Dodaj do ulubionych

Zagadka LO016 jak sprawa dla detektywa

02.12.11, 07:45
Dziwne coś te procedury. Przecież należałoby przyczynę - błąd pilota - ustalić już następnego dnia, oddać samolot Boeingowi i czekać na jakiś raport, a to drobiazgowe badanie śladów też nie jest potrzebne, skoro od razu wiadomo, kto zawinił.

Nie mówiąc już, że zwrot "niemal jakby szukali śladów zbrodni" może świadczyć o oszołomstwie i jest dowodem Kultu Zamachu.
Obserwuj wątek
    • red_adidas Zagadka LO016 jak sprawa dla detektywa 02.12.11, 07:46
      Trzeba będzie oddać medale i ordery?
      • prezes_na_dopalaczach Re: Zagadka LO016 jak sprawa dla detektywa 02.12.11, 16:29
        red_adidas napisał:

        > Trzeba będzie oddać medale i ordery?
        $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
        Nie. Nalezy poczekac do zakonczenia inwestygacji.
    • red_adidas Zagadka LO016 jak sprawa dla detektywa 02.12.11, 07:48
      Moim zdaniem bezpiecznik C829 był wyłączony już w fabryce Boeinga.:)))

      Ciekawe kto zapłaci za remont samolotu?.
    • amelie2 Zagadka LO016 jak sprawa dla detektywa 02.12.11, 08:01
      Pilot nie jest omnipotentny. Wszystkie linie lotnicze maja swoje centra koordynacyjne, w których siedzą dobrze wyszkolenie technicy i eksperci. Ich zadaniem jest naprowadzać pilotów na wyszukiwanie możliwych usterek i wykraczanie poza procedury. Niestety w PLL LOT takich ludzi nie ma. Jak się jakiś trochę wyszkoli to ucieka do innych linii. Po co mu patrzeć jak związki zawodowe rozwalają jego firmę.
      W przypadku tego lotu było 10 godzin na doradzanie załodze co ma jeszcze sprawdzić - tylko nie było komu tego zrobić, bo w centrum siedział pewnie jakiś durny związkowiec. Tu detektyw nie jest potrzebny, tylko mądrzy ludzie w Sejmie i rządzie, zdolni i zdeterminowani do naprawiania Polski.
      Ryba psuje się od głowy, a głową jest polski rząd, który nie chce zrobić porządku z kuriozalna i wielce szkodliwą dla Polski ustawa o związkach zawodowych. Ustawa ta, dzieło Jaruzelskiego i spółki, miała ich uratować przed usunięciem na śmietnik. To Jaruzelski podał Polskę na tacy zagranicznemu kapitałowi i Watykanowi. Zniszczył przemysł ustawą o radach pracowniczych, likwidacją zjednoczeń, powołaniem wojskowych debilnych komisarzy i najbardziej ustawą o związkach zawodowych. Watykanowi dal komisje majątkową i fundusz kościelny. Dziś robi z siebie Wallenroda za stan wojenny, byle tylko nie wrócić do oceny jego zarządzania Polską.
      • red_adidas Re: Zagadka LO016 jak sprawa dla detektywa 02.12.11, 08:12
        Moim zdaniem masz rację że to wina Jaruzelskiego...:))

        Życzę miłego dnia.
      • koloratura1 Mamy winnego, a nawet dwóch! 02.12.11, 08:35
        amelie2 napisał:

        > Pilot nie jest omnipotentny. Wszystkie linie lotnicze maja swoje centra
        > koordynacyjne, w których siedzą dobrze wyszkolenie technicy i eksperci.

        W Newark, jakoś, nie siedział...
        A - jeśli nawet - to nie był zbyt kompetentny...

        > Ryba psuje się od głowy, a głową jest polski rząd, który nie chce zrobić porządku
        > z kuriozalna i wielce szkodliwą dla Polski ustawa o związkach zawodowych.
        > Ustawa ta, dzieło Jaruzelskiego i spółki, miała ich uratować przed usunięciem na
        > śmietnik. To Jaruzelski podał Polskę na tacy zagranicznemu kapitałowi i Watykanowi.

        To kto, właściwie, jest winien, że trzeba było lądować "na brzuchu" : Jaruzelski czy Tusk (obecny rząd)?
      • q-ku "do naprawiania Polski";-))) 02.12.11, 09:30
        miesza Ci się naprawa maszyn z naprawianiem kraju
        to chyba ten Jaruzelski faktycznie;-)
        • koloratura1 Re: "do naprawiania Polski";-))) 02.12.11, 10:26
          q-ku napisał:

          > miesza Ci się naprawa maszyn z naprawianiem kraju

          Mnie czy amelii (lub jak jej tam; tj. tej, której odpowiadam swoim poprzednim postem)?


          • q-ku Re: "do naprawiania Polski";-))) 03.12.11, 07:59
            a tak, amelii, faktycznie:-)
      • prezes_na_dopalaczach Re: Zagadka LO016 jak sprawa dla detektywa 02.12.11, 16:54
        Zgadzam sie z Toba w temacie zwiazkow zawodowych. Natomiast zostaw Jaruzelskiego w spokoju, bo to juz ponad 20 lat, jak "fachowcy" z Solidarnosci kieruja Polska, a polski lud wystawia im pomniki. Rownie dobrze mozesz winic, cyklistow, stonke i ruskie odrzutowce.
        Jaruzelski nie mial innego wyjscia, zrobil to czego wszyscy chcieli, a i tak do tej pory wlocza go po sadach wlasnie ci, ktorym wszystko dal na tej tacy, o ktorej wspominasz.
    • flat-ower Zagadka LO016 jak sprawa dla detektywa 02.12.11, 09:25
      Kiedy w 1981 spadł koło Okęcia Ił 62 lecący z Ameryki to Dyrektor LOT-u, generał LWP jak przystało na tamte czasy, szczeknął do prasy, że LOT uważa iż samoloty radzieckie są najlepsze na świecie i będą eksploatowane przez LOT. Wielu osobom z ważnymi biletami lub planami na wylot puszczały wtedy zwieracze ze strachu i beznadzieji.... Teraz, za demokracji, po lądowaniu na "Aeroport Szopina" , czekam na komunikat peowskiego namiestnika LOT-u, że amerykańskie maszyny są najlepsze na swiecie i że itp. itd.... Tak to się plecie na tym swiecie !
      • monop2 Re: Zagadka LO016 jak sprawa dla detektywa 02.12.11, 13:39
        Po co te bzdety wypisujesz ? LOT ma nie tylko samoloty amerykańskie.
    • flat-ower Re: Zagadka LO016 jak sprawa dla detektywa 02.12.11, 09:27
      Oddać samolot ? Toć Ruskie nie oddały bo same chciały zbadać to i polacy nie oddadzą ! Jest jedna różnica: w Ameryce g.... to kogo obchodzi, nie mają ponadto Pałacu i Kaczyńskiego do manifestowania.
    • red_adidas Katastrofa LO016 ... 02.12.11, 10:16
      Wg. polskiego prawa za błędy pracownika odpowiada pracodawca.
      Jak znam życie wężyk do Boeinga produkowany był w Chinach,
      montował go afroamerykanin,instrukcje opracowywała firma zewnętrzna,
      a bezpiecznik wyłączyła amerykańska stiuardesa.:))),
      natomiast za remont zapłaci LOT.
    • jurek4491 Zagadka LO016 jak sprawa dla detektywa 02.12.11, 10:49
      A nad czym tu główkować przekazać sprawę Antkowi Policmajstrowi i Maciora w tydzień sprawę rozwikła tak czy siak wyjdzie na Ruskich.
    • r1111111 Zagadka LO016 jak sprawa dla detektywa 02.12.11, 11:06
      "- To niezły pasztet, bo nie wiemy, czy to załoga popełniła błąd, czy odpowiedzialność spada na producenta maszyny - mówi nam pilot znający opublikowany wczoraj wstępny raport o wypadku Boeinga 767 z 1 listopada."

      To co teraz? Ordery odbierać? :)
      Dajcie spokój.
      A tak na marginesie, to BMK mógł chociaż z tydzień lub dwa poczekać, ale nie mógł. Przepadłaby okazja medialnego pokazania się. To tak, jak z tą tablicą pamiątkową z błędami.
      Ten Radny z W-wy to chyba miał rację, tylko za bardzo ostrych i wulgarnych słów użył.

      • lungompa Nagroda za polska bylejakosc i fantazje... 02.12.11, 13:03
        1. Nigdy nie slyszalem, ze bezpiecznik mozna wlaczac i wylaczac (!). Wlacza I wylacza sie PRZELACZNIKI !
        Bezpieczniki sa do zabezpieczenia instalacji - mozna je WYMIENIC w wypadku przepalenia lub zresetowac (jesli jest to bezpiecznik termiczno-mechaniczny – moze taki wlasie byl na tablicy rozdzielczej ?) ale dopiero po tym jak zadziala jako protekcja ukladu (np: w wypadku chwilowego zwarcia).
        2. Czlowiek jest omylny - ale w tym konkretnym przypadku sa procedury, ktore uwzgledniaja drobiazgowe sprawdzenie wszystkich systemow - dlaczego nie byly poprawnie przeprowadzone - kto zgadnie ?
        3. Nawet jesli byl to blad zalogi samolotu to wielkie brawa dla pilota, ze nie skonczylo sie to tragicznie.
        • lungompa Re: Nagroda za polska bylejakosc i fantazje... 02.12.11, 13:20
          Sprawdzilem - C829 BAT BUS DISTR (zabezpieczenie sekcji baterii zapasowych sluzacych do elektrycznego wysuwania podwozia) to circuit breaker czyli zabezpieczenie termiczne (bezpiecznik termo-mechaniczny tak jak sie domyslalem). Bezpiecznika tego nie mozna "kopnac" - mozna go najwyzej wysunac lub wcisnac. Wysuniecie (pozycja OFF) sygnalizuje biala opaska na przedluzeniu bezpiecznika termicznego. Wcisniety zamyka obwod czyli jest w pozycji wlaczonej "ON"

          Dla zainteresowanych detalami:
          www.transport.gov.pl/files/0/30680/20111400RWenglish.pdf
          Czyli blad polskiego pilota...
          Zapasowy system elektryczny wysuwania podwozia byl caly czas sprawny.
          Dobrze, ze nieskonczylo sie to katastrofa.
    • medrek_forumowy Na czym polega bohaterstwo Wrony? 02.12.11, 11:11
      może ktoś mi łaskawie to wytłumaczyć, bo ja żadnego bohaterstwa tu nie widzę? Mistrzowski manewr? jaki mistrzowski, czym ten "manewr" różnił się tak naprawdę od zwykłego lądowania?
      Tutaj na Kai Tak lądujący wykonują o wiele trudniejsze manewry i nikt się nie podnieca , że to bohaterzy. www.youtube.com/watch?v=6RqveclPP6M

      a tu gościu też ląduje bez podwozia www.youtube.com/watch?v=2_WeV772xZg&feature=related
      • q-ku na wykonywaniu swych obowiązków 03.12.11, 08:03
        w Polsce uśmiechanie się do klienta w sklepie, prawidłowe wylądowanie itd uznaje się za czyny bohaterskie
    • zaba-gd do meritum ! 02.12.11, 13:16
      czytam posty i jestem załamany - frustraci i marudy się wypowiadają...
      jaki jest sens artykułu?
      - przy podłodze, za fotelem jest bezpiecznik, który był wyłączony
      - gdyby był włączony to system rezerwowy wypuściłby podwozie i lądowanie byłoby normalne
      - samolot nie uległby uszkodzeniu, lotnisko nie miałoby strat z powodu zamknięcia itd. itp.
      SEDNO SPRAWY:
      - taki mały bezpiecznik, tak bardzo zaważył, nie było jego sprawdzania w procedurach
      - pilot nie miał w procedurach nie sprawdzał , nie przyszło mu to do głowy
      WNIOSKI:
      - pilnie poprawić procedury, uwzględnić sprawdzanie bezpiecznika przez pilota w sytuacjach awaryjnych, być może założyć osłonkę na bezpiecznik, żeby nie dało się go wyłączyć przez przypadek itp. ,
      - sprawdzenie, że jest wyłączony jest trudne do wykrycia z uwagi na umieszczenie bezpiecznika z tyłu za fotelem (niewidoczny, nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby tam zaglądać)
      • lungompa Re: do meritum ! 02.12.11, 13:38
        taki mały bezpiecznik, tak bardzo zaważył, nie było jego sprawdzania w procedurach


        Owszem bylo to w procedurach - przeczytaj raport.

        www.transport.gov.pl/files/0/30680/20111400RWenglish.pdf
        • zaba-gd do lungompa 02.12.11, 13:47
          Ty znasz się na lotnictwie, ja patrzę na tę sprawę tylko "technicznym okiem" cywilnego elektryka. Z raportu wynika, że to jednak błąd załogi. Dzięki za wyjaśnienia.
          • amesh Re: do lungompa 02.12.11, 17:31
            A z którego miejsca raportu to wynika? Zadałem sobie trud i cały przeczytałem - nie widzę tam żadnej wzmianki, że sprawdzanie tego bezpiecznika było włączone do procedur.
      • medrek_forumowy Re: do meritum ! 02.12.11, 14:46
        > - taki mały bezpiecznik, tak bardzo zaważył, nie było jego sprawdzania w proced
        > urach


        pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_Eastern_Air_Lines_401
        w tym przypadku przepaliła się "jedynie" lampka kontrolna, a zginęło ponad 100 osób, czasem drobny problem uruchamia reakcję łańcuchową która prowadzi do katastrofy...
      • bill.cosby Re: do meritum ! 02.12.11, 21:19
        Obrażasz psychologów i filologów, a sam jak na inżyniera pleciesz straszne androny, nie poparte tezami raportu który komentujesz. Nigdzie w raporcie nie ma słowa o tym jakoby bezpiecznik był wyciśnięty w trakcie lotu lub przed lądowaniem. Nie ma również słowa o tym, że załoga nie sprawdziła bezpieczników. Niestety podobnie jak pozostali komentujący, ignorujesz tę kluczową kwestię.

        Teoria, że bezpieczniki są źle umieszczone i trudno je zauważyć jest absurdalna. Każdy pilot wie gdzie są umieszczone, bezpieczniki stanowią pierwszą rzecz do sprawdzenia przy większości awarii. Zgodnie z cytowanymi w różnych mediach słowami pilota bezpieczniki były sprawdzane. Dopóki komisja tego nie zweryfikuje nie masz żadnych podstaw, żeby podważać jego słowa.
        • banana_dog Re: do meritum ! 03.12.11, 02:59
          Oczywiście, że bezpieczniki były sprawdzane, a niektóre resetowane.
          I to resetowanie niektórych zostało zapisane przez rejestratory.
          Jest rzeczą niemożliwą niezauważenie nie wciśniętego bezpiecznika podczas przeglądania
          całej tablicy, w poszukiwaniu konkretnego.Na tym panelu jest ich akurat niewiele.
          A to, że matolstwo nie potrafi zrozumieć tak prostego tekstu?
          Prostackie teorie wyjątkowo łatwo trafiają do prostackich łbów.
    • powrozowy Kiedy w domu wysiada swiatlo, to 02.12.11, 16:25
      Pierwsza czynnoscia jest spprawdzenie bezpiecznika, prawda ?
      I w domu na ogol tez nie wyswietla sie nigdzie, na zadnej tablicy informacja, ze wlasnie "wylaczyl sie bezpiecznik".
      Pilotom z wieloletnim doswiadczeniem najwyrazniej zabraklo juz tej wyobrazni i umiejetnosci prostegologicznego myslenia. oczywiscie, mogli wcisnac ten bezpiecznik i on mogl znow wyskoczyc co oznaczaloby prawdopodobnie zwarcie gdzies "po drodze". Co miejsca nie mialo, bo po wcisnieciu bezpiecznika na lotnisku podwozie jednak opuszczono elektrycznie, prawda?
      Tak wiec prosze nie pieprzyc mi tu o ty, ze komisja ciagle pracuje, ze nie jestem fachowcem od lotnictwa etc. bo to nie ma tu nic do rezczy.
      Piloci zawalili prosta dziecinnie sprawe. Ale, jako ze sam Prezydent ich odnaczyl, to teraz trzeba mieszac i juz.
      • zaba-gd a propo feminizmu - 02.12.11, 16:40
        szafę na 8-me piętro powinni wnosić, ci co mają dość siły.
        kto wnosi u Ciebie - Ty, czy np. Twój 10-letni syn (przecież też mężczyzna) ?
        a może kobieta kulturystka / ciężarowiec ?

        feminizm w kwestii wnoszenia szaf nie ma nic do rzeczy...
        • 1stanczyk Dokładnie: te nasze postokrągłostołowe pajace 02.12.11, 20:59
          jeśli już w ogóle potrafią coś robić, bo przecież umiejętności elementarnego myślenia wymagać od naszych uniwersyteckich debilów, jak nie po raz pierwszy się okazuje, w ogóle nie można, to głównie patriotyczne kociokwiki przy każdej bardziej lub mniej nadążającej się do tego okazji.

          Taką właśnie było medialnie rozdmuchane, by przywrócić dobre imię naszym pilotom, lądowanie Wrony na Okęciu.

          To, że "konieczność" takiego lądowania okazać się może, bo póki co o niczym przesądzać nie można, wynikiem braku nie tyle nawet kompetencji ale elementarnego instynktu samozachowawczego załogi, w niczym nie przeszkodziło naszemu Prezydentowi Komorowskiemu w szukaniu taniej popularności odznaczeniami za profesjonalizm dla wychwalanej i podziwianej nie tylko przez nasza ogłupiałą sforę dziennikarska załogi samolotu.

          Historia lądowania na rzece Huston powinna była być przestrogą.

          Nie była!

          PS.
          Jak to jest w ogóle mozliwe, że w instrukcjach przeznaczonych na okoliczność sytuacji awaryjnych sprawdzanie bezpieczników jest pominięte.
          Może po prostu pomija się tam wszystko to co jest oczywiste nawet dla laika.

          Co robiły przez ten czas serwisowe sluzby techniczne i te nasze i te Boeinga.
          Czy Lot jako klient Boeinga zwrócił się do nich prośbą o poradę techniczną w zaistniałej awaryjnej sytuacji?
          Jaka była ich odpowiedz ?
          • plutokrata Re: Dokładnie: te nasze postokrągłostołowe pajace 02.12.11, 21:08
            1stanczyk napisał:


            > Historia lądowania na rzece Huston powinna była być przestrogą.
            >
            > Nie była!

            Ale dlaczego ??? ( z reszta wypowiedzi sie zgadzam)

            Co ma do rzeczy Hudson???
            Samolot ladowal na Hudsonie bo nie mial zadnej mocy, wysiadly dwa silniki, nie dawaly ciagu. Tu nie bylo zaniedbania, nie bylo mozliwosci powrotu na lotnisko, mogl sie albo rozbic albo probowac ladowac na wodize.
            Sytuacja z LOTem z ERW do WAW nie ma nic wspolnego z ladowaniem na Hudsonie w zadnym sensie. Ladowanie na Hudsonie niczego nikogo nie uczy, poza tym, ze jesli z dwoch silnikow samolotu oba wysiada, to jest cien szansy na tego typu ladowanie.
            Zupelnie inaczej niz z ladowaniem Wrony, kotre uczy przynajmniej tego, ze jak nie dziala jakies ustrojstwo elektryczne, to najpierw trzeba sprawdzic czy nie wysiadl bezpiecznik.
            • 1stanczyk "mogl sie albo rozbic" podobno nie dokladnie 02.12.11, 23:59
              Tamten amerykański "bohater" podobno (bo nic na ten temat nie znalazłem) już nie lata.
              Podobno (z tego samego powodu) śledztwa wykazało,
              że nie musiał wcale lądować na rzece,
              że podjął niepotrzebne ryzyko.

              Amerykańska potrzeba "sukcesów" w przygnębiającym kryzysie i wynikający z niej medialny rozgłos "lądowania" spowodowały, że zawierający konkluzje raport końcowy o przyczynach wypadku obwiniający pilota przeszedł niezauważony

              Zmusili Go do rezygnacji.


              Re: Dokładnie: te nasze postokrągłostołowe pajace
              • powrozowy Pisanie takich bredni sprawia przyjemnosc? 03.12.11, 04:50
                > Tamten amerykański "bohater" podobno (bo nic na ten temat nie znalazłem) już ni
                > e lata
                Sullenberger nie lata bo skonczyl lat 60. Po 60 zaden pilot w USA nie bedzie juz latal, bo takie sa przepisy. Nawet gdyby mial zdrowie i refleks 18 latka.
                W czase incydentu na Hudsonie nie mial jeszcze skonczonych 60 lat, ale on po pierwsze jest rowniez expertem od bezpieczenstwa, po drugie napisal ksiazke o leadership za ktora skosil miliony a po trzecie jest magistrem psychologii. Mi takze nie chcialoby sie po takim czyms latac w takiej sytuacji.......
                Sledztwo wykazalo, ze w oba silniki wlecialo stado kanadyjskich gesi, ktorych niestety pelno kolo lotniska La Guardia. jesli ktos zaniedbal sprawe to miast, nie dbajac o oczyszczanie terenu z ptactwa. I to tyle.
                • 1stanczyk To jest interpretacja: wazny jest oficjalny 04.12.11, 18:16
                  protokół komisji badającej ten wypadek ..
                  Oby tylko nie przypominał tego oficjalnego w sprawie Twings Tower z 2004 roku bo ten był i jest żenującym świadectwem upadku wiarygodności amerykańskich organów dochodzeniowych i śledczych na rzecz propagandowego belkotu
                  Może masz kopie albo linka ...

                  Re: Pisanie takich bredni sprawia przyjemnosc?
                  • powrozowy Re: To jest interpretacja: wazny jest oficjalny 05.12.11, 14:20
                    1stanczyk napisał:

                    >
                    > Re: Pisanie takich bredni sprawia przyjemnosc?

                    To Ty sie powolujesz na jakis protokol a linka chesz ode mnie ? Kpisz czy pomylony jestes ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka