polakzidaho za dużo chichotu, za mało sensu 12.06.11, 19:43 1. żartowanie z SIEBIE jest czymś innym niż żartowanie z kogoś innego – ja mogę opowiedzieć „Polish joke” i ma to zupełnie inny wydźwięk niż ten sam dowcip opowiadany przez kogoś kto ma pogardliwe nastawienie do Polaków (niezależnie od jego podstaw); Woody Allen żartuje z siebie, opowiadając żydowskie dowcipy; jeśli czarny mówi o sobie „nigger” to jest to znowu coś innego niż to samo słowo w ustach neofaszysty. Dowcipy mają swoją dynamikę, która zawiera trzy elementy: dowcip, osoba opowiadająca, osoba słuchająca – i trzeba być tego świadomym. Tej świadomości pan Wojewódzki nie posiada. 2. Porównania z Monty Python są całkowicie niedorzeczne. MP kpi z siebie – z brytyjskiej pompatyczności i sztywności, ze stereotypowego zachowania i języka, z uprzedzeń i idiotyzmów które tak często zapełniają społeczny krajobraz. Robi to przy użyciu satyry, parodii, wieloznaczności języka, i rozmaitych komediowych chwytów, starannie skomponowanych w zwartą całość. Jest to ostry humor, ale pomocny w zrozumieniu świata, którego celem są postawy, a nie osoby, i który atakuje raczej tych możnych, a nie bezbronnych. Paplanina p. Wojewódzkiego i kolegi to w większości bełkot (przynajmniej to co usłyszałem w tym parominutowym nagraniu), w którym jest niewiele humoru, ale sporo wyszydzania osób które i bez tego mają w Polsce dość kłopotów i nieprzyjemności wynikających z nastawienia wielu Polaków do kolorowych. Jeśli intencją było pokazanie, że to nastawienie jest niewłaściwe, to było to niewidoczne. 3. W audycji są elementy humoru – takie jak w miarę udane parodiowanie wojskowego urzędowego języka, ale te elementy są zupełnie przygniecione bezsensownymi stwierdzeniami np. o rozmiarach penisa i głupawym chichotem. Autorzy tej audycji są raczej nieświadomi tego, ile wysiłku i przygotowania wymaga rzeczywisty humor i sensowna ironia na poziomie. Wymaga także pewnego minimalnego poziomu umysłowego, trochę wyższego niż ten którym dysponują p. Wojewódzki z kolegą. Sama biegłość językowa to za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna Monty Python: antysemici, antykatolicy, anty-itd. 12.06.11, 20:11 polakzidaho napisał: > 2. Porównania z Monty Python są całkowicie niedorzeczne. MP kpi z siebie – > ; z brytyjskiej pompatyczności i sztywności, ze stereotypowego zachowania i jęz > yka, z uprzedzeń i idiotyzmów które tak często zapełniają społeczny krajobraz. > Robi to przy użyciu satyry, parodii, wieloznaczności języka, i rozmaitych komed > iowych chwytów, starannie skomponowanych w zwartą całość. Jest to ostry humor, > ale pomocny w zrozumieniu świata, którego celem są postawy, a nie osoby, i któr > y atakuje raczej tych możnych, a nie bezbronnych. Monty Python to odrażająca grupa antysemicka, wyśmiewająca między innymi Żydów w filmie The Life Of Brian. Część antysemickiego filmu The Life Of Brian była aż tak antysemicka, że została ocenzurowana - ocenzurowana wersja jest również antysemicka, ale mniej drastycznie. Monty Python to grupa antykatolicka, wyśmiewająca się z wiary katolickiejw filmie The Life Of Brian - wiszący na krzyżach skazańcy śpiewają piosenkę i gwiżdżą. Monty Python to grupa antyrodzinna - wyśmiewająca się z rodzin wielodzietnych w filmie nie pamiętam jakim, chyba The Meaning of Life. W tym filmie podstępnie zmanipulowane dzieci śpiewały słowo sperm (sperma) zupełnie nie wiedząc, jakie to słowo ma w rzeczywistości znaczenie. Monty Python to grupa antybrytyjska - wyśmiewająca się z brytyjskiej tradycji i mitologii w filmie Monty Python and the Holy Grail. Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Kto to jest Kuba Wojewódzki? 12.06.11, 20:06 Czy to chodzi o tego "idola" dla kucharek i ćwierćinteligentów? Świat się kończy, jakiś kretyn coś bezmyślnie bluźnie a cała Polska zaczyna dyskusje. Paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Kto to jest Kuba Wojewódzki? 12.06.11, 20:30 alakyr napisał: > Czy to chodzi o tego "idola" dla kucharek i ćwierćinteligentów? > Świat się kończy, jakiś kretyn coś bezmyślnie bluźnie a cała Polska zaczyna dys > kusje. Paranoja. "jakis kretyn "w tym w tym wypadku nie jest anonimowy. Wojewodzki jest znana osoba i nazywanie go kretynem jest karygodne. Mozna sie z nim nie zgadzac ale trudno odmowic mu inteligencji i blyskotliwosci i poczucia humoru. Gdybym byl Mojzeszem tez wolalbym przeprowadzic alakyr przez morze bo wstydzilbym sie isc z nim przez miasto Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Re: Kto to jest Kuba Wojewódzki? 12.06.11, 21:55 ...Mozna sie z nim nie zgadzac ale trudno odmowic mu inteligencji i blyskotliwosci i poczucia humoru. ... Cóż, właśnie mu odmawiam ...wszystkich tych cech. I myślę że nie ja jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
flat-ower wspólny księgowy - wspólne poglady? 12.06.11, 21:05 Coś dziwnego z tą aferą Kuby W. Gazeta, moja ulubiona Gazeta zareagowała co najmniej dziwnie. Pan Węglarczyk w sposób zawiły i pokretny broni finezji tego chamskiego wybryku, podkreśla "drugie dno", wielce sofistyczną parabolę i głębie pomysłów pana Kuby W. A sprawa jest prosta, facet poleciał po bandzie i za coś takiego we Francji już by prokurator się nim zajął z urzędu. Można bowiem dworować sobie nawet z biznesowych sukcesów Żydów, głupoty Polaków w USA ale nie jest przyjęte chamskie dworowanie z cech fizycznych ! A tak poza wszystkim : pod obroną Węglarczyka nie ma linku do komentarzy. Po prostu się go nie komentuje i basta. Nie ma też cennej informacji co wspólnego mają oba panowie Węglarczyk i Wojewódzki. Otóż wspólnego to oni mają księgowego .... w TVN ! Odpowiedz Link Zgłoś
koala5554 Re: wspólny księgowy - wspólne poglady? 14.06.11, 01:13 Święta prawda. Mądrze napisane. No ale nie można się dziwić panu Węglarczykowi, gdyż z kolei np. w innym kraju jak USA, w którym w swoim czasie p. Węglarczyk przebywał - szanujący sie redaktor (dziennikarz) działu zagranicznego przykladowo Washington Post nie siedziałby na kanapie śniadaniowej telewizji i nie zastanawiałby się czy hamburgera można jeść rano czy też nie. Także moge stwierdzić, że był to dziwny jego pobyt w tamtym kraju gdyż nawet tak bardzo filozoficznie ten kraj opisuje. A w Ameryce raczej wszystko jest proste począwszy od oragnizacji ruchu drogowego. Odpowiedz Link Zgłoś
polprawdy Piętnowanie mnie to łatwizna 12.06.11, 22:41 Jak mówił P. Lepper 'Uderz w stół, a nożyce się otworzą". No i się otworzyły - dowcip jest wtedy kiedy JA żartuję, hańba (ukochane słowo 'prawdziwych' Polaków) wtedy, kiedy żartują inni a już,nie daj Boże, ze mnie. Jak powiedział kot Garfield 'Są poglądy MOJE i błędne'. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Rasizm i ksenofobia to nie surrealizm 12.06.11, 22:44 Mam w Nowym Jorku wspanialego przyjaciela rodem z Wloclawka o spolszczonym nazwisku Zlotogórski. Jest polskim zydem. Mowi przepiekna polszczyzna. Swobodnie cytuje z pamieci Mickiewicza, Slowackiego, Norwida, Galczynskiego, Jasnorzewska...Leca. Po przymusowej emigracji z PRL-u po roku 1968 jako niedoszly magister filologii polskiej przywiozl ze soba do Stanow to co (jak sam podkreslil) bylo dla niego najcenniejsze: swoja rodzinna biblioteke. Gdy ujrzalem jego kolekcje oniemialem to li z zachwytu , to li ze wstydu...mial on wiecej pozycji klasyków polskiej literatury pieknej niz wszyscy moi amerykanscy znajomi polskiego pochodzenia razem wzieci (wlaczajac w to mój wlasny ksiegozbiór). Mieszkam od lat za granica i z wielkim bolem wywolanym gleboka troska o wizerunek Naszej Ojczyzny w swiecie czytam w polskich publikatorach ksenofobiczne “werbalne rozwolnienie” serwowane zazwyczaj przez osobników z patologicznymi klerykalno-nacjonalistycznymi odchyleniami. Odczytuje ich “wypowiedzi” jako nieudolna i rozpaczliwa proba leczenia sie z gleboko zakorzenionych wschodnio-europejskich a moze zachodnio-azjatyckich , slowianskich kompleksow. O ich intelektualno-moralnym wymiarze nie warto nawet wspominac. A moze wy pseudopatrioci spod znaku Jankowskiego i Rydzyka powinniscie przeprosic naszych zydowskich wspólobywateli za “szmalcowników”, za Kielce, Jedwabne i równiez za to za nie staneliscie w ich obronie w 1968. Za naszych bogobojnych chlopow, ktorzy po zakonczeniu niedzielnej mszy swietej przeistaczaja sie w hieny cmentarne bezczeszczac miejsca masowej zaglady polskich i europejskich zydow. Czy nie powinniscie sie wstydzic za tych polskich “intelektualistów”, dla ktorych twórczosc wielkich polskich poetów Juliana Tuwima i Boleslawa Lesmiana “smierdziala czosnkiem” ? Dlaczego nigdy nie wspominacie o sanacyjnym (ND-ckim) apartaheidzie na polskich uczelniach II RP ? Jak mozna nie wstydzic sie za Polakow, którzy pamietajac o Bermanach i Rozanskich celowo zapominaja o 160000 zolnierzy Kampanii Wrzesniowej wyznania mojzeszowego, gwiazdach Dawida na nagrobkach cmentarzy wojskowych zolnierzy polskich pod Narvikiem, Falaise, Tobrukiem czy Monte Cassino. W mogilach Katynia spoczywaja polscy oficerowie pochodzenia zydowskiego. Od dziecinstwa mamy wbudowywana swoista ksenofobicznej liste ras czy grup narodowosciowych ktorym uczy sie nas nie ufac czy nawet nienawidziec. Znajdujemy na tej liscie nie tylko osoby pochodzenia zydowskiego. Sa tam nasi najblizsi sasiedzi: “szwaby”, “pepiki”, “kacapy/ruscy” , ”cyganie” i egzotyczni przybysze z daleka jak “czarnuchy” i “zoltki”. Pamietam z dziecinstwa , ze nawet okreslenie “ukrainiec” mialo u Polakow bardzo wyrazne negatywne/wrogie skojarzenie. W 1984 spotkalem bylych dzialaczy robotniczej Solidarnosci, którzy po stanie wojennym ze wszystkich mozliwych krajów przyjmujacych emigrantów wybrali rasistowska RPA gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelson Mandela dogorywal w wiezieniu. Szybko sie urzadzili i oczywiscie “kontynuowali” swoja walke o wolnosc, równosc i sprawiedliwosc spoleczna ze swoich posiadlosci otoczonych drutem kolczastym i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie sie w zwiazkach zawodowych bylo zabronione. Delikatnie im to wytknalem. Obruszyli sie na mnie. “Twój mlodzienczy idealizm mozesz sobie wsadzic do d..py. Daj czarnuchom wladze i zobaczysz jak rozpie...dola ten kraj”. Przypomnialy mi sie wtedy slowa Zelaznego Kanclerza o Naszym Narodzie: “wystarczy dac Polakom wladze i sami sie wyniszcza”. Na pozegnanie polecilem im slynna ksiazke “Jadro ciemnosci” napisana przez naszego wielkiego Ziomka Jozefa Korzeniowskiego. Oto co nam dzisiaj zostalo z etosu robotniczej solidarnosci i naszej “chrzescijanskiej moralnosci”... Ale czemu ja sie wlasciwie czepiam ?...Przeciwstawienie sie grzechowi niewolnictwa nigdy nie bylo biblijnym priorytetetem ... Moze na zakonczenie wspomnijmy Nigeryjczyka Maxwella, który - tak jak wielu Polaków -opuscil ojczyste strony w poszukiwaniu lepszego zycia. Policja demokratycznej i praworzadnej RP zastrzelila go w imie chrzescijanskiej milosci do blizniego zapewne tylko dlatego, ze nie kopal pilki tak dobrze jak doskonaly i powszechnie szanowany pilkarz naszej narodowej reprezentacji Emmanuel Olisadebe. Odpowiedz Link Zgłoś
myszvolvo Piętnowanie mnie to łatwizna 13.06.11, 01:07 Pan Kuba mowi: "Piętnowanie mnie to łatwizna" Niezupełnie. Łatwizna, to jazda na "automatycznym pilocie" oraz opowiadanie dowcipow bez wyczucia klimatu i nastroju u publiczności. Zwłaszcza u kogoś, kto nie jest "z ulicy". Noblesse oblige, Panie Wojewódzki! W równym stopniu, co intelekt. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk "Noblesse oblige" 13.06.11, 04:07 myszvolvo napisał: > Pan Kuba mowi: "Piętnowanie mnie to łatwizna" > > Niezupełnie. > Łatwizna, to jazda na "automatycznym pilocie" oraz opowiadanie dowcipow bez wyc > zucia klimatu i nastroju u publiczności. > Zwłaszcza u kogoś, kto nie jest "z ulicy". > Noblesse oblige, Panie Wojewódzki! W równym stopniu, co intelekt. Mocny i jakze trafny wpis, "myszvolvo"...przywolujacy analogie z nie tak odleglej historii... Jak latwo mozna wypuscic demony rasizmu i ksenofobii na bruk uliczny ( w sensie bardzo doslownym) doswiadczyli juz przedstawiciele mniejszosci od swoich sasiadow i znajomych w naszej cywilizowanej Europie... Nie mowie tu o Balkanskim "zadupiu" z lat 90-ych gdzie sasiad wyrzynal sasiada za telewizor czy elektryczny mlynek do kawy...(bylem tam w tym czasie i widzialem to)... Mowie tu o pachnacym kawa i drogimi perfumami, wyszukanym pod wzgledem kulturowym i cywilizacyjnym, pulsujacym zyciem naukowym i artystycznym Wiedniu tuz po Anschluzu Austrii gdzie pieknie i czysciutko ubrani Wiedenczycy wyzwiskami, kopniakami i kulakami zmuszali swoich wspolobywateli do czysczenia trotuarow i szaletow miejskich szczoteczkami do zebow... W 1984 spotkalem bylych dzialaczy robotniczej Solidarnosci, którzy po stanie wojennym ze wszystkich mozliwych krajów przyjmujacych emigrantów wybrali rasistowska RPA gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelson Mandela dogorywal w wiezieniu. Szybko sie urzadzili i oczywiscie “kontynuowali” swoja walke o wolnosc, równosc i sprawiedliwosc spoleczna ze swoich posiadlosci otoczonych drutem kolczastym i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie sie w zwiazkach zawodowych bylo zabronione. Delikatnie im to wytknalem. Obruszyli sie na mnie. “Twój mlodzienczy idealizm mozesz sobie wsadzic do d..py. Daj czarnuchom wladze i zobaczysz jak rozpie...dola ten kraj”. Przypomnialy mi sie wtedy slowa Zelaznego Kanclerza o Naszym Narodzie: “wystarczy dac Polakom wladze i sami sie wyniszcza”. Na pozegnanie polecilem im slynna ksiazke “Jadro ciemnosci” napisana przez naszego wielkiego Ziomka Jozefa Korzeniowskiego. Oto co nam dzisiaj zostalo z etosu robotniczej solidarnosci i naszej “chrzescijanskiej moralnosci”... Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkaniec_wszechswiatow Dlaczego ten facio z rejestru noszących denka od b 13.06.11, 05:50 utelek nie zażartuje sobie tak z papieża ( obojętnie którego ), katoli lub katabasów ??? Odpowiedz Link Zgłoś
koala5554 Trzeba miec niesamowity tupet 14.06.11, 01:29 żeby porównywać się do Woody Allena. Niesamowite. Intelektualista pełną gębą, artysta, wieszcz narodowy. A wystarczyło powiedzieć szczerze: przpraszam, jeśli obraziłem. Naśmiewa się z innych a sam zalatuje typowymi przywarami polskimi na zasadzie chłop żywemu nie przepuści i idzie w zaparte, no bo jakby inaczej. A dziwi sie Kaczyńskiemu. Paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś