Dodaj do ulubionych

Uratowany przez esesmana

01.03.11, 15:38
Wojna może i jednoczyć narody.

Brutalne rozkazy z góry, i decyzje ryzyka jednostek.

Nie wszyscy Ukraińcy i Polacy wrócili do swej starej ojczyzny.
Wielka część została na zachodzie Niemiec.

Dużo tych którzy stamtąd wróciły do Polski,
miało i utrzymywało dobre stosunki z Niemcami,
przez wymianę poczty a i później odwiedzin.
Obserwuj wątek
    • art.usa Mało kto wie, część Nidersaksów była po II wojnie pod Polską okupacją 01.03.11, 17:23
      Zachodnia części Nidersaksów była pod polskim Rekstrytem wojskowym
      po II wojnie.
      Polacy nie dali się polubić, jako pierwsze wysiedlili całą wieś (gminną)
      i zrobili się do aljańskich królów.

      Jak swego czasu wyczytałem, przez Polski ucisk
      nikt Polaków w całych Nidersachsach tam do dziś nie lubi.
      • pyry_na_frytki I dobrze.Może mieli jeszcze dziękować?A sprawa z 04.03.11, 15:19
        SS-mannem ciekawa...
        • art.usa Re: I dobrze.Może mieli jeszcze dziękować? Nie, pokazać swą kulturę. 04.03.11, 16:31
          jako wyższość swego narodu.

          pyry_na_frytki napisał:

          > SS-mannem ciekawa...

          Dziękować?
          Nie ale pokazać kulturę.
          Bo kultura człowieka, to jest świadectwo jego wyższości.

          Bo coś wygrane siłą zbiorczą i praktykowanie systemu byłego dyktatora
          jak ucisk swego byłego wroga,
          jest tylko świadectwem niższych instynktów
          jak bezprawie i zemsta zwycięzcy.

          A to nie jest dumnego Polaka zwierciadło.
          • rydzyk_fizyk Peter chronił własny inwentarz 04.03.11, 20:22
            co w tym dziwnego!?
            • maaac Re: Peter chronił własny inwentarz 07.03.11, 15:34
              Biorąc pod uwagę, że wszyscy już liczyli godziny do wkroczenia Amerykanów?
              Prędzej bym powiedział, że raczej inwestował w swoje ocalenie.
              Może sumienie go ruszyło po tym co robił na Wschodzie?
              Może się zżył z nimi co prawda jak z "inwentarzem" ale nie na zasadzie "dbania" bo jak wyżej wspomniałęm inwentarz za chwilę miał szansę dac nogę tylko odruchowo?
              • noducks historia wg. michnika 10.03.11, 11:41
                dobrzy esesmani ratujacy Polakow i zli Polacy, zabijajacy niemcow czy zydow jak w ksiazkach grossa. no ale niemcy juz dawno okupili sie izraelitom
                • maaac To historia według idiotów. 10.03.11, 12:58
                  Jak idiota przeczyta JEDNĄ historię o Niemcu, który uratował Polaka to zaczyna twierdzić, że Michnik pisze, że WSZYSCY Niemcy ratowali Polaków.

                  Jak idiota przeczyta, że CZĘŚĆ Polaków zabijała Żydów (albo doprowadzali do ich śmierci, albo ich okradali) to twierdzi że Michnik (Gross czy ktokolwiek) twierdzi, że tak robili WSZYSCY.

                  No bo w głowie idioty nie może się pomiesić, że:

                  1. Spora grupa Polaków ratowała Żydów, ale i równie spora ich wydawała, jednak jedni i drudzy stanowili mniejszość, większość, ze strachu, z braku serca, z różnych powodów udawała, że w ogóle o sprawie nie wie, że ich nie ma i należy im dać spokój.

                  2. To że większosć Niemców i Austryjaków poparła Hitlera jak nie czynnie to biernie nic nie robiąc by morderców odsunąć od władzy nie oznacza, że WSZYSCY tak robili. Nie dociera, że nawet jak popierali to nie musieli zgadzać się na wszystko.

                  Bo idiota sądzi, że świat musi być czarno-biały. Idiota nie może zrozumieć, że świat nawet nie ma różnych odcieni szarości ale jest wręcz kolorowy i kolory zależą również od czasu i okoliczności.
                  Nawet ten sam człowiek (nie mówiąc o grupie ludzi) nie jest wiecznie aniołem lub diabłem czy czymś pomiędzy. Jego zachowanie może być zmienne nie tylko od okoliczności ale i dnia.
                  • curhsa Re: To historia według idiotów. 10.03.11, 13:34
                    Niedługo michnik bedzie pisal ze Polska napadla na niemcy
                    • maaac Re: To historia według idiotów. 10.03.11, 13:52
                      Nie. Niedługo to ogłosicie jak Michnik przedstawi hitlerowską propagandę wyraźnie piszac, że to hitlerowska propaganda.

                      No ale idiota antymichniczy będzie miał pożywkę do dalszego tokowania swoich idiotyzmów.
                    • unhappy Re: To historia według idiotów. 10.03.11, 13:55
                      curhsa napisał:

                      > Niedługo michnik bedzie pisal ze Polska napadla na niemcy

                      Bardzo mądra i wartościowa wypowiedź. Chcesz plusa?
              • art.usa Re: Peter chronił własny inwentarz: Stalin zlikwidował swego syna. 10.03.11, 16:01
                Bo dał się wżąć do niewoli, podobnie robiono z resztą narodu.

                maaac napisał:

                > Biorąc pod uwagę, że wszyscy już liczyli godziny do wkroczenia Amerykanów?
                > Prędzej bym powiedział, że raczej inwestował w swoje ocalenie.
                > Może sumienie go ruszyło po tym co robił na Wschodzie?
                > Może się zżył z nimi co prawda jak z "inwentarzem" ale nie na zasadzie "dbania"
                > bo jak wyżej wspomniałęm inwentarz za chwilę miał szansę dac nogę tylko odruch

                Gdybyś przeczytał to byś wiedział,
                że ten SSmen się później przed Amerykanami dłuższy czas krył.

                "Inwentarz" Każdy "musiał" brać pomoc.
                Ukraińcy i Polacy, nie chcieli wszyscy wracać do swe przez Rosjan i pod Rosyjską knutą
                wyzwolonego kraju.

                Wszyscy Rosjanie i Ukraińcy którzy przeżyli niewolę,
                jeżeli byli nie od razu rozstrzelani przez swych wyzwolicieli,
                to w ojczyźnie byli wywożeni na Syberię i likwidowani.
                Czy Polacy po powrocie z pracy w Niemczech, mogli po wojnie w Polsce robić karierę,
                nie mogę potwierdzić.
      • minkat Re: Mało kto wie, część Nidersaksów była po II wo 10.03.11, 17:02
        To sie nazywa Dolna Saksonia.

        Nigdy sie tam nie spotkalam z nielubieniem mnie za pochodzenie.
        • art.usa Re: Mało kto wie, część Nidersaksów była po II wo 10.03.11, 21:16
          minkat napisała:

          > To sie nazywa Dolna Saksonia.
          >
          > Nigdy sie tam nie spotkalam z nielubieniem mnie za pochodzenie.

          Masz niestety rację.
          Mnie przeszkadzał napis przed wejściem do Aldika
          po Polsku: Jakoś ( trochę czasu temu)
          pieniędzy w kasie nie przetrzymujemy czy podobnie.
          Nie wytrzymałem i zapytałem jak często napadają na was Polacy?
          Wytłumaczył mi starszy facet o okupacji Polaków alianckich i temu uprzedzenie
          albo napis w mowie okupanta, bo inaczej nie wiedzieli?.

          Jestem liberalny, ale to była dla mnie prowokacja.
    • ajakzupa nareszcie 02.03.11, 23:12
      No, nareszcie Polaki zarzynają swą lukrowaną historię: diamenty, z których strzelali do wroga itp. dyrdymały.

      Sprawa jasna: Polaki gorsze od esesmanów. Hitlerowcy, śmiało podnoście głowy!
      • erte2 Re: nareszcie 02.03.11, 23:41
        ajakzupa napisał:

        No, nareszcie Polaki zarzynają swą lukrowaną historię: diamenty, z których stelali do wroga itp. dyrdymały.
        Sprawa jasna: Polaki gorsze od esesmanów. Hitlerowcy, śmiało podnoście głowy!


        Niczego z tego artykułu nie zrozumiałeś. Jesteś jednak głupszy niż Suski i Fotyga razem wzięci.
        • ajakzupa Re: nareszcie 02.03.11, 23:48
          Natomiast ty jeden jesteś mądry jak 1010 Einsteinów.

          Ps. Upraszam uprzejmie porównywać mnie do buta, a ściślej: buta Rydzyka. Jestem 1111 razy głupszy od tego buta.
          • erte2 Re: nareszcie 03.03.11, 01:39
            ajakzupa
            Tylko 1111 razy ? Masz zbyt wysokie mniemanie o soboe. Więcej pokory !!
            • dassein Re: nareszcie 03.03.11, 02:16
              Gnauck z Die Welt bylby zadowolony: dzieki Grossowi wiemy, ze Polacy niesamowicie sie oblowili na zydowskim nieszczesciu, a dzieki Bartoszewskiemu wiemy dzis, ze Polacy podczas wojny najbardziej bali sie samych siebie. Teraz zas - aby juz wszystko bylo jasne - przyszla pora na pointe: SSmanni ratowali Polakom zycie. Przed kim? No, przed nazistami. Kim byli nazisci? Chyba Polakami, tak na pewno. Gross juz pisze o tym nastepna ksiazke! Agora ja wyda.
              • moccobaron Re: nareszcie 03.03.11, 09:25
                dassein, nie wiem ile masz lat, mam nadzieję mało. Gdybyś jednak był dojrzałym intelektualnie człowiekiem to tylko ci współczuć! Jeśli człowiek widzi drugiego człowieka tylko przez narodowość lub religię to właśnie wjeżdża w tory nazizmu, komunizmu itp gó...nie, czyli jesteś na tej drodze. Więc czym się od nich różnisz? tym że jesteś polakiem, akurat to, to czysty przypadek. Zajmij się troszkę filozofią, jeśli twój umysł jest do tego zdolny, to poszerza horyzonty i pozwala dostrzec, że w każdym narodzie świata są tacy, którzy mają wgrawerowaną swastykę w mózgu. Z tym da się walczyć. Życzę powodzenia.
                • rodzaj_konta Re: nareszcie 03.03.11, 17:36
                  moccobaron napisała:

                  > dassein, nie wiem ile masz lat, mam nadzieję mało. Gdybyś jednak był dojrzałym
                  > intelektualnie człowiekiem to tylko ci współczuć! Jeśli człowiek widzi drugiego

                  Argumentum ad personam, czyli brak argumentów merytorycznych, czyli dassein ma rację w sporzez z moccobaron.
                  • unhappy Re: nareszcie 10.03.11, 13:49
                    rodzaj_konta napisał:

                    > Argumentum ad personam, czyli brak argumentów merytorycznych, czyli dassein ma
                    > rację w sporzez z moccobaron.

                    Znaczy się jeden Polak gwałciciel oznacza, że wszyscy Polacy to gwałciciele? Uhh... jak ten dassein daje radę czytać kronikę kryminalną :D

                    A co do meritum - nie, nie ma racji a użycie przez kogoś argumentu ad personam właśnie nic do dyskusji nie wnosi. O racji nie decyduje :D
                    • rodzaj_konta Re: nareszcie 12.03.11, 18:22
                      > A co do meritum - nie, nie ma racji a użycie przez kogoś argumentu ad personam
                      > właśnie nic do dyskusji nie wnosi. O racji nie decyduje :D
                      >

                      Zgadza się powinno być "...wygrywa dyskusję z... co nie znaczy że ma obiektywną rację"
                      I tu zaczyna się dyskusja o obiektywności racji ;))))
            • ajakzupa Re: nareszcie 03.03.11, 09:12
              Proszę bardzo: jestem głupszy od buta Rydzyka o 11111111111111111111111111111111111111111111111111111111111111111111 razy.

              Ale nawet gdyby tę liczbę podnieść do sześcianu, to i tak wolę być skończonym głupcem, niż mieć choćby jedną bilonową cząstkę twego geniuszu.
              • ku.ku.lka Re: nareszcie 03.03.11, 13:51
                To dziecinada...Jesteś na etapie gimnazjum lub liceum...lektura tak na świeżo...

                I co wygrałeś w zabawie na licytację? Zadowolony?
                • ajakzupa Re: nareszcie 03.03.11, 14:53
                  Jestem na etapie powijaków.
                  • lks17 Re: nareszcie 11.03.11, 12:04
                    raczek w powijakach - ino z główka kiepsko
      • jarek_z_pisuaru Re: nareszcie 03.03.11, 10:30
        A kto to są "Polaki"?
        • ajakzupa Re: nareszcie 03.03.11, 11:24
          Zapytaj się lepiej papieża z tekstu J. Słowackiego pt. "Kordian".

          Tak tenże papież powiedział do Kordiana: „Niech się Polaki modlą czczą cara i wierzą...".
      • ku.ku.lka Re: nareszcie 03.03.11, 13:55
        Teraz do rzeczy...
        Pisząc Polaki odżegnujesz się od polskości czy nie (w nawiązaniu do cytatu z Kordiana)?
        Co jest dyrdymałą?
        Przeżyłeś choć jedną chwilę kiedy mógłbyś zginąć? Nie chodzi mi o rażenie prądem z komptera czy ze słuchawek do iPoda?
        A ta odezwa to co to ma być? Kolejny idiota wierzący, że Polacy są zawsze cacy?
        Kiedy właściwie pisać, że jest inaczej? Miłosz jak się ośmielił to PiS z Radiem Maryja odsądzili go od czci i wiary.

        Czy to się nie nazywa zadufanie i brak zdrowego rozsądku?
        • ajakzupa Re: nareszcie 03.03.11, 14:56
          Boję się ciebie, Polaku.
    • sedaluk Uratowany przez esesmana 02.03.11, 23:25
      Przymusowych robotnikow z wschodu karano automatycznie na smierc za zaciazanie nieletnich.
      W innych przypadkach stawiano kobiety przed wyborem-albo zezna, ze zostala zgwalcona-
      wtedy ujdzie karze a jego wieszaja, albo oboje do KC-tu. Nie raz dziewczyny wybieraly
      Ravensbrück.
      • zigzaur Re: Uratowany przez esesmana 10.03.11, 13:21
        W Wehrmachcie było tak. Jeśli żona frontowego żołnierza puściła się z zwangarbeiterem (robotnikiem przymusowym, przeważnie jeńcem), to dowódca wzywał do siebie żołnierza i dawał mu 5 minut czasu na decyzję: przebaczyć czy żądać ścigania.
    • trajkotek a jednak, Niemcy nie byli najgorsi ... 02.03.11, 23:29
      Zdzisław mówi: - To nieprawda, że przed śmiercią całe życie przelatuje ci przed oczami. Nie wspominałem ani matki, ani dzieciństwa, nic. W głowie miałem kompletną pustkę. Cała krew odpłynęła, byłem jak z kamienia. - no, skoro nie "przeleciało" - to był znak, że nie umrze wtedy ... i przeżyl!!!
    • sedaluk Uratowany przez esesmana 02.03.11, 23:47
      Ten przypadek tylko ukazuje, jakimi panami zycia i smierci byl SS. Nawet jednonogi 21-latek..
      W ostatnich miesiacach wojny mordowali bezlitosnie za byle blahostki. Zolnierz poza oddzialem i
      bez rozkazu byl natychmiast wieszany. Drogi na Berlin nazywano Alejami Wisielcow.
    • dr_pitcher Uratowany przez esesmana 02.03.11, 23:58
      tylko dlaczego podziekowal dopiero po 60 latach?
    • antropoid Uratowany przez esesmana 03.03.11, 00:09
      Na koniec wojny to już niejeden spuszczał w klopie ideologię Herrenvolku i zgrywał aniołka dla ratowania własnej skóry. Ciekawe, czy 3 lata wcześniej - kiedy propaganda sukcesu III Rzeszy jeszcze w pełni neutralizowała szare komórki większości jaj obywateli, stać by było esesmana na to "miłosierdzie"...
    • q-ku wzruszyła mnie twoja historya 03.03.11, 00:30
      tym niemniej, gdybym miał okazję wtedy tam być i wydawać wyroki, ręka by mi nie drgnęła w przypadku tego esesmana

      najchętniej bym go widział wysłanego do Rosji na obóz kondycyjny
      i wszystkich jego kolegów
    • art.usa Uratowany, pytam kto to wymyślił 70 lat powojnie, 03.03.11, 01:50
      Gazeta Kłamców.
      świat ślepców.
      Pisma blisko 70 lat po wojnie świadczą o chorobie psychicznej szefa.
      tej gazety.

      Podpisano.
      Artur J.
    • klara2010 Uratowany przez esesmana 03.03.11, 03:49
      Ekstremalne warunki, jakie tworzy wojna stwarzają niepowtarzalne okoliczności do ujawniania "prawdziwej" natury człowieka. Często mogą być to postawy zaskakujące siebie samego. Historia tutaj opisana kolejny raz pokazuje, że są ludzie i ludziska w każdym narodzie i jak demagogiczna, imperialistyczna polityka szaleńców może zmienić losu milionów, wpłynąć na ich myślenie i reagowanie. Jak z normalnych ludzi można zrobić zbrodniarzy. Jedno jest pewne , należy robić wszystko, żeby szaleńcy nie dostawali się do władzy, wszelkie szowinistyczno-nacjonalistyczne zapędy powinny być kontrolowane i bojkotowane w zarodku. Jeszcze jedna uwaga się nasuwa, że wszelkie generalizowanie prowadzi do błędu (typu Niemcy są źli, Polacy dobrzy, Żydzi cwani, Francuzi dobrymi kochankami, Szkoci oszczędni, etc.).
      Utrzymywanie bardzo jednostronnego przekazu na temat zachowań ludzi (wszystko jedno, z której strony) prowadzi do alienacji, buduje nieufność, brak kontaktów w wielu istotnych sferach, a w konsekwencji napięcia. Tak jak mur chiński, broniąc zdobyczy chińskiej myśli, przyczynił się do zacofania i w gruncie rzeczy upadku wielkich Chin. Przyjazna wymiana, życzliwe spojrzenie na tych "drugich", odrzucenie zaciekłości, jest jedyną drogą do pokojowego, satysfakcjonującego życia jednostek i społeczeństw. Oczywiście bez infantylizmu, tam gdzie trzeba to należy rozliczać, domagać się uczciwych i fair układów itd.
      Historia tego artykułu budzi na pewno zdrową refleksję w wielu aspektach.
      Pozdrowienia dla bohaterów tego reportażu.
      • kamyk_wj Re: Uratowany przez esesmana 03.03.11, 11:09
        Dzięki Ci, dobra kobieto.
        Czytając posty postanowiłem napisać właśnie coś takiego, co Ty napisałaś. Skoro już jednak jest, to przytoczę dwie historie wojenne mojej babci. Krótkie.
        Jedna z 42 roku.
        Babcia przechowywała nad chlewikiem Żyda, który uciekł z pobliskiego obozu pracy. Sprawa się wydała, trafiła na Gestapo. Była bardzo brutalnie przesłuchiwana (połamane ręce, wybite zęby itd). Jednak jeden z getapowców, którzy ją zaaresztowali szepnął jej: mów, że nie wiedziałaś, że to Żyd. Babcia trzymała się tej wersji i to uratowało jej życie.

        Druga z 45 roku.
        We wsi stacjonowali Rosjanie, a u babci kwaterował młody oficer.
        Pewnej nocy żołnierze postanowili zrobić sobie imprezę z córkami mojej babci i dobijali się do drzwi. Ten żołnierz, który u babci stacjonował, akurat wracał z jakiejś narady. Wyciągął pistolet i zaczął strzelać do żołdaków. Uciekli.

        Dzięki babci (no i własnym obserwacjom z życia w różnych krajach) wiem, że nie ma złych nacji. W każdej zdarzają się ludzie podli, poczciwi i szlachetni. Co więcej, ta sama osoba w różnych sytuacjach może się zachować raz szlachetnie a raz podle.
        Wojna to najgorsze paskudztwo, bo potrafi wyciągnąć z człowieka głęboko ukryte zło.
        Dziękujmy Bogu, że nie wystawił nas na takie próby. Kto wie, jak byśmy je przeszli.
        • maaac Re: Uratowany przez esesmana 03.03.11, 12:34
          Mój wujek urodził się gdy jego rodzice byli na robotach w Niemczech gdzieś w okolicach Berlina. Jego matka z okazji porodu dostała roczny urlop od pracy. Nie wiem czyja to była decyzja ale mieszkała "u bauera" nie pracując.
          Po wojnie dość długo jego rodzina utrzymywała kontakt z tymi Niemcami. Nie mieli personalnie do tych ludzi pretensji. Nawet na chrzest wujka sprowadzili z dość daleka (teren był bardziej protestancki) księdza katolickiego.

          Dokładnie tak jak piszesz "W każdej zdarzają się ludzie podli, poczciwi i szlachetni." Trzeba się tylko modlić by mieć do czynienia z tymi dobrymi, a nie złymi. By sprawę jeszcze skomplikować ci sami ludzie w zależności od okoliczności mogą się różnie zachować. Jak ostatni dranie, a kiedy indziej jak bohaterowie.

          Nie zmienia jednak to faktu, że Niemcy jako naród poparli Hitlera i w sposób zdecydowany mu się nie sprzeciwili. Tak samo też mieszkańcy Austrii choć dziś kreują się na ofiary (jako zbiorowośc). To jednak nie zmienia z kolei (to względem głupców co mówią że hitlerowcy/naziści to nie naród) faktu, że to nie przynalezność do narodu niemieckiego powodowała aktywny, dobrowolny i świadomy udział w mordach ale wyznawanie pewnej ideologii. Wyznawcami jej byli nie tylko Niemcy ale i Austriacy, a także przedstawiciele innych narodów pod warunkiem że "Prawdziwi Aryjczycy" zgodzili się ich włączyć do swojego grona (bo pewne mikre grupy Polaków jako zbiorowości też chciały, ale Niemcy się nie zgodzili).
        • art.usa Re: Zdaje się popełniłem gruby błąd krytykując GW "Przepraszam" 04.03.11, 11:06
          Czasem myślę, boże wojna to niedługo sto lat a oni wiecznie tym żyją.
          Jest jeszcze pewna grupa ludzi która tym żyje, co prawda z opowieści
          ale..........

          Na szczęście najczęściej się pisze tylko dla siebie,
          reszta to puste wołanie w puszczy.

          Kamyk_wj napisał.

          Bardzo interesująca historia.
          Złote serce Szyndla, to z pewnością nie jedyny przypadek.

          Rozkaz z góry jest najważniejszy,
          widzimy to dziś wojna domowa w Libii i Kadafi.
          Kto rozkazu nie wykonuje, jest przeciw i będzie rozstrzelany.
    • baba_w_oknie Uratowany przez esesmana 03.03.11, 09:28
      SS is great!
    • puuchatek Uratowany przez esesmana 03.03.11, 09:59
      dr_pitcher napisał:

      > tylko dlaczego podziekowal dopiero po 60 latach?

      Przeczytaj uważnie komentowany tekst - tam jest odpowiedź na Twoje pytanie.

      art.usa napisał:

      > Pisma blisko 70 lat po wojnie świadczą o chorobie psychicznej szefa.

      Następny który czytać nie umie. W tekście jest jasno napisane, że historia była opisywana wcześniej.

      klara2010 napisała:

      > Ekstremalne warunki, jakie tworzy wojna stwarzają niepowtarzalne okoliczności d
      > o ujawniania "prawdziwej" natury człowieka. (...) Jedno jest pewne , należy robić wszyst
      > ko, żeby szaleńcy nie dostawali się do władzy

      Święte słowa.
      • rodzaj_konta Re: Uratowany przez esesmana 03.03.11, 17:56
        puuchatek napisał:
        >
        > klara2010 napisała:
        >
        > > Ekstremalne warunki, jakie tworzy wojna stwarzają niepowtarzalne okoliczn
        > ości d
        > > o ujawniania "prawdziwej" natury człowieka. (...) Jedno jest pewne , nale
        > ży robić wszyst
        > > ko, żeby szaleńcy nie dostawali się do władzy
        >
        > Święte słowa.

        Oj święte.
        "We wrześniu 1939 roku komunistyczna bojówka z sąsiedniej Brzostowicy Wielkiej składająca się z żydowskich i białoruskich towarzyszy oraz okolicznych bandziorków uzbrojonych w siekiery i kosy napadła na dwór i wieś, „mordując całą polską ludność tej miejscowości”. Ofiary przed śmiercią straszliwie torturowano, nie wyłączając niepełnosprawnej hr. Ludwiki Wołkowickiej, co opisał też i prof. Krzysztof Jasiewicz."
        [Marek Chodakiewicz, Złoto ze zwłok, Uwarzam Rze]

        Ani z tego nie wynika, że Żydzi biegali i mordowali przez cała wojnę, ani z historii w artykule nie wynika, że niemcy, a szczególnie SS byli cacy. Kolejny nieistotny historycznie fakt wykorzystywany w bieżących rozgrywkach i manikulacjach.

    • trajkotek życie jest piękne 03.03.11, 17:01
      - jest taki film, coś w rodzaju komedii o obozie koncentracyjnym ... pokrzepiające!
      Można wymordować pól narodu, na koniec ocalić jedno życie i ludzie się wzruszają dobrocią, życie jest piękne ...
      Ech, ci wspaniali Niemcy - nie to, co Polacy, nawet gdy się bronili, byli mordercami
    • rodzaj_konta Nie ruszać moich narzędzi 03.03.11, 17:44
      "Z domu po drugiej stronie drogi ktoś krzyknął: - Stać! Nie strzelać! To są robotnicy mojego ojca."

      Chciał ratować LUDZI czy AKTYWA RYCHOME/NARZĘDZIA ojca?
      W ogóle widział w nich ludzi czy tak mysl nawet mu nie przyszła do głowy?

      Poniżej jak się niemce poróżnili i niszczyli sobie nawzajem zabawki / żydów.

      "Feralny dzień nadszedł w czwartek (tzw. "czarny czwartek"), 19 listopada 1942 r., około południa. Pisarz prawdopodobnie szedł do Judenratu po chleb na drogę — miał najbliższej nocy uciekać z getta do Warszawy. Natrafił na tzw. "dziką akcję" gestapowców, mordujących Żydów na ulicy w odwecie za postrzelenie jednego z Niemców. Schulz został zastrzelony na skrzyżowaniu ulic Mickiewicza i Czackiego. Według innej wersji wydarzeń związanych ze śmiercią Schulza nie cierpiał on głodu w getcie ani nie musiał iść po chleb. Stał jedynie na ulicy i nie został zastrzelony, jak twierdzono, przypadkowo, a celowo, dwoma strzałami w tył głowy. Zabójcą miał być oficer niemiecki Karl Günther, któremu Landau zastrzelił wcześniej protegowanego, dentystę Löwa. Miał to być więc akt zemsty, wyrównanie porachunków obu rywalizujących hitlerowców (tę wersję powiela piosenka Salonu Niezależnych)."

      Własność rzecz święta i tylko właściciel niemiec może strzelać w potylicę.




    • kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna ktoś uwierzył w tę zmichniczoną bajeczkę ? 03.03.11, 21:50
      ktoś uwierzył w tę zmichniczoną bajeczkę ?

      Pewnego dnia Zielony Kapturek zgubił się w lesie ale wilk go znalazł i zaprowadził do babci.
      Dał mu jeszcze w prezencie grzyby i jagody.


      To zmichniczona wersja historii według michnika. Uwierzyliście :) ??? Cha cha !!! Prima aprilis.
      • maxaue Re: ktoś uwierzył w tę zmichniczoną bajeczkę ? 03.03.11, 22:09
        Bierz pół kolego, koniecznie bierz pół. Pamiętaj cholera, że mocny szajs teraz sprzedają. Nie będzie cię tak trzepać.
        • posca Re: ktoś uwierzył w tę zmichniczoną bajeczkę ? 04.03.11, 00:01
          Wyborcza sama sobie jest winna. Gazeta chce mieć "rząd dusz", chce kształtować opinię publiczną. Skoro więc zamieszcza artykuł o małżeństwie homoseksualnym pary heteroseksualnej (małżeństwo lesbijki i transseksualisty- artykuł moim zdaniem miał sprawdzić, jakie brednie Wyborcza może swoim czytelnikom wcisnąć), to nic dziwnego, że w artykule o esesmanie ratującym Polaków, czytelnicy doszukują się drugiego dna, boją się (przynajmniej tak jest w moim przypadku), że Wyborcza ma zamiar relatywizować historię. Sam nie wiem, jak potraktować to opowiadanie. Z jednej strony jest to relacja naocznego świadka, który widział upadek hitlerowskich Niemiec. Rozumiem, że jest to artykuł- wspomnienie zamieszczone w gazecie, więc nie ma tutaj miejsca na analizę tekstu jako źródła. To, czego mi zabrakło, to informacja, czym było SS.Teoretycznie wszyscy w Polsce powinni wiedzieć, że byli to zbrodniarze. W rzeczywistości z tą wiedzą może być różnie. W księgarniach można dostać książki o dzielnych żołnierzach Himmlera i nieludzkich Sowietach, czy okrutnych żołnierzach gen. Maczka [!].
          • antropoid Re: ktoś uwierzył w tę zmichniczoną bajeczkę ? 04.03.11, 00:20
            posca napisał:

            > Wyborcza sama sobie jest winna. Gazeta chce mieć "rząd dusz", chce kształtować
            > opinię publiczną.

            Jeśli to ma być zarzut, to jest głupi. Znasz jakąś, która nie chce?
            • posca Re: ktoś uwierzył w tę zmichniczoną bajeczkę ? 04.03.11, 01:21
              Tak, to jest zarzut. Wyborcza ma zbyt duże aspiracje polityczne. Nie chcę też Michnika w roli szarej eminencji.
              • maxaue Re: ktoś uwierzył w tę zmichniczoną bajeczkę ? 04.03.11, 11:47
                Na to jest proste remedium - nie kupuj, nie czytaj w internecie, nie dawaj zarabiać. Stękanie na forum niewiele pomoże. A historii nie da się relatywizować. Historia jest jak koń - każdy widzi jaka jest. I każdy sobie ją interpretuje po swojemu.
                • rodzaj_konta Re: ktoś uwierzył w tę zmichniczoną bajeczkę ? 04.03.11, 13:47
                  maxaue napisał:

                  > Na to jest proste remedium - nie kupuj, nie czytaj w internecie, nie dawaj zara
                  > biać. Stękanie na forum niewiele pomoże. A historii nie da się relatywizować. H
                  > istoria jest jak koń - każdy widzi jaka jest. I każdy sobie ją interpretuje po
                  > swojemu.

                  ???????????????????????????????

                  Mało co daje sie tak zrelatywizować jak historia!
                  Historyczny koń jest taki jak opowieść o koniu i zapiski o nim. Zależy od tego czyje zapiski czytamy i opowieści słuchamy.
                  A już od zawsze wiadomo to co napisał Orwell, "kto kontroluje przeszłość, ten kontroluje przyszłość".
                  Dlatego mądre (co nieznaczy że dobre i sprawiedliwe) narody tak pilnują, żeby historia, była ich historią.
              • antropoid Re: ktoś uwierzył w tę zmichniczoną bajeczkę ? 05.03.11, 02:11
                Masz prawo nie chcieć, ale czy jesteś pewien, że on ma takie aspiracje? Ja np. nie życzę sobie jako szarej eminencji Rydzyka, a co do jego aspiracji w tym względzie wątpliwości mieć nie można, co więcej - on już nią był w latach 2005-2007 i każde dojście do władzy Kaczyńskiego z tym się wiąże, a to już jest nie do przyjęcia.
            • michal.b09 Re: ktoś uwierzył w tę zmichniczoną bajeczkę ? 07.03.11, 16:32
              Na przykład "Nasz Dziennik " nie chce mieć "rządu dusz"!
              • maaac Re: ktoś uwierzył w tę zmichniczoną bajeczkę ? 10.03.11, 11:09
                Nie chce? Bo?
                A GW chce bo?

                Skąd takie opinie, że jedni chcą, a inni nie chcą?
          • michal.b09 Re: ktoś uwierzył w tę zmichniczoną bajeczkę ? 07.03.11, 16:39
            Nie oceniam, ale ten "uczciwy esesman" czuł za plecami oddech Amerykanów i ratował w ten sposób swoją a nie polską skórę, bo odwet w tych warunkach na pewno byłby krwawy.
    • coondelboory Pora na bajania o dobrych esesmanach 04.03.11, 09:27
      Najwyraźniej bajania o dobrych Niemcach z poświęceniem ratujących Żydów z łap faszystów już się nieco osłuchały, teraz będziemy słuchać bajek o Dobrych Esesmanach...
      Dla równowagi jako złych, głupich, chciwych i krwiożerczych przedstawi się Polaków - w końcu to przecież w Polsce dokonałsię Holokaust, a polscy adwokaci nie bronili Żydów przed wywiezieniem do Auschwitz

      C.
    • princealbert tak to jest 04.03.11, 10:23
      czlowiek nigdy nie jest zly lub dobry, to jego czyny w okreslonym czasie sa zle lub dobre.

      A zycie toczy sie dalej.
    • jag66 Nie chciał mówic co robił na wschodzie 04.03.11, 18:23
      pewnie że nie chciał mówić, bo czym miał się chwalić? może był tam:
      www.deathcamps.org/occupation/ponary.html
      albo może dzielnie służył tu
      www.deathcamps.org/occupation/einsatzgruppen.html
      itd itp
      możliwości miał wiele.
      Co nie znaczy że i wśród nich nie trafiali się ludzie z ludzkimi odruchami. Niestety zbyt rzadko.
      • ka-mi-la789 Re: Nie chciał mówic co robił na wschodzie 10.03.11, 14:26
        Wielu Niemcom właśnie pobyt na froncie wschodnim odwrócił poglądy o 180 stopni. Moja babcia została uratowana przez oficera Wehrmachtu, któremu udało się przeżyć Rosję. Wcześniej inny Niemiec wyrwał jej siostrę spod lufy żandarma (ten akurat na froncie wschodnim nie był, po prostu nienawidził Hitlera). A oddział AK, w którym służył dziadek, został zadenuncjowany przez Polaka. Czyli opowiastki o świętych Polakach i Niemcach ex definitione zbrodniarzach można o kant dupy potłuc. Po obu stronach byli jedni i drudzy.
    • art.usa Wspomnienie jest rajem, z którego nas nikt nigdy nie wygna 05.03.11, 12:39
      Po wojnie jest zawsze dużo bohaterów, i jeszcze więcej przestępców.
      Bo wojna to jest akt przemocy.
    • michal.b09 Uratowany przez esesmana 07.03.11, 14:17
      Łyżka cukru nie zmieni smaku beczki dziekciu.
      • maaac Re: Uratowany przez esesmana 07.03.11, 15:26
        pl.wikipedia.org/wiki/Dziegie%C4%87
        Dziegieć - dziegciu
        No i powiązanie przysłowiowe istnieje nie pomiędzy dziegciem i cukrem, a dziegciem i miodem. Tyle głupiego czepialstwa.

        Tak. Jeden porządny SS-man, ba tak naprawdę jeden porządny gest SS-mana nie zdejmuje z tej jednostki odium morderców. Tak nie jest, nie powinno być i mam nadzieję, że nie będzie.
        Jednak ta historia może nas uczyć czegoś innego:
        - nigdy nie wiadomo, kiedy z najmniej spodziewanej strony dostaniemy pomoc,
        - należy być bardzo ostrożnym oceniając kogoś po jego przynależności do jakiejś grupy ludzi, w większości taka ocena może być słuszna ale... można skrzywdzić porządego człowieka (jak to nie jest decyzja typu przeżyję albo on albo ja, warto dać mu szansę)
        • michal.b09 Re: Uratowany przez esesmana 07.03.11, 16:23
          A czy czepianie się błędu literowego nie jest czasem"czepialstwem"?. Trzeba było oprócz Wikipedii wyciągnąć z szuflady cały zestaw słowników i encyklopedii jaki masz w posiadaniu. Posługując się cukrem miałem na myśli "coś słodkiego" i w tym przypadku nie ma znaczenia czy to jest miód czy cukier. I tyle na temat twojego "mądrego" czepialstwa.
          mondobel
          • maaac Re: Uratowany przez esesmana 10.03.11, 10:42
            :)
            Ależ doskonale zdawałem sobie sprawę, że to co JA zrobiłem to czepialstwo.
            Od razu nazwałem je też głupim bo odnosiło się do formy nie treści. Tyle, że nie wytrzymałem by nie sprostować. Związek frazeologiczny jest między dziegciem, a miodem - nie cukrem. Należy go tak pozostawić. Napisanie k zamiast g to też nie literówka (te dotyczą liter blisko położonych lub zamiany ich kolejności w zdaniu), a nieznajomość słowa lub dysgrafia.

            Rozumiem merytoryczne przesłanie twojego tekstu i się z nim zgadzam.

            Coś taki drażliwy? Nie wolno cię w ogóle krytykować? Nawet jak krytykujący z góry twierdzi, że ta krytyka jest "czepialska"?
    • mmena Uratowany przez esesmana 10.03.11, 10:07
      "Zanim Polacy wyszli na drogę, ubrali najgorsze ubrania."

      W co je ubrali?
    • konrad.ludwik02 Może to nieszczęście jakie dotknęło ... 10.03.11, 10:38
      Może to nieszczęście jakie dotknęło tego młodego SS-mana, go odmieniło?
      Miałbym też uwagę techniczną: SS-mani nie mieli pod pachą wytatuowany znaczek SS, lecz swoją grupę krwi! Wycięcie tatuażu żyletką raczej bezsensowne - pozostawała charakterystyczna blizna ...
    • felicjan15 Do zbrodniczej formacji SS szli ochotnicy 10.03.11, 10:53
      Na wschodzie być może zabił kilkaset ludzi. Artykuł mówi o rodzinnej miejscowości esesmana, sytuacja była inna. A do SS szli ochotnicy.
      • zigzaur Re: Do zbrodniczej formacji SS szli ochotnicy 10.03.11, 13:26
        Szli na ochotnika z takiej oto przyczyny:

        W Wehrmachcie była fala, w SS jej nie było.
        • swarozyc Re: Do zbrodniczej formacji SS szli ochotnicy 10.03.11, 14:09
          zigzaur napisał:
          Szli na ochotnika z takiej oto przyczyny:
          W Wehrmachcie była fala, w SS jej nie było.
          ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
          Fala czego, antysemityzmu?
          :-)
    • nwowatch Dobry esesman i źli, tępi, ksenofobiczni Polacy. 10.03.11, 11:36
      Tak sobie pomyślałem co będzie w artykule przed przeczytaniem. Przeczytałem. Faktycznie.
      • art.usa Re: Dobry esesman i źli, tępi, ksenofobiczni Polacy) prędzej ty. 10.03.11, 15:46
        nwowatch napisał:

        > Tak sobie pomyślałem co będzie w artykule przed przeczytaniem. Przeczytałem. Fa
        > ktycznie.

        No i?
        Tak z ciekawości,
        gdzie masz bule?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka