Dodaj do ulubionych

PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj...

04.08.11, 11:01
I bardzo dobrze!
Bank, to - w końcu - nie stragan na bazarze.
Obserwuj wątek
    • sonia.2009 PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 11:13
      Nie no straszne! Dyskryminacja normalnie
      Ze tipsow czerwonych nie bedzie i koniec z czerwonymi stringami pod biale spodnie i minowy i jeszcze nie pozaywac pepka?????

      normalnie dyskryminacja
      bo przeciez kazdy klient banku z radocha leci do oddzialu, zeby obejrzec wydekoltowane lale z krzykliwa tapeta na twarzy

      normalnie horror
      • nie-tak Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 11:18
        Dyskryminacja na całego jak za Mao w Chinach.
        Każdy wie że do pracy się nie przychodzi z dekoltem do pępka.
        _______________________________________________________________
        • schuja88 kazdy, poza 04.08.11, 11:27
          polkami; tam gdzie nie ma dresscode, albo obowiazuje tylko facetow (np. urzedy) mozna spotkac pracownice wygladajace jak dziwki; po prostu polki (podobnie jak rosjanki czy ukrainki) uwazaja ze bez fake tan, make up, dekoltu, stringow, mini i szpilek nie sa prawdziwymi kobietami
          a btw to w kazdym porzadnym banku obowiazuje dresscode
          • nie-tak Re: kazdy, poza 04.08.11, 12:02
            schuja88 napisał:

            > polkami; tam gdzie nie ma dresscode, albo obowiazuje tylko facetow (np. urzedy)
            > mozna spotkac pracownice wygladajace jak dziwki; po prostu polki (podobnie jak
            > rosjanki czy ukrainki) uwazaja ze bez fake tan, make up, dekoltu, stringow, mi
            > ni i szpilek nie sa prawdziwymi kobietami
            > a btw to w kazdym porzadnym banku obowiazuje dresscode
            • siata2 Re: kazdy, poza 04.08.11, 12:27
              u mnie (duża korporacja) nie ma dress-codu (pracujemy z dostawcami).
              I żadna kobieta tu nie wygląda jak dziwka.

              Zdecydowana większość przychodzi ubrana elegancko: proste spodnie, spódnica do kolan, dżinsy też mogą wyglądać elegancko i nikt ich nie zabrania. Z tym, że nikt się na nikogo nie rzuca, że przyszedł np. w czerwonej bluzce, nie ma rajstop czy też założył fioletowe kolczyki.
              Faceci podobnie, nie wciskają się w garniaki ale i nie wyglądają jak fleje.
              • schuja88 no widzisz 04.08.11, 12:36
                a np. u mojej siostry - w korporacyjnej kancelarii prawnej - jest bardzo scisly dresscode; nawet w najwieksze upaly musiala nosic ponczochy i zakryte buty
                ja z kolei kiedys mialem sporo do czynienia z urzedami (zarowno panstwowymi, jak i samorzadowymi) i nie zapomne widoku urzedniczek w japonkach, z golymi plecami i full make up
                tandeta i zero profesjonalizmu
                • vogon.jeltz Re: no widzisz 04.08.11, 13:10
                  schuja88 napisał:

                  > tandeta i zero profesjonalizmu

                  Tandeta - być może, kwestia gustu. Brak profesjonalizmu - po czym wnosisz? Czy twoja sprawa została źle rozpatrzona? Jaki wpływ miał na to strój urzędnika?
                  • tpepe Re: no widzisz 04.08.11, 21:14
                    Zadziwia mnie przekonanie, że profesjonalizm doradcy zależy od obuwia.. Tak naprawdę to dress cod'y nie wynikają ze złej woli kierownictw tylko głupoty klientów, którym się wydaje, że facet w garniaku jest mądrzejszy od tego w sandałach.
                    • michaelm3 Re: no widzisz 05.08.11, 02:10
                      tpepe napisał:

                      > Zadziwia mnie przekonanie, że profesjonalizm doradcy zależy od obuwia.. Tak nap
                      > rawdę to dress cod'y nie wynikają ze złej woli kierownictw tylko głupoty klient
                      > ów, którym się wydaje, że facet w garniaku jest mądrzejszy od tego w sandałach.

                      Zycze ci, zebys we wszelakich instytucjach i urzedach obslugiwany byl przez pracownikow noszacych sandaly, 'bluzki z napisem BRASIL', 5cm tipsy uniemozliwiajace takie nietypowe czynnosci jak poslugiwanie sie dlugopisem czy uzywanie klawiatury..., 3-dniowy zarost a co za tym czesto idzie tluste wlosy, brud pod paznokciami i nieswiezy oddech.

                      Jak doswiadczysz kilku takich sytuacji to moze twoja, istniejaca prawdopodobnie tylko w teorii tolerancja dla takich przypadkow zostanie zweryfikowana i zaczniesz gadac inaczej.

                • strikemaster Wyznwacy Dress Code'a 04.08.11, 13:22
                  > a np. u mojej siostry - w korporacyjnej kancelarii prawnej - jest bardzo scisly
                  > dresscode; nawet w najwieksze upaly musiala nosic ponczochy i zakryte buty
                  > ja z kolei kiedys mialem sporo do czynienia z urzedami (zarowno panstwowymi, ja
                  > k i samorzadowymi) i nie zapomne widoku urzedniczek w japonkach, z golymi pleca
                  > mi i full make up
                  > tandeta i zero profesjonalizmu


                  Dress Code - Stworzyciel Wszelkiego Profesjonalizmu. To jedyne bóstwo, na którego istnienie są liczne dowody. Jego łaska jest kapryśna, dzięki Jego cudom kompletny i niedouczony idiota bez jakiegokolwiek doświadczenia może stac się ekspertem w swojej (i przy okazji kilku innych) dziedzinie, wystarczy, że np. będąc mężczyzną poświeci swoją płodność i założy spodnie. DC może też z eksperta zrobić całkowitego ignoranta, odebrać mu wszelki profesjonalizm, gdy delikwent sprzeciwi się Zasadom danym nam na glinianych tabliczkach przez Dress Code'a i np. przyjdzie do pracy w szortach, o kilcie nie wspominając.
                  • qatroscc pracowałem w ING Banku 04.08.11, 13:52
                    zaraz po studiach, płacili 1200 netto plus premia 300 zł :) i też mieliśmy dress code :) qrwa z 1500 zł kupować jeszcze ubiór który będzie pasował pracodawcy ŚMIECH NA SALI :D
                    • ppo To na ch... tam pracowałeś? 11.09.11, 13:34
                      Zmuszał cię ktoś? Tylko nie mów mi, że potrzebowałeś kasy, bo 1500 to nie jest kasa. To jest renta a nie pensja i żadnych problemów finansowych nie rozwiąże. Chyba,że mieszkasz z rodzicami i pracujesz na kieszonkowe. Ale wtedy możesz sobie z kieszonkowego ciuchy kupić.
                • misself Re: no widzisz 04.08.11, 15:32
                  schuja88 napisał:

                  > a np. u mojej siostry - w korporacyjnej kancelarii prawnej - jest bardzo scisly
                  > dresscode; nawet w najwieksze upaly musiala nosic ponczochy i zakryte buty

                  Ale chyba mają biuro z klimatyzacją?
                  Ja kiedyś się starałam o pracę w korporacji, na rozmowę przyszłam w pończochach i zakrytych butach, mimo że było 35 stopni. Zmarzłabym w innym stroju.

                  > ja z kolei kiedys mialem sporo do czynienia z urzedami (zarowno panstwowymi, ja
                  > k i samorzadowymi) i nie zapomne widoku urzedniczek w japonkach, z golymi pleca
                  > mi i full make up

                  Co mają wspólnego japonki z profesjonalizmem?
                  Fakt, panie powinny być ubrane mniej plażowo (bo japonki są plażowym obuwiem), a bardziej miejsko, ale mimo wszystko uważam, że w japonkach, boso czy w szpilkach - poziom profesjonalizmu pozostaje taki sam. Ja chodzę do pracy w sandałach, w balerinach, w butach na koturnie, w szpilkach. Nie widzę, żebym była mniej czy bardziej zawodowa w zależności od butów :-)
              • strikemaster Re: kazdy, poza 04.08.11, 13:18
                > Faceci podobnie, nie wciskają się w garniaki ale i nie wyglądają jak fleje.

                I tak wszyscy faceci nosza spodnie, chociaz te są wyjatkowo niewygodne w porównaniu np. z kiltem, a do tego powodują u nas bezpłodność, czyli sa szkodliwe dla zdrowia.
                • ar.co Re: kazdy, poza 04.08.11, 15:31
                  Za to kilt jest super zdrowy, zwłaszcza przy -30 C (pod spodem nic nosić nie należy). A skoro spodnie powodują bezpłodność, to aż strach zapytać, kto jest ojcem tych milionów dzieci, które rodzą się w rodzinach mężczyzn chodzących w spodniach? (w tych, przynajmniej w Europie i Ameryce, jest większość). Czyżby księża i Szkoci?
                  • strikemaster Re: kazdy, poza 04.08.11, 20:25
                    > Za to kilt jest super zdrowy, zwłaszcza przy -30 C

                    Dzisiaj było +30, w naszym klimacie temperatury rzędu -30 stopni zdarzają się przez kilka dni w roku. Inaczej mówiącx, próbujesz sprowadzic do absurdu.

                    > A skoro spodnie powodują bezpłodność,

                    Powodują, jak najbardziej.

                    > to aż strach zapytać, kto jest ojc
                    > em tych milionów dzieci, które rodzą się w rodzinach mężczyzn chodzących w spod
                    > niach?

                    Zapytaj raczej, jaki procent mężczyzn cierpi na bezpłodność.

                    > Czyżby księż
                    > a i Szkoci?

                    Nikt nie powiedział, że bezpłodność występuje natychmiast i u każdego, niektórzy palacze też długo żyją, czy to oznacza, ze palenie papierosów jest zdrowe?
                    --
                    Kilt - wygoda, elegancja i tradycja w jednym
                    Strony kiltowe: główna newsy i komentarze foto-video linki forum
            • schuja88 kobieta jaka jest 04.08.11, 12:32
              kazdy widzi i ne ma potrzeby dodawania sobie watpliwej "kobiecosci" pomaranczowa opalenizna, tandetnym make up i dziwkarska stylistyka... a wiele polek zdaje sie tego (niestety)nie rozumiec
              • strikemaster Re: kobieta jaka jest 04.08.11, 13:29
                A zasady, wg. której klasyfikuje się ubiór jako dziwkarski pochodza od samego Dress Code'a.
              • misself Re: kobieta jaka jest 04.08.11, 15:35
                schuja88 napisał:

                > kazdy widzi i ne ma potrzeby dodawania sobie watpliwej "kobiecosci" pomaranczow
                > a opalenizna, tandetnym make up i dziwkarska stylistyka... a wiele polek zdaje
                > sie tego (niestety)nie rozumiec

                Ze skrajności w skrajność - albo rajstopy w upał, spódnica max. 5 cm przed kolano i najwyżej 3 kolory w stroju, albo pomarańczowa opalenizna (tego nie zabraniają w PKO, nawiasem mówiąc) i dziwkarska stylistyka.

                A może coś POMIĘDZY?
          • pata.m Re: kazdy, poza 04.08.11, 12:18
            nie widziałeś urzędów w serbii, prawdziwa rewia mody, służąca do tego, by złowić męża ^^

            ale poważnie, dobrze wiedzieć o tym dress codzie, nie będę składać CV do banków... nikt mi nie będzie mówił, w jakie kolory mam się ubierać. biurwa style not for me.
          • strikemaster Re: kazdy, poza 04.08.11, 13:16
            > a btw to w kazdym porzadnym banku obowiazuje dresscode

            To jedyny wskaźnik pokazujący, że dany bank jest porzadny. Poza tym banki dresscodowe się od niedresscodowych dla klienta nie różnią.
          • hermina5 Re: kazdy, poza 04.08.11, 13:46
            ; po prostu polki (podobnie jak
            > rosjanki czy ukrainki) uwazaja ze bez fake tan, make up, dekoltu, stringow, mi
            > ni i szpilek nie sa prawdziwymi kobietami

            wiesz co? bredzisz.
            • schuja88 gratuluje 04.08.11, 13:59
              porazajacej argumentacji
              • hermina5 Re: gratuluje 04.08.11, 14:03
                Argumenty równie sensowne jak twoje.
          • sim.salabim Re: kazdy, poza 04.08.11, 14:16
            Nie jestem przeciwniczka dress code'u, bi u mnie w firmie tez obowiazuje, choc nie tak restrykcyjny. Ale przepraszam, ze sie czepiam, co masz do stringow? Przeciez nie nosi sie ich jako ubranie wierzchnie. Tak samo moznaby powiedziec, ze mezczyzni nie moga nosic zielonych bokserek w rozowe slonie. Przeciez klienci nie zagladaja ludzom w majtki, nie?
            • sick_chicken Re: kazdy, poza 04.08.11, 21:42
              No nie. To chodzi bardziej o to że te majtki czasem zerkają na klientów. Zwłaszcza czerwone stringi z pod lnianych białych spodni. Wiem że to patriotycznie i w ogóle ale...

              No i te stringi czasem wychodzą przed szereg i tworzy się taki gustowny "mercedes"...
        • ewa12321 Każdy wie, ze się nie przychodzi z dekoltem ... 04.08.11, 12:21
          a wlasnie, ze nie. Wiec dobrze, ze wprowadza sie zasady.
          Takowe powinny byc wprowadzane wszedzie: do klasy przychodza uczennice, ktore przez dlugie paznokcie nie moga utrzymac kredy.

          A juz najgorzej, jak sie nieforemni ubieraja w rzeczy, ktore tylko na zgrabnych dobrze wygladaja. Tutaj celuja takze panowie...
          • pandzik Re: Każdy wie, ze się nie przychodzi z dekoltem 04.08.11, 14:21
            ewa12321, pracujesz w dress code?
            Bo jak tak. Pełne buty, rękawy i rajstopy ZAWSZE. Efekt jest taki, że latem musimy się przebierać od stóp do głów przed pracą i po, bo nikt normalny w takim stroju nie będzie wracał np. ponad godzinę do domu autobusem.
            A możnaby mieć gładkie, ładnie opalone nogi, w ładnych sandałkach na obcasiku, i bluzkę bez rękawów pod ewentualną marynarkę na ewentualne spotkanie z klientem - tak, jak nosi cała rezta biurowca, w którym pracuję. Ale - nie. Dress code, wymyślony nie wiem przez kogo i nie wiem, dla kogo, rządzi.
            • ewa12321 Re: Każdy wie, ze się nie przychodzi z dekoltem 11.08.11, 07:50
              Ja, owszem, mam cos, co mozna nazwac dress codem: w pracy chodze na bialo. Jestem w laboratorium.

              A takie obowiazkowe dress cody wprowadzono dla wszystkich, gdyz spora czesc ludzi majacych kontakt z klientem nie potrafi sie sama obiektywnie ocenic i ubrac. Nikt nie bedzie mial nic przeciw ladnie opalonym nogom w ladnych sandalkach, ale odpycha na widok krotkich spodniczek spod ktorych widac grube uda, owlosione lydki i niepielegnowane stopy.

              Aby wlasnie tego uniknac, wprowadzono dla wszystkich obowiazkowe ubiory.
              We wczesniejszej pracy wydano mezczyznom garnitury, kiedy kierownik laboratorium wszedzie chodzil w mundurze w barwach ochronnych. Na moj sprzeciw, gdzie kiecki dla pan, odpowiedziano mi, ze do tej pory zadny z nas nie zblamila firmy na zewnatrz.
        • nchyb Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 17:33
          > Każdy wie że do pracy się nie przychodzi z dekoltem do pępka.
          nie każdy...
          widać to w biurach, sklepach i urzędach...
      • tomek693 Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 12:15
        Tak jest we wszystkich bankach na całym świecie. Niech tak nie płacza, bo dostają na to odrębne pieniądze, albo gotowe mundurki. Do banku nie przychodzi się oglądać wieczorowe stroje, czy goliznę.Prawie w każdym banku jest klima więc z gorącem problemu nie ma.
        • eserka Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 12:25
          Sobie może przeczytaj co komentujesz. Po pierwsze nie płaczą, po drugie nie dostają żadnych pieniędzy na te smętne szmaty. I rajstopy brrrr. I buty na obcasach, które powinny mieć ostrzeżenia na pudełkach, tak jak papierosy, od ministra zdrowia i lekarzy ortopedów.
          • black-emissary Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 12:53
            eserka napisała:
            > I buty na obcasach, które powinny mieć ostrzeżenia na pudełkach,
            > tak jak papierosy, od ministra zdrowia i lekarzy ortopedów.

            Obcasom nadano ograniczenie maksymalne, minimalnego nie dostrzegłam. Czyli i - niezwykle zdrowy - obcasik 2-3 cm będzie odpowiedni.
        • siata2 Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 12:29
          A czytać potrafisz? Wyraźnie kobieta się wypowiedziała, że NIE DOSTAJĄ żadnych pieniędzy z funduszu reprezentacyjnego.

          Klima i owszem może być, ale na zewnątrz już niekoniecznie jest.

          Nie pracuję w banku, jestem klientką banku i wolę aby mnie obsługiwał ktoś kompetentny, uprzejmy, zadowolony ze swojej pracy - choćby był ubrany w tshirt.
        • kasiek1821 Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 12:36
          Taaak... a skąd kolego masz takie info, że dostają na to kase??
          Tak się składa, że pracowałam bardzo długo w jednym z największych banków w Polsce i wymagania były ale dodatkowych środków na te ubrania nikt nie widział... Jedyne co dostaliśmy to apaszki firmowe... Reszte kupujesz sobie sam!
          Ja również jestem za wymaganiem odpowiedniego stroju ale nie zmienia to faktu, ze zatrudniając się w banku, nie mając wcześniej zbyt wielu "eleganckich" strojów, musiałam wyłożyć prawie 1200 zł żeby uzupełnić szafę w takowe rzeczy.... przecież pracuje się 5 dni w tyg. i nie będziesz przychodził codziennie w tym samym... Firmy powinny zapewniac pracownikom "uniformy" i nie byłoby problemu, że jakaś Pani przyszła w beżowej bluzce zamiast w białej!
          • lungompa Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 13:22
            Dodatkowe srodki ? Gdzie ty zyjesz ?
            No jasne, ze firmy powinny zapewnic za darmo pracownikom WSZYSTKo :)))
            Ubrania, sniedania, obiady, kolacje, samochody, samoloty i darmowe fajki i "Szopena" na koniec...
            Ech to PRL-owskie myslenie.
            Nie podobaja sie zasady ubioru w banku ? To nie pracuj w banku ! Idz na bazar - tam sie ubieraj (lub nie) w co chcesz - i to by bylo na tyle.
            • strikemaster Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 13:31
              > Nie podobaja sie zasady ubioru w banku ? To nie pracuj w banku ! Idz na bazar
              > - tam sie ubieraj (lub nie) w co chcesz - i to by bylo na tyle.

              Podpowiem Ci jeszcze mądrzejszy tekst: nie podoba się, to wyjedź do NZ, bo w Polsce mamy urne zasady i jesteśmy z nich szalenie dumni.
              • lungompa Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 15:11
                Stary - trafiles w 10-tke !
                Dokladnie tak zrobilem 26 lat temu !
                • strikemaster Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 22:32
                  To dlaczego rościsz sobie prawo do decydowania o zasadach ubioru w firmach działających na terenie Polski, skoro Ciebie te zasady nie dotyczą?
                  • lungompa Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 23:28
                    Ja moge o tym decydowac ? Ty tak serio ? :)
                    Bo mnie sie wydawalo, ze jedynie wypowiadam swoja skromna opinnie...
                    A tu prosze piszesz, ze roszcze sobie prawo zeby decydowac !

                    A serio-
                    W moim kraju gwarantuje mi to "prawo" pierwsza poprawka do Konstytucji...
                    Czy chcial bys zabronic mi swobodnego wypowiadania moich mysli o JAKIMKOLWIEK kraju i jakichkolwiek zasad tylko dlatego, ze w nim nie mieszkam ? Pomysl nad tym...
                    Chyba Cie zle zrozumialem prawda ? :)
                    • strikemaster Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 05.08.11, 07:21
                      > Bo mnie sie wydawalo, ze jedynie wypowiadam swoja skromna opinnie...

                      Dość skrajną opinię, trzeba przyznać.

                      > A tu prosze piszesz, ze roszcze sobie prawo zeby decydowac !

                      Skrajna opinia wypowiadana na forum publicznym jest próbą wpłynięcia na stan rzeczy, czy skuteczną to się okaże później.

                      > W moim kraju gwarantuje mi to "prawo" pierwsza poprawka do Konstytucji...

                      Konstytucja RP nie wymagała, jak dotąd wprowadzania poprawek. Czyli jest lepsza. :)

                      > Czy chcial bys zabronic mi swobodnego wypowiadania moich mysli o JAKIMKOLWIEK k
                      > raju i jakichkolwiek zasad tylko dlatego, ze w nim nie mieszkam ?

                      Biorąc pod uwagę, ze Ty chcesz komuś zabronić pracy w banku tylko dlatego, że źle się czuje po wtłoczeniu w zbiór mało przydatnych acz mocno ograniczających zasad...
                      • lungompa Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 05.08.11, 14:28
                        > > Bo mnie sie wydawalo, ze jedynie wypowiadam swoja skromna opinnie...
                        >
                        > Dość skrajną opinię, trzeba przyznać.
                        - Eeee tam - skrajna - w mojej firmie tak jest i nikt nie placze o dodatki "mundurowe" - pewien profesjonalizm obowiazuje nie tylko w zachowaniu ale tez i w wygladzie (zaznaczam to tylko moja skromna opinnia)

                        > > A tu prosze piszesz, ze roszcze sobie prawo zeby decydowac !
                        >
                        > Skrajna opinia wypowiadana na forum publicznym jest próbą wpłynięcia na stan rz
                        > eczy, czy skuteczną to się okaże później.

                        Taaa zaraz krew tato :) - jaka skrajna - gdybym twierdzil, ze pracownicy maja nosic takie same tatuarze na lewym przedramieniu i wazyc 65 kg +/- 2kg to moze byla by i skrajna...
                        >
                        > > W moim kraju gwarantuje mi to "prawo" pierwsza poprawka do Konstytucji...
                        >
                        > Konstytucja RP nie wymagała, jak dotąd wprowadzania poprawek. Czyli jest lepsza
                        > . :)

                        Nooo - jasne, ze lepsza ! Nie tylko konstytucja RP jest lepsza ale i wieksza ! To jest konstytucja na miare !
                        Bo moja konstytucja ma tylko 4 (cztery strony !) a ta RP ponad 40 (czterdziesci - sprawdzilem !) :)

                        > > Czy chcial bys zabronic mi swobodnego wypowiadania moich mysli o JAKIMKOL
                        > WIEK k
                        > > raju i jakichkolwiek zasad tylko dlatego, ze w nim nie mieszkam ?
                        >
                        > Biorąc pod uwagę, ze Ty chcesz komuś zabronić pracy w banku tylko dlatego, że ź
                        > le się czuje po wtłoczeniu w zbiór mało przydatnych acz mocno ograniczających z
                        > asad...


                        Nie - to nie tak - ja nie chce zabraniac - chce ustalic zasady - jak sie komus nie podobaja to jest chyba wolnym czlowiekiem (?) i moze zmienic firme gdzie pracuje - swoj zawod - czy nawet kraj gdzie mieszka. Chlop byl kiedys przypisany do ziemi - fakt, ale baba do banku chyba nie jest ? :)

                        Wyobraz sobie taka sytuacje - (przyklad jaskrawy dla kontrastu) zaklad pogrzebowy i kazdy pracownik i pracownica ubiera sie tak jak na poczcie :)

                        Pozdrawiam.
                        • strikemaster Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 05.08.11, 18:35
                          > - Eeee tam - skrajna - w mojej firmie tak jest i nikt nie placze o dodatki "mun
                          > durowe" - pewien profesjonalizm obowiazuje nie tylko w zachowaniu ale tez i w w
                          > ygladzie

                          Czyli wracamy do kultu Dress Code'a - Stworzyciela Wszelkiego Profesjonalizmu. :)

                          > Taaa zaraz krew tato :) - jaka skrajna - gdybym twierdzil, ze pracownicy maja n
                          > osic takie same tatuarze na lewym przedramieniu i wazyc 65 kg +/- 2kg to moze
                          > byla by i skrajna...

                          Wtedy by już skrajna nie była, tylko psychiatryczna. :)

                          > Nooo - jasne, ze lepsza ! Nie tylko konstytucja RP jest lepsza ale i wieksza !
                          > To jest konstytucja na miare !
                          > Bo moja konstytucja ma tylko 4 (cztery strony !) a ta RP ponad 40 (czterdziesci
                          > - sprawdzilem !) :)

                          Czepiasz się szczegółów, jest bardzo dobra, tylko nikomu nie chce się jej przestrzegać.

                          > Nie - to nie tak - ja nie chce zabraniac - chce ustalic zasady - jak sie komus
                          > nie podobaja to jest chyba wolnym czlowiekiem (?) i moze zmienic firme gdzie pr
                          > acuje - swoj zawod

                          Firmę zmienić jest łatwo, zawód w Polsce bardzo trudno, bo do pracy na każdym stanowisku wymagane jest wieloletnie doświadczenie w zawodzie.

                          > Chlop byl kiedys przypisany
                          > do ziemi - fakt, ale baba do banku chyba nie jest ? :)

                          Do bankowości jak najbardziej przypisana jest, o ile w tej branży rozpoczęła swoją karierę. Poza tym, głupota bywa zaraźliwa i przełazi na inne gałęzie gospodarki dosć szybko. :)

                          > Wyobraz sobie taka sytuacje - (przyklad jaskrawy dla kontrastu) zaklad pogrzebo
                          > wy i kazdy pracownik i pracownica ubiera sie tak jak na poczcie :)

                          Czyli w firmowy mundourek? Przykłąd łatwy do wyobrażenia, bo bardzo realistyczny.
                          BTW w USPS pracownicy płci męskiej od wielu lat domagają się włączenia kiltu do stroju służbowego, piszą petycje, organizują pikiety, jak dotąd bezskutecznie. W Poczcie Polskiej pewnie byłoby z tym jeszcze gorzej.
            • mleczar Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 13:50
              Ale ty ku... tłumok jesteś...
          • misself Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 15:49
            kasiek1821 napisała:

            > Taaak... a skąd kolego masz takie info, że dostają na to kase??
            > Tak się składa, że pracowałam bardzo długo w jednym z największych banków w Pol
            > sce i wymagania były ale dodatkowych środków na te ubrania nikt nie widział...
            > Jedyne co dostaliśmy to apaszki firmowe... Reszte kupujesz sobie sam!

            Co jest wbrew Kodeksowi Pracy.
            Tylko w polskich szkołach wolą lamentować o zwolnienia z WF zamiast wprowadzić podstawy prawa pracy np. na WOSie albo choćby na godzinach wychowawczych.

            > Firmy powinny zapewniac pracownikom "uniformy" i nie byłoby problemu, że
            > jakaś Pani przyszła w beżowej bluzce zamiast w białej!

            To się mówi pracodawcy, a nie pisze na forum.
            Że można przez to stracić pracę? Przez wiele rzeczy można. Powinniśmy się domagać respektowania naszych praw jako pracowników, bo w przeciwnym razie pracodawcy będą z nas robić jeleni, którzy na wejściu wydają 1200 zł na ciuchy.

            Nawiasem mówiąc, ja w zeszłym roku pracowałam w restauracji, gdzie strojem obowiązkowym była biała (nie kremowa, beżowa czy inna, tylko BIAŁA) bluzka koszulowa, do tego czarne spodnie lub spódnica i czarne buty nie sportowe. Wydałam na wejściu 400 zł, bo się bałam pytać, czemu każą, a nie finansują. Spodnie pożyczyłam od narzeczonego. Pracowałam tam niecałe 2 miesiące, bo okazało się, że na braku finansowania stroju roboczego nie kończą się ich grzeszki. Na następnej rozmowie o pracę usłyszawszy, że mam się ubierać dla odmiany cała na czarno, zażądałam ekwiwalentu, po czym się pożegnałam usłyszawszy, że mam sobie sama kupić czarne ciuchy.

            (Myślałby kto, że akurat z czarnymi o dowolnym fasonie nie powinno być problemu - u mnie jest, nie noszę czerni, nawet kiedy jestem w żałobie.)
        • vogon.jeltz Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 13:30
          > Tak jest we wszystkich bankach na całym świecie. Niech tak nie płacza, bo dostają na to
          > odrębne pieniądze, albo gotowe mundurki.

          Wróć jak nauczysz się czytać ze zrozumieniem.

          > Do banku nie przychodzi się oglądać wieczorowe stroje, czy goliznę.

          Do banku w ogóle nie przychodzi się oglądać stroje. Do banku przychodzi się z pieniędzmi lub po pieniądze. Strój nie ma żadnego znaczenia.
        • hermina5 Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 13:50
          wlasnie powinni dostawać bankowe mundurki. ale tu jest Polska, pracownik za własna pensje powinien kupić sobie strój słuzbowy, płacic z pensji za uzywany prąd i papiet toaletowy i własnym samochodem przemieszczac sie jako tzw. przedstawiciel handlowy.
          • strikemaster Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 14:07
            Pytanie podstawowe, czemu w ogóle te bankowe mundurki służą?
            • hermina5 Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 14:12
              Identyfikacji Z firmA I rozpoznawalnosci dla kliEnta - tak samo jaK np> strój listonosza. Generalnie jakoS nie widujE w bankach przesady w stroju, gorzej jest w urzEdach w pokoleniu +20.
              • strikemaster Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 14:17
                Czyli jak się pracownika umunduruje, to pracownik się zidentyfikuje z firma i będzie lepiej pracował? Spotkałem sie z opiniami dokładnie przeciwnymi, mundurowanie zmniejsza efektywność, zwieksza poziom agresji wśród umundurowanych. O ile w armii agresja jest przydatna, o tyle nie lubię się z nią spotykac w bankach i urzędach.
                • hermina5 Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 15:52
                  Nie, nie bEdzie> Dla mnie moze wygladac jak chce> Napisałam ci, czemu to słuzy - Rozpoznawalnosci dla klienta, nie identyfikacji z firmA
                  • strikemaster Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 20:26
                    Uważasz, że klient jest tak durny, że nie rozpozna pani w bankowym okienku jako pracownicy?
                    • hermina5 Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 05.08.11, 11:36
                      Uwazam<ze chyba jesteś ślepy, skoro jeszcze nie zauwazyłes ile razy napisałam, ze mam to gdzies jak wyglada bankowiec cz urzednik, o ile mi pomaga i wie, co to kultura> GdziES
                      • strikemaster Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 05.08.11, 18:36
                        Wiem, ze napisałaś, ale po przecinku jeszcze cos raczyłaś dodać wiec drążę temat.
        • misself Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 15:36
          tomek693 napisał:

          > Tak jest we wszystkich bankach na całym świecie. Niech tak nie płacza, bo dosta
          > ją na to odrębne pieniądze, albo gotowe mundurki.

          Problem właśnie w tym, że w PKO nie dostają.
      • wilczek1968 Jakośc obsługi się liczy, nie strój... 04.08.11, 13:41
        Pracownik ma być miły i kompetentny.
        W oddziałach ma nie być kolejek.
        Oddziały mają być estetyczne, zapewniające komfortową obsługę na siedząco (a nie na stojaka zza szyby) i klimatyzowane.
        Nie ma dla mnie żadnego znaczenia, czy obsłuży mnie pani w garsonce czy dziewczyna w t-shircie, albo facet z dredami. Ważne są jej/jego kompetencje.
      • malcriada AMEN 04.08.11, 16:30
        Amen. Może trochę ucywilizują to towarzystwo.
    • insupportable PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 12:00
      Maciej Samcik, Leszek Kostrzewski, Piotr Miączyński i co Panowie redaktorzy chcieliście tym miernym artykułem osiągnąć? Wywołać protesty, zaszokować jak to w PKO jest źle, że niby straszny rygor czy co?
      • lucusia3 Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 12:18
        Jakos mnie te dresscody nie ruszaja. Po prostu norma.
        Mysle jednak, ze byloby bardziej owocne dla banku nauczenie pracownikow uprzejmosci, efektytwnosci wykonywanych zadan (to co w innym banku zajmuje pracownikowi 30 sekund w PKO ok. 5 minut) wytlumaczenie, ze pracuja dla klientow, nauczenie pracownikow korzystania z internetu i umozliwienie im tego, "cywilizowanie" procedur - np. tego, ze kazdy oddzial to kawalek tego samego banku i w kazdym tak samo da rade wplacic i wyplacic pieniadze, bez przesylania gotowki poczta miedzy oddzialami.
        • hermina5 Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 13:55
          Mam głeboko gdzieś jak ktoś wygląda. dla mnie moze miec dredy i wygladac jak Amy Winehouse, o ile jest kompetentny, uoprzejmy i chce mi pomóc. I to własnie tego powinno się uczyc polskich uerzedników, bo spotkałam juz niejendną wredną klempę z doskonałym dress codem i zerową kulturą/ checią pomocy.

      • strikemaster Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 13:33
        A może zwracają uwagę na panujący w niektórych miejscach zbiorowy idiotyzm społeczno-gospodarczy? Pracownik nieumundurowany jest efektywniejszy, za to mundurowanie daje szefowi poczucie władzy.
    • ben-oni PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 12:04
      W KOLEJNYM KROKU ZAŁOŻĄ WAM OBROŻE A NA KOŃCU WSZCZEPIĄ CHIPA POD SKÓRĘ.
      • nie-tak Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 12:07
        ben-oni napisał:

        > W KOLEJNYM KROKU ZAŁOŻĄ WAM OBROŻE A NA KOŃCU WSZCZEPIĄ CHIPA POD SKÓRĘ.
        _______________________________________________________________
        Tendencja idzie w tym kierunku.
      • strikemaster Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 13:35
        |Z czipami nie wiem, ale wiem, ze kiedyś jakiś idiota załatwił nas, mężczyzn nakazując nam noszenie spodni. Z czasem tak głęboko się to zakorzeniło, że ten debilizm teraz trudno zwalczyć. Kobiety pewnie też z czasem zostaną w podobny kanał wpuszczone, świadczy o tym choćby fakt, że już pojawiło się sporo obrończyń głupich zasad damskiego ubioru.
    • sharn1 Ciekawe podejście tej pani z Getinu 04.08.11, 12:05
      Szacunek do klienta wyrażany odpowiednim strojem jest dowodem na polski prowincjonalizm? W takim razie jak bardzo prowincjonalne są banki w Anglii albo USA?
      • nie-tak Re: Ciekawe podejście tej pani z Getinu 04.08.11, 12:08
        sharn1 napisał:

        > Szacunek do klienta wyrażany odpowiednim strojem jest dowodem na polski prowinc
        > jonalizm? W takim razie jak bardzo prowincjonalne są banki w Anglii albo USA?
        _______________________________________________________________
        Anglia nie jest pępkiem świata, w USA, Japonii odstępują od tego trendu.
        • schuja88 teraz to pojechales 04.08.11, 13:01
          akurat w bankach/korporacjach amerykanskich dresscode jest bardzo rygorystyczny; robilem kiedys w jll, to wiem
        • malcriada To daj znać jak odstąpią. 04.08.11, 16:36
          Bo ja tam pomieszkuję i nie widzę, żeby odstępowali.
      • malcriada Ta pani to w ogóle specyficzna postać 04.08.11, 16:34
        Kiedy pracowała jako dziennikarka, słynęła z fatalnego stroju i chamskiego zachowania. Dzisiaj chce uchodzić za autorytet w KAŻDEJ sprawie.
    • stachu44 Ani slowem o uczciwosci i rzetelnosci ... 04.08.11, 12:05
      Jakie wynagrodzenie bierze ten "porzadkowy"? To musi byc intelekt!
      • jael53 Re: Ani slowem o uczciwosci i rzetelnosci ... 04.08.11, 12:14
        Mam nadzieję, że dopuszcza się bezbarwny lakier do paznokci.

        A tak poza tym: banki niemieckie i szwajcarskie mają znacznie surowsze wymagania co do stroju - niższe obcasy, włosy obcięte lub upięte tak, aby była widoczna nasada karku, biżuteria bardzo dyskretna i wyłącznie złota, ubrania tylko z tkanin wysokiej jakości (żadnych poliestrowych kostiumików), makijaż typu nude.
        • hermina5 Re: Ani slowem o uczciwosci i rzetelnosci ... 04.08.11, 14:09
          >m: banki niemieckie i szwajcarskie mają znacznie surowsze wymagani
          > a co do stroju -iżuteria bardzo dyskretna i wyłącznie złota, ubrania tylko z t
          > kanin wysokiej jakości (żadnych poliestrowych kostiumików),

          Te banki placa swoim pracownikom równiez inaczej niz PKO. Jak za 1400 zł Bedziesz utrzymywał się z dziEcmi , czynszem<opłatami, to pogadamy O zakiecie za 400 zł z porzadnego matereriału.
        • taka_prawda500 Re: Ani slowem o uczciwosci i rzetelnosci ... 05.08.11, 01:05
          jael53 napisała:
          > A tak poza tym: banki niemieckie i szwajcarskie mają znacznie surowsze wymagani
          > a co do stroju - niższe obcasy, włosy obcięte lub upięte tak, aby była widoczna
          > nasada karku

          O ile do stroju można bez problemu się w pracy dostosować, o tyle nakaz noszenia krótkich włosów lub pokazywania karku, czyli w większości wypadków oszpecanie nawet ładnych kobiet, to niedopuszczalna ingerencja w prywatność pracowniczek. 90% kobiet (pomijając młode i piękne) o wiele lepiej i młodziej wygląda z długimi włosami. I nakaz ich obcinania lub szpecącego twarz związywania w kok (i jednocześnie niszczenia - takie zwijanie włosów je łamie i osłabia) powinien być BEZWZGLĘDNIE zakazany kodeksem pracy. Czyż nie wystarczy że są czyste i uczesane?
    • northyorkshire To przecież zupełnie normalne... 04.08.11, 12:10
      Mnie też, chociaż nie pracuję w banku, tylko w sklepie nie wolno przyjśc do pracy w krótkich spodenkach, a jeżeli Zarząd PKO SA zdecydował się na taką instrukcję, znaczy były miedopuszczalne kłopoty z tzw. "dress code". A co do wypowiedzi Pani z Getin Banku.... hmmm, zatem dwór JKM Elżbiety II jest w mniemaniu Pani Bnińskiej.... hmmm, prowincjonalny... no cóż, na audiencji u JKM Elzbiety II kobiety MUSZĄ mieć "odziane" nogi. Michelle Obama została uznana za... prostaczkę, gdyż temu zwyczajowi nie podołała.
      A co do Pani Bnińskiej... z pewnością w Egipcie Pani była, na Dominikanie, w Hiszpanii i Włoszech, może nawet w Kenii na safari, ale tak naprawdę to "w dooopie Pani była i goooowno widziała"
      Pozdrawiam.
      • eserka Re: To przecież zupełnie normalne... 04.08.11, 12:29
        A wiesz, że ostatnio snobizm jest passe i prostacki?
      • vogon.jeltz Re: To przecież zupełnie normalne... 04.08.11, 13:20
        northyorkshire napisał:

        > hmmm, zatem dwór JKM Elżbiety II jest w mniemaniu Pani Bnińskiej.... hmmm,
        > prowincjonalny... no cóż, na audiencji u JKM Elzbiety II kobiety MUSZĄ mieć "odziane" nogi.

        Aleś se przykład znalazł. Przecież dwór Elżbiety II to w tej chwili już wyłącznie cyrk.
        • northyorkshire Cóz, czy to jest tylko cyrk? 05.08.11, 00:01
          Przez te lata które tu mieszkam nabrałem troche dystansu do tzw. "polskiego" oceniania rzeczywistości... Gdyby ten "nasz" ogląd był słuszny, to Anglicy zmywaliby gary w polskich restauracjach i sprzataliby polskie sklepy i kible. Jednak jest inaczej. Zapewniam Ciebie, drogi kolego, warto się nad tym zastanowić.
          Co do snobizmu... hmmmm, patrz powyżej i nie jestem snobem, mam jeno szacunek do tradycji (tej dobrej i mądrej). Z całego serca życzę jakiemukolwiek polskiemu rządowi, jakiemukolwiek polskiemu prezydentowi jednej dziesiątej tej sympatii i szacunku, którą cieszy się ten "cyrk" JKM Elżbiety II wśród Brytyjczyków. Nie wspominam o klasie, czyli zwykłej kindersztubie (patrz numery Kaczorów czy Gajowego).
    • huston_mamy_problem jak płaci to wymaga przez 8h dziennie 04.08.11, 12:11
      a po pracy robisz i wyglądasz jak chcesz...to normalne
      • pamejudd Moze od ciebie wymaga, dupku. 04.08.11, 12:53
        Tobie podobne palanty nawet co do ubioru musza miec instrukcje.
    • totyczyja Tak powinien wyglądać urzędnik. 04.08.11, 12:11
      Schludny, stonowany i nie wyzywający. To szacunek dla klienta. Pracują w banku, a nie w kawiarni. Nie podoba się, idźcie do pracy tam gdzie można malować się wyzywająco i nosić dekolty to pasa.
      • vogon.jeltz Re: Tak powinien wyglądać urzędnik. 04.08.11, 13:13
        > Schludny, stonowany i nie wyzywający. To szacunek dla klienta.

        Bzdura. Dla mnie to nie jest sposób okazania szacunku, a przeciwnie, budzi moją podejrzliwość.
        • magda3wedel Re: podejrzliwość 04.08.11, 13:24
          Rzeczywiście. Najmniej podejrzani są bankowcy w sukienkach w kwiaty i hawajskich koszulach. Najlepiej rozpiętych, żeby było widać owłosiony tors z tatuażami. Kaczyński i Macierewicz mają taką podejrzliwą naturę. Nawet tutaj się logują? :-)
          • vogon.jeltz Re: podejrzliwość 04.08.11, 13:43
            > Rzeczywiście. Najmniej podejrzani są bankowcy w sukienkach w kwiaty i hawajskich
            > koszulach. Najlepiej rozpiętych, żeby było widać owłosiony tors z tatuażami.

            Nie mam nic przeciwko temu, by obsługiwała mnie w banku pani w sukience w kwiaty. Wielbiciel tatuaży i hawajskich koszul raczej sami będą unikali pracy w banku, więc szansa, że ich tam spotkam nawet pomimo braku dress code'u jest żadna. Jednym słowem: pier.dolisz.

            A dlaczego są podejrzani? Ano dlatego, że jak podpowiada mi doświadczenie życiowe, osobnik bezkrytycznie akceptujący korpogajerek najczęściej albo nie jest ci.pą nie profesjonalistą i stara się ten fakt zamaskować, albo jest tępym funkcjonariuszem korporacyjnej biurokracji, który zrobi wszystko, żeby zasłużyć się swoim panom, nawet kosztem wyciu.lania klienta ("to standardowa formułka", drobne druczki, te sprawy). Albo, jeśli w takiej instytucji jest już kimś w randze Sturmbannfuehrera, to znaczy, że okazał się większą szują od pozostałych.
      • mleczar Re: Tak powinien wyglądać urzędnik. 04.08.11, 13:54
        totyczyja napisała:

        > Schludny, stonowany i nie wyzywający. To szacunek dla klienta. Pracują w banku
        > , a nie w kawiarni. Nie podoba się, idźcie do pracy tam gdzie można malować si
        > ę wyzywająco i nosić dekolty to pasa.

        Tacy jak ty to potrzebują instrukcji do wszystkiego. Właśnie ludzie twojego pokroju do pracy w banku przychodzą z pępkiem na wierzchu i w krótkich spodenkach. Normalny człowiek wie, że jak idzie pracować na poważnie to ubiera się schludnie i niewyzywająco za to przytłumione jednostki(jak ty) tego nie wiedzą i później komplikują sprawę normalnym. Dlatego przytłumieni cieszą się z dress codów i innych tego typu wymysłów dla niewolników korporacyjnych bo przecież łatwiej jest jak szef myśli za Ciebie i mówi Ci jak masz myśleć, no nie lemingu?
      • misself Re: Tak powinien wyglądać urzędnik. 04.08.11, 15:55
        totyczyja napisała:

        > To szacunek dla klienta. Pracują w banku, a nie w kawiarni.

        Rozumiem, że w kawiarni można nie szanować klienta?
    • coffola PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 12:12
      Można się dziwić ale taki albo podobny "dress code" obowiązuje w takiej lub podobnej formie w większości dużych firm/banków/urzędów. W jednych bardziej, w innych mniej zwraca się uwagę na jego przestrzeganie. Jeśli artykuł miał zszokować - nie zszokował.
    • philosophe PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 12:12
      Czy w instrukcji, ktora przeciez wynika z faktu, ze pracownicy banku swoim wygladem, czy tez kultura osobista budza watpliwosci klientow, jest rowniez nakaz codziennego brania prysznicu rano, mycia wlosow i brania codziennie swiezej bielizny, koszul, skarpetek itp.? Jesli tak, to znaczy, ze bank PKO BP trzeba bedzie odznaczyc medalem zaslugi dla rozwoju kultury polskiej!
      Jeszcze tylko, zeby Bank w formularzach i broszurkach, przestal zwracac sie "per ty" do swojej klienteli, to bylby przelom kulturowy w Polsce nie lada! Za wzor moga sluzyc teksty niemieckie lub francuskie (zdajemy sobie sprawe, ze dzisiaj odpowiedzialni za tego typu teksty nie wiedza jak nalezaloby to napisac).
      • ppo Nie wkurwiaj mnie panem! 11.09.11, 13:57
        Nienawidzę "panowania sobie", to dobre dla starych ludzi.
    • wari PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 12:13
      "Dokładnie ogolona twarz, bez jednodniowego zarostu."

      Tu chyba przesadzili. Broda czy wąsy to nie jest jakieś nadzwyczajne czy oszpecający element twarzy. Zresztą czasem zarost to forma maskowania jakiś niedoskonałości skóry. Uważam, że ten zapis jest dyskryminujący.
      • mleczar Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 13:56
        wari napisał:

        > "Dokładnie ogolona twarz, bez jednodniowego zarostu."
        >
        > Tu chyba przesadzili. Broda czy wąsy to nie jest jakieś nadzwyczajne czy oszpec
        > ający element twarzy. Zresztą czasem zarost to forma maskowania jakiś niedoskon
        > ałości skóry. Uważam, że ten zapis jest dyskryminujący.

        Dokładnie wara od zarostu, to staropolska tradycja - wąsy!
      • vogon.jeltz Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 14:34
        > Tu chyba przesadzili. Broda czy wąsy to nie jest jakieś nadzwyczajne czy oszpecający
        > element twarzy. Zresztą czasem zarost to forma maskowania jakiś niedoskonałości skóry.
        > Uważam, że ten zapis jest dyskryminujący.

        Szkoda że nie ma u nas jak na Zachodzie. Tam bardzo łatwo można taki bzdurny zakaz uwalić np. pod pretekstem dyskryminacji na tle religijnym i w takim wypadku bank ładnie by popłynął finansowo na zadośćuczynieniach.
    • marcjank Sprytne... 04.08.11, 12:16
      Ta instrukcja (ile kasy ktoś za nią wziął?) to sprytny sposób na znalezienie powodu, by człowieka wywalić z firmy. Ludzie z PKO BP - nie znacie dnia ani godziny. Nie taka spódnica, nie taki lakier na paznokciach i fru... Żegnamy. Za chwilę jakiś ,,fachowiec'' spłodzi kolejną ,,instrukcję'' (za dobre pieniądze) - jedna kupa w firmie dziennie i dwa razy siku. Złamanie ,,instrukcji'' - wypad za drzwi.
      • nie-tak Re: Sprytne... 04.08.11, 12:23
        marcjank napisał:

        > Ta instrukcja (ile kasy ktoś za nią wziął?) to sprytny sposób na znalezienie po
        > wodu, by człowieka wywalić z firmy. Ludzie z PKO BP - nie znacie dnia ani godzi
        > ny. Nie taka spódnica, nie taki lakier na paznokciach i fru... Żegnamy. Za chwi
        > lę jakiś ,,fachowiec'' spłodzi kolejną ,,instrukcję'' (za dobre pieniądze) - j
        > edna kupa w firmie dziennie i dwa razy siku. Złamanie ,,instrukcji'' - wypad za
        > drzwi.
        _______________________________________________________________
        Pierwszy krok do tego by pracodawca nam dyktował cały harmonogram dnia albo zycia, ciekawe ze nie ma wzmianek: co mamy gotować dziś na obiad albo z kim wieczorem pójść do łóżka,...
      • ppo Musicie być ch...owi skoro boicie się stracić pracę 11.09.11, 14:00
        Chyba cały dzień się tam opie...cie i nie chcecie stracić źródełka kasy za nic. Bo jeśli ktoś robi robotę i robi ją dobrze, to zawsze znajdzie zatrudnienie. I sam odejdzie, jak mu się "kolor ścian na kompanii" nie spodoba.
    • rekmare NIc dodać, nic ująć: 04.08.11, 12:16

      Na polu do popisu
      wyrósł mi tylko chwast
      smutnego drobiu pośród lisów
      widzę w lustrze twarz
      choć mam łokcie zbyt miękkie
      i zbyt długą listę strat
      wypchnięto mnie z kolejki
      świsnął mi przed nosem bat
      po nieskazitelnie brudne środki
      pewnego dnia sięgnę smiejąc się paskudnie
      by nie sięgnąć dna
      przychodzi mi do głowy w credo wpisać
      kłamstwa z nut
      wobec skarg mieć sąd surowy
      siły wznieść do ?lanych? sztuk

      nieodłączną częścią życia strach i ból
      i chcę podkreślić to, waląc kuflem w stół
      chwała nam i sława a frajerom żal
      bo frajer zawsze jest winien sobie sam

      chyba już wystarczy
      bo nadal cieżko spać
      smutnego oprawcy
      w lustrze widzę twarz
      choć moja wartość wzrosła
      liznąłem zasad gry
      to mokre ofiar oczka trują moje sny
      przyzekam uroczyście złamać bicz i pejcz
      naprawić krzywdy wszystkie
      i dać się zjeść
      przychodzi mi do głowy
      gdy mnie teraz skubią znów
      że na pogromców i księgowych
      podzielił ludzi Bóg

      i chwała i sława i wiąże sobie krawat

      nieodłączną częścią życia strach i ból
      i chcę podkreślić to, waląc głową w stół
      kontynuując tę jakże cenną myśl
      ten kto nic nie może nie dostanie nic
      więc niech zniknie puch i plusz
      niech żyje chrom i stal
      a frajer zawsze jest winien sobie sam
      i chwała i sława i frajerom żal
      bo frajer zawsze jest winien sobie sam

      niech ginie puch i plusz
      niech żyje chrom i stal

      (tyle ma w tej materii do powiedzenia AFROKOLEKTYW. Lepiej bym tego nie oddał więc zacytowałem.)
    • penible4 Problem polega na tym, że jesteśmy generalnie źle 04.08.11, 12:18
      wychowani! Trzeba przypominac o: ciszy nocnej w osiedlu, o tym, aby nie rozmaiwac przez telefon w komunikacji, nie dopuszczać do tego, żeby muzyka "wychodziła' poza nasze słuchawaki, żeby nie rzucać niedopałków na jezdnię /chodnik/ , żeby nie zostawić smieci na plaży...To wszystko jest oczywiste, ale wszystko wskazuje na to, że tych zasad nie stosujemy....
    • bertrama Nie widzę w tym nic oburzającego. 04.08.11, 12:18
      Są zawody o większym rygorze ubioru.
    • hogata123 PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 12:21
      Artykuł napisany w takim jakimś zbulwersowanym tonie. Dress code, to dress code, jedyne, co mogłoby dziwić, to fakt, że tak późno został wprowadzony. A skoro pracownicy "pukają się w głowę", to znaczy, że nie wiedzą jakie są generalne zasady ubierania wśród pracowników banków, urzędów itp. więc czas najwyższy, by ich uświadomiono.
      • misself Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 16:00
        hogata123 napisała:

        > Artykuł napisany w takim jakimś zbulwersowanym tonie. Dress code, to dress cod
        > e, jedyne, co mogłoby dziwić, to fakt, że tak późno został wprowadzony. A skoro
        > pracownicy "pukają się w głowę", to znaczy, że nie wiedzą jakie są generalne z
        > asady ubierania wśród pracowników banków, urzędów itp. więc czas najwyższy, by
        > ich uświadomiono.

        Pukają się, bo co innego zalecenie, żeby ubierać się biznesowo, schludnie i w zamknięte buty, a co innego precyzować wysokość obcasa i długość spódnicy... Jak spódnica ma 6 cm nad kolano, to co, wyrzucają dyscyplinarnie z pracy? Z linijką portier stoi i mierzy?

        Wydaje mi się, że można wyglądać profesjonalnie również w ciemnoczerwonym czy ciemnozielonym kostiumie, albo w białym, albo w fioletowym. W bladoróżowej czy jasnożółtej bluzce.
    • ukos Za kilka lat odchodzący zażądają zwrotu kosztów 04.08.11, 12:21
      Z odsetkami. Bank wymusza na pracownikach nienależne świadczenie w postaci zakupu umundurowania na własny koszt. Rozsądny pracownik powinien te koszty podliczać, a odchodząc wystawić bankowi rachunek i występując do sądu (pracy lub cywilnego).

      Uczciwy pracodawca sam powinien płacić za umundurowanie pracownika. I to nie w postaci dodatku do wynagrodzenia, które idiotycznie chciwy fiskus natychmiast obłoży podatkiem, mimo że nie jest to żaden dodatkowy dochód, tylko zwrot kosztów, ale traktując to jako jeden z kosztów prowadzenia działalności, rodzaj wydatku na sprzęt.
      • izak31 Re: Za kilka lat odchodzący zażądają zwrotu koszt 04.08.11, 12:26
        dzieki,ze nie pracuje w banku.....zakup zakietu dla mnie to marzenie scietej głowy, szycie kilkaset złotych....
    • rekin.finansjery Niech bank kupi kazdemu mundurek 04.08.11, 12:21
      I po klopocie.

      Ujednolicone stroje, tak powinno byc.
    • olek_01 Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 12:22
      koloratura1 napisała:

      > I bardzo dobrze!
      > Bank, to - w końcu - nie stragan na bazar

      W sumie to jasne , ale gdyby mnie obsługiwała urodziwa panna
      w koszulce z napisem Brazil i do tego mająca czym oddychać , to
      nie byłbym obrażony ;-)
    • brokenmusic PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 12:22
      Do wczoraj myślałem, że Majewski z pracowników banku robi idiotów ale nie oni sam opanowali tą sztukę do perfekcji ( robienia idiotów samych z siebie) Mam kredyt studencki i oto przyszło pisemko z pko bp o zmianie stóp procentowych i zmianie wysokości raty. Jest to któreś z kolei pismo, tym razem by nie było nudno i powtarzalnie bank postanowił wysłać pismo do rodziców na adres, gdzie wymeldowałem się 6 lat temu. Brawo. Otwieram pisemko a tam informacja, że bank życzy sobie by wpłacać kwotę osobiście w placówce, pomyślałem ok, lubicie kolejki, ciągły ruch, praktyki jak w XX wieku, nie ma sprawy, ale żeby nie było zadzwoniłem do oddziału, który znajduję się na Rynku we Wrocławiu ( ten oddział wysłał pismo). Miła pani odbiera telefon i pytam dlaczego tak chcą na co słyszę odpowiedź, że my się nie zajmujemy kredytami studenckimi proszę zadzwonić do oddziału na Wita Stwosza. Telefon na Wita Stwosza w słuchawce lukier i cukier miła pani na moje pytanie odpowiada : Nieeeeeeeeeee, odpowiada to przesłodziutkim głosem wyciągając ostatnie "eeeee" na wyższą skalę, niestety nie potrafiła mi powiedzieć, czemu piszą takie bzdury, czy ktoś to czyta zanim wyślę ? Miła pani nie miała mi nic więcej do powiedzenia gdyż, uwaga kredytami studenckimi zajmuje się oddział na Powstańców Śląskich i tam rzeczywiście dowiedziałem się wszystkiego co chciałem. Cóż można powiedzieć ? Dobrze zacząć podnoszenie standardów od ciemnych "władczych" fatałaszków, potem przejdziemy do ogólnie pojętej jakości obsługi a skończymy na przygotowaniu konkurencyjnej oferty bo na dzień dzisiejszy "Król jest nagi"
    • siata2 PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nadaj... 04.08.11, 12:23
      Ja bym wolała aby obsługiwał mnie pan w hawajskiej koszuli albo i t-shircie byleby był uprzejmy i KOMPETENTNY. A założę się, że taki dress-code jaki wprowadzili w znaczny sposób wpływa (ujemnie) na uprzejmość pracowników....
    • krisp_2007 Jakie kolory władzy ? 04.08.11, 12:27
      Kolory władzy ? Chyba kolory podporządkowania. Jeśli każdy pracownik jest trzymany za twarz i nawet skarpetki ma w służbowych kolorach, to o jakiej władzy mówimy. Chyba władzy zarządu nad pracownikami. Bo mam nadzieję, że nie władzy pracowników banku nade mną, czyli - klientem. Swoją drogą, jesli osoba, która mnie obsługuje jest życzliwa i profesjonalna, to wisi mi, czy jest ubrana w granatowy garniturek, czy T-shirt. I niech sobie ma jednodniowy zarost, guzik mi do tego.
    • ktory_to_juz_login Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 12:28
      Prawdę mówiąc, mam głęboko gdzieś to, w co i jakiej długości ubrany jest pracownik banku. Może siedzieć za ladą nawet w worku po ziemniakach dopóty, dopóki będzie kompetentny i uprzejmy.
      Chociaż nie, nie musi być nawet uprzejmy. Niech przynajmniej będzie kompetentny. Póki co, kompetencje właśnie (a raczej ich brak) są w polskich bankach największym problemem . Nie kolor lakieru i długość skarpet pracowników.

      Polskie banki zamiast zająć się podnoszeniem kwalifikacji swoich pracowników, wolą określić kolor noszonych przez nich rajstop i zatrudnić żenującego błazna w reklamie TV. Z szacunku dla klienta, rzecz jasna...
    • very_famous Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 12:28
      U mnie określili nawet z jakich materiałów mają być szyte ubrania (wełna, jedwab itp. czyli tkaniny naturalne) co poniekąd ma uzasadnienie bo sztuczne materiały nie przepuszczają powietrza, oraz to że pracownicy nie powinni mieć nadwagi, mieć zadbaną cerę itd.
      A pracuję w poligrafii :D
      • nie-tak Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 12:50
        very_famous napisała:

        > U mnie określili nawet z jakich materiałów mają być szyte ubrania (wełna, jedwa
        > b itp. czyli tkaniny naturalne) co poniekąd ma uzasadnienie bo sztuczne materia
        > ły nie przepuszczają powietrza, oraz to że pracownicy nie powinni mieć nadwagi,
        > mieć zadbaną cerę itd.
        > A pracuję w poligrafii :D
        _______________________________________________________________
        Fabryczna produkcja modelek?
      • misself Re: PKO, kolory władzy i paznokcie bordo. Czy nad 04.08.11, 16:04
        very_famous napisała:

        > oraz to że pracownicy nie powinni mieć nadwagi, mieć zadbaną cerę itd.

        Nie dam głowy, ale to już jest dyskryminacja.
        Jeśli kogoś z pryszczami nie zatrudnią tylko dlatego, że ma pryszcze, to łatwo udowodnić w sądzie i wygrać sprawę o dyskryminowanie... Chyba że pracodawca udowodni, że pracownik mający kontakt z klientami musi mieć idealną cerę.

        Ale do mnie ostatnio dzwonił pan z bankowego call center, miał wadę wymowy (seplenił), więc czymże są pryszcze czy nadwaga u recepcjonistki...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka