aussie1inc
06.08.11, 03:30
Rozumiem jak czlowiek niezbyt inteligentny tlumaczy sobie swiat tak jak umie, czyli kulawo. Na przyklad wzial udzial w powstaniu, to szuka uzasadnienia tego kroku, zeby nie okazalo sie, ze podjal zla decyzje i przyczynil sie do wielkiej kleski i wielkich zniszczen, a na dodatek dzialal dla dobra smiertelnego wroga, czyli Rosji Sowieckiej.
Nie rozumiem jednak jak wybitny teoretyk zarzadzania i profesor wymysla piramidalne bzdury by sobie i innym udowodnic ze to przerazajace zbrodnicze szalenstwo bylo racjonalne, bo Polacy walczac - po raz kolejny - o wolnosc innych, pomogli tym innym nie wiadomo w czym, ale pomogli, bo gdyby nie pomogli to ci inni mieliby gorzej. Naprawde, panie profesorze?