anna12-3
10.09.11, 07:20
"Wraz z nowym programem PO zaczyna też kampanię w mediach. Będą emitowane nowe spoty, w których ma wystąpić premier. W całej Polsce zawisną też billboardy promujące nowy program. Jednak Tusk - jak już zapowiadali sztabowcy - nie weźmie udziału w kampanii billboardowej, bo jest przeciwny promowaniu się partii w kampanii na billboardach"-jak zwykle typowa dla Platformy hipokryzja,no bo jak to rozumieć? Jeśli uczciwie ,na wprost to partia ma inne zdanie,niż Tusk,jej przywódca. Tą dwoistość widać na każdym kroku. Chcą zadowolić wszystkich. Po wyborach liczą,że bez koalicji,wyciągną z SLD ludzi,ot takich kilku jeszcze "Arłukowiczów". Już zapowiadają bez wstydu zrobienie kolejnego świństwa. Bez Napieralskiego-bo on chce władzy. Tej samej władzy,której oczywiście nie chce Tusk,tylko ten wstrętny Napieralski. Platforma,która dla tej władzy,pogrążyła Polskę,nie robiąc istotnych dla kraju reform,która, jak to często opisują komentatorzy jest"PARTIĄ WŁADZY'-przypisuje uczynione już swoje grzechy-innym. Nie odnoszę się do obiecanek Platformy,bo nie warto,być może,po kolejnej kampanii,ktoś dowcipny wydrukuje je na rolkach papieru toaletowego.