Dodaj do ulubionych

Łuczsze znaczy lepiej

10.04.11, 21:16
Było by dużo lepiej gdybyśmy przestali uwazać Rosjan za największe zagożenie bezpieczeństwa Polski. Niestety poprawa stosunków jest bardzo płytka i ogranicza się do gestów.
I sorry, winną za ten stan rzeczy jest w 80% strona polska. Dalej obowiązuje linia że co złe dla Rosji, rosyjskich firm to dobre dla Polski. Oczywiście teraz nikt tego głośno nie mówi ale doktryna oboiązuje nadal, nadal forsujemy Partnerstwo Wschodnie mimo że żaden z główniych adresatów pomocy wcale jej nie pragnie, przynajmniej z naszych rąk.
My bijemy pianę a Niemcy, Węgrzy, Austriacy, Francuzi robią biznes z korzyścią dla swoich gospodarek i społeczeństw.
Ile czasu musi upłynąć żeby politycy w Polsce patrzyli na Rosjan jak na normalny kraj z którym można coś wspólnie budować?
Ile czasu upłynie zanim dotrze do nas że Rosji nie da się narzucić ustroju na naszą modłę. Tak samo jak Indiom, Korei Południowej, Chinom, Indonezji? Oni muszą znaleźć swoją drogę i kiedyś ją znajdą, jedno jest pewne, od takiej Polski rad nie będą przyjmować.
Pytanie tylko co Europa ma z taką Polską zrobić?
Obserwuj wątek
    • drmuras Łuczsze ceny za gaz. Spasiba 10.04.11, 21:40
      Oczywiście to polskie firmy nie spełniają wysoch norm rosyjskich w zakresie przygotowania produktów spożywczych i dlatego barcia rosjanie wysyłaja nam bratnie kontrole do zakładów mięsnych. Spasiba
      Bardzo korzystna jest cena gazu i okres umowy który obowiązuje . Spasiba .
      Fantastyczną wiadomością jest też przetrzymywanie wraku samolotu oraz czarnych skrzynek. Przecież wszyscy na świecie zgodzili by się że to normalne i służy polepszaniu wzajemnych relacji . Spasiba i dobranoc
    • art.usa Dziady łajzy Łysaki na drodze, ale żaden prawdziwy i dumny Polak. 10.04.11, 22:33
      Chamstwo PISowskie chce kraju duchów.
      Bo ci żyjący z tego gniazda, lekko zdebilałe.
      Kto z tą bandą niedobrą trzyma ten jest psychicznie chory.

      Obozy wypoczynkowe niby Syberia, wzorem dla psychopatów niewyleczalnych.
    • tow_rydzyk Szukaj przyjaciół blisko - a wrogów daleko 11.04.11, 00:08
      DEZYNFEKCJA stosunkow polsko rosyjskich
      Po upadku PRL-u i Zwiazku Radzieckiego polscy jak i rosyjscy politycy zaprzepascili ogromna szanse na ulozenie normalnych, partnerskich stosunkow miedzy naszymi narodami. Po 1989 roku nasza krotkowzroczna polityka zagraniczna byla prawie calkowicie zdominowana budowaniem "RELACJI" z USA i Zachodem. Z PRL-u odziedziczylismy kompletnie zdemonizowany obraz Rosji jako “Ziemi Nieludzkiej” (o ile pamietam termin wprowadzony do polskiej historiografii przez Jozefa Czapskiego). Ciekawe, ze nasi dziennikarze i historycy nigdy nie odwazyliby sie uzyc takiego przymiotnika wobec Niemiec. Innymi slowy wybiorcza znajomosc i powazne luki i uproszczenia w prezentowaniu historii najnowszej (zwlaszcza epoki PRL-u) mlodszemu pokoleniu jest rezultatem uzaleznienia od naszych nowych uwarunkowan i kalkulacji geopolitycznych.
      Fenomen PRL-u mozna najlepiej zrozumiec poprzez pryzmat stosunkow polsko-rosyjskich. Dlaczego stosunki z Rosja byly, sa i beda dla Polski tak wazne? Krotka odpowiedz odnajdziecie w starym madrym przyslowiu finskim : “Szukaj przyjaciol blisko a wrogow daleko”. Przytaczam to porzekadlo nie przypadkowo bowiem Finowie podobnie do Polakow mieli burzliwe i krwawe stosunki ze swoim olbrzymim wschodnim sasiadem. Jednakze mimo pewnych zbieznosci natury geopolitycznej w przeciwienstwie do nas Finowie nie byli na hitlerowskiej liscie narodow/”ras” przeznaczonych do stopniowej eliminacji (Hitler planowal calkowite zakonczenie “odpolszczania” Ostland-ow do 1955 roku).
      Nigdy nie wolno nam Polakom o tym zapominac !
      Polecam naszym politykom zapoznanie sie z : “Mein Kampf” i “Rozmowami przy stole” Hitlera, tworczoscia Rosenberga, Dziennikami Goebbelsa, Hansa Franka, Rudolfa Hoessa, przemowieniami Leya czy Himmlera: ktore jednoznacznie nakreslaly “przyszlosc” dla “slawischen Untermenschen” na Wschodzie w ramach realizacji tzw. “Lebensraum”.
      Nic w dziejach ludzkosci nie jest porownywalne do OFICIALNEJ RZADOWEJ RASISTOWSKIEJ DOKTRYNY LUDOBOJSTWA I MASOWEJ PRZEMYSLOWEJ EKSTERMINACJI LUDZI przez III Rzesze. To niemoralne porownywac ofiary K.L.Auschwitz z ofiarami zbrodni Stalina. Zbrodnia zawsze pozostanie zbrodnia. Jednakze skladajac kwiaty w Katyniu polskim ofiarom NKWD pamietajmy o milionach Rosjan, ktorzy mieli odwage aby sie stalinizmowi sprzeciwiac. Spoczywaja oni w zbiorowych mogilach rozsianych po calej Rosji... nie tylko w Katyniu. Z drugiej strony anty-hitlerowcow w III Rzeszy (tzn. wsrod Niemcow i... Austriakow note bene narodu, ktory po wojnie po arcymistrzowsku wmowil calej Europie i swiatu, ze tak jak wiekszosc sasiadow III Rzeszy zalicza sie do jej ofiar) nawet po 1944 roku mozna ze swieczka szukac.
      Badzmy szczerzy; tzw. Konferencja w Jalcie (Uklad Monachijski numer 2), po ktorej sprzedano Polske Stalinowi jest nie tylko radzieckim/rosyjskim problemem moralnym.
      Ekscesy CZESCI (gwalty i grabieze) podpitych i zdemoralizowanych brutalnoscia wojny zolnierzy radzieckich nigdy nie byly czescia doktryny Armii Czerwonej. Bylo to po prostu karygodne zaniedbanie dyscypliny i regulaminow wojskowych niedostatecznie karane przez dowodztwo.
      “Wojna” na Zachodzie to wakacje w porownaniu z bezwzglednoscia Frontu wschodniego. Stalin jak i wiekszosc jego dowodcow nie liczyl sie ze stratami ludzkimi, traktujac swoich zolnierzy jak przyslowiowe mieso armatnie. Slal nie dozywionych, nie wyszkolonych i nie dozbrojonych cywilow prosto na linie frontu do walki z doskonale wydrylowana, zaopatrzona i juz bojowo doswiadczona nazistowska maszyna wojenna majac za plecami oddzialy zaporowe NKWD.
      Szanowany przez prostych zolnierzy rosyjskich gen. Rokossowski - dla nas Polakow nadal “zdrajca”- byl pod tym wzgledem szlachetnym wyjatkiem. O traktowaniu przez hitlerowcow rosyjskich jencow wojennych gorzej od bydla i to wcale nie lepiej od Zydow nawet nie warto wspominac. Pierwsze eksperymenty z masowym gazowaniem ludzi przeprowadzono w K.L.Auschwitz wlasnie na jencach radzieckich.
      Porownywanie okupacji hitlerowskiej 1939-1945 z tzw "okupacja" radziecka PRL-u jest tendencyjnym wypaczeniem faktow. Jak mozna wysuwac takie analogie wiedzac, ze zyja jeszcze ludzie, ktorzy tamta rzeczywistosc doskonale pamietaja?
      Spojrzmy na siebie. Nasz kler zyl za komuny jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia koscielna mieszkala w palacach, rozbijala sie zachodnimi wozami i miala dostep do wyjazdow zagranicznych. Tempo budownictwa koscielnego na leb i szyje bilo tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni ksieza i nawet niektorzy luminarze opozycji z Panem Walesa na czele przez lata zyli w perwersyjnej symbiozie z SB a pozniej - tak jak tow.Wielgus - lali krokodyle lzy na pogrzebach gornikow z “Wujka” czy Jerzego Popieluszki.
      W 1980/81 Jaruzelski nie potrzebowal Ruskich. Nasz Narod masochistycznie gloryfikujacy rodzima martytologie/wiktymologie przyzwyczajony jest do obelg i kopniakow od obcokrajowcow a tymczasem w 1981 zostalismy powaleni na kolana przez naszych braci Polakow, co bylo i jest bolem szczegolnie dotkliwym. Prawda jest smutna, niemalze trywialna, nastrojem przywolujaca “Wesele” Wyspianskiego: do stlumienia naszego plomiennego narodowego zrywu w 1981 wystarczyly ZOMO-wskie gumowe paly i sikawki. Ten opluwany rezim jakos nigdy nie mial klopotow z rekrutacja wielotysiecznej armii ZOMO-wcow badz co badz tych samych prostych polskich chlopakow wierzacych katolikow uczeszczajacych na niedzielne msze, przystepujacych do komunii swietej i chodzacych do spowiedzi. Oni byli naszymi szkolnymi kumplami i sasiadami. Tak chcialbym wiedziec gdzie dzisiaj sa tysiace tych bylych weteranow ZOMO? ”Jaka partie popieracie, panowie? Czy rozpoznajecie na ekranach telewizyjnych swoje byle ofiary, ktore palowaliscie z takim animuszem za troche lepsze racje zywnosciowe?
      A moze rozpoznajecie swoich bylych rozkazodawcow? Kiedy zamierzacie zorganizowac zjazd weteranow ZOMO ? W koncu powiedzcie jak wy rozumieliscie/rozumiecie definicje patriotyzmu?.
      Wszyscy, nawet nasi historycy cierpia na zbiorowa amnezje w tej kwesti. Temat jednostek ZOMO jakby za sprawa czarodziejskiej rozdzki zniknal z naszej swiadomosci narodowej. Przypominam, ze mowimy tutaj o tysiacach jesli nie setkach tysiecy naszych rodakow, o ktorych istnieniu po 1989 zaginal wszelki sluch.
      Przypomnijcie sobie naszych znajomych w RFN rodem ze Slaska, ktorzy w 1944/45 witali wkraczajacych Sowietow jako Polacy a w latach 70/80-ych pozegnali Polske jako etniczni Niemcy na podstawie odnalezionych na strychu i zakurzonych (raczej skrzetnie odkurzonych) dokumentow potwierdzajacych ich “koniunkturalne” pochodzenie.
      W 1984 spotkalem bylych dzialaczy robotniczej Solidarnosci, ktorzy po stanie wojennym ze wszystkich mozliwych krajow przyjmujacych emigrantow wybrali rasistowska RPA gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelson Mandela dogorywal w wiezieniu. Szybko sie urzadzili i oczywiscie kontynuowali swoja walke o wolnosc, rownosc i sprawiedliwosc spoleczna ze swoich posiadlosci otoczonych drutem kolczastym i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie sie w zwiazkach zawodowych bylo zabronione. Delikatnie im to wytknalem. Obruszyli sie na mnie. “Twoj mlodzienczy idealizm mozesz sobie wsadzic do d..py. Daj czarnuchom wladze i zobaczysz jak rozpie...dola ten kraj”. Przypomnialy mi sie wtedy slowa zelaznego kanclerza: “wystarczy dac Polakom wladze i sami sie wyniszcza”.

      • tow_rydzyk Szukaj przyjaciół blisko-a wrogów daleko -cd 11.04.11, 00:09
        Wysmiewanie PRL-owskiego cyrku "w okupowanym przez Rosjan" kraju (nawet na ekranach oficjalnej tv) byla tak powszechne, ze nawet owczesne wladze machnely na nie reka.
        Stosunkowo duzej jak na tamte czasy swobody slowa i bogactwa zycia kulturalnego mogly nam pozazdroscic nie tylko pozostale baraki obozu socjalistycznego ale rowniez niektore kraje zachodnie.
        Walka PRL-owskiej cenzury z tzw. “literatura drugiego obiegu” przypominala walke z wiatrakami.
        Wiekszosc parlamentarzystow dzisiejszej RP posiada dyplomy i tytuly naukowe zdobyte na "komunistycznych" uczelniach, na ktore dostala sie na fali tzw. “awansu spolecznego” z pomoca “punktow za robotniczo-chlopskie pochodzenie” do czego jednak zaden z nich juz sie nie przyzna. Wielu z tzw. “represjonowanych” (wlaczajac sp. prezydenta Kaczynskiego) robilo kariere naukowa.
        Tworzenie mitow i przeginanie historii to w jedna to w druga strone na zamowienie kolejnych elit politycznych oportunistycznie wPiSujacych sie do zmieniajacych sie kontekstow geopolitycznych jest wysoce niemoralne. Nawet - z zalozenia niezalezna - instytucja jak IPN ulegl naciskom politycznym. Nasze mlodsze pokolenie jest gotowe uwierzyc, ze przed 1989 roku czekalismy na zaglade w gettach albo obozach koncentracyjnych, w atmosferze masowych ulicznych lapanek-zdejmujac czapki przed patrolami zoldakow sowieckich. Nie chce umniejszac naszych cierpien i upokorzen w PRL-u: sluchanie tej glupawej PZPR-owskiej nowomowy, karmienie nas przyprawiajaca o mdlosci propaganda z jednoczesnym zagluszaniem “Radia Wolna Europa” i “Glosu Ameryki”, nieustanne kolejki, strajki o zniesienie podwyzek cen, smrod gazu lzawiacego. Nie sposob zapomniec o tych okrutnych, ciagnacych sie bez konca nocach godziny milicyjnej, ktore mnie wiecej od sierpnia 1982 roku zaowocowaly niespotykanym w historii Narodu Polskiego przyrostem naturalnym.
        Te 45 lat okupacji radzieckiej przetrwalismy kosztem wielu innych wyrzeczen: brakowalo kielbasy zwyczajnej, papierosow, papieru toaletowego ale mimo wszystko pomyslmy o tych 600 tys. rosyjskich/radzieckich zolnierzy poleglych na naszych ziemiach. Chyba to jednak dzieki nim mozemy DZISIAJ w 21 wieku mowic do naszych dzieci i wnukow po POLSKU w Gdansku, Wroclawiu, Szczecinie, Olsztynie, Opolu, Chorzowie czy nawet w Poznaniu.
        Zapytacie o “polski” Lwow, Wilnio, Nowogrodek. Szukajcie odpowiedzi u naszych ukrainskich, litewskich i bialoruskich sasiadow.
        Ci, ktorzy nie moga sie pogodzic z utrata Kresow Wschodnich nigdy nie zadali sobie trudu aby sobie uzmyslowic, ze utrzymywanie ogromnych mniejszosci, litewskich, bialoruskich nie mowiac juz o ukrainskich w granicach Polski (w jakimkolwiek ustroju politycznym) wczesniej czy pozniej skonczyloby sie scenariuszem balkanskim. Tym, ktorym kompletnie brakuje wyobrazni proponuje spojrzec na przedwojenna mape II RP i wymazac z niej ziemie nalezace do dzisiejszych niepodleglych panstw naszych sasiadow Ukrainy, Bialorusi i Litwy. Pozostaloby nam plamka na mapie rozmiarami przypominajaca malenstwo zrodzone swego czasu z namietnej milosci Pani Walewskiej do Napoleona Bonaparte.

        Fakt, ze w smolenskiej katastrofie, ktorej mozna bylo uniknac starcilismy dwukrotnie wiecej generalow niz w Katyniu jest ostatnim przykladem samodestrukcyjnej megalomanii niektorych naszych politykow. Nasi politycy - w ramach leczenia sie ze slowianskich kompleksow - onanizuja sie przed portretami kolejnych amerykanskich prezydentow i wcale nie przeszkadza im fakt, ze przecietny Amerykanin nie potrafi wskazac Polski na mapie swiata. Dzierzac w drugiej rece lekko zardzewiala szabelke dzielnie i zamaszyscie nia wymachuja w strone Rosji. Przypomina to troche szczekanie na niedzwiedzia przez malego pudelka...na smyczy. Koniunkturalnie zafundowalismy sobie innych malych pudelkow albo pekinczykow (tez na smyczy) jako nowych, egzotycznych sojusznikow. Gruzja - gdzie nie tak dawno na zasadzie staropolskiego “zastraw sie ale postaw sie” nasz s.p. prezydent o wlos (“po raz pierwszy”) nie stracil zycia - jest tego klasycznym przykladem. Przypominam, ze mowimy o kraju w ktorym do dzisiaj prawie w kazdym miasteczku i wiosze dumnie stoja pomniki najwiekszego Gruzina wszechczasow Josifa Dzugaszwili...ale oczywiscie o tym nasz dzielny “Maly Rycerz” sp. Prezydent Kaczynski-Wawelczyk i nasze “wolne” media nawet nie smialy i nadal nie smieja wspomniec. Oczywiscie plakat z geba Stalina w Moskwie to prawie anty-polska prowokacja.
        Kazdy narod ma ciemne plamy w swojej historii.
        Jako Polak rowniez chcialbym przeprosic narod Hiszpanii za “nasze wyzwalanie Polski” pod Samosierra. Haitanczykow za podobne pranie napoleonskich brudow i to bynajmniej nie w ime Wolnosci Waszej i Naszej. Przepraszam Braci Czechow za odebranie im Zaolzia-ktore mozna tylko porownac do kopania lezacego podobnie jak wyczyn Stalina 17 wrzesnia 1939 wobec konajacej Polski. Przepraszam moich zydowskich wspolobywateli za “szmalcownikow”, za Jedwabne i rowniez za to za nie stanalem w ich obronie w 1968. (Za Pogrom Kielecki to zapewne nie powinnismy nikogo przepraszac bowiem byla to prowokacja polskich komunistow, z ktorych – o dziwo - wiekszosc to byli przeciez polscy Zydzi. Tak jak i wy do dzisiaj probuje sie doszukac w tej tezie logiki.) Przepraszam wielkich polskich poetow Juliana Tuwima i Boleslawa Lesmiana za naszych wspolobywateli, dla ktorych ich poezja “smierdziala czosnkiem”. Przepraszam za sanacyjny (ND-cki) apartaheid na polskich uczelniach II RP. Przepraszam za Polakow, ktorzy pamietajac o Bermanach i Rozanskich celowo zapominaja o tysiacach gwiazd Dawida na nagrobkach cmentarzy wojskowych zolnierzy polskich pod Narvikiem, Tobrukiem, Monte Cassino czy Falaise.
        Posmiertnie przepraszam Nigeryjczyka Maxwella, ktorego policja demokratycznej i praworzadnej RP zastrzelila w imie chrzescijanskiej milosci do blizniego tylko dlatego, ze nie kopal pilki tak dobrze jak doskonaly i powszechnie szanowany polski pilkarz Emanuel Olisadebe.

        Sugestie niektorych rewizjonistycznych historykow, ze napasc Hitlera na ZSRR bylo krucjata w obronie Cywilizacji Europejskiej przed zydo-komunizmem sa nonsensowne. III Rzesza w ramach polityki “Drang Nach Osten” uderzylaby na Wschod bez wzgledu na ustroj panujacy w tak waznej dla rozszerzenia przestrzeni zyciowej narodu niemieckiego czesci Europy. Obsesyjne tezy historykow Holocaustu, ze wyniszczenie Narodu Zydowskiego bylo GLOWNYM celem imperialnej polityki III Rzeszy sa rowniez przesadzone. Nawet po rozpoczeciu ekspansji terytorialnej na Wschod Niemcy nie wiedzieli jak rozwiazac “Judenfrage”.
        Walka o “Lebensraum” byla GLOWNA PRZYCZYNA Drugiej wojny swiatowej – i to wlasnie ona lezala u podstaw niemieckiego ludobojstwa.
        Jak to mawial sam Hitler: "Europa Wschodnia bedzie dla nas tym czym dla Brytyjczykow sa Indie", “nasi bauerzy/kolonisci wykorzystaja slowianski pomiot jako nawoz na swoich polach na Wschodzie” . Rownie obrazowo wyrazil sie o Nas Robert Ley autor instrukcji Organizacji Frontu Pracy: “Rozmawiajac z robotnikiem przymusowym ze Wschodu patrz mu prosto w oczy, jak robisz to ze zwierzeciem aby wiedzial kto jest Panem”.
        Pominmy na chwile losy polskich i europejskich Zydow...Wypadaloby sie zapytac gdzie dzis bylaby Polska i Polskosc gdyby ziscily sie plany Hitlera o zbudowaniu na naszym trupie 1000-letniej III Rzeszy?
        Rodacy, zastanowcie sie dobrze zanim kopniecie znicz na zaniedbanym grobie “ruskiego okupanta” i porownacie PRL z tzw. “Das Generalgouvernement” i.... byc moze oskarzycie mnie o relatywizowanie historii .
        • alakyr Re: Rydzyk, niezły jesteś, szacunek 11.04.11, 19:59
          Mam podobne spostrzeżenia.
          • art.usa Re: Rydzyk, niezły jesteś, szacunek, powiedz że ty to wszystko czytałe 11.04.11, 21:49
            alakyr napisał:

            > Mam podobne spostrzeżenia.

            Czytanie techniczne:
            Cztery zdania z przodu,
            i cztery zdania na końcu to nie to.

            Jego pismo to zwykłe plagiaty PISu.
            • alakyr Re: Rydzyk, niezły jesteś, szacunek, powiedz że t 12.04.11, 08:50
              Widzisz, nie jestem na bieżąco z piśmiennictwem PiSu, nie interesuje mnie to, ponadto wątpię żeby pogląd Rydzyka na historię PRLu był tożsamy z poglądami PiSu, po trzecie oceniam teksty pod kątem ich wartości merytorycznej a nie źródła pochodzenia.
              • art.usa Re: Rydzyk to oszust, kłamca i propagandysta czyli Gebels PISu 12.04.11, 11:26
                alakyr napisał:

                > Widzisz, nie jestem na bieżąco z piśmiennictwem PiSu, nie interesuje mnie to, p
                > onadto wątpię żeby pogląd Rydzyka na historię PRLu był tożsamy z poglądami PiSu
                > , po trzecie oceniam teksty pod kątem ich wartości merytorycznej a nie źródła p
                > ochodzenia.

                Alakyr ciebie znam ty jesteś ok.

                Rydzyk to niedobra łajza, to fałszywy i wykrętny dziad.
                Wiesz co chciał powiedzieć z swym komentarzem?

                że Polska musi być ostrożna z swymi sąsiadami i nikomu nie ufać.
                A bo Hitler ten zboczeniec napadł na Polskę i były mordy.
                że Rosjanie to ta sama hołota.

                Czyli było by najlepiej gdyby polak chodził jeszcze w sukmanach przy wole.
                Księżulki ta niedobra banda, ma i musi żyć jak mucha w miodzie.
                Jak pisał Tusk w swym komentarzu:
                Jeden z tych wykolejeńców powiedział,
                że śmierć Polskiej elity pod Smoleńskiem, to kara boża,
                za podpisanie Traktatu Lizbońskiego.

                Naród potrzebuje energii tym samym dobre stosunki z Rosją.
                Młodzi potrzebują przyszłości i pracy na zachodzie i w Niemczech.
                Widzisz jak ta zboczona banda żyje przyszłością.
                Łażą tylko w wiecznej żałobie i z krzyżami.
                Czyli jak oni mówię, pozabijaj dzieci bo L. Kaczyński nie żyje.

                Takich długich postów to nie czytaj, bo ktoś ci chce w pieprzyć swój kit.
                Nim czytałeś do końca nie będziesz czuł że cię tumani,
                tym samym niszczy twe osobiste zdanie o polityce.
                To są fachowcy, z takimi chamami musicie być bardo ostrożni.
      • art.usa Re: Szukaj przyjaciół blisko - a wrogów daleko Rydzyk ty chora szmato 11.04.11, 21:57
        Tow Ryzyk

        Ty chora PISowska szmato twe Faszystowskie przerośnięte kłamstwem
        i głupotą dzieciucha, wywody to se w kiblu powieś.
        Może dostaniesz łajzo chorowita, z twych pisemek ,lekkie sranie.
        I nie właź z swym gównem do Internetu.

        Ty cuchnący szmaciarzu.
        • aqwa5 Re: Szukaj przyjaciół blisko - a wrogów daleko Ry 11.04.11, 22:55
          art.usa napisał: ale czytania to go nie dali rady nauczyć.
          artuś, kiedy z urlopu z powrotem do Tworek?
          • art.usa Re: Szukaj przyjaciół blisko - a wrogów daleko Ry 12.04.11, 04:14
            aqwa5 napisał:

            > art.usa napisał: ale czytania to go nie dali rady nauczyć.
            > artuś, kiedy z urlopu z powrotem do Tworek?

            Ja tą zakłamaną kanalie, z drukami zakłamanej propagandy znam już dłużej i dokładnie.
            Oczywiście że nie czytałem.
            Dostał bym odchyłów, od bzdur tego knota.
            Jeżeli już chce pisać o historii, to proszę niech poczytać inne źródła czy pisma jak PRL,
            i tych brązowych baranów.

            Jeżeli ktoś pisze prawdę to wystarczą cztery słowa.
            Tytuł miał ok. ale to i było.
    • advancem Łuczsze znaczy lepiej 11.04.11, 08:46
      Niestety Szanowny Panie ale niedorobka to wlasnie Pan.
      Przy okazji, czy nauki pobieral Pan w Moskwie?
      Bo wykluczajac nazwisko, nic polskosci w Panu nie widac.
      Kiedy gazeta zacznie pisac prawde?
    • zeppelin25 Łuczsze znaczy lepiej 12.04.11, 00:51
      Na zachodzie nikogo nie interesuje katastrofa smolenska bo czas ku temu minal, na zachoedzie nikoko nie interesuje konflikt Kaczynskiego z Tuskiem,malo kto z obywateli "starej Europy" wie kim sa ci ludzie! Wazniejszym tematem jest pilka nozna niz konflikt polskiego rzadu z jakims tam Kaczynskim! Tym sobie na zachodzie nikt nie zawraca glowy i nigdy zawrac nie bedzie....taka jest prawda! jedynie w PL jest to temat mediow,a tym samym obywateli...no bo oczym tu pisac? "Narodem Wybranym" i jego "problemami" w Europie sie nikt nie interesuje!...oprocz polskiej prasy ,ktorza czytaja....nieliczni Polacy. Od lat wiadomo,ze "Narod Wybrany" jest Narodem....CHORYM!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka