Dodaj do ulubionych

Matka może więcej

08.03.11, 16:27
Bardzo mnie cieszy ustanowiony standard porodu, ale nie mogę znieść rozpowszechniania kłamstw w takiej gazecie, jak Wyborcza. Nie wiem jakie wykształcenia ma pani Korbasińska, ale wypowiada się bardzo autorytarnie na temat znieczulenia zewnątrzoponowego do porodu.
Po pierwsze: "nie można powiedzieć, że ból jest zawsze rzeczą złą. Ból sygnalizuje co się dzieje w trakcie porodu"
W czasie porodu dokładnie wiadomo, co się dzieje, kobieta jest nadzorowana przez położną i lekarza. Naprawdę, to już nie te czasy, że stopień nasilenia bólu informował o postępie akcji porodowej.
Po drugie: "prawie nie ma literatury opisującej wpływ znieczulenia do porodu na dziecko"
i zaraz po trzecie "dziecko urodzone ze znieczulonej matki też rodzi się znieczulone". No to wiadomo o tym wpływie czy nie? A teraz co na to nauka- w pubmed, największej dostępnej nieodpłatnej bazie jest ok 800 artykułów na ten temat. I wiadomo jednoznacznie, że środki znieczulenia podane zewnątrzoponowo nie przenikają do dziecka!
Po czwarte:"znieczulenie na tyle spowalnia akcję porodową, że często prowadzi do cesarskiego cięcia"
Znieczulenia spowalnia drugi okres porodu o średnio ...16 minut! Poród fizjologiczny, przypomnę, trwa kilkanaście godzin.

Postanowiłam napisać ten komentarz, bo jestem anestezjologiem, i jestem też w ciąży, co oznacza, że mam do tematu bardziej emocjonalne nastawienie. Czytam sporo na ten temat, ale czytając wywiad z pania Korbasińską mam wrażenie, że cofam się do początków XIX wieku, kiedy to twierdzono, że "poród jest fizjologią, i nie boli. A ból porodowy kobiety sobie wmawiają..."
Do dziennikarzy Wyborczej mam ogromną prośbę o zweryfikowania słów pani Korbasińskiej na ten temat u kogoś, kto jest w tym temacie kompetentny, czyli najlepiej u Krajowego Konsultatna Anestezjologii i Intensywnej Terapii.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • butters77 Re: Matka może więcej 08.03.11, 18:26
      Annakowa, dzięki Ci za ten komentarz.
    • jjawor Re: Matka może więcej 08.03.11, 19:48
      Gdy słyszę, że dopiero teraz matka ma prawo do 2ch godzin 'skóra do skóry' to mnie skręca ze zlości! Jestem mamą 20 miesięcznego zdrowego i żywego chłopca urodzonego ze ZZO. Co więcej w szkole rodzenia dowiedziałam się o wszystkich możliwych metodach uśmierzania bólu jak np. akupunktura, aromaterapia.

      Moje pierwsze dziecko rodziłam po terminie (1tydz.), dostalam prostagladyny w tabletce, 3 godziny po odpłynięciu wód poprosiłam o znieczulenie, miałam kateter w plecach a położna sama dawkowała ilość anestetyku...

      Syn urodził się po 7h i 40 minutach, dostał 10 Apgar i przez cały czas był z nami: mamą i tatą. Dostał od położnych własnoręcznie zrobioną czapeczkę i fotkę do kartki oznajmującą pojawienie się go na świecie :) Nie miał żadnych problemow z powodu znieczulenia, bo takowe nie występują. DZiękuję za głos mamy-lekarki, znieczulenie to nasze prawo a nie widzimisię.Ps.Co do przytoczonego przeze mnie opisu: narodziny nie miały miejsca w Polsce.
    • ikropka.blrg łgarstwo 08.03.11, 20:27
      co za bzdury z tym znieczuleniem. nie trzeba nawet znać wyników badań na ten temat(które faktycznie są, wbrew temu co ta jędzowata baba twierdzi). wystarczy na chłopski rozum pomyśleć o tym, że na zachodzie rodzi się w ten sposób miliony dzieci i jaki byłby efekt rzekomej szkodliwości znieczulenia. druga sprawa, to fakt, że jakoś z cesarki, znieczulanej, zdaje się, tak samo rodzą się raczej zdrowe dzieci.
      nie wiem, co kieruje takimi osobami. czy to chęć kontroli nad rodzącą, czy jakaś podświadoma potrzeba ukarania baby za grzech seksu(kiedyś położne całkiem bezobciachowo mówiły: 'chciałaś chłopa, to masz')? w każdym razie wypowiadanie ewidentnej nieprawdy(zwykłe kłamstwo) w wywiadzie do ogólnopolskiej gazety woła o pomstę. dyrektor dptu matki i dziecka w MZ, psia mać! i jak ma być dobrze?
    • annam33 Re: Matka może więcej 08.03.11, 20:55
      Pani, która napisała ten artykuł, i podobnie do niej myślącym,powinno się zęby borować i rwać bez znieczulenia (też kiedyś uważano, że pacjenta musi boleć,bo wtedy wiadomo co się dzieje), tudzież wykonywać inne zabiegi "na żywca", bo dobra Bozia tak świat stworzyła, że ma boleć. A zwłaszcza ma boleć kobiety przy porodzie, bo cierpienie uszlachetnia. Zwłaszcza cudze cierpienie.
      Nikomu źle nie życzę, ale tej pani przydałby się bolesny poród bez znieczulenia. Takie doświadczenia czasem powodują , że różne ideolo z głowy się ulatnia.
    • polskarzeczywistosc Matka może więcej 08.03.11, 21:48
      Nie porównujmy porodu w Polsce do porodu np. w Niemczech. To, że jesteśmy w UE nie oznacza, że jesteśmy pod względem medycznym krajem cywilizowanym. Po raz kolejny zapraszam P. Kopacz i jej podobnych do polskich szpitali na poród, leczenie itp., ale jako zwykłego szaraczka, nie panią minister, czy panią doktor- zobaczymy wtedy, czy zrozumieją, o czym piszą setki czytelników w swoich komentarzach. Ja podczas porodu zostałam nazwyzywana od nienormalnych itp., dziecko dostało 3 punkty w skali Apgar. Ile nieszczęscia zafundowała mi pani doktor, która prowadziła poród wiem tylko ja i pan Bóg. A tu jakas dziwna kobieta próbuje mi wmówic, że znieczulenie jest czyms złym. No tak, skrobanie po krwotoku po 12 godzinach od porodu tez wykonali bez znieczulenia, pewnie, by zbadac, ile jeszcze moge wytrzymac. No, ale pewnie w Polskich szpitalach króluje zasada, co nas nie zabije, to nas umocni. Pozdrawiam wszystkie przyszłe i obecne mamy. Może cos kiedyś się zmieni. Może ... i oby na lepsze.
    • kasiakatka Re: Matka może więcej 10.03.11, 17:56
      Zgadzam się z Panią w stuprocentach. Ból porodowy jest koszmarny, a znieczulenie zewnątrzoponowe jest jedynym skutecznym sposobem zapewnienia kobiecie uniknięcia strasznego ceirpnia podczas porodu. Nie mogę słuchać poglądów zacofanych ludzi o tym jak to ból pomaga, pozwala kobiecie poczuć się prawdziwą matką, która doceni to, że ma dziecko itd. itp. Ja planowałam poród WYŁĄCZNIE ze znieczuleniem, nie wyobrażałam sobie rodzenia na no-spie albo innej aspirynie. To nieludzkie. Nadmieniam, że moja mama mnie urodziła na początku lat 80-tych też ze znieczuleniem. Porównując ten poród i poprzedni (bez znieczulenia, po którym musiała dojrzewać do kolejnej ciązy aż 7 lat) mówiła, że dopiero ten pierwszy był ludzki. Znieczulenie jest standardem w innych krajach, tylko w Polsce nadal panuje średniowieczenie. Nie będę tu wspominać o matkach przeżywających wręcz orgazmiczne chwile w związku z fizjologicznym porodem naturalnym, bo nie umiałabym opanować przy tym emocji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka