ar.co
11.04.11, 10:35
Dla żelaznego elektoratu to może i było dobre, ale Kaczyński może się zdziwić po wyborach, jak mały ten żelazny elektorat jest. Bo po kilku takich przemówieniach ostatecznie odejdą od Kaczyńskiego ludzie normalni - tacy, którzy jeszcze liczą, że naprawdę zależy mu na naprawieniu państwa, że naprawdę "Polska jest najważniejsza"... Odejdą również ci, którzy do tej pory byli przy nim ze względów koniunkturalnych - bo ostatecznie przekonają się, że z takim przywódcą już nigdy się do władzy nie dorwą. Z punktu widzenia "czystości" ruchu to zapewne korzystne zjawisko, tyle tylko, że z garstką czystych ideowo fanatyków Kaczyński władzy nigdy nie zdobędzie. A zatem z punktu widzenia państwa i społeczeństwa to też korzystne zjawisko.