Dodaj do ulubionych

Ślubne Polaków zabawy

23.03.11, 13:43
Wiocha i tyle.
Obserwuj wątek
    • prawdziwy_dobrze_poinformowany Wszystkie te szopki dla max. 3 lat związku ??????? 23.03.11, 13:44
      b/k
    • 111111l Ślubne Polaków zabawy 23.03.11, 14:03
      TO JEST TA BIEDA Z NEDZA O KTOREJ MOWI PIS I SYMPATYCY.....
      • kharper cwikla, buraki buractwo 24.03.11, 04:37
        • refleksyjny Gwniane pismaki nabijają wierszówkę. Burole. 24.03.11, 06:49
    • raj001 Ślubne Polaków zabawy 23.03.11, 14:28
      Raczej kiepskawe te pomysły z porwaniami i tego typu akcjami.
      Za to tutaj trafiłem w sieci na parę Amerykanów, którzy urządzili sobie naprawdę kreatywny i oryginalny ślub!
      Według tekstu na stronie, "ślub jest po prostu dobrą zabawą, a niektóre śluby są lepszą zabawą od innych"... :)
      • dreamweaver11 Re: Ślubne Polaków zabawy 23.03.11, 20:21
        Obejrzałam, świetne, ale do tego trzeba troche klasy, nie kasy...
      • czajek76 Re: Ślubne Polaków zabawy 24.03.11, 12:35
        Piekne. I to Mormoni tak sie fajnie bawili :)
        • 1zorro-bis Wiesniaki sie zenia..... 24.03.11, 12:44
          to i wiesniackie zabawy sa. Co za wiocha!
    • kadykianus W st. Grecji porywano chłopców a nie dziewczyny. 23.03.11, 15:30
      To miłośnik - erastes - porywał eromenosa - chłopca, do którego pałał miłością. Później zwyczaj ten objął dziewczyny przed ślubem ale wówczas - ze względu na tradycję - były one przebierane za chłopców.
    • yamata Bardzo śmieszne... 23.03.11, 18:41
      Do czasu, aż jakiś pan młody nie dostanie zawału i nie zrobi się pogrzeb z wesela. Wtedy moda minie, a interes przestanie się kręcić...

      Może też być odwrotnie - pan młody okaże się jakimś zakamuflowanym Jamesem Bondem i w samoobronie powystrzela podstawionych "dowcipnisiów"... Ale będzie wesoło! ;)
      • morfeusz_1 Re: Bardzo śmieszne... 23.03.11, 23:52


        koleżanka z wojska mówiła że najlepsze są eventy z vikingami - napadają,rabują a na końcu gwałco ;)
        • marl57 Re: Bardzo śmieszne... 24.03.11, 01:42
          aha= porwanie i zgwałcenie pana młodego przy pomocy pałki policyjnej?
          - coś to dla konesera mocnych przeżyć musi być ....
    • iruuu Ślubne Polaków zabawy 23.03.11, 23:57
      Co za kicz...
    • gelbigel wieś tańczy i śpiewa 24.03.11, 00:03
      tylko za jakieś 20 razy tyle co 10 lat temu
    • sselrats Mlodzi sie przyzwyczajaja do korporacji 24.03.11, 00:05
      a dziennikarze do kulawego polskiego z Eventami. Czy naprawde nie mozna zatrudnic polonistow zeby pisali po polsku?
      • pis-dryk Re: Mlodzi sie przyzwyczajaja do korporacji 24.03.11, 05:17
        to jest wlasnie bolaczka dzisiejszej prasy: do pracy w gazetach przyjmuje sie absolwentow kierunku "dziennikarstwo". potem taki tworzy wlasny sposob akcentowania (patrz: tv) oraz wlasna skladnie.

        ale wracajac do artykulu: jak ktos lubi kicz, to ok, niech sie bawi jak chce. gorzej, ze ci mlodzi zaciagaja ogromne kredyty na to, zeby taka zabawe urzadzic. my wybralismy wersje light slubu: cywilny+obiad slubny w restauracji na 10 osob. razem ze strojami i noca poslubna w apartamencie: niewiele ponad 2000 zl+koszt obraczek. uwazam, ze to bylo swietny slub. a i bez kredytu i porywajacych "gangsterow" sie obylo.
    • rozbojnick Większość wesel, nawet tych miastowych, to wiejski 24.03.11, 00:33
      Większość wesel, nawet tych miastowych, to wiejskie przytupy; coś na wzór "dyski" w remizie strażackiej. Impreza w rytmach disco - polo, chlanie na umór, wszechobecny lans, okazjonalnie dymanie gdzieś na uboczu sali.
      • anaisanais96 Re: Większość wesel, nawet tych miastowych, to wi 24.03.11, 01:25
        Współczuję . więcej stereotypów nie przyszło ci na myśl?
      • refleksyjny I buractwa walka na sztachety 24.03.11, 06:51
    • tereferec Ślubne Polaków zabawy 24.03.11, 01:20
      nie wiocha tylko stolyca, na wsi sie po bozemu chleje :) a nie lansuje jak na dzikim wschodzie
    • pj.pj Ślubne Polaków zabawy 24.03.11, 01:20
      Gdybym zdecydowała się na ślub to po pierwsze - bez kościoła, po drugie - w minimalistycznej (co nie znaczy: nieeleganckiej!) sukience, po trzecie - w gronie bliskich przyjaciół, w niewielkiej knajpce z dobrym jedzeniem, bez fajerwerków i eventów. Z dobrym fotoreporterem raczej niż fotografem. I niekoniecznie profesjonalnym didżejem, który puszczałby muzykę dobrą do ewentualnego tańca, ale i do słuchania. Żadnego odchyłu w drugą stronę czyli tzw. tradycyjne polskie wesela (osobiście nigdy na takim nie byłam). Na pewno bez zatrudniania firmy organizującej ślub i wesele.

      Zastanawia mnie w związku z tym, na ile to, co opisujecie, dotyczy tylko pewnej grupy społecznej - korporacjonistów? Czasem mam wrażenie, że Gazeta zapomina, że mnóstwo ludzi nie pracuje w korporacjach i "firmach"...
      • alinaw1 Re: Ślubne Polaków zabawy 24.03.11, 08:10
        Ale ci, którzy w korporacjach nie pracują biorą przykład od innych i tak eventowe poślubne imprezy integracyjne rozlewają się po kraju.
        P.S> Gdy zawierałam związek małżeński, pracowałam w dziale reklamy, organizowałam różne imprezy i jedyne o czym marzyłam, by moje wesele nie przerodziło się w coś takiego. Najbardziej zależało mi na ślubie (kościelny, nasi przyjaciele z zakonu Bernardynów, wybierane przez nas czytanie, piękna długa liturgia), a nie na weselu (był obiad dla rodziny i od razu podróż poślubna na górski szlak).
      • q-ku Twopje marzenie to też być może przechył 24.03.11, 10:28
        "fotoreporter, minimalizm"
        to też snobowaniem się może być prawda?
    • anaisanais96 Taa, jasne. 80% z was nie chce wesela 24.03.11, 01:30
      Ostatnio w mojej rodzinie i wśród znajomych jest mnóstwo ślubów i na kilkanaście przypadków tylko w jednym nie było wesela. A to tylko dlatego że państwo młodzi niestety byli biedni. Każdy chce mieć wesele, oczywiście nie chodzi mi o takie jakie są opisane powyżej tylko o normalną imprezę z muzyką i tańcami.
      • dektaa wiocha 24.03.11, 01:31
        wiocha taka że słoma mi z monitora wylazła
      • przeglad_prasy Owczy pęd, a nie chęć! 24.03.11, 01:43
        Trzeba zrobić, "bo obgadają". Nie pitol mi tu, że każdy chce mieć wesele. Często, ta "chęć" to presja rodziny, obawa przed wspomnianym "obgadaniem" lub tzw owczy pęd, czyli zastaw się, a postaw się.
        • przeglad_prasy Re: Owczy pęd, a nie chęć! 24.03.11, 01:58
          Przykład pierwszy z brzegu:

          Co do gości- presja rodziny zrujnowała nasze plany. Miało być ok 10 osób,
          będzie ponad 30. Sąsiedzi i jednocześnie przyjaciele rodziców, dosłownie
          garstka naszych znajomych.. Jesteśmy podminowani i odechciało nam się całego
          tego zamieszania...

          I tu pojawia się problem- chcieliśmy z narzeczonym odwołać to wszystko, nie
          lubimy pompy, dla nas te 30 osób to katastrofa.. Chcieliśmy ślubować sobie,
          przy rodzicach,świadkach, dwójce przyjaciół. Miała być skromna kolacyjka.

          Naprawdę czujemy się conajmniej zażenowani faktem, że w tak ważnej dla nas
          chwili przyglądać nam będą się obcy (dla nas sąsiedzi czy doszywane ciotki,
          byłe żony wujków i tak dalej to żadna rodzina i nikt bliski) ludzie.
          I to już pierwszy skandal. Bo rodzice poinformowali bez porozumienia z nami
          całą rodzinę i znajomych. Dla nas porażka.
          forum.gazeta.pl/forum/w,619,79573876,79573876,podobno_wywolalam_skandal_DLUGIE.html
          • tanczacy.z.myslami Ciekawe kto płaci za te "atrakcje"? 24.03.11, 14:41
            Linkowany post jest śliczny :)

            Ale kiedy informowaliśmy,że na "weselu" nie będzie wódki ani mocniejszych alkoholi, że nie będzie orkiestry, że nie będzie standardowego rosołu i kotleta, to niemal nas ukamieniowali.

            Wszystko bym zniósł, wesele bez wódki, bez orkiestry, bez alkoholu ale... wesele bez rosołku?! Przyznaję, że to zgroza... :)

            "sąsiadka, której synka nie zaprosiłam (...) wyjechała do mej matuli tak : jestem moja droga zniesmaczona faktem,że twoja corka tak zniewazyla mojego syna nie zapraszajac go, bo to w końcu wy (moi rodzice) finansujecie w wiekszosci przyjecie weselne !!!"

            Sąsiadka pewnie jak wchodzi do sklepu to od progu krzyczy "Ja płace więc wymagam!" :)

            Właśnie: Kto właściwie płaci za te wszystkie bandycko-terrorystyczne i/lub fajerwerkowe atrakcje a kto je planuje? Narzeczeni czy rodzice którejś strony? Jeżeli narzeczeni z osobiście zarobionych pieniędzy, to proszę bardzo, wolno im wydawać na co chcą. Ale może to rodzice wg zasady "postaw się a zastaw się" dają młodym pieniądze i carte blanche na wydatki weselne a potem za głowy się chwytają na co ich pieniądze zostały wydane.
    • icc217 Snobow w Polsce nie brakuje 24.03.11, 01:47
      i "chlopstwa" rowniez ...
      • kamyk_wj Re: Snobow w Polsce nie brakuje 24.03.11, 10:54
        Snob to osoba, która naśladuje zachowania i zwyczaje osób z wyższej warstwy społacznej. Np. chodzi na koncerty muzyki klasycznej, chociaż jej nie cierpi. Albo na wernisaże malarstwa, choć wcześniej w życiu nie widziała obrazu (poza telewizyjnym). Snobizm miewa skutki pozytywne, czasem ktoś rzeczywiście staje się koneserem muzyki, malarstwa, poezji albo wina.
        W tym wypadku nie wygląda to na snobizm, tylko na akcję typu "dyskoteka, tylko jeszcze bardziej".
    • sowa_46 Buraczane wesela 24.03.11, 02:37
      Język wyłącznie polski literacki :
      "...Młodzi ludzie przenoszą pewne przyzwyczajenia z eventów korporacyjnych - objaśnia Zuza Kuczbajska,..."

      Zuza piwinna dodać jeszcze, że "jak zajadom carom do familokuf to sie dziołchy z zadrości posikajum"

      Nic dziwnego, że śmieją się z Polaków na całym świecie, dlaczego rodzi się tak dużo buraków?
      Proponuję ogłosić Polskę zagłębiem buraczanym, nikt nam nie dorówna.

    • babaqba Ślubne Polaków zabawy 24.03.11, 04:08
      Strasznie obciachowe są te nasze "zabawy ślubne". Już lata temu śmieszyły mnie owe "sesje" zdjęciowe pod tytułem "nie mam pomysłu", "oryginalność na siłę". Ale teraz to już przegięcie, jakiś taki czeczeński rozmach i wrażliwość.
    • yeelonek zabawy dla wieśniaków 24.03.11, 05:07
      szczelajom siem i siem porywajom.
    • romikus CYRK nie wesele! 24.03.11, 06:25
      Z wesela robi się cyrk.
    • stasiek-the-best Ślubne Polaków zabawy 24.03.11, 06:37
      może jakiś neokosmopolita wyjaśni co to są "eventy"?
    • ferdek2011 Re: Ślubne Polaków zabawy 24.03.11, 06:56
      W 1984r z tej okazji Państwo dawało 20-butelek wódki.Ach co to był za- ŚLUB.
    • brylant1 Jeszcze tylko... 24.03.11, 07:19
      zbiorowy gwałt na pannie młodej i panu młodym i wesela na pewno nie zapomną...
      W d..ch się przewraca od nadmiaru kasy w kryzysie.
    • alinaw1 Ślubne Polaków zabawy 24.03.11, 07:58
      Ślub przestał być ślubem. Stał się eventem, kolejną imprezą typu team building i incentive party. Forma przerosła treść. Oczywiście trzeba o tym powiadomić portale społecznościowe, zrobić stronę internetową, odjazdowy ślub i wesele, otoczkę kosmetyczno-ciuchową.Już nie mówi się "wesele", bo kojarzy się z twórczością Reymonta, a to jest blee...Teraz są imprezy integracyjne dla rodzin, a wesela to ogląda się w skansenach. Niunie korporacyjne aż piszczą...
      • tanczacy.z.myslami Integracja rodzinna na wzór firmowej :) 24.03.11, 14:49
        alinaw1 napisała:

        > Już nie mówi się "wesele", bo kojarzy się z twórczością
        > Reymonta, a to jest blee...Teraz są imprezy integracyjne dla rodzin, a wesela
        > to ogląda się w skansenach.

        Co w tym dziwnego? Zawsze tak było, że wesela i pogrzeby przyczyniały się do integracji rodzinnych, bo dzięki nim spotykała się rodzinka ze wszystkich stron kraju, która na takie okazje nawet zawieszała odwieczne spory rodzinne. :)
    • joliefemme Ślubne Polaków zabawy 24.03.11, 08:02
      To dziwne, ale w Niemczej już 20 lat temu spotkałam się ze zwyczajem porywania Panny Młodej - wytłumaczyli mi, że to jest tradycja na tych terenach (Hesja). Dlaczego badacze nie zwracają na to uwagi? może porywanie jest po prostu kopiowaniem kultury? wpływ jest tutaj łatwy do wytłumaczenia, w końcu wielu polaków wyjeżdża do Niemiec, często biorą udział tego typu uroczystościach.
      • alinaw1 Re: Ślubne Polaków zabawy 24.03.11, 08:12
        Kopiuje się także scenariusze imprez eventowych, tudzież zwyczaje angielskie i obrazki zaczerpnięte z mdławych seriali...
      • levy Re: Ślubne Polaków zabawy 24.03.11, 09:53
        joliefemme napisała:
        > To dziwne, ale w Niemczej już 20 lat temu spotkałam się ze zwyczajem porywania
        > Panny Młodej - wytłumaczyli mi, że to jest tradycja na tych terenach (Hesja).

        Właśnie - tradycja. Przypuszczam, że takie "porwanie" organizowali sami goście, znajomi, sąsiedzi panny młodej. Nie trzeba było wynajmować w tym celu firmy za ciężką kasę, a koszt tego ograniczał się do, powiedzmy, paru flaszek, za które należało młodą "wykupić". Chyba jest różnica.
        W naszych wioskach też jeszcze pielęgnuje się jakieś tradycyjne obrzędy, np. na ślubie kuzynki byłem świadkiem "targowania się" ekipy pana młodego o wybrankę w bramie jej domu. Z humorem, tekstami mówionymi gwarą i jakoś tak bardziej autentyczne.
    • q-ku idiotyczna zabawa 24.03.11, 10:26
      trochę przypomina Rosję i jej Nowych Ruskich, którzy muszą się "zabawić" na pokaz że niby tacy światowi
      • hektor_wektor Re: idiotyczna zabawa 24.03.11, 15:01
        q-ku napisał:

        > trochę przypomina Rosję i jej Nowych Ruskich, którzy muszą się "zabawić" na pok
        > az że niby tacy światowi

        A wychodzi wiocha, że aż miło. No niestety, wschód chciał mieć tę "zachodniość" ale skopiował ją i powielił w kiepskiej wersji. Prestiż budowany posiadaniem luksusowych dóbr to jedynie namiastka. Słoma z butów i tak wychodzi. Nawet jeśli zasuwasz po moskiewskiej obwodnicy najnowszym Porsche. Prawdę najciężej ukryć. W Polsce jest trochę spokojniej ale wielu stara się być jak nasi bracia wchodni. Amen!
    • hektor_wektor Re: Ślubne Polaków zabawy 24.03.11, 14:59
      howlin_wolf napisał:

      > Wiocha i tyle.

      Czekamy na motyw pozorowanego gwałtu na wszystkich gościach weselnych i panu młodym! Adrenaliny nigdy za mało! Oh yeah!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka