Dodaj do ulubionych

Bój o cywilizację łacińską

06.08.11, 03:30
Rozumiem jak czlowiek niezbyt inteligentny tlumaczy sobie swiat tak jak umie, czyli kulawo. Na przyklad wzial udzial w powstaniu, to szuka uzasadnienia tego kroku, zeby nie okazalo sie, ze podjal zla decyzje i przyczynil sie do wielkiej kleski i wielkich zniszczen, a na dodatek dzialal dla dobra smiertelnego wroga, czyli Rosji Sowieckiej.
Nie rozumiem jednak jak wybitny teoretyk zarzadzania i profesor wymysla piramidalne bzdury by sobie i innym udowodnic ze to przerazajace zbrodnicze szalenstwo bylo racjonalne, bo Polacy walczac - po raz kolejny - o wolnosc innych, pomogli tym innym nie wiadomo w czym, ale pomogli, bo gdyby nie pomogli to ci inni mieliby gorzej. Naprawde, panie profesorze?
Obserwuj wątek
    • saint_just "cywilizacja łacińska" 06.08.11, 05:37
      ... w ten przytomny propagandowo sposób sekta obdartusów z bliskiego wschodu
      przywłaszczyła sobie jako swoją kulturę "barbarzyńskiego" Rzymu z którego wywodził się oprawca ich mesjasza - i na dokładkę kradnąc "pogańską" Grecję. Nie mieli zamiaru tworzyć cywilizacji z tych łupów , lecz wyłącznie egzegezę i marketing własnego kultu. Niestety, sytuacja wymknęła się spod kontroli, gdy co niektórzy egzegeci zaczęli stawiać zbyt wiele niewygodnych pytań , dyskutować, by w końcu się wyemancypować, zaś cywilizacja , na którą tak bałamutnie powołuje się kościół była owocem bezwzględnie i krwawo tłumionej przez niego rebelii tej emancypacji i jedyną jego "zasługą" jest zachowanie grecko-rzymskiego dorobku, czego by nigdy nie zrobił, gdyby znał skutki.
      Gorbaczow - podobnie- pierestrojką chciał tylko "zreforomować" bolszewizm...
      Może offtopowo : ale jeśli kościół ma coś wspólnego z cywilizacją to tylko, to ,że ją o kilkaset lat zahamował.
      • m.godwin Re: "cywilizacja łacińska" 06.08.11, 13:00
        > - i na dokładkę kradnąc "pogańską" Grecję.

        Nie okradając. Termin "cywilizacja łacińska" został tu użyty jako synonim cywilizacji zachodniej. Jako opozycję ma on europejską cywilizację wschodnią, bizantyńską, grecką, a w tym konkretnie przypadku - bolszewickie porządki.

        • tadeusz.4 Re: "cywilizacja łacińska" 06.08.11, 17:11
          > > - i na dokładkę kradnąc "pogańską" Grecję.
          >
          > Nie okradając.

          Kradnąc, kradnąc - grecka spuścizna filozoficzna z czasów antyku została zaliczona do tego pokracznego tworu jakim jest tzw. "cywilizacja łacińska". Nikt z wielbicieli tej pseudonaukowej bzdury nie potrafi za to odpowiedzieć na następujące pytania:
          - czy do "cywilizacji łacińskiej" należą też orgie seksualne Kaliguli i Nerona?
          - czy do "cywilizacji łacińskiej" należy też średniowieczna pornokracja, czyli rządy prostytutek w Kościele katolickim, włoska sztuka trucicielstwa w XV-XVII ww., zbrodnie inkwizycji hiszpańskiej i włoskiej?
          - dlaczego najwybitniejszym wykwitem "cywilizacji łacińskiej" ma być kultura polska, a nie włoska - od kiedy to byliśmy jądrem Cesarstwa Rzymskiego?
          • m.godwin Re: "cywilizacja łacińska" 07.08.11, 00:30
            A co z rybą po grecku? To danie (owszem, smaczne i ciekawe) jest specyficznym wytworem kuchni polskiej. Nieznanym gdzie indziej, a zwłaszcza w Grecji. Albo klucz francuski? Tu chodzi wyłącznie o nazwy. Termin "cywilizacja łacińska" znany jest od wieków, nigdy nie był terminem naukowym lecz potocznym i nigdy nie budził wątpliwości. Ja go rozumiem dobrze. I używam czasem.

            Nie jestem wielbicielem pseudonaukowych bzdur, ale na parę pytań mogę odpowiedzieć. Nie, nie wszystko, co w antycznym Rzymie było na porządku dziennym, jest element współczesnej cywilizacji. Łacińskiej w szczególności. To samo się tyczy rzeczy późniejszych (zbrodni, trucicielstwa, etc). A kultura polska nie jest "najwybitniejszym wykwitem", ale jest elementem cywilizacji łacińskiej. Tak jak kultura serbska czy rosyjska reprezentuje ten drugi odłam cywilizacji europejskiej.



            • tadeusz.4 Re: "cywilizacja łacińska" 07.08.11, 01:09
              A kultura polska nie jest "n
              > ajwybitniejszym wykwitem", ale jest elementem cywilizacji łacińskiej.

              To poczytaj sobie na dobranoc Feliksa Konecznego - takie bajki dla dorosłych nt. "cywilizacji łacińskiej"...

              Tak jak k
              > ultura serbska czy rosyjska reprezentuje ten drugi odłam cywilizacji europejski
              > ej.

              Greckiej? To ciekawe - a co z filozofią grecką, grecką demokracją, mitologią, literaturą, nauką i sztuką grecką? To też zostawiamy Serbom i Rosjanom?

