kamyk_wj 28.06.11, 09:05 Dziękuję, Maćku. Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
koham.mihnika.copyright smutny dzisiaj dzien 28.06.11, 10:22 poszedles Jacku do dziadka Jacka Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Zmarł Maciej Zembaty 28.06.11, 10:34 Szkoda, szkoda, szkoda... Śpij w pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
padafas Zmarł Maciej Zembaty 28.06.11, 11:21 Będziemy słuchac tylko w powtórkach z rozrywki w Trujce twoje skecze Odpowiedz Link Zgłoś
aekielski Zmarł Maciej Zembaty 28.06.11, 12:52 Maciej Zembaty,Andrzej Waligórski czy żyjący Andrzej Wajda to jedni z wielu wielkich ludzi. Dzięki nim PRL nie był tak szary jak się obecnie twierdzi. Niby był totalitaryzm, ale jak wiele się w nim tworzyło i to naprawdę świetnych rzeczy. Tęsknię za tamtym humorem,za tamtą atmosferą. Szkoda chłopaka,zbyt młody na śmierć, mógłby jeszcze zrobić bardzo wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
aaron_agorenstein Nie należy kalać pamięci Zmarłego 28.06.11, 12:56 przypominaniem tego, co zrobił z piosenkami Cohena - i jako tłumacz, i jako wykonawca. Lepiej spuścić na to zasłonę milczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
lungompa Re: Nie należy kalać pamięci Zmarłego 28.06.11, 13:09 Zrobil z piosenkami Cohena to czego nikt inny nie zrobil. Przetlumaczyl je na polski - najlepiej jak sie przetlumaczyc dalo. Dzieki za to Macku ! Bedziesz zyl w naszej pamieci. Odpowiedz Link Zgłoś
czyzyk331 Re: Nie należy kalać pamięci Zmarłego 28.06.11, 13:33 Polecam jako wspomnienie o człowieku który szedł na przekór modzie i warszawskiemu salonowi.. "O wszystkim, co się kojarzy z najstarszym zawodem świata, „NIE” rozmawia z MACIEJEM ZEMBATYM, poetą, piosenkarzem, trubadurem, pisarzem, pijakiem, satyrykiem, poliglotą, gwiazdą, scenarzystą, tłumaczem, gitarzystą, byłym mężem trzech żon, kochankiem setek kobiet, ojcem niezliczonej liczby dzieci.> www.nie.com.pl/art10716.htm Odpowiedz Link Zgłoś
aaron_agorenstein Ja proszę, żeby nie kalać 28.06.11, 15:04 a Ty wydłubujesz człowiekowi świadectwo upadku. Nie, nie dlatego upadku, że mówi tam jakieś "obrazoburcze" rzeczy i coś tam kala. Dlatego upadku, że robi to na poziomie pijanego licealisty, a dziennikarzyna to skwapliwie wykorzystuje. Pamiętajmy ludzi za ich szczyty, a nie za ich doły. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Ja proszę, żeby nie kalać 28.06.11, 16:32 aaron_agorenstein napisał: > Dlatego upadku, że robi to na poziomie pijanego licealisty, De gustibus - jak to mówią - non est disputandum; Ty, akurat, możesz mieć właśnie taki gust... (A ja Ci mogę współczuć.) Odpowiedz Link Zgłoś
aaron_agorenstein To znaczy za co konkretnie mi współczujesz? 28.06.11, 17:29 Że nie bawią mnie mądrości pijanych licealistów? A powinny? Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: To znaczy za co konkretnie mi współczujesz? 29.06.11, 07:54 aaron_agorenstein napisał: > Że nie bawią mnie mądrości pijanych licealistów? A powinny? Nie. Że podobne skojarzenie mogło Ci przyjść do głowy... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Nie należy kalać pamięci Zmarłego 28.06.11, 14:38 lungompa napisał: > Zrobil z piosenkami Cohena to czego nikt inny nie zrobil. > Przetlumaczyl je na polski - najlepiej jak sie przetlumaczyc dalo. Przetłumaczył je w sposób kongenialny - wyznaczył standard, którego w naszym pokoleniu już nikt nie dosięgnie. Może za 50 lat - jeśli wtedy Cohen będzie do kogoś przemawiał. Odpowiedz Link Zgłoś
widokzkuchni Zmarł Maciej Zembaty 28.06.11, 14:05 Oczywiście żal ale jego śmierć - jak u żadnego innego - wpisuje się w jego twórczość. Może już osobiście przekonać się czy rzeczywiście 'w prosektorium najprzyjemniej jest nad ranem' Odpowiedz Link Zgłoś
czuk1 Re: Zmarł Maciej Zembaty 28.06.11, 14:56 kamyk_wj napisał: > Dziękuję, Maćku. > Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie. ----------------------------------------------------------- Ode mnie (*) (*) (*) Maciej Zembaty nie żyje Wspomnienia " www.youtube.com/watch?v=w-g8hoGMkbg Ostatni Jego wpis na blogu: reaktywacja po długim śnie zimowym, Artysta, poczuwszy wolę bożą ( w kuluarach nazywaną weną) zawiadamia, ze w krótkim czasie, ku chwale Ojczyzny - z martwych powstanie… czerwiec 15th, 2011 Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Tak się mówi... 28.06.11, 16:36 Wieczne odpoczywanie, Maćku - choć ani Ty, ani ja nigdy nie byliśmy zbyt wierzący... Odpowiedz Link Zgłoś
antropoid Szkoda. Rodzina już bez Maurycego... 28.06.11, 20:46 Szacun i za "Zgryz" i w ogóle za całokształt. Odpowiedz Link Zgłoś
zomozadwa Re: Szkoda. Rodzina już bez Maurycego... 28.06.11, 23:17 może tłumaczenia cohena były kongenialne. mam to w d.pie. Rodzina Poszepszyńskich, to jest Dzieło Życia MZ! No i jeszcze kilka piosenek własnych. Odpowiedz Link Zgłoś
japolak Zmarł Maciek 29.06.11, 03:53 Dumny jestem że byłem z nim po imieniu... "Satyryk i tłumacz"? Posłuchajcie jego wykonania Aleluja www.youtube.com/watch?v=PR4gAFCGH6Y Nawet jego wersja Marszu pogrzebowego Chopina to nie satyra. A Jestem twój www.youtube.com/watch?v=mrEcOSjHXws&feature=related lub Niebieski prochowiec? Ze dwa lata temu piękna piosenka o losach białoruskich prostytutek w Polsce. "Dożywotni piosenkarz studencki". Bywał prześmiewczy, nawet cyniczny wobec najróżniejszych bzdur w naszym kraju, za PRL i później. Odchodzę w cień - z Potrem Skrzyneckim kiedyś nocą rano pijąc wino w Piwnicy pod Baranami, rano z nim kefirek w barze mlecznym na krakowskim Rynku. Z Maćkiem spierając się by się nie chwalił że na urodzinach dostał wielką butlę czarnego Johny Walkera, bo innych też mógłby poczęstować. To już prehistoria, jak dinozaury na opolszczyźnie lub w Górach Świętokrzyskich. Wódka z Dejmkiem, upierdliwego Kantora spektakle. Łomnickiego genialne "Ja Feuerbach". Dziś zapytano by, w którym odcinku "tańca na lodzie" występowali... Czas umierać... Odpowiedz Link Zgłoś
minipolak Zmarł Maciej Zembaty 29.06.11, 06:15 Niech mu ziemia lekka bedzie. Facet mial cos co absorbowalo uwage. Ale te jego zdjecie jest przerazajace. Wrak czlowieka. Albo alkohol albo cos innego. Bede go pamietal za to co mi dal przez fale radiowe. Zegnaj moj wirtualny-ponadczasowy kumplu. Odpowiedz Link Zgłoś
japolak Re: Zmarł 29.06.11, 07:47 Maciek zmarł blisko 70 lat mając - jego rówieśnicy siedzieli w domach a on dalej koncertował, tworzył. Choć jednocześnie palił i pił - jak smok. Nie namawiam, by go naśladować pod względem życia prywatnego - lecz bardzo szanuję za słowo mało w Polsce stosowane - tolerancję. A przede wszsytkim za ponad pół wieku twórczości do różnych osób trafiającej. Takich Polaków chętnie bym klonował... Jego Alleluja parę miesięcy temu wysyłałem znajomemu studiującemu w Watykanie... Odpowiedz Link Zgłoś