best.dezynwoltura
19.03.11, 15:12
Też kiedyś miałam aborcję. Dawno. 23 lata temu, gdy autorka listu była pewnie małą dziewczynkę. I piszę te słowa po to, aby powiedzieć dokładnie to samo. W czasach gdy zdecydowałam się na przerwanie ciąży, było ono jeszcze zupełnie legalne i dozwolone, ale nie można powiedzieć by było akceptowane. Nasłuchałam się o wyrzutach sumienia przez całe życie, różnych komplikacjach i powikłaniach, chorobach fizycznych i psychicznych... Nic takiego - i stwierdzam to z prawdziwą ulgą - nie miało miejsca. Pewnie, że nie było to przyjemne uczucie, było nawet ponieką bolesne psychicznie, cóż, był to mimo wszystko dramat, ale w znacznej mierze związany z tymi wszystkimi demonami sądów o samej aborcji. Nie mogłam sobie wówczas pozwolić na więcej niż jedno dziecko i dzisiaj, po latach mogę z całą stanowczością skonstatować, że była to dobra i przemyślana decyzja.