ubiquitousghost88
09.11.11, 18:16
"ludzie spotykali się pod sklepem albo na przystanku PKS i tam omawiali co ważniejsze wydarzenia. Tam spędzali czas wolny, wygłupiali się, obgadywali nieobecnych sąsiadów i dowiadywali, kto wygrał mecz, gdzie rosną najlepsze jagody oraz jak zrobić zalewajkę..."
Otóż to.
Dla takich "socjologów"... Pejsbook jest po prostu niezastąpiony.
Ten sam poziom intelektualny...