Ona 50, on przed 30-tką

28.09.08, 11:14
Co sądzicie o takim związku? Ona po rozwodzie z dziećmi prawie w jego wieku.
On bez zobowiązań. Całkowita zgodność mentalna. W innych sprawach też OK. Jak
dotąd pełna konspiracja przed rodziną. Wygląda to dziwnie, bo ona robi
wszystko, by stać się coraz młodszą, a on przeciwnie.
Czy taki związek ma przed sobą przyszłość?
    • graga211 Re: Ona 50, on przed 30-tką 28.09.08, 12:01
      Ogromna różnica.
      Jednak posiadam takich znajomych.
      Wiadomość o ich związku była lekkim szokiem, przyznaję. Po kilku
      spotkaniach różnice się zatarły, bo on jakby przy niej nieco
      się "zestarzał", a ona jakby "odmłodniała".
      Mimo wszystko zabawnym jest, gdy on przyjeżdża po nią np. do
      fryzjera i pani komunikuje: "Syn już się stawił".
      Jeśli jednak im to nie przeszkadza, to dlaczego ma przeszkadzać
      mnie, czy komu innemu?
      Zadziwia mnie jedno: staruszek 80-letni żeni się z dzierlatką i
      wszyscy to akceptuja jako rzecz normalną, natomiast układ odwrotny
      bulwersuje i wywołuje przedziwne domysły. Faktem jest, że pierwszy
      związek może doczekać się potomstwa, a drugi - niestety...
      Dla Natury jest to istotne.
      Ale czy dzisiaj ma to zasadnicze znaczenie? Wiele rzeczy robimy juz
      wbrew Naturze i jakoś nas to nie niepokoi.
    • nangaparbat3 Re: Ona 50, on przed 30-tką 28.09.08, 12:35
      No tak, ale ona 50 jeszcze czesto moze miec dziecko. A on przed 30 byłby
      gwarancją, ze zostanie małe co najwyzej połsierotą. (A i to niekoniecznie, bo
      matka jeszcze ze 30 lat co najmniej ma przed sobą - wiec taki układ wydaje sie
      lepiej zabezpieczac wychowanie przez oboje rodziców niz młoda matka starszy
      ojciec). Ale co by to sie działo wśród znajomych! I nieznajomych!
      Sama rodziłam majac 35, po porodzie wygladalam na 20 (no moze z małym plusem),
      sasiad, jakies 10 lat ode mnie starszy i znajacy mnie od dziecka, byl uprzejmy
      spytac: wnuczka?
      Przyznam sie, ze do dzisiaj sie głowię, co go ugryzlo, ze postanowił mi tak
      dowalic (sam miał dzicko pierwsze jako dwudziestolatek chyba).
      • ovaka Re: Ona 50, on przed 30-tką 28.09.08, 13:14
        EEEEeee tam , fajnie ,ze nareszcie ludzie pozwalaja sobie na
        wychodzenie ze stereotypów.A perspektywy?Pewnie lepsze iz dla pary
        zakochanych osiemnastlatków w identycznym wieku. No i przy
        zmieniajacej sie pozycji kobiety w społeczeństwie ..może teraz i
        on ,młodszy moze patrzec z podziwem na jej pozycje , zamożnośc,
        doswiadczenie i mozliwości zabezpieczenia mu zycia.Przedtem to
        młode kobiety mogły tak patrzec na starszych mężczyzn, i uwazano że
        to niezły afrodyzjak! Podoba mi sie !
        • an.ta Re: Ona 50, on przed 30-tką 28.09.08, 16:40
          Wydaje mi się, że jestem za. Już spotykam się z drugą taka parą i to
          funkcjonuje. Układ lat jest taki sam ok.50 i ok.30, ale panie są
          wybitnie opiekuńcze i serdeczne. Przyglądam sie tym związkom z
          ciekawością, bo sama jestem starsza kilka lat od swojego męża.Trochę
          uszczypliwych uwag dostałam swojego czasu.
          • izis52 Re: Ona 50, on przed 30-tką 28.09.08, 21:14
            Jednomyślnie stwierdzamy,że niby czemu ma sie nie udać skoro vice
            versa ma tradycję i funkcjonowało na zasadzie: on pracuje i daje, a
            ona piekna i młoda. Na odwrót przynajmniej dla mnie - tylko pod
            warunkiem wyrównanego w miarę poziomu wykształcenia,
            urody,osobowości, portfela. Mam głęboko zakodowane, że dla niego to
            ja mam być naj, naj, a nie to, co może zyskać przy mnie. Pominę
            paskudne komentarze pt: kupiła, omotała, niecnie wykorzystuje. Znam
            panią psycholog, która nie utrzymuje kontaktów z niezbyt urodziwą
            synową lat 38, syn 25 przystojniak z niewielkim kalectwem. Dziwny
            ten świat.
    • sagittarius954 Re: Ona 50, on przed 30-tką 29.09.08, 00:34
      A może ukrywanie się jest tylko oznajmieniem podpatrującym ,że obie strony mają
      za cel urozmaicić sobie chwile i nie widzą dalszej przyszłości . Wtedy on , ten
      " przyszłość " jest tylko teraźniejszością i przeszłością.
      • polnaro Re: Ona 50, on przed 30-tką 29.09.08, 10:28
        Miałam w rodzinie: ona 38, on 29. Oboje wolni.
        Ona pragnęła dzieci, urodziła dwoje w ciągu trzech lat, wiadomo, nie
        miała za wiele czasu. Aktualnie dzieci w przedszkolu jeszcze, a ona
        już bez męża.
        Gdyby nie było dzieci? Kto wie? Więc wszystko należałoby wyważyć a
        miłość tego nie znosi. W żadnym wieku. Szkoda, że mija szybko a
        zostaje szara rzeczywistość.
        • ovaka a obok, 29.09.08, 10:46
          przez ściane on 38, ona 29 i bez dzieci ........i tez juz nie sa
          razem! Dlaczego???Wszelkie uogólnienia nadaja sie tylko do
          statystyk, a pojedyńczy człowiek kazdy jest inny.A jeszcze dwóch
          pojedyńczych w relacji to cały kosmos znaczeń!
    • skrzydlate Re: Ona 50, on przed 30-tką 29.09.08, 18:51
      no własnie tez sie zastanawiam, mam super kolege.. jednak nie potrafie sie
      zdecydowac
    • ktosia57 Re: Ona 50, on przed 30-tką 30.09.08, 22:03
      znam taką sytuację on starsz od niej o17lat,początkowo raj potem z biegiem
      czasu,piekło
Inne wątki na temat:
Pełna wersja