gonet12 21.05.11, 14:15 Same złe słowa cisną mi się pod adresem tego pseudofelietonisty Semki i jemu podobnym, więc zmilczę. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
6.smiech Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 21.05.11, 14:33 Co za scierwa ! Moze i was uda sie kiedys dopasc i oby za zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
rozenek_taki Re: Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 22.05.11, 16:15 Zamiast złorzeczyć zastanów się ile można by w tym biednym kraju zrobić dobrego za 5 mld zedli - tyle kosztuje społeczeństwo Wolski utrzymanie armii leni, którzy pod pretekstem niesienia "posługi" unikają pracy. Życiński był jednym z nich - WSTYD !!! Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 21.05.11, 14:48 gonet12 napisała: > Same złe słowa cisną mi się pod adresem tego pseudofelietonisty Semki i jemu po > dobnym, więc zmilczę. Mam podobne uczucia ale ich nie przeleje na ekran. I bez tego groum wyglada jak chlew. Chec znalezienia kompromitujacych materialow na Zycinskiego i w dodatku juz swietej pamieci charakteryzuje ludzi malych.W ich pojeciu oplucie zmarlego przyda im wielkosci isplendoru jakim cieszyl sie opluwany. Gdy wieje wiatr historii ....pisal poeta....jednym rosna skrzydla jak ptakom, lecz trzesa sie portki petakom. Prosze mi wybaczyc,ze zawidla mnie pamiec i chyba nie dokladnie zacytowalem ten wiersz. W kazdym razie wiadomo ze trzesa sie portki domoroslym lustratorom i petakom piszacym w rzepie. Odpowiedz Link Zgłoś
gojaga1 Kto się upomni o dobre imię ks. arcybiskupa ? 25.05.11, 12:00 Władze KULu już się wypowiedziały, że nie mogą wystąpić do sądu w sprawie zniesławienia abp Życińskiego. Podobno prawo na to nie pozwala ?! Bardzo dziwne .... Podobno może wystąpić tylko rodzina obrażanego. Z tego co zauważyłam, dzięki filmowi o abp Życińskim, jego rodzina to prości ludzie z małej wsi. Nie wiem czy wiedzą o możliwości obrony swojego krewnego. Tu coś jest dziwnego w naszym prawie. Jeżeli wypowiedzi p. Brauna były insynuacjami to powinny być ścigane z urzędu !!! Odpowiedz Link Zgłoś
pioro111 Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 21.05.11, 14:50 GW jako obrończyni purpuratów w osobie biskupa Życińskiego? Niezłe he he. Przecież Religia to "opium dla ludu"! Pociotkowie stalinowców już zapomnieli sentencje z dzieciństwa? Odpowiedz Link Zgłoś
antekguma1 Re: Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 21.05.11, 18:54 Przedstawiciel czarnych watykańskich okupantów i czego tu więcej szukać. To czarna zaraza i mafia. Odpowiedz Link Zgłoś
moccobaron Re: Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 22.05.11, 11:55 A czyim pociotkiem jesteś ty pioro111? g..na z błotem? GW nie broni purpuratów tylko zdrowego rozumu, którym jako jeden z nielicznych władał władał biskup Życiński. Gdyby nie on , biskup Pieronek , czy JP II i im podobni, to w kościele by siedziało tylko radio co sie nieszczęsliwie dla niej samej zwie Maryja. Odpowiedz Link Zgłoś
rozenek_taki Re: Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 22.05.11, 16:19 Konkordat został w głownej mierze podpisany przez Wojtyłę - to ZDRADA !!! Odpowiedz Link Zgłoś
6.smiech Re: pioro111+zero 22.05.11, 13:35 Widac niewiele dociera do pustej glowy. Czytasz i niewiele rozumiec o co cala sprawa chodzi. Zamiast sie wypacac na forum to idz sie czegos napij. Np. zimengo lecha. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszkalota Pani Klich na bakier z logiką 21.05.11, 14:59 "Arcybiskupa jako młodego księdza zarejestrowali esbecy bez jego wiedzy, przy okazji wręczania paszportu na któryś z zagranicznych wyjazdów." Jeśli nie ma żadnych materiałów, to na jakiej podstawie wyciąga Pani wniosek, że "zarejestrowali bez jego wiedzy"? Przypominam, że wg tej samej "logiki" niejaki Irving twierdzi, że Hitler nic nie wiedział o holokauście i jest niewinny. Bo też nie ma żadnych materiałów, podpisanego rozkazu itp. Po prostu holokaust zrobiono bez jego wiedzy. W obu wypadkach - żenada!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Pani Klich na bakier z logiką 21.05.11, 15:24 tomaszkalota napisał: > "Arcybiskupa jako młodego księdza zarejestrowali esbecy bez jego wiedzy, przy o > kazji wręczania paszportu na któryś z zagranicznych wyjazdów." > > Jeśli nie ma żadnych materiałów, to na jakiej podstawie wyciąga Pani wniosek, ż > e "zarejestrowali bez jego wiedzy"? Takich ludzi ja acybiskup rejestrowalo sie tak na wszelki wypadek przy okazji dawania paszportu-czyli bez wiedzy. Na to nie trzeba dowodow bo to byla powszechna praktyka i moga to potwierdzic tysace ludzi ze mna wlacznie. > Przypominam, że wg tej samej "logiki" niejaki Irving twierdzi, że Hitler nic ni > e wiedział o holokauście i jest niewinny. Bo też nie ma żadnych materiałów, pod > pisanego rozkazu itp. Po prostu holokaust zrobiono bez jego wiedzy. > > W obu wypadkach - żenada!!! Zenujaca jest twoja logika. Irwing pisal i publikowal swoje sensacje z pelna swiadomoscia i premedytacja. Skarajny nacjonalizm Irvingowi pomieszal zmysly. To przypadlosc powszechna wsrod wszelkiej masci nacjonalistow rowniez naszych rodzimych (prof.Nowak,Michalkiewicz i im podobni) J Kaczynski tez twierdzi ze jego akta zostaly zniczczone a dowodem na to jest brak dowodow. Smiechu warte ale ciemny lud wierzy w to jak w prawde objawiona. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszkalota Re: Pani Klich na bakier z logiką 21.05.11, 15:41 sam16 napisał: > Zenujaca jest twoja logika. Irwing pisal i publikowal swoje sensacje z pelna sw > iadomoscia i premedytacja. Potrafisz tylko wymyślać, czy też potrafisz podać jakiś argument? Po pierwsze, p. Klich też pisze ze świadomością (uważasz, że napisała to po pijanemu?). Po drugie, potrafisz podać jakąś regułę logiczną, która pozwala wnioskować z braku informacji? Jeśli nie, to daruje sobie kolejny post. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Pani Klich na bakier z logiką 21.05.11, 21:20 tomaszkalota napisał: > sam16 napisał: > > > Zenujaca jest twoja logika. Irwing pisal i publikowal swoje sensacje z pe > lna sw > > iadomoscia i premedytacja. > > Potrafisz tylko wymyślać, czy też potrafisz podać jakiś argument? Nic nie wymyslam. Jako mlody czlowiek bylem w seminarium i z ciekawosci sprawdzilem swoja teczke.Nic w niej nie ma bo po kilku latach wystapilem z seminarium a potem juz widoczne sie mna nie interesowali. > > Po pierwsze, p. Klich też pisze ze świadomością (uważasz, że napisała to po pij > anemu?). Klich pisze bo pewnie zna wiele takich przypadkow jak moj,ktory jest dowodem na to ze moana bylo byc zarejestrowanym na wszelki wypadek. Podobno wszyscy klerycy mieli zakladane teczki wraz ze wstapieniniem do seminarium. > Po drugie, potrafisz podać jakąś regułę logiczną, która pozwala wnioskować z br > aku informacji? Archiwa SB nie zawieraja prawd objawionych. W wielu wypadkach udowodniono ze agenci aby sie wykazac preparowali rozne dokumenty i raporty a nawet wyplacali pieniadze domniemanym donosicielom. O jakiej wiec logice tu mowa? Wlasciwie mozna tu mowic o logice posla Kurskiego,ktory twierdzi ze brak dowodow jest najlepszym dowodem. Odpowiedz Link Zgłoś
aaannemarie Re: Pani Klich na bakier z logiką 21.05.11, 21:43 Logika jest taka, że ubecy rejestrowali kogo chcieli i wmawiali co chcieli. Filozofia nas, przesłuchiwanych była, aby się nie dać i olać ich. To byli nędzni tchórze. Nic mnie nie obchodziło, czy założyli mi teczkę czy nie. Kiedy wychodziłam od nich wkurzona, kumple mówili mi" a Ty co się przejmujesz, trzeba było im naopowiadać byle co". I teraz motłoch daje wiarę ubekom. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_flash Re: Pani Klich na bakier z logiką 21.05.11, 16:17 Żenadą jest to co tu napisałeś. Bo albo udajesz głupiego albo nim jesteś. SB każdego mogło wpisać na listę agentów nawet swoich przeciwników. Dowodem na działalność agenta są dodatkowe kwity w postaci meldunków sprawozdań itp. Jeśli takowych nie ma to świadczy o tym że dany człowiek jest niewinny w tej sprawie. Myśl trochę głową a nie tym żeby dowalić niewinnemu tylko dlatego że Ci się jego poglądy nie podobają. Na podobnej zasadzie można by powiedzieć że Kaczyński był agentem. No bo jeśli nawet spreparowano jakieś papiery na niego to nie wiadomo czy czasem jednak coś w tym nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszkalota Do kogo to piszesz? 21.05.11, 16:33 Obrażasz mnie i fantazjujesz, bo nic nie pisałem o poglądach Życińskiego tylko o logice pani Klich. Z Twoją logiką też nie jest w porządku. Z tego, że SB MOGŁO wpisać na listę kogo chciało bez jego wiedzy (po co? żeby mieć bałagan w swoich tajnych papierach?), nie wynika, że w tym konkretnym wypadku tak BYŁO. A to właśnie twierdzi pani Klich. Pytam: na podstawie czego ona wnioskuje, że SB na pewno wpisało Życińskiego bez jego wiedzy? Z barku materiałów można wywnioskować jedynie, że nie wiadomo, jak z tym było. I tyle. Czym innym jest DOMNIEMANIE niewinności od WIEDZY o niewinności. Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Do kogo to piszesz? 21.05.11, 16:54 > Czym innym jest DOMNIEMANIE niewinności od WIEDZY o niewinności. W panstwie prawa domniemywac mozna wine, nie niewinnosc. Jesli sie cos domniemuje, to implikuje to potrzebe znalezienia dowodow na to. A wiec pozycja, na ktorej sie obecnie stoi, i ktorej udowadniac najwyrazniej nie trzeba, jest wrecz przeciwna. Odpowiedz Link Zgłoś
h-mol Re: Do kogo to piszesz? 21.05.11, 17:13 Cytuję "Z barku materiałów można wywnioskować jedynie, że nie wiadomo, jak z tym było. I tyle. Czym innym jest DOMNIEMANIE niewinności od WIEDZY o niewinności". Mój komentarz jest taki - jeżeli na Ciebie osobiście (o ile masz odpowiednią ilość lat, w co pozwalam sobie wątpić), albo na Twoich bliskich nie ma w archiwach teczek, to znaczy, że domniemując Waszą niewinność nie mogę być jej pewien. Nie ma wiedzy o niewinności, a zatem wszyscy mogliście być TW. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszkalota Re: Do kogo to piszesz? 21.05.11, 19:57 h-mol napisał: > h teczek, to znaczy, że domniemując Waszą niewinność nie mogę być jej pewien. N > ie ma wiedzy o niewinności, a zatem wszyscy mogliście być TW. Ależ oczywiście, że nie możesz być pewien. Bo niby dlaczego ty albo ja nie moglibyśmy być TW? Logika tego nie wyklucza. Bez dowodów nie można nas o to oskarżyć, bo w prawie istnieje DOMNIEMANIE niewinności. Ale nie można przeginać w drugą stronę i twierdzić, że skoro nie ma materiałów, to na pewno TW nie byliśmy. Bo to uwłacza prawom logiki. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Do kogo to piszesz? 21.05.11, 21:34 tomaszkalota napisał: > h-mol napisał: > > > h teczek, to znaczy, że domniemując Waszą niewinność nie mogę być jej pew > ien. N > > ie ma wiedzy o niewinności, a zatem wszyscy mogliście być TW. > > Ależ oczywiście, że nie możesz być pewien. Bo niby dlaczego ty albo ja nie mogl > ibyśmy być TW? Logika tego nie wyklucza. Bez dowodów nie można nas o to oskarży > ć, bo w prawie istnieje DOMNIEMANIE niewinności. Ale nie można przeginać w drug > ą stronę i twierdzić, że skoro nie ma materiałów, to na pewno TW nie byliśmy. > > Bo to uwłacza prawom logiki. Twoje myslenie uwlacza prawom logiki. Domniemanie niewinnosci obowiazuje w panstwie prawa. Polega ono na zaufaniu do obywatela. Jesli np;sklada oswiadczenie majatkowe,czy wysyla sprawozdanie podatkowe urzad nie sprawdza kazdego czy napisal prawde. W sadach natomiast ta zasada polega na tym ze jezeli nie ma dowodow winy wszelkie poszlaki i domniemania roztrzyga sie na korzysc oskarzonego. Na takim zaufaniu ma polegac nowe prawo. Zamiast dostarczac do urzedu tysiac zaswiadczen obywatel bedzie skladal oswiadczenie i na tej pdstawie urzednik bedzie wydawal decyzje. Tak jest w Kanadzie gdzie mieszkam i wielu innych krajach zachodnich. Odpowiedz Link Zgłoś
stankra Re: Pani Klich na bakier z logiką 22.05.11, 14:57 Oj tomaszukolota, jak nie ma kwitów, to znaczy, że były, tylko się gdzieś ulotniły, typowo zerowo ziobrowa logika Odpowiedz Link Zgłoś
sinhuesinhue Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 21.05.11, 15:20 ''Minęły już trzy miesiące od odejścia metropolity lubelskiego do Domu Ojca''. Arcybiskup Józef Życiński był osobą kontrowersyjną. A może zacznijmy tak: Minęły już rok i dwa miesiąc od odejścia prezydenta najjaśniejszej do Domu Ojca. Prezydent Kaczyński był osobą kontrowersyjną zacznijmy oceniać i rozmawiać o tej prezydenturze panie Semka Odpowiedz Link Zgłoś
pal666 Re: Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 22.05.11, 08:46 owszem, porozmawiajmy o Lechu Kaczyńskim. Proponuję konwencję:jakiś fakt i ewentualna ocena. Ja zacznę: Lech Kaczyński w 2006 roku uhonorował Władysława Frasyniuka Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Ani Wałęsa ani Kwaśniewski nie zdobyli się na ten gest wobec niewątpliwych zasług p. Frasyniuka. Lech Kaczyński i Władysław Frasyniuk to różne polityczne bajki. Wszystko to świadczy o tym, że Lech Kaczyński był w odróżnieniu od swoich poprzedników prawdziwym prezydentem ponad podziałami. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek4491 Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 21.05.11, 15:24 Takie jest prawdziwe oblicze prawicowo-kościółkowego motłochu, zagryzają wszystkich nawet swoich z grobu potrafią człowieka wygrzebać oby go tylko opluć. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 21.05.11, 15:35 jurek4491 napisał: > Takie jest prawdziwe oblicze prawicowo-kościółkowego motłochu, zagryzają wszyst > kich nawet swoich z grobu potrafią człowieka wygrzebać oby go tylko opluć. Powszechnie nazywa sie takich ludzi hienami cmentarnymi. W tym wypadku rozkopuje sie groby nie po to zeby wyrwac zlotego zeba ale zeby wyrwac sie przed innych i zaistniec w blasku popularnosci zmarlego. Och jaki ten Semka jest wielki i kontrowersyjny. Potrafi pluc na zasluzonych podlizujac sie wielkiemu strategowi. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Specjaliści od dopadania nie lubią konkurencji... 21.05.11, 15:55 GW nadopadała się wielu przed i po zgonie. Załączyć "lystę"? Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Specjaliści od dopadania nie lubią konkurencj 21.05.11, 16:37 grba napisał: > GW nadopadała się wielu przed i po zgonie. Załączyć "lystę"? Daj liste. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: Specjaliści od dopadania nie lubią konkurencj 22.05.11, 08:38 1. Zbigniew Herbert 2. Andrzej Kern Odpowiedz Link Zgłoś
stankra Re: Specjaliści od dopadania nie lubią konkurencj 22.05.11, 15:03 grba napisał: > GW nadopadała się wielu przed i po zgonie. Załączyć "lystę"? Podaj hieno Odpowiedz Link Zgłoś
jot9 Może spróbujmy wyżej. Np. LechKacz 21.05.11, 16:05 Stanowisko pana Semki jest o tyle interesujące, że otwiera także po stronie konserwatywnej drogę do otwartej, bezkompromisowej dyskusji o ludziach zmarłych. Można więc by tu wspomnieć kogoś, kto pełnił dużo bardziej odpowiedzialną rolę - np. Lech Kaczyński. W końcu on z pewnością stał się postacią historyczną "na wieki" - co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
lis-vitalis Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 21.05.11, 16:48 Pan Semka tez studiowal historie na KUL-u i gdyby w jego czasach p. Braun biegal juz po kraju ze swoim wiadrem pomyj, to jako czlonek kola studentow historii tez by go zaprosil i tez by mu klaskal. A wszystko w imie prawdy historycznej! Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 21.05.11, 17:02 lis-vitalis napisała: > Pan Semka tez studiowal historie na KUL-u i gdyby w jego czasach p. Braun biega > l juz po kraju ze swoim wiadrem pomyj, to jako czlonek kola studentow historii > tez by go zaprosil i tez by mu klaskal. A wszystko w imie prawdy historycznej! Najbardziej zadziwiajace jest to,ze wogole ktos klaskal. Czy kalaskajacy to byli studenci KUL czy jakies mohery ktore przyszly nakarmic sie jadem plynacym z ust Brauna. Odpowiedz Link Zgłoś
buzz11 Re: Jacy profesorowie tacy studenci... 21.05.11, 21:56 Jacy profesorowie tacy studenci... Nikt normalny na umyśle nie będzie podejmował studiów na KUL ! Odpowiedz Link Zgłoś
1ewkas Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 21.05.11, 17:06 Semka pisze: "zmarły nie może się bronić. Gdyby trzymać się tej zasady literalnie, nie mogłyby istnieć nauki historyczne". Tę swoją zasadę jednak swobodnie przerabia na "o zmarłym nie można mówić źle", gdy chodzi o Lecha Kaczyńskiego. I pracowicie próbuje w "nauki historyczne" wtrynić dennego prezydenta jako męża stanu. Odpowiedz Link Zgłoś
pgar kolejne obrzydlistwa kolejnej kanalii 21.05.11, 17:45 Gadzinowka zjechala juz do "poziomu" najblizszej konkurencji, czyli Gazety Polskeij. Odpowiedz Link Zgłoś
halmar44 Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 21.05.11, 18:48 Bp. Życiński był wspaniałym człowiekiem, wyrazistą postacią w zakłamanym świecie,wielkim intelektualistą .Kontrowersyjną postacią w swoich wydumanych sądach jest pan Piotr Semka, zakłamany zwolennik PISu, marny dziennikarz. Jedynymi przedstawicielami kościoła, którzy umacniali mnie w wierze rozumnie byli ks.Tischner,Jan PawełII oraz arcybiskup Życiński. Kryzys w kościele polskim polega m.in.na biernej postawie hierarchów kościoła wobec sytuacji jaką stwarzali tzw."obrońcy krzyża" i opluwacze tacy jak Semka,Braun czy zwolennicy Radia Maryja z Rydzykiem na czele. Odpowiedz Link Zgłoś
spadzista Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 21.05.11, 19:04 " ( SEMKA ) " Jak by najlepiej określić t postać , chcący za wszelką cenę przypodobać się, preziowi yaro,upodli wszystko i wszystkich byle o nim ktoś szepnął # yarusiowi #@. To o takich padalcach mówi się , ~`~~ SZWAJNE - BRATEN ~~ PRZETŁUMACZYĆ UPIECZONA ŚWINIA. Odpowiedz Link Zgłoś
jwasz1952 Re: Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 21.05.11, 20:15 wlekawa-byłeś pierwszy,ja tez nazywam to nekrofilią. Odpowiedz Link Zgłoś
mamula66 Kiedys mielismy Trybune Ludu... 21.05.11, 19:33 Kiedys mielismy Trybune Ludu, Prawde, Izwiestie i inne takie. Dzis ich nie ma. Ale natura nie lubi prozni. Zastapila je gazeta Rzeczpospolita. Poslugujac sie tym samym warsztatem dziennikarskim. I tym samym pojeciem "prawdy". "Prawda to to co sluzy Jedynie Slusznej Partii". Wole czytac NIE Urbana niz Rzeczpospolita. Odpowiedz Link Zgłoś
wpa Re: Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 21.05.11, 19:48 a może zaczniemy wreszcie ocenę dokonań prezydenta Kaczyńskiego i dyskusję o tym co zrobił dla Polski. W końcu minęło już 13 miesięcy jak "poległ" Odpowiedz Link Zgłoś
buzz11 Spocony, sapiący spaślak. I do tego ten bełkot. Ob 21.05.11, 21:43 Spocony, sapiący spaślak. I do tego ten bełkot. Obrzydliwość... Odpowiedz Link Zgłoś
jabmax Re: Spocony, sapiący spaślak. I do tego ten bełko 22.05.11, 04:49 buzz11 napisała: > Spocony, sapiący spaślak. I do tego ten bełkot. Obrzydliwość... ...To chyba najcelniejszy komentarz jaki tutaj przeczytałem. -Może to początki jakiś zmian miażdżycowych w mózgu? Odpowiedz Link Zgłoś
zejar47 Re: Spocony, sapiący spaślak. I do tego ten bełko 22.05.11, 09:06 Temu Semce już dawno sadło zalewa mózg i z tego ten jego sapiący bełkot Odpowiedz Link Zgłoś
qwww Dopaść arcybiskupa. 22.05.11, 00:35 tak koszerna broni arcybiskupa Paetza ? ale on jeszcze zyje.... a sorry, to o SBeckiego kapusia TW Filozofa Żydzińskiego idzie... nie doczytałem... :) koszerna mentalność Kalego Odpowiedz Link Zgłoś
drmw Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 22.05.11, 01:03 >Pan Semka tez studiowal historie na KUL-u i gdyby w jego czasach p. Braun biegal juz po kraju ze swoim wiadrem pomyj, to jako czlonek kola studentow historii tez by go zaprosil i tez by mu klaskal. A wszystko w imie prawdy historycznej! *************************************** Re: ,,,smutna rzeczywistość prawicowego niereformowalnego myślenia,dlaczego jest tyle zła w naturze tych ludzi.Dlaczego? Właściwie chyba należałoby wogole nie prowadzić rozmowy z tymi Panami ,nie sposob ich przekonać. Czy to jest rodzaj defektu psychicznego? Mawiał często ks.Tiszner: jedna prawda,druga prawda, gowno prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna arcybiskup ? agent, zdrajca, sprzedawczyk, wróg 22.05.11, 02:07 Jaki arcybiskup ? Podstępny agent, podły zdrajca, tani sprzedawczyk, nowy judasz, wróg wszystkich uczciwych ludzi. Mam nadzieję, że nazwałam wszystko po imieniu. Niech mu ewentualnie Pan Jezus przebacza, bo Ci wszyscy, na których ten odrażający i podły zdrajca donosił, i Ci wszyscy, których komunistyczny agent pogrążył i zniszczył, i Ci wszyscy, którzy zaufali temu łajdakowi powierzając mu swoje tajemnice, i Ci wszyscy, których podle oszukał udając sługę Bożego niech go przeklinają zawsze i wszędzie, aby przewracał się w grobie długo i nieszczęśliwie/ Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: arcybiskup ? agent, zdrajca, sprzedawczyk, wr 22.05.11, 04:49 kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna napisał: > Jaki arcybiskup ? Podstępny agent, podły zdrajca, tani sprzedawczyk, nowy judas > z, wróg wszystkich uczciwych ludzi. Mam nadzieję, że nazwałam wszystko po imien > iu. Niech mu ewentualnie Pan Jezus przebacza, bo > > Ci wszyscy, na których ten odrażający i podły zdrajca donosił, > i Ci wszyscy, których komunistyczny agent pogrążył i zniszczył, > i Ci wszyscy, którzy zaufali temu łajdakowi powierzając mu swoje tajemnice, > i Ci wszyscy, których podle oszukał udając sługę Bożego > > niech go przeklinają zawsze i wszędzie, aby przewracał się w grobie długo i nie > szczęśliwie/ Kaczka diwaczka przmawia glosem pokolenia Jana Pawla II.Tak wyglada polski katolicyzm ludowy.Ochrzczeni poganie ciagle wyznajacy zasade oko za oko...... Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 ustalmy pewne kwestie 22.05.11, 08:21 1. SB nie zakładała, że kiedykolwiek zmieni się ustrój. Dlatego nie miała potrzeby fałszowania swojej własnej dokumentacji. Takie fałszerstwa możliwe były później - np. lojalkę J. Kaczyńskiego spreparowano w 1992 r. w ramach akcji przeciw oponentom prezydenta Wałęsy 2. Jeśli ktoś był zarejestrowany jako TW oznaczało to, że za TW był przez SB uważany. Oczywiście on sam mógł to widzieć inaczej. 3. Oczywiście jak w każdej instytucji mogło się zdarzyć, że prowadzący agenta funkcjonariusz w pewnych kwestiach koloryzował, chcąc zyskać uznanie szefów, ale i tak na wiele nie mógł sobie pozwolić na jakieś totalne konfabulacje 4. Pewne ślady kontaktów ks. Życińskiego z SB (np. zapisy z funduszu operacyjnego) się zachowały. On sam twierdzi, że to były prezenty imieninowe (no więc warto sprawdzić czy wydatki były tylko wo kolicach 19 marca). Natomiast rzeczywiście nie ma zapisów rozmów jakie przeprowadzali z nim esbecy. Trzeba jednak pamiętać, że wiele teczek osób, które w III RP odgrywały istotną rolę zostało pod koniec istnienia służby bezpieczeństwa zniszczonych (to tym bardziej uzasadnia wniosek, że zawierały one zgodne z prawą informacje). 5. Jak wiemy każdy ksiądz w PRL miał prowadzoną teczkę od chwili przyjęcia święceń (a nawet może jeszcze w seminarium). Skoro jak twierdzi anonimowy rozmówca ks. Lutra nic się nie znalazło co by dotyczyły Życińskiego (a jako kapłan pomagający opozycji musiałby być co najmniej figurantem) to już powinno dać do myślenia 6. Ks. Isakowicz - Zaleski uważa, że gdyby Życiński był zarejestrowany przez pomyłkę nie byłoby zmian oficerów prowadzących a wyrejestrowany zostałby od razu. Z drugiej strony można -teoretycznie - założyć, że operacja z TW Filozof była od pocątku do końca mistyfikacją. Pytanie czemu miała służyć i dlaczego dotyczyła akurat Życinskiego a nie innych duchownych współpracujących z opozycją. Tym bardziej, że akurat w 1977 r. Życiński był zajęty karierą naukową. 7. Faktycznie nie wiemy czy domniemana współpraca ks. Życińskiego z SB komuś zaszkodziła. Można przyjąć, że nie. Ale pewne wątpliwości pozostaną co czyni zmarłego postacią kontrwersyjną, zresztą nie tylko to. Równie wątpliwa jest jego postawa z ostatnich lat życia. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: ustalmy pewne kwestie 22.05.11, 10:09 piotr7777 napisał: > 1. SB nie zakładała, że kiedykolwiek zmieni się ustrój. Dlatego nie miała potrz > eby fałszowania swojej własnej dokumentacji. Takie fałszerstwa możliwe były póź > niej - np. lojalkę J. Kaczyńskiego spreparowano w 1992 r. w ramach akcji przeci > w oponentom prezydenta Wałęsy Oczywista oczywistosc lojalka J Kaczysnkiego byla spreparowana ale brak dowodow wspopracy Zycinskiego z SB jest dowodem na to ze wspopracowal. > 2. Jeśli ktoś był zarejestrowany jako TW oznaczało to, że za TW był przez SB u > ważany. Oczywiście on sam mógł to widzieć inaczej. Skad ta pewnosc przeciez z zalozenia SB mialo zeiberac jaki na niewygodnych i w odpowiednim czasie je ujawniac. > 3. Oczywiście jak w każdej instytucji mogło się zdarzyć, że prowadzący agenta f > unkcjonariusz w pewnych kwestiach koloryzował, chcąc zyskać uznanie szefów, al > e i tak na wiele nie mógł sobie pozwolić na jakieś totalne konfabulacje Dlaczego nie mogl sobie pozwolic na kofabulacje. Poniewaz ustroj jak pisales wyzej mial sie nie zmienic to mogli wymyslac co im sie podobalo. Przeciez sa przykaldy ze agenci "wyplacali"pieniadze fikcyjnym agentom czyli preparowali zeznania i pokwitowania a forse brali dla siebie. Pelnomocnik kosciola w sprawach majatkowych udowodnil ze funkcjonariusze SB potrafili robic pieniadze i to na duza skale. > 4. Pewne ślady kontaktów ks. Życińskiego z SB (np. zapisy z funduszu operacyjne > go) się zachowały. On sam twierdzi, że to były prezenty imieninowe (no więc war > to sprawdzić czy wydatki były tylko wo kolicach 19 marca). Natomiast rzeczywiśc > ie nie ma zapisów rozmów jakie przeprowadzali z nim esbecy. Trzeba jednak pamię > tać, że wiele teczek osób, które w III RP odgrywały istotną rolę zostało pod ko > niec istnienia służby bezpieczeństwa zniszczonych (to tym bardziej uzasadnia wn > iosek, że zawierały one zgodne z prawą informacje). Znowu dziala logika posla Kurskiego-jesli nie ma dowodow podejrzany jest winny. > 5. Jak wiemy każdy ksiądz w PRL miał prowadzoną teczkę od chwili przyjęcia świę > ceń (a nawet może jeszcze w seminarium). Skoro jak twierdzi anonimowy rozmówca > ks. Lutra nic się nie znalazło co by dotyczyły Życińskiego (a jako kapłan pomag > ający opozycji musiałby być co najmniej figurantem) to już powinno dać do myśle > nia > 6. Ks. Isakowicz - Zaleski uważa, że gdyby Życiński był zarejestrowany przez p > omyłkę nie byłoby zmian oficerów prowadzących a wyrejestrowany zostałby od razu > . Z drugiej strony można -teoretycznie - założyć, że operacja z TW Filozof był > a od pocątku do końca mistyfikacją. Pytanie czemu miała służyć i dlaczego dotyc > zyła akurat Życinskiego a nie innych duchownych współpracujących z opozycją. Ty > m bardziej, że akurat w 1977 r. Życiński był zajęty karierą naukową. > 7. Faktycznie nie wiemy czy domniemana współpraca ks. Życińskiego z SB komuś za > szkodziła. Można przyjąć, że nie. Ale pewne wątpliwości pozostaną co czyni zmar > łego postacią kontrwersyjną, zresztą nie tylko to. Równie wątpliwa jest jego po > stawa z ostatnich lat życia. Kazdy punkt w tym poscie jest falszywy.Co ma ma do rzeczy zdanie ks. Isakiewicza. Dlaczego brak danych o wpolpracy zgodnie z prawem dominiemani niewinnosci roztrzyga sie na korzyc oskarzonego. Najlepsze jest zakonczenie. Sianie watpliwosci,pomowienie,to spoecjalnosc SB. Tak wiec gaencie SB dostaniesz order za dzielna sluzbe od prezesa Kaczynskiego,ktory przejal funkcje szefa SB mianujac swoich ludzi do wladz IPN. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: ustalmy pewne kwestie 22.05.11, 11:58 sam16 napisał: > Oczywista oczywistosc lojalka J Kaczysnkiego byla spreparowana ale brak dowodow > wspopracy Zycinskiego z SB jest dowodem na to ze wspopracowal. To, że lojalka była spreparowana, stwierdził sąd w roku bodaj 1993 w sprawie cywilnej, którą Kaczyński wytoczył Markowi Barańskiemu z Nie. Co zaś się tyczy Życińskiego to nie można mówić o braku dowodów co raczej o pewnych dość wątłych poszlakach. > Skad ta pewnosc przeciez z zalozenia SB mialo zeiberac jaki na niewygodnych i w > odpowiednim czasie je ujawniac. Niby komu? Przywódcom opozycji? Kościołowi? Zagranicznym korepsondentom? No tak, założyli np. że młody robotnik ze Stoczni w przyszłości będzie przywódcą wielkiego ruchu i profilaktycznie założyli mu teczkę. A i tak do kompromitacji posłużyli się spreparowaną rozmową z bratem a nie teczką TW Bolka. > Dlaczego nie mogl sobie pozwolic na kofabulacje. Poniewaz ustroj jak pisales wy > zej mial sie nie zmienic to mogli wymyslac co im sie podobalo. Tylko po co? Przecież gdyby się okazało, że funkcjonariusz zmyślił zapis rozmowy a na podstawie jego wymysłów podjęto określone działania to taki funkcjonariusz byłby skończony. > Przeciez sa przykaldy ze agenci "wyplacali"pieniadze fikcyjnym agentom czyli pr > eparowali zeznania i pokwitowania a forse brali dla siebie. Może i są, ale to nie była reguła. To fanatyczni antylustratorzy wymyślili teorię, że w zasadzie nikt nie był TW, bo albo nie ma dokumentów a jeśli są to spreparowane. > Znowu dziala logika posla Kurskiego-jesli nie ma dowodow podejrzany jest winny. Niszczenie akt SB jest faktem. Co nieco się zachowało i to pozwala przyjąć pewne mocne hipotezy. Co uczynił np. w swojej książce Roman Graczyk, jak by nie było wychowanek TP i GW. > Kazdy punkt w tym poscie jest falszywy.Co ma ma do rzeczy zdanie ks. Isakiewicz > a. > Dlaczego brak danych o wpolpracy zgodnie z prawem dominiemani niewinnosci roztr > zyga sie na korzyc oskarzonego. > Najlepsze jest zakonczenie. Sianie watpliwosci,pomowienie,to spoecjalnosc SB. > Tak wiec gaencie SB dostaniesz order za dzielna sluzbe od prezesa Kaczynskiego, > ktory przejal funkcje szefa SB mianujac swoich ludzi do wladz IPN. Nie jesteśmy sądem karnym. Poza tym w procesie lustracyjnym przyjęto inne założenie. Otóż sąd lustracyjny nie orzekał o winie lub niewinności a o zgodności z prawdą oświadczenia lustracyjnego. Jeśli stwierdził, że lustrowany nie współpracował stwierdzał, ze oświadczenie jest prawdziwe, jeśli stwierdził coś przeciwnego przyjmował, że było niezgodne z prawdą. Natomiast gdy doszedł do wniosku, że brak jest przekonujących dowodów współpracy, ale coś jest na rzeczy postępowanie było umarzane. Co ciekawe, Trybunał Konstytucyjny nie zakwestionował tego uregulowania a wszystko działo się pod koniec lat 90, kiedy nikomu nie śniło się o "IV RP". Potem oczywiście zmieniono stawę przejmując konstrukcję domniemania niewinności z k.p.k., ale to było błędem. Natomiast TK przyjął - trochę poza ustawą - definicję współpracy, która jeszcze bardziej ją zawęziła. Dzięki temu np. oczywisty współpracownik SB, Marian Jurczyk, został oczyszczony z zarzutu niezgodnego z prawdą oświadczenia przez Sąd Najwyższy. Chodziło niby o to, że wprawdzie współpracował, ale współpraca ta nie była dobrowolna a poza tym nie ujawnił niczego, czego by SB nie wiedziała z innych źródeł. Dlatego zapewne przy takim rozumieniu współpracy arcybiskup Józef Życiński z punktu widzenia prawa był w porządku. Natomiast nie da się zmienić rzeczywistości. W końcu O.J. Simpson też został uniewinniony od czynu, który popełnił. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: ustalmy pewne kwestie 22.05.11, 15:47 Ustalny pewne kwestie -to znaczy przyjmijmy,ze niepelne akta SB sa zrodlem prawd objawionych,ktore traktuje sie jako prawde i tylko prawde. Takie zalozenie jest z gruntu falszywe i prowadzi do faszywych konkluzji czego dowodem jest twoj dlugi post. Ciekawe tez jest zjawisko ze PiS i jego zwolennicy mieniacy sie jako wojujacy antykomunisci(w czasach kiedy juz nie ma komuny) sa nabardziej przekonani o prawdziwosci akt stworzonych przez najbardziej komunistyczna z komunistycznych organizacji jaka byla SB. Znamienne jest rowniez sieganie do akt SB w sytuacjach kiedy potrzeba kogos zniszczyc (patrz Mularczyk i haki na sedziow TK) Takie postepowanie jest moim zdaniem wypelnianiem statutowych celow SB. I kto to robi?-najbardziej prawicowa i antykomunistyczna czolowka PiS. Pisalem w poprzednim poscie ze agenci preparowali akta i podpisywali pobranie pieniedzy przez fikcyjnych agentow. Ty skwitowales to twierdzeniem ze to nie byla regula. Moge nawet przyznac ci racje ale skoro takie sprawy sie zdarzaly cala dokumentacja SB traci na wiarygodnosci. W wielu sprawach sady oczyscily ludzi z lustracyjnych zarzutow czyli nie byly to odosobnione przypadki ale nagminna praktyka. Jezeli wiadomo ze akta byly niszczone,ze agenci klamali i preparowali akta to na ich podstawie nikogo nie mozna osadzic. Dlaczego tak uwazam?-bo na przyklad na podstawie niepelnych akt ktos moze jawic sie jako agent. Jest tez prawdopodobne ze gdybysmy znali zniszczone akta ta sama osoba moze byc oczyszczona i na odwrot. Biorac to pod uwage lustracja nie ma sensu.Wszystkich i tak nie da sie przeswietlic a wielu niewinnych ludzi mozna skrzywdic. Dotyczas w procesach lustracyjnych wykryto w sumie dosyc ograniczona liczbe TW. Na dziesiatki tysiecy lustrowanych takich ewidentnych przyadkow wspolpracy jest stosunkowo niewiele moze jeden na sto,czy jeden na piecdziesiat. Czy w tej sytuacji warto zaszczuc cale spoleczenstwo i podzielic na obozy wrogo nastawione obozy? W imie czego?-zemsty? Przeciez partie prawicowe kieruja sie wartosciami chrzescijanskimi czyli nie powinny szukac zemsty a jesli szukaja to znaczy ze sa klamcami swiatopogladowymi czyli hiopkrytami. Dowodow na hipokryzje i zaklamanie jest wystarczajaco duzo.Za kazdym razem kiedy Kaczynski albo Blaszczyk otworzy usta jestesmy zalewani potokiem klamstw. Nie bede ich cytowal bo nie ma na to miejsca i wszyscy je doskonale znaja. Zakonczenie twojego postu jest znamienne. Caly twoj wywod sprowadza sie do tego ze wprawdzie na Zycinskiego nie znaleziono dowodow wspolpracy ale cos jest na rzeczy bo amerykanski morderca swojej zony OJ Simpson zostal uniewinniony to Zycinski tez moze byc winny. Gratuluje logicznego myslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: ustalmy pewne kwestie 22.05.11, 16:06 1. Pisałem, ze sam fakt, iż sąd stwierdził prawdziwość oświadczenia lustracyjnego nie oznacza, że nie było współpracy. Przykład - Marian Jurczyk. O Simpsonie nie pisałem w kontekście Zycińskiego a jedynie by pokazać, że bezsensowna jest ślepa wiara w wyroki sądów 2. O ile zrozumiałe jest, że władza komunistyczna okłamywała społeczeństwo o tyle trudno zrozumieć powód, dla którego miałaby okłamywać samą siebie. Nie twierdzę, że dokumentacja SB zawiera prawdę objawioną, uważam natomiast, że ma dużą wartość dowodową 3. Nie mam nic wspólnego z PiS, raczej po prostu odrzucam ideologię, na której zbudowano III RP. Być może będą tu punkty styczne z Jarkaczem, ale daleki jestem od jego gloryfikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: ustalmy pewne kwestie 22.05.11, 17:06 piotr7777 napisał: > 1. Pisałem, ze sam fakt, iż sąd stwierdził prawdziwość oświadczenia lustracyjne > go nie oznacza, że nie było współpracy. Przykład - Marian Jurczyk. O Simpsonie > nie pisałem w kontekście Zycińskiego a jedynie by pokazać, że bezsensowna jest > ślepa wiara w wyroki sądów Przeczytaj co sam napisales i ocen to z punktu widzenia rzetelnosci myslenia. Zaprzeczasz samemu sobie. Czytajac twoj porpzedni post wynika jasno ze skoro OJ Simpson nie zostal skazany to na takiej samej zasadzie Zycinski moze byc TW. Orzeczenie sada nie jest oczywiscie orzeczeniem prawdy. Sad orzeka czy sprawa w swietle obowiazujacego prawa zostala rozpatrzona zgodnie z przepisami. Orzeczenie sadu zamyka sprawe i w swietle parwa nikt nie moze Simpsonowi zarzucic ze jest morderca chociaz mozemy miec na ten temat inne zdanie. Tak samo jest w sprawach lustracyjnych. Jesli sad stwierdzil ze ktos nie byl TW to bez wzgledu na nasza"wiare w orzeczenie sadu" musimy uznac faktyczny status prawdny osobay osadzonej. > 2. O ile zrozumiałe jest, że władza komunistyczna okłamywała społeczeństwo o ty > le trudno zrozumieć powód, dla którego miałaby okłamywać samą siebie. Wladzaw tym wypadku to pojecie absrakcyjne. Agent piszacy falszywe pokwitowanie za wyplacenie domniemanemu TW pieniedzy to prawdziwy czlowiek czerpiacy korzysci ze stanowiska jakie dala mu wladza. Nastepuje tu tzw.wykorzystanie wladzy do celow prywatnych. Nie mozesz zaprzeczyc z w komunizmie takie przypadki sie nie zdarzaly i nie ma to nic wspolnego z jak to ujales;z oklamywanie wladzy przez sama siebie. Nie twier > dzę, że dokumentacja SB zawiera prawdę objawioną, uważam natomiast, że ma dużą > wartość dowodową Wartosc dowodowa to pojecie ktore nie da sie zweryfikowac. Dla jednego jest hakiem do niszczenia oponenta politycznego dla innego jest klamstwem spreparowanym dla uzyskania pieniedzy czy pochwaly szefa. Nikt nie jest w stanie pokazac granicy kto ma racje. Dlatego dokumenty SB nie maja zdnej wartosci dowodowej.Sa raczej obrazem epoki w ktorej bumaga zastepowala rzeczywistosc. > 3. Nie mam nic wspólnego z PiS, raczej po prostu odrzucam ideologię, na której > zbudowano III RP. Być może będą tu punkty styczne z Jarkaczem, ale daleki jest > em od jego gloryfikacji. Boisz sie obciachu jakim jest zaszeregowanie do zwolennikow PiS? Nie jestes samotny. Nawet w sondazach ludzie nie chca sie przynac do swoich pisowskich sympatii. Odrzucanie ideologii na ktorej zbudowano III RP jest twoim prywatnym wyborem. Faktem jest ze III RP istnieje bez wzgledu na zalozenia ideologiczne lezace u jej podstaw. PRL tez bylo panstwem powstalym na przeslankach ideologicznych z ktorymi w wiekszosci Polacy sie nie zgadzali ale przez caly czas istnienia spelnialo swoje funkcje panstwowe. Dawalo prace,wyplacalo emerytury,tytuly naukowe ktorych dzis nikt nie moze zakwestionowac. Ja nie znam innej Polski niz PRL. Urodzilem sie w PRL i przed 89 r. wyemigrowalem. Miedzy czasie mimo ze nie zgadzalem sie ideologia zylem tam,skonczylem studia,zalozylem rodzine,kupilem mieszkanie itd.To wszystko sa fakty niezalezne od ideologii. Ludzie zyjacy teraz w Polsce tez zyja niezaleznie od podstaw iedologicznych. Obecny rzad,sejm i inne instytucje panstwe sa realnym niepodwazalnycm faktem. Dopoki wyborcy nie zdecyduja inaczej III RP i jej prawa obowiazuja kazdego bez wzgledu na zapatrywania polityczne. Wyroki sadowe tez obowiazuja,decyzje w spawie emerytur,edukacji,planow rozwojowych wszystko jest legalne. Nielegalne sa proby podwazenia porzadku prawnego tzn.proba obalenia czy wyeliminowania demokratycznie wybranych wladz jak to probuje robic PiS. Jesli nawet nie jestes zwolennikiem PiS (w co nie wierze)twoje zapatrywania wpisuja sie w sposob myslenia pisowskiego. Nie musisz gloryfikowac Kaczynskiego wystarczy ze masz punkty styczne z Jarkaczem. Te punkty styczne zapewne nie spowoduja zebys np. zaglosowal na PO czy inna prartie bo najblizej ci jest do PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
rozenek_taki Re: ustalmy pewne kwestie 22.05.11, 17:29 Dalej pozostaje ważne aby znaleźć odpowiedź na pytanie kim był TW Filozof? Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: ustalmy pewne kwestie 22.05.11, 18:11 rozenek_taki napisała: > Dalej pozostaje ważne aby znaleźć odpowiedź na pytanie kim był TW Filozof? Dla hien scmentarnych znalezienie odpowiedz na to pytanie zawsze pozostanie priorytetem. Prosze sie pospieszyc bo jest duzo pracy zwlaszcza ze niektore rodziny ofiar smolenskich chca ekshumacji.Coz to za rozkosz grzebac sie w gnijacych ludzkich szczatkach. Odpowiedz Link Zgłoś
rozenek_taki Re: ustalmy pewne kwestie 22.05.11, 18:47 Chyba Ci siem wątki pomyliły - ten jest o ARCY-pasożycie w randze ARCY-biskupa. Kaczołap i sekta jednej trumny to rzeczywiście godna pożałowania grupa psycholi, ale tutaj nie o tym piszom :) Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: ustalmy pewne kwestie 22.05.11, 12:25 Napiszę krótko. Aleksandra Klich pisze, że Życiński został zarejestrowany bez swojej zgody i wiedzy. A skąd ona ma taką wiedzę, skoro kilka linijek dalej pisze, że nie ma nic nt. Życińskiego? Do tej pory obowiązywała inna linia obrony - mianowicie, że TW Filozof to nie Życiński. A takiego detalu jak to, że nie ma teczki Życińskiego (którą jako kapłan mieć musiał) nikt nie brał pod uwagę. Uważam, że nie można zarzucać dyskusji nt. związków jednego z najbardziej wpływowych hierarchów III RP z komunistyczną służbą bezpieczeństwa tylko dlatego, że ten nie żyje (zresztą za życia to też było niemożliwe). Tym bardziej, że on sam nie miał oporów przed ujawnieniem w czasie sprawowanej Eucharystii w Środe Popielcową problemów Michała Cichego ze zdrowiem psychicznym. I generalnie był bezwzględny dla tych, którzy myśleli inaczej niż on. Odpowiedz Link Zgłoś
pis_busters Re: ustalmy pewne kwestie-to plugawstwo 22.05.11, 13:32 Może zrozumiesz wreszcie pisowski cymbale, że chodzi o elementarną uczciwość. Albo się ma dowody na przestępczą działalność albo się nie ma. Posługiwanie się domniemaniami i insynuacjami jest tylko dowodem na plugawstwo oskarżycieli. W ten sposób można zniszczyć każdego. I to w imię czego? Aby taki plugawy Kłamczyński mógł dojść spowrotem do władzy! Ciekawe, że do PIS lgną same gnidy skore do oskarżeń innych, kłamstw i oszustw wobec społeczeństwa i swoich wyborców. IPN zamiast zajmować się ściganiem ubeckich zbrodniarzy zajmuje się jedynie oczernianiem przeciwników politycznych Kłamczyńskiego za publiczne pieniądze i dlatego powinien zostać natychmiast zlikwidowany. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: ustalmy pewne kwestie-to plugawstwo 22.05.11, 15:37 > Może zrozumiesz wreszcie pisowski cymbale, że chodzi o elementarną uczciwość. A > lbo się ma dowody na przestępczą działalność albo się nie ma. Udzielanie informacji SB to nie była "przestępcza działalność". Ksiądz Życiński był zarejestrowany a więc SB uważała go za tajnego współpracownika. On sam być może uważał inaczej. Na pewno nie był tego typu osobą co Maleszka albo ks. Czajkowski. Dlatego nazywanie go "łajdakiem" jest nie na miejscu. I tyle - natomiast antylustracyjna histeria jest dla mnie śmieszna. Zwłaszcza, że ci, którzy ją inicjują najczęściej działają w swojej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
pis_busters Re: A czołgista furt swoje ! 22.05.11, 16:58 A czołgista furt swoje ! Jeśli nie była to "działalność przestępcza" to o co tobie chodzi? Dlaczego z takim uporem udowadniasz, że pośmiertne gnojenie człowieka a także gnojenie innych za coś, czego nie można nawet nazwać przestępstwem jest dobre? To jest po prostu chore ! Człowieku zajmij się wreszcie czymś pożytecznym ! Jeśli już tak bardzo chcesz zostać łowcą demonów to spróbuj poszukać tych, którzy na Rakowieckiej strzelali w tył głowy AKowcom i tych którzy wydawali wtedy wyroki. Poszukaj kumpli Rajmunda K., których IPN kryje do dziś. Poszukaj też teczki Rajmunda, bo przecież jako odznaczony AKowiec musiał mieć swoją teczkę i dowiedz się, dlaczego akurat on nawet nie posiedział paru nocy na nodze od taboretu a w nagrodę dostał willę. Odpowiedz Link Zgłoś
drmw Re: arcybiskup ? agent, zdrajca, sprzedawczyk, wr 22.05.11, 08:45 kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna napisała: >Jaki arcybiskup ? Podstępny agent, podły zdrajca, tani sprzedawczyk, nowy judasz, wróg >wszystkich uczciwych ludzi. Mam nadzieję, że nazwałam wszystko po imieniu. Niech mu >ewentualnie Pan Jezus przebacza, bo,,,,,, > niech go przeklinają zawsze i wszędzie, aby przewracał się w grobie długo i nie > szczęśliwie/ ******************************* Re: ,,,,,,,a skąd wiesz?skąd ,to przekonanie,że masz rację. Skrzywdził Ciebie osobiście??Miał umysł niepospolity, był człowiekiem wielkiego formatu. Cześć Jego pamięci.Niech żyje w spokoju! Odpowiedz Link Zgłoś
moccobaron Re: arcybiskup ? agent, zdrajca, sprzedawczyk, wr 22.05.11, 12:03 kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna, widać z kim jesteś spokrewniona i myślę że Tobie Pan Jezus nie da rady przebaczyć, nawet ewentualnie. Boże, gnaj do lekarza jeszcze dzisiaj, pewnie nie pomoże ale spróbować warto! Odpowiedz Link Zgłoś
6.smiech Re: kaczka-dziwaczka-czyli zwyczajna 22.05.11, 13:25 chamska umyslowa sraczka. Odpowiedz Link Zgłoś
rozwado Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 22.05.11, 09:38 Za komuny bylismy przesladowani, ale bylo wielu wybitnych naukowców, historyków, pisarzy. Odzyskali'smy niepodleglosc i oto zaroilo sie od pismaków, donosicieli, pieniaczy. Dyrektor instytutu nie zajmuje sie dzis kierowaniem i zdobyciem finansowania - zamiast tego zwalcza kazdego pracownika, kóry mu wejdzie w droge, stara sie zgnoic przeciwnikow i rozdac stanowiska swoim totumfackim. W wielu gazetach zagniezdzili sie pismacy zajmujacy sie szkalowaniem wartosciowych ludzi. Szkalowanie to zawod wielu ludzi z Rzepy, nie mówiac juz o GP, ND i innych swinstwach ktorych nigdy nie mialem w reku. Odpowiedz Link Zgłoś
kresowiak11 Porzygam się! - Gazeta Maleszkówki pisze o 22.05.11, 10:13 "prawdziwie Chrystusowym Kościele". Ciekawe, co o tym sądzi Stefan Michnik i jego brat...? Odpowiedz Link Zgłoś
wlekawa Re: Porzygam się! - Gazeta Maleszkówki pisze o 22.05.11, 11:44 To udanego rzygania. Odpowiedz Link Zgłoś
szczypopasku Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 22.05.11, 12:10 Semka to żaden autorytet,ani felietonista dlatego przed takim autorytetem powinien zamilknąć lub uklęknąć.Gdy widzę jego w TVP-telewizor wyłączam-by coś nie powiedzieć słonego. Odpowiedz Link Zgłoś
6.smiech Dopaść arcybiskupa. Nawet martwego 22.05.11, 13:27 Gdy swinskie obmawianie jednego z niewielu wartosciowych dostojnikow koscielnych o wspolprace z SB to moze tez trzeba zerknac na wspolprace Rajmunda, kablownika na AK do moskali ? Odpowiedz Link Zgłoś