6.smiech 23.01.12, 11:23 W takim razie moze czas juz skonczyc z ta sprawa, a co do odpowiedzi co sie dzialo poszukac w rozmowie telefonicznej blizniakow przed zadolowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vibhisana Tajemnice kokpitu 23.01.12, 11:33 Armio PiSowskich ZOMBIE powiedz coś! Że Pułkownik sie nie zna! Że hel, że mocne skrzydła a miękka brzoza, że eksplozja, że wysiadły komputery na 26 m, ze to wszystko była pajęcza pułapka moskali bez wyjscia! Jedynym błędem pilotów było zblizenie sie bez wymaganej widocznosci na 26 m do ziemi. Taki błąd to nie błąd? Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 20:45 Pułkownik niestety nie udzielił odpowiedzi jak wylądować na lotnisku, którego nie ma w bazie TAWS bez ignorowania sygnałów tego systemu. Może pomoże mu dowódca załogi z 7 kwietnia 2010 r., któremu taki manewr się udał? Co do przycisku odejścia to załoga pewnie utrwaliła sobie ten manewr bo ćwiczyli go bezpośrednio przed lotami 7 i 10 kwietnia. Odpowiedz Link Zgłoś
ventus_historicus Do tego służy "Terrain inhibit" 24.01.12, 01:17 rydzyk_fizyk napisał: > Pułkownik niestety nie udzielił odpowiedzi jak wylądować na lotnisku, którego nie ma w bazie TAWS bez ignorowania sygnałów tego systemu. Widocznie pan płk. nie czytał instrukcji TAWS. Do wyłączenia ostrzeżeń przy lądowaniu na lotnisku, którego nie ma w bazie TAWS służy "Terrain inhibit". Odpowiedz Link Zgłoś
surfer6 Prof dr K: 'Ląduj dziadu !' 24.01.12, 06:39 Interpelacja śp. Posła Przemysława Gosiewskiego do MON z dnia 23.09.2008 Według informacji prasowych i wywiadu, jakiego szef MON udzielił dla Radia Zet 19 września br., kpt. Grzegorz Pietruczuk został odznaczony srebrnym krzyżem za zasługi dla obronności. Wedle słów szefa MON pilot otrzymał medal za ˝przestrzeganie procedur i poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo czterech prezydentów na pokładzie˝. Ministrowi chodziło o lot, jaki wykonał prezydencki TU-154 na Kaukaz 12 sierpnia br. Planowo samolot miał lądować w Azerbejdżanie w Ganji, ale prezydent RP podjął decyzję o locie do Tbilisi. Pilot odmówił zmiany kierunku lotu. Decyzja pilota doprowadziła do licznych komplikacji w wizycie czterech prezydentów w Gruzji. Przejazd drogą do Tbilisi był bardzo niebezpieczny i sprowadzał realne zagrożenie dla osób w nim uczestniczących. Według doniesień medialnych obawy pilota o stan techniczny lotniska w Tbilisi były całkowicie nieuzasadnione i można było na nim bezpiecznie wylądować. Proszę wobec tego Pana Ministra o odpowiedzi na następujące pytania: 1. Czy pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu zwierzchnika Sił Zbrojnych RP? 2. Czy odznaczenie pilota za de facto zaniechanie działania tak wysokim odznaczeniem państwowym jest zgodne z obowiązującymi procedurami? 3. Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać, iż będzie premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i odmawiania wykonywania rozkazów? 4. Czemu sprawa odznaczenia pilota została tak nagłośniona w mediach przez szefa MON? Czy był to kolejny element prowokacyjnej polityki rządu wobec prezydenta RP? 5. Czy zbadano przebieg wydarzeń w kabinie pilotów i zgodność podejmowanych przez nich decyzji z obowiązującymi procedurami? Jakie są wnioski z tej kontroli? 6. Czemu szef MON nie odznaczył innych członków załogi? 7. Jak MON zamierza reagować, jeśli w przyszłości będą powtarzać się tego typu przypadki odmawiania zmiany kierunku lotu? Z wyrazami szacunku Poseł Przemysław Gosiewski Kielce, dnia 23 września 2008 r. Odpowiedz Link Zgłoś
rodzaj_konta Re: Prof dr K: 'Ląduj dziadu !' 24.01.12, 11:19 surfer6 napisał: > Interpelacja śp. Posła Przemysława Gosiewskiego do MON z dnia 23.09.2008 Tutaj jest odpowiedź Klicha orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/08690964 A tutaj co Klich pisał o "postawieniu" się Kaczorowi (w skrócie pilot dosyał medal za to, że nie słuchał Kaczora). "Wobec powyższego, mając świadomość realnego zagrożenia bezpieczeństwa statku powietrznego i pasażerów na jego pokładzie oraz ewentualnych konsekwencji świadomego naruszenia przepisów, dowódca załogi nie mógł podjąć innej decyzji, jak tylko wykonania zadania, do którego został wcześniej przygotowany. Biorąc pod uwagę wskazane fakty i uwarunkowania, w jakich znalazł się dowódca załogi, należy stwierdzić, iż działał on pod presją ciążącej na nim odpowiedzialności za podjętą decyzję. Nie budzi również wątpliwości to, iż kpt. pil. Grzegorz Pietruczuk wykazał się odpowiedzialnością, profesjonalizmem i bardzo dobrą znajomością obowiązujących przepisów, co absolutnie nie powinno być traktowane jako brak zdyscyplinowania czy też tchórzostwo. Wręcz przeciwnie, działał w myśl najwyższych wartości, jakimi są zapewnienie bezpieczeństwa najważniejszej osobie w państwie oraz pasażerów i załogi będących na pokładzie statku powietrznego, którego był dowódcą. Tak więc nie powinno budzić wątpliwości to, iż działanie takie powinno być propagowane w środowisku nie tylko wojskowym, ale na forum całego społeczeństwa, jako zasługujące na najwyższe uznanie. Z tego powodu kpt. pil. Grzegorz Pietruczuk decyzją nr 1303/KADR z dnia 28 sierpnia br. został wyróżniony resortowym srebrnym medalem ˝Za zasługi dla obronności kraju˝. Zgodnie z § 1 ust. 1 rozporządzenia ministra obrony narodowej z dnia 19 kwietnia 1991 r. w sprawie zasad i trybu nadawania medalu ˝Za zasługi dla obronności kraju˝ oraz wzoru odznaki tego medalu i sposobu jego noszenia (Dz. U. Nr 39, poz. 170) odznaczenie to może być nadane osobom, które wykazały męstwo lub odwagę w bezpośrednim działaniu związanym z obronnością kraju albo osiągnęły bardzo dobre wyniki w realizacji zadań obronnych, posiadają szczególne zasługi w dziedzinie rozwoju nowoczesnej myśli wojskowej, techniki wojskowej oraz potencjału obronnego, jak również w zakresie szkolenia i wychowania wojskowego, swoją pracą zawodową lub działalnością w organizacjach społecznych znacznie przyczyniły się do rozwoju i umocnienia systemu obronnego kraju. " Odpowiedz Link Zgłoś
amonavis Re: Prof dr K: 'Ląduj dziadu !' 24.01.12, 15:21 Wlasnie o tym pisze w moim poscie "26 m itd, ponizej". Dlaczego w prasie polskiej tak malo poswieca sie tym nader waznym faktom. Dla mnie to jest zagadka. Przeciez to przyszpila do lesia kaczynskiego odpowiedzialnosc za te zbrodnie jak rzadko ktory inny fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
rodzaj_konta Pigułki? 24.01.12, 21:06 amonavis napisał: > Wlasnie o tym pisze w moim poscie "26 m itd, ponizej". Dlaczego w prasie polski > ej tak malo poswieca sie tym nader waznym faktom. Dla mnie to jest zagadka. Prz > eciez to przyszpila do lesia kaczynskiego odpowiedzialnosc za te zbrodnie jak r > zadko ktory inny fakt. > Znów odstawiłeś pigułki, czy w ogóle nie czytasz ze zrozumieniem? Powtórzę OLANIE KACZORA = MEDAL I NAGRODA ZA MĘSTWO Leming bo leming, ale no są jakieś granice matolstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
amonavis 26 metrow wysokosci w warunkach pelnej niewidoczno 23.01.12, 20:58 sci ziemi to nie jest blad! To jest bledzik, bleduniek. Tak czy inaczej nie ma znaczenia w ocenie odpowiedzialnego za wypadek. Nie jest nim w zadnym wypadku 30-to kilkuletni (niech spoczywa w pokoju ten dzielny czlowiek) kapitan Pietrasiuk. Odpowiedzialnym jest ten, kto go do tego w ten czy inny sposob zmusil (rowniez dzieki interpelacjom poselskim glupawego gosiewskiego, wiadomo w jakiej sprawie)- jednoznacznie lesiu kaczynski, ktory we wlasnym interesie politycznym i w interesie swego brata oraz ugrupowania pis, usilowal za wszelka cene wyladowac na tym lotnisku. To on ma krew na rekach 95 osob i straty materialne lacznie okolo 1 mld zlotych. To z tych strat wzbogacila sie jego szlachetna corunia. Ten czlek sie pohanbil i jeszcze za to wyniesiono go na wawel. Tak, ja tez przylaczam sie do apelu, o ujawnienie rozmow tych dwoch pokracznych blizniakow celem pelniejszego wyjasnienia sprawy, ktora i tak jest i byla dostatecznie jasna. Odpowiedz Link Zgłoś
rudydon Re: 26 metrow wysokosci w warunkach pelnej niewid 24.01.12, 21:14 ...do zyda to ci duzo brakuje , goju usmarkany. Oni nie pieprza glupot. Odpowiedz Link Zgłoś
martwalitera Re: Tajemnice kokpitu - zakręceni jak słoik 24.01.12, 01:57 Nie wiem czy do kogoś kto kieruje się traumatycznym lękiem trafi ta wiadomość ale REKONSTRUKCJI WYPADKU NIE DOKONUJĄ PILOCI ALE INŻYNIEROWIE SPECJALIŚCI OD DEKOMPOZYCJI STRUKTUR MATERIAŁOWYCH . Zrób sobie prosty eksperyment. Nalej wodę do słoika zakręć go a następnie podrzuć do góry aby wirował w powietrzu spadł na ziemie i się roztrzaskał. Następnie dokonaj lokalizacji każdego najmniejszego kawałeczka ponumeruj go , zrób plan rozlanej wody i obiektów najbliższego otoczenia a następnie złóż słoik z zebranych kawałków. Teraz zakładając że nie znasz momentu zderzenia a tylko konstrukcje słoika i jego zawartość spróbuj go złożyć czyli przejść od rzutu na powierzchni do trójwymiarowego położenia naczynia w hipotetycznym momencie zetknięcia się z ziemią. Zobaczysz jakie są trudności rekonstrukcyjne i jak wygląda proces przemieszenia i fragmentacji. Zobaczysz ile będziesz musiał zrobić wstecznych symulacji rekonstrukcyjnych zdarzenia rozpadu by przełożyć opisowe dane statyczne na dynamiczne. Odwiedź przy okazji wydział archeologii, kryminalistyki skompletuj paru materiałoznawców specjalistów od efektów zmęczeniowych, wytrzymałościowych i efektów napięciowych fachowców od termodynamiki kolizji mas i struktur. Może po roku wydając kupę pieniędzy uda ci się skompletować wystarczający materiał dowodowy na to że słoik uderzył w ziemie w takim a nie innym momencie swojego położenia. Błąd metodologiczny jaki popełnia traumatyczny lękowiec jest taki że patrzy na wypadek od strony pilotażu i ofiar wyobrażając sobie jak się to mogło stać. I bredzi nie mając pojęcia o rzeczywistości. To jest normalne bo nikt kto jest świadkiem pośrednim lub bezpośrednim zdarzenia mający do niego stosunek emocjonalny nie jest w stanie zrekonstruować jego przebieg. Nie może tego zrobić żadna komisja ale fachowcy po latach żmudnej pracy. To jest wasz problem Polski w sensie generalnym. Jesteście tak zaaferowani własną opinią o samych sobie że nie jesteście w stanie spojrzeć na siebie obiektywnie i bez emocji w oparciu o zaufanie do procedur pomiarowych i metodologii analitycznej rekonstrukcji niezależnych danych . Jesteście przywiązani do obrazu jaki chcielibyście zobaczyć a którym sądzicie że jest nie tylko prawdziwy ale przede wszystkim podziwiany przez wszystkich. To jest wasza nierzeczywistość która z zewnątrz wygląda przygnębiająco. Odpowiedz Link Zgłoś
askold Tajemnice kokpitu 23.01.12, 11:38 Po ujawnieniu prac krakowskich specjalistów napisała Pani wraz z Wojciechem Czuchnowskim artykuł w którym między innymi podtrzymała Pani wersję, iż prezydent spóźnił się na lotnisko. Zrobiliście to państwo mimo, iż doskonale wiecie, że w zaprzysiężonych zeznaniach szef BOR-u stwierdził, iż PREZYDENT PRZYBYŁ NA LOTNISKO PUNKTUALNIE. Skłamali więc państwo świadomie. Następnie zadali państwo pytanie : DLACZEGO ? Do kłamstwa dołożyli więc państwo świństwo będące w tym kontekście podłą insynuacją. I dlaczego teraz mam Pani wierzyć ? Lot został opóźniony ? Ależ tak - tyle, że nie z powodu prezydenta. 7 IV 2010 lot premiera opóźnił się o 50 minut, 10 IV lot prezydenta o 27. Teraz nie ma dnia żebyście nie pisali o Smoleńsku. DLACZEGO ? Pisząc - jednocześnie twierdzicie, iż wszyscy mają dosyć Smoleńska. To DLACZEGO PISZECIE ? Teraz to wy narzucacie tę narrację. Prezes odezwał się w tej sprawie publicznie dwa (!) razy (plus artykuł na stronach PiS-u), Antoni Macierewicz - trzy razy (łącznie z tzw. telekonferencją). Wy piszecie o tym codziennie w wydaniu papierowym, po wielekroć w wydaniach internetowych. DLACZEGO ? Odpowiedz Link Zgłoś
drmuras Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 11:42 Kłamstwo powtórzone 100 razy staję się faktem . Znasz ojca tych słów? Kubikowa doskonale to realizuje. Odpowiedz Link Zgłoś
6.smiech Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 11:57 drmuras napisał: > Kłamstwo powtórzone 100 razy staję się faktem . Znasz ojca tych słów? Kubikowa > doskonale to realizuje. Owszem znam ojca tych slow i doskonalego praktykanta tej dyscypliny, mianowicie J. Kaczynskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
stivi47 [...] 23.01.12, 12:43 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Może Pan Bozia Lesia nie lubił? 23.01.12, 13:29 askold napisał: > napisała Pani wraz z Wojciechem Czuchnowskim artykuł w którym między innymi > podtrzymała Pani wersję, iż prezydent spóźnił się na lotnisko. Zrobiliście to państwo mimo, > iż doskonale wiecie, że w zaprzysiężonych zeznaniach szef BOR-u stwierdził, iż PREZYDENT > PRZYBYŁ NA LOTNISKO PUNKTUALNIE. Nie przyszło ci do łba, że to szef BOR-u kłamał, a dziennikarze mieli informacje od większej liczby osób? > 7 IV 2010 lot premiera opóźnił się o 50 minut, 10 IV lot prezydenta o 27. Premier miał szczęście do pogody, prezydent - pecha. Odpowiedz Link Zgłoś
askold Re: Może Pan Bozia Lesia nie lubił? 23.01.12, 14:40 Bardzo przepraszam za to, że jestem aż tak niegrzeczny, iż posuwam się do natarczywości. Prosiłbym jednak bardzo o podanie mi choć jednego nazwiska z licznej listy osób, które powiedziały dziennikarzom o spóźnieniu się prezydenta (może jakiś link do artykułu w GW). Proszę także o wymienienie jednego powodu dla którego szef BOR-u miałby kłamać w zaprzysiężonym zeznaniu. I proszę jeszcze o wyjaśnienie czemu szef BOR-u został awansowany a nie aresztowany po ujawnieniu faktu, iż jego zeznania w konfrontacji z zeznaniami innych licznych osób są klamstwem. Myślę, że udzielenie mi informacji, o które proszę nie powinno sprawić wiele kłopotu. Mimo to jeszcze raz przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Może Pan Bozia Lesia nie lubił? 23.01.12, 16:08 askold napisał: > Bardzo przepraszam za to, że jestem ... Odpowiadam na wszystkie pytania hurtem - nie mam pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
erte2 Tajemnice kokpitu 23.01.12, 11:46 - "Nie. Załoga nie tylko nie reagowała, ale też dowódca załogi, zniżając samolot, przestawił ciśnienie na swoim wysokościomierzu, zawyżając wskazania wysokości." - cytat z artykułu. Ćwiczenia laboratoryjne z różnych przedmiotów (np. fizyki na 1. roku) trzeba było zakończyć sprawozdaniem. Wyniki zaś często odbiegały od prawidłowych. Radziliśmy sobie w ten sposób że albo "kalibrowało" się odpowiednio przyrządy pomiarowe, albo w obliczeniach wprowadzało się współczynnik "C"* tak dobrany aby wyniki były zgodne z pożądanymi. Ale to robili studenci pierwszego roku !!! I w żaden sposób nie wpływało to na czyjekolwiek bezpieczeństwo !!!! *"C" - wspólczynnik Czesława Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Może ja jestem upierdliwa... 23.01.12, 13:34 erte2 napisał: > (...) > *"C" - wspólczynnik Czesława Kto to taki ten Czesław? Odpowiedz Link Zgłoś
erte2 Re: Może ja jestem upierdliwa... 23.01.12, 19:59 @koloratura1 Nie na temat, ale dobra.... W wielu wzorach fizycznych czy algorytmach do obliczeń np. wytrzymałościowych czy aerodynamicznych (które nawiasem mówiąc też są swojego rodzaju wzorami fizycznymi) pojawia się taki bardziej uniwersalny wspólczynnik "c" uwzględniający korektę ze względu na jakąś specyfikę środowiska, dodatkowe uwarunkowania czy coś (np. wytrzymałość stali zmienia się w funkcji temperatury i w warunkach innych niż normalne taki współczynnik jest niezbędny aby prawidłowo obliczyć choćby średnicę sworznia pracującego na Syberii). Natomiast "w warunkach ćwiczeń laboratoryjnych" ten wspólczynnik był czystym naciąganiem i popularnie nazywany był "Czesławem" lub właśnie "wspólczynnikiem Czesława" - bo wiadomo było że żadnemu asystentowi nie będzie się chciało sprawdzać toku obliczeń w sprawozdaniu, a tylko czy wynik z grubsza zgadza się z oczekiwanym. I tyle. Pilot - wg zapisów - "skorygował" wyskalowanie wysokościomierza tak aby wskazania odpowiadały oczekiwaniom, ale niestety nie miały nic wspólnego z rzeczywistością. Po prostu wprowadził ów sufitowy wspólczynnik. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 To naprawdę ciekawe! Nawet (zwłaszcza!) dla laika 24.01.12, 09:18 erte2 napisał: > @koloratura1 > Nie na temat, ale dobra.... Dzięki! Wiem już o co chodzi. PS.: Na swoje usprawiedliwienie mam to, że jestem filologiem. Ale Twoje wyjaśnienie naprawdę rozumiem i jestem nim w pełni usatysfakcjonowana. Odpowiedz Link Zgłoś
4dagome1 [...] 23.01.12, 11:50 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 12:34 Za co taką miernotę mordować. Maił guzik atomowy? Z Kennedym łączyło go jedno. Pierwsza litera nazwiska. Odpowiedz Link Zgłoś
erte2 Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 20:09 @nerwus0 Zaraz guzik ! Brat miał przecież mały pistolecik i mógł mu go pożyczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
gderrdar Tajemnice kokpitu 23.01.12, 11:56 DLACZEGO KŁAMALIŚCIE na temat kłótni generała z kapitanem Protasiukiem Cokolwiek napiszecie kogokolwiek zaprosicie jesteście niewiarygodni nikt tak pięknie nie manipulował niż kublikowa barwo, historia tego Pani nie zapomni a moskwa wynagrodzi . Odpowiedz Link Zgłoś
trzy.14 Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 12:31 GW i tak jest powściągliwa w sprawie przyczyn katastrofy. Np. nie ciągnie dalej tego, ze osobiste minimum Protasiuka to było 120 m, więc schodząc na 100 m złamał prawo. Albo co wypisują na forum lotniczym, że Błasik wydał rozkaz, na mocy którego jako przełożony Protasiuka mógł pełnić funkcje instruktora na tym feralnym tupolewie, mimo że nigdy go nie pilotował. Chciałbym wiedzieć, czy to prawda, czy prawdą jest, że ten lot, gdyby był lotem instruktażowym, wliczałby się Błasikowi do puli przelatanych godzin, co było niezbędne do awansu na stanowisko w Ameryce? Odpowiedz Link Zgłoś
rockawy Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 12:49 trzy.14 Piloci wlasnie o tej bezczelnosci Blasika mowia w na poczatku .Smialo mozna wyciagnac wniosek ,ze Blasik nie byl lubianym szefem i zona to wie ,stad ta walka o dobre imie.Dobre imie jezeli ktos ma ,broni sie samo. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Tajemnice kokpitu 24.01.12, 05:03 Za GW Kapitan Arkadiusz Protasiuk Był wszechstronnie wykształconym oficerem, ciągle poszerzał swoją wiedzę i umiejętności, nie tylko z zakresu lotnictwa. Był pilotem klasy mistrzowskiej, posiadał pierwszą klasę pilota wojskowego. Doskonale posługiwał się językiem angielskim i rosyjskim. Ze strony Siły powietrzne: Piloci prezydenckiego Tu 154M Piloci, którzy zasiadali za sterami prezydenckiego Tu-154M, pomimo młodego wieku byli bardzo doświadczeni. Kapitan Arkadiusz Protasiuk wylatał ponad 3500 godzin. Doskonale posługiwał się językiem angielskim i rosyjskim. W ciągu ostatnich dwóch lat wykonał prawie 30 lotów do krajów wschodnich spoza Sojuszu Północnoatlantyckiego. Loty do krajów wschodnich spoza Sojuszu Północnoatlantyckiego: 2008 – 13 lotów: - do Moskwy: 4 loty; - do Rosji: 5 lotów; - na Ukrainę: 8 lotów. 2009 – 11 lotów: - do Moskwy: 1 lot; - do Rosji: 6 lotów; - na Ukrainę: 5 lotów. 2010 – 3 loty: - do Rosji: 3 loty. Razem od 2008 r. do 2010 r.: 27 lotów. Nalot ogólny: 3521 godz. posiadane uprawnienia: Uprawnienia do wykonywania lotów w dzień i w nocy wg procedur IFR przy warunkach IMC w charakterze dowódcy załogi na samolocie Tu-154M; Uprawnienia do wykonywania lotów w dzień i w nocy wg procedur IFR przy warunkach IMC w charakterze dowódcy załogi na samolocie Jak-40. Odpowiedz Link Zgłoś
artjomka Re: Tajemnice kokpitu 24.01.12, 06:01 Witam ja was! Jak rano z poscieli sie ja zwlukuje, to zaraski te skrzynkie zalanczam i monre glosy mondrych ykspertuf czytam. Bo Wolandia od ykspertuf pelna – a szczegolno od tych od Smolenska. U nas w kolku Rolniczym, to wszystkie my yksperty, a baba gada, co i w Kole Gospodyn nie inaczej. To ja sie dziwam, czamu te Komisjanty do nas po rade jeszcze nie przysli. Za flaszkie zrobilibyswa raport jak sie patrzy. Napewno PrezesPan by zadowolony byl. Koncze, bo gadzine cza oporzadzic I odowiazkowe dostawy mleka przygotowac. Wody to ja jusz wczora wlau – dzis cza ino mleko sproszkowane dodac. Pozdro! Odpowiedz Link Zgłoś
big_zyd Re: Tajemnice kokpitu 24.01.12, 11:43 A czemuż to wśród "lotów do krajów wschodnich spoza Sojuszu Północnoatlantyckiego" o lotach do Gruzji nie wspomniałeś? Mało istotne jakoś były? :-D Odpowiedz Link Zgłoś
jwasz1952 Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 12:58 Dlaczego Protasiuk nie witał prezydenta tylko Błasik? "Nie ląduj dziadu we mgle"-szkoda że zabrakło tych zwyczajnych i bardzo rozsądnych prostych słów w ustach tak wysoko postawionych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
makar4 Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 14:50 gderrdar napisał: > DLACZEGO KŁAMALIŚCIE na temat kłótni generała z kapitanem Protasiukiem > Cokolwiek napiszecie kogokolwiek zaprosicie jesteście niewiarygodni nikt tak pi > ęknie nie manipulował niż kublikowa barwo, historia tego Pani nie zapomni a mo > skwa wynagrodzi . Moskwa o tym nieszczęściu już zapomniała. Nawet już nie komentują kolejnych wymyślonych przez nas bredni. Oni swój raport ogłośili. Nasze starania nic nie zmienią globalnie, a dłubanie w szczegółach (ile ich winy, 2 czy 5 %) tylko nas ośmiesza. Odpowiedz Link Zgłoś
jim19 Tajemnice kokpitu 23.01.12, 12:04 I po co to drążenie szczegółów zupełnie nieistotnych dla zobrazowania całości. Czy był jeden generał czy dwu?, co który powiedział itd ? jakie to ma znaczenie wobec faktu iż nie przestrzegane były procedury w jednostce, załoga była bez aktualnych uprawnień a kabina w trakcie niezwykle trudnych warunków (to chyba nie podlega dyskusji) przypominała bardziej przydrożny zajazd niz kabinę pilotów. Winę tego skandalicznego stanu rzeczy niewątpliwie ponosi dowództwo a nie tylko piloci. Dywagacje medialne dziennikarzy typu wspominanej w artykule dziennikarki przekroczyły granice absurdu. Czy kolejnym problemem będzie granica widoczności w feralnej mgle? przysłowiowe 35 a może 36 metrów? Na poziomie ogólnej oceny stanu rzeczy związanego z katastrofą i jej przyczynami wszystko już zostało wyjaśnione. Pozostaje tylko określenie prawnej personalnej odpowiedzialności a więc odpowiedzialności nie w kategoriach ocen a raczej dokumentów, dowodów procesowych. Przy czym warto pamiętać iż zapewne część tej winy była udziałem osób tragicznie zmarłych w tej katastrofie. Odpowiedz Link Zgłoś
artjomka Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 12:12 Ja ze wsi, wiec mam pytanie: Jak ja raz lecial do szwagroszczaka, co to na zmywaku w miasteczku London pracuje - to nam w samolocie kazali paskiem sie do krzesel, na jakich my siedziel, przapasac. To ja se tak mysle - jak to pare minut (sekund) przed ladowaniem, te gieneraly pilotowi nad glowo stali, zamiast sie przywiazac do zydelka? A moze tych 13 to ze zydelkow powialo do przodu, bo zamiast paskiem, sznurkiem do snopowiazalki przywiazali byli, a on slaby nieco i mu sie penkuo! PozdrawiamjaWas! Odpowiedz Link Zgłoś
6.smiech Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 12:54 artjomka napisał: > Ja ze wsi, wiec mam pytanie: > Jak ja raz lecial do szwagroszczaka, co to na zmywaku w miasteczku London pracu > je - to nam w samolocie kazali paskiem sie do krzesel, na jakich my siedziel, p > rzapasac. > To ja se tak mysle - jak to pare minut (sekund) przed ladowaniem, te gieneraly > pilotowi nad glowo stali, zamiast sie przywiazac do zydelka? A moze tych 13 to > ze zydelkow powialo do przodu, bo zamiast paskiem, sznurkiem do snopowiazalki p > rzywiazali byli, a on slaby nieco i mu sie penkuo! > PozdrawiamjaWas! Nie ma to jak zdrowy chopski rozum. Szkoda tylko ze Maciorze tego brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 16:14 6.smiech napisał: > Nie ma to jak zdrowy chłopski rozum. Szkoda tylko ze Maciorze tego brakuje. Bo on nie ze wsi. Urodził się w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 13:06 Wicie, kumie. Do kokpita ( łoj boże, muszem się iść wyspowiadać) wstawili ławkie, jaką strażaki stawiają na łodpuście żeby wioskowe baby miały gdzie plotkować. Sołtys się schlał i nie dostarcył powróseł, żeby łone się mogli przewiązać. Stary Maciej godoł przeca: Chlopy, nie lejta sołtysowi bo z nim to zawse jakieś skaranie boskie. Jak łostatnio szkolił na traktorzystów, tośwa musieli nowe traktory pokupować. Ze starych tylko opony zostały. Odpowiedz Link Zgłoś
6.smiech Nerwusek i atjomka 23.01.12, 13:12 przychamujcie troche bo tyle jaj sie przy jedzeniu moze sie mnie zle skonczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: Nerwusek i atjomka 23.01.12, 13:30 Jaj ci u nas dostatek. Najlepse kace "jaja". Nawet Wojtek ciamajda, wioskowy głupek, jak dostoł ciutko jabcoka nie poradził takich kacych jaj łopowiadać. Hej! Odpowiedz Link Zgłoś
artjomka Re: Nerwusek i atjomka 23.01.12, 13:51 6.smiech! Przyhamowac, nieprzyhamowac - oto jest pytanie. Jak Komisja na pozywienie poszla, to trza im szybko pytan zadac, bo po jedzeniu sie pono lepi mysli (mawial zawsze ksiadz pleban, po skonsumowaniu tlustej gesi i gospodyni). Pozdro! Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: Nerwusek i atjomka 23.01.12, 14:38 Nasz dobrodziej to bez antałka do gąski nie siadał. Kiedyś ksiądz biskup odwiedził naszego dobrodzieja. Przy gąsce biskup zapytał o gosposię. - A tam, stara krowa - opowiedział dobrodziej. Wraca biskup do domu i pyta swego kierowcę: - Ile lat może mieć stara krowa? - Jakieś 18 lat - mówi kierowca. - Zawracamy! Odpowiedz Link Zgłoś
trajkotek czkawka smoleńska Gazety Wyborczej 23.01.12, 12:19 błagam, nie piszcie już, że to pis mówi tylko na jeden temat ... Smoleńsk śni się wam po nocach, jakieś wyrzuty sumienia, zgagi, czkawki ... człowiek coś pisze - taka praca, potem martwi się, co za 10 lat myśleć będą dzieci, czy będą się wstydzić? Na co czekali? Stop teoriom spiskowym Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Do czego to doszo! 23.01.12, 16:20 trajkotek napisał: > potem martwi się, co za 10 lat myśleć będą dzieci, czy będą się wstydzić? Nie będą (się wstydzić). Będą pękać ze śmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
big_zyd Re: czkawka smoleńska Gazety Wyborczej 23.01.12, 18:36 Aha. Jeśli "Wyborcza" nie będzie pisać o Smoleńsku, PiS ogłosi, że "chcą amputować Narodowi Pamięć i Wielkiego Prezydenta Zdradzonego o świcie na zapomnienie skazać". Nie kijem go, to pałą. Odpowiedz Link Zgłoś
gajane4 Tajemnice kokpitu 23.01.12, 12:22 Po co te wywiady z fachowcami ? Przecież Pan Maciarewicz i jego specjaliści od struktór kompozytowych wiedza lepiej, zwłaszcza, że nie dysponują żdnymi obiektywnymi danymi. Odpowiedz Link Zgłoś
paseo Ciala Blasika i drugiego generala 23.01.12, 12:37 znaleziono w kabinie,ale cial pilotow NIE !!!! Byc moze bylo tak,ze piloci zostali wezwani do wscieklego Prezydenta,a Blasik i ten drugi zajeli ich miejsca !!!!!! Blasik byl dobrym pilotem a co wazniejsze bardzo lubil latac.BYc moze to miala byc akcja pokazowa i stad tyle osob w kokpicie.Gdy tak sie na to spojrzy,wszystko ladnie sie sklada Odpowiedz Link Zgłoś
stivi47 Tajemnice kokpitu 23.01.12, 12:38 Co wy o tym Smolensku wiadomo ze ten Samolot Tu 154M rozbil nie kto inny a ten maly Kaczynski, on milczal nad Lotniskiem panowala GENSTA MGLA wszyscy wiedzieli ze niedadza rady normalnie wyladowac a te Generalowie wiedzieli ze zaraz straca Zycie i te osoby kture zaczely sie gromadzic przed Kabina Pilotow a moze Piloci niezdeceduja sie na landowanie ale zaden nieodwatzyl sie temu malemu PiS-dzielcowi powiedziec ze jest niebespiecznie landowac zaden bo sie bal o swoj STOLEK i koryto a ten maly milczal niewyjanknol ani jednego slowa i tak zabil ten maly wariat wszystkich swoja Zone i tych pozostalych i co wy polaki tak, kto jak i po co to wiedza nawet wariaty w polsce ze jakby ten maly zajob powiedzial tylko jedno slowo nielandujemy to katastrofy by niebylo to sa Pis-dzielce tych PIsowskich wariatow Odpowiedz Link Zgłoś
jwasz1952 Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 13:04 Tu 154M jak sama nazwa wskazuje służy do lądowania lotem koszącym(drzewa) Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 13:08 Nieprawda. TU-154 to "flying saw". Odpowiedz Link Zgłoś
rodzaj_konta Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 13:15 stivi47 napisał: > ??? Stivi!! Nic nie rozumiem z tego języka jakim się posługujesz, ale coś o strachu o koryto było (chyba). Więc dla wyjaśniena - w tym kraju nad Wisłą piloci, którzy sie postawią prezydentowi dostają medale, pieniądze i uścisk dłoni ministra (sprawdź przypadek w Gruzji). Ale w stenogramie nic nie ma żeby Kaczor krzyczał "NIE, NIE LĄDUJCIE", a piloci "HA HA KU ZIEMI PO KORYTO I SŁAWĘ" Odpowiedz Link Zgłoś
rodzaj_konta Po kolei 23.01.12, 13:10 6.smiech napisał: > W takim razie moze czas juz skonczyc z ta sprawa, a co do odpowiedzi co sie dzi > alo poszukac > w rozmowie telefonicznej blizniakow przed zadolowaniem. Najpierw odsłuchajmy/obejrzyjmy taśmy z lotniska z kłótnią Błasik-Protasiuk. I trzeba znaleźć brzozę! Ruskie gdzieś ją przecież trzymają. "- Raport MAK 8:40:59 odgłos zderzenia z drzewami - Raport Millera 8:41:02 odgłos przypominający stuknięcie, zmiana akustyki - Analiza krakowskich ekspertów 08:41:01 odgłosy przemieszczających się przedmiotów - do końca nagrania " BTW, zbuduj jakiś LOGICZNY ciąg zdarzeń od rozmowy Kaczorów do jej wpływu na BUM i dopasuj do tego stenogram. To zresztą nie była jedyna rozmowa z samolotu, może Kaczor dzwonił z cudzej komórki?!! Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Coś Tyyy??? 23.01.12, 16:28 rodzaj_konta napisał: > I trzeba znaleźć brzozę! Ruskie gdzieś ją przecież trzymają. Na pewno ją spaliły, dla zatarcia śladów! Odpowiedz Link Zgłoś
rodzaj_konta Re: Coś Tyyy??? 23.01.12, 21:35 koloratura1 napisała: > rodzaj_konta napisał: > > > I trzeba znaleźć brzozę! Ruskie gdzieś ją przecież trzymają. > > Na pewno ją spaliły, dla zatarcia śladów! Takiego świadka?!! No co ty! Trzymają ją gdzieś na boku, a jak trzeba będzie to już brzoza powie co trzeba na konferencji prasowej MAK. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Coś Tyyy??? 24.01.12, 09:20 rodzaj_konta napisał: > Takiego świadka?!! No co ty! Trzymają ją gdzieś na boku, a jak trzeba będzie to > już brzoza powie co trzeba na konferencji prasowej MAK. Może... Odpowiedz Link Zgłoś
mustafa_0 A może lepiej 23.01.12, 13:16 A może lepiej dać do posłuchania zapisu z kokpitu kolegom pilotom, którzy w pół słowa na codzień porozumiewają się między sobą. Oni mogliby wyjaśnić sporo z niezrozumiałych dla ekspertów zwrotów i monosylab. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Tajemnice kokpitu 23.01.12, 13:23 "obroty silników zostały zwiększone poprzez manualne przestawienie dźwigni sterowania silnikami, a samolot rozpoczął wznoszenie." - stwierdził pułkownik od szkolenia. P. pułkowniku to pan nie wie , że silnik pasażera jak TU potrzebuje 8 - 12 sek. żeby wejść na pełny ciąg. Podobnie jest z Boeningiem. Poderwać prawie 100 ton to nie kopnąć puszkę. Tu-154 to nie F-16, którego można wyrwać do góry prawie natychmiast, ma odpowiedni zapas mocy. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: blokuja tak samo jak ACTA i TRWAM 23.01.12, 13:38 Najpierw niech Trwam wykaże się, czy ma czym zapłacić za multiplex. Za darmo umarło. Jeszcze by tego brakowało, żeby abonament szedł na antypolską stację Grzybelsa. Równe prawa mówisz. Słusznie. Niech Rydzo wykaże co trzeba i po dyskusji. Inni się wykazali i pieniędzmi i ofertą programową to są na multiplexie. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Co Ty gadasz?! ;) 23.01.12, 16:32 nerwus0 napisał: > Najpierw niech Trwam wykaże się, czy ma czym zapłacić za multiplex. Rydzyk za nic nie płaci - to jemu płacą. Odpowiedz Link Zgłoś
henryk_49 Tajemnice kokpitu 23.01.12, 13:44 Jak dotychczas, to jedyną prawdą dotyczącą katastrofy smoleńskiej, jest to co poniżej. Wszystko inne , to blaga, kłamstwa i manipulacje: -urzędnicy państwowi wysokiej rangi, ośmieszali prezydenta , przy każdej możliwej okazji , -starali się pomniejszyć znaczenie każdej wizycie prezydenta, -odbierano mu samolot, odbierano salonkę, krzesło i t.p. stosowano szykany, -ośmieszono, najbardziej doniosłą nie tylko dla Gruzji , ale i dla Polski wizytę w Gruzji/ Jaki prezydent, taki zamach- Komorowski/ -oficjalna wizyta ustalona była w styczniu, na dzień 10 kwietnia, zmieniono w ostatniej chwili jej status na nieoficjalną. Obniżyło to poważnie poziom staranności, jej przygotowania, tak przez Polski MSZ i MON , jak i stronę Rosyjską. Wszyscy pasażerowie samolotu, tak z opozycji jak i koalicji dobrze te fakty znali. Znali je również piloci, znali je Rosjanie.Katastrofa Smoleńska, to skutek totalnej wojny prowadzonej przez rząd i PO, przeciwko PIS-owi, przeciwko opozycji. Gdyby nie kampania oszczerstw ,prowadzona przeciwko Prezydentowi i PIS, wszyscy mieli by zaufanie, tak do pilotów jak i do strony rosyjskiej, a w szczególności do kontrolerów lotu. W tej sytuacji całą winę za Katastrofę Smoleńską ponosi PO i nasz rząd. Rosjanie mogli tylko katastrofie zapobiec , nie zrobili tego, woleli ryzykować. Nie chcieli być w wojnę polsko-polską wmieszani. Odpowiedz Link Zgłoś
6.smiech Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 13:48 heniu, na twoj debilizm to juz sie napewno nie znajdzie lekarstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
artjomka Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 13:54 6.smiech napisał: > heniu, na twoj debilizm to juz sie napewno nie znajdzie lekarstwa. A Ty 6.smiech - zamiast se tu z audytorium wala ciagnac, mnie przynajni na pytanie me jako odpowiedz dal? Pozdro! Odpowiedz Link Zgłoś
6.smiech Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 14:22 artjomka napisał: > A Ty 6.smiech - zamiast se tu z audytorium wala ciagnac, mnie przynajni na pyta > nie me jako odpowiedz dal? > Pozdro! Oj panocku, co ja tam wim. Przechamowac, nie przychamowac a co chamowi sie nalezy to jego i dlatego pewno loni tam po malpkach przychamowali o ciupke za pozno. To tak jak ja za dawnych dobrych czasow z moja baba i dlatego tera tyle bachorow po zagrodzie lata. Jam prosty i biedny gorol, optyk.. w gminie mowia ze dlatego ze optykom mchum chaty a za to Unija hektarowego nie chce dac i my w biedzie zyjemy choc jak tu zyc panocku. Pozdro i niech bedzie pochwaliny Jarus nas zbawca i zawsze dziewica. Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 14:28 Artjomka, uszy do góry. Bawmy się, póki jeszcze możemy. Odpowiedz Link Zgłoś
6.smiech Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 14:36 nerwus0 napisał: > Artjomka, uszy do góry. Bawmy się, póki jeszcze możemy. No wiesz, ty sie bawisz gdy kaczka tonie ? Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 14:44 Sorry, ja jej w bagno nie wpychałem. To tak jak z tym typem, który napadł na moją żonę. Sam napadł to niech się teraz sam broni. Odpowiedz Link Zgłoś
bool_a Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 13:55 6.smiech napisał: > heniu, na twoj debilizm to juz sie napewno nie znajdzie lekarstwa. Jeśli na Twój się znajdzie to się lecz! Odpowiedz Link Zgłoś
nerwus0 Re: Tajemnice kokpitu 23.01.12, 13:57 O kim ty gadasz. O Rooswelcie? Oficjalna, nieoficjalna - walnęli w glebę? Walnęli. Rosjynie mogli zapobiec katastrofie. Jak? Na upartego nie ma rady. Co, mieli zabronić lądowania? Pisury zaraz zaczęłyby mordy drzeć, że ruscy boją się pisdęta 1000-lecia. A sprawa jest prosta. Kaczyński doskonale wiedział, że ma nikłe szanse na reelekcję i dlatego chciał niby podbudować sondaże grając nutką katyńską. Czy kontrolerzy nie powiedzieli- "Macie zgodę na 100 m" ale nie na lądowanie. Heniu, weź pigułkę, zanim zaczniesz bredni pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
amonavis kaczynski grozac pilotowi samolotu do Gruzji 24.01.12, 00:06 konsekwencjami, korzystajac z interpelacji poselskie swego lokaja gosiewskiego (ta, ktora nawolywala, aby prezydent w samolocie byl glownym komendatem) podpisal na siebie wyrok smierci. To jest drobiaz, jesli chodzi o niego i gosiewskiego, natomiast niestety skazal rowniez na smierc ponad 90 innych niewinnych osob. Kapitan Pietrasiuk jest niewinny jak snieg jest bialy. To wszystko zawdzieczasz swemu "Panu" prezydentowi. Jest czego! Odpowiedz Link Zgłoś
6.smiech Re: blokuja tak samo jak ACTA i TRWAM 23.01.12, 13:46 komorek, a moze by tak choc troche na temat. Ze co, nie umiesz czytac tylko ogladac Grzybelska TV ? Odpowiedz Link Zgłoś
bbbaaaccc Tajemnice kokpitu 23.01.12, 16:14 kiedy sie skonczy te smolenskie szalenstwo,ile mozna/ Odpowiedz Link Zgłoś
keram01 Tajemnice kokpitu 23.01.12, 20:30 Panowie był bunt na pokładzie , wróciły czasy kolektywnego sterowania. Pilotów za karę wysłano do trzeciej zony a najpewniej zamknięto w kiblu. Odpowiedz Link Zgłoś
youngcontrarian Utrata orientacji przestrzennej czy politycznej ? 24.01.12, 08:16 “Bardzo proszę mocium panie Mocium panie me wezwanie Mocium panie wziąć w sposobie Wyleczenia nas w chorobie. “ "Pozostaje to tajemnicą i tragedią historii że naród [Polacy] gotów do wielkiego heroicznego wysiłku, uzdolniony, waleczny, ujmujący powtarza zastarzałe błędy w każdym prawie przejawie swoich rządów. Wspaniały w buncie i nieszczęściu, haniebny i bezwstydny w triumfie. Najdzielniejszy pośród dzielnych, prowadzony przez najpodlejszych wśród podłych." Winston Churchill Fakt, ze w ubieglorocznej smolenskiej katastrofie starcilismy dwukrotnie wiecej generalow niz w Katynskim lesie z rak NKWD-zistow w 1940 roku jest ostatnim przykladem samodestrukcyjnej megalomanii niektorych naszych politykow. Nasi nadeci “mezowie stanu” III RP z dyplomami uzyskanymi na PRL-owskich uczelniach, na ktore dostali sie dzieki punktom za swoje plebejskie, robotniczo-chlopskie pochodzenie - w ramach leczenia sie ze slowianskich/wschodnio-europejskich (a moze zachodnio-azjatyckich) kompleksow i z post-komunistycznego kaca –publicznie onanizuja sie przed portretami kolejnych amerykanskich prezydentow. Wcale im nie przeszkadza fakt, ze przecietny Amerykanin nie potrafi wskazac Polski na mapie swiata. Dzierzac w drugiej rece lekko zardzewiala szabelke dzielnie i zamaszyscie nia wymachuja w strone sasiadow. Przypomina to troche szczekanie na niedzwiedzia przez malego pudelka...na smyczy. Koniunkturalnie zafundowalismy sobie innych malych pudelkow albo pekinczykow (tez na smyczy) jako nowych egzotycznych sojusznikow. Gruzja - gdzie nie tak dawno na zasadzie staropolskiego “zastaw sie ale postaw sie” nasz s.p. prezydent o wlos (“po raz pierwszy”) nie stracil zycia - jest tego klasycznym przykladem. Mowie o kraju, w ktorym do dzisiaj prawie w kazdym miasteczku i wiosze dumnie stoja pomniki najwiekszego Gruzina wszechczasow Josifa Dzugaszwili...ale oczywiscie o tym nasz dzielny “Maly Rycerz” sp. Prezydent Kaczynski-Wawelczyk i nasze “wolne” media nawet nie smialy i nadal nie smieja wspomniec. Oczywiscie plakat z geba Stalina w Moskwie to prawie anty-polska prowokacja. Wracajac do okolicznosci katastrofy jestem ciekaw czy np. L.Kaczynski po otrzymaniu zalecenia ladowania na innym lotnisku od amerykanskiej lub brytyjskiej sluzby naziemnej w pelni by sie do niego zastosowal...Mozna spekulowac ale podejrzewam, ze tak. Ja tymczasem czekam na kolejne absurdalne zarzuty/argumenty PiS-wskiej tuby ”mecanasa” Rogalskiego, ktory do dzisiaj leczy sie z uzaleznienia od helu. Po kompromitacji smolenskiej, po farse z krzyzem na Krakowskim Przedmiesciu przestalem sie juz dziwic dlaczego na przestrzeni ostatnich paruset lat tak latwo bylo zaborcom upokorzyc, ujarzmic i rozszarpac na strzepy ten nasz - przeciez nie tak maly - Kraj. I to az czterokrotnie...Nie jestem pewien czy za ten stan rzeczy byli odpowiedzialni li tylko nasi oportunistyczni i bezwzgledni sasiedzi badz nasi zazwyczaj fatalnie dobierani i wiarolomni “sojusznicy”... Czyzbysmy byli narodem wybierajacym przywodcow bez instynktu samozachowawczego, panstwem w ktorym wszystkie priorytety sa postawione do gory nogami... W tej obecnej, sztucznie zreszta wywolywanej atmosferze ogolnonarodowej paranoi mimo woli nasuwaja mi sie slowa "Zelaznego Kanclerza" - Otto Bismarcka o Polakach : "Wystraczy dac Polakom wladze a sami sie wyniszcza". Az przykro patrzec na naszych panikujacych politykow i dostojnikow wojskowych, ktorzy infantylnie odsuwaja wine jak najdalej od siebie aby ratowac swoje kariery... i twarz , ktora i tak juz dawno utracili. Innymi slowy nasi wojskowi bawia sie w dzieci i to na oczach nas wszystkich nie mowiac juz o swiatowej opinii publicznej... Dajmy sobie spokoj z tym zenujacym odwracaniem kota ogonem w “smolenskiej sprawie” i po mesku uderzmy sie w piers. Czas wyzwolic sie z naszej pieniackiej sarmackiej albo raczej chlopo-panszczyznianej mentalnosci i zachowac sie po dzentelmensku pokazujac tym samym klase/fason naszym sasiadom i swiatu. Po zeznaniach swiadkow okolicznosci wylotu do Smolenska prezydenckiego Tupolewa i innych niechetnie odtajnianych przeciekach ze zrodel wojskowych dowiadujemy sie, ze sp. kpt. Protasiuk (najnizszy stopniem officer na pokladzie) wykazal wiecej rozsadku i wyobrazni niz cala genaralsko-admiralska swita Pana Prezydenta – badz co badz odpowiedzialna za bezpieczenstwo i obronnosc Naszego Kraju. Jak na razie polscy funkcjonariusze panstwowi zamiast zabrac sie do porzadkowania wlasnej stajni Augiasza emocjonalnie reaguja na marginalne szczegoly/przemilczenia w sprawozdaniu MAK-u. W klimacie nadchodzacych wyborow za rada swoich PR-owcow nasi politycy uciekli sie dosc pochopnie i nieroztropnie do topornej reguly, wg ktorej “najlepsza obrona jest atak” i to z oplakanym skutkiem. Bylo to jak musztarda po i tak nie smacznym obiedzie, ktory zreszta sami sobie zgotowalismy. Jak wielu forumowiczow mam dosc tego ogolnonarodowego histerycznego rozczulania sie nad soba. Czas na trzezwe myslenie. Wizerunek Polski w swiatowych mediach zostal powaznie nadszarpniety. Pora na bardziej wywazony jezyk, na bardziej rozwazna nawigacje dyplomatyczna. To musi nastapic zanim miedzynarodowa opinia publiczna straci do nas cierpliwosc i ostatecznie wystawi Nasz Kraj a zwlaszcza jego elity polityczne na medialne posmiewisko. Nie jest to tylko sprawa tak opacznie rozumianego przez naszych politykow honoru. Obawiam sie, ze jezeli nie wyciagniemy z tej i wielu poprzednich tragedii nalezytych wnioskow i nie wprowadzimy oprocz zmian personalnych ZELAZNE regulaminy dotyczace bezpiecznego przewozu/podrozowania osob piastujacych najwyzsze funkcje w panstwie nastepne nieszczescie jest tylko kwestia czasu. Sadzac z tego co dotychczas wladze Polski zrobily w tej sprawie obawiam sie, ze te wnioski utona w mdlym rocznicowym religijno-martyrologicznym pustoslowiu i... szyderczym smiechu Lecha K. z Wawelskiej krypty. Na domiar zlego Episkopat oglosi sp. Lecha Kaczynskiego-Wawelczyka swietym - opiekunem ofiar lotniczych zamachow bombowych. (Powyzszy tekst napisany kilka tygodni po tragedii pod Smolenskiem...niestety nie utracil zbyt wiele na swojej aktualnosci) Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek-gdansk Eksluzywny klub w kokpicie, dla wierchszki. 24.01.12, 16:19 Wszyscy najbliżsi protegowani i znajomi Królika zbiegli się do kokpitu i zajęli w nim wygodnie najlepsze miejsca, generałowie siedzące, reszta stojące stosownie dla swojej szarży i pozycji aby móc najlepiej widzieć to co można zobaczyć tylko raz w życiu, a czego nie ma się, w związku z tym, możliwości nikomu opowiedzieć. Możemy przypuszczać, że pozostali uczestnicy tego śmiertelnego widowiska nie wyrazili zgody na udział w nim, nie tylko dlatego, że zabrakło miejsc "przy oknie". Odpowiedz Link Zgłoś
stivi47 Tajemnice kokpitu 24.01.12, 17:01 Polak moze wszystko ,polacy to narod jeszcze jak na Europejskie STANDARTY niedorozwinenty , jesli juz rozwinenci to w chlaniu alkoholu bimbru z rozpuszczalnika do farb to potrafia , do kabiny pilotow wchodza jak do UBIKACJI polak moze wszystko chlac alkohol i siada za kierownica swojego auta Samolot rzandowy a wnim chlano generalowie po jednym GLEMBSZYM wchodza do Kabiny pilotow jak do Restauracji ten maly byly POLSKI prezydent Kaczynski nawet sie niezajanknol slowem nie landujemy bo bardzo niebezpiecznie to moga tylko polaki wycodowac Odpowiedz Link Zgłoś
szczypopasku Tajemnice kokpitu 24.01.12, 21:48 J.Palikot ma rację,że główną przyczyną katasrofy to bracia Kaczyńscy.Trzeba to wyjaśnić komisji Macierewicza.Wykonać lot próbny TU 154 do Smoleńska z członkami komisji na czele z K aczyńskim i temat żenujący zostanie zamknięty.Wcześniej Rosjanie muszą naprawić brzozę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek-gdansk Pies Prezydenta też kokpit odwiedzał. 24.01.12, 22:37 Pies, świętej pamięci Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, podczas wcześniejszych lotów świętej pamięci Głowy Państwa też zaszczycał swoja obecnością kokpit podczas lotów. Nie ma informacji czy szarpał wówczas za nogawkę kapitana, bo czarne skrzynki "zapierają głos" wtedy, gdy już tylko one mogą coś "wymamrotać". Odpowiedz Link Zgłoś
artjomka Re: Pies Prezydenta też kokpit odwiedzał. 25.01.12, 06:58 Hi Wojtek z Gdanska! To bardzo interesujaca koncepcja! Trzeba by przesluchac jeszcze raz black boxy! Moze psi glos wyjasni tajemnice. I wtedy pokazemy Rosjanom, jacy oni klamcy! A tak a propos - byl ten czworonog (nie mylic z najbohaterszczym prezydentem wszechczasow - bo ten mial tylko die lapy i dwa skrzydla) na pokladzie? Jak byl - to czemu go nie ma w przedsionku Naczelnika? A moze to jedyny zyjacy pasazer, ktory teraz blaka sie po obcej rosyjskiej ziemi? Pozdro! Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek-gdansk O ile wiem, tym razem pies nie był zabukowany. 26.01.12, 20:07 O ile wiem, tym razem pies nie był zabukowany, jest więc poza wszelkimi podejrzeniami, żeby wywierał presję na lądowanie. A tak serio, historia o bieganiu psa jego ekscelencji po kokpicie w czasie lotu nie została wyssana z palca. Odpowiedz Link Zgłoś