123nowak
05.11.11, 00:30
Szanowny Panie!
Jestem w stanie zrozumieć i szanować Pańskie poglądy, ale już nie je podzielić, gdyż pod pozorem obiektywizmu, dystansu i spokoju przemyca Pan tezy, z którymi nie sposób się zgodzić. Szczególnie, gdy wygłasza je redaktor gazety i przedstawiciel środowiska, które dla zapewnienia pokoju społecznego ten pokój nawoływaniem do blokowania legalnych demonstracji narusza.
Podobno mamy demokrację, której istotnym wyróżnikiem jest prawo do posiadania i głoszenia własnych poglądów i jeżeli te poglądy nie są (decyzją niezawisłego sądu) niezgodne z prawem, to nikt nie ma prawa ich głoszenia i wyrażania zabraniać. Bez względu na to, jakie nim kierują przesłanki!
Puki co to bycie narodowcem z prawem obowiązującym w Polsce sprzeczne nie jest. Jakim zatem prawem Pan i GW uzurpujecie sobie prawo do nawoływania do blokowania takich demonstracji? Czy Seweryn Blumsztajn, który w ubiegłym roku nawoływał do blokady niesłusznych jego zdaniem demonstracji w Warszawie nie łamał przypadkiem prawa? I czy, gdyby doszło do ofiar nie byłby za to - pośrednio - odpowiedzialny? I czy aby już dawno prokuratura nie powinna się tym zająć?
To nie są retoryczne pytania, które mogą pozostać bez odpowiedzi. Mam nadzieję, że prokurator jednak te pytania zada i zmusi GW do odpowiedzi!
A co do meritum, do przeciwstawiania się środowiska GW i redakcji demonstracjom, których celem jest uczczenie kolejnej rocznicy odzyskania przez Polskę w 1918 roku niepodległości po 123 latach zaborów (licząc od trzeciego zaboru) to ma kilka uwag.
1. Mam nadzieję, że środowisko GW zdaje sobie sprawę z tego, że kontynuuje protesty prominentnych środowisk żydowskich z okresu I WŚ, które przeciwstawiały się aktywnie odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku i aktywnie występowały przeciwko Polsce na Konferencji Wersalskiej doprowadzając do wymuszenia na Polsce i kilku nowo powstałych po I WŚ państwach podpisanie tzw. „Małego traktatu wersalskiego”. Przeciwko temu „Małemu traktatowi”, przeciwko działalności środowisk żydowskich w tym okresie i na Konferencji Wersalskiej protestował Korafnty, Padereski, Dmowski, Witos i inni w Polskim Sejmie Ustawodawczym, na konferencji w Wersalu i wobec wszystkich przedstawicieli zwycięskiej ententy.
A teraz GW ponownie podejmuje te działania blokując manifestacje, których celem jest uczczenie rocznicy 1918 roku! Czy to Panowie roztropne z Waszej strony?
2. GW wszystkich inaczej niż GW myślących ze zdumiewającą łatwością nazywa faszystami i uważa, że ten przymiotnik arbitralnie nadany wyjaśnia wszystko, kwalifikując tak nazwanego do szeregu oczywistych wrogów ludzkości, kontynuatorów holokaustu itp.
Jednak tak czyniąc GW zapomina, albo liczy na braki wiedzy historycznej czytelników, że pomysł aby tak etykietować przeciwników politycznych pochodzi od Stalina. To on rękami Kominternu instruował organizacje komunistyczne okresu międzywojennego by blokowały pochody socjaldemokracji (w Niemczech, ale nie tylko) pod hasłem „precz z faszystami”. Dokładnie tak jak teraz GW, która twórczo te stalinowskie dyspozycje dziś kontynuuje nawołuje do blokowania manifestacji w rocznicę 11 listopada.
3. Przyjmując nawet roboczą tezę, że rzeczywiście mamy do czynienia z demonstracją faszystów (z czym rzecz jasna się nie zgadzam) to należy się zastanowić czy blokowanie takich demonstracji przez pogrobowców jedynie słusznej walki klas nie jest aby mocno dwuznaczne. Bo patrząc na rzecz historycznie powinniśmy bardziej obawiać się pogrobowców Stalina, Lenina i Trockiego niż pogrobowców Mussoliniego, Salazara i Fanko. Komunizmu pod różnymi postaciami mordował swoich przeciwników od pierwszych dni rewolucji 1917 roku i to na masową skalę i jeszcze dziś z mordowaniem przeciwników (Korea Północna, Kuba) nie skończył! Doliczono się 100 mln ofiar, a rachunki wydają się niedokończone i zaniżone.
Faszyzm pod tym względem jest na bardzo dalekim miejscu. Zwłaszcza faszyzm w wersji włoskiej, hiszpańskiej (nie liczę wojny domowej, bo obie strony mordowały się z jednakową zaciętością) czy portugalskiej, że o „faszyzmie” angielskim, francuskim czy polskim nie wspomnę. Kto kogo więc powinien blokować? Pogrobowcy komunistów faszystów, czy faszyści komunistów, dla niepoznaki dziś nazywanych postępowymi środowiskami lewicowymi?
W tej wyliczance powyżej świadomie nie wymieniłem odmiany faszyzmu potocznie zwanej nazizmem, która urodziła się w Niemczech, tylko w Niemczech zdobyła pozycję dominującą i która pod wodzą towarzysza (Genoße) Hitlera utworzyła Narodową Socjalistyczną Partię Niemieckich Robotników (NSDAP). Nie wymieniłem, bo na tle innych partii faszystowskich międzywojennej Europy był to wprawdzie zbrodniczy, ale jednak incydent. Incydent, który miał być zrazu odpowiedzią na zbrodnie komunizmu w Rosji, a stał się z czasem systemem nie mniej antyludzkim niż komunizm.
Jeżeli zatem GW chce protestować przeciwko możliwości powtórzenia się holokaustu to powinna występować pod hasłem: „przeciwstawmy się nazizmowi” a nie przeciwko faszyzmowi, bo ten na tle „osiągnięć” realnego socjalizmu ma osiągnięcia skromne i nie ma się czym pochwalić.
4. Ostatnio szczególnie modne stało się potępianie rzekomo zbrodniczego pozdrowienia „pięć piw”, albo inaczej rzecz nazywając pozdrowienia rzymskiego rzekomo będącego symbolem i istotą zbrodniczych intencji tak się pozdrawiających. Jednak poprawnie myślący albo nie wiedzą albo świadomie przemilczają fakt, że pozdrowienie rzymskich legionistów ma ponad 2000 lat liczącą tradycję, której związek z faszyzmem jest po prostu żaden i przemilczają fakt, że gdy po 2000 lat ten rodzaj pozdrowienia znowu stał się modny w okresie międzywojennym to używały je nie tylko środowiska faszyzujące ale i liczne syjonistyczne środowiska żydowskie np. Beitar. W dodatku zawołanie niemieckich nazistów „Heil Führer” zastępując zawołaniem „Tej hej!”, o noszeniu przez Żydowskich członków Beitaru (tylko w Polsce było ich ponad 60 tys. gdy potępianego ONR obu odmian nie więcej jak 5-6 tys.) brunatnych koszul do gustownego mundurka naśladującego mundurek Hitlerjugend nie wspominając.
A już szczytem idiotyzmu środowisk poprawnie myślących i rzecz jasna postępowych był pomysł, na szczęście zablokowany przez kogoś chodzącego po ziemi, aby na Hali Gąsienicowej w polskich Tatrach przy pomniku (głaz - zwany Kamieniem lub Wantą Karłowicza) upamiętniającym śmierć Karłowicza umieścić tablicę wyjaśniającą, że znajdująca się na tym głazie swastyka nie ma nic wspólnego z nazizmem i holocaustem.
A więc Panowie z GW ostrożnie, ostrożnie bo to co wy uważacie za jednoznacznie naganne jak mu się dokładnie przyjrzeć już takie nie jest. Zamiast obrazu czarno-białego pojawiają się odcienie szarości, a szala odpowiedzialności za zbrodnie przeciwko ludzkości zdecydowanie przechyla się na stronę postępowych środowisk lewicowych! Nie liczcie Panowie na to, że zapomnimy kto odpowiada za gułagi, za Hołod na Ukrainie, za Katyń, za mordownie w całym ZSRR, za wielki skok w Chinach i zbrodnie Mao, za zbrodnie Pol Pota, za Kim Ir Sena (Dżucze), interwencję w Berlinie 1953, za Węgry 1956, za Czechosłowację i Afganistan...