Dodaj do ulubionych

Seksafera była naprawdę

11.08.11, 18:57
Naprawdę była? Czytając Żakowskiego byłem przekonany, że to kolejna kaczystowska prowokacja! Czyżby Żakowski się mylił? To koszmar, nikomu już nie można ufać?
Obserwuj wątek
    • 123nowak Seksafera była naprawdę 11.08.11, 22:29
      Pani Redaktor!

      Może trochę przyzwoitości? Seksafera to wymysł Pani Krawczyk i kilku lewicowych, feministycznych redaktorów i redaktorek GW. Rzekomo pokrzywdzona Pani Krawczyk kręci, przypomina sobie o swej "krzywdzie" (bo nie została radną) po upływie długiego czasu, oskarżała Leppera o molestowanie wtedy gdy on był zupełnie w innym miejscu itp., itd.

      Pani Krawczyk pomawiała wszystkich mężczyzn naokoło o ojcostwo jej ostatniego dziecka - to jest jej wiarygodność.

      GW i pani macie jego krew na swoich rękach. Jak nie wiecie jak się w takich sytuacjach zachować to przynajmniej milczcie! A na swoje pokrzywdzone przez wrednych samców bohaterki wybierajcie osoby o nieco - przynajmniej - większej wiarygodności.
      • kotek.filemon Re: Seksafera była naprawdę 12.08.11, 09:08
        > Może trochę przyzwoitości? Seksafera to wymysł Pani Krawczyk i kilku lewicowych
        > , feministycznych redaktorów i redaktorek GW.

        A Łyżwa za niewinność został skazany. I za brzydką gębę.
      • ar.co Re: Seksafera była naprawdę 12.08.11, 15:36
        Spróbuj przeczytać tekst jeszcze raz. Potem jeszcze raz. Potem poproś kogoś mądrzejszego, żeby ci go głośno przeczytał. A potem nagraj go i przesłuchuj to skutku - to może dotrze do ciebie to, co autorka napisał wprawdzie wprost i zrozumiale, ale dla ludzi normalnych: Lepper nie był oskarżony o ojcostwo. A jak jeszcze nie zrozumiałeś, to powtórz sobie jeszcze raz...
        I da capo.
        Chociaż specjalnej nadziei nie mam, żeby odniosło to jakikolwiek skutek.
    • totalnebydlolzeiszczekanapis Seksafera była ale w GWnie 12.08.11, 08:33
      niepoprawni.pl/grafika/gowno-prawdagif-0
      • piotr7777 było tak: 12.08.11, 20:12
        Aneta Krawczyk wolała zrobić łatwą i szybką karierę polityczną miast wykonywać uczciwą pracę zgodną z kwalifikacjami (W jej wypadku sprzątaczki czy sprzedawczyni). Trafiła do środowiska gdzie w zamian za usługi erotyczne mogła ustawić. Póki ten obrzydliwy acz jasny układ działał milczała, co więcej czerpała spore korzyści z członkostwa w Samoobronie (wspólnie ze swoim "prześladowcą" Łyżwińskim zdefraudowali np. kasę z partyjnych składek). Gdy zaś układ "praca ze seks" się skończył i p. Aneta znalazła się na oucie, znalazła powiernika w osobie red. Kąckiego. I tak rozpętała się "seksafera", gdzie kiepsko obsadzono główną postać.

        • boykotka Re: było tak: 13.08.11, 09:00
          Jednym słowem uważasz, że gdyby Aneta Krawczyk była pokojówką a Andrzej Lepper Dominikiem Strauss-Kahn afery by nie było ???
          Jak widać z mojego porównania jest zupełnie inaczej. I piastowane stanowiska nie mają tu znaczenia.
          • piotr7777 Re: było tak: 13.08.11, 11:22
            > Jednym słowem uważasz, że gdyby Aneta Krawczyk była pokojówką a Andrzej Lepper
            > Dominikiem Strauss-Kahn afery by nie było ???

            Uważam, że jedni mają kwalifikacje polityczne, inni nie.
            Aneta Krawczyk takowych kwalifikacji nie miała. Może nie była zbyt zdolna, może brakło jej samodyscypliny i pracowitości - nie moja to rzecz. Ponieważ jedyne co mogła zaoferować to usługi erotyczne nie można mówić, że była wykorzystana. Tym bardziej, że miała na każdym etapie możliwość wycofania się.
            Mogę oczywiście ubolewać nad zdziczeniem obyczajów w Samoobronie, ale z punktu widzenia odpowiedzialności karnej to trochę za mało, tym bardziej, że proces Leppera (nie wiadomo dlaczego tajny) pozostawił wiele do życzenia.
            Także Lepper mylił się gdy mówił, że nie można zgwałcić prostytutki, ale zasadniczo nie mylił się w ocenie Anety Krawczyk.
            • boykotka Re: było tak: 13.08.11, 11:59
              Zarówno Aneta Krawczyk jak i przytoczona tu pokojówka nie są moimi idolami, podobnie jak Ty nie uważam ich za zbyt wartościowych ludzi. Nie można powiedzieć, że obu tych afer nie było.
              • fedorczyk4 Re: było tak: 13.08.11, 19:08
                boykotka napisała:

                > Zarówno Aneta Krawczyk jak i przytoczona tu pokojówka nie są moimi idolami, pod
                > obnie jak Ty nie uważam ich za zbyt wartościowych ludzi. Nie można powiedzieć,
                > że obu tych afer nie było.

                Zgadzam się w pełni. To, że te panie wykorzystały sytuacje świadczy ( akurat w obu tych konkretnych przypadkach) o zaistnieniu "sytuacji". I jak bardzo brzydkie nie byłyby to afery i ich "ofiary" to nie zmienia faktu, że były. Zreszta moim zdaniem to nie są porównywalne historie. W przypadku Anety Krawczyk "sytuacja" trwała w czasie i nawyraźniej była usankcjonowana "strukruralnie". W przypadku DSK jednorazowy seks starego satyra. Pozostaje jeszcze udowodnienie mu gwałtu oralnego.
                • maaac Re: było tak: 13.08.11, 19:19
                  Dorosła kobieta z dorosłym mężczyzną może uprawiać seks kiedy chce (byle nie publicznie, no i może być to potraktowane jako zdrada małżeńska ale to inna para kaloszy). Mogą to robić "dla przyjemności" lub jedno może za to drugiemu zapłacić pieniędzmi (w tych krajach gdzie prostytucja nie jest karalna). Nie można świadczenia usług seksualnych stawiać jako warunku przyjęcia do "normalnej" pracy, a tym bardziej do pracy za "państwowe" pieniądze (tak jak było w SO).

                  Także "afera" w przypadku pokojówki NIE polegała na seksie ale SZANTAŻU seksem. Dokładniej faktem jego odbycia.
                  W przypadku Seksafery było jednak co innego - co sąd potwierdził. Kupczenie za seks stanowiskami opłacanymi za społeczne pieniądze. I TO kupczenie, a nie seks było podstawowym elementem afery.
              • maaac Re: było tak: 13.08.11, 19:10
                Jednak w przypadku "Afery pokojówki" okazało się, że charakterem bliżej jej do "Afery gruntowej" niż do "Seksafery".
            • 123nowak Re: było tak: 14.08.11, 10:25
              Jeżeli chodzi o szczegóły to Lepper nie mylił się i w sprawie zgwałcenia prostytutki.

              Kanwą do tej jego wypowiedzi (przyznaję, że niesmacznej) był fakt oskarżenia europosła z ramienia Samoobrony Golika w 2005 roku o gwałt przez francuską prostytutkę w Brukseli. Po trzech latach belgijski wymiar sprawiedliwości umorzył sprawę i uniewinnił europosła. I to by było na tyle...

              A sprawa „gwałtu na prostytutce” rzeczywiście była, ale tak samo jak w sprawie Anety Krawczyk, a wcześniej Frito Lay, Bielbaw, czy „gwałtów” w woj. Lubuskim w 2010 sprawę zrobiły feministyczne, lewicowe gazety z GW na czele. I tyle. Zainteresowanych i przez te środki masowego rażenia skazanych przed wyrokiem zrobioną hucpą oczywiście nie przeproszono.

              Nie mylmy rzeczywistych przestępstw, w tym seksualnych z hucpami wywoływanymi przez rozhisteryzowane, lewicowe środowiska, którym po niepowodzeniu walki klas marzy się walka płci. Bo oni zawsze musza o coś walczyć. Dla naszego dobra - rzecz jasna.
      • cwiercinteligentzpis Potem dorobiono jej gębę tej, ... 13.08.11, 12:16

        Co tam krawczyk!

        Martusia Kaczyńska tez ma problemy z ustaleniem ojcostwa swego pierwszego dziecka,
        ale nikt nie dorabia jej gęby, przeciwnie. Służyła jako ikona wzorowej katolickiej rodziny w wyborach prezydenckich w 2005 roku.



        totalnebydlolzeiszczekanapis napisała:

        > niepoprawni.pl/grafika/gowno-prawdagif-0
        • swan_ganz Re: Potem dorobiono jej gębę tej, ... 13.08.11, 12:25
          Martusia Kaczyńska tez ma problemy z ustaleniem ojcostwa swego pierwszego dziecka,


          a jaką widzisz analogię "Martusi Kaczyńskiej" do Anetki Krawczyk, ze wygenerowałeś taki przykład? Jesteś idiotą?
          • maaac Re: Potem dorobiono jej gębę tej, ... 13.08.11, 19:01
            Najświętszą Martusię. Córeczkę Bożego Pomazańca Lecha Aleksandra Kaczyńskiego, Bohatersko Poległego w Zamachu Smoleńskim ktoś śmiał zrównać z taką "wywłoką" Krawczyk?

            Oj oj oj. A świeczunie przed ołtarzykiem zapaliłeś by zmazać tą zniewagę?

            Ano analogia jest - obie panie się puszczały tak, że nie wiedzą kto tatuś. Prawdopodobnie obie równo "moralne".
            • swan_ganz Re: Potem dorobiono jej gębę tej, ... 14.08.11, 01:16
              Najświętszą Martusię. Córeczkę Bożego Pomazańca Lecha Aleksandra Kaczyńskiego,
              > Bohatersko Poległego w Zamachu Smoleńskim ktoś śmiał zrównać z taką "wywłoką" Krawczyk?


              właśnie... z wywłoką.. Nie słyszałem by Marta waliła się za kasę i dlatego takie porównanie uważam za niezasadnione... Masz jakąś inną wiedze na ten temat?
              • zomozadwa Re: Potem dorobiono jej gębę tej, ... 14.08.11, 22:31
                martusia wali się bo lubi tę robotę.
                tak lubi, że aż czasem tak się w niej zapamięta , że potem nie pamięta kto zacz tatusiem dzieciątka jest... ;-)
                pamięć ma słabą, bidulka.
                • maaac Re: Potem dorobiono jej gębę tej, ... 18.08.11, 07:11
                  No cóż a i mężuś obecny do ubogich raczej nie należy. O poprzednim raczej mało mówiono czyli musiał być "nikim" finansowo. Toteż i aspekt finansowy może mieć rolę.
                  • swan_ganz Re: Potem dorobiono jej gębę tej, ... 24.08.11, 20:59
                    Toteż i aspekt finansowy może mieć rolę.

                    teraz to żes wydumał; sporo kobiet nie pracuje tylko pozostaje na utrzymaniu swoich mężów i co teraz? Wszystkie je od dziwek będziesz chciał wyzywać?

                    Maaacu? Naprawdę nie musisz za każdym razem i za wszelką cenę starać się miec zdanie odrębne od mojego bo sam widzisz, że lądujesz wtedy w polu kapusty co ostanio zdaża ci się nad wyraz często.. :-)
    • dansker Seksafera była naprawdę? 12.08.11, 21:42
      Prawdą jest natomiast fakt, że ludzie w Polsce płacą wysoką cenę za to że coś w życiu chcą osiągnąć.
      Parę dni temu oglądałem film pt. Czarny czwartek o masakrze robotników udających się do pracy w gdyńskiej stoczni w 1970 roku. Wprawdzie nie można ludzi, którzy wydali rozkazy zabicia robotników uważać za Polaków, bo byli oni polskimi zdrajcami. Z tego prostego powodu, że ich działania godziły w polskie społeczeństwo a służyły interesom obcego mocarstwa. Ale do robotników to nie oni strzelali, bo strzelało wojsko. To znaczy sąsiad albo kolegi syn. A oni byli przecież Polakami. Chociaż zostały wydane rozkazy nie musiała polać się krew. Bo zawsze można strzelić w górę tak, aby nikogo nie zabić. Stało się jednak inaczej.

      Czy ma to coś wspólnego z aktualnym tematem nr jeden? Moim zdaniem ma i to dużo. Bo jak daleko nie sięgnę pamięcią, to przed oczami staje mi jeden i ten sam obraz: Polacy, aby żyć, muszą zabijać! Czasami z premedytacją, czasami nieświadomie. Ale ciągle giną ludzie. A dlaczego tak jest? Powodów jest z pewnością wiele, ale ten najważniejszy to nieumiejętność i brak woli zorganizowania życia społecznego, politycznego, zawodowego tak, aby nie niosły za sobą krwawego żniwa ofiar.

      Podam parę przykładów: pogarda dla życia przejawiająca się w ruchu drogowym; przypadki mobbingu doprowadzającego do śmierci; akceptowanie nastawianie pułapek na polityków; podkradanie posłów; zgoda na język nienawiści; zgoda na niszczące demokrację bezmyślne konfrontacje; narzucanie pracownikom wyniszczających warunków pracy; pęd do szybkich zysków nawet za cenę zagrożenia życia etc. etc.

      Czy czasami nie maluję obrazu Polski w zbyt ciemnych kolorach? To zależy od punktu widzenia. Faktem jest, że teraz w Polsce jest lepiej niż było pięćdziesiąt czy sto lat temu. Jest bez żadnej wątpliwości lepiej a nawet dużo lepiej niż w całym szeregu innych państw. Ale czy jest tak samo dobrze jak w państwach, z którymi się Polska chętnie porównuje? Moim zdaniem nie. Bo ryzyko przedwczesnej śmierci z powodu nadętego EGO stymulowanego bezgraniczną miłością własną, ryzyko zgonu z powodu nienawiści, braku umiejętności prowadzenia dialogu, braku poszanowania drugiego człowieka oraz bezkompromisowej, agresywnej postawy w stosunku do inaczej myślących jest w tych krajach zdecydowanie mniejsze.
    • quaga Wielowiejska "logika" 13.08.11, 07:52
      No tak, fakt ze Andrzej Lepper nie był ojcem dziecka Anety Krawczyk ma potwierdzać że nakłaniał ją do seksu. Gratuluję Pani Redaktor ostrego jak brzytwa rozumu.
      • maaac Re: Wielowiejska "logika" 13.08.11, 08:03
        Masz inny "temat" ale rada ci się też przyda:
        forum.gazeta.pl/forum/w,904,127852555,127878821,Re_Seksafera_byla_naprawde.html
        • piotr7777 Re: Wielowiejska "logika" 13.08.11, 08:11
          maaac napisał:

          > Masz inny "temat" ale rada ci się też przyda:

          Zasugeruj to Żakowskiemu - to on napisał, że Lepper był oskarżony o ojcostwo.
          • maaac Re: Wielowiejska "logika" 13.08.11, 08:47
            A to Żakowski się tu wypowiada?
            Chyba autorka mu już to wystarczająco wyraźnie wytknęła.

            A tak przy okazji. Ciekawe do ilu anty-GW tumanów przy takiej okazji dotrze, że GW to nie monolit i jedna "linia" ale i ścieranie się poglądów.
            • swan_ganz Re: Wielowiejska "logika" 13.08.11, 12:23
              A tak przy okazji. Ciekawe do ilu anty-GW tumanów przy takiej okazji dotrze, że
              > GW to nie monolit i jedna "linia" ale i ścieranie się poglądów.


              no i pękły mi zajady ze śmiechu bo wiadomo kto i wiadomo kiedy ; "K-k-krzysiu t-t-ty
              r-r-r-robić nie-e-e-ezależ-ż-żną g-g-gazetę? P-p-po m-m-moim trupie... "
              • maaac Re: Wielowiejska "logika" 13.08.11, 18:58
                No cóż wiem, że jesteś głupi nie od dziś, nie musiałeś tego po raz kolejny udowadniać.
                W dodatku swoją głupotę przedstawiając jako jakąś "mądrość".
                • swan_ganz Re: Wielowiejska "logika" 14.08.11, 01:14
                  ale co ci chodzi? Piszesz, ze w wyborczej rzekomo "ucierają się " stanowiska to ci przytoczyłem cytat papieża z tej Świątyni Antypisa a ty mnie od głupków wyzywasz...
                  Jedyne co ucierają na Czerskiej to mace z niemowlaków...
                  • swan_ganz no co jest lewicowy geniuszu? 14.08.11, 14:40
                    nie chcesz kontynułowac wątku Krzysia Leskiego i tego co mu Michnik powiedział?
                    Celowo podałem nazwiska bohaterów tamtego skeczu bo jak cię znam to zgodnie ze swoim lewackim obyczajem będzisz ( udajac niezrozumienie) pajacować aby tylko nie odnieść się do faktów ...
                    Czyżbyśmy już "utarli" wspólną opinię dot; wolnosci słowa na Czerskiej? :-)
                    • maaac Lewicowiec wyzywający od lewackości. :) 18.08.11, 07:03
                      Swansiku ty jesteś lewakiem. Udowodniłem ci to nie raz. Ostatnio twoją wiarą w religię jako "opium ludu". Udowodniałem też nie raz, że mam gdzieś oceny różnych guru. Nikt mi autorytetów wybierać nie będzie. Tak samo mam gdzieś kłamstewka różnych zawiedzionych ludzi na różne tematy. Zawiedzionych w miłości do swoich guru. Takich co wpierw okazywali miłość do Michnika, a potem okazało się że ich wielki autorytet nie spełnia ich nadziei, to z miłości przechodzili w nienawiść to sporo widziałem.
                      Osobiście z jednej strony nigdy nie wierzyłem w absolutną szlachetność Michnika, z drugiej wolę się opierać na faktach a nie na wyobrażeniach jakiś guru, którzy ci wmawiają, że GW to jakieś złe Mzimu.
                      • swan_ganz Re: Lewicowiec wyzywający od lewackości. :) 24.08.11, 21:11
                        Takich co wpierw okazywali miłość do Michnika, a potem okazało się że ich wielki autorytet nie spełnia ich nadziei, to z miłości przechodzili w nienawiść to sporo widziałem.


                        Macuś? Ale chyba nie do mnie pijesz co? Bo jakby co to będę prosił o przeprowadzenie dowodu bo nie tylko miłości do Michnika nigdy nie wyznawałem ale i szacunek dla niego
                        (za jego przeszłość) straciłem na przełomie wieków; czyli na dłuuugo przed akcją z Rywinem..

                        z drugiej wolę się opierać na faktach a nie na wyobrażeniach

                        tak jakby twoja reakcja na zalinkowany filmik niżej (ten Czuma vs Dominisia) nie do końca odpowiada temu co tu piszesz a wręcz przeciwnie; jestes tak przywiązany do spiskowych, antykaczych teorii, ze nawet jesli facet z PO wychodzi po czterech latach pracy w komisji do ludu i mówi; "sorry - kaczy faszyści jednak nie rozrabilai tak jak to wcześniej ludziom mówilismy" to ty i tak mu w to nie wierzysz - tak samo jak Dominisia...
                        Przy czym Dominisie rozumiem; pióro to jej warsztat pracy i skoro teraz się okazuje, ze przez cztery lata pisała bzdury to tak naprawe już nie idzie jej o tych kaczystów tylko o jej wiarygodność publicystyczną bez której pióro jest w zasadzie bezużyteczne (coś jak bez atramentu) a po co komu taki skompromitowany publicysta?
                        Ale ty? Tez żyjesz z pisania?
    • swan_ganz Dominika? O majtach Dody ci pisać a nie moralizowa 13.08.11, 11:43
      na łamach...
      Albo masz zaawansowaną sklerozę bo nie pamiętasz własnej rozmowy z Czumą sprzed kilku dni i tego co on ci wtedy powiedział albo manipulujesz tyle, że bardzo nieudolnie..

      Co powiedział co osobiście szef komisji śledczej? - „Nie było żadnej pułapki na Leppera. Już na jesieni 2006 roku Kryszyński szukał kogoś, kto chciałby dać łapówkę. Piotr Ryba miał wejście do Leppera absolutnie w każdym momencie. Kryszyński i Ryba zaprowadzili policję w kierunku Andrzeja Leppera, nie ma żadnych wątpliwości” - wiec o czym ty piszesz kobieto?

      Kluchy ci i inne pyzy, hafty łowickie, ploty z psiapsiułkami o ciuchach
      przy napoleonkach - ale pamiętaj - o ciuchach !!!
      Ale za manipulacje to ty sie dziecko raczej nie bierz ... :)))
      • maaac Re: Dominika? O majtach Dody ci pisać a nie moral 13.08.11, 19:08
        Czyżby to dla ciebie był "jednoznaczny" dowód na istnienie czegokolwiek:
        forum.gazeta.pl/forum/w,30,127757033,127904597,Re_A_przy_okazji_wyciac_.html
        Zawsze twierdziłem, że "prawicowcy" innym wmawiają, że niby czerpią wiedzę z Wikipedii, a sami wierzą w to coś ktoś wyskrobał na jakimś "jedynie słusznym" blogu jak w jakieś objawienie.
        • swan_ganz Re: Dominika? O majtach Dody ci pisać a nie moral 14.08.11, 01:10

          www.wykop.pl/link/840371/zakowski-zyczyl-smierci-lepperowi-w-dole-z-wapnem/
          4 min 30 sekunda... Ale nie zaszkodzi ci jak sobie całość odsłuchasz... Wprawdzie nie bardzo wierzę, że zmądrzejesz od tego ale nie zaszkodzi spróbować, nie?
          • maaac Re: Dominika? O majtach Dody ci pisać a nie moral 18.08.11, 07:06
            Hie hie hie.
            1. Lepper jako autorytet na słowa którego należy się powoływać. Ten facet wiele rzeczy mówił, niewiele z tego było prawdą.
            2. Prawica cytująca PikaTV no normalnie pękłem ze śmiechu. :))))))))))))))))))))))
            • swan_ganz Re: Dominika? O majtach Dody ci pisać a nie moral 24.08.11, 19:16
              Lepper jako autorytet

              umiesz czytać Maaacu? Niewątpliwie posiadasz takie uzdolnienia bo dowodzisz tej umiejętnosci odpisujac na posty... Tylko czemu nie na temat?

              O czym gadaliśmy Maaacu? O Dominisi i jej manipulacji,tak? Na dowód której wlepiłem (specjalnie dla ciebie) zapis jej rozmowy z Czumą i podałem jej czas ( m/w. 4:30 sek), tak?
              Lepper tam jest tylko na dokładkę (taka kompilacja przykłądów manipulacji ludzi mainstreamu, rozumiesz...) i wprawdzie sugerowałem byś sobie cąłość odsłuchał ale po odpowiedzi widzę, ze przeceniłem Twoją zdolność do jednorazowego przyswojenia aż takiego nadmiaru informacji... By być dobrze zrozumianym; wcale nie kpię w tym miejscu bo rozumiem Twój problem; w końcu ten filmik trwa z osiem minut (i cały czas tam gadają a obrazków tyle co kot napłąkał) wiec prosze jeszcze raz; tym razem nie puszczaj całości tylko od razu skocz na 4:30 bo w tym miejscu zaczyna się rozmowa Czumy z Wielowiejską... A potem skonfrontuj to co usłyszysz z tym co ona potem napisała w artykule wyżej..

              A jeszcze potem wróć tu i przyznaj mi rację...:-)
              • swan_ganz Re: Dominika? O majtach Dody ci pisać a nie moral 24.08.11, 19:43
                w trosce o Twoją zdolnosć do przyswajania (było o tym wyżej..:-)) znalazłem specjalnie dla ciebie zadałem sobie trud i znalazłem taki filmik - "soute"; tylko Dominika i Czuma już bez tego Leppera, który tak Cię zdezorientował..

                www.tokfm.pl/Tokfm/10,103168,10086238,__Rzad_Kaczynskiego_mianowal_na_wazne_stanowiska_ignorantow_.html

                Swan
                ** Just say no to drug reps **
                nofreelunch.org/
    • ksantypasokrates Seksafera była naprawdę 13.08.11, 11:55
      Ja mogę nie wierzyć w to ,że Lepper był zamieszany w seksaferę .

      Mam takie prawo , nawet jakbym miał coś do czynienia z Samoobroną !!!!

      I nikt mi tego nie może zabronić !!!


      Ale Pani Wielowieyska nie powinna tak stanowczo twierdzić ,że seksafera była i Lepper był w niej umoczony !!!

      I do tego też ma poniekąd prawo , ale z zważywszy na to , że jest związana z wiadomą Redakcją , to jej stanowcze stanowisko jest dość wątpliwej jakości .

      Przecież ona w tym artykule , broni nie swojego stanowiska , ale stanowiska kolegi i Redakcji , która tą aferkę rozbujała do niebotycznej wysokości

      I o tym winna pamiętać!!!
      • maaac Re: Seksafera była naprawdę 13.08.11, 19:02
        > Ale Pani Wielowieyska nie powinna tak stanowczo twierdzić ,że seksafer
        > a była i Lepper był w niej umoczony !!!

        Wyrok sądowy chyba o czymś świadczy?
        • swan_ganz Re: Seksafera była naprawdę 14.08.11, 01:19
          Wyrok sądowy chyba o czymś świadczy?


          no i świadczy; o żywotności stalinowskich sądów w Polsce..
          • maaac Re: Seksafera była naprawdę 18.08.11, 07:08
            :) bo sąd sądem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie?
            Nic ci nie pozwoli uwierzyć, że czarne jest czarne? Bo ty masz swoją prawdę i już?
            Zabawne jak Lepper w zależności od potrzeby stawał się wrogiem lub przyjacielem "prawicy".

            Nie widzisz, że się ośmieszasz?
            • swan_ganz Re: Seksafera była naprawdę 24.08.11, 21:18
              Zabawne jak Lepper w zależności od potrzeby stawał się wrogiem lub przyjacielem "prawicy".


              nikt z Lepcia nie robi świętego bo ten facet był zwykłym wieprzem ale nawet jako takiemu należał się sprawiedliwy proces i ja tu dziś nie zmieniłem swojej opinii; pod wieloma artykułami dot; tej sex-afery i późniejszego procesu pisałem zawsze to samo co i dziś piszę bo ten facet padł ofiarą polskiego systemu sprawiedliwiośći; urządzono mu sąd kapturowy a nie żaden sprawiedliwy proces co zresztą sąd II instancji zauważył i zwróćił przecież sprawę do ponownego rozparzenia ze względu na ograniczone Lepciowi w pierwszym procesie prawo do obrony...
    • henryk_49 Seksafera była naprawdę 13.08.11, 23:28
      A , DNA te dwa sutenery z TVN do tej pory nie znaleźli.
    • swan_ganz up.. 14.08.11, 21:08
      (żeby maaac nie udawał, ze nie widzi watku....)
      • maaac Swan_ganz down 18.08.11, 07:09
        :P
    • henryk_49 Seksafera była naprawdę 14.08.11, 23:13
      Znaczyt sia A. Lepper już nie męczennik?
      • piotr7777 rzeczywiście pewien pluralizm w "GW" jest 15.08.11, 10:24
        ...ale dotyczy on kwestii, w których Oberredaktor nie ma ugruntowanego poglądu. Dlatego Gadomski z Żakowskim mogą się spierać na płaszczyźnie gospodarczej, dlatego od czasu do czasu Wielowieyska coś tam nieśmiało napisze, że może ogólnie dostępna aborcja czy homorodzina to może przesada.
        Ale w sprawach, w których A. Michnik ma poglądy ugruntowane (np. lustracja) każdy kto wyraża inne zdanie może zapomnieć o pracy w jego gazecie. Dobry przykład- Roman Graczyk.
      • maaac Prostolinijni zwolennicy "prawicy". 18.08.11, 09:18
        > Znaczyt sia A. Lepper już nie męczennik?
        Naprawdę tak trudno do głów "ciemnego ludu" dociera fakt, że człowiek może być zbrodniarzem w jednej sprawie a ofiarą w innej sprawie?

        Ano Lepper był łobuzem, hulaką, przestępcą i chamem. To jednak nie przeszkadza temu, że trafił w końcu na większego drania i cwaniaka od siebie. Kaczyński go wykolegował i posunął się do czegoś takiego do czego Lepper by się nigdy nie posunął dlatego dał się zaskoczyć. Ot Lepper to drań tyle, że stał się ofiarą jeszcze większego drania Jarosława Kaczyńskiego z jego drańskim otoczeniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka