hrabiatobayski
12.10.11, 17:50
W panstwie dla recydywistów nie ma żartów
Autor: hrabiatobayski
Poczucie "przywiazania" czy tez "szacunku" przecietnego obywatela dla panstwa, jego atrybutow i jego przedstawicieli zostalo przez tych ostatnich tak zgnojone i osmieszone w toku kilku minionych dziesiecioleci, ze az dziwne jest, ze ci "przedstawiciele" nadal sobie prawo do takiego przywiazania i do wynikajacego rzekomo automatycznie ze sprawowanej funkcji szacunku uzurpują.
Nie nadązają wiec jak gdyby za skutkami tendencji, ktorą sami przez dziesieciolecia prowokowali i podsycali, bezmyslnie ujezdzając swe zaprzezone w media, w przepisy stanowionego przez siebie "prawa" czy wreszcie w swoich podwladnych rydwany tak zwanej wladzy!
Jest to zupelnie zdumiewajaca wspolczesna odmiana faraonow z kreskowek, ktorzy swiadomie "nie dostrzegaja" znamion wszechogarniajacej anarchii i bezladu!
Te postaci, powielane i popularyzowane w naszej komiksowo-hieroglificznej "cywilizacji" zaludniaja dzis prawie cala jej przestrzen!
W efekcie - tak zwana ludnosc swiata dokonala (w trakcie uwaznej obserwacji tego procesu, tego swiata i zachodzacych w nim przemian) koniecznego dla przetrwania jakosciowego skoku umyslowego, zostawiajac daleko za sobą rozmaite oficjalnie galwanizowane przesądy w postaci na przyklad wskaznika IQ, ktorego standaryzacja zawieruszyla sie gdzies w okolicach lat 60. ubieglego wieku, bo stopien komplikacji i dywersyfikacji tych standardow, jaki dzis nalezaloby wprowadzic, uczynil cale przedsiewziecie nieoplacalnym i bezsensownym, a posluguja sie nim obecnie tylko bezmyslne lub snobistyczne koltuny!
Mijaly pokolenia, gabinety, premierzy, dyrektorzy, naczelnicy wiezien itd. itp., a poszerzający sie rozziew miedzy kostniejącymi w bezruchu strukturami panstwa i jego instytucji a nieustannie doskonalonym instynktem przetrwania i galopującymi myslami i dzialaniami obywateli okazal sie fatalny w skutkach.
Rządzący aplikowali znachorskie przedpotopowe metody leczenia objawow, a rządzeni borykali sie ze skutkami realnego zycia plynacego pod powierzchnia tych szamanskich egzorcyzmow, doskonaląc zmysl obserwacji, szybkosc reakcji i precyzje oraz skutecznosc dzialania!
Oczywiscie duza czesc obywateli z powodu naturalnych uposledzen nie wytrzymywala wyscigu i stawala sie biernym otumanionym i skolowanym motlochem, ktorego liczebnosc rosla w tempie wykladniczym, az osiagnela bezwolna i podatna na zniewalanie mase krytyczna, jaka obserwujemy dzisiaj! Jednak duza grupa jednostek o silnej osobowosci jest po prostu na zniewolenie i manipulacje genetycznie tak uodporniona, ze jedynym sposobem ich podporzadkowania zwyrodnialemu panstwu jest egzekucja! Przy czym - paradoksalnie - panstwo - z uwagi na rzekoma "koniecznosc" sprostania obowiazujacej obecnie "poprawnosci politycznej" - egzekucji jako formy dialogu z obywatelami sie wyrzeklo! Powstala wiec swoista proznia psychiczna, ktora w trakcie biezacych zdarzen i interakcji na styku panstwo-obywatel obie strony dialogu musza chcac-niechcac jakos zapelniac! Wiec w tej psychicznej prozni "musi" niejako z kolei zaistniec szara strefa niekontrolowanych emocji i czynow, ktore z zupelnie dzis nieprzydatnego i przez wiekszosc porzuconego racjonalnego punktu widzenia istotnie moga wygladac na desperackie.
Ryszard Siwiec, Bracia Kowalczykowie, Ryszard C., Grzegorz Wrobel, Andrzej Ż. w swych "niczym na pozor nie uzasadnionych" czynach dowodza slusznosci powyzszego rozumowania!
Bowiem szczegolnie w Polsce powojenne zniewolenie calego narodu, "ustawowe" odebranie obywatelom prawa do samoobrony i legalnego posiadania broni palnej, a potem fikcyjna transformacja ustrojowa stopniowo przyspieszaly ten proces, a narastajaca obecnie "walka ciemnych mocy w imie ciemnych interesow" lawinowo zwielokrotnila jego nieobliczalne skutki, przyjmując postac katastrofy duzych fragmentow populacji!
Jedni doznali katastrofy ekonomicznej, a drudzy w wygrywanym za wszelka cene wyscigu szczurow, czy to legalnie usankcjonowanym, czy przestepczym, doznali zapasci intelektualnej i etycznej i cala para poszla w instynkt przetrwania i "spryt" niezbedny do uzyskania natychmiastowej wymiernej korzysci! Te indywidualne i grupowe przykrywane blichtrem katastrofy przelozyly sie nieuchronnie na totalną zapasc panstwa, bo grupa obywateli stawiajacych na dlugotrwaly stopniowy przyrost skutkujacy po latach trwaloscia na miare poteznego debu, co kiedys mialo i moglo dac trwala potege panstwa, zastraszajaco topnieje!
W skrocie mozna powiedziec, ze realna przydatnosc czy tez wartosc umyslowa i etyczna tych, co w tym wyscigu szczurow przoduja, tych, co osiagneli tak zwany sukces - czy to pod auspicjami panstwa jako jego funkcjonariusze (naczelnik wiezienia), czy tez w wyniku wszelkiej masci i przyczyny zabiegow zniewalajacych tego panstwa (jako jego jency w stopniu wieziennego "pulkownika") - jest iluzoryczna i w gruncie rzeczy zerowa, bo sie wzajemnie niweluja!!!
A jedynym realnym lacznikiem miedzy tymi swiatami pozostalo narzedzie zbrodni!
A wiec realna przydatnosc tych wszystkich ludzi po obu stronach "weneckiego lustra" dla przyszlosci panstwa, czy to w procesie bezsensownego osiagania kolejnych szczebli kariery, czy w procesie wieziennej "zchierarchizowanej desocjalizacji", jest odwrotnie proporcjonalna do przekatnej ekranu nabytych przez nich telewizorow czy "nabytych przez nich" przez wymuszenie wieziennych przywilejow i odwrotnie proporcjonalna do "waznosci" piastowanego przez nich w danej strukturze stanowiska, a o wartosci intelektualnej, etycznej i wszelkiej innej nadawanego i odbieranego przez nich przekazu nie ma co nawet wspominac!