zalogowany.cookie
18.08.11, 07:14
Ależ drogi redaktorze, nie ma się co oburzać na fakty. Zagraniczni uczniowie mogą się przejść u siebie na dowolny dworzec autobusowy, lotnisko tanich linii, czy terminal promowy, z których można się dostać do Polski. Zobaczą w naturze reprezentantów tego dumnego narodu, którzy są brudni, śmierdzący, hałaśliwi, skacowani, a jedynym, czym mogą się pochwalić jest zdolność porozumiewania się za pomocą jednego uniwersalnego słowa. W porywach dwóch.
I to nie MSZ ma słać protesty, tylko sami Polacy powinni ten negatywny stereotyp obalać. Latami.