easy.teraz
02.09.11, 10:53
To prawda, dla kraju w budowie, to ministerstwo wymaga więcej pracy, odpowiedzialności i kompetencji niż praca samego premiera. Problem nasz i tego ministra polega na tym, że nikt rzeczowo, a jest to w końcu obowiązek ambitniejszej prasy, nie ocenił go. Nie wiemy czy drogi są budowane efektywnie, nie wiemy czy ich budowa jest droższa niż gdzie indziej, nie wiemy czy czas przedsięwzięcia jest porównywalny z innymi tego typu inwestycjami. nie wiemy także jaki jest harmonogram całości prac - ile wysiłku włożyły inne ekipy rządzące itp. Innymi słowy nie wiemy nic konkretnego i dajemy pole politycznej paplaninie i oszczerstwom. Dlaczego godzimy się na to?