Dodaj do ulubionych

Nasz limit szczęścia się wyczerpuje

01.09.11, 12:07
To w końcu zaradność polskiego przedsiębiorcy i brak ręcznego sterowania gospodarką, czy ślepy traf? Redaktoreczku.
Obserwuj wątek
    • alakyr Ale my nie mamy pretensji do kryzysu 01.09.11, 12:37
      Tylko do okłamywania społeczeństwa, jak to w czasie kryzysu u nas jest dobrze no i braku zainteresowania przeciętnym zjadaczem chleba.
      • piotr228 Brak ręcznego sterowania 01.09.11, 13:59
        Najgłupszą rzeczą, którą zrobiło wiele krajów, to pakiety "stymulacyjne". One zawsze pogłębiają recesję i przypominają walkę z wiatrakami.
        • rpq Re: Brak ręcznego sterowania 01.09.11, 14:05
          Jeżeli zwałka była podobna do Wielkiego Kryzysu, a wynik inny, to ciężko chyba będzie udowodnić swoją tezę. Chyba że chcesz, abyśmy uwierzyli ci na słowo?
          • piotr228 Rynek sobie poradzi!!! 01.09.11, 15:27
            Nie wycierajmy sobie gęby wielkim kryzysem. Współcześnie w globalnej gospodarce, ręczne sterowanie rynkiem zawsze wychodzi bokiem. Czasami tylko trochę, czasami totalnie. Dobrym przykładem jest Japonia, która "walczy" z recesją i deflacją od lat, a efekty są przeciwne do deklarowanych intencji. Dobrym przeciwnym przykładem jest Polska, która dzięki poniechaniu bezsensownych pakietów uniknęła recesji. Trzeba pozwolić działać rykowi (i demokracji). To beznadziejny system, ale nikt nie wymyślił nic lepszego.

            rpq napisał:

            > Jeżeli zwałka była podobna do Wielkiego Kryzysu, a wynik inny, to ciężko chyba
            > będzie udowodnić swoją tezę. Chyba że chcesz, abyśmy uwierzyli ci na słowo?
            • blust Re: Rynek sobie poradzi!!! 01.09.11, 18:50
              > Nie wycierajmy sobie gęby wielkim kryzysem. Współcześnie w globalnej gospodarce
              > , ręczne sterowanie rynkiem zawsze wychodzi bokiem. Czasami tylko trochę, czasa
              > mi totalnie.

              ...jednym slowem mamy ci uwierzyc na slowo.

              Twoja argumentacja to zaklinanie deszczu.

              prawda jest taka ze jak sektor prywatny jest w kryzysie i chce oszczedzac pieniadz to albo rzad to umozliwi majac odpowiedni deficiyt albo jest kryzys. W czasie Wielkiej depresji nastapilo to drugie, natomiast po 2008 na szczescie rzady mialy deficyt i PKB mogl pozostac na zblizonym poziomie.
              • piotr228 Rynek sobie poradzi bez zaklinania:-)) 01.09.11, 19:13
                1. Nie rozumiesz. Nie mówię że kryzysu nie będzie jak rząd nie będzie interweniował. Mówię że kryzys będzie dużo gorszy na skutek interwencji. Innymi słowy lekarstwo pogorszy jedynie stan chorego.
                2. W 2008r PKB w wielu krajach poleciał na pysk. Z drugiej strony nie róbmy z PKB fetyszu. Jeśli PKB jest sztucznie windowany pakietami "stymulacyjnymi", wtedy recesja przechodzi w postać chroniczną - właśnie taką jak w Japonii.

                blust napisał:

                > prawda jest taka ze jak sektor prywatny jest w kryzysie i chce oszczedzac pieni
                > adz to albo rzad to umozliwi majac odpowiedni deficiyt albo jest kryzys. W czas
                > ie Wielkiej depresji nastapilo to drugie, natomiast po 2008 na szczescie rzady
                > mialy deficyt i PKB mogl pozostac na zblizonym poziomie.
                • blust Re: Rynek sobie poradzi bez zaklinania:-)) 01.09.11, 20:20
                  > 1. Nie rozumiesz. Nie mówię że kryzysu nie będzie jak rząd nie będzie interweni
                  > ował. Mówię że kryzys będzie dużo gorszy na skutek interwencji. Innymi słowy le
                  > karstwo pogorszy jedynie stan chorego.

                  Rozumiem. Ale sie nie zgadzam. Np. dla mnie "interwencja" jest probowanie bilansowania budzetu jak sektor prywatny chce oszczedzac. Deficyt powinien byc tak duzy jak potrzeba do utrzymania PKB.

                  rachunkowosc:

                  deficyt rzadu = nadwyzka sektora prywatnego (= oszczednosci sektora prywatnego).

                  jak sektor prywatny chce wydac mniej niz sprzedac to rzad musi na to pozwolic a nie blokowac (interweniowac) probujac "zrownowazyc budzet".

                  Dlatego nie nazywalbnym pakietow stymulacyjnych interwencja. Byly i tak za male, mniejsze niz ilosc pieniadza ktora chcial zakumulowac sektor prywatny, stad spadek PKB. To ze byly za male, mniejsze niz ilosc pieniadza ktora chcial zakumulowac sektor prywatny to byla interwencja, i ona faktycznie napsula.

                  > 2. W 2008r PKB w wielu krajach poleciał na pysk. Z drugiej strony nie róbmy z P
                  > KB fetyszu. Jeśli PKB jest sztucznie windowany pakietami "stymulacyjnymi", wted
                  > y recesja przechodzi w postać chroniczną - właśnie taką jak w Japonii.

                  PKB jest fetyszem, bo oznacza jakosc zycia. Dla ciebie fetyszem jest "jak najmniejsza interwencja rzadu", nawet kosztem bezrobocia i spadku poziomu zycia. To kwestia wyboru, kwestia wartosci. Ja uwazam ze mniej ideologiczne podejscie to maksymalizacja PKB i minimalizacja bezrobocia. Rzad powinien byc taki jaki trzeba zeby to osiagnac, ani mniejszy ani wiekszy.
            • alakyr Re: Rynek sobie poradzi!!! 01.09.11, 18:54
              Dobrym przeciwnym przykładem jest Polska, która dzięki poniechaniu bezsensownych pakietów uniknęła recesji.

              Oj biedny, naiwny, Polska nie uniknęła kryzysu, o czym świadczy deficyt zeszłego roku i skutki społeczne, zamrożenie płac, obcięcie wydtków socjalnych. Pamiętaj że Polska prześliznęła się lepiej niż inne kraje łapiąc się na zająca tej głupiej interwencji bogatych krajów zachodu.
              Cienko byś piszczał gdyby Niemcy, Francja, Anglia nie wpompowały mld EURO w swoje gospodarki.
              • piotr228 Rynek by sobie lepiej poradził 01.09.11, 19:18
                Oj ty biedny naiwny, myślisz że rząd Niemiec jest taki potężny i forsą sra dla twojego dobra. Otóż rządy Niemiec, Francji i Anglii (pompując wtedy kasę) zmniejszyły możliwość rozwoju swoich krajów w następnych latach i teraz za to płacą.

                alakyr napisał:

                > Dobrym przeciwnym przykładem jest Polska, która dzięki poniechaniu bezsensownyc
                > h pakietów uniknęła recesji.
                >
                > Oj biedny, naiwny, Polska nie uniknęła kryzysu, o czym świadczy deficyt zeszłeg
                > o roku i skutki społeczne, zamrożenie płac, obcięcie wydtków socjalnych. Pamięt
                > aj że Polska prześliznęła się lepiej niż inne kraje łapiąc się na zająca tej gł
                > upiej interwencji bogatych krajów zachodu.
                > Cienko byś piszczał gdyby Niemcy, Francja, Anglia nie wpompowały mld EURO w swo
                > je gospodarki.
              • piotr228 Jeszcze o skutkach społecznych 01.09.11, 19:20
                Dziwne że w Polsce konsumpcja cały czas rośnie:

                wyborcza.biz/biznes/1,100896,10209633,Duze_zmiany_w_nawykach_zakupowych_Polakow.html
                • blust Re: Jeszcze o skutkach społecznych 01.09.11, 20:25
                  > Dziwne że w Polsce konsumpcja cały czas rośnie:
                  >
                  > rel="nofollow">wyborcza.biz/biznes/1,100896,10209633,Duze_zmiany_w_nawykach_zakupowych_Polakow.html

                  W USA tez rosla as do 2008. Musisz tez patrzec na zadluzenie gospodarsat domowych. Ono bylo coraz wyzsze w USA i musialo dojsc do zalamania. Niektorzy przewidzieli to juz w 2000r, bo konsumpcja, choc rosla, to byla finansowana dlugiem.

                  Tylko rzad ktory jest emitentem waluty (USA, Japonia, polska, UK, ale nie strefa Euro) moze w nieskonczonosc wydawac wiecej niz przychod.

                  www.univ-paris13.fr/cepn/IMG/pdf/godley.pdf
              • landaverde Re: Rynek sobie poradzi!!! 02.09.11, 07:09
                > Cienko byś piszczał gdyby Niemcy, Francja, Anglia nie wpompowały mld EURO
                > w swoje gospodarki.

                A skąd się niby wziął ten mld euro, jak nie z tejże gospodarki? Z powietrza?

                Jeśli "z powietrza" - tzn. dodrukowli ten mld, to znaczy że okradli wszystkich posiadaczy euro na ten miliard powodując inflację, tym samym zmniejszając siłę nabywczą ich pieniędzy. Czy to pomaga gospodarce? No oczywiście nie, wręcz przeciwnie, bo ludze mniej kupują.

                Mogli też ten miliard pożyczyć. No to teraz muszą jeszcze więcej wydoić ze swoich obywateli, oddawać trzeba przecież z odsetkami. W jaki spoób zdużanie obecnych i przyszłych pokoleń pomaga gospodarce? Zastanów się - czy ty na swoje kłopoty finansowe reagujesz zaciąganiem kolejnych kredytów, pozostawiając ich spłatę swoim dzieciom?

                Aby "wpompować" pieniądze w gospodarkę trzeba je z niej prędzej czy później, tak czy inaczej "wypompować". Już sama operacja "przepompowywania" jest dosyć kosztowna. Wytłumacz mi więc, entuzjasto interwencjonizmu, w jaki sposób pomaga to gospodarce? Raczej sprawia to, że obywatele tych krajów, a w zasadzie wszyscy posiadacze euro, "cienko piszczą".
        • dr_pitcher Re: Brak ręcznego sterowania 01.09.11, 23:09

          piotr228 napisał:

          > Najgłupszą rzeczą, którą zrobiło wiele krajów, to pakiety "stymulacyjne". One z
          > awsze pogłębiają recesję i przypominają walkę z wiatrakami.

          A jak nazwiesz nieciagnace sie dotacje dla Polsi z UE? To wlasnie one stymulowaly gospodarke Polska i przyczynily sie do faktu, ze Polska kryzysu nie odczula az tak dobitnie jak reszta.
      • vdrapatz Odpowiedź dla alakyr piszesz cytat: „Ale my nie ma 02.09.11, 16:31
        Odpowiedź dla alakyr piszesz cytat: „Ale my nie mamy pretensji do kryzysu” a do kogo mamy postulować nasze rozczarowania jak do tych co kryzys wywołali; spowodowali „do rynku kapitałowego, do tych wszystkich banków, bankierów, którzy w swoich ciemnych, bez pokrycia transakcjach finansowych spowodowali, że ta finansowa blasa pękła jak przysłowiowa „bańka” rozpoczynając od Pleite Banku Lehmann Brother i odsłoniła te prawie przestępcze machloje /czytaj puste, jałowe sprzedaże; derivate-Lehrveräufe/ kolejno wszystkich Banków w USA i Europie! Miliony drobnych ciułaczy straciło swoje oszczędności, zaś bankierzy a szczególnie menażerowie kasowali swoje milionowe „BONI“, pomimo Banki były już na krawędzi bankructwa i Państwa polityka zmuszone były miliardowymi pakietami utrzymać ich przy życiu, bo bez Banków nie funkcjonuje gospodarka! Wtedy w obiegu było to słynne porzekadło „die sozialen Einrichtungen werden privatisiert, und die Pleiten der privaten werden sozialisiert, bzw. subventioniert!“

        Man kann das auch anders ausdrücken! „Die Gewinne der Kapitalisten werden privatisiert, aber die Verluste werden sozialisiert!“, d.h. der Staat springt mit dicklichen Finanzhilfen ein, um die Banken und Versicherungs-Konzerne von der Pleite zu retten!
        Clou der Sache! US-Wirtschaftspolitik mit der Finanzmarktkrise besagt der Markt allein hat's nicht gerichtet, also die Selbstheilungskräfte des Marktes, wie der Neoliberalismus immer behauptet haben versagt! Hier haben wir mit Kasino-Kapitalismus zu tun, es wurde russische Roulette gespielt! Vielen Leuten wird jetzt klar, dass die Börse nicht viel mehr war, als ein großes Casino, in dem man Wetten abschließt! Deswegen kleiner Mann, du hast dort nichts verloren!

        Gadomski ma rację, kiedy powiada cytat: Premier słusznie, zatem chwali się wzrostem, którego za-zdroszczą mu zachodni politycy. Podczas gdy zachodnie krezusy gospodarcze Niemcy; Francja; Anglia, były pod kreską, Polska notowała 3,8 do 4% wzrostu swojej gospodarki, za co była wysoce chwalona na zachodzie! I to się liczy mój drogi alakyr, zaś ten przeciętny zjadacz chleba Kowalski tego nie rozumie i to jest dobrze tak, zatem nie został oszukany, bo ten ma inne wartości życiowe! Pozdrawiam Walek!

      • vdrapatz Re: Odpowiedź dla alakyr 02.09.11, 17:28
        Odpowiedź dla alakyr piszesz cytat: „Ale my nie mamy pretensji do kryzysu” a do kogo mamy postulować nasze rozczarowania jak do tych co kryzys wywołali; spowodowali „do rynku kapitałowego, do tych wszystkich banków, bankierów, którzy w swoich ciemnych, bez pokrycia transakcjach finansowych spowodowali, że ta finansowa blasa pękła jak przysłowiowa „bańka” rozpoczynając od Pleite Banku Lehmann Brother i odsłoniła te prawie przestępcze machloje /czytaj puste, jałowe sprzedaże; derivate-Lehrveräufe/ kolejno wszystkich Banków w USA i Europie! Miliony drobnych ciułaczy straciło swoje oszczędności, zaś bankierzy a szczególnie menażerowie kasowali swoje milionowe „BONI“, pomimo Banki były już na krawędzi bankructwa i Państwa polityka zmuszone były miliardowymi pakietami utrzymać ich przy życiu, bo bez Banków nie funkcjonuje gospodarka! Wtedy w obiegu było to słynne porzekadło „die sozialen Einrichtungen werden privatisiert, und die Pleiten der privaten werden sozialisiert, bzw. subventioniert!“

        Man kann das auch anders ausdrücken! „Die Gewinne der Kapitalisten werden privatisiert, aber die Verluste werden sozialisiert!“, d.h. der Staat springt mit dicklichen Finanzhilfen ein, um die Banken und Versicherungs-Konzerne von der Pleite zu retten!
        Clou der Sache! US-Wirtschaftspolitik mit der Finanzmarktkrise besagt der Markt allein hat's nicht gerichtet, also die Selbstheilungskräfte des Marktes, wie der Neoliberalismus immer behauptet haben versagt! Hier haben wir mit Kasino-Kapitalismus zu tun, es wurde russische Roulette gespielt! Vielen Leuten wird jetzt klar, dass die Börse nicht viel mehr war, als ein großes Casino, in dem man Wetten abschließt! Deswegen kleiner Mann, du hast dort nichts verloren!

        Gadomski ma rację, kiedy powiada cytat: Premier słusznie, zatem chwali się wzrostem, którego za-zdroszczą mu zachodni politycy. Podczas gdy zachodnie krezusy gospodarcze Niemcy; Francja; Anglia, były pod kreską, Polska notowała 3,8 do 4% wzrostu swojej gospodarki, za co była wysoce chwalona na zachodzie! I to się liczy mój drogi alakyr, zaś ten przeciętny zjadacz chleba Kowalski tego nie rozumie i to jest dobrze tak, zatem nie został oszukany, bo ten ma inne wartości życiowe! Pozdrawiam Walek!
      • vdrapatz Re: Odpowiedź dla alakyr 02.09.11, 17:34

        Odpowiedź dla alakyr piszesz cytat: „Ale my nie mamy pretensji do kryzysu” a do kogo mamy postulować nasze rozczarowania jak do tych co kryzys wywołali; spowodowali „do rynku kapitałowego, do tych wszystkich banków, bankierów, którzy w swoich ciemnych, bez pokrycia transakcjach finansowych spowodowali, że ta finansowa blasa pękła jak przysłowiowa „bańka” rozpoczynając od Pleite Banku Lehmann Brother i odsłoniła te prawie przestępcze machloje /czytaj puste, jałowe sprzedaże; derivate-Lehrveräufe/ kolejno wszystkich Banków w USA i Europie! Miliony drobnych ciułaczy straciło swoje oszczędności, zaś bankierzy a szczególnie menażerowie kasowali swoje milionowe „BONI“, pomimo Banki były już na krawędzi bankructwa i Państwa polityka zmuszone były miliardowymi pakietami utrzymać ich przy życiu, bo bez Banków nie funkcjonuje gospodarka! Wtedy w obiegu było to słynne porzekadło „die sozialen Einrichtungen werden privatisiert, und die Pleiten der privaten werden sozialisiert, bzw. subventioniert!“

        Man kann das auch anders ausdrücken! „Die Gewinne der Kapitalisten werden privatisiert, aber die Verluste werden sozialisiert!“, d.h. der Staat springt mit dicklichen Finanzhilfen ein, um die Banken und Versicherungs-Konzerne von der Pleite zu retten!
        Clou der Sache! US-Wirtschaftspolitik mit der Finanzmarktkrise besagt der Markt allein hat's nicht gerichtet, also die Selbstheilungskräfte des Marktes, wie der Neoliberalismus immer behauptet haben versagt! Hier haben wir mit Kasino-Kapitalismus zu tun, es wurde russische Roulette gespielt! Vielen Leuten wird jetzt klar, dass die Börse nicht viel mehr war, als ein großes Casino, in dem man Wetten abschließt! Deswegen kleiner Mann, du hast dort nichts verloren!

        Gadomski ma rację, kiedy powiada cytat: Premier słusznie, zatem chwali się wzrostem, którego za-zdroszczą mu zachodni politycy. Podczas gdy zachodnie krezusy gospodarcze Niemcy; Francja; Anglia, były pod kreską, Polska notowała 3,8 do 4% wzrostu swojej gospodarki, za co była wysoce chwalona na zachodzie! I to się liczy mój drogi alakyr, zaś ten przeciętny zjadacz chleba Kowalski tego nie rozumie i to jest dobrze tak, zatem nie został oszukany, bo ten ma inne wartości życiowe! Pozdrawiam Walek! Wybory!

    • erte2 Re: Nasz limit szczęścia się wyczerpuje 01.09.11, 13:00
      Dawno temu wiele czasu spędzałem w ciemni fotograficznej bawiąc się fotografią kolorową (a często dorabiając sobie do skromnej pensji kostruktorskiej). Dostępne negatywy "ORWO" i papier "Foton - color" parametry miału cokolwiek nierówne, a i zapisana filtracja nie do końca prawdziwa. Nie było komputeróe, analizatorów widma i tym podobnych ekstrasów - były filtry i ocena prawidłowości barw "na oko". Proces filtrowania był żmudny i uciążliwy i wymagał cierpliwości i systematyczności. Najgorzej bywało gdy - po siódmej nieudanej próbie ze zniecierpliwienia zaczynało się zmieniać skokowo wszystkie parametry - nasycenie wszystkimi filtrami naraz, temperaturę kąpieli i czas naświetlania. W takich przypadkach wychodziło wielkie niewiadomoco i trzeba było wszystko zaczynać od początku.
      Czy to jest jasna analogia ?
    • prawdziwygagatek Wojna z Rosją i modlitwy w kaplicy sejmowej może.. 01.09.11, 13:03
      będą najbardziej skuteczne w przejściu od WpółDoCzwartej Rzeczpospolitej do WPełniCzwartej i pewnie OSTATNIEJ w dziejach naszego dzielnego narodu.. ?

      Gdyż zredukowanie o 1/3 długu publicznego, przez rewindykację tego co zagrabił w ostatnich 22 latach Kościół Rzymsko-Katolicki.. to raczej nie ma szans.. I.. ha ha.. "klimatu"..

      PALIKOT... PRZYBYWAJ..!!!
    • rpq Nasz limit szczęścia się wyczerpuje 01.09.11, 13:06
      Czy to zasługa obecnego rządu? Trudno wskazać konkretne działania państwa, które pozwoliły utrzymać dodatni wzrost.

      No trudno ... poza budową stadionów i autostrad w całym kraju.
      • kmieniec Re: Nasz limit szczęścia się wyczerpuje 01.09.11, 13:23
        Nie, to zasluga kolejnych rzadow od 1945 do 1989 roku. Ostatnich 20 lat to zycie z wyprzedarzy na wyrzodki tego, co wtedy zbudowanao, plus ostatnio - dotacje z UE, tez zreszta ulamek tego, co macherzy unijni zarobili na przejetym za psie pieniadze majatku. Reszta bedzie zaslugoa rzadow po roku 2012 do 2999, jezeli znajda spsob na splate zadluzenia wyprodukowanego przez dwie dekady.
        • rpq Re: Nasz limit szczęścia się wyczerpuje 01.09.11, 13:46
          Ja ostatnio przeżarłem swój majątek po komunie - rakietę tenisową, którą rodzice niesieni marzeniami, rozbudzonymi przez sukcesy Wojciecha Fibaka, kupili pacholęciu za równowartość swoich miesięcznych dochodów, opiewających na około 30 dolarów amerykańskich. Sukcesy niestety nigdy nie przyszły więc rakieta, w stanie prawie nienaruszonym poszła na allegro za równowartość nienajlepszej jakość damskich pończoch. I tak w wolnej polsce przeżarłem mięsiąc ciężkiej, rodzicielskiej harówki.
          • kmieniec Re: Nasz limit szczęścia się wyczerpuje 01.09.11, 14:07
            Strasznie dowcipne! Ale masz szczescie, ze ci sie jeszcze te rakiete udalo sprzedac.
            Bo jak sie skoncza fanty do prywatyzacji, to trzeba bedzie zjadac rakiety, samochodziki, komory i inne duperele w naturze. Nie zapominaj tez, ze naprawde wielkim majatkiem po PRL jestes ty sam. Sprzedaj jaeszcze cos tam, wynajmij kogos, kto pamieta jeszcze arytmetyke i niech on ci policzy, ile w dzisiejszych cenach wynosi utrzymanie i wychowanie bachora do ukonczenia studiow, to sie przekonasz ile w ciebie majatku wtedy wpompowano. A opowiadania o 20 dolarach miesiecznej pensji, to se zachowaj dla dzisiejszych trzydziestolatkow, moze na tych matolkach znajcych przeszlosc z propagandy dzisiejszej zrobisz tym jakies wrazenie!
            Gorzej, jak sie znajdzie jakis potrafiacy sie poslugiwac elementarna logika i spyta, cie , jakim zatem spsobem przezyles ten PRL, skoro z ty,i 20 dolcami powinienes najzwyczajniej skonac smiercia glodowa mieszkajac pod jakims mostem razem ze starymi i rakieta tenisowa. Itd... szkoda slow!
            • fagusp Re: Nasz limit szczęścia się wyczerpuje 01.09.11, 14:27
              Fantasto, niektórzy jak ja jeszcze pamiętają ile było warte dziedzictwo komuny. I ten wspaniały schyłkowy 1989 - kiedy wszystko iebło na pysk. Niemniej jedno ci trzeba przyznać - w twój post przywołał dawne wspomnienia. Ten styl, ta rzetelność informacji - żywcem wyjęty z "Trybuny Ludu".
              • kmieniec Re: Nasz limit szczęścia się wyczerpuje 01.09.11, 14:32
                A konkretnie? Na przyklad, jak wszystko jeblo w 89, to skad sie wzielo, to co teraz jest?
                Jakies przykaldy: co zbudowano, kto to zaprojektowal, skad sie wziely na to materialy, srodki finansowe. Jak znasz spsob tworzenia czegos nowego w miejscu, gdzie wszystko jeblo, z niczego, to zglos sie na doradce w Fukuszimie!
            • rpq Re: Nasz limit szczęścia się wyczerpuje 01.09.11, 14:33
              > A opowiadania o 20 dolarach miesieczne
              > j pensji, to se zachowaj dla dzisiejszych trzydziestolatkow

              przeciętne wynagrodzenie:
              Rok 1981 - 7689zł/miesiąc

              zaś czarnorynkowy kurs dolara w tym samym roku wyniósł 400zł. Pogooglaj i zobaczysz, że znajdziesz.
              • kmieniec Re: Nasz limit szczęścia się wyczerpuje 01.09.11, 14:40
                Z toba nie dyskutuje, ty juz nie zyjesz - umarles z glodu.
                • rpq Re: Nasz limit szczęścia się wyczerpuje 01.09.11, 14:40
                  Nie, rodzine mam na wsi.
                  • rpq Re: Nasz limit szczęścia się wyczerpuje 01.09.11, 14:42
                    a i paczki z zachodu przysyłali. Ser z Holandii, to była masakra, ale co było robić?
    • mieszkaniec_wszechswiatow To wszystko tylko dzięki ... inflacji !!!!!!!!!!!! 01.09.11, 13:30

      b/k
    • aekielski Nasz limit szczęścia się wyczerpuje 01.09.11, 13:51
      Zapomniał pan redaktor wspomnieć o wielkich katastrofach jakie dotknęły Polskę i o permanentnym przeszkadzaniu w rządzeniu przez partię Jarosława Wielkiego.
      • gderrdar Re: Nasz limit szczęścia się wyczerpuje 01.09.11, 14:00
        Inaczej zaśpiewasz za rok jak wszystko walnie
        • hjan42 Re: Nasz limit szczęścia się wyczerpuje 01.09.11, 14:33
          gderrdar
          masz rację. Na wszelki wypadek - gdzie będziesz za rok, gdyby przyszło odszczekać twoje proroctwo?
    • garfield69 Jak czytam o zaradnosci polskich przedsiebiorcow.. 01.09.11, 14:47
      ... to chce mi sie rzygac.
      Oni sa zwyczajnie "zaradni". Przedsiebiorcy prywatni zatrudniaja mlodych ludzi, nie placa pensji, a jesli juz to okrojone do minimum, nie placa skladek ZUS, falszuja dokumentacje i maja wielkie o sobie mniemanie.
      Na czele wielkich firm z udzialem Skarbu Panstwa stoja osobnicy z nadania partyjnego, najczesciej ludzie bez jaj, chodzacy na pasku zwiazkow zawodowych i martwiacych sie jedynie tylko o to aby jak najdluzej utrzymac sie na tlustej posadzie.
      Tacy sa nasi przedsiebiorcy w rzeczywistosci. Jedna wielka gnojowka.
    • rozsadek.ltd Gadomski wytrzyj kark z kupy tuskowej 01.09.11, 18:31
      Wszedłeś wyjątkowo głęboko.
    • konto.do.komentarzy Nasz limit szczęścia się wyczerpuje 01.09.11, 18:46
      No Tusk trafił na trudny okres rządzenia. I się nie sprawdził. Zamiast porządnie zreformować finanse publiczne, uporządkować gospodarkę, to na początku przekonywał, że kryzysu nie ma! Potem, że kryzys przeszliśmy suchą stopą. Tylko, że to nie dzięki działaniom Tuska, ale wbrew jego działaniom.

      Rząd PiSu nie wykorzystał koniunktury, to prawda, ale GW zapomina, że PiS miał dwóch socjalnych koalicjantów. To nie jest oczywiście wytłumaczenie, ale wystarczy spojrzeć, jak GW usprawiedliwia PO z rezygnacji z uporządkowania KRUSu...
    • arol1122 Nasz limit szczęścia się wyczerpuje 01.09.11, 19:50
      A może właśnie dlatego mieliśmy szczęście, że polityka rządu była bierna ?
    • jerzykrajewski7 To życie na kredyt, a nie szczęście 01.09.11, 21:42
      Uniknęliśmy recesji, bo jak szaleni zaczęliśmy żyć na kredyt.

      Zaczął PiS od cięcia podatków bez zmniejszania wydatków.

      PO też nie zmniejszało wydatków. Szastało pieniędzmi podatników na lewo i prawo, na podwyżki dla nauczycieli, na podwyżki dla lekarzy, na wielkie stadiony.

      Żyliśmy więc i żyjemy na koszt naszych dzieci i wnuków.

      Oficjalne zadłużenie wzrosło do ponad 800 mld zł, a ukryte do 2,2-2,4 bilionów złotych.

      Wszystkie rezerwy zostały wyczerpane. Rząd zabrał kilkanaście mld zł z Rezerwy Demograficznej.

      PO trochę opamiętało się w końcu 2010, wystraszone tym, co wydarzyło się w Grecji. Podwyższyło nieco VAT i za radą PSL zmniejszyło wpłaty do OFE.

      Ale co wydarzy się w 2012 r., gdy przyjdzie globalna recesja?

      Deficyt finansów publicznych znowu skoczy do 100 mld zł rocznie?

      A przecież socjalista Jarosław Kaczyński też nie myśli o cięciu wydatków publicznych.

      O to co dziś powiedział o sprawiedliwości społecznej, jak rasowy komunista.

      Szef PiS powiedział, że mamy do czynienia z kryzysem, nie tylko polskiej transformacji, ale "światowym kryzysem pewnej ideologii, która stała się swego rodzajem światopoglądem naukowym". "Starsi z nas pamiętają, że był kiedyś jedyny słuszny światopogląd naukowy. Ten drugi też się nagle okazał jedynie słusznym, że może być tak, że trzeba stawiać na bogactwo garstki, że bohaterem jest świetny menedżer, który wchodzi do przedsiębiorstwa, zwalnia ludzi, ma fantastycznie wysoką pensję" - mówił.

      Prezes PiS zadał pytanie - jak ma wyglądać świat i Polska w przyszłości. "Na pewno nie tak jak teraz. Na pewno nie może być tak, by nasz kraj dzielił się na tych, którzy wiecznie płacą i tych, którzy mają monopol na zarabianie. Tak być nie może" - oświadczył.

      Jak mówił, tworzenie ustroju rynkowego w Polsce "mogło być przeprowadzone znacznie łagodniej i znacznie sprawiedliwiej. "I niekoniecznie na korzyść tych, którzy w tym poprzednim systemie popisali się, mówiąc najkrócej, tym, że byli źli, głęboko źli" - powiedział Kaczyński.

      Prezes PiS przekonywał, że sprawiedliwość to moralna legitymacja dla kolejnych ekip rządzących. "Nie ma biednych narodów, są tylko źle rządzone. Polacy zasługują na więcej. Ale wszyscy Polacy, a nie tylko niektórzy" - oświadczył.

      Kaczyński podkreślił, że wielkim zadaniem "nas wszystkich, Solidarności, jest to, by ten nowy kształt (...) Rzeczypospolitej, który musi wyłonić się z tych przemian, które w tej chwili mają miejsce, był sprawiedliwszy". Nie może być tak - mówił prezes PiS - "iż grupy wykluczonych, a nawet tych, którzy żyją poniżej wymogów biologicznych - bo i taka grupa i to liczona w milionach w Polsce istnieje - byli nieustannie w tej samej sytuacji z pokolenia na pokolenie, bez szansy na odmianę". "I nie może być tak, że nawet ci, którzy jakoś koniec z końcem wiążą, byli teraz mniej pewni swojej pracy, byli ciągle w sytuacji zagrożenia" - powiedział.

      Walka obozu solidarnościowego o władzę, walka między PO i PiS jest wyniszczająca dla naszego kraju.

      Solidarność i jej następcy to prawdziwe nieszczęście dla naszego kraju.

      Solidarność i jej następcy to populizm, bak rozsądku i odpowiedzialności.

      Choć rząd AWS był jeszcze gorszy. Jego znak firmowy to cztery porąbane reformy.

      Pezetperowcy i SLD-owcy przy solidarnościowych patałachach to byli wybitni politycy - rozsądni i odpowiedzialni.

      Choć ja radzę głosować na PSL. Tam też są rozsądni i odpowiedzialni politycy, a do tego przeciwnicy zabijania zdrowych niemowląt w łonach matek.

      Pozdrawiam

      Jerzy Krajewski

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka