mike.recz
07.08.11, 16:49
Przypalanie papierosem
„Mamy dowód!” – krzyczą prawicowe platformy blogowe o prawdomówności prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Np. Sakiewicz, naczelny Gazety Polskiej, albo Niezależna.pl. Dowód na to, że Jarosław Kaczyński nie kłamał z mównicy sejmowej, oskarżając prezydenta Komorowskiego o pozwalanie na przypalanie papierosami szyj modlących się kobiet.
Oto jedna z czuwających pod krzyżem kobiet zrobiła zdjęcia, które ten dowód stanowią. I oczywiście złożyła relację jako naoczny świadek. „Było to 9 sierpnia między 19:30 a 20:00 - mówi Hortensja Gulbinowicz, która przychodziła czuwać przy Krzyżu Pamięci. - W związku z planowaną demonstracją Dominika Tarasa wokół krzyża na Krakowskim Przedmieściu kończono stawiać barierki. Krzyż i skupieni wokół ludzie zostali na koniec zupełnie odgrodzeni od ulicy. W tej grupie znajdowali się także przeciwnicy krzyża, zachowujący się agresywnie i wulgarnie”.
„Po jakimś czasie ze zdziwieniem zobaczyłam, że funkcjonariusz służb porządkowych miasta stanowczo wyprasza ich na zewnątrz. Okazało się, że jeden z przeciwników krzyża przypalił modlącą się panią papierosem. Zrobiłam tej pani zdjęcie, widać na nim oparzenie na karku przy szyi. Zaoferowałam, że gdyby chciała zgłosić sprawę, to mogę udostępnić zdjęcie jako dowód. Jednak ta pani była bardzo przestraszona, więcej jej pod krzyżem nie widziałam – relacjonuje Hortensja Gulbinowicz.
Dotarłem do zdjęcia zrobionego przez tę panią. Oto fragment jednego z nich, pokazujący „ranę” w zbliżeniu: lighter.blox.pl/2010/10/Przypalanie-papierosem.html