insultdog
22.03.11, 05:02
"Technicznie biorąc, laikowi trudno porównywać oba wydarzenia" - ach, czy kiedykolwiek taka drobnostka odstraszyła felietonistę od zaszczycenia nas swoimi przemyśleniami?
"Wbrew pozorom kilka aspektów zbliża obie katastrofy tak od siebie oddalone"
Z tych "kilku" poznaliśmy dwa: 1) energetyka atomowa w ZSRR i dzisiejszej Japonii jest podobna, bo w Japonii jest jakieś "superpotężne lobby", które na złość sejsmicznie wrażliwym wyspiarzom zbudowało im elektrownie atomowe, i gnębi nieszczęśników sporą dozą niezależności energetycznej i taniej energii (bo przecież tam tyle węgla, że sam do wagonów wskakuje)
2) Brak informacji. No pewnie, wczoraj się dowiedzieliśmy, że coś jest nie tak. Jakby Unger felietonu nie napisał, to większość by ciągle nie wiedziała. Żadnego wiarygodnego komunikatu nie mamy, żadnego przecież !
Na podstawie tych dwóch żelaznych argumentów wniosek można wyciągnąć tylko jeden - "parametry myślenia" się nam zmienią, już nie będziemy gonić za zyskiem, a świat się przewartościuje fundamentalnie i totalnie. To znaczy ciągle będą trujące paliwa, pomimo nowych technologii, i zmienią się jakieś budżety...no, najważniejsze nasze dzieci są.
FIN.