figa.7 14.08.11, 13:36 Ciekawa kolejna interpretacja powstania. Można powiedzieć, całkiem nowatorska. A więc powstańcy walczyli o ścieżki rowerowe. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lechu733 Re: Moja prywatna defilada 14.08.11, 13:47 Myślę że walczyli o coś więcej. O to żeby mogli żyć w Warszawie dumni Polacy. Gdyby tu były Niemcy ścieżki też by powstały i to wcześniej. O kurcze napisałem o dumnych Polakach, wiec na pewno jestem PISowcem. Nie, nie. Zmieniam zdanie. Na pewno chodziło o ścieżkę. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Moja prywatna defilada 14.08.11, 15:30 lechu733 napisał: > Myślę że walczyli o coś więcej. O to żeby mogli żyć w Warszawie dumni Polacy. G > dyby tu były Niemcy ścieżki też by powstały i to wcześniej. O kurcze napisałem > o dumnych Polakach, wiec na pewno jestem PISowcem. Nie, nie. Zmieniam zdanie. N > a pewno chodziło o ścieżkę. Dobrze ze sie w pore wycofales ze swoich sympatii politycznych bo dumny Polak to taki,ktory z pogarda mowi do innego Polaka "spieprzaja dziadu" co jest wyznacznikiem pisowskiego patriotyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
samoglow Re: Moja prywatna defilada 15.08.11, 10:42 Chciałbym zobaczyć twoją obywatelską postawę jak łazi za tobą menel, nie chce się odczepić i ciągle cię obraża. Do natarczywych meneli mówi się właśnie "spieprzaj dziadu". Szechterowcy przybyli zapewne na wozie w taborze Armii Czerwonej mordującej tych, którzy walczyli o ścieżki rowerowe dla nierozgarniętych redaktorów. Matrix wybiórcza to oderwana od rzeczywistości różowa płachta, kontestująca wszystko to, co cenią inne narody, dla nas wg. GWna to powód do wstydu. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Moja prywatna defilada 15.08.11, 15:09 samoglow napisał: > Chciałbym zobaczyć twoją obywatelską postawę jak łazi za tobą menel, nie chce s > ię odczepić i ciągle cię obraża. Do natarczywych meneli mówi się właśnie "spiep > rzaj dziadu". > Masz racje to bardzo nosne haslo. Proponuje wypisac je zlotymi literami w krypcie na Wawelu. Odpowiedz Link Zgłoś
brzmski prywatnie... 14.08.11, 13:58 marcin w., posiłkując się dwoma... pedałami paraduje ścieżką rowerową w alejach ujazdowskich; w święto matki bożej wniebowziętej - wniebowzięty, choć kontestujący patriotyczną postawę prezydenta lecha kaczyńskiego Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: prywatnie... 14.08.11, 15:23 brzmski napisała: > marcin w., posiłkując się dwoma... pedałami paraduje ścieżką rowerową w alejach > ujazdowskich; w święto matki bożej wniebowziętej - wniebowzięty, choć kontestu > jący patriotyczną postawę prezydenta lecha kaczyńskiego Ciekawy jestem po czym poznaje sie patriotyczna postawe. Z faktow jakie znamy z zycia L Kaczynskiego najbardziej spektakularne byly dwie wycieczki"patriotyczne" do Gruzji i do Katynia. Czy patriotyzm bylego prezydenta mierzy sie zruganiem pilota,ze nie chcial narazac zycia swojego i prezydenta lecac w nieznane,czy tez iloscia generalow towarzyszaca prezydentowi. Czy mlodzi powstancy walczyli o to by w przyszlosci ich prezydent powiedzial im "spieprzaj dziadu" do czlowieka ktory byl ich rowiesnikiem? Czekam na wypracowanie. Po czym poznajemy patriotyczna postawe LK. Odpowiedz Link Zgłoś
drmuras Re: prywatnie... 14.08.11, 16:03 Dla mnie po dopięciu muzeum powstanie warszawskiego oraz po tym że nie słaniał się pijany na widoku publicznym jak Kwaśniewski. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: prywatnie... 14.08.11, 22:03 drmuras napisał: > Dla mnie po dopięciu muzeum powstanie warszawskiego oraz po tym że nie słaniał > się pijany na widoku publicznym jak Kwaśniewski. Oto miara partiotyzmu polskiego: Wersja robocza. Prezydent Warszawy L Kaczynski ma pomysl na wybudowanie muzeum powstania. Prezydent Kaczynski siedzi w wygodnym fotelu swojego biura i pisze plan. Zwoluje rade miasta na ktorej przedstawia swoj pomysl i podkresla ze jest to priorytetowe przedsiewziecie i on sam jako prezydet bedzie sie interesowal realizacja swojego planu. Po radzie idezie na obiad i zjada powstancza grochowke przygotowana specjalnie dla prezydenta wg.przepiu jego mamy ktora mieszkajac w Starachowicach w czasie powstania w ten sposob brala udzial w powstaniu ze gotowala grochowke i myslala ze powstancom pewnie by smakowala. Nastepnie odbywaja sie rozne robocze narady i konsultacje z architektami i wykonawcami. Po kazdym takim spotkaniu prezydent czuje patriotyczny zapal wypijajc z tej okazji lampke czerwonego markowego wina pod kotleta z bigosem. Jak przypuszczam takich narad-spotkan bylo wiele co musialo prezydenta w jakims sensie meczyc wiec jego wspolpracownicy zapewne doradzali mu aby odpoczal i otarl czolo z patriotycznego potu. Po kilkudziesieciu sptkaniach i naradach werszcie projekt byl gotowy do oddania. Tu nastepuje kulminacyjny moment zrywu patriotycznego. Prezydent dostaje przygotowane nozyczki i bez wahania przecina jednym ruchem wstege,symbol otwarcia muzeum. Od tego czasu juz nikt nie moze powiedziec ze prezydent nie byl patriota. Wszyscy ci ktorzy maja inne zdanie sa zdrajcami o swicie w poludnie i wieczorem,stoja tam gdzie ZOMO,sa krypto polakami,zakamuflowana opcjia niemiecka zdrajcami,komoruskimi,chodza na pasku kermlowskim i powinni przepraszac za wszystko co do tej pory powiedzieli,pomysleli i zrobili. Prezydent Kaczynski byl patriota i nie ma dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
jabmax Niestety tak to wygląda... 14.08.11, 22:30 Nawet jazda na rowerze w świąt. dzień może być przyczynkiem do awantury. Zapewne parada motocyklistów(modna w kręgach diecezjalnych) lub pielgrzymka motocyklowa z proboszczem i wikarym - to "słuszne" i właściwe formy spędzania czasu przez PPP(Prawdziwych Polaków Patriotów), jazda na rowerze to dobre dla dzieci i "homosiów". Można załamać się, ja pierd..ę. Odpowiedz Link Zgłoś
mike.recz Niestety to nie wszystko ponieważ Rysiek 14.08.11, 23:28 z Samoobrony po konsultacji z czternastką zapodał niedawno wprost: Prawdziwa polska inteligencja nie szuka adresata swoich sympatii w Unii Wolności- nie tylko dlatego, że to już biedaczka-nieboszczka, ale właśnie w PIS. Odpowiedz Link Zgłoś
drmuras Re: prywatnie... 15.08.11, 17:37 Ok bawimy się dalej . Jaruzelski patriota ? Wałęsa patriota ? Kwaśniewski patriota ? Dlaczego tak lub nie Odpowiedz Link Zgłoś
erte2 Re: prywatnie... 15.08.11, 18:44 drmuras napisał: > Ok bawimy się dalej . > Jaruzelski patriota ? > Wałęsa patriota ? > Kwaśniewski patriota ? > Dlaczego tak lub nie W uzupełnieniu: drmuras idiota ? Odpowiedz Link Zgłoś
jacmenos umierali za Polskę ? 14.08.11, 14:32 dla mnie niewiarygodne są słowa o wielkim patriotyzmie i poświęceniu powstańców którzy świadomie umierali dla wyższych celów . bardziej mnie przekonuje zdanie ,że młodzi ludzie szli do boju bo bardzo nienawidzili okupantów , bo byli młodzi i szukali przygody , bo chcieli zaimponować dziewczynie , albo bali się opinii tchórzy . chciałbym wreszcie skończyć z tym polskim kultem oddania młodego życia dla ukochanej ojczyzny i Boga ... Odpowiedz Link Zgłoś
szabo Re: umierali za Polskę ? 14.08.11, 23:51 Tak byli wychowani w II RP. A fakt, że bali się opinii tchórzy, albo chcieli zaimponować dziewczynie świadczy raczej o jakimś tam znaczeniu patriotyzmu w życiu społecznym. Nawet zresztą jak ktoś przed wojną do gorliwych patriotów by się nie zaliczył, to Niemcom udało się jednak udowodnić, że Polska jaka by nie była to szansa na normalne i szcześliwe życie. Horror życia w okupowanej Warszawie jest opisany na setkach stron, ale do wyobraźni niektórych dotrzeć to nie może... jacmenos napisał: > dla mnie niewiarygodne są słowa o wielkim patriotyzmie i poświęceniu powstańców > którzy świadomie umierali dla wyższych celów . bardziej mnie przekonuje zdanie > ,że młodzi ludzie szli do boju bo bardzo nienawidzili okupantów , bo byli młod > zi i szukali przygody , bo chcieli zaimponować dziewczynie , albo bali się opin > ii tchórzy . > chciałbym wreszcie skończyć z tym polskim kultem oddania młodego życia dla ukoc > hanej ojczyzny i Boga ... Odpowiedz Link Zgłoś
lehoo Re: Moja prywatna defilada 14.08.11, 14:36 O normalność walczyli. Ścieżki rowerowe są zaś jej elementem. Odpowiedz Link Zgłoś
mike.recz Re: Moja prywatna defilada 14.08.11, 16:17 figa.7 napisała: > Ciekawa kolejna interpretacja powstania. Można powiedzieć, całkiem nowatorska. > A więc powstańcy walczyli o ścieżki rowerowe. No co Ty! Każde dziecko wie, że powstańcy walczyli o muzeum powstania. Odpowiedz Link Zgłoś
helguera readaktor gazety nienawidzacej pisiora nawet 14.08.11, 20:32 na rowerze nie moze uwolnic sie od wroga.Bedenna glupota ziejaca z tekstu pokazuje jak nisko upadl zawod dziennikarza ,przynajmniej w gazecie.co kogo obchodzi gdzie redaktorku ty bedziesz spedzal czas 15 vIII.Powstancy spiewali o defiladzie,ty wolisz rower twoja sprawa.jak bedzie w warszawie parada dewiantow namow swych kolegow by zamiast paradowac w kieckach na platformie wsiedli na rower i udali sie na prawdziwie europejska scierzke. Odpowiedz Link Zgłoś
jabmax Moja prywatna defilada 14.08.11, 21:06 Brakuje: Popieram to :-) To bardzo dobry plan, aby pogoda dopisała. Odpowiedz Link Zgłoś
askold Re: Moja prywatna defilada 14.08.11, 21:35 Parę osób napisało, że Powstańcy walczyli między innymi o tak miłe sercu Redaktora ścieżki rowerowe. O normalność. To bardzo celne postawienie sprawy. Przyszło im żyć bowiem w czasach, w którym picie herbaty i jedzenie białego chleba było przestępstwem. Takie produkty były bowiem przeznaczone tylko dla nadludzi. I reszcie nie wspomnę. To była walka o normalność a ich jedynym marzeniem nie była śmierć za ojczyznę z uśmiechem na ustach. Ale ten obrazek nie pasuje Panu Redaktorowi do schematu ideologicznego jaki sobie skwapliwie w głowie ułożył. A co do defilad i parad wojskowych... . To oczywiście kwestia dyskusyjna. Sugerowałbym jednak Panu Redaktorowi pojechać w dniu 14 VII do Paryża i powiedzieć Francuzom, że są passe, a ich defilada to przejaw ciasnej zaściankowości. Zresztą co oni czczą ? Uwolnienie 7 więźniów (w tym 6 złodziei i jednego wariata) i wymordowanie plutonu żołnierzy - inwalidów broniących rozpadającej się w oczach Bastylii. I proszę przy tym nie zapominać, że w Paryżu także było powstanie a powstańcy bynajmniej nie mieli żadnej gwarancji pomocy. Generał Eisenhower nie chciał kierować jednostek na Paryż ze względów strategiczno - logistycznych. Został do tego zmuszony przez polityków po awanturze jaką urządził de Gaulle. To z jego inicjatywy wybuchło bowiem to powstanie i nie konsultował tej decyzji z nikim. A przecież tak podziwiamy tego francuskiego generała... . Odpowiedz Link Zgłoś
drmuras Re: Moja prywatna defilada 14.08.11, 21:42 Proszę nie wymagaj od idioty żeby rozumiał takie sprawy .... Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Moja prywatna defilada 14.08.11, 22:17 askold napisał: . I proszę przy tym nie zapominać, że w Paryżu także było powstanie a po > wstańcy bynajmniej nie mieli żadnej gwarancji pomocy. Generał Eisenhower nie ch > ciał kierować jednostek na Paryż ze względów strategiczno - logistycznych. Z takich samych wzgledow strategiczno logistycznych Rosjanie (Stalin) nie chcieli pomagac powstancom bo powstanie bylo rowniez skierowane przeciw Stalinowi i jego dowodcom oraz planom zasiegu wplywow Moskwy,ktore zostaly ustalone juz rok wczesniej. Zost > ał do tego zmuszony przez polityków po awanturze jaką urządził de Gaulle. To z > jego inicjatywy wybuchło bowiem to powstanie i nie konsultował tej decyzji z ni > kim. A przecież tak podziwiamy tego francuskiego generała... . Nie znam historii powstania w Prayzu. Wiem tylko ze Paryz nie zostal zburzony w czasie wojny. Sorbona,Notre-dame i inne obiekty nie sa odbydowane lecz stoja tam w niezmienionej postaci od powstania. Warszawa natomiast zostala zniszczona w wiekszosci dlatego ze wybuchlo powstanie. Odpowiedz Link Zgłoś
askold Re: Moja prywatna defilada 14.08.11, 23:40 Służę pewnymi informacjami. W polskiej wiedzy potocznej pokutuje przekonanie, iż 1 Front Białoruski marszałka Rokossowskiego wyszedł na Warszawę od wschodu szeroką ławą. Nic bardziej błędnego ! Pod Warszawą, a i to idąc od południa znalazła się, właściwie izolowana, 2 Armia Pancerna Gwardii gen. Bogdanowa (został ranny pod Lublinem, w jego zastępstwie dowodził gen. Radzijewski). 47 i 70 Armie tego samego Frontu w tym samym czasie oblegały Brześć ! To czołgi 2 APanc. Gw. widzieli wywiadowcy KG AK i WO AK. Można mieć pretensje do wywiadu AK, że właściwej sytuacji nie rozpoznał na czas. A co można powiedzieć o służbach wywiadowczych Frontu, które nie dostrzegły niemieckiej koncentracji na pn. od Warszawy ? Wywiad KG AK ostrzegał przed nią gen. Bora już 30 lipca. 31 VII ; 19 Dolnosaksońska DPanc, 5 DPanc SS "Wiking" (złożona w przeważającej części z ...Norwegów) oraz DPanc - Spad Hermann Goring wykonały kontruderzenie na 2 APanc. Gw. 3 korpus tej armii został prawie w całości zniszczony, a Front Białoruski odrzucony od Warszawy. W tym momencie rzeczywiście strategia i logistyka nie pozwalały Rokossowskiemu na szybkie przyjście z pomocą powstańcom nawet gdyby chciał. A propos tego chcenia... . Z dokumentów CAMO ujawnionych przez Wojskowy Przegląd Historyczny już w 1989 roku wynika, że Stalin zażądał od Rokossowskiego informacji (8 .08) w jakim czasie jest w stanie podjąć ofensywę na kierunku warszawskim. Odpowiedź jest frapująca. Rokossowski odpowiedział, że ...po 20 sierpnia. Nie zadowoliło to generalissimusa, który wysłał do sztabu Frontu swojego pierwszego zastępcę - Żukowa. Rezultatem był drugi memoriał Rokossowskiego w którym ten stwierdzał, że będzie gotów po upływie ...1 dekady września. Tak się zresztą stało. Żukow nie musiał nakłaniać Rokossowskiego zapewne zbyt długo. Znali się od dawna. I pamiętali obaj, że w czasie wielkich czystek Rokossowski był aresztowany, w czasie śledztwa wybito mu wszystkie zęby, a później trzymano w celi śmierci. Pamięć o tym wystarczała za wszelkie argumenty. Data depeszy Stalina (8 .08) świadczy o tym, że pogląd generalissimusa na miejsce Powstania w jego strategii politycznej wcale nie był od razu skrystalizowany i przesądzony. Przypominam też, że Warszawa była pierwotnie...wyłączona z planu "Burza". O powstaniu w Warszawie zdecydowano wtedy, kiedy Lwów i Wilno dostarczyły jawnych dowodów, że Sowieci nie dotrzymują żadnych umów. W obu miastach jednostki AK walczyły ramię w ramię z Armią Czerwoną. W Wilnie (operacja Ostra Brama) jednostki płk Krzyżanowskiego "Wilka" odegrały kapitalną rolę w odbiciu miasta. D-ca 3 Frontu Białoruskiego gen. Czrniachowski wylewnie podziękował "Wilkowi". Następnie "Wilka" zaproszono na "rozmowy" i...aresztowano. Następnie dokonano tego ze wszystkimi żołnierzami AK w Wilnie. Jeśli zaś chodzi o powojenne przyporządkowanie Polski Sowietom, to decyzja o tym nie zapadła wcale rok wcześniej od daty wybuchu powstania. Ona dopiero zapadnie - w Jałcie a i to nie wprost. W Teheranie (28 XI - 2 XII 1943) zapadła decyzja o zmianie granic. Co do Paryża i zniszczeń. To fakt - Paryż wpadł w ręce aliantów w stanie wyjątkowo dobrym (na pewno lepszym niż niemieckie miasta w 1945 roku). W 1940 stolica Francji nie była broniona. Niemniej Hitler dowiedziawszy się o powstaniu ...nakazał zniszczyć Paryż ! Taki rozkaz został wydany ! I tu uśmiech losu. Komendant Paryżą gen. v. Choltitz uznał rozkaz za niewykonalny (jego żona była Francuzką - co zapewne nie było bez znaczenia). Na wszelki wypadek po ogarnięciu Paryża przez 2 Francuską Dywizję Pancerną gen. Leclerca gen.v. Choltitz oddał się do niewoli. Był przetrzymywany we wręcz komfortowych warunkach niewoli w Trent Park pod Londynem. Co do zniszczeń Warszawy. W 1939 roku zniszczenia wyniosły 10 % zabudowy i infrastrutury miejskiej. Powstanie w Ghettcie przysporzyło kolejnych 15 %. Powstanie Warszawskie 25 %. Reszta to skutek wyburzeń po Powstaniu. I tyle tego. Odpowiedz Link Zgłoś
ojciecprac Re: Moja prywatna defilada 15.08.11, 10:13 Interesujący post. Co do tej ściezki wzdłuz Alei, to niestety jest ona wadliwie wykonana. Widac to podczas deszczu - nie ma spadku i robia sie tam kałuże. Irytuje mnie to, bo: - to reprezentacyjne miejsce, - niemiło sie jezdzi po tych kałuzach, - ujemnie wpływa na poziom bezpieczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
szabo Moja prywatna defilada 14.08.11, 23:45 szkoda, że remont Alei odbył się według projektu sekretarek z ZDM i uznano, że jedna z głównych ulic nie zasługuje na konkurs architektoniczny. Ale fakt faktem, ulica wygląda najlepiej chyba od 1930tych. Interpretacja powstańcza chyba nie tak odległa od rzeczywistości... powstańcy chcieli żyć w normalnym kraju, nie w okupowanej przez hitlerowców Warszawie ani w komuchowym kołchozie. A że obecnie w normalnych kraja są zwykle równe chodniki i bardzo często ścieżki rowerowe, to jest to jakiś tam powierzchowny znak normalności... Odpowiedz Link Zgłoś
jurber1 Moja prywatna defilada 15.08.11, 07:37 "A ty patrzysz i nie widzisz" - połowa postów świadczy, Panie Redaktorze że: A TY CZYTASZ I NIE ROZUMIESZ... ! A co do "mojej prywatnej defilady" - oby jak najwięcej osób chciało tak rozumieć i doceniać ogromne ofiary - życia i cierpienia - i Powstańców i także tych co na frontach i w katowniach UB oddawali życie marząc o wolnej i normalnej Polsce. Problem tylko - czy Oni wszyscy wtedy, jak my dzisiaj, "normalność" rozumieli tak samo...? Prawdopodobnie też rozmaicie, ale na pewno wszyscy uznali by za zdradę wygwizdywanie Powstańców którzy dożyli wolnej Polski - w czasie uroczystości i "defilad" ! Odpowiedz Link Zgłoś
jurber1 Moja prywatna defilada 15.08.11, 08:03 ...na temat wygwizdywania niektórych żyjących Powstańców (co oceniam jako zdradę) ... może to i przejaw patriotyzmu Jarosława Rajmundowicza (który tę hucpę zorganizował) - przecież tego by sobie życzył inny patriota - Josif Wissarionowicz (choć inny Rosjanin - imiennik naszego Jarosława, któremu dano przydomek "Mądry" - pewnie by uznał z głupotę). Odpowiedz Link Zgłoś
jacmenos stos trupów nie świadczy o zwycięstwie 15.08.11, 09:36 gloryfikacja powstania to przejaw polskiego poczucia patriotyzmu , który tak mało ma zwycięstw ,że musi żywić się klęskami . Powstanie to katastrofa ! jednoznacznie świadczy o tym liczba ofiar , zniszczenia . Powstanie nie przybliżyło końca wojny ani o jeden dzień . Natomiast szeregowym powstańcom należy się chwała wieczysta , szacunek i miłość wszystkich Polaków . Ich dowódcom niekoniecznie ... Odpowiedz Link Zgłoś
bemadal Powstańcy 15.08.11, 09:55 nawet nie zdawali sobie sprawy, że tacy Nihilistyczni Rowerzyści jak Szanowny Autor, będą za swoje prymitywne myślowe wypociny korzystać z 50% kosztów uzyskania przychodu! Odpowiedz Link Zgłoś
samoglow "Moja prywatna degrengolada" 15.08.11, 10:36 Taki tytuł powinien nosić ten tekścik i wtedy można się zgodzić. P.S. w Holandii masz więcej ścieżek, tam też walczyli o nie Polacy. Jedź tam "publicysto" Wyborczej u nas Twoi redakcyjni koledzy robią wystarczająco dużo smordu. Odpowiedz Link Zgłoś
jajecznicazpomidorami Moja prywatna defilada 15.08.11, 13:12 niezalezna.pl/14640-tusk-wygwizdany-na-inauguracje Odpowiedz Link Zgłoś
skok dla mnie tez symbolem jest właśnie ścieżka ! 15.08.11, 13:24 Ale chyba mamy na myśli inne ścieżki. Z takimi jak gó...ani mi nie po drodze. Odpowiedz Link Zgłoś