indywidualismus
25.01.12, 16:39
Też jestem przeciwny takim idiotycznym i krzywdzącym reklamom, ale twierdzenie, że to one właśnie spowodowały mniejszy udział kobiet w życiu publicznym, to skrajna, wręcz genderowa głupota!!!
Przez setki lat nie było reklam i kobiety niemal wcale nie brały udziału w rządzeniu, nie bywały posłankami, ministrami, raz na ileś pokoleń trafiała się królowa. Ale to raczej z przymusu (braku króla). Tendencja jest dokładnie odwrotna niż nam usiłują wmówić walczące kobietony (bo przecież nie kobiety). To mężczyźni są wypychani z rynku pracy między innymi przez takie seksowne, bardzo atrakcyjne dwudziestoparolatki, które bywają niewyobrażalnie głupie, ale prezencja jest najważniejsza! Idźcie kupić telefon do salonu, albo ubezpieczenie na życie. Jeśli facet poprosi o spotkanie z przedstawicielem handlowym czy ubezpieczeniowym, to obowiązkowo zobaczy przepiękną, zachęcającą wyglądem i mową ciała dziewczynę, która będzie próbowała wcisnąć mu najgorszy kit, licząc na to, że się zapatrzy w głęboki dekolt i podpisze wszystko w ciemno!
To właśnie najmłodsze pokolenie dziewcząt jest społecznie zmuszane do coraz bardziej wyszukanego wykształcenia i robienia kariery, kosztem możliwości założenia rodziny i kosztem mężczyzn, którzy tej pracy nie dostaną, bo nie mają takich głębokich dekoltów! Przecież facet pracować nie musi, zawsze może zostać alkoholikiem, prawda?