Dodaj do ulubionych

Hipokryzja generała Jaruzelskiego

11.12.11, 11:21
Nigdy się nie spodziewałam, że redaktorka czytanej przeze mnie od lat GW ma swoich czytelników za kretynów, którzy łykną "prawdę" o wywołaniu przez Generała wojny polsko-polskiej.
Pani artykuł jest stekiem bzdur. Pisze pani brednie!!!!!!!
ONI stali w lasach kilkanaście kilometrów ode mnie, zaraz za naszą zachodnią granicą !
Ale komu to tłumaczyć...
Obserwuj wątek
    • boykotka Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 11:24
      Gdybyśmy mieli wsparcie państw zachodu Europy w 1980 i 1981r jest możliwe, że nie byłoby stanu wojennego a wiosna ludów zaszłaby właśnie w tym czasie. Przypominam jednak, że trwała zimna wojna istniała żelazna kurtyna a na czele ZSRR stał Breżniew, który był w takim stanie zdrowia, że tak naprawdę nie wiadomo było kto tam rządzi.
      Może jednak potrzebny był stan wojenny by później w sposób bezkrwawy przeszły wszystkie przemiany z 1989r.
      • ahk4iepaiv8u dajcie spokój 11.12.11, 12:18
        gość rozsyła do gazet oświadczenie ze jest mu przykro, ale gdyby jego ludzie nie zabili tych 56, Ruscy zabiliby więcej. O czym tu w ogóle gadać? Przecież to jakiś absurd.
        Jak ktoś jeszcze wierzy w "mniejsze zło", niech sobie przeczyta słynne oświadczenie z TV. Mniejszego zła (nawet pomijając że mniejsze zło to jest trik retoryczny) nie wprowadza się bredząc o nadziei dla narodu, demokracji, wolności i tak dalej..

        Jego postawa to w gruncie rzeczy postawa "cel uświęca środki, a złe efekty były nieumyślne". O to tak naprawdę chodzi generałowi, niezależnie od tego co "by było gdyby".
        • 0kostek Pani autorka obraża 1/3 swoich czytelników. 11.12.11, 14:55
          Tych którzy zgadzają się z Jaruzelskim.
          Według niej to też są hipokryci.
          • wujojano Jest też nieuczciwa 11.12.11, 16:16
            O ile pamiętam, za słuszną uważa DZIŚ decyzję Jaruzelskiego prawie połowa Polaków. Tylko wśród polityków dominuje opinia przeciwna, ale nie wiadomo, czy szczera, czy też to tylko taki kanon poprawności politycznej.
            Pani Redaktor ma Jaruzelskiemu za złe, że śmie nasze chrześcijańskie społeczeństwo prosić o wybaczenie. Szkopuł w tym, że on nie prosi o wybaczenie, lecz przeprasza, czując się odpowiedzialny za tragiczne skutki swojej decyzji, niezależnie od tego, że uważa ją za konieczną. Wie przecież, że jest taka pani Naszkowska i wielu innych z równie wysokim poziomem zrozumienia mechanizmów historii. Mogą dziś bagatelizować ówczesne zagrożenie, bo przecież, gdyby wtedy Ruscy uznali, że muszą wkroczyć, to nie ludzie z jej perspektywą stanęliby pod ścianą, lecz właśnie Jaruzelski i pewnie jeszcze jacyś jego współpracownicy. Przeczytałem ten felieton z zażenowaniem.
            • ahk4iepaiv8u .. 11.12.11, 16:32
              Dobrze jest mieć świadomość, że spośród tych "Polaków" co uważają to co zrobił Jaruzelski za słuszne, jakaś część, nie oszukujmy się, skorzystała na stanie wojennym. W tym sam generał, w końcu jego wprowadzenie z całą pewnością przysłużyło się utrzymaniu przez niego władzy, a przynajmniej tak sądził. Bo w bajki o tym, że nawet gdyby miało się nie przysłużyć utrzymaniu przez niego - i jego "ekipę" - władzy, to by i tak wprowadził, że wprowadziłby go mimo przekonania że może jego władzy więcej zaszkodzić niż się przysłużyć - w to zwyczajnie nie wierzę.
              • wujojano Katon z Bożej łaski! 12.12.11, 08:15
                Kto takiemu nie wiadomo komu dał tytuł, żeby czyjąś polskość brać w cudzysłów? Jeśli komuś w ten sposób wystawia świadectwo, to tylko sobie. Uprzejmie informuję, bo to chyba w tym przypadku konieczne, że nienajlepsze.
          • emilka321 Re: Pani autorka obraża 1/3 swoich czytelników. 12.12.11, 16:13
            0kostek napisał:

            > Tych którzy zgadzają się z Jaruzelskim.
            > Według niej to też są hipokryci

            i zdrajcy Polski, niestety. Nie dość, że przywiezieni z Moskwy albo zrzuceni na spadochronach, kiedy legalne władze były aresztowane przez NKWD, to jeszcze tak nieudolni, że nie potrafili wprowadzić stanu wojennego zgodnie z obowiązującym wówczas prawem. Wiem, że np. film "towarzysz generał" robiony był w TVP na zlecenie podłych rządów PiS, ale sporo mówi o tym, na ile realna była groźba interwencji. Skoro jeszcze w styczniu 1991 r. na niepodległej Litwie Armia Czerwona zabiła 14 osób przy ataku na wieżę telewizyjną, to groźba interwencji istniała aż do wycofania wojsk radzieckich i możnaby czekać do us... śmierci aż coś się zmieni i tłumić antysowieckie nastroje siłą. Zresztą, nadal z naszymi przyjaciółmi Rosjanami mamy 210km granicy i można powiedzieć, że groźba interwencji wcale nie przestała istnieć.
        • creks ***** jak było w Grecji: ****** 11.12.11, 19:13
          dim.salon24.pl/372243,proces-i-wyroki-chunty-greckiej-cos-na-13-grudnia
      • zawsze_wieslawb Hipokryzja autorki 11.12.11, 21:17
        To zupełnie tak, jakby dziennikarz najpierw w jakimś tekście napisał o panu X, że zachowuje się jak cymbał i kretyn, a potem zamieścił sprostowanie, że nie było jego celem obrażanie kogokolwiek. "Czysta hipokryzja"
        • emilka321 Re: Hipokryzja autorki 12.12.11, 16:19
          zawsze_wieslawb napisał:
          >to jest u Autorki pomylenie pojec, bo Jaruzelski nie przepraszal za to ze wprowadzil stan wojenny ale za to ze ten stan mogl miec dla kogos bolesne konekwencje. Autorka niech sie zastanowi co pisze, najlepiej niech wezmie klase z retoryki lub logiki.

          No nie, "odciąłem połączenia drogowe, telefoniczne, aresztowałem tysiące ludzi, przejąłem niekonstytucyjną władzę nad krajem, ileś osób zginęło choćby w wyniku pacyfikacji kopalni Wujek, ale jeśli to był dla kogoś problem, to przepraszam". Rzeczywiście nie są to przeprosiny za zamach stanu, tylko śmiech bezkarnego kata z ofiary, do której wydzwania wieczorami.
    • jacek_dp Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 11:26
      Gdzie ta hipokryzja? Policjanci strzelający do porywaczy liczą się z tym, że część zakładników może zostać zabita lub zraniona. Post factum przepraszają oni rodziny ofiar że nie zdołali ocalić wszystkich, podkreślając zarazem, że dziś postąpili by tak samo. Współczucie dla ofiar nie stoi na przeszkodzie prawidłowej ocenie sytuacji. Zwykła racjonalna ocena.

      Podobnie postępuje generał Jaruzelski. Wyraża współczucie rodzinom ofiar podkreślając że dziś postąpił by tak samo.

      Poza tym, zastanówmy się ile osób zginęło. Około 100? Tyle ginie co dwa tygodnie na polskich drogach. Współczuję rodzinom ofiar ale nazywanie tego wielkim dramatem jest przesadą.
      • zomozadwa Re: Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 11:42
        pani krysia jest przekonana, że może wciskać kit, jak za dawnych dobrych lat. ;)


        W naszej przechowalni jabłek w podwarszawskich Łomiankach mieliśmy tajną drukarnię. Powstawał tu Tygodnik Mazowsze, ale też drukowano książki, ulotki, biuletyny. Najpierw maszynę ukryliśmy za skrzyniami z jabłkami, potem "chłopcy", czyli mój mąż, Andrzej Zieliński, Piotrek Niemczycki i Tadeusz Winkowski, zbudowali na strychu specjalne pomieszczenie, a Tadeusz sam wniósł po drabinie potwornie ciężką maszynę. Drukarnia działała do końca, czyli Okrągłego Stołu, bez wpadki. Maszyny w lipcu 1989 r. zostały przekazane opozycji czechosłowackiej.


      • erte2 Re: Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 13:57
        jacek_dp
        Nie wiem czego jest więcej w twoim pisaniu - głupoty, bezczelności czy chamstwa; a być może jest to taki konglomerat wszystkiego naraz.
        Już samo porównanie sytuacji porwania ze zrywem narodowym i upomnieniem się o wolność jest co najmniej nadużyciem, bo stawiasz na równi przestępców i domagających się najbardziej podstawowych praw - wolności, demokracji i swobody wypowiedzi. Jest to dowód świadczący o absolutnym niezrozumieni tamtych czasów i tamtych żądań - co dowodziłoby twojej głupoty.
        Jedynym racjonalnym aspektem wprowadzenia stanu wojennego dla jaruzelskiego było zachowanie władzy i posłuszeństwa wobec Sowietów - co czynił ze wszyskich sił i możliwości. I jeśli się z tym zgadzasz (a o tym świadczy twój wpis) - to jest to oznaka po prostu bezczelności.
        A szczytem chamstwa jest twój wyjątkowo arogancki stosunek do ofiar stanu wojennego, natomiast twoje "wspólczucie" jest szczytem hipokryzji. I choćby tylko za te słowa powinieneś dostać w ryj (bo twarzy po prostu nie masz).
        • adambielski Re: Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 14:14
          Chłopie, nie pij tyle. A jak pijesz, to zakanszaj, zakanszaj ...
        • jacek_dp Re: Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 15:00
          Primo, nie znamy się zatem wypada do mnie pisać per PAN.
          Secundo, czytać należy ze zrozumieniem. Nie porównywałem zrywu narodowego z sytuacją uwalniania zakładników tylko dwa przypadki gdzie dochodzi do niechcianych ofiar wśród niewinnych ludzi. Nikt nie chce zabijać zakładników i nikt nie chciał zabijać robotników. Ubolewania godny jest fakt że do takich sytuacji dochodzi.
          Tertio - nie wie Pan co wiedział i myślał wówczas generał Jaruzelski. Najwyraźniej jego ocena była taka, że dalsze strajki mogą doprowadzić do rozpadu państwa a w konsekwencji wejścia na nasze terytorium obcych wojsk z "bratnią" pomocą. Nie zgadzam się ani z Pańską opinią na temat motywacji i celów generała Jaruzelskiego ani ze stwierdzeniem że moje ewentualne niezgadzania się jest bezczelnością.
          Quatro - porównywałem liczbę ofiar stanu wojennego z liczbą ofiar wypadków drogowych. Są podobne. Nie ma racjonalnych powodów by twierdzić że śmierć setki ludzi to wielki dramat narodowy. Dramat dla ich rodzin, na pewno, ale nie dla kraju. Jeżeli nie robimy wielkiego larum z powodu śmierci 50 osób co tydzień na drogach to dlaczego robimy tak z powodu setki ludzi w stanie wojennym?
          Quinto - moje współczucie dla rodzin ofiar stanu wojennego jest szczere. Nie Panu decydować o mojej ewentualnej hipokryzji.
          Sexto - zapraszam do Zielonej Góry, będzie Pan miał szansę spróbować spełnić swoją groźbę. Uwielbiam prostować kręgosłup prostaczkom Pańskiej proweniencji.
          • erte2 Re: Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 16:05
            jacek_dp
            O.K., niech będzie. Więc może mnie PAN pocałować w dupę. Co do reszty - nie będę się wdawał w dyskusję, bo po prostu nie ma z kim.
            • jerzy.n19 Re: Hipokryzja generała Jaruzelskiego 12.12.11, 13:06
              Chamstwo, niewiedza, zapalczywość chadzają razem, jak widać.
        • 2berber Re: Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 21:01
          erte2 napisał:
          > jacek_dp
          > Nie wiem czego jest więcej w twoim pisaniu - głupoty, bezczelności czy
          > chamstwa; a być może jest to taki konglomerat wszystkiego naraz.


          Metodą - samemu kradnąc i krzycząc łapaj złodzieja dużo nie osiągniesz!
      • emilka321 Re: policjanci i porywacze 12.12.11, 16:22
        Generał Polski przed nikim nie ratował, raczej on był porywaczem, który po udanym skoku przeprasza, jeśli zabicie kasjerki kogoś zmartwiło, a ktoś tracił oszczędności.
        • jacek_dp Re: policjanci i porywacze 12.12.11, 16:55
          Wolno spytać skąd Pani posiada tą wiedzę tajemną?
    • ciemny_lud Jak to jest? 11.12.11, 11:38
      W chwili wprowadzenia stanu wojennego tę decyzję za racjonalną uważała ponad polowa polskiego społeczeństwa. W dziesięc i dwadzieścia lat później odsetek członków społeczeństwa, którzy rozumieli i uznawali racje Jaruzelskiego nadal przewyższał przeciwników. Z różnymi wahnięciami jest tak po dziś dzień, mimo że umarła znaczna część ludzo związanych z poprzednim systemem.
      W sobotnim wydaniu "GW" jakiś autor tłumaczy to - uwaga!! nie zmyślam!! - siłą propagandy PRL. Nieistniejącej od 20 lat. Zagłuszanej kontrpropagandą uznającą tylko punkt widzenia tamtej "Solidarności", zagłuszanej propagandą IPN i na dodatek niemal wszystkich mediów (bo do dzisiaj uznawania racji Jaruzelskiego jest "be").
      Więc może przyczyny leżą gdzieś głębiej? Może jednak ta anarchia z jesieni 1981 roku naprawdę budziła wówczas powszechny lęk? Może polska zbiorowośc naprawdę bała się Rosjan, którzy w Budapeszcie i Pradze udowodnili, że jak trzeba to trzeba. Może jednak lekcja Powstania Warszawskiego i złudzeń jego przywódców tkwi w zbiorowej podświadomości i nie poszła na marne?
      W pierwszych miesiącach stanu wojennego Jaruzelskiego porównywano do Pinocheta. Ze znaczną i świadomie stosowaną przesadą. Dzisiaj ludzie, solidarnościowcy, którzy z ryngrafem Matki Boskiej pojechali czapkować Pinochetowi, autentycznemu zbrodniarzowi, skapanemu we kwri , są najzwyklejszymi szanowanymi uczestnikami zycia publicznego w Polsce.
      Jeżeli mowa o hipokryzji, to nie zaczynałbym od Jaruzelskiego. Akurat on hipokryta tu nie jest.
      • kamyk_wj Re: Jak to jest? 11.12.11, 12:39
        Trzeba rozdzielić dwie kwestie: odpowiedzialność bezpośrednią Jaruzelskiego za zamach stanu - istotnie, wielu ludzi, może większość, przyjęła to z ulgą. Ja nie.
        Druga rzecz, to pośrednia odpowiedzialność jego i Kiszczaka za: zbrodnie ich podwładnych, choćby zbirów z ZOMO czy skrytobójców z SB; za emigrację miliona ludzi, którzy dostawali paszporty z prawem jednokrotnego przekroczenia granicy; za nędzę i strach tych, którzy zostali.
        Ulga, której doznały osoby akceptujące stan wojenny, wynikała zapewne z tego, że w opinii wielu ludzi mogło być gorzej (Ruskie i przyległości) oraz ze zmęczenia codziennym życiem, pełnym niepewności i gwałtownych wydarzeń.
        Otóż czy mogło być gorzej, to nie jest pewne. Zupełnie możliwe, że zwiększenie aktywności rosyjskich i przyległych im wojsk były formą nacisku na Jaruzelskiego. Nacisku, któremu uległ. Możliwe również, że niepokoje społeczne były w znacznym stopniu prowokowane przez aparat partyjno-esbecki, który Jaruzelski powinien kontrolować. Jeżeli nie kontrolował - to jego wina. Podobnie jak to jego obciążają późniejsze zbrodnie funkcjonariuszy reżimu.

        Wyprawa paru durniów z ryngrafem do Pinocheta to inna sprawa. Dopóki za to nie przeproszą, nie chcę ich znać, nie chce o nich czytać ani ich słuchać. Są ludźmi bez zdolności honorowej.
        • ciemny_lud Re: Jak to jest? 11.12.11, 13:34
          Dzięki za roztropny komentarz. Dla mnie też lata osiemdziesiąte to była smuta, a paszporty w jedną stronę czymś obrzydliwym.
          W tym wszystkim nie chodziło o pietruszkę, ani o czytanki dla dzieci, a wkurza mnie, kiedy tamten całokształt chce się wpechnąc w okładkę książeczki dla klas najmłodszych. Tyle dobrego, że to ciągle nie wychodzi, mimo tylu starań.
          • na100procent po 89 wydano 3mln paszportow w jedną stronę 11.12.11, 14:21
            ludzie zagłosowali nogami, a raczej samolotami, rezygnując z "wolnej polski"
        • erte2 Re: Jak to jest? 11.12.11, 14:14
          kamyk_wj napisał:
          .....Możliwe również, że niepokoje społeczne były w znacznym stopniu prowokowane przez aparat partyjno-esbecki, który Jaruzelski powinie n kontrolować. Jeżeli nie kontrolował - to jego wina. Podobnie jak to jego obciążają późniejsze zbrodnie funkcjonariuszy reżimu.

          To co napisałeś to jest klucz do wszystkiego. Doskonale pamiętam tamten czas pomiędzy sierpniem '80. a grudniem '81. I doskonale pamiętam ówczesny "Dziennik Telewizyjny" i bez przerwy sączoną nienawiść do ludzi którzy stali na czele tego ruchu, i ciągłe insynuacje, i posądzanie ich o zdradę (porównywalnee jedynie z tym co dzisiaj robi jarosław kaczyński), i prowokacje. To wszystko połączone z rzeczywistymi i sztucznymi brakami na rynku oraz aluzjami z cyklu "wejdą, nie wejdą" tworzyło atmosferę w której "ciemny lud" rzeczywiście w dużej mierze "to kupił". A echa tego "zakupu" są do dziś słyszalne.
          A poza tym zapewniam Cię że jaruzelski, kiszczak i cała reszta kontrolowali to w całej rozciągłości - bo był to element strategii obliczonej na zmęczenie Polaków ciągłymi niedoborami i podsycaniem napięć.
          • na100procent Re: Jak to jest? 11.12.11, 16:00
            dziennik sie nie zmienil do dzisiaj, poza nazwą
      • drugi-obserwator Re: Jak to jest? 11.12.11, 15:15
        zgadzam się z tym komentarzem w 100%
    • nik.t.br Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 12:09
      "Może miał rację, może nie miał ..."
      W tym kontekście wygłaszanie osądu moralnego o hipokryzji zdaje się nie być nazbyt eleganckie.
      Raczej osąd bym wstrzymał. Co nie oznacza, że osąd artykułu wstrzymuję.
      Nie jest to osąd pozytywny.
      Szarpnięcie zaś cuglami anarchizowaniu motłochu jest co rusz konieczne, niestety.
      Stąd, jak wraz, w czas obecny, głośne napomnienie i napominanie, że prowadzenie kiboli pod pochodniami jest właśnie anarchizowaniem motłochu, takie napomnienie jest bardziej stosowne a nie pełne hipokryzji próby osądzania człowieka, który w inny czas szarpnąć cuglami musiał.
      Tradycje polskiego anarchizowania i wykorzystywania motłochu są wielosetletnie.
      To trzeba głośno mówić, tak głośno, że może jeden z drugim kibol dosłyszy i uświadomi sobie, że jest tylko zabawką, dodatkiem do kija.
      Piszę aby zwrócić uwagę na podobieństwo uruchamianych mechanizmów. Przed 30-tu laty i w dziś dzień.
      Motłoch jest organizowany, zwoływany, prowadzony pod dumnymi sztandarami dumy narodowej, sprzeciwiania się Brukseli, protestu przeciw IV Rzeszy itp.
    • medrek_forumowy Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 12:11
      Jaruzelski był kiepskim politykiem. Zwykłym twardogłowym generałem, który myślał tylko w kategoriach militarnych. W czasie interwencji w Czechosłowacji też zginęła ok 100 osób [czyli tyle ile w stanie wojennym w Polsce]. Ale propagandowo już bardzo źle się to odbiło na ZSRR. W '81 były już zupełnie inne czasy, ZSRR nie był już tym z '68 a tym bardziej z '56. Wojna w Afganistanie trwała w najlepsze. Prezydentem USA został Reagan. Nawet gdyby weszli, to co by tu zrobili? Zaczęli by strzelać do wszystkiego co się rusza? Po co? Jaruzelski mógł te sprawę rozegrać zupełnie inaczej [nie albo Stan Wojenny - albo interwencja], ale był niestety twardogłowym wojskowym, bo tylko tacy mogli robić karierę w WP. Polska w '81 była więc ofiarą nieudolności Jaruzelskiego, ale podobnie jak w przypadku katastrof lotniczych, do katastrof historycznych tez prowadzi cały splot czynników. Jaruzel nie musi być hipokrytą, bo zapewne jest świecie przekonany, że postąpił słusznie, zwłaszcza gdy zawodna ludzka pamięć usunęła z głowy sprzeczne fakty. Niestety.
    • prawdziwygagatek Cenisz kobietę przez lata, a tu szok: idiotka! 11.12.11, 12:12
      .. oskarżenia o hipokryzję należałoby zacząć od Kościoła, który o stanie wojennym wiedział, tak jak Reagan itp... I kuref.sko stronniczego IPN-u.. I tchórza Kaczorka-Potworka..
      Komuna i stan wojenny złamały mnie i mojej rodzinie życie... ale więcej mam szacunku dla generała Jaruzelskiego niż do tej wyżej wymienionej hołoty... i gratuluję generałowi odwagi i zachowania godności...
      A przeprosiny przyjmuję.. i życzę zdrowia..
      • militaro Szacun 11.12.11, 12:16
        Popieram cała wypowiedź
        • kumpel_kolesia Re: Szacun 11.12.11, 14:17
          Wyborcza całe lata pracowała, aby wychować sobie takich "Bartków Zwycięzców" jak tych dwóch głupków powyżej. Ja nie oczekuję od złodzieja wolności przeprosin i mam je gdzieś jako z definicji zakłamane. A Autorka niech o hipokryzji mówi także w stosunku do osoby dla której inny bandzior w mundurze jest "człowiekiem honoru".
      • 0kostek Według tej kobiety ty też jesteś hipokrytą. 11.12.11, 14:57
        Bo uważasz inaczej niz ona.
    • askold Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 12:18
      Ani mi generał brat ani swat. Byłem, jestem i pozostanę przeciwnikiem wprowadzenia stanu wojennego. Za politykę generała zapłaciłem osobiście. Jednak mimo wszystko - ten artykuł uwarzam za absolutnie obrzydliwy. Dopóki generał był zdrów i przez to coś znaczył ; był człowiekiem "honoru' oraz "odpieprzcie się od generała". Jego osobiste oświadczenia w sprawie 13 XII GW pozostawiała bez komentarza lub co najwyżej umieszczała komentarze, które odnosiły się do jego komunikatów pośrednio. Nie przeszkadzaliscie generałowi w tym co była łaskawa Pani autorka nazwać "czyszczeniem sumienia". Utrzymywaliście go tym samym w ułudzie, iż Wy, wówczas opozycjoniści, jesteście w stanie go zrozumieć, o ile nawet nie przebaczyć. Ale teraz generał już żegna się z tym światem. Jest tylko schorowanym i umierającym starym człowiekiem. I oto okazuje się, że jest "hipokrytą". Jesli się o tym dowiedział to ma teraz okazję jeszcze pomyśleć nad tym co napiszecie po jego śmierci. Popełniła Pani obrzydliwe świństwo a nie artykuł. Nigdy nie myślałem, że będę bronił generała. Wtedy nienawidziłem go. Ale teraz apeluję do Pani i Pani kolegów i koleżanek sumień (o ile je macie) : dajcie mu odejść w spokoju. Później będziecie mieli mnóstwo czasu na pisanie swoich artykułow. Dotyczy to również wszystkich będą pod jego domem w nocy z 12 na 13. Nie idźcie tam. Podarujcie mu tę odrobinę godności, której być może w stanie wojennym Wam odmówiono. Mnie tam w tym roku nie będzie.
    • mamonalive Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 12:20
      Niepotrzebny komentarz autorki.
    • wojtekd38 Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 12:38
      Sklepy puste bo wszyscy strajkuja. Wszedzie protesty i demonstracje.Do pracy na piechote bo komunikacja nie dziala a benzyny brak. Jak dlugo tal mozna zyc ??? A na drzewach zamiast lisci lisci wisiec beda komunisci wzywala Solidarnosc . Stan wojenny uchronil Polske od inwazji armii sojuszniczych do Armia Czerwona juz byla oa Augustowa do Przemysla nie kryjac swojej obecnosci . General to BOHATER zginel tylko 100 a moglo tysiace.
      • 1ewkas Re: Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 12:49
        A DDR-owcy razem z Ruskimi od Świnoujścia aż po Żagań. Ale co taka w Warszawce może wiedzieć ? Tyle co jej IPN napisze.
      • darek638 Re: Hipokryzja generała Jaruzelskiego? 11.12.11, 13:04
        Pani redaktor od pewnego czasu jest w słabej formie.
        Czy nie interesuje Pani prawda? Tylko ciągle poprawność
        polityczna. Zastanówcie się w redakcji nad takim problemem.
        Solidarność 1981 roku wygrywa Rosjanie nie wchodzą. Co dalej?
        Lubicie dziennikarze roztaczać taką wizję, że wszystko by gładko
        poszło, że byłoby jak w 90 tylko 10 lat wcześniej, że prywatyzowałoby
        się wielkie zakłady pracy, że oddawałoby się za przysłowiową złotówkę
        nowym właścicielom jak to miało nie raz miejsce na początku lat 90-tych.
        Myślicie, że tak by poszło, że 10 milionowy związek szybciutko by się
        poddał a Bielecki, Lewandowski i Tusk gładko by wprowadzili najbardziej
        liberalny system w Europie jaki mamy teraz. Ciekawe co sądzi teraz o
        generale Redaktor Naczelny. Zawsze mówił odczepcie się od generała.
        Moim zdaniem żeby zmienić system w Polsce w 1981 roku trzeba było
        czasu a Solidarność nie chciała czekać.
        • boykotka Re: Hipokryzja generała Jaruzelskiego? 11.12.11, 14:13
          Słuszny komentarz.
        • degust Re: Hipokryzja generała Jaruzelskiego? 11.12.11, 17:47
          darek638 napisał:

          > Moim zdaniem żeby zmienić system w Polsce w 1981 roku trzeba było
          > czasu a Solidarność nie chciała czekać.

          Ty znasz w ogóle historię tego kraju???!!, Solidarność wcale nie chciała wtedy zmieniać systemu, przeczytaj sobie 21 postulatów, albo ustalenia porozumień sierpniowych!!!
      • degust W Czechosłowacji w '68 zgnieło ok 100 osób 11.12.11, 18:00
        wojtekd38 napisał:
        > Stan wojenny uchronil Polske od inwazji armii sojuszniczych do Armia Czerwona j
        > uz byla oa Augustowa do Przemysla nie kryjac swojej obecnosci . General to BOHA
        > TER zginel tylko 100 a moglo tysiace.

        w 68 podczas inwazji wojsk układu warszawskiego w Czechosłowacji zginęło także około 100 osób, więc skąd założenie, że mogło być "tysiące ofiar".
        Poza tym w Polsce już od '45 znajdowało się tysiące żołnierzy "obcego wojska", więc specjalnie nie musieli tu wkraczać, a nawet jeśli to tylko w sposób symboliczny, ale prawdopodobnie by im to nic nie dało, a mogłoby przynieść nawet odwrotny efekt. Polska to nie Afganistan.
    • rudydon ..ta menda sowiecka ze swoimi przyglupami 11.12.11, 12:54
      w mundurach niestety wziela sie za gospodarke zabicie tych kilkuset osob bylo niczym w porownaniu ze szkodami jakie ta banda zakutych lbow wyrzadzila gospodarce.
      • antobojar Nawet płynu przeciw wszawicy nie było i rudydonbuc 11.12.11, 13:01
        .. czyli gnida, dzięki temu żyje i sieje toksyny miłości a la PiSdzielstwo..





        "WZGLĘDNOŚĆ MA ZASTOSOWANIE W FIZYCE.... NIE W ETYCE.."
        "Relativity applies to physics, not ethics"
        Albert Einstein
        • rudydon Re: Nawet płynu przeciw wszawicy nie było i rudyd 11.12.11, 13:39
          ...plynu moze i nie bylo ale na palke sluzbowa dla milicyjnego ajnsztajna wystarczylo.
    • zolla23 Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 12:56
      A Sz P ma jakies takie wyksztalcenie ps urody to Pan Bög nie dal a rozumu wcale
    • gnom_opluwacz Brawo, Autorko! 11.12.11, 12:58
      Nie wierzyłem, że w GW można zobaczyć taki komentarz, stawiający przeprosiny Jaruzelskiego we właściwym miejscu. Gratulacje.

      A swoją drogą, może Pani pod tekstem poczytać sobie wypowiedzi wychowanków swoich kolegów. Tych kolegów, co to rocznicowo dumali nad "trudnymi wyborami", "okolicznościami", czy nawet kazali się "odpie...ć od Generała". Musi być Pani naprawdę dumna - i z kolegów, i z wychowanków.
    • lubat Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 13:14
      Pan gen. Jaruzelski zupełnie niepotrzebnie ciągle się kaja za to, że spełnił to, co do niego należało. To wygląda trochę tak, jakby chirurg ciągle przepraszał, że odciął pacjentowi zgangrenowaną nogę, chociaż wszyscy kumaci wiedzą, że gdyby tego nie zrobił, to pacjent by długo nie pociągnął.

      Takich francowatych Naszkowskich i tak nie przekona, a tych, co rozumieją trochę realia, nie musi przepraszać.
      • aramba Re: Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 13:39
        Tak, tak - no, ale jak ktoś wciąż kocha Breżniewa, tak jak niejaki lubat, to co się dziwić wypisywanym przez niego bredniom. A do partii należałeś i której (PZPR czy KPZR)?
      • erte2 Re: Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 14:18
        lubat
        Zapomniałes tylko dodać że tą zgangrenowaną nogą była ówczesna władza - czyli PZPR i sam jaruzelski.
        • jacek_dp Re: Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 15:01
          Proponuję by Pan raz jeszcze przeczytał post lubata. Tym razem ze zrozumieniem :-)
          • erte2 Re: Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 16:08
            jacek_dp
            Proponuję żeby mnie PAN jeszcze raz pocałował w dupę.
    • imagistyk Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 13:33
      Pani redaktor naprawdę jest blondynką ?
    • adambielski Re: Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 13:50
      "Rozprawkę o hipokryzji" popełniła dziennikarka z... a jakże... Gazety Wyborczej.
      I to jest właśnie hipokryzja. Po co szukać lepszych przykładów?
      Dzięki temu "hipokrycie", pani szanowna żyje i to dobrze żyje, tworząc dzieła jw.
      Śmiesznie? Straszno?
    • ryszard-34-dwa Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 13:56
      Pani Naszkowska pewnie żle spała bo nie wie o czym
      teraz pozwala sobie na bzdury.Podobno w PANI Gazecie
      widziałem ocenę stanu wojennego gdzie 80% czytelników
      wypowiadało się, że stan wojenny uratował kraj od bar-
      dzo wielkiej tragedii.Pewnie Pani nie czyta własnej ga-
      zety? i polecam jednak poczytać by pisać konkrety i prawdę ale nie objawioną !

    • babariba-babariba p. Naszkowska nie spała przez... 11.12.11, 15:07
      ...dwa tygodnie w marcu '1981 z kałasznikowem po poduszką i czterema pełnymi magazynkami. Ja tak.
      I dlatego śmiem twierdzić, że chrzani jak potłuczona.
      Bo nie ma pojęcia, o czym pisze.
      ___
      Ja i mój Brat
      Świat według pissdoidów
    • kapitan_kloss Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 15:44
      Pani Redaktor, jest to prawdopodobnie ostatnie oświadczenie Generała na tym świecie. Jego ocena dokonana przez Panią jest poniżej krytyki, więc napisze tylko że więcej Pani komentarzy czytac nie będę.
    • swiniotop Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 15:47
      Gdyby gen. Jaruzelski nie wprowadził stanu wojennego to była by u nas jatka przy której Budapeszt z 1956 r to małe piwo. To było by porównywalne z Powstaniem Warszawskim z 1944 i podobne skutki materialne i ludzkie , bo Wojsko Polskie by walczyło przeciwko Rosjanom. Przecież Breżniew miał 300.000 - 400.000 żołnierzy na terenie NRD i w zachodniej Polsce i nie mógł pozwolić na odciecie ich kordonem zbuntowanej , wrogiej Polski. Musiał by zgnieść nas jak pluskwy inaczej by jego właśni generałowie rozstrzelali za zdradę stanu Jeszcze za 10 lat będziemy Jaruzelskiemu stawiać pomniki.
      • gregoson Re: Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 16:13
        Zgadzam się z tobą.
        Rozwala mnie hipokryzja polityków, któzy na codzień wieszają psy na ,,ruskich" i uważają, że to kłamcy ale jak Rosjanie pokazli dokumenty mówiące, że nie planowali interwencji w PRL to przyjmuja to jako prawdę objawioną bo pasuje to do ich poglądów. Nie mnie oceniać dokumenty rosyjskie na ten temat ale w 1986 roku byłem na ,,ochapie" w Czechosłowacji w mieście Martin niedalego Żyliny. Rozmawialiś tam ze Słowakami, którzy byli w wojsku w 1981 roku i mówili nam, że szykowali sie do bratniej interwencji w Polsce. Nawet się cieszyli, że odegrają się za Zaolzie i Pragę. Mam też znajomego Ukraińca, który bywa od czasu do czasu w moim domu jak przyjeżdza do Polski popracować. On też mówił, że szykowali się na Lachów i stali w pełnej gotowości. To są słowa zwykłych zołnierzy, których nastawiano na to, że być może będą musieli bić się z Polakami. Oni zdawali sobie sprawę, że nie pójdzie łatwo bo Polacy nie przejdą do porządku dziennego jak im ,,bratnie" armie będa pomagać w utrwalaniu socjalizmu i w walce z ,,kontrrewolucją".
        Wydaje mi się, że wielu naszych rodaków takie historie zna od swoich znajomych z sąsiedztwa i dlatego, mimo dwudziestoletniej propagandy ogromna liczba Polaków pozytywnie ocenia wprowadzenie stanu wojennego, który przyniósł niestety niepotrzebne ofiary po obu stronach ale pewnie uchronił nasz kraj od znacznie większej liczby zabitych. Świadczy to też o tym, że my Polacy powinnniśmy nasze sprawy i konflikty załatwiać we własnym gronie, a nie zapraszać obcych. Jak pisał Stefan Żeromski :"Kto na ziemię ojczystą, chociażby grzeszną i złą, wroga wiecznego naprowadził, zdeptał ją, stratował, splądrował (...), ten się wyzuł z ojczyzny. Nie może ona być dla niego już nigdy domem, ni miejscem spoczynku".
        • degust Re: Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 18:13
          gregoson napisał:

          Oni zdawali sobie s
          > prawę, że nie pójdzie łatwo bo Polacy nie przejdą do porządku dziennego jak im
          > ,,bratnie" armie będa pomagać w utrwalaniu socjalizmu i w walce z ,,kontrrewolu
          > cją".

          to chyba już w '45 przeszli nad tym do porządku dziennego...
    • mark85 Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 15:59
      Prosze pamietac w mlodosci general Jaruzelski trafil na Syberie,nastepnie armia Beringa i sluzba jako zwiadowiec.Wsrod zwiadowcow byly spora rotacja.General Jaruzelski pamieta Wegry 1956r.,Czechoslowacja 1968.,Grudzien 1970rr.,i usuniecie Gomulki za zgoda Moskwy (Brezniewa).W tamtych czasach polska gospodarka byla uzalerzniona od Zwiazku Radzieckego,ropa,gaz.Stan wojeny w Polsce byl lagodny jak porownac rzady wojskowych np.Argentyna general Jorge Videli.Rowiesnik generala Jaruzelskiego.Hipokryte mielismy porzedniego prezydenta.
    • sam16 Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 16:08
      Ten tekst przypomina formule ND lub GPC.
      Jaruzelski stal na czela panstwa i ciazyla na nim odpowiedzialnosc przywodcy.
      W zwiazku z tym mial prawo i obowiazek decydowac wg.wlasnego rozeznania.
      Dzis historycy moga oceniac jego decyzje jako dobra czy zla. Historycy moga kombinowac na swoj sposob bo ich ocena nie wplynie na bieg wydarzen. Tak samo ocena zwyklych ludzi nie ma tu znaczenia bo nie stoja za tym zadne konsekwencje.
      General musial podjac zdecydowane dzialania bo sytuacja wymykala sie spod kontroli.
      Prosze porownac sytuacje w Egipcie czy w Libii gdzie usunieto dyktatorow z woli ludu.
      Tam panuje chaos. W Polsce byloby tak samo bo rzadow nie mozna przejac z dnia na dzien.
      Do tego trzeba sie bylo przygotowac w spokoju.
      Obrady okraglego stolu daly wladzy i opozycji czas aby uspokoic rewolucyjne zapendy z obydwu stron.
      Bylo to mozliwe wlasnie jako wynik zdecydowanego dzialania Jaruzelskiego.
      Mjac na uwadze konsekwencje naglych rwolucyjnych przewrotow ktore pociagaly za soba zawsze ogromne straty Jaruzelski mial racje ze temu zapobiegl dlatego uwazam jego decyzje za sluszna i histora tez oceni go pozytywnie.
      Tak jak pokazuja sondaze wtedy jak i teraz wiekszosc Polakow przyjelo stan wojenny z ulga
      • czyzyk331 Kto zakłóca rocznicę.. 11.12.11, 16:38
        Redaktorka Grupy Trzymającej Władzę pisze...
        Cyt:-"Byłoby lepiej by twórca tego stanu nie zakłócał tej chwili.>

        On nie zakłóca, wystarczy pójść pod dom generała aby zobaczy tych krzykaczy.
        Nie wspominam już o głosicielach jednej prawdy w TVP, PR, TVN czy portalu niezależna pl., Radiu Maryja i TVTrwam.


    • jur56 Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 16:42
      No cóż pani redaktor brak najwyraźniej Kapuścińskiego tzw . 5 dziennikarskich zmysłów - być ,-widzieć ,-słyszeć ,- współodczuwać ,-myśleć . Stan wojenny jest faktem historycznym o znaczeniu globalnym . I jako taki będzie przedmiotem jeszcze wielu analiz i badań . Dlatego każdy szczegół dotyczący wydarzenia ma wielkie znaczenie historyczne , szczególnie jeżeli ujawnia go osoba bezpośrednio uczestnicząca w procesie tworzenia wydarzenia . A przekonanie po 30 latach o słuszności decyzji , autora decyzji jest bardzo cenna . I osobiste odczucia pani redaktor nie mają żadnego znaczenia . Do historii Świata przeszedł Gen.Jaruzelski / jako bohater pozytywny czy negatywny/, pani szanse na to są raczej wątpliwe .
      • sam16 Re: Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 16:56
        jur56 napisał: Do historii Świata przeszedł Gen.Jaruzelski
        > / jako bohater pozytywny czy negatywny/, pani szanse na to są raczej wątpliwe
        > .
        Hitler tez przeszedl do historii swiata i w tym kontekscie autorka nie ma szans z nim konkurowac i pewnie nie chce. Niemnjej jednak zgadzam sie z ogolna koncepcja tego postu.
        General i dziennikarka to zupelnie inna kategoria.
        Tekst jest prowokacyjny i taki ma byc zeby wywolac dyskusje.
        Trudno jednak zgodzic sie z ostatnim zdaniem,ze Jaruzelski zakloca obchody rocznicy.
        Ta pretensja powinna byc skierowana do tych ktorzy w ten dzien planuja hucpe polityczna.
    • waldemark112 Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 16:52
      BYŁEM w 1981 w listopadzie 2 godziny w Świętoszowie, CHodzili w pełnym uzbrojeniu po zaciemnionym obozie. Oni u nas byli i się bardzo bali tak jak my. Generał przejdzie do historii i do grona Bohaterów OJczyzny.Byli opluwacze są i będą ,z wielu powodów ale brzydzę się krytykami za wierszówkę.]
      • czyzyk331 Re: Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 17:12
        Powtarzam, to co pisałem kilka dni temu!
        Jaruzelski jak dobrotliwy ojciec dał klapsa nierozumnym dzieciakom. Tym samym uchronił ich przed przymusową wycieczką krajobrazową na Syberię.
        Niech IPN oraz katoprawica nie mąci młodym w głowach. Rosjanie już byli w Warszawie. Wystarczy porozmawiać z mieszkańcami Rembertowa czy Marysina Wawerskiego, aby wiedzieć, ze przy ul. Marsa stacjonowały specjalne jednostki armii ZSRR.
        Czekali na sygnał z Moskwy do JATKI. Kazachom, Czeczenom lub innym mniejszością narodowym wchodzącym w skład ZSRR (armii ZSRR) było by obojętne kogo biją i gwałcą.
        Nawet po stanie wojennym czerwonoarmiści stacjonowali w okolicznych lasach. Próba wejścia lasu kończyła się komendą...nie wolno!
        Widać, ze wielu działaczy panny "S" wolało skończyć jak powstańcy listopadowi czy styczniowi.
    • bodzio151 Hipokryzja generała Jaruzelskiego 11.12.11, 17:31
      tej pani niby redaktor dziekuje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka