lubat
18.07.11, 17:44
"Tak więc konkurs w "rwaniu", który ma się odbyć 22 lipca na placu Puszkińskim w centrum Moskwy, może być nie tylko prezentacją biustów, pod którymi młode serca biją gorąco dla przywódcy narodu, ale też znacznie mniej przyjemnym widowiskiem rozszarpywania jakiegoś opozycjonisty czy obcokrajowca, który choćby przypadkiem pojawi się w pobliżu."
Tak więc, Wacek, nie pokazuj się tam pod żadnym pozorem, jesteś pierwszy na liście kandydatów do "porwania", co zresztą wyszło by na dobre relacjom polsko-rosyjskim.
A swoją drogą ta data wyraźnie wskazuje na KGB-owskie korzenie akcji, nieprawdaż?
Tekścior zieje pełnią męskiej zawiści, co nie dziwi, ale przydało by się to robić trochę dyskretniej, nie tak nachalnie, bo zawiść, choć to uczucie ludzkie, to jednak wstyd się z tym obnosić.
A ruskie laski, cóż, nie są w tym aż tak oryginalne. Połączyły zapał Amerykanki/ek, które namiętnie śpiewały, że bez Obamy to już nie mogą (lub coś w tym guście) i demonstracyjne obnażanie biustów przez pewną grupę Ukrainek. Różnica taka, że Ukrainki robią to namiętnie przy każdej okazji, a putinówki na razie tylko obiecują.