gnom_opluwacz
02.12.11, 07:45
Dziwne coś te procedury. Przecież należałoby przyczynę - błąd pilota - ustalić już następnego dnia, oddać samolot Boeingowi i czekać na jakiś raport, a to drobiazgowe badanie śladów też nie jest potrzebne, skoro od razu wiadomo, kto zawinił.
Nie mówiąc już, że zwrot "niemal jakby szukali śladów zbrodni" może świadczyć o oszołomstwie i jest dowodem Kultu Zamachu.