watersnakes2
27.05.11, 08:33
Uwielbiam pana czytac panie Orliński, ale te zdania:
"W wolnych chwilach Bateman jest bowiem seryjnym mordercą. Poluje na ludzi określanych przez bohaterów Ayn Rand mianem "pasożytów" i morduje ich w swoim luksusowym apartamencie."
wychodzace spod panskich palcow mocno mnie zdziwily.
Nie trzeba byc literaturoznawca, bo wystarczylo Ellisa przeczytac, zeby wiedziec, ze Pat Bateman byl tylko smutnym frustratem kreslacym w pracowym notatniku uciete glowy i rozwleczone jelita, a nie zadnym morderca.
O ile sie nie myle to w Lunar Parku, tym mniej domyslnym Ellis to nawet wylozyl na ktorejs ze stronnic.
Tak wiec panie Orlinski, Bateman nie tylko byl smutnym znerwicowanym fantasta, ale w dodatku jednem z "pasozytow" Rand.
Więcej... wyborcza.pl/1,99495,9665114,_American_Psycho_.html#ixzz1NX1M0agw