              Termin "cywilizacja łacińska" znany
              > jest od wieków, nigdy nie był terminem naukowym lecz potocznym i nigdy nie bud
              > ził wątpliwości. Ja go rozumiem dobrze. I używam czasem.

              Budził, budził... Zależy kto go używa i jakie przydaje mu znaczenie. Polecam jeszcze raz zapoznanie się z broszurkami Konecznego, które przewróciły w głowach wielu słabym na umyśle albo zanadto przeuczonym...
              • m.godwin Re: "cywilizacja łacińska" 07.08.11, 02:49
                > To poczytaj sobie na dobranoc Feliksa Konecznego - takie bajki dla dorosłych
                > nt. "cywilizacji łacińskiej"...

                Dziękuję. Nazwisko znajome, ale dzieł w szczegółach nie znam. Jak gdzieś trafię, to poczytam. Lubię czytać, jednak bajek nie traktuję priorytetowo.

                > Greckiej? To ciekawe - a co z filozofią grecką [?]

                To samo co z rybą po grecku.

                > Budził, budził... Zależy kto go używa

                No właśnie. Zależy. Najważniejsze jednak, by nie dać sobie w głowach poprzewracać. Zwłaszcza ci słabi na umyśle muszą uważać.



                • tadeusz.4 Re: "cywilizacja łacińska" 07.08.11, 23:01
                  > > Greckiej? To ciekawe - a co z filozofią grecką [?]
                  >
                  > To samo co z rybą po grecku.
                  >


                  Ooo, czyli to Polacy wymyślili grecką filozofię, a Grecy w życiu nie słyszeli o presokratykach, perypatetykach, cynikach, stoikach, epikurejczykach? Rewolucyjna teza, nie ma co - zupełnie w guście Konecznego, twierdzącego że Polacy wymyślili wszystko w dziejach, łącznie z demokracją i kołem...
                  • m.godwin Re: "cywilizacja łacińska" 08.08.11, 02:30
                    > Ooo, czyli to Polacy wymyślili grecką filozofię

                    Zakładałem (łaskawie dla ciebie), że nie o to pytasz. Teraz jednak widzę, że się myliłem, więc nie mamy o czym rozmawiać.

                    • tadeusz.4 Re: "cywilizacja łacińska" 08.08.11, 12:12
                      m.godwin
                      "A co z rybą po grecku? To danie (owszem, smaczne i ciekawe) jest specyficznym wytworem kuchni polskiej. Nieznanym gdzie indziej, a zwłaszcza w Grecji"

                      tadeusz.4
                      "Greckiej? To ciekawe - a co z filozofią grecką"

                      m.godwin
                      "To samo co z rybą po grecku"

                      tadeusz.4
                      "Ooo, czyli to Polacy wymyślili grecką filozofię, a Grecy w życiu nie słyszeli o presokratykach, perypatetykach, cynikach, stoikach, epikurejczykach?"

                      m.godwin
                      "Zakładałem (łaskawie dla ciebie), że nie o to pytasz. Teraz jednak widzę, że się myliłem, więc nie mamy o czym rozmawiać"

                      Perfidny Grek, Bizantyjczyk i przedstawiciel cywilizacji stepowo-turańskiej (a więc kompletnie niewiarygodny człowiek z punktu widzenia "cywilizacji łacińskiej" i jej najwybitnijeszego wykwitu: cywilizacji polskiej), niejaki Dostojewski, powiedział: "Polak to ktoś taki, kto, gdy mu się zwróci uwagę, że oszukuje przy grze w karty, kopie stolik i odchodzi obrażony". Coś w tym jest, przedstawicielu "cywilizacji łacińskiej"...
                      • m.godwin Re: "cywilizacja łacińska" 08.08.11, 12:51
                        Teraz to już zupełnie nie wiem o co ci chodzi. Cały czas myślałem, że o terminologię. Ale ty chyba rzeczywiście zakładasz, że w europie istniały (i istnieją) dwie cywilizacje całkowicie odrębne, wykluczające się i nie mające ze sobą nic wspólnego (chyba że ktoś coś komuś ukradnie).

    • brzmski uczył marcin marcina... 06.08.11, 06:35
      a sam głupi jak...(*)
      by wyrażać się o powstaniu dobrze by przódy sięgnąć, do tekstów źródłowych np.; panu marcinowi w. polecam zatem polskę zgwałconą stanisława mikołajczyka'

      (*) cóż ja poradzę, że lud polski, nie przeczuwający jeszcze u szanownych rodziców inkryminowanego marcina w. wzmożenia ku prokreacji złożył w rymowankę myśl przednią, stającą wszakże ością, i belką w ócz błękicie gazetcianych moderatorów, skoro zbanowali cytującego tę gorzką mądrość ludową
      • michal.b09 Re: uczył marcin marcina... 06.08.11, 08:21
        Może byś to jednak przełożył na normalny (potoczny) Język polski bo nic z tego ni "kapuję".
        • brzmski Re: uczył marcin marcina... 06.08.11, 09:47
          gdyby - jak chłop krowie na rowie, brzmiałoby tak: kilka dni temu zacytowałem całe porzekadło, i z powodu obecności w nim słowa świnia moderator usunął wpis; gazettcenzorzy przykładają się, że ho ho, biorąc za wzór... braci z mysiej (taka ulica w stolicy)?!
          • greges58 Re: uczył marcin marcina... 06.08.11, 10:52
            Oni tutaj, w " Gazowni ", mają taki automacik ?
            Wycina wszystko, według szablonu.
            Ale na prymitywizm - odpowiadajmy sprytem ;)
            Mogłeś napisać: św.inia, ś w i n i a.
            Albo Ku.r.w.a !
            k u r w a ?

            Coś w ten deseń ...

            Pozdrawiam ^^
            Grześ
    • 0721x Bój o cywilizację łacińską 06.08.11, 06:38
      jeśli pan profesor wierzy w to co mówi to najwyższy czas na pampersy i buteleczkę z kaszką
      • wujojano Przed czym uratowaliśmy Europę? 06.08.11, 09:12
        Jeśli dobrze zrozumiałem, to gdyby nie Powstanie Warszawskie, Ruskie pokonałyby Hitlera już w 1944r. Niezależnie od tego, czy tak wysoka ocena ich możliwości jest uzasadniona, nie jestem pewien, czy więźniowie obozów koncentracyjnych zgodziliby się, że byłaby to wielka tragedia.
    • grba Marcinek W. i jego kompleks pinczera 06.08.11, 07:33
      Problem "stop rozkazu" Stalina i zatrzymania prawie 5 miesięcy Armii Czerwonej na Wiśle jest analizowany przez wielu. Najczęściej Ren jest przedstawiany jako najdalszy zasięg AC, a wtedy nie mielibyśmy spotkania w Torgau, tylko na przykład w Strassburgu i sen Lenina o zajęciu całych Niemiec spełniłby się, Niemiec zasiedlonych przez ludzi przyzwyczajonych do systemu totalitarnego...

      "Najzabawniejsze" jest, kiedy Kieżun opowiada, jak wśród swoich kanadyjskich studentów przeprowadził ankietę zadając ponadstuosobowej grupie zadałem pytania dotyczące II wojny. Jedno z nich brzmiało: jakiej narodowości byli naziści? Większość odpowiedziała, że byli to Polacy.
    • sakral Bój o cywilizację łacińską 06.08.11, 08:06
      chowaj własną dupę, chroń życie i zdrowie rodziny.
      a miasto Praga nad Wełtawą piękne jest.

      dzicz swój patriotyzm krwią podlewa.
      • michal.b09 Re: Bój o cywilizację łacińską 06.08.11, 08:25
        No nareszcie. Krótko i zwięźle.
    • ajakzupa no, widzisz, Baczyński 06.08.11, 08:33
      No, widzisz, poeto Baczyński. Jesteś winien nawet i tego, że bydło sowieckie podbiło Węgry i inne kraje europejskie.

      Po co ci to było? Nie walczyłbyś, zostałbyś kolaborantem, Gazeta nie obwiniałaby cię za zniszczenie Warszawy, za podbój Europy przez Stalina, za rzeź warszawian przez hitlerowców...
      • hieronim_kowalski Re: Nikt nie obwinia powstańców tylko wojskowych t 06.08.11, 09:14
        Nikt nie obwinia powstańców tylko wojskowych trepów za wydanie zbrodniczego rozkazu. Trepy zawsze lubiły bawić się w wojenkę wysyłając na śmierć innych (wszyscy dowódcy powstania zakończyli życie w łóżkach na emigracji). Dlatego na świecie wymyślono cywilną kontrolę nad wojskiem by odebrać tę możliwość dużym dzieciom w mundurkach. Nasze trepy też bawiły się w oszukiwanie Klicha (mając dodatkowo wsparcie prezydenta Lecha) i widzieliśmy czym się to skończyło....
        • ajakzupa Re: Nikt nie obwinia powstańców tylko wojskowych 06.08.11, 12:48
          No, wiem, czym się skończyła cywilna kontrola nad wojskiem: polscy żołnierze nie urządzili rzezi bezbronnych kobiet, starców i dzieci w Nangar Kher.
    • iwano19 Bój o cywilizację łacińską 06.08.11, 08:57
      Powstanie Warszawskie to ogromna tragedia i pomyłka.Szkoda,że zostaliśmy po raz kolejny sprzedani,przez tych których uznaliśmy za przyjaciół.Szkoda,że nasi wodzowie,zawsze okazuję się tacy naiwni.Ale Powstańców i Warszawiaków żal.
    • tow_rydzyk Arytmetyka biologicznego przetrwania - cz.1 06.08.11, 09:06
      “Zostalismy uwiezieni po niewlasciwej stronie” - Radek Sikorski (sic!) o po-jaltanskiej Polsce
      Po upadku PRL-u i Zwiazku Radzieckiego polscy jak i rosyjscy politycy zaprzepascili ogromna szanse na ulozenie normalnych, partnerskich stosunkow miedzy naszymi narodami. Po 1989 roku nasza krotkowzroczna polityka zagraniczna byla prawie calkowicie zdominowana budowaniem "RELACJI" z USA i Zachodem. Z PRL-u odziedziczylismy kompletnie zdemonizowany obraz Rosji jako “Ziemi Nieludzkiej” (o ile pamietam termin wprowadzony do polskiej historiografii przez Jozefa Czapskiego). Ciekawe, ze nasi dziennikarze i historycy nigdy nie odwazyliby sie uzyc takiego przymiotnika wobec Niemiec. Innymi slowy wybiorcza znajomosc i powazne luki i uproszczenia w prezentowaniu historii najnowszej (zwlaszcza epoki PRL-u) mlodszemu pokoleniu jest rezultatem uzaleznienia od naszych nowych uwarunkowan i kalkulacji geopolitycznych.
      Fenomen PRL-u mozna najlepiej zrozumiec poprzez pryzmat stosunkow polsko-rosyjskich. Dlaczego stosunki z Rosja byly, sa i beda dla Polski tak wazne? Krotka odpowiedz odnajdziecie w starym madrym przyslowiu finskim : “Szukaj przyjaciol blisko a wrogow daleko”. Przytaczam to porzekadlo nie przypadkowo bowiem Finowie podobnie do Polakow mieli burzliwe i krwawe stosunki ze swoim olbrzymim wschodnim sasiadem. Jednakze mimo pewnych zbieznosci natury geopolitycznej w przeciwienstwie do nas Finowie nie byli na hitlerowskiej liscie narodow/”ras” przeznaczonych do stopniowej eliminacji (Hitler planowal calkowite zakonczenie “odpolszczania” Ostland-ow do 1955 roku).
      Nigdy nie wolno nam Polakom o tym zapominac !
      Polecam naszym politykom zapoznanie sie z : “Mein Kampf” i “Rozmowami przy stole” Hitlera, tworczoscia Rosenberga, Dziennikami Goebbelsa, Hansa Franka, Rudolfa Hoessa, przemowieniami Leya czy Himmlera: ktore jednoznacznie nakreslaly “przyszlosc” dla “slawischen Untermenschen” na Wschodzie w ramach realizacji tzw. “Lebensraum”.
      Nic w dziejach ludzkosci nie jest porownywalne do OFICIALNEJ RZADOWEJ RASISTOWSKIEJ DOKTRYNY LUDOBOJSTWA I MASOWEJ PRZEMYSLOWEJ EKSTERMINACJI LUDZI przez III Rzesze. To niemoralne porownywac ofiary K.L.Auschwitz z ofiarami zbrodni Stalina. Zbrodnia zawsze pozostanie zbrodnia. Jednakze skladajac kwiaty w Katyniu polskim ofiarom NKWD pamietajmy o milionach Rosjan, ktorzy mieli odwage aby sie stalinizmowi sprzeciwiac. Spoczywaja oni w zbiorowych mogilach rozsianych po calej Rosji... nie tylko w Katyniu. Z drugiej strony anty-hitlerowcow w III Rzeszy (tzn. wsrod Niemcow i... Austriakow note bene narodu, ktory po wojnie po arcymistrzowsku wmowil calej Europie i swiatu, ze tak jak wiekszosc sasiadow III Rzeszy zalicza sie do jej ofiar) nawet po 1944 roku mozna ze swieczka szukac.
      Badzmy szczerzy; tzw. Konferencja w Jalcie (Uklad Monachijski numer 2), po ktorej sprzedano Polske Stalinowi jest nie tylko radzieckim/rosyjskim problemem moralnym.
      Ekscesy CZESCI (gwalty i grabieze) podpitych i zdemoralizowanych brutalnoscia wojny zolnierzy radzieckich nigdy nie byly czescia doktryny Armii Czerwonej. Bylo to po prostu karygodne zaniedbanie dyscypliny i regulaminow wojskowych niedostatecznie karane przez dowodztwo.
      “Wojna” na Zachodzie to wakacje w porownaniu z bezwzglednoscia Frontu wschodniego. Stalin jak i wiekszosc jego dowodcow nie liczyl sie ze stratami ludzkimi, traktujac swoich zolnierzy jak przyslowiowe mieso armatnie. Slal nie dozywionych, nie wyszkolonych i nie dozbrojonych cywilow prosto na linie frontu do walki z doskonale wydrylowana, zaopatrzona i juz bojowo doswiadczona nazistowska maszyna wojenna majac za plecami oddzialy zaporowe NKWD.
      Szanowany przez prostych zolnierzy rosyjskich gen. Rokossowski - dla nas Polakow nadal “zdrajca”- byl pod tym wzgledem szlachetnym wyjatkiem. O traktowaniu przez hitlerowcow rosyjskich jencow wojennych gorzej od bydla i to wcale nie lepiej od Zydow nawet nie warto wspominac. Pierwsze eksperymenty z masowym gazowaniem ludzi przeprowadzono w K.L.Auschwitz wlasnie na jencach radzieckich.
      Porownywanie okupacji hitlerowskiej 1939-1945 z tzw "okupacja" radziecka PRL-u jest tendencyjnym wypaczeniem faktow. Jak mozna wysuwac takie analogie wiedzac, ze zyja jeszcze ludzie, ktorzy tamta rzeczywistosc doskonale pamietaja?
      Spojrzmy na siebie. Nasz kler zyl za komuny jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia koscielna mieszkala w palacach, rozbijala sie zachodnimi wozami i miala dostep do wyjazdow zagranicznych. Tempo budownictwa koscielnego na leb i szyje bilo tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni ksieza i nawet niektorzy luminarze opozycji z Panem Walesa na czele przez lata zyli w perwersyjnej symbiozie z SB a pozniej - tak jak tow.Wielgus - lali krokodyle lzy na pogrzebach gornikow z “Wujka” czy Jerzego Popieluszki.
      W 1980/81 Jaruzelski nie potrzebowal Ruskich. Nasz Narod masochistycznie gloryfikujacy rodzima martytologie/wiktymologie przyzwyczajony jest do obelg i kopniakow od obcokrajowcow a tymczasem w 1981 zostalismy powaleni na kolana przez naszych braci Polakow, co bylo i jest bolem szczegolnie dotkliwym. Prawda jest smutna, niemalze trywialna, nastrojem przywolujaca “Wesele” Wyspianskiego: do stlumienia naszego plomiennego narodowego zrywu w 1981 wystarczyly ZOMO-wskie gumowe paly i sikawki. Ten opluwany rezim jakos nigdy nie mial klopotow z rekrutacja wielotysiecznej armii ZOMO-wcow badz co badz tych samych prostych polskich chlopakow wierzacych katolikow uczeszczajacych na niedzielne msze, przystepujacych do komunii swietej i chodzacych do spowiedzi. Oni byli naszymi szkolnymi kumplami i sasiadami. Tak chcialbym wiedziec gdzie dzisiaj sa tysiace tych bylych weteranow ZOMO? ”Jaka partie popieracie, panowie? Czy rozpoznajecie na ekranach telewizyjnych swoje byle ofiary, ktore palowaliscie z takim animuszem za troche lepsze racje zywnosciowe?
      A moze rozpoznajecie swoich bylych rozkazodawcow? Kiedy zamierzacie zorganizowac zjazd weteranow ZOMO ? W koncu powiedzcie jak wy rozumieliscie/rozumiecie definicje patriotyzmu?.
      Wszyscy, nawet nasi historycy cierpia na zbiorowa amnezje w tej kwesti. Temat jednostek ZOMO jakby za sprawa czarodziejskiej rozdzki zniknal z naszej swiadomosci narodowej. Przypominam, ze mowimy tutaj o tysiacach jesli nie setkach tysiecy naszych rodakow, o ktorych istnieniu po 1989 zaginal wszelki sluch.
      Przypomnijcie sobie naszych znajomych w RFN rodem ze Slaska, ktorzy w 1944/45 witali wkraczajacych Sowietow jako Polacy a w latach 70/80-ych pozegnali Polske jako etniczni Niemcy na podstawie odnalezionych na strychu i zakurzonych (raczej skrzetnie odkurzonych) dokumentow potwierdzajacych ich “koniunkturalne” pochodzenie.
      W 1984 spotkalem bylych dzialaczy robotniczej Solidarnosci, ktorzy po stanie wojennym ze wszystkich mozliwych krajow przyjmujacych emigrantow wybrali rasistowska RPA gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelson Mandela dogorywal w wiezieniu. Szybko sie urzadzili i oczywiscie kontynuowali swoja walke o wolnosc, rownosc i sprawiedliwosc spoleczna ze swoich posiadlosci otoczonych wysokim murem z drutem kolczastym, 24 godzinnym monitoringiem CCTV i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie sie w zwiazkach zawodowych bylo zabronione. Delikatnie im to wytknalem. Obruszyli sie na mnie. “Twoj mlodzienczy idealizm mozesz sobie wsadzic do d..py. Daj czarnuchom wladze i zobaczysz jak rozpie...dola ten kraj”. Przypomnialy mi sie wtedy slowa zelaznego kanclerza: “wystarczy dac Polakom wladze i sami sie wyniszcza”. Moj byly przyjaciel walczyl o to aby runal mur w swoim Ojczystym Kraju tylko po to aby wzniesc jeszcze wyzszy w innej czesci swiata...
      • tow_rydzyk Arytmetyka biologicznego przetrwania - cz.2 06.08.11, 09:09
        Wysmiewanie PRL-owskiego cyrku "w okupowanym przez Rosjan" kraju (nawet na ekranach oficjalnej tv) bylo tak powszechne, ze nawet owczesne wladze machnely na nie reka.
        Stosunkowo duzej jak na tamte czasy swobody slowa i bogactwa zycia kulturalnego mogly nam pozazdroscic nie tylko pozostale baraki obozu socjalistycznego ale rowniez niektore kraje zachodnie. Walka PRL-owskiej cenzury z tzw. “literatura drugiego obiegu” przypominala walke z wiatrakami. Wiekszosc parlamentarzystow dzisiejszej RP posiada dyplomy i tytuly naukowe zdobyte na "komunistycznych" uczelniach, na ktore dostala sie na fali tzw. “awansu spolecznego” z pomoca “punktow za robotniczo-chlopskie pochodzenie” do czego jednak zaden z nich juz sie nie przyzna. Wielu z tzw. “represjonowanych” (wlaczajac sp. prezydenta Kaczynskiego) robilo kariere naukowa. Tworzenie mitow i przeginanie historii to w jedna to w druga strone na zamowienie kolejnych elit politycznych oportunistycznie wPiSujacych sie do zmieniajacych sie kontekstow geopolitycznych jest wysoce niemoralne. Nawet - z zalozenia niezalezna - instytucja jak IPN ulegl naciskom politycznym. Nasze mlodsze pokolenie jest gotowe uwierzyc, ze przed 1989 roku czekalismy na zaglade w gettach albo obozach koncentracyjnych, w atmosferze masowych ulicznych lapanek-zdejmujac czapki przed patrolami zoldakow sowieckich. Nie chce umniejszac naszych cierpien i upokorzen w PRL-u: sluchanie tej glupawej PZPR-owskiej nowomowy, karmienie nas przyprawiajaca o mdlosci propaganda z jednoczesnym zagluszaniem “Radia Wolna Europa” i “Glosu Ameryki”, nieustanne kolejki, strajki o zniesienie podwyzek cen, smrod gazu lzawiacego. Nie sposob zapomniec o tych okrutnych, ciagnacych sie bez konca nocach godziny milicyjnej, ktore mnie wiecej od sierpnia 1982 roku zaowocowaly niespotykanym w historii Narodu Polskiego przyrostem naturalnym. Te 45 lat okupacji radzieckiej przetrwalismy kosztem wielu innych wyrzeczen: brakowalo kielbasy zwyczajnej, papierosow, papieru toaletowego ale mimo wszystko pomyslmy o tych 600 tys. rosyjskich/radzieckich zolnierzy poleglych na naszych ziemiach. Chyba to jednak dzieki nim mozemy DZISIAJ w 21 wieku mowic do naszych dzieci i wnukow po POLSKU w Gdansku, Wroclawiu, Szczecinie, Olsztynie, Opolu, Chorzowie czy nawet w Poznaniu. Zapytacie o “polski” Lwow, Wilnio, Nowogrodek. Szukajcie odpowiedzi u naszych ukrainskich, litewskich i bialoruskich sasiadow. Ci, ktorzy nie moga sie pogodzic z utrata Kresow Wschodnich nigdy nie zadali sobie trudu aby sobie uzmyslowic, ze utrzymywanie ogromnych mniejszosci, litewskich, bialoruskich nie mowiac juz o ukrainskich w granicach Polski (w jakimkolwiek ustroju politycznym) wczesniej czy pozniej skonczyloby sie scenariuszem balkanskim. Tym, ktorym kompletnie brakuje wyobrazni proponuje spojrzec na przedwojenna mape II RP i wymazac z niej ziemie nalezace do dzisiejszych niepodleglych panstw naszych sasiadow Ukrainy, Bialorusi i Litwy. Pozostaloby nam plamka na mapie rozmiarami przypominajaca malenstwo zrodzone swego czasu z namietnej milosci Pani Walewskiej do Napoleona Bonaparte. Fakt, ze w smolenskiej katastrofie, ktorej mozna bylo uniknac starcilismy dwukrotnie wiecej generalow niz w Katyniu jest ostatnim przykladem samodestrukcyjnej megalomanii niektorych naszych politykow. Nasi politycy - w ramach leczenia sie ze slowianskich kompleksow - onanizuja sie przed portretami kolejnych amerykanskich prezydentow i wcale nie przeszkadza im fakt, ze przecietny Amerykanin nie potrafi wskazac Polski na mapie swiata. Dzierzac w drugiej rece lekko zardzewiala szabelke dzielnie i zamaszyscie nia wymachuja w strone Rosji. Przypomina to troche szczekanie na niedzwiedzia przez malego pudelka...na smyczy. Koniunkturalnie zafundowalismy sobie innych malych pudelkow albo pekinczykow (tez na smyczy) jako nowych, egzotycznych sojusznikow. Gruzja - gdzie nie tak dawno na zasadzie staropolskiego “zastaw sie ale postaw sie” nasz s.p. prezydent o wlos (“po raz pierwszy”) nie stracil zycia - jest tego klasycznym przykladem. Przypominam, ze mowimy o kraju w ktorym do dzisiaj prawie w kazdym miasteczku i wiosze dumnie stoja pomniki najwiekszego Gruzina wszechczasow Josifa Dzugaszwili...ale oczywiscie o tym nasz dzielny “Maly Rycerz” sp. Prezydent Kaczynski-Wawelczyk i nasze “wolne” media nawet nie smialy i nadal nie smieja wspomniec. Oczywiscie plakat z geba Stalina w Moskwie to prawie anty-polska prowokacja. Kazdy narod ma ciemne plamy w swojej historii. Jako Polak rowniez chcialbym przeprosic narod Hiszpanii za “nasze wyzwalanie Polski” pod Samosierra. Haitanczykow za podobne pranie napoleonskich brudow i to bynajmniej nie w ime Wolnosci Waszej i Naszej. Przepraszam Braci Czechow za odebranie im Zaolzia-ktore mozna tylko porownac do kopania lezacego podobnie jak wyczyn Stalina 17 wrzesnia 1939 wobec konajacej Polski. Przepraszam moich zydowskich wspolobywateli za “szmalcownikow”, za Jedwabne i rowniez za to za nie stanalem w ich obronie w 1968. (Za Pogrom Kielecki to zapewne nie powinnismy nikogo przepraszac bowiem byla to prowokacja polskich komunistow, z ktorych – o dziwo - wiekszosc to byli przeciez polscy Zydzi. Tak jak i wy do dzisiaj probuje sie doszukac w tej tezie logiki.) Przepraszam wielkich polskich poetow Juliana Tuwima i Boleslawa Lesmiana za naszych wspolobywateli, dla ktorych ich poezja “smierdziala czosnkiem”. Przepraszam za sanacyjny (ND-cki) apartaheid na polskich uczelniach II RP. Przepraszam za Polakow, ktorzy pamietajac o Bermanach i Rozanskich celowo zapominaja o tysiacach gwiazd Dawida na nagrobkach cmentarzy wojskowych zolnierzy polskich pod Narvikiem, Tobrukiem, Monte Cassino czy Falaise. Posmiertnie przepraszam Nigeryjczyka Maxwella, ktorego policja demokratycznej i praworzadnej RP zastrzelila w imie chrzescijanskiej milosci do blizniego tylko dlatego, ze nie kopal pilki tak dobrze jak doskonaly i powszechnie szanowany polski pilkarz Emanuel Olisadebe.
        • tow_rydzyk Arytmetyka biologicznego przetrwania - cz.3 06.08.11, 09:14
          Sugestie niektorych rewizjonistycznych historykow, ze napasc Hitlera na ZSRR byla krucjata w obronie Cywilizacji Europejskiej przed zydo-komunizmem sa nonsensowne. III Rzesza w ramach polityki “Drang Nach Osten” uderzylaby na Wschod bez wzgledu na ustroj panujacy w tak waznej dla rozszerzenia przestrzeni zyciowej narodu niemieckiego czesci Europy. Obsesyjne tezy historykow Holocaustu, ze wyniszczenie Narodu Zydowskiego bylo GLOWNYM celem imperialnej polityki III Rzeszy sa rowniez przesadzone. Nawet po rozpoczeciu ekspansji terytorialnej na Wschod Niemcy nie mieli skrystalizowanych planow dotyczacych rozwiazania “Judenfrage”.
          Walka o “Lebensraum” byla GLOWNA PRZYCZYNA Drugiej wojny swiatowej – i to wlasnie ona lezala u podstaw niemieckiego ludobojstwa.
          Jak to mawial sam Hitler: "Europa Wschodnia bedzie dla nas tym czym dla Brytyjczykow sa Indie", “nasi bauerzy/kolonisci wykorzystaja slowianski pomiot jako nawoz na swoich polach na Wschodzie” . Rownie obrazowo wyrazil sie o Nas Robert Ley autor instrukcji Organizacji Frontu Pracy: “Rozmawiajac z robotnikiem przymusowym ze Wschodu patrz mu prosto w oczy, jak robisz to ze zwierzeciem aby wiedzial kto jest Panem”. Goebbels poszedl jeszcze dalej/nizej: “Opinia Führera o Polakach jest miażdżąca. Bardziej zwierzęta niż ludzie, całkiem tępi, bez wyrazu. Obok nich warstwa rządząca będąca przynajmniej produktem mieszaniny klas niższych z aryjską rasą panów. Brud Polaków jest wprost niewyobrażalny. Również ich zdolność dokonywania ocen jest równa zeru”. Himmler rowniez nie przebieral w slowach: “Mein Führer! (..) W ciągu pięciu-sześciu tygodni pokonamy ich. Ale wtedy Warszawa – stolica, głowa, inteligencja tego niegdyś szesnasto-, siedemnastomilionowego narodu Polaków, będzie starta. Tego narodu, który od siedmiuset lat blokuje nam Wschód i od pierwszej bitwy pod Tannenbergiem (Grunwaldem) ciągle nam staje na drodze. Wtedy polski problem dla naszych dzieci i dla wszystkich, którzy po nas przyjdą, a nawet już dla nas – nie będzie dłużej żadnym wielkim problemem historycznym.” Himmler w rozmowie z Hitlerem
          Pominmy na chwile losy polskich i europejskich Zydow...Wypada sie zapytac gdzie dzis bylaby Polska i Polskosc gdyby ziscily sie plany Hitlera o zbudowaniu na naszym trupie 1000-letniej III Rzeszy? Mowiac to pragnalbym przypomniec wielko-rosyjskim nacionalistom, ze podczas II Wojny swiatowej - w przeciwienstwie do prawie wszystkich narodow podbitych/”wyzwolonych” przez Hitlera (wlaczajac w to Francuzow, Belgow, Holendrow... a nawet Skandynawow, nie mowiac juz o naszych slowianskich braciach Ukraincach, Chorwatach i Slowakach) Polacy nie prostytuowali sie wzgledem III Rzeszy.
          A wy "Prawadziwi Polacy" zastanowcie sie dobrze zanim kopniecie nagrobek na jednym z zaniedbanych cmentarzy “sowieckiego bydla” ( jak to obrazowo ujal jeden z forumowiczow) rozrzuconych po calej Polsce - od Baltyku do Tatr..... i byc moze oskarzycie mnie o relatywizowanie historii .
          • grba Jak ułożyć stosunki z Rosją? 06.08.11, 09:46
            Z NATO wystąp. Z UE wystąp. Włodzimierza Nadwóchłapach-Służyłło na prezydenta RP wybierz.
          • ojciec-nasz Re: Arytmetyka biologicznego przetrwania - cz.3 06.08.11, 10:01
            tow_rydzyk napisała:

            > Sugestie niektorych rewizjonistycznych historykow, ze napasc Hitlera na ZSRR


            $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$

            to oni
            • tow_rydzyk A wiec zdecydujmy sie: Generalna Gubernia czy PRL? 06.08.11, 12:24
              “Zostalismy uwiezieni po niewlasciwej stronie” – Radek Sikorski o po-Jaltanskiej Polsce (sic!)
        • jacek_x Re: Arytmetyka biologicznego przetrwania - cz.2 07.08.11, 22:36
          Wiekszosc opinii na temat historii Europy , drugiej wojny swiatowej , PRL-u itp. swiadczy ze Tow. Rydzyk ma dobre serce. Szkoda tylko, ze owczesni politycy w Polsce i w innych krajach nie byli takimi jak towarzysz humanistami.W dnu 11 wrzesnia 2001 rzad i sluzby specjalne Imperium Amerykanskiego pokazaly, ze zycie kilkuset obywateli podrozujacych pasazerskimi samolotami jest tyle samo warte co dla Hitlera zycie kikudziesieciu niemieckich wieznow przebranych w mundury powstancow slaskich atakujacych w 1939 roku Radiostacje Gliwice -"Großmutter gestorben".
          Towarzyszu Rydzyk- rzadza nami (parafrazujac angielskiego dziennikarza Orwela) swinie i psy. Dla humanistow takich jak Pan nie ma tam miejsca.
          • tow_rydzyk Re: Arytmetyka biologicznego przetrwania - cz.2 08.08.11, 03:50
            jacek_x napisał:

            > Wiekszosc opinii na temat historii Europy , drugiej wojny swiatowej , PRL-u it
            > p. swiadczy ze Tow. Rydzyk ma dobre serce. Szkoda tylko, ze owczesni politycy w
            > Polsce i w innych krajach nie byli takimi jak towarzysz humanistami.W dnu 11 w
            > rzesnia 2001 rzad i sluzby specjalne Imperium Amerykanskiego pokazaly,(...)

            Nawet ciekawy poczatek...dopiero po tym zdaniu zrozumialem, ze robisz sobie ze mnie i gosci tego forum kpiny...Stracilem przyjacieja w World Trade Center 11 wrzesnia 2001 roku...byl pracownikiem FBI...mial trojke dzieci...
            Jak ci nie wstyd , czlowieku ?
    • costa3500 Powstanie to; 06.08.11, 10:25


      Efekt choroby na władzę kilku darmozjadów z Londynu uważających się za pępek świata przez
      długi okres czasu gloryfikowani w naszym społeczeństwie nie znającym prawdy.
    • grzegorzlubomirski Czyli cele powstania pokrywaly sie z celami hitler 06.08.11, 10:57
      wcow. Tylko po co powstancy juz 3 dnia zaczeli skomlec o pomoc radziecka a przez 60 lat zarzucali ZSRR niechec w udzieleniu pomocy skoro celem bylo wlasnie jak najdluzsze trzymanie armii czerowonej na lini wisly. Armia czerowona zachowala sie zgodnie z oczekiwaniami. Dodam tylko ze 250 tys ofiar to nie jedyne ofiary. Od polowy roku 1944 az po luty 1945 gdy ziemie polskie zostaly wyzwolone na okupownaych terenach Niemcy zabili razem z ofiarami powstania prawie 1mln ludzi, i byl to najbardziej krwawy okres okupacji.
      Taka strategia bylaby zbrodnia i dowodzilaby wrecz kolaboracji z okupantem, dlatego sadze ze jest bzdura niepoparta w zadnych faktach.
    • balladynazburzy Nagonki panôw zza biurka 06.08.11, 17:33
      I jeszcze, i jeszcze, i jeszczeeeee...!
      Wojna skonczyla sié przed ponad pôlwieczem,
      podczas wojny kazdy wiedzial, ze jedyny wybôr to:
      1.) nie dac sié Zabic
      albo
      2.) dac sié Zabic,
      a dzis panowie redaktorzy urodzeni w spokoju i niestawiani
      przed wyborami-bez-wyboru, zza swoich biurek robià najazd i atakujà do znudzenia tych,
      co - przypomnijmy: kiedy Krew Sié JUZ Lala - nie mieli innej opcji jak... sié bronic.
      Smialabym sié bardzo, gdyby pan redaktor Wojciechowski, gdyby znienacka znalazl sié w tamtych czasach - tez pogalopowal na barykady. Bo - tak naprawdé - to "co zrobimy" i co zadecydujemy - nie jest wiadome nam samym - Dopôki Nie Przezyjemy Sytuacji. Wzywac do "zimnej krwi" tych co zdecydowali o akcji i robic na nich nagonké medialnà - ach, tooo... zza biurka robi sié na pewno latwiej.
      ...Niz z pola walki.

      • pis_busters Re: Widzę, że nic z tej dyskusji nie rozumiesz. 06.08.11, 18:06
        Widzę, że nic z tej dyskusji nie rozumiesz. Rzecz nie w tym, czy pan Kowalski pogalopował na barykadę tylko czy ktoś za niego o budowie barykady zdecydował.
    • totalnebydlolzeiszczekanapis Bój o cywilizację łacińską przeciw zydokomunie 06.08.11, 21:08
      „Lubelski Zamek”

      W lubelskich murach więzienne kraty,
      a za kratami młodzieży kwiat.
      Twarze ich blade, wzrok ich zbłąkany,
      bo im niewinnym wydarto świat.

      Dzień był pogodny, płyną godziny,
      nadchodzi wieczór, badania czas.
      Myśmy zbłąkani, patrzym na ściany,
      bo już za chwilę wezmą nas.

      Już słychać kroki i ich stąpania,
      wtem głos klucznika odzywa się:
      „Ty, partyzancie, chodź na badanie,
      los twój na górze rozstrzygnie się.”

      Idę po schodach, drzwi są otwarte,
      a wokół stołu już kaci są.
      Oni mnie biją i popychają –
      „Akowska mordo, oddaj broń!”

      „Oddaj karabin, zdaj amunicję,
      wydaj kolegów, uwolnim cię,
      oddaj erkaem, oddaj granaty,
      dowództwo wynagrodzi cię.”

      Komendant badań przyskoczył do mnie
      i rozwścieczony jak dziki zwierz:
      „Gdzie jest ukryta stacja nadawcza?
      Ty, partyzancie, o tym wiesz.”

      Stoję przed nimi mocno pobity,
      co ci oprawcy ode mnie chcą?
      Dają mi lanie, potem pytanie
      i palce we drzwiach gniotą mi.

      Wracam do celi mocno pobity,
      grono kolegów otacza mnie:
      „Dajcie mu spanie, spokój, posłanie,
      niech ten męczennik odpocznie snem.”

      My, partyzanci Armii Krajowej,
      za wolną Polskę laliśmy krew.
      Oto zapłata Polski Ludowej,
      która Stalina wypełnia zew.

      Za wolną Polskę myśmy walczyli,
      którą zaborcy rozdarli nam.
      W Jej tylko służbie zawsześmy byli,
      Bóg wolną Polskę wróci nam.
    • witekjs Re: Bój o cywilizację łacińską 08.08.11, 03:02
      "Bój o cywilizację łacińską". - Dorabianie filozofii do kaszy gryczanej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka