Igranie z konserwatyzmem

04.08.11, 08:53
Świetny tekst. Niestety, do jego napisania zdolny jest tylko pastor ewangelicko-reformowany w Massachusetts, a nie biskup czy ksiądz katolicki w Polsce.
    • jazg1 Płód jest człowiekiem 04.08.11, 13:12
      a aborcja jest morderstwem. I żadne łamańce postępowych ewangelików tego nie zmienią.

      Co do Zolla, to on jest taki konserwatysta i katolik, jak autor chińskim mandarynem.
      • princealbert pierniczenie fundamentalisty 04.08.11, 13:30
        Swoja opinie powinienes poprzedzic sformulowaniem "moim zdaniem".

        Mi w sumie wisi co mudzahedini katoliccy sobie mysla na ten i inne tematy do momentu w ktorym nie zaczynaja narzucac swych religijnych pogladow na racjonalnie myslacych ludzi jak ja.

        Wiec czytajcie te swoje swiete ksiegi ale zostawcie innych ludzi w spokoju.
        • turkusonly Re: pierniczenie fundamentalisty 07.08.11, 14:49
          propagowanie prawa do życia dziecka nienarodzonego - to nie są poglądy religijne matołku !
          Nienarodzone dziecko od momentu poczęcia jest odrębnym od matki organizmem posiadającym DNA . Poglądy zezwalające na aborcję są kompromitujące w dobie tak rozwiniętej techniki i genetyki !
          • amen-666 Re: pierniczenie fundamentalisty 07.08.11, 23:46
            Włosy i paznokcie też posiadają DNA, nie mówiąc np. o wyrostku robaczkowym.

            Gdyby płód był odrębnym człowiekiem, to w przypadku śmierci matki by żył, a jest inaczej. Śmierć kobiety w ciąży powoduje automatycznie obumarcie płodu, natomiast urodzone już niemowlę żyje niezależnie od matki.

            Jesteś kolejnym dowodem na to, że tzw. konserwatyzm jest równoznaczny z niedorozwojem mózgu.
            • landaverde Re: pierniczenie fundamentalisty 10.08.11, 23:42
              amen-666 napisał:

              > Śmierć kobiety w ciąży powoduje automatycznie obumarcie płodu, natomiast urodzone już niemowlę żyje niezależnie od matki.

              Coraz wcześniejsze wcześniaki udaje się utrzymać poza organizmem matki. Ciekawe jak będziesz argumentował, gdy medycyna będzie w stanie utrzymać 'płód' człowieka całkowicie poza organizmem matki, od chwili poczęcia?

              Jesteś kolejnym dowodem na to, że tzw. postępactwo jest równoznaczne z niedorozwojem mózgu.
              • anita58 Re: pierniczenie fundamentalisty 11.08.11, 00:17
                landaverde napisał:

                Ciekawe
                > jak będziesz argumentował, gdy medycyna będzie w stanie utrzymać 'płód' człowi
                > eka całkowicie poza organizmem matki, od chwili poczęcia?
                pomysl troche - jesli mozesz. Kobiety nie beda przez takich jak ty redukowane do zywych inkubatorow.
                • landaverde Re: pierniczenie fundamentalisty 11.08.11, 00:34
                  Pomysl trochę - jeśli potrafisz, co ma piernik do wiatraka? W jakim kontekście i na jaką tezę odpowiadał mój argument. I wtedy zastanów się kto tu sprowadza kobiety do roli inkubatora.
                  • anita58 Re: pierniczenie fundamentalisty 11.08.11, 00:52
                    landaverde napisał:

                    > Pomysl trochę - jeśli potrafisz, co ma piernik do wiatraka? W jakim kontekście
                    > i na jaką tezę odpowiadał mój argument. I wtedy zastanów się kto tu sprowadza k
                    > obiety do roli inkubatora.
                    "Gdyby płód był odrębnym człowiekiem, to w przypadku śmierci matki by żył, a jest inaczej. Śmierć kobiety w ciąży powoduje automatycznie obumarcie płodu, natomiast urodzone już niemowlę żyje niezależnie od matki."
                    Jesli medycyna bedzie w stanie utrzymac "plod od poczecia" poza organizmem matki, to bedzie spelniony warunek zycia niezaleznie od matki. Sadze, ze wowczas problem aborcji sie rozwiaze, bo niechciany zarodek zostanie umieszczony w prawdziwym inkubatorze.
                    • landaverde Re: pierniczenie fundamentalisty 11.08.11, 02:21
                      Ku refleksji - o Planned Parenthood, aborcji i pierwszysch feministkach.
                    • landaverde Re: pierniczenie fundamentalisty 11.08.11, 02:34
                      anita58 napisała:

                      > Jesli medycyna bedzie w stanie utrzymac "plod od poczecia" poza organizmem
                      > matki, to bedzie spelniony warunek zycia niezaleznie od matki. Sadze, ze wowczas
                      > problem aborcji sie rozwiaze, bo niechciany zarodek zostanie umieszczony
                      > w prawdziwym inkubatorze.

                      Zauważ, że to ty sama utożsamiasz ciało kobiety z inkubatorem.

                      Ja wypowiadałem się co do kwestii czy "płód" jest odrębnym człowiekiem, czy też nie. Jest czywiste, że dla przeżycia i rozwoju jest zależny od matki, nie tylko w okresie płodowym, ale w sposób oczywisty jest też odrębnym człowiekiem.
          • michalw111 Re: pierniczenie fundamentalisty 08.08.11, 19:14
            To włqaśnie są poglądy religijne, katolicki matołku! Przy czym głoszone przez jedną z najbardziej krwawych religii w historii ludzkości. Jeszcze jakieś trzysta lat temu katoliccy "obrońcy życia" potrafili palić na stosie kobiety w dziewiątym miesiącu ciąży. Pozostały o tym relacje historyczne i rysunki z epoki. Niech więc lepiej księża i biskupi zajmą się kiszkami stolcowymi swoich ministrantów, zamiasrt prawić nam o moralności. I dorabiać do swych bredni "naukowe" uzasadnienia.
            • landaverde Re: pierniczenie fundamentalisty 10.08.11, 23:45
              michalw111 napisał:

              > Jeszcze jakieś trzyst a lat temu katoliccy "obrońcy życia" potrafili palić na stosie kobiety
              > w dziewiątym miesiącu ciąży. Pozostały o tym relacje historyczne i rysunki z epoki.

              Móglbyś zaprezentować te relacje i rysunki, bo o ile mi wiadomo, palenie 'czarownic' na stosie było demeną protestantów, a nie katolików.
        • robertrert A moim zdaniem 07.08.11, 17:43
          Wartość także i twojego życia nie powinno podlegać żadnej dyskusji niezależnie czy moim zdaniem czy nie.
      • kotek.filemon Re: Płód jest człowiekiem 04.08.11, 14:06
        A jajo jest kurą. Też ma ten sam materiał genetyczny co kura dorosła. Wczoraj zjadłem rano dwie kury poczęte (od kur z zaprzyjaźnionego źródła, ze swobodnym dostępem do usług koguta, zatem na pewno zawierały zygotę, przepraszam, kurczaka).
        • robertrert a oco chodzi ? 07.08.11, 17:49
          co to ma do sprawy ?
          • maaac Re: a oco chodzi ? 08.08.11, 12:36
            O to, że częściowa wiedza jest czasem gorsza niż brak wiedzy. Przy braku wiedzy człowiek ma większą świadomość swoich ograniczeń. Przy częściowej zbyt często wydaje mu się, że już wszystko wie.
            Komórka ludzka to nie człowiek. Nawet jak ma pełne diploidalne DNA. Nawet jak jej DNA jest różne od wszyskich komórek na świecie.
            Jednak to, że komórka to nie człowiek nie oznacza, ze nie powinno się jej jakąś formą szacunku otaczać. Itd. itp.
            Można długo dyskutowac, ale jedno jest pewne zygota NIE jest człowiekem - człowiekiem się dopiero staje.
            Można bez wątpienia powiedzieć kiedy tym człowiekiem jeszcze nie jest, a kiedy już jest człowiekiem. Niestety nie ma miary którą można by bezspornie powiedzieć po drodze tych przemian kiedy jest ten moment kiedy z komórek ludzkich staje się człowiek. To są wszystko sprawy umowne. Tak samo umowną jest sprawą chwila śmierci. Kiedy mamy jeszcze człowieka, a kiedy już tylko ciało.
            Chcesz by ci jeszcze bardziej życie obrzydzić wątpliwościami? No to masz różne formy bliźniaków sjamskich. Czy i kiedy mamy prawo poświęcić życie jednego by uratować życie drugiego? No? Zastanawiałeś się? Czy jeżeli jeden z "braci" jest "bezmózgowcem", a nawet bez głowy to dalej będziesz się upierał, że to jest człowiek? A jak jest sama głowa? No? I lekarze muszą takie decyzje podejmować.
            • landaverde Re: a oco chodzi ? 11.08.11, 00:49
              maaac napisał:

              > O to, że częściowa wiedza jest czasem gorsza niż brak wiedzy. Przy braku wiedzy
              > człowiek ma większą świadomość swoich ograniczeń. Przy częściowej zbyt często
              > wydaje mu się, że już wszystko wie.

              Święte słowa, maaca. Szkoda tylko, że nie ograniczyłeś do nich swojej wypowiedzi, a musiałeś, po prostu musiałeś zobrazować je przykładem - własnym. ;-)
      • marslaw1 Re: Płód jest człowiekiem 07.08.11, 16:46
        jazg1 napisał:

        > a aborcja jest morderstwem. I żadne łamańce postępowych ewangelików tego nie zm
        > ienią.
        >
        > Co do Zolla, to on jest taki konserwatysta i katolik, jak autor chińskim mandar
        > ynem.
        A szczur jest koniem.
      • e.r.1 Re: Płód jest człowiekiem 23.08.11, 11:27
        Ja popieram co napisałeś. To oczywiste, że płód jest człowiekiem i należy go chronić, a nie ZABIJAĆ, że niby dla dobra kobiety. Oczywiście są różne sytuacje, ale też ile jest kobiet, które dowiedziały się będąc w ciąży o swoim nowotworze i nie chciały ciąży usuwać- wręcz przeciwnie- koniecznie urodzić. Sama znam osobiście jedną z nich i obecnie jest szczęśliwą mamą już dorosłej kobiety. NIE ZABIJAJMY, tylko CHROŃMY nasze dzieci...
    • kotek.filemon Re: Igranie z konserwatyzmem 04.08.11, 14:12
      Tekst świetny, ale zdanie "Ale też nie uważam, abym mógł żądać od kobiety, by donosiła ciążę, której nie chce" nie oddaje tragizmu sytuacji, jaka w tej chwili powstała w polaczkowie. Przecież batalia zapoczątkowana przez katoprzygłupów od kultu życia niewypoczętego nie toczy się teraz wcale o to, żeby kobieta miała prawo do aborcji na życzenie (co nb. powinno być wg. mnie normą), tylko o to, żeby jej życie, gdy zajdzie w ciążę, więcej było warte od życia suki, tudzież o to, żeby nie musiała nosić 9 miesięcy koszmarka z bezmózgowiem lub zespołem Patau, względnie o to, żeby jako pechowa 12-latka nie musiała rodzić owocu świętego aktu poczęcia przez własnego tatusia/wujka/dziadka.
      Swoją drogą patrząc na obecną sytuację widać też, że w tym kraju przypadki z bezmózgowiem się jednak rodzą i potem trafiają do opcji konserwatywno-patriotycznej.
      • turkusonly Re: Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 15:06
        Gwałt to okrutna zbrodnia i musi być surowo karana. Ale aborcja dziecka nie uszczęśliwi kobiety i będzie następnym nieszczęściem, bo zabiciem nowego życia. Tu mają rolę do spełnienia psycholodzy, organizacje społeczne,ośrodki adopcyjne
        • marslaw1 Re: Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 16:50
          turkusonly napisała:

          > Gwałt to okrutna zbrodnia i musi być surowo karana. Ale aborcja dziecka nie usz
          > częśliwi kobiety i będzie następnym nieszczęściem, bo zabiciem nowego życia. T
          > u mają rolę do spełnienia psycholodzy, organizacje społeczne,ośrodki adopcyjne
          Pie.....ij się pzrzygłupku w swój kartoflany łeb.
          • turkusonly Re: Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 17:00
            może trochę kultury ,co ?
          • robertrert twoje świadectwo 07.08.11, 17:44
            Twoje słowa są świadectwem o tobie.
      • turkusonly Re: Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 16:20
        najczęściej powodem do aborcji w Polsce jest prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby.
        zabijanie chorych dzieci to wielkie okrucieństwo. chorych się leczy, chorymi się opiekuje a nie zabija !! ta dyskryminacja osób niepełnosprawnych w fazie prenatalnej doprowadzi do dyskryminacji wszystkich żyjących niepełnosprawnych
        Prawo do życia KAŻDEJ osoby jest fundamentem wszelkich praw ludzkich !
      • amen-666 Re: Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 23:48
        >tudzież o to, żeby nie musiała nosić 9 miesięcy koszmarka z bezmózgowiem

        Kretynokatolicy to klasyczne przypadki bezmózgowia. Walczą o swoje interesy.
    • maritt.g Igranie z konserwatyzmem 04.08.11, 17:09
      Tak. Uważam, że ci, którzy domagają się, aby kobieta rodziła nawet z zagrożeniem życia, są jej mordercami. W Polsce niestety były już takie przypadki, choć ustawa pozwala na aborcję w sytuacji zagrożenia życia. Ale lekarze się boją podejmować decyzje - nie o aborcji nawet, ale o leczeniu ciężko chorej kobiety, jeśli to mogłoby spowodować poronienie.
    • roxxxxanne2026 Igranie z konserwatyzmem 06.08.11, 20:17
      Artykuł ciekawy,brak jedynie komentarzy polskich,konserwatywnych duchownych.Ja osobiście jestem za aborcją,nie oczekuję przyjęcia do nieba,mogę się po świecie poniewierać po śmierci:p
      • white-enema Re: Igranie z konserwatyzmem 06.08.11, 20:46
        żałosny jest komentarz o "poniewieraniu się po świecie"...
        Bóg jest dawcą życia i tylko On decyduje, kiedy ono się skończy, tak więc nikt nie ma prawa bawić się w Boga dokonując aborcji, eutanazji itd.
        • qulqa Re: Igranie z konserwatyzmem 06.08.11, 22:53
          white-enema napisała:

          > Bóg jest dawcą życia i tylko On decyduje, kiedy ono się skończy, tak więc nikt
          > nie ma prawa bawić się w Boga dokonując aborcji, eutanazji itd.

          Zapomniałeś/łaś napisać 'moim zdaniem'.
          • patka.f Re: Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 01:27
            A co ty tak z tym zapominaniem? A może to było celowe?
        • marslaw1 Re: Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 16:52

          white-enema napisała:

          > żałosny jest komentarz o "poniewieraniu się po świecie"...
          > Bóg jest dawcą życia i tylko On decyduje, kiedy ono się skończy, tak więc nikt
          > nie ma prawa bawić się w Boga dokonując aborcji, eutanazji itd.
          Skąd masz tę wiedzę?
        • kotek.filemon Re: Igranie z konserwatyzmem 09.08.11, 10:34
          > Bóg jest dawcą życia

          W moim podręcznikach zawsze stało, że zapłodnienie następuje w wyniku udanego połączenia komórki jajowej matki z plemnikiem ojca, u człowieka w zasadzie tak samo jak u wszystkich innych ssaków. Ale musi to komunistyczne podręczniki były, tej złej materialistycznej biologii.
    • 5710tamtek Igranie z konserwatyzmem 06.08.11, 20:54
      Zabijanie dzieci nie jest dopuszczalne.
      Dlaczego tutaj miesza się językiem i wypisuje się zarodek, embrion, płód itd. nazywając dzieci. Natomiast na dorosłe kobiety mówi się kobiety. Jest to i nie logiczne, i niekonsekwentne. Powinno się pisać dalej biologicznie czyli mówić o zygocie w samicach. To jest słownictwem biologicznym, na co dzień mówi się potocznie. Mama nie mówi przecież: " O zobaczcie ale piękny zlepek komórek noszę w sobie", kto na swoje dziecko tak mówił. Nazywanie kobiet zlepkiem komórek i inne takie jest krzywdzące i oburzające (większość dzieci to dziewczynki).
      Akt seksualny jest czymś pięknym i niszczenie sukcesu dwojga ludzi jest złe.
      Aborcja jest seksistowska. Chcą jej przede wszystkim mężczyźni.
      Aborcje na życzenie w Polsce wprowadziły władzę nazistowskie aby zdegenerować moralnie naród.
      Aborcja uderza przede wszystkim w kobiety.
      Dla wierzących przykazanie piąte nie brzmi: nie zabijaj wszystkiego oprócz własnych nienarodzonych dzieci.

      • kle56 Re: Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 00:44
        gratuluję logiki no i odwagi.
        Autor artykułu żongluje tylko emocjami i hasłami i liczy na automatyczny poklask "postępowych". Tytuł "dr" powinien zobowiązywać do rzetelności.
        Niestety zupełnie się nie zawiódł - większość komentarzy jest pisanych jak w amoku.
        Pojęcie konserwatyzm kojarzy mi się niestety z konserwą - czymś zamkniętym raz na zawsze (kiedyś konserwy były zamykane lutem z domieszką ołowiu i jest to prawdopodobna przyczyna zatrucia pewnej wyprawy polarników , którzy byli przez wiele miesięcy zmuszeni do takiej diety).
        Raczej powinno oznaczać mądre korzystanie z dorobku myślowego naszych przodków i przyglądanie się naszej rzeczywistości. {to jest w przybliżeniu def. Chestertona. Niedawno czytałem że obecnie toczy się Jego proces beatyfikacyjny }
        pozdrawiam
      • emilly_davisson Re: Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 11:30
        Nieprawda. Na dorosłe kobiety mówi się "niewiasty".
        Na dorosłych mężczyzn nadużywających przemocy czy porzucających swoje ciężarne kobiety niekiedy mówi się "samiec" ale wtedy, tacy jak protestują, że jest to obraźliwe określenie.

        "Akt seksualny jest czymś pięknym i niszczenie sukcesu dwojga ludzi jest złe"
        Nieprawda - niekiedy jest czymś wymuszonym, bolesnym i niechcianym przez kobietę.
        Ale nawet jeśli jest dobrowolny, to w przypadku zapłodnienia dziecko nie wyskakuje z kobiety następnego dnia, ale przez 9 kolejnych miesięcy rozwija się w organiźmie kobiety. Potem kobieta rodzi go w bólach większych niż odpiłowanie nogi na żywca, i w czasie, który by wystarczyły na odpiłowanie wielu nóg, a lekarze i personel medyczny w Polsce na ogół nie szanują jej praw jako pacjenta, podając np. oksytocynę wbrew jej woli i bez uzasadnienia medycznego (po oksytocynie boli kilka razy więcej), nacinając powszechnie krocze, mimo braku takiej potrzeby medycznej, obraźliwie się odnosząc do rodzącej itd. itd. Znieczulenie przy porodzie w Polsce traktowane jest jak widzimisię kobiety, mimo, że powszechnie stosuje się znieczulenia , a nawet narkozy przy .... wyrywaniu zębów, także profilaktycznie całkiem zdrowych zębów mądrości. Porównując średnią długość porodu i średni czas trwania zabiegu usunięcia zęba - to wypada nam, że poród trwa jakieś 24x dłużej. Ale bez znieczulenia!
        Kobietom w Polsce odmawia się prawa do badań prenatalnych, a kiedy urodzą dziecko niepełnosprawne, które do końca życia będzie wymagać niemalże 24-godz. opieki, - odmawia im się godnego życia i wpędza na resztę życia w biedę (bo otrzymywane z opieki społecznej pieniądze starczają tylko na suche żarcie i podstawowe opłaty za jakąś norę, której gmina matce przydziela. Ojca - samca już dawno przeważnie nie ma, bo "samce" statystycznie rzecz biorąc bardzo szybko zmywają się i próbują gdzieś indziej z inną kobietą w "pięknym akcie seksualnego zespolenia" spłodzić zdrowe, udane dzieci.

        Co do naciętego niepotrzebnie krocza rodzącej w Polsce kobiety: częstokroć rana leczy się miesiącami , a później uniemożliwia kobiecie "piękne akty seksualnego zespolenia " z własnym mężem.

        U części kobiet ciąża powoduje poważne problemy z nerkami, sercem itp.

        Do dzisiaj ciąża i poród w krajach nierozwiniętych jest dla kobiety najniebezpieczniejszym życiowym doświadczeniem: dlatego, że duża część kobiet i dzieci umiera: w ciąży, w trakcie porodu albo w połogu. Brak opieki medycznej , którego to braku na razie nikt nie może/nie chce usunąć.

        Podsumowując: ręce precz, samcze, od naszych macic.
        Jak ci leży na sercu dobro dzieci- to pokaż jaki jesteś dobry i adoptuj kilkoro upośledzonych. Ale nie duchowo, tylko w realu.
        • mmarq Re: Igranie z konserwatyzmem 08.08.11, 11:06
          Jako facet, mogę tylko dodać: Amen!
        • tymon99 Re: Igranie z konserwatyzmem 11.08.11, 11:50
          emilly_davisson napisała:

          > Do dzisiaj ciąża i poród w krajach nierozwiniętych jest dla kobiety najniebezpi
          > eczniejszym życiowym doświadczeniem

          a skąd, jeśli nie z ciąży i porodu, biorą się kobiety na świecie?

          ps. mężczyźni też.
      • marslaw1 Re: Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 16:54
        5710tamtek napisał:

        > Zabijanie dzieci nie jest dopuszczalne.
        > Dlaczego tutaj miesza się językiem i wypisuje się zarodek, embrion, płód itd. n
        > azywając dzieci. Natomiast na dorosłe kobiety mówi się kobiety. Jest to i nie l
        > ogiczne, i niekonsekwentne. Powinno się pisać dalej biologicznie czyli mówić o
        > zygocie w samicach. To jest słownictwem biologicznym, na co dzień mówi się pot
        > ocznie. Mama nie mówi przecież: " O zobaczcie ale piękny zlepek komórek noszę w
        > sobie", kto na swoje dziecko tak mówił. Nazywanie kobiet zlepkiem komórek i in
        > ne takie jest krzywdzące i oburzające (większość dzieci to dziewczynki).
        > Akt seksualny jest czymś pięknym i niszczenie sukcesu dwojga ludzi jest złe.
        > Aborcja jest seksistowska. Chcą jej przede wszystkim mężczyźni.
        > Aborcje na życzenie w Polsce wprowadziły władzę nazistowskie aby zdegenerować m
        > oralnie naród.
        > Aborcja uderza przede wszystkim w kobiety.
        > Dla wierzących przykazanie piąte nie brzmi: nie zabijaj wszystkiego oprócz włas
        > nych nienarodzonych dzieci.
        > Czu Ty upośledzona osóbko rozumiesz co wypisujesz?
        >
    • haneczkala Igranie z konserwatyzmem 06.08.11, 20:57
      Oczywiście, że płód jest człowiekiem. I to czy tak jest, nie jest kwestia żadnej religii, wiary. To fakt biologiczny!!!
      "Życie człowieka rozpoczyna się w momencie poczęcia, tj. zapłodnienia, i kończy się w momencie śmierci".
      prof. dr hab. med. R. Klimek, członek Królewskiego Towarzystwa Lekarskiego w Londynie

      "Rozwój człowieka jest procesem ciągłym od poczęcia aż do śmierci".
      prof. dr hab. med M. Rybakowa

      "W życiu dziecka wyróżniamy kilka okresów. Okres płodowy obejmuje czas od poczęcia do narodzin. (...) Najbardziej dynamiczny wzrost i rozwój dziecka odbywa sie w okresie płodowym"
      prof. dr hab. Zofia Bielańska - Osuchowska

      "Komórkę jajową od momentu zapłodnienia nazywamy zarodkiem, ale nie ulega wątpliwości, że jest to człowiek".
      prof. dr hab. med. B. Chazan, specjalista krajowy w dziedzinie położnictwa i ginekologii

      • qulqa ustawy w pakiecie 06.08.11, 23:00
        to tylko twoje zdanie i paru innych osób.
        Czy mam przytoczyć opinie choćby ludzi wypowiadających się na tym forum, że zygota nie jest człowiekiem ?

        Każdy ma prawo do swojej opinii. Ale nikt nie ma prawa narzucać tej opinii innym jako jedynej i obowiązującej.

        Jeśli tak rygorystycznie podchodzicie do wiary katolickiej, proponuję parę innych ustaw w pakiecie:
        - za samogwałt obcięcie ręki
        - za zdradę małżeńską kastracja
        - za opuszczenie mszy niedzielnej 100 batów z zamianą na 10 tys zł grzywny
        itp. itd.

        Oczywiście bezwzględny zakaz kary śmierci i natychmiastowe rozwiązanie armii - przecież zabijanie jest grzechem, prawda ? tak samo szkolenie do zabijania.

        No i chyba nie trzeba wspominać, że gloryfikowanie Powstania Warszawskiego powinno być karalne - przecież tam zabito tylu Niemców ...

        Wiwat katolicka hipokryzja.

        • patka.f Re: ustawy w pakiecie 07.08.11, 01:30
          Że zacytuję: "Zapomniałeś dopisać 'moim zdaniem'" - ot co.
    • pawlos8585 Igranie z konserwatyzmem 06.08.11, 21:15
      Autor jest doktorem prawa - i na prawie zna się zapewne świetnie, ale z teologii, a zwłaszcza z biblistyki, chyba ma jeszcze do odrobienia kilka lekcji. Chcąc odnieść się do wszystkich błędów logicznych w tym tekście potrzeba by napisać artykuł o podobnej objętości, co oryginał. Chciałbym zauważyć tylko trzy większe błędy, które najbardziej rzuciły mi się w oczy:

      1) w tekście była mowa o wątpliwości w pojmowaniu chrześcijaństwa (konserwatywne, czy liberalne) - niewiele ponoć mówi autorowi zwrot, że powinno być ono wierne nauczaniu Chrystusa. Jeśli tak jest, zdaniem p. Bema, to ma on braki w znajomości Pisma Świętego. Nauczanie Chrystusa było nauczaniem Boga, o Bogu i dążeniu do Niego. A taka droga jest piękna, ale i wymagająca wyrzeczeń (które później, gdy dostrzeże się Miłość Bożą, stają się oczywiste). To nie jest liberalne, ani konserwatywne, bo te określenia zostały sformułowane w Oświeceniu. Jeśli ktoś poznaje nauczanie Chrystusa, to stanie się dla kogoś takiego oczywiste, jakie jest chrześcijaństwo.

      2) pan Bem napisał, że dopiero od końca XX wieku niektórzy teologowie mówią o tym, że aborcja jest zła. Co za wierutna bzdura!!! Przykłady: już w VII w. na Soborze Nicejskim II stwierdzono - co na ówczesne czasy zdecydowanie innego poszanowania życia ludzkiego, niż obecnie, musiało być szokiem - przyjęto, że kobiety od 40 dnia (1,5 miesiąca), a mężczyźni od 80 dnia (3 miesiąc) po zapłodnieniu, uzyskują duszę, a więc nie wolno usuwać takiej istoty (tak, brzmi to teraz magicznie, ale mentalność VIII wieku była inna, niż teraz); w 1558 roku papież Sykstus V wydał bullę "Effraenatam" zawierającą tezę, że aborcja jest zła w każdym przypadku; w 1869 papież Pius IX wydał Konstytucję "Apostolicae Sedis", w której uznał aborcję w każdym stadium ciąży za zbrodnię.

      3) mówiąc o podejściu innych wyznań do aborcji autor nie zająknął się np. o Hinduizmie, czy Buddyzmie (a cytował inne nie chrześcijańskie religie), a te traktują aborcję jako zbrodnię.

      I na koniec: a skąd pewność, że to Stanisław Sękowski ma problem (tak zaczął się artykuł), a nie autor tego tekstu i jego poplecznik? Swoją drogą - odwołując się do jednego z komentarzy - księża katoliccy nie piszą takich rzeczy, jak pastorowie, bo nie interpretują Pisma Świętego sami, wedle własnego - bardzo różnego i uzależnionego od wielu ludzkich czynników - widzimisię (wśród protestantów są różne opinie na temat aborcji, co jest wynikiem samowolnej interpretacji Biblii - co chcesz, to wyczytujesz i przyjmujesz to za dogmat), tylko obowiązuje ich wersja przedstawiona w ramach Urzędu Nauczycielskiego Kościoła. Nie będę przypominał, dlaczego Kościół posiada ten Urząd i dlaczego w ogóle powstał, bo to już podstawy podstaw...
      • qulqa Re: Igranie z konserwatyzmem 06.08.11, 23:03
        Buddyzm nie traktuje aborcji jako zbrodni. Owszem, mówi 'nie zabijaj żywych stworzeń' , ale uważa, że każdy człowiek ma własny rozum i doświadczenie i ma prawo postępować wbrew zasadom religijnym, jeśli uzna że jest to niezbędne.
      • sakral Re: Igranie z konserwatyzmem 06.08.11, 23:29
        rozwiń to w polskim kodeksie karnym.

        • qulqa Re: Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 10:29
          Nie widzę powodów, żeby rozwijać to w polskim kodeksie karnym. Nie to uwarunkowanie kulturowe. A mój głos był polemiką z Pawlos585, który twierdził że wg buddyzmu aborcja jest zabijaniem.
      • wersal-55 Re: Igranie z konserwatyzmem 08.08.11, 20:09
        Niema zadnych lekcji do odrobienia.Nic nie jest w nauczaniu TZ. chrystusa,kim on byl,nikim,powolywanie sie na pisma ,takie czy inne w swietle badan naukowych to dla wiernych nie oczywiste.Czlowiek umiera bo jest jego czas BIOLOGICZNY,tagze gdy jest choroba.Kazdy czlowiek jest wolny,ma swoja mysl przewodnia,chrzescianstwo to przemoc i pasmo zbrodni przez swe istnienie,zaklamanie kleru to powszechne.Spoleczenstwa maja byc zdrowe fizycznie i psychicznie i wara w TZ. BOGOW,MACIE KATOLICY PROBLEM,KONSTYTUCJA BEDZIE ZMIENIONA.
        • pawlos8585 Re: Igranie z konserwatyzmem 08.08.11, 22:11
          Witaj Wersalu-55. Jak mam z Tobą o czymkolwiek dyskutować, skoro posługujesz się mnóstwem ogólników, stereotypów i frazesów, a wszystko to przekazałeś/-łaś w bardzo emocjonalnej formie? Podaj mi jakieś konkretne argumenty, jeśli potrafisz. No chyba, że lubisz obrażać w taki sposób ludzi i ich wiarę na forum. Jeśli tak - to przykro mi. Pozdrawiam.
    • diatheke Igranie z konserwatyzmem 06.08.11, 22:33
      Beznadziejny tekst. Odkąd to ewangelicy nie są chrześcijanami.
      Wyłączcie ten zarodek, czy płód z rozwoju człowieka, co wam powstanie. Nic.
      Argument związany z zagrożeniem życia kobiety. A jak można uratować dziecko, szczególnie w początkowym okresie jego rozwoju, jeśli się nie będzie się dbało o życie matki w stanie błogosławionym? Argument bez sensu.
      Argument, że kobieta nie chce tego dziecka, wiec nie musi rodzić. Tu wszystko można pod to podciągnąć.
      Deprecjonowanie roli, czy godności kobiety? Brednia kolejna. Może dla pełni wystąpienia , trzeba zaproponować totalne równouprawnienie. Cieka we jak pogodzić różnice wynikające z samej biologii.
      Kobieta nie ma być inkubatorem, to więc ja nie chcę być, tylko zapładniającym. Chcę rodzić.
      To się musi zmienić.
      Podsumowując urojona argumentacja.
    • diatheke Igranie z konserwatyzmem 06.08.11, 22:36
      Kobieta zawsze naraża swoje życie. Wychodzi na to, że każdy ojciec to morderca.
    • ani1ania Igranie z konserwatyzmem 06.08.11, 22:40
      Albo coś jest morderstwem, albo nim nie jest. Nie ma nic pomiędzy. Aborcja jest zabójstwem nienarodzonego dziecka i nieważne jak ono zostanie nazwane: embrion, płód...
      Jeśli aborcja byłaby prawnie dozwolona "na życzenie" kobiety, to na pewno głównym powodem jej dokonania nie byłoby zagrożenie życia matki (to byłaby niewielka część), a zdecydowana większość byłaby z powodu egoizmu matki, ojca nienarodzonego dziecka i innych osób z ich otoczenia. Wiec napisanie, że zakaz aborcji to wyrok na życie przyszłej matki jest po prostu manipulacją.
      • jk1962 Re: Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 09:12
        ani1ania napisała:
        Wiec napisanie, że zakaz aborcji to wyrok na życie przyszłej matki jest po prostu manipulacją.
        ..............................

        www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/latynoskie-pieklo-kobiet,11357,1
        Wklejam ten link w nadziei że tacy jak ty w końcu zrozumieją że zakaz aborcji jednak jest równoznaczny z wyrokiem śmierci. Mordercami są wszyscy zwolennicy bezwzględnego zakazu aborcji. Mordercą jest i nasz papież JPII. Mózgi macie po to aby przewidywać konsekwencje waszego postępowania. A jeśli wiara pozbawiła was takiej umiejętności to czytać chyba umiecie. No to przeczytajcie.
        • animea Re: Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 16:30
          Proszę Pana,

          Kiedyś już pisałam do Pana na ten temat. Ma Pan krótką pamięć, czy nie może się Pan pogodzić z tym, iż nie ma Pan racji?

          Niezależnie od przyczyn, zacznę jeszcze raz.

          Jeśli Pan szuka moralnej oceny terrorystów opisywanych w artykule „Latynoskie piekło kobiet”, (lekarzy, pielęgniarek, policjantów i innych twierdzących, że działają w imię Kościoła), proszę zajrzeć na początek właśnie do Katechizmu Kościoła Katolickiego:

          KKK; 2356: Gwałt oznacza wtargnięcie przemocą w intymność płciową osoby. Jest naruszeniem sprawiedliwości i miłości. Rani on głęboko prawo każdego człowieka do szacunku, wolności oraz integralności fizycznej i moralnej. Wyrządza poważną krzywdę ofierze i może wywrzeć piętno na całym jej życiu. Jest zawsze czynem wewnętrznie złym.

          A jeśli tak interesuje Pana tematyka piekła, jakie człowiek może zgotować człowiekowi; to proszę – oto i piekło:

          aborcja.web-portals.pl/aborcja-wstep.html

          Proszę wejść w powyższy link i spojrzeć prawdzie w oczy, jako zachęca Pan innych!
          • jk1962 Re: Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 18:07
            animea napisała:
            Ma Pan krótką pamięć, czy nie może się Pan pogodzić z tym, iż nie ma Pan racji?

            Ale o jaką rację chodzi? Ja twierdzę że absolutny zakaz aborcji jest nieludzki i prowadzi do wielkich cierpień kobiet. Nawet do ich śmierci. Tezy te zilustrowałem artykułem w Newsweeku.

            Jeśli Pan szuka moralnej oceny terrorystów opisywanych w artykule „Latynoskie piekło kobiet”, (lekarzy, pielęgniarek, policjantów i innych twierdzących, że działają w imię Kościoła), proszę zajrzeć na początek właśnie do Katechizmu Kościoła Katolickiego:

            Ja nie uważam że ci ludzie działają w imieniu Kościoła. Oni działają w środowisku prawnym stworzonym przez prawodawcę na wniosek Kościoła. Ci wszyscy wymienieni przez Panią są tylko ludźmi i jak wszyscy unikają kłopotów. Ja doskonale rozumiem lekarza który palcem nie tknie aby pomóc umierającej kobiecie jeśli narazi to jego na kłopoty. To nie oni tworzą piekło dla kobiet. To piekło zgotował im Kościół.

            Gwałt oznacza wtargnięcie przemocą w intymność płciową osoby. Jest naruszeniem sprawiedliwości i miłości. Rani on głęboko prawo każdego człowieka do szacunku, wolności oraz integralności fizycznej i moralnej.

            Ładnie napisane. Jestem pod wrażeniem. Ciekaw jestem co o tych fragmentach mogą powiedzieć pedofile w sutannach i ci co ich ochraniali? Tak pytam ponieważ nijak nie mogę zrozumieć gigantycznej dysproporcji w przebaczaniu i wyrozumiałości wobec kolegów po fachu-pedofili i bezwzględnym rygorem wobec kobiet w ciąży.
            • animea Re: Igranie z konserwatyzmem 08.08.11, 09:40
              Jednak nie umie się Pan pogodzić z tym, że inni mogą mieć rację...

              Prawo, zakazujące aborcji jest najbardziej humanitarnym z praw. Jeśli ktoś to prawo źle egzekwuje, to nie wina prawa, ale egzekutorów. Nóż do chleba można używać zgodnie z przeznaczeniem, lub niezgodnie...

              "absolutny zakaz aborcji jest nieludzki i prowadzi do wielkich cierpień kobiet. Nawet do ich śmierci. Tezy te zilustrowałem artykułem w Newsweeku."

              Artykuł w Newsweeku nie ilustruje tezy, że "absolutny zakaz aborcji prowadzi do cierpień kobiet". Ilustruje jedynie mroczne, sadystyczne ludzkie zapędy; które wyzwalają się przy lada okazji. I obrazują zdolność do przekłamywania moralności w taki sposób, by móc te zapędy realizować (podobnie zresztą jak wspominani przez Pana pedofile w sutannach; czy też pedofile pod krawatem, pedofile w białym fartuchu, rodzice - pedofile - i inni tym podobni zwyrodnialcy)

              Ja OSOBIŚCIE nazywam zachowanie osób opisanych w artykule za gwałt.

              A jak Pan nazwie zachowanie osób, którego efekty zostały tutaj udokumentowane?

              aborcja.web-portals.pl/aborcja-wstep.html
          • amen-666 Re: Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 23:58
            @animea: wszyscy wiemy, że gdy Tobie lub Twojej córce przytrafi się niechciana ciąża, to jak wszystkie katoliczki, zwłaszcza - kochanki księży, spokojnie załatwisz sprawę za granicą. Są jednak kobiety, których na to nie stać lub są za mało zaradne życiowo.
    • dzialyn Igranie z konserwatyzmem 06.08.11, 23:01
      A dzieci narażonych kobiet chcą aby pisano o nich w GAZECIE?
      Jak można manipulować opinią publiczną?
      Dzieci mają prawo do miłości.
      • gunia-natura Re: Igranie z konserwatyzmem 06.08.11, 23:19
        Nie wiem, czy się śmiać czy płakać.... Argumentacja pana, pożal się, doktora jest tak wyimaginowana, że chciałoby się parsknąć śmiechem. Ale kiedy pomyślę o tych biednych ludziach, którzy są w stanie uwierzyć w te brednie, to mi się włosy jeżą na karku... GW schodzi na psy zamieszczając na swoich łamach taki chłam
        • jk1962 Re: Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 09:16
          gunia-natura napisała:
          Argumentacja pana, pożal się, doktora jest tak wyimaginowana, że chciałoby się parsknąć śmiechem.
          ....................................

          www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/latynoskie-pieklo-kobiet,11357,1
          Trochę niewyimaginowanych faktów. Żebyś mogła sobie poparskać.
    • didimos68 Zły człowiek 06.08.11, 23:12
      Bronię nienarodzone dzieci, a wiec jestem mordercą kobiet. To jest straszne.
      • jk1962 Re: Zły człowiek 07.08.11, 09:26
        didimos68 napisał:

        Bronię nienarodzone dzieci, a wiec jestem mordercą kobiet. To jest straszne.
        ......................
        To jest straszne. Zapewne znasz jakieś bliskie tobie kobiety. Jesteś pewien że godzisz się na ich śmierć z powodu ciąży? A może udajesz że nie wiesz że ciąża czasami kończy się śmiercią kobiety jeśli w porę nie zostanie usunięta?



        • turkusonly do jk1962 07.08.11, 16:44
          nikt nie godzi się na śmierć z powodu ciąży ! radzę trochę poczytać na temat projektu ustawy, pogłębić temat , a nie nazywać mordercami tych którzy bronią nienarodzone dzieci !!

          „Ratowanie to nie aborcja”
          “Kościół nie zgadza się na aborcję, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie matki, dopuszcza jednak wybór, które życie ratować, gdy ocalenie jednego może oznaczać szkodliwie działanie dla drugiego. Także polskie prawo opisuje taką sytuację, stwierdzając, że ratowanie jednego dobra kosztem drugiego, które przedstawia co najmniej taką samą wartość, nie jest przestępstwem. Dokładnie takie rozwiązanie przyjęli autorzy nowelizacji ustawy chroniącej życie. Wprowadza ona całkowity zakaz aborcji w Polsce, jednak zgadza się na ratowanie życia matki, gdy jest ono zagrożone, a terapia może być niebezpieczna dla jej nienarodzonego dziecka.
          Zasadę podwójnego skutku przytacza Katechizm Kościoła Katolickiego. Odnosi się ona także do sytuacji, gdy zagrożone jest życie matki będącej w ciąży. Przy czym należy podkreślić, że poczęte dziecko nie jest w żadnej sytuacji niesprawiedliwym agresorem.

          — Zgodnie z tą zasadą Kościół dopuszcza np. sytuację, gdy istnieje konieczność usunięcia macicy zaatakowanej przez nowotwór, nawet gdy kobieta jest w ciąży, co oznacza śmierć dziecka. Zaniechanie działań medycznych mogłoby spowodować śmierć zarówno matki, jak i dziecka — wyjaśnia profesor teologii moralnej ks. Stanisław Warzeszak. I tłumaczy, że śmierć dziecka, która jest następstwem działania medycznego, nie jest działaniem zamierzonym, lecz tzw. drugim skutkiem, czyli z moralnego punktu widzenia działaniem dopuszczalnym.
          Uznawana w etyce zasada podwójnego skutku ma odzwierciedlenie w prawie. Autorzy nowelizacji wprowadzającej całkowity zakaz aborcji, w przypadku zagrożenia życia matki i podjęcia terapii kosztem życia nienarodzonego, odsyłają do art. 26 kodeksu karnego. Paragrafy 1 i 2 tego artykułu wyłączają odpowiedzialność karną osoby, które ratując dobro chronione prawem, poświęcają dobro, „które nie przedstawia wartości oczywiście wyższej od dobra ratowanego”.

          Ks.Marek Dziewiecki :
          Otóż wtedy, gdy życie matki oczekującej narodzin dziecka jest zagrożone, ma ona prawo decydować się na wszelkie formy koniecznej dla siebie terapii! Także na takie formy terapii, które mogą doprowadzić do niechcianej i niezamierzonej przecież śmierci dziecka - stwierdza psycholog i dyrektor Radomskiego Telefonu Zaufania "Linia Braterskich Serc", ks. dr Marek Dziewiecki. Jego zdaniem w takiej sytuacji nie ma mowy o aborcji, lecz jedynie o niezdolności lekarzy do jednoczesnej ochrony życia matki i dziecka. Dodaje, że ani matka, ani lekarz nie czynią w takim przypadku nic, by zabić dziecko. Ks. Dziewiecki wyjaśnia, że lekarze czynią wtedy jedynie to, co ratuje życie matki. To matka ma prawo decydować o tym, czy skupić się na zdrowiu i życiu dziecka czy też na ratowaniu własnego życia. Kobieta stoi wtedy w obliczu dramatycznego wyboru, który w obu przypadkach - ratowania życia dziecka lub ratowania życia matki - jest przejawem kierowania się przykazaniem miłości, gdyż chrześcijanin jest wezwany do tego, by kochać zarówno siebie, jak i bliźniego. Jeśli matka postawi wyżej życie dziecka od ratowania własnego życia doczesnego, to okazuje wyjątkowy heroizm. Jeśli decyduje się ratować życie własne, by być darem dla męża i dzieci już narodzonych, to okazuje równie wielką dojrzałość . Ks. Dziewiecki dodaje, że żadne prawo nie może i nie nakazuje kobiecie ratować życie dziecka kosztem ratowania własnego życia. Każde natomiast prawo powinno zakazywać aborcji, czyli zabijania przez rodziców dziecka w fazie rozwoju prenatalnego. Aborcja z definicji ma miejsce jedynie wtedy, gdy czyni się coś po to, by zabić niewinne dziecko, a nie po to, by ratować zagrożone życie matki.





          • jk1962 Re: do jk1962 07.08.11, 18:13
            turkusonly napisała:
            nikt nie godzi się na śmierć z powodu ciąży !

            A jednak doświadczenia krajów latynoskich w których wprowadzono absolutny zakaz aborcji przeczy pani zapewnieniom.

            www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/latynoskie-pieklo-kobiet,11357,1
            Doświadczenia tych krajów sugerują raczej że zdrowie i życie kobiet dla biskupów nie ma najmniejszego znaczenia. O godności nie wspominając.
          • tezas Re: do jk1962 07.08.11, 18:15
            > “Kościół nie zgadza się na aborcję, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie
            > matki, dopuszcza jednak wybór, które życie ratować, gdy ocalenie jednego może
            > oznaczać szkodliwie działanie dla drugiego.
            “Kościół nie zgadza się na aborcję, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie matki"

            Dokladnie.

            Co oznacza, ze niektore kobiety maja umrzec, bo to sama ciaza zagraza ich zyciu , a ratowanie kobiety oznacza jej zakonczenie. (Nie poronienie 'przez przypadek').

            Konkretny przyklad:
            www.npr.org/templates/story/story.php?storyId=126985072
            Polecam uwadze zwlaszcza zdanie ""There are some situations where the mother may in fact die along with her child. "
            oraz:
            ""If there had been a way to save the pregnancy and still prevent the death of the mother, we would have done it," the letter says. "We are convinced there was not.""

            ---------------------------------
            Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."

            Pozbawieni majątku przez KM:
          • imie_jaszczomp Re: do jk1962 08.08.11, 08:49
            “Kościół nie zgadza się na aborcję, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie matki, dopuszcza jednak wybór, które życie ratować, gdy ocalenie jednego może oznaczać szkodliwie działanie dla drugiego."
            A może osoby niewierzącej nie interesuje wykładnia kościoła katolickiego na temat dopuszczalności przerywania ciąży?
    • sakral Igranie z konserwatyzmem 06.08.11, 23:17
      plemnik jest święty

      dla Terlikowskiego i całej tej reszty
      • tomekkan Re: Igranie z konserwatyzmem 06.08.11, 23:31
        sakral napisał:

        > plemnik jest święty
        >
        > dla Terlikowskiego i całej tej reszty

        JESTEŚ BIOLOGICZNYM NIEUKIEM
        • sakral Re: Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 00:22
          tomekkan napisał:

          > sakral napisał:
          >
          > > plemnik jest święty
          > >
          > > dla Terlikowskiego i całej tej reszty
          >
          > JESTEŚ BIOLOGICZNYM NIEUKIEM


          ---------------------------------------------------------------

          a nie jest święty ?
    • tomekkan Igranie z konserwatyzmem 06.08.11, 23:34
      NARODZENIE DZIECKA NIE JEST WYROKIEM ALE BIOLOGICZNĄ KONSEKWENCJA POCZĘCIA CZŁOWIEKA, A ABORCJA JEST ZABICIEM ŻYCIA POCZĘTEGO CZŁOWIEKA.
      • imie_jaszczomp Re: Igranie z konserwatyzmem 08.08.11, 08:51
        Aaaale Ty mądry jesteś.
    • patka.f Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 01:24
      No proszę - Trybunał się nie odważył, ale ja się odważę stwierdzić: PŁÓD JEST CZŁOWIEKIEM!

      Tak radykalnego "odczłowieczenia" płodu, jakiego dopuścił się autor artykułu, nie spotyka się za często - ani wśród ewangelików, ani tym bardziej chrześcijan ;). Pan Kazimierz Bem jest na szczęście wyjątkiem, co przepuszcza i komara i wielbłąda. Tylko - po co?
      • jk1962 Re: Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 09:32
        patka.f napisała:
        Tak radykalnego "odczłowieczenia" płodu, jakiego dopuścił się autor artykułu, nie spotyka się za często - ani wśród ewangelików, ani tym bardziej chrześcijan;). Pan Kazimierz Bem jest na szczęście wyjątkiem, co przepuszcza i komara i wielbłąda. Tylko - po co?
        ................................
        Po to aby takie sytuacje nie zdarzały się:
        www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/latynoskie-pieklo-kobiet,11357,1
    • didimos68 Re: Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 07:41
      ar.co napisała:

      > Świetny tekst. Niestety, do jego napisania zdolny jest tylko pastor ewangelicko
      > -reformowany w Massachusetts, a nie biskup czy ksiądz katolicki w Polsce.

      No właśnie ja jestem w Kościele Katolickim właśnie dlatego, że biskupi KK takich tekstów nie tworzą. Przypuszczam że podobne luźne poglądy ten pastor ma w innych trudnych kwestiach moralnych, no bo dlaczego maja być trudne.
      • jk1962 Re: Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 09:51
        didimos68 napisał:

        No właśnie ja jestem w Kościele Katolickim właśnie dlatego, że biskupi KK takich tekstów nie tworzą. Przypuszczam że podobne luźne poglądy ten pastor ma w innych trudnych kwestiach moralnych, no bo dlaczego maja być trudne.
        .....................................................................

        Domyślam się że Ty już dokonałeś tego trudnego wyboru moralnego za twoją matkę/żonę/kochankę/siostrę/córkę/znajomą/nieznajomą i nie masz nic przeciwko ich śmierci w przypadku gdy ciąża będzie zagrażać ich życiu. Zapewne wszystkie te kobiety są Tobie wdzięczne że wyręczyłeś je w rozwiązywaniu tych przerastających je intelektualnie moralnych dylematach.

        • robertrert nie igraj z radykalizmem 07.08.11, 18:05
          Wczytaj się w treść artykułu tu wcale nie chodzi o ratowanie życia kobiet, ale o to aby każda ciąża była uznawana za zagrożenie życia, za zarazę, chorobę bo ciężar porodu na pewno pozostawi uszczerbek na zdrowiu kobiety. Te wielkie ALE wobec narodzin to nic innego jak furtka śmierci dla nienarodzonych.
          • jk1962 Re: nie igraj z radykalizmem 07.08.11, 18:25
            robertrert napisał:
            Wczytaj się w treść artykułu tu wcale nie chodzi o ratowanie życia kobiet

            Często chodzi o życie kobiety.
        • robertrert ................... 07.08.11, 18:17
          Widzę że nic nie skumałeś z tego artykułu który nie zajmuje się tymi trudnymi wyborami ale raczej sprowadza nienarodzone dziecko do roli szkodliwego ciała obcego. A co do postawy Kościoła Katolickiego względem takich sytuacji to odsyłam do postu turkusonly nieco wyżej gdzie jest zacytowany ksiądz Drzewiecki.
    • villianna Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 09:40
      Artykuł bardzo dobry, ale mam jedno duże ale.

      Co to znaczy "nie jestem zwolennikiem aborcji"? A kto to jest zwolennik aborcji wg Pana? Ktoś, kto traktuje aborcję jako sposób na poprawę samopoczucia, równoważnik SPA? Kobieta, która zachodzi w ciążę i skrobie się dla własnej przyjemności - jak to jakiś bezmózg kiedyś napisał na forum? Jako inteligentny człowiek na prawdę Pan wierzy w takie bzdury?

      Nikt nie jest zwolennikiem aborcji. W idealnym świecie aborcji nie ma, są same ciąże planowane, z których rodzą się chciane, zdrowe i kochane dzieci. Zejdźmy na ziemię. Czasami trzeba podjąć trudną decyzję i nie ma to nic wspólnego z byciem "zwolennikiem" lub "przeciwnikiem". Dla kobiety to zawsze jest ciężka decyzja, za którą często stoi jakiś dramat. Obrzydliwe jest, że ludzie którzy nie mają nic wspólnego z tym dramatem, nie będą ponosić konsekwencji tej decyzji śmieją wpychać nos w nie swoje sprawy.

      Uważam, że obecna ustawa antyaborcyjna może być tylko i wyłącznie zliberalizowana. Pójście w drugą stronę to faktyczna zgoda na mordowanie kobiet zgodne z prawem. I najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że do tych zabójstw dążą osoby powołujące się na chrześcijańskie ideały. Czym się tacy chrześcijanie różnią od bydląt w Afryce, którzy zmuszają małe dziewczynki do obrzezania? Dla mnie to ta sama drabina ewolucji.
    • dzialyn Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 10:38
      http://www.google.pl/url?sa=t&source=web&cd=1&sqi=2&ved=0CBYQhgIwAA&url=http%3A%2F%2Fmtrojnar.rzeszow.opoka.org.pl%2Fgianna_molla%2Fa_zrodlo.htm&ei=jk4-Tv67HtGLswb9gt0g&usg=AFQjCNE8ptE4rb26KfbApZ19-mc1CTrwMg
    • prawdziwa.polka Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 12:14
      są tacy, kobiety, które były z ustaleń od lekarzy ,że są zagrożone z powodu ciąży, to jednak okazało się ,że dziecko urodziło zdrowe. Każde dziecko w łonie matek jest człowiekiem...
    • mlody.lew007 Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 12:31
      Wszystkim tym, którzy się uważają chrześcijanami, a embrion to zwykły tasiemiec, który przeszkadza i trzeba usunąć: Jezus też dał nowe przykazanie "abyście się wzajemnie miłowali tak jak Ja was umiłowałem" miłość jest radykalna wiec jak Bóg dał wam życie i pozwolił żebyście się rozwinęli to dajcie to samo tym dzieciom.
    • aneta606 Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 13:10
      aborcja jest zabójstwem i nie rozumiem ludzi, którzy uważają inaczej. Nawet matki, które dokonują się aborcji żałują tego co zrobiły, tego, że uśmierciły własne dziecko. Poza tym nie zgadzam się ze słowami, że skoro ktoś nie chce dziecka to może je usunąć, bo jeżeli go nie chce to może oddać do adopcji. Przecież tylu ludzi stara się o dziecko nie mogąc go mieć.
    • animea Ojej, nie wiedziałam... 07.08.11, 13:21
      Kogo jeszcze trzeba „usunąć” w imię ratowania życia kogoś innego? …bo czytam tutaj, że należy niektórych „usuwać”, żeby inni mogli egzystować… i że to „zgodne z nauką Chrystusa”… Proszę o stosowny cytat z Nowego Testamentu. . .
      • askazbielan Re: Ojej, nie wiedziałam... 08.08.11, 07:43
        @animea
        Według mnie Boga nie ma.
        Nie potrzebuję cytatów z żadnych książek, jakkolwiek się nazywają: Biblia, Koran, Tora.
        Mam swój rozum i sama chcę decydować o swoim losie, oraz o losach mojego potomstwa. A nauka Twojego Kościoła nic dla mnie nie znaczy. To tylko coś, w co wierzysz. Nie zmusisz mnie, ani ja Ciebie, do przestrzegania naszych odmiennych światopoglądów. A już okrucieństwem jest narzucanie komuś cudzego światopoglądu poprzez Kodeks Karny.
        • animea Re: Ojej, nie wiedziałam... 08.08.11, 09:17
          Do poglądów nikogo nie zmuszam; żądam tylko od "gazety.pl", by wypowiadała się zgodnie z prawdą. Jeśli ktoś twierdzi, że "usuwanie" jednego człowieka celem ratowania życia drugiego człowieka jest zgodne z jakimś stanowiskiem moralnym (tudzież stanowiskiem moralnym zawartym w Nowym Testamencie), to proszę o cytat. Takiego cytatu nie ma; więc to redaktorzy "gazety.pl" usiłują naginać rzeczywistość tak, by na siłę przekonać do swoich poglądów. Tylko, że to nie jest ani trochę uczciwe.

          "A już okrucieństwem jest narzucanie komuś cudzego światopoglądu poprzez Kodeks Karny."

          Żądanie od prawa, by nie zabijano ludzi nie jest narzucaniem światopoglądu. Nie jest też okrucieństwem, ale obroną przed okrucieństwem.

          Żądanie zakazu aborcji było formą narzucania światopoglądu może jeszcze 50 lat temu, kiedy nie istniały nowoczesne metody obrazowania. Dziś wiadomo: abortowane dziecko miota się i wyrywa spod narzędzi aborcyjnych; rzuca się w macicy, otwiera usta, szarpie się... rytm jego serca przyspiesza...

          Jak by się pani czuła, gdyby urodziła Pani dziecko, a potem na Pani oczach by je poćwiartowano?

          To się dzieje...
          To się dzieje podczas aborcji - tyle, że... nie na oczach matki.
          • askazbielan Re: Ojej, nie wiedziałam... 08.08.11, 10:11
            I tu się różnimy poglądami.
            Dla mnie 9cio tygodniowy płód NIE JEST człowiekiem.
            A farmakologiczna aborcja takiego płodu NIE JEST zabójstwem.
            **********
            Prawo powstało po to, aby regulować niektóre stosunki społeczne, czyli te kwestie zachowań człowieka, które oddziałują na pozostałych członków danej wspólnoty.

            Przykład: paląc papierosy publicznie - szkodzę zdrowiu innych, biernych palaczy
            Przykład: okradając kogoś - dokonuję zaboru jego mienia, sprawiam, że ubożeje
            Przykład: mój pies robi kupę na trawnik, a ja jej nie sprzątam - zanieczyszczam przestrzeń publiczną.

            W czym Ci przeszkadza cudza aborcja, eutanazja, antykoncepcja?
            Jest to wg Ciebie niemoralne, nieetyczne, nieestetyczne? Ok. Masz prawo tak sądzić.
            Ty nigdy nie dokonasz aborcji, nie stosujesz antykoncepcji, nie dokonasz eutanazji.
            A ja wręcz przeciwnie. Jeżeli dojdę do wniosku, że nie chce mi się dalej żyć, to stać mnie na wyjazd do kraju, gdzie jest to dopuszczalne i tam umrę.
            Tak samo z aborcją. Jeżeli chciałabym jej dokonać, nie widzę większych przeszkód.

            Uważam, że jedynie człowiek ma prawo decydować o własnym życiu i śmierci. I nie życzę sobie umoralniania mnie. To bezskuteczne. Ja myślę i uważam inaczej.

            Ludzie, których stać na aborcję, nie piszą na forach, nie walczą w tv. I nie robią wielkiego halo z formalnego zakazu aborcji. Mają głęboko w poważaniu dysputy związane z ochroną życia nienarodzonego.
            Mają też w nosie kobietę zgwałconą przez pijanego męża, która nie ma już siły, ani ochoty na ciążę, poród i wychowywanie 4go dziecka, czy nastolatkę, która dzięki brakowi jakiejkolwiek edukacji seksualnej zachodzi w ciążę, wierząc, że stosunek przerywany jest bezpieczną formą antykoncepcji.
            Wiem jedno. W nadchodzących wyborach parlamentarnych, poseł PO z mojego okręgu, głosujący za przekazaniem do dalszych prac w parlamencie ustawy całkowicie zakazującej aborcji, stracił mój głos.

            A co Pani czuje, jedząc jajko? Czy czuje Pani, że ugotowała nienarodzonego kurczaka?
            A co Pani czuje, jedząc mięso? Czy czuje Pani, że zjada Pani narodzoną, martwą istotę?

            Proszę przestać oglądać filmiki na youtube a skierować swoją energię na pomoc potrzebującym. Może zaadoptować jakieś niechciane dziecko? Np. z ciężką chorobą genetyczną, lub ofiarę gwałtu? To byłoby bardzo "po Katolicku", nie uważa Pani?
            • animea Re: Ojej, nie wiedziałam... 08.08.11, 11:30
              "Dla mnie 9cio tygodniowy płód NIE JEST człowiekiem."

              Proszę spojrzeć:

              parenting.pl/portal/teksty/9-tydzien-7-tydzien-zaplodnieniowy
              Interesuje Panią 9 tydzień - w porządku. Oto jeszcze bardziej szczegółowy opis dziecka 9tygodniowego:

              "W dziewiątym tygodniu dziecko osiąga długość 2 cm. Rozwój soczewki oka dobiega końcowi, dziecko zaczyna wykazywać wrażliwość na dotyk. Grzbiet prostuje się, a ogon stopniowo zanika. W dalszym ciągu kształtują się mięśnie, szczęka, żuchwa, a żebra i kręgi kostnieją. Zarasta podniebienie." (cyt. za: trymestr.pl/ciaza-miesiac2.html).

              Warto przeczytać ów artykuł cały. Tam jest napisane, kiedy rozwija się mózg. Nie w 9tym tygodniu... Wcześniej.

              I jeszcze odpowiedź na pytanie:

              "W czym Ci przeszkadza cudza aborcja...?"

              W tym samym, w czym przeszkadza mi cudze morderstwo... Nie muszę sama zabijać, by rzeczywistość zabijania innych dotykała mnie osobiście. Milczenie wobec sytuacji, gdy ktoś kogoś zabił, świadczyłoby o tym, że mam jakiś problem... z sobą.
              • tezas Re: Ojej, nie wiedziałam... 08.08.11, 12:07
                Za koniec czlowieka uznaje sie zaprzestanie dzialania kory mozgowej. A nie fakt posiadania zarosnietego podniebienia itp itd. Logicznie, poczatku nalezy takze szukac na podstawie pracy mozgu. Podpowiem: pred 12 tygodniem w ogole nie ma ozym mowic, zdaneim naukowcow okolo 24 tygodnia mozna powiedziec iz mozg dziala.

                www.newscientist.com/article/dn19089-24week-fetuses-cannot-feel-pain.html---------------------------------
                Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
                • animea Re: Ojej, nie wiedziałam... 08.08.11, 16:09
                  "pred 12 tygodniem w ogole nie ma ozym mowic, zdaneim naukowcow okolo 24 tygodnia mozna powiedziec iz mozg dziala."

                  Taaaak? Naprawdę? W PEŁNI działający mózg jest niezbędny do odczuwania bólu...? To iście zdumiewające! Wszak - jeśli dotknie Pan gorącego żelazka - ZASTANAWIA się Pan dogłębnie, co uczynić, ROZWAŻA Pan wszystkie "za" i "przeciw"; MYŚLI Pan, czy należy także i tym razem wykonać ruch wsteczny ręki, czy też go powstrzymać...?

                  Nie! Cofa Pan rękę z powodu bólu, bo analiza kory czołowej nie jest do tego potrzebna!

                  A mózg - zdaniem naukowców - zaczyna działać (oczywiście nie od razu w pełni, bo to byłoby nie logiczne) już od... 6tego tygodnia!

                  Mówi o tym lekarz, który dokonywał aborcji!

                  www.youtube.com/watch?v=gr00WLvG7xU&feature=related

                  Jeszcze jedno mnie w tym wszystkim ciekawi. Pana odpowiedź na kilka pytań:

                  1) Czy 50latek wygląda na 25latka?
                  2) Czy 25latek wygląda na 15latka?
                  3) Czy 15latek wygląda na ośmiolatka?
                  4) Czy ośmiolatek wygląda na trzylatka?
                  5) Czy trzylatek wygląda na niemowlę?
                  6) Czy niemowlę wygląda na płód?
                  7) Czy płód wygląda jak embrion?
                  8) Czy embrion wygląda, jak zarodek?
                  9) Od którego wieku można zabijać?
                  • tezas no, wiele rzeczy nie wiesz 08.08.11, 16:40
                    > W PEŁNI działający mózg jest niezbędny do odczuwania bólu...?

                    Alez oczywiscie - dla odczuwania bolu niezbedne sa połączenia nerwowe w korą mózgową.

                    Wypowiedzi prolajfowcow nie robia na nikim zadnego wrazenia, bo sa gotowi powiedziec kazda bzdure. Badani naukowe wykazaly, ze bol odczuwany jest od najwyzej 24 tc. Link podalam. Jesli twierdzisz cos innego - powolaj sie na zrodla naukowe a nie nawroconego faceta na YT.
                    ---------------------------------
                    Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."

                    Pozbawieni majątku przez KM:
                    www.wykop.pl/ramka/667741/pozbawieni-majatku-przez-komisje-majatkowa/
                    • animea tak się składa, że wiem 08.08.11, 17:02
                      Jestem z zawodu psychologiem i neuronaukę na studiach miałam.

                      Nie piszę pod wpływem emocji, czy nieracjonalnego buntu przeciwko czemuś, ale na podstawie wiedzy!
              • askazbielan Re: Ojej, nie wiedziałam... 08.08.11, 12:18
                Zasmucę Panią.
                Dla mnie to nie jest człowiek. To płód.
                W przypadku samoczynnego poronienia, tak rozwinięty płód nie ma szans na samodzielne przeżycie.

                I nie potrzebuję obrazków z internetu.
                Właśnie za godzinę jadę do szpitala urodzić swoje drugie dziecko.
                • animea Re: Ojej, nie wiedziałam... 08.08.11, 16:37
                  Proszę Pani... była Pani kiedyś trzyletnim dzieckiem, które bez opieki dorosłych nie przeżyłoby. Ma Pani dziecko... jeśli to dziecko nie ma osiemnastu lat, jest nadal - bardziej lub mniej od Pani zależne. Teraz będzie drugie dzieciątko. Może już jest... Zupełnie bezradne, nie ma szans na przeżycie bez Pani opieki...

                  Dziesięciolatek nie przypomina trzylatka, trzylatek nie wygląda na niemowlę, niemowlę jest trochę inne, jak dziecko w okresie płodowym, a dziecko w okresie płodowym różni się wyglądem od dziecka w fazie embrionalnej. Wszystkie te stadia rozwoju różnicuje też stopień zalezności od matki. Jak Pani słusznie przyznaje: "W przypadku samoczynnego poronienia (...) płód (9miesięczny) nie ma szans na samodzielne przeżycie." Czy jednak poziom zależności dziecka od matki jest kryterium, na podstawie którego decyduje się o jego przeżyciu? Dziesięciolatek jest bardziej niezależny od trzylatka... Czy z tego względu rodzice maja prawo zdecydować, aby "usunąć" trzylatka, bo - np. - zabrakło im srodków na utrzymanie?
    • tayniakszczecin Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 14:46
      Niewiele komentarzy, a niektóre są po prostu nudne... Zastanawia mnie, dlaczego nie możemy raz spokojnie zastanowić się nad tą sprawą, zamiast ciągle obrzucać się błotem? Na jednym forum nie rozwiążemy sprawy tak ważnej dla naszego narodu, co więcej, dla całego świata.

      Każdy poród, każda ciąża jest zagrożeniem dla życia, czyż nie? Przy każdej ciąży mogą wystąpić komplikacje, które mogą doprowadzić do śmierci kobiety. To nie jest moje zdanie, lecz prawda oczywista. Tak samo każdy z nas może każdego dnia zginąć pod kołami samochodu lub zachorować i umrzeć. To też prawda oczywista.

      Zastanawia mnie, dlaczego ciąża może być takim zagrożeniem dla życia kobiety. Kościół ciągle mówi o tajemnicach. Widzę, że właśnie jedną z nich znalazłem i chciałbym, by każdy we własnym sercu się nad nią zastanowił.
      Życie jest darem?
      Przekleństwem?
      Przeszkodą?
      Próbą?
      Myślę, że każdy z nas powinien to przemyśleć i wtedy moglibyśmy spokojnie porozmawiać, próbować dojść do wspólnych wniosków.

      Pozdrawiam,
      Rycerz Życia
      • graga05 Re: Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 16:26
        W ostaniej Polityce w artykule o problemach suszy w Afryce jest dolaczne zdjecie. W obrzydliwej oborze stoja krowy wsrod, ktorych pelza czarny chlopiec - wychudzony szkielet. Pelzajacy ludzie, ktorych nikt nigdy nie posadzil na wozku inwalidzkim mozna na swiecie liczyc w miliony, ale to tylko jeden z dramatow. Skrzywdzonych mozna liczyc w miliardy.
        Zadaje wiec pytania autorki poprzedniego postu milosnikom zycia. Czym jest zycie dla tego chlopca: darem, przeklenstwem, przeszkoda, proba?
        Na poczatek proponuje milosnilom zycia skontaktowac sie z redakcje Polityki i "od nitki do
        klebka" - odnalezc chlopca i zapewnic mu cien godziwego zycia.
        • robertrert obrońca życia - każdego 07.08.11, 17:37
          Zapewniam, że ci którzy w konkretny sposób bronią nienarodzonych, chociażby poprzez pomoc ciężarnym matkom, również nie szczędzą wysiłków aby pomóc biednym z Afryki. Takie jest moje doświadczenie.
          • askazbielan Re: obrońca życia - każdego 08.08.11, 10:22
            To ja poproszę o konkretne adresy instytucji, które pomogą ciężarnej matce, którą opuścił ojciec dziecka, która nie ma pieniędzy z alimentów, nie ma środków na wychowanie niepełnosprawnego dziecka, którego nie mogła usunąć.
            Matki, która nie może wrócić do pracy, bo musi opiekować się dzieckiem, która nie ma gdzie mieszkać.
            Takiej organizacji, która zapewni jej darmowy wikt i opierunek przez co najmniej rok, a potem pomoże przy rehabilitacji dziecka i znalezieniu pracy.
            • tayniakszczecin Re: obrońca życia - każdego 09.08.11, 14:20
              Caritas Polska pomaga potrzebującym w takim stopniu, w jakim pozwalają na to środki finansowe tej organizacji.
              • maaac Re: obrońca życia - każdego 09.08.11, 15:51
                Tzn. brakuje środków? To osoby które deklarują swoją chęć "obrony życia poczętego" nie odbiorą sobie od ust ostatniej kromki chleba by takie życie ratować? Podobno w Polsce jest ponad 95% katolików? Podobno katolicy bronią "życia poczętego".
                Nie uważasz, że coś tu nie pasuje? Albo nie ma w Polsce tylu katolików, albo nie bronią tegoż "życia poczętego", albo nie są gotowi na WŁASNE poświęcenia w imię tej obrony.
    • marslaw1 Igranie z konserwatyzmem 07.08.11, 16:45
      Wyłączając rydzola Terlikowski pełni hwalebną rolę dyżurnego DEBILA!
      • turkusonly do marslaw1 07.08.11, 18:06
        licz się ze słowami,
        nie potrafisz napisać coś sensownego ??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja