Witamy w Niemczech

26.10.11, 21:02
Z polskich pisarzy to Niemcy kochają Lema.
    • ubiquitousghost88 Niemcy poczuwają się do roli przywódczej w Europie 26.10.11, 21:53
      ...i nic dziwnego, że z tej, mniej lub bardziej uznawanej przez niektórych, pozycji starają się kupować inne narody europejskie, które z kolei ścigają się między sobą o palmę pierwszeństwa w sprzedawaniu się im...
      Uciec od tej prawdy potrafi tylko struś.
      • carlfrost Re: Niemcy poczuwają się do roli przywódczej w Eu 26.10.11, 22:43
        taa, po kupując Stasiuka czy Tokarczuk na pewno zaraz zawładną duszami i umysłami milionów Polaków, żal mi ciebie
      • mlodaemerytka Re: Niemcy poczuwają się do roli przywódczej w Eu 27.10.11, 13:36
        Idiotyczna, prymitywna uwaga. Zazdrosc roznosi takich "Kretynow", ktorzy maja za zle to,ze Polak uzyskuje sukces poza zasiegiem "piekla" polskiego. Tacy Kaczynscy psudo inteligebci "maca" w glowach pozostalych prostaczkow. Beztalencia po co sie wysilacie na krytyke? Przeciez zadnego z was nie mozna traktowac serio. Taki "bubel" piora J.Kaczynskiego zenuje
        wprost i szkoda czasu na poglebna krytyke czegos,co nawet nie ma "dna, bo tak jest plytkie!
        Za nauke sie wziac nalezy "osilki-matolki' z Pacanowa, co to mienia sie czytelnikami.
      • mlodaemerytka Re: Niemcy poczuwają się do roli przywódczej w Eu 27.10.11, 13:38
        ubiquitousghost88 napisał:

        > ...i nic dziwnego, że z tej, mniej lub bardziej uznawanej przez niektórych, poz
        > ycji starają się kupować inne narody europejskie, które z kolei ścigają się mię
        > dzy sobą o palmę pierwszeństwa w sprzedawaniu się im...
        > Uciec od tej prawdy potrafi tylko struś.
        ====================
        ten wpis to do Ciebie mlodaemerytka skierowala a program splatal figla i nie uwidocznil do kogo ten tekst.
        • ubiquitousghost88 Uwidocznił. A co, już niedowidzisz? 27.10.11, 21:02
          mlodaemerytka napisała:

          > ubiquitousghost88 napisał:
          >
          > > ...i nic dziwnego, że z tej, mniej lub bardziej uznawanej przez niektóryc
          > h, poz
          > > ycji starają się kupować inne narody europejskie, które z kolei ścigają s
          > ię mię
          > > dzy sobą o palmę pierwszeństwa w sprzedawaniu się im...
          > > Uciec od tej prawdy potrafi tylko struś.
          > ====================
          > ten wpis to do Ciebie mlodaemerytka skierowala a program splatal figla i nie uw
          > idocznil do kogo ten tekst.
    • saint_just Witamy w Niemczech 26.10.11, 21:55
      "To tutaj Henrich von Kleist strzelił w łeb sobie i swojej kochance."...i na końcu otruł psa.
      • mlodaemerytka Re: Witamy w Niemczech 27.10.11, 13:40
        saint_just napisał:

        > "To tutaj Henrich von Kleist strzelił w łeb sobie i swojej kochance."...i na k
        > ońcu otruł psa.
        =================
        Gdzie ? I po co to piszesz ? Bez sensu !
      • monci1974 Re: Witamy w Niemczech 28.10.11, 18:06
        Dobre! Pozdrówka:-)
        • monci1974 Re: Witamy w Niemczech 28.10.11, 18:07
          Pozdrówka oczywiście dla saint_justa
          monci1974 napisał:

          > Dobre! Pozdrówka:-)
    • cehaem Re: Witamy w Niemczech 26.10.11, 21:58
      Cala ta gadanina Kwaczynskiego, to durnota dla tepych. Sam ma w obozie dwoch, ktorzy "za niemieckie pieniadze" zyli i zyja wiele lat. Krasnodebski chetnie bierze pieniadze w Bremie a Musial po otrzymaniu azylu dostal stypendium kompletnie finansujace jemu studia i doktorat, po czym trzy lata temu stwierdzil, ze woli jednak byc kims wiecej niz tylko naukowcem i zaczal sie podlizywac prezesowi.
    • tak_bywa Panie Kuczok, większych bzdur 26.10.11, 22:30
      już dawno nie czytałam - codziennie korzystam na Śląsku z komunikacji miejskiej i widzę młodych ludzi czytających książki (w autobusie i w tramwaju). Fakt, że nocami nie korzystam z komunikacji miejskiej. ;-)
      Mówi Pan niczym znany prezes - to co się Panu wydaje, przekazuje Pan jako prawdę a to jest zachowanie zrozumiałe u nastolatków a nie u dojrzałych ludzi.
      • babaqba Re: Panie Kuczok, większych bzdur 27.10.11, 04:38
        (...) codziennie korzystam na Śląsku z komunikacji miejskiej
        > i widzę młodych ludzi czytających książki

        A starszych? A czytają coś innego niż skrypty na uczelnię? Ja za to widuję ludzi w poczekalniach, bezmyślnie gapiących się w ścianę. Nikt niczego nie czyta. W katolickim domu jest tylko kalendarz i książeczka od nabożeństwa. Cała reszta jest podejrzana.
    • bekessy Witamy w Niemczech 26.10.11, 22:43
      "Chcemy, by zapraszani przez nas autorzy przeniknęli do berlińskiej społeczności. Nie wymagamy od nich żadnych podziękowań. Wystarczy nam, jeśli będą dobrze o LCB i o mieście myśleć."

      No właśnie. Wystaczy, że będą dobrze myśleć .
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Istne kondominium 26.10.11, 22:51
      cmoscmos napisał:

      > Z polskich pisarzy to Niemcy kochają Lema.

      Ubiegłeś mnie! To jeszcze dodam, że oprócz tego Lema kochają Rosjanie. Istne kondominium!

      pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Lem#Odbi.C3.B3r_za_granic.C4.85
      Z ogromną popularnością spotkały się utwory Lema w Rosji (wcześniej ZSRR). W połowie lat 60. spotkania autorskie z Lemem organizowali m.in. kosmonauci Boris Jegorow i Konstantin Fieoktistow oraz uczony Iosif Szkłowski. Spotkania te wypełniały po brzegi wielkie audytoria rosyjskich uniwersytetów. Lema podejmowała również elita rosyjskiej nauki i kultury – m.in. Piotr Kapica i Włodzimierz Wysocki[163]. Gorącym wielbicielem utworów Lema był Siergiej Korolow – główny twórca radzieckiego programu kosmicznego[164]. Wielkim powodzeniem cieszyły się dzieła Lema na rynku niemieckojęzycznym. Dużo starań włożył w to Austriak Franz Rottensteiner – wieloletni nieoficjalny agent literacki Lema na rynkach zachodnich[165]. Łącznie 7,5 milionów egzemplarzy dzieł Lema sprzedano w Niemczech, 6 mln w Rosji, podczas gdy w Polsce ponad 5 mln
    • martwalitera Małpa lubi banany 27.10.11, 01:29
      Kultura literacka w świecie zaczęła zanikać w momencie powstania pop-kultury i nie ma co grać idioty dowodząc że murzyn jest biały. Jeśli pojawia się zainteresowanie literaturą w kontekście polityki to nie dotoczy ono strony merytorycznej i bez sensu jest szukanie argumentów polemicznych w sprawie o której jest mowa w książce Kaczyńskiego. Obecnie literatura jak i sztuka pełnią rolę i prowokacyjnej wizytówki liberalizmu.Mnie osobiście się to podoba zwłaszcza gdy liberalizm literacko-artystyczny wkracza na salony polityki. Jest to norma która sprzyja rozwojowi warsztatu literackiego i artystycznego. To że Niemcy sponsorują różnego rodzaju działalność artystyczno-literacką podobnie jak to robią Francuzi, Anglicy czy Amerykanie nie ma się co dziwić bo to należy już do tradycji kultury politycznej.
      Kaczyński pisze o zjawisku europeizacji kultury polskiej w kategoriach pobożnych życzeń i ogólnych narzekań i polemika rzeczowa w tej materii nie istnieje. Zainteresowanie literatami i literaturą w tym kontekście nikomu nie przynosi nic dobrego, poza mieszaniem brudnej wody w kuble. Urabianie opinii publicznej co lubi Niemiec ma takie znaczenie jak informowanie że małpa lubi banany. Zamiast marnej sensacji lepiej by autor przedstawił krótką charakterystykę współczesnej literatury polskiej w perspektywie jej aspiracji liberalnych tak światopoglądowych jak i warsztatowych zamiast się troszczyć oto czy polski folklor jest atrakcyjny czy nie.
      • mlodaemerytka Re: Małpa lubi banany 27.10.11, 13:48
        martwalitera napisał:

        > Kultura literacka w świecie zaczęła zanikać w momencie powstania pop-kultury i
        > nie ma co grać idioty dowodząc że murzyn jest biały. Jeśli pojawia się zaintere
        > sowanie literaturą w kontekście polityki to nie dotoczy ono strony merytoryczne
        > j i bez sensu jest szukanie argumentów polemicznych w sprawie o której jest mow
        > a w książce Kaczyńskiego. Obecnie literatura jak i sztuka pełnią rolę i prowoka
        > cyjnej wizytówki liberalizmu.Mnie osobiście się to podoba zwłaszcza gdy liberal
        > izm literacko-artystyczny wkracza na salony polityki. Jest to norma która sprzy
        > ja rozwojowi warsztatu literackiego i artystycznego. To że Niemcy sponsorują ró
        > żnego rodzaju działalność artystyczno-literacką podobnie jak to robią Francuzi
        > , Anglicy czy Amerykanie nie ma się co dziwić bo to należy już do tradycji kult
        > ury politycznej.
        > Kaczyński pisze o zjawisku europeizacji kultury polskiej w kategoriach pobożnych......
        > "Malpa lubi banany..." to wlasnie wie napewno J.K.
        ==============================
        Slusznie ! Tylko "od wolu mozna zadac sztuki miesa " mawial mo Ojciec. Od kaczynskiego
        nie wiem,czy mozna czegos zadac. To jest "impotent" inyrlrktualny. Uksztaltowany przez swoja partie PZPR byly Jej czlonek z tatusiem i Bratem do spolki. Tyle sie mozna spodziewac po Klanie Kaczynskich o "aspiracji" i swiatopogladzie mozna porozmawiac powaznie,ale nie z Kaczynskim. To jest ktos z "kodem" pewnych zachowan, ktore moglby tylko Pawlow okreslic a propos malpa.
        • ubiquitousghost88 Fakt, niedowidzisz. W klawisze nie trafiasz... 27.10.11, 21:07
          mlodaemerytka napisała:


          > Slusznie ! Tylko "od wolu mozna zadac sztuki miesa " mawial mo Ojciec. Od kaczy
          > nskiego
          > nie wiem,czy mozna czegos zadac. To jest "impotent" inyrlrktualny. Uksztaltowan
          > y przez swoja partie PZPR byly Jej czlonek z tatusiem i Bratem do spolki. Tyle
          > sie mozna spodziewac po Klanie Kaczynskich o "aspiracji" i swiatopogladzie moz
          > na porozmawiac powaznie,ale nie z Kaczynskim. To jest ktos z "kodem" pewnych za
          > chowan, ktore moglby tylko Pawlow okreslic a propos malpa.
    • balladynazburzy Kaczynski i polska piaskownica 27.10.11, 10:46
      "Prezes PiS (...) wypowiedział się na temat relacji polsko-niemieckich".
      (ucinam w cytacie wzmianké, ze "napisal ksiàzké" gdyz napisac ksiàzké zawierajàcà stwierdzenia jak ponizej, godne chlopiny z Podlasia, lecz na pewno nie kogos bardziej oswieconego, przyprawiajà o obrzydzenie. No wiéc dalej (pisze "pan prezes"): "Zdaję sobie sprawę, że po części nasze elity akademickie, artystyczne zostały po prostu kupione. To wynikało z głupoty, małpowania, poczucia słabości, odreagowania komunizmu - jeśli wtedy coś było białe, to teraz jest czarne. Wielu twórców, od Szczypiorskiego poczynając, poprzez Stasiuka, Tokarczuk, staje się zakładnikami swojego sukcesu rynkowego".

      Odpowiedzià jest akapit z cytatem Ignacego Karpowicza, i nalezaloby jà po prostu postawic zaraz po nédznych slowach "z piskownicy" Kaczynskiego:
      "Ale może narodowość pisarzy nie ma nic do rzeczy? Ignacy Karpowicz: - Dla Niemców najpierw jest człowiek, zły albo dobry, zaś etykietki z gatunku naród, płeć, wyznanie, język jedynie zafałszowują podstawowy przekaz. W Polsce natomiast najpierw jest Polak, katolik, ojciec, a dopiero na odległym miejscu znajdziemy człowieka. Niemcy szanują człowieka uniwersalistycznego, Polacy bawią się w oblężoną twierdzę. Taka zabawa jest fajna, tylko piaskownica okazuje się malutka. Lokalne spory bez znaczenia dla świata i literatury".
      "Sposób postrzegania świata przez Kaczyńskiego dowodzi, że jego świadomość jest uwięziona w głębokim Peerelu i tak już pozostanie. On, biedak, po prostu nigdzie nie był i nic nie widział - dopowiada Stasiuk".
      I tu jest sedno. Nie widzé dlaczego poruszanie sié po calym swiecie, zycie na calym swiecie, a tworzenie i pisanie tam, gdzie warunki na to pozwalajà - byloby jakimkolwiek "sprzedawaniem siebie". A za co "sprzedaje sié" pan prezes...? Jego niestety "kupujà" na miejscu. Az nie do uwierzenia ze jest popyt.
    • sedaluk Witamy w Niemczech 27.10.11, 14:00
      Ciekawy przypadek to R. Kapuscinski-uznawany zreszta za jednego z najlepszych w swoim genre
      na swiecie. Bo jego punkt widzenia swiata zostal ukstaltowany w pierwszym okresie PRL-u i tak
      naprawde nigdy go nie porzucil. Tylko to byl tez poeta, on bral tam tylko co najlepsze.
      Moze dzieki temu taki sukces? Z analizy A. Domoslawskiego w "KAPUSCINSKI NON_FIKTION"
      mozna sie dowiedziec-tak prawdy i tylko prawdy to u Kapusc. czesto tez nie ma-jest taka jego
      prawda o swiecie.
      Jest to jeden z nielicznych polskich pisarzy, ktorego prawie zawsze mozna w Niemczech "od reki"
      kupic.
      • ubiquitousghost88 Trafiłeś w dziesiątkę!... Polskę pogrzebał fakt,.. 27.10.11, 21:18
        ...że w PRL-u było 0,000001 poety na głowę ludności, a 10 000 000 solidaruchów.
        To niby kto miał wtedy docenić, jak sam określiłeś, "to najlepsze"?
        Brał to, kto potrafił.



        sedaluk napisał:

        > Ciekawy przypadek to R. Kapuscinski-uznawany zreszta za jednego z najlepszych w
        > swoim genre
        > na swiecie. Bo jego punkt widzenia swiata zostal ukstaltowany w pierwszym okre
        > sie PRL-u i tak
        > naprawde nigdy go nie porzucil. Tylko to byl tez poeta, on bral tam tylko co na
        > jlepsze.
    • lopi123 Witamy w Niemczech 27.10.11, 15:27
      My Niemcy śląscy mamy w rzyci polskich pisarzy. Traktujemy ich jako jarmarczene dziwadła.
      Ot Poloki, Gorole, Hadziaje.
      • monci1974 Re: Witamy w Niemczech 28.10.11, 18:16
        Nie wierzę, że jesteś śląskim Niemcem, oni nie są tacy głupi jak ty, endecki prowokatorze.
        PiSlopi123 napisał:

        > My Niemcy śląscy mamy w rzyci polskich pisarzy. Traktujemy ich jako jarmarczene
        > dziwadła.
        > Ot Poloki, Gorole, Hadziaje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja