Dodaj do ulubionych

Jak lądował Jak-40

03.03.11, 09:03
To znaczy, ze Kapitan Protasiuk tchorzliwie nie wyladowal w Smolensku, nie ratujac zycia polskiej delegacji.
Oj Dzierzynskij, ty Dzierzynskij...
Obserwuj wątek
    • centurionone Czy naprawdę jesteśmy tak głupi????? 03.03.11, 13:22
      Gosiewski i Karski zgnoili Polskiego pilota po odmowie lądowania w Tybilisi.
      Teraz bronią honoru wszystkich innych.
      Macierewicz jest odpowiedzialny moralnie za śmierć szyfranta Zielonki.
      Przeczytajcie notatkę ,,tchórzliwego pilota", a będziecie wiedzieć czemu Arek Protasiuk tak rozpaczliwie szukał ziemi przed dziobem samolotu.
      Tyle żyć ludzkich tylko po to aby mieć foty na i tak przegraną kampanię.
      Bo jeżeli Jarosław przegrał to czy ś.p. Lech miałby szansę.?
    • nerwus0 Jak lądował Jak-40 03.03.11, 13:23
      Macierewicz znowu bredzi, niepoprawny idiota.
    • plusratio Jak lądował Jak-40 03.03.11, 16:23
      OSTATNIE DZWONIENIE

      - Halo?
      - Cześć Jarek, co słychać?
      - Ty jeszcze w samolocie? Co tak późno? Zaspałeś?
      - Eee.. nic takiego...takie małe spotkanko - zakrapianko mieliśmy wczoraj...
      - Kiedy będziecie na miejscu?
      - Chyba już dolatujemy. Trochę się zdrzemnąłem.
      - I jak tam, ładna pogoda?
      - Ziemi nie widać, chmury w dole. Ale tam podobno pi....da jest! Pilot z Jaka tak powiedział !
      - Co z Jaka? Jaki Jaka? Jakiego Jaka?
      - Naszego Jaka, co niedawno wylądował. Mówi, że pi....da jest. Widział na własne oczy.
      - A co ona tam ku....wa robi, przecież miała w studiu u Pośpiecha siedzieć !
      - Nie wiem, może Ponczek ją wysłał. Nasi piloci mówią, że jak pi....da jest, to nie mogą lądować !
      - To powiedzcie pi....dzie, żeby zmywała się stamtąd, bo się z nią policzę. Macie lądować, huczna impreza, wszystko ma być ty razem tak, jak zaplanowałem. Pokażemy im! Orkiestra dęta jest?
      - Ma być. Ale podobno ruskie też mówią, że nie można lądować, bo, zaraz, Marysia, jak to było? ..ano właśnie, "nizkij tuman nie dozwaliajet" !
      - Przecież Antek miał siedzieć w krzakach i podsłuchy instalować. Kto mu kazał wyłazić i nie pozwalać na lądowanie? Boże, z kim ja musze pracować !
      - Czekaj, zaraz...co? Aha, Marysia mi tu podpowiada, ze tuman to po rosyjsku znaczy ...
      - Dosyć tego gadania! Lądować i galopem do Katynia! Już macie spóźnienie. I nie zapomnij zabrać wieńca! Ja o godzinie 09:00 włączam telewizor i chcę widzieć transmisje na żywo!
      - Jarku, przecież tam ten tuman jest, znaczy się ta mgła, co nie dozwaliajet! Jak się rozbijemy?
      - To wtedy transmisja będzie, hehe, nie na żywo, a na martwo. Nie martw się, po to dałem ci biskupów, żeby nic ci się nie przydarzyło. Jak oni tam w tym lesie zaczną kadzić, to będzie taka mgła, ze na Kremlu Putina w oczy będzie szczypać. Pożałuje, ze się z ryżym lisem skumał! A dwóch biskupów masz na dodatek w randze generałów!
      - Ale ja chciałem rabina, mam większe zaufanie, tylko wiesz, on skrewił, nie przyjechał w ogóle na lotnisko... to zły omen...
      - Tak to już jest, jak Żydzi swemu księdzu pozwolili na żeniaczkę ... baba to kula u nogi, zapamiętaj. A biskupi przyjechali?
      - Tak, wszyscy. Aż mnie zamurowało, bo oni zawsze tak się bali latać ...
      - Wiem, dlatego w zaproszeniu napisałem, że będzie chór chłopięcy... Słuchaj: przestań trześć portkami, weź się w garść. Masz zadanie do wykonania! Chciałeś być tym prezydentem, czy nie?
      - Jak to - ja chciałem? Przecież to ty mi kazałeś!
      - I co, źle ci, czy co? Mieszkasz sobie jak ten król w Pałacu, żyrandole, służba, lokaje...
      - Ja się tylko dlatego zgodziłem, bo obiecywałeś Wawel!
      - Będzie Wawel, nie denerwuj się. Po co te kłótnie. Jak wrócisz, to się zamienimy. Ja będę prezydentem, a ty odpoczniesz. Zrobimy to tak, że nikt nie zauważy. Potem załatwię ci ten Wawel, może jeszcze hetmana chorągwi krakowskiej dostaniesz. I własną kaplicę w katedrze.
      - Dziwak się nie zgodzi...
      - Musi się zgodzić, mam na niego haki. Ale rozumiesz, nie mogę teraz stolicy do Krakowa przenosić, nie da rady, dopiero po Euro. Zaraz jak tylko nasi wygrają, przyłączamy Ukrainę i robimy rozpierdziuchę na 24 fajerki. Unia Wschodnia, to dopiero będzie coś! Od morza do morza, może monarchię się przywróci...
      - Jareczku, ale ty mądry jesteś!
      - Wiem, cicho. A teraz leć i ląduj. Czekam na meldunek o wykonaniu zadania. Tylko nie przed kamerami, kretynie! Ale żeś się wtedy wygłupił ..."panie prezesie melduje"... Aż mi okulary pod stół spadły!
      - Przestań mi dokuczać, bo się poskarżę mamie...
      - Mama chora, nie wolno jej niepokoić, słyszałeś co doktor powiedział ...no dobra, spadaj już.
      - Ja-ja-ja-jak to "spadaj"?
      - Ląduj, chciałem powiedzieć, nie łap mnie za słówka.
      - ...ale ci mówiłem, że tam jest mgła! A jak piloci mnie znowu oleją? Ja do kokpitu więcej nie pójdę, wstydu się już raz najadłem.
      - To wyślij Błasika, on ich przekona. Wystarczy, żeby tam siedział i gazetę czytał, a oni już będą wiedzieli, co mają robić. Trzeźwy jest?
      - Chyba tak, dopiero tylko pięć małpek wypił.
      - Dobra, to niech walnie jeszcze szóstą i idzie. A teraz nie zawracaj mi głowy. Mam ważniejsze sprawy. Kotu trzeba piasek zmienić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka