Dodaj do ulubionych

SKOK w nowy rok

31.12.11, 03:14
"Na górze strony wPolityce.pl widnieje spora reklama "SKOK ubezpieczenia"."

Zajrzałem na tą stronę. Dostawcą reklam jest tam Google AdSense, czyli jest to reklama kontekstowa, zależąca od treści strony. Nic dziwnego, że przy artykule o SKOKach pojawia się reklama SKOKów. Jeśli ten komentarz Pani D.W. zostanie zamieszczony na gazeta.pl, to też ta sama reklama będzie miała szansę się przy nim pojawić.
Nie każdy musi się znać na nowych mediach, ale mimo wszystko to trochę wstyd pisać takie głupoty...
Obserwuj wątek
    • asraz SKOK w nowy rok 31.12.11, 05:42
      Ryczan , walnij sobie konia, to przestaniesz myśleć o seksie.
    • maczimo SKOK w nowy rok 31.12.11, 07:31
      Nie martwcie się paniusiu. Moja lokata w SKOK ma się bardzo dobrze.
      • pis_busters Re: Do czasu, do czasu... 31.12.11, 08:13
        Do czasu, do czasu... A potem płacz i zgrzytanie zębów i wołanie do Tuska by naszym kosztem wspomógł upadające SKOKi.
    • creks +_+ Odkrywanie pierzynki: 31.12.11, 09:52
      No i zaczęło się! Korzystając z tego, że normalni ludzie przejęci są końcem roku i chwilą, która tradycyjnie kojarzy się z zabawą, rodzimi putinowcy przystąpili do skracania frontu.
      Pisząc „putinowcy” nie drży mi ręka i nie czuje ciężaru publicystycznej przesady. Ze smutkiem przecieram szkła okularów, bowiem nie przypuszczałem, że zaczną tak szybko, tak na chama i z takim tupetem.
      Teraz będą puzzle naszej układanki:
      puzzel pierwszy: śledztwo w sprawie domniemanej (też się wyszkoliłem w tym wyślizgiwaniu z konkretu i puszczaniu oka, ale nie mam zamiaru objeżdżać znów Polski śladem kolejnych prokuratur cywilnych i wojskowych. Odbyłem już dwie takie tury w sprawie gazu i machlaczenia olejami napędowymi, a czeka mnie jeszcze w sprawie narkomafii i świadka koronnego DEA. Wystarczy) łapówki przyjętej przez generała Czempińskiego – śledztwo oparte na szczegółowych zeznaniach Petera Vogla rozpoczętych jeszcze w czasie, gdy dowodził tam Mariusz Kamiński - umorzone...z powodu przedawnienia. Prokuratura sama podjęła decyzję o zakończeniu śledztwa.
      puzzel drugi: Ruch Palikota oficjalnie podnosi przyłbicę i jako eksperta do sejmowej komisji d.s. służb specjalnych zgłasza ...generała Marka Dukaczewskiego (czyżby odpowiedź na wołanie widowni: autor! Autor!?)
      puzzel trzeci: intensywne kontakty przewodniczącego SD Pawła Piskorskiego z działaczami Ruchu Palikota. Nerwowe początki i coraz przyjemniejsza kontynuacja.
      puzzel czwarty doskonale przygotowany i prowadzony szeroką ławą, „GW”, TVN et consortes, medialny atak na SKOK – i, Grzegorza Biereckiego (rozpowszechnienie informacji o 514 tysiącach, które jakoby ma zarabiać miesięcznie z powołaniem się na źródło w postaci parlamentarnego oświadczenia majątkowego, sprostowanie rzecznika SKOK – ów mediów już nie interesuje. Wściekła ofensywa rozporządzeniowa urzędników ministerstwa finansów.
      Uff...starczy, układanka i tak jawi się skomplikowana, a wy zaczynacie sapać: gdzie Rzym, a gdzie Krym panie sensacie?
      Spróbujmy więc razem szybko to logicznie ułożyć.
      Jak już pisałem strzał w Gromosława C. przyszedł w momencie, gdy pan Paweł Piskorski zaczął coraz mocniej potrząsać kwitami finansowymi Platformy Obywatelskiej. Potrząsał, bowiem był pewny, że wsparcie GC i jego akolitów (Andrzej Olechowski i jemu podobni) - wystarczy, aby mieć silną pozycję negocjacyjną.
      Chodzi o sprzedaż wartego ponad 60 milionów złotych majątku SD (budynki na Chmielnej w Warszawie, na Batorego w Krakowie i sprzedany budynek we Wrocławiu, wobec którego nie zgasła awantura).
      Deal miał brzmieć tak jak dotychczas: wy mnie nie ruszacie, a ja sam sobie poradzę z zarzutami starych członków SD, których hurtem powyrzucałem. No i coś musicie znaleźć dla „moich” w PO, bo nie wolno odsuwać od stołu tych, którzy go ustawiali.
      Reakcja służb premiera była szybciutka: nagłośnione przez media zarzuty dla Gromosława C.
      Reakcja Gromosława Czempińskiego: panowie, mam dość kłopotów i szargania nazwiska, od tej chwili pan Piskorski będzie musiał szukać innego parasola.
      Reakcja służb...: nie nagłośnione przez „wolne media”: umorzenie zarzutów wobec generała C.
      Reakcja Pawła Piskorskiego: szybkie karesy wobec Ruchu Palikota. Kwity są przecież ciągle cieplutkie.
      Czyżby ekspert sejmowej komisji d.s. Słuzb specjalnych posłał mu przychylny uśmiech?
      Jego parasol w dzisiejszej III RP jest wielki jak specnazowy spadochron i rozciąga się od kancelarii na Krakowskim Przedmieściu po... Bóg jeden i Władimir Władimirowicz, wie gdzie jeszcze.
      No dobrze, potrafisz pan panie Gadowski składać historie na poziomie nadwiślańskiego Dana Browna (tylko grafoman z pana niemożliwy), ale co do tego mają te dziwaczne i podejrzane SKOK - i, czyżby szykowały jakiś skok na...Nowy Rok?!
      Otóż winą SKOK – ów niewybaczalną jest wejście w świat mediów i próba budowania alternatywnego ciągu przekazu informacji:
      coraz popularniejsze "Stefczyk info", sporonakładowa gazeta, reklamy we wrażych, nienawistnych wobec jedyniesłusznego systemu pisemkach i portalach, no i te plany...o których my jeszcze nie wiemy, ale służby już je analizują.
      Jeśli nawet Bernanke twierdzi, że najbardziej na kryzysie zarobią podmioty spółdzielcze, jeśli dotychczasowe wyniki finansowe i organizacyjne SKOK – ów powodują żołciopęd w umysłach układowych bankowców (fachowców ze Służby Bożej et consoretes), sferach rządzących, agenturze własnej i zaprzyjaźnionej obupłciowej oraz wśród karaluszków zagrzanych we wiodących mediach, jeżeli żadną dotychczasową prowokacją nie udało się spowodować afery wewnątrz systemu SKOK, to … towarzysze zaczyna się robić niebezpiecznie!
      Analizy podobne do tej, ale ubrane w bramki, punkty, sekundy, mogą zacząć ukazywać się w powszechnym obiegu informacji, te cholerne SKOK – i mogą to puścić w ruch i co wtedy, drodzy towarzysze? Co wtedy?
      A jeśli na tej podstawie zafermentują mózgi, jeśli elementy nieodpowiedzialne i awanturnicze zaczną się tym kierować? A kryzys idzie towarzysze, kryzys idzie... no i pod drzwiami stoją smutni panowie z rachunkiem za dotychczasowy bankiet.
      Ciężko jest łatwo zyć, towarzysze! Luksus uzależnia, rozleniwia, osłabia czujność.
      Jeśli zdejmą z nas towarzysze pierzynę, to niestety okaże się kto z kim spał i jak długo salonik nie był wietrzony.
      Wtedy historyjki o Piskorczykach i ich unikach, to będzie czytanka dla małego Janka.
      Wtedy, psiakrew, towarzysze oni mogą nas zobaczyć takimi, jakimi jesteśmy!
      Dość picia wódy na myszach ciemięgi, w miarę postępu rewolucji zaostrza się walka klas, a- jak wiecie - my ich mamy ciągle mniej od nich.
      Wospitanije nowych pokolenij samyj ważnyj wapros zdies i wont mienia ot etich gnilych puzzliej![Gadowski]
      Smirno....
    • creks Co boli panią redaktor 31.12.11, 09:58
      wpolityce.pl/wydarzenia/20660-kolejne-klamstwo-wyborczej-w-jej-brudnej-wojnie-ze-skok-ami-nieprawdziwe-informacje-nt-wynagrodzenia-gbiereckiego
      ('przypadkiem' nie podała odnośnika do tekstu który komentuje)
    • franekwolusz Swoja drogą, a który to u was będzie rok? 31.12.11, 12:38
      Jakoś według kalendarza hebrajskiego to chyba pare tysięc y?
    • pablobodek Ryczan i inni zawodowi katolicy są 31.12.11, 23:13
      grabarzami kościoła watykańskiego w Polsce. I w porzo !
      Biskupi i arcy, dr i prof., ale ćwiczeni w mitologii. Ich intelekty nie rozwijały się w ogniu logicznej, rzeczowej argumentacji. Dlatego występuje taki szef zw. zawodowego Krk - Episkopatu- Michalik, powagi dodaje sobie cyrkowym przebraniem, a jak otworzy buzię, to śmiech na sali.
      I na taką firmę polscy podatnicy bulą przymusowo 10 mld zł/rocznie !!!
      Boże !! Spuść nogę i kopnij !
    • liquid_force SKOK w nowy rok 02.01.12, 00:30
      Czuję się wywołany do tablicy komentarzem pani redaktor Wielowieyskiej na temat protestów środowiska lekarskiego. Przykre jest, że nawet dziennikarze poczytnego dziennika nie widzą absurdów nowego prawa i co gorsze, chyba nie do końca pojmują o co chodzi lekarzom.

      Jak w takim razie przeciętny obywatel ma zrozumieć medyków? Wydaje się, że Rząd odniósł sukces - nawet wykształceni ludzie węszą spisek leniwych i chciwych lekarzy, nie widząc totalnej niekompetencji polityków wprowadzających nowe prawo. Posłużę się cytatami z sylwestrowego komentarza pani Wielowieyskiej w Gazecie Wyborczej:
      "Listę krytykują też lekarze. Nie chcą (...) sprawdzać przed wypisaniem recepty, czy pacjent jest ubezpieczony. (...) Czy lekarz może odesłać z kwitkiem matkę z chorym dzieckiem, bo nie ma ochoty wypełniać jakiejś tam rubryki? To się w głowie nie mieści". Szanowna pani redaktor, lekarze od lat sprawdzają dokumenty ubezpieczeniowe pacjenta, przyzwyczaili się do kilkunastu rodzajów (!) dokumentów, które to poświadczają - od dzisiaj jednak nowa ustawa mówi wyraźnie, iż w przypadku gdy pacjent tak naprawdę nie był ubezpieczony (okaże się za kilka miesięcy, gdy NFZ doliczy się tego w swoich tabelkach), lekarz będzie zobowiązany do zwrotu kwoty refundacji leku. Bez sądu, bez postępowania wyjaśniającego, na podstawie decyzji urzednika! Sam potężny i jedyny NFZ nie wie kto w konkretnym, bieżącym dniu ma prawo do ubezpieczenia, ale lekarz ma wiedzieć.

      Wracając do "jakiejś tam rubryki" - za literkę w tej rubryce mogę oddać funduszowi połowę pensji (tak, są takie drogie leki), tylko dlatego że zostałem oszukany przez pacjenta. Jeszcze jeden oszust w tym miesiącu i pracuję za darmo. To nie brak "ochoty" - jak to pani nazwała - na wypełnienie rubryki, to strach przed urzędnikiem, który bez sądu może kazać mi zapłacić za te leki, choć przecież na oczy ich nie widziałem, a dziecku pewnie pomogły! NFZ wymaga ode mnie tego, czego sam nie potrafi zrobić - ocenić ze stuprocentową pewnością, że w konkretnym dniu pacjent ma prawo do ubezpieczenia. Zamiast leczyć pacjentów, mam być urzędnikiem NFZ - ale takim bardziej karnym - bo można mnie łatwo zdyscyplinować finansowo.

      Pani redaktor! W głowie się nie mieści, jak można tak stronniczo i niemerytorycznie oceniać problem, którego się faktycznie nie poznało. Dziecko w rękach matki błagającej o literkę w "jakiejś tam rubryce"? - ten pietyzm trąci najgorszą formą manipulacji - któż nie pomoże matce z dzieckiem? Otóż lekarze też mają dzieci i muszą je z czegoś utrzymać - dlaczego mają płacić z własnej pensji za złe prawo?

      Fakty są takie, że nieudolne, absurdalne, kafkowskie wręcz przepisy weszły w życie - na nic skargi lekarzy zgłaszane od czerwca, na nic opinia Rzecznika Praw Obywatelskich - od dziś odpowiadam finansowo za oszustwa moich pacjentów. Moje dzieci i moje pieniądze nie są dla Rządu ważne - przecież na pewno mam w garażu coś, czego nie chcę pacjentom pokazać. A pacjent przecież lekarza szanuje, ale go nie lubi. Bo lekarz zarabia za dużo, zwykle "się nie zna" i nic w pracy nie robi...

      Jest mi zwyczajnie wstyd za ten kraj, tych polityków i to ohydne prawo.
      Czy mam się jeszcze wstydzić za dziennikarzy, którzy zamiast rzetelnie informować, manipulują czytelnikami malując im przed oczami chore dzieci i matki błagające bezlitosnego lekarza o wpis w byle rubryczce?

      Zdrowia życzę!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka