myslacyszaryczlowiek1 03.03.12, 13:56 A niedawno czytałem, że 67lat to już standard w całej Europie. A tu się okazuje że we Francji jest 62lata i pewnie będzie powrót do 60lat. A w takiej Rosji jest 55lat. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
amonavis Jej obecna sytuacja jest najlepszym dowodem na to 03.03.12, 14:10 jak bardzo mizernym tworem stala sie obecnie "demokracja". Jest to juz tylko cien tej dawnej demokracji. Obecne "demokratyczne" rzady to tylko grupy kolesiow, ktorzy dorywaja sie do koryt aby "obzerac" sie do syta. Zycze Marii Le Pen, zdobycia brakujacych podpisow (innej drogi nie ma, innego sposobu zalatwienia tej kwestii nie znajdzie w tak krotkim czasie), i zrobienia klaunowi Sarkozy'iemu (zgodnie ze slowami syna nieszczesnego Kadafiego mial brac pieniadze od jego ojca na finansowanie swojej kampanii wyborczej) i nijakiemu, klamliwemu Holland'owi a nawet wygrania wyborow. W europejskim kotle trzeba mieszac, aby "burzyny" opadly na dno. Odpowiedz Link Zgłoś
skubi6 Hollande 04.03.12, 02:26 Marine Le Pen jest ekstremistką. Gdy opowiada dziwne rzeczy, to tak, jak u nas Lepper. Taki folklor polityczny. Natomiast Francois Hollande jest faworytem wyborów. To, co on opowiada, to nie jest folklor, lecz, według wszelkiego prawdopodobieństwa, przyszła polityka Republiki Francuskiej. Hollande proponuje cofnięcie reformy, która przesunęła wiek emerytalny z 60 do 62 lat. Proponuje całą masę działań interwencjonistycznych (tu dodać, tam ująć... a właściwie: tu dodać, nigdzie nie ujmując, a potem szukać na to pieniędzy w budżecie, niczym Grecja). Proponuje opodatkować bogatych (zarabiającycj ponad milion euro rocznie) podatkiem dochodowym na poziomie 75% (ponieważ we Francji obok podatku dochodowego jest jeszcze podatek od majątku, to w praktyce oznacza to stuprocentowe opodatkowanie dochodów powyżej miliona rocznie, inaczej mówiąc stuprocentowe rozkułaczenie bogatych). Hollande rozwali do reszty francuską gospodarkę. Francuzi go popierają. Dobranoc, Francjo. www.skubi.net/acta.html Odpowiedz Link Zgłoś
awitold Wyborcze kłopoty Marine Le Pen 03.03.12, 19:12 Na przykładzie Francji widać najlepiej, ile do zrobienia ma jeszcze w Europie ruch feministyczny. To skandal, że francuskie, męskie szowinistyczne świnie blokują ścieżkę kariery kobiecie, która przewyższa ich urodą i inteligencją. Parytety! Na każdego prezydenta - mężczyznę jedna prezydentka - kobieta! Feministki wszystkich krajów lączcie się! Apeluję - pomóżmy naszej francuskiej siostrze pokonać fallusowy patriarchalizm! Odpowiedz Link Zgłoś
ibonawnak Wyborcze kłopoty Marine Le Pen 03.03.12, 22:57 A mon avis to z tą demokracją jest rochę inaczej niż twierdzi nasz przyjaciel « amonavis ». Narzekania na demokrację dotyczą zarówno tej dawnej, jak i tej obecnej. Niemniej jednak nikt jeszcze nie wymyślił lepszego systemu. A na pewno nie zrobi tego Marine Le Pen która chce ten system wykorzystać do zdobycia władzy aby później go zburzyć (skąd my to znamy ?). Brakuje jej podpisów bo podpisy są jawne (skrajna prawica do tej pory nieskutecznie bije się o ich utajnienie), czyli do tej pory pokazywanie się w towarzystwie takiego kogoś jak Le Pen jest we Francji rzeczą wstydliwą. I zupełnie niepotrzebnie „awitold” wyjeżdżasz przy tej okazji z feminizmem. Feminizm w tym przypadku ma tyle do rzeczy co Marine Le Pen do kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
awitold Re: Wyborcze kłopoty Marine Le Pen 04.03.12, 20:06 Ależ ja właśnię chce demokracji! Jaka to demokracja, kiedy 20-30% ludności Francji (wg GW to "tylko" 18%) nie ma możliwosci głosowania na swojego kandydata? A co do feminizmu, zwracam uwagę na ciekawa rzecz. Jeśli są transmisje zawodów sportowych w Polsce (najlepiej to widać w siatkówce), to w przerwach realizator pokazuje głównie ładne dziewczyny, przy okazji zawodów rozgrywanych we Francji (np.tenis), zobaczyny stare, nadęte, zadowolone z siebie bufony - ani jednej kobiety, chyba, że takowa przypadkowo owemu bufonowi towarzyszy. To kobiety we Francji, nie w Polsce są dyskryminowane! Odpowiedz Link Zgłoś
amonavis Re: Wyborcze kłopoty Marine Le Pen 04.03.12, 20:36 Milo mi jest byc okreslanym "naszym przyjacielem", choc za bardzo to zalatuje poklepywaniem jakiegos prostaczka po ramieniu. Otoz, czas najwyzszy uznac stwierdzenia typu "moze demokracja nie jest najlepszym systemem, ale lepszego nikt na razie nie wymyslil". Nie, nie uwazam demokracji za dobry system polityczny. Dobry moze on jest dla waziutkiej grupy krajow, dla wielu innych , jest on znakomitym narzedziem do rozwalania niewygodnych panstwowych bytow, na odpowiednia ilosc mniejszych nikomu (tz. "im") nie grozacych. Przykladowo, usej teraz marzy o tym, zeby do prawdziwej demokracji doszlo w Rosji. Wynikiem byloby rozpadniecie sie tego kraju na 10-15 slabych krajow niemajacych szans na odgrywanie jakiejkolwiek roli na arenie swiatowej. To samo byloby z Chinami. Demokracja = 50 malych kraikow i wreszcie spokoj dla imperializmu swiatowego. Z ta demokracja to jest tak, ze nigdzie nie jest ona w pelni realizowana. We Francji, jest te 18% ludzi, ktorzy pelnoprawnie maja prawo miec takie poglady jak maja, ale chwyty prawne pozbawiaja ich mozliwosci posiadania swego kandydata, z czego sie niektorzy ciesza, bo? Bo tak im jest lepiej, a to ze tamtym 18% jest gorzej to co? To nic, wazne, ze jest lepiej tym innym. I to ma byc demokracja? Do d...y z taka demokracja. Jest ona tak samo zdalnie sterowana jest w tej ciagle poniewieranej w polskich gazetach Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
amonavis Re: Wyborcze kłopoty Marine Le Pen 04.03.12, 20:42 amonavis napisał: Nie dokonczylem zdania(pije wino, sa moje imieniny). Powinno brzmiec "Otoz, czas najwyzszy uznac stwierdzenia typu "moze demokracja nie jest najlepszym systemem, ale lepszego nikt narazie nie wymyslil" za umyslowe prostactwo. I w ogole jest to nieprawda. Mozna wymyslec lepszy system, tyle, ze ci, ktorzy na tej tz. demokracji jada, nie chca tego, bo jest ten system dla nich najwygodniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
ibonawnak Re: Wyborcze kłopoty Marine Le Pen 06.03.12, 01:04 Ciekawa postawa te wasze krokodyle łzy z okazji rzekomych nieszczęść skrajnej prawicy francuskiej ! „Jaka to demokracja, kiedy 20-30% ludności Francji (wg GW to "tylko" 18%) nie ma możliwosci głosowania na swojego kandydata?” – pisze „awitold”. Zapomniałeś tylko że reguła 500 podpisów obowiązuje wszystkich kandydatów na prezydenta. Jak więc wytłumaczysz fakt że dużo mniejsi kandydaci, tacy którzy mają tylko 7% potencjalnych wyborców, już te podpisy mają, a Le Pen ze swoimi 18 % cięgle ich nie ma ? Marine Le Pen może teoretycznie zwrócić się do 42 000 osób (merów, posłów, itp.). Jak to się dzieje że wśród tej chmary ludzi nie ma 500 osób obdarzonych mandatem społecznym z ramienia Frontu Narodowego ? Zamiast biadolić, nie lepiej przekonać ludzi co do słuszności swoich idei ? Co do twojej koncepcji feminizmu, to niestety nie ma o czym dyskutować. Ta trywializacja problemu (à propos, co to są ładne dziewczyny ?) to niewątpliwie twój prowokacyjny rys charakteru... . Pozwolę sobie tylko lekko skorygować twoje ostatnie zdanie : kobiety dyskryminowane są we Francji, w Polsce, tak jak na całym świecie. Niewątpliwie dyskryminowane są inaczej w Polsce niż we Francji. „czas najwyzszy uznac stwierdzenia typu "moze demokracja nie jest najlepszym systemem, ale lepszego nikt narazie nie wymyslil" za umyslowe prostactwo – pisze odkrywczo „amonavis”. Zupełnie się z tobą zgadzam – demokracja jest prostactwem, jest prostactwem u władzy, demos kratos. I ty najwyraźniej nie możesz tego znieść. Władzę według ciebie może mieć tylko elita, bo ona najlepiej wie w którą stronę wieje wiatr historii. „Mozna wymyslec lepszy system, tyle, ze ci, ktorzy na tej tz. demokracji jada, nie chca tego, bo jest ten system dla nich najwygodniejszy”. No jeśli można to dlaczego się go nie wymyśla ? Co cię blokuje żeby nam tutaj wszystkim przedstawić ten lepszy system ? I to kuriozalne zdanie „usej teraz marzy o tym, zeby do prawdziwej demokracji doszlo w Rosji. Wynikiem byloby rozpadniecie sie tego kraju na 10-15 slabych krajow niemajacych szans na odgrywanie jakiejkolwiek roli na arenie swiatowej”. I co by się stało gdyby z jednej wielkiej, niemrawej Rosji powstało 15 małych neutralnych Szwajcarii ? „We Francji, jest te 18% ludzi, ktorzy pelnoprawnie maja prawo miec takie poglady jak maja, ale chwyty prawne pozbawiaja ich mozliwosci posiadania swego kandydata, z czego sie niektorzy ciesza” – zapewne nikt im specjalnie nie zabrania mieć takich poglądów jakie mają, ale czy przypadkiem zdrowe jeszcze ciało Rzeczpospolitej Francuskiej, nie dopuszczając ich do władzy, nie broni się instynktownie przed rakiem który mógłby ją pochłonąć ? Nota bene, o jakich chwytach prawnych piszesz ? Odpowiedz Link Zgłoś
amonavis Bardzo proste pytania stawiasz ! 06.03.12, 03:05 Bez wchodzenia w dluzsze wywody (po co tracic czas, ktory i tak prawdopodobnie strace) odpowiem nastepujaco: Jak więc wytłumaczysz fakt że dużo mniejsi kandydaci, tacy którzy mają tylko 7% potencjalnych wyborców, już te podpisy mają, a Le Pen ze swoimi 18 % cięgle ich nie ma ? Odpowiedz : Jest to proste. We Francji (jak dawniej w komunistycznej Polsce, a i teraz tez), ci, ktorzy mogliby jej to podpisac, zwyczajnie boi sie o swoje stolki czyli obecnej wladzy. Dla Sarkozy'iego Marie Le Pen jest grozna (18%!), z drugiej strony obecnie stosuje polityke przejecia glosow jej wyborcow, czesto gesto uzywajac jej retoryki. Krotko, baba z wozu, jej glosy dla mnie. Inni maluccy kandydaci moge te podpisy zebrac bo sa nie grozni i fajnie dekoruja demokracje! Co do twojej koncepcji feminizmu, to niestety nie ma o czym dyskutować. Nie ma, bo to nie moja koncepcja. Pomysliles mnie z kims innym. „czas najwyzszy uznac stwierdzenia typu "moze demokracja nie jest najlepszym systemem, ale lepszego nikt narazie nie wymyslil" za umyslowe prostactwo – pisze odkrywczo „amonavis”. Zupełnie się z tobą zgadzam – demokracja jest prostactwem, jest prostactwem u władzy, demos kratos. I ty najwyraźniej nie możesz tego znieść. Władzę według ciebie może mieć tylko elita, bo ona najlepiej wie w którą stronę wieje wiatr historii. I widzisz, tu mylisz sie dosc istotnie. Prawda jest, iz uwazam, ze "prostoctwo" nie powinno miec wladzy. Dwa polglowki to nie jest jedna cala glowa, dalej nawet wielki tlum polglowkow, niczego madrego politycznie nie wymysli. Nie oznacza to jednak, ze wsrod slusarzy, stolarzy, itd. nie ma bardzo madrych ludzi. Widzisz, system, ktory mozna wymyslec, inny niz tz. demokracja, powinien jednak rzadzic rowniez w interesie tego jak to okreslasz "prostactwa". Nic nie mam, aby i ci ludzie mogli wiesc udane zycie. Nic, absolutnie nic. „Mozna wymyslec lepszy system, tyle, ze ci, ktorzy na tej tz. demokracji jada, nie chca tego, bo jest ten system dla nich najwygodniejszy”. No jeśli można to dlaczego się go nie wymyśla ? Co cię blokuje żeby nam tutaj wszystkim przedstawić ten lepszy system ? Obecnie istniejacy system jest systemem sprawnej ukrytej przemocy. Jego dzialanie, dzialania propagandowe spowodowaly, ze obecnie marzenia o jakimkolwiek postepie spolecznym, wydaja sie zdecydowanej wiekszosci ludzi skompromitowane. Mam nadzieje, ze ludzkosc sie jeszcze raz kiedys przebudzi, i jeszcze raz podejmie dzialania w tym kierunku. Inaczej tylko drobnej czesci ludzi bedzie sie zylo w luksusie, inni beda stanowic zmarginowalizowany, nikomu niepotrzebny motloch. Obecny, wciskany na sile system amerykanski jest system wyzysku inwestorow. Wszyscy smieja sie przykladowo z krajow socjalistycznych, bo uwazaja, ze ekonomicznie przegraly one z systemem zachodnim. W skali ogolnonarodowej nie przegraly. Mialy te kraje wiele osiagniec jezeli brac pod uwage przecietna. Przegraly w skali marzen jednostek. Kazda jednostka, chciala sie stac tak bogata, jak ci z tego jednego procenta najbogatszych w krajach zachodnich. Z drugiej strony, aby uzyc porownania, to troche tak, jak przegrana pobitego na ulicy inteligenta-okularnika w spotkaniu z ulicznym chuliganem. Z czego sie cieszyc, ze lobuz spral poczciwego czlowieka? I to kuriozalne zdanie „usej teraz marzy o tym, zeby do prawdziwej demokracji doszlo w Rosji. Wynikiem byloby rozpadniecie sie tego kraju na 10-15 slabych krajow niemajacych szans na odgrywanie jakiejkolwiek roli na arenie swiatowej”. I co by się stało gdyby z jednej wielkiej, niemrawej Rosji powstało 15 małych neutralnych Szwajcarii ? Nic zlego by sie nie stalo. Moze by im bylo fajnie, tyle, ze nigdy tak sie nie stanie, aby te male 15 krajow, doszlo do poziomu zycia szwajcarow, narodu szwajcarskiego. Tak, w tych 15 malych krajow, bedzie troche krezusow, ale narod nigdy nie bedzie bogaty. Widzisz, to swiatu nie zalezy na tym, aby inni sie bogacili, lepiej dla nich, aby byli w pozycji, w ktorej mozna z nich wyciagnac maksimum co mozliwe. Wracajac do demokracji, to musze stwierdzic, ze jest ona obecnie uzywana do rozbijania niewygodnych panstw. My tez ten przyklad znamy. Rozpad polski w 18 wieku, rozbiory, byly rowniez wynikiem "demokratycznego rozpasania" naszych "madrych" ojcow. Odpowiedz Link Zgłoś
ibonawnak Pytania niby proste, ale odpowiedzi pokrętne 06.03.12, 23:35 Jeśli moje pytania są takie proste, to dlaczego twoje odpowiedzi są takie pokrętne ? „ci, ktorzy mogliby jej to podpisac, zwyczajnie boi sie o swoje stolki czyli obecnej władzy” – zdaje się że do tego stopnia masz alergię na demokrację że każdy „stołek” kojarzy ci się z interwencją władzy. Jakbyś nie wiedział że niektóre stanowiska są z wyboru. Twoje równanie „stołki” = „obecna władza” jest więc dla mnie niepoprawne. Powinno być – z jednej strony boją się o swoje stołki, bo boją się wyborcy który dał im mandat nie po to żeby firmować faszystów, z drugiej strony boją się o swoje stołki, bo rzeczywiście od obecnej władzy zależą różnego typu subwencje bez których sprawowanie przez nich mandatu byłoby utrudnione. Jak zauważyłeś zarówno w jednym, jak i drugim przypadku jest strach. Ten strach mógłby zostać wyeliminowany poprzez wprowadzenie anonimowego poparcia. W wyborach 2012 już jest za późno, ale nie wykluczone że w 2017 Marine Le Pen może nie mieć tych kłopotów. Twoja odpowiedź nie dotyka jednak sedna sprawy – skąd się bierze ten strach, dlaczego przyznanie się do skrajnie prawicowych poglądów jest we Francji wstydliwe ? Nie sądzę żeby wszyscy którzy chcą głosować na Le Pen zdawali sobie sprawę że chcą igrać z ogniem. Niektórzy chyba coś przeczuwają – niedawno ogłosiła zamiar rozwiązania związków zawodowych... . Dalej piszesz :” Prawda jest, iz uwazam, ze "prostoctwo" nie powinno miec władzy”. Jeśli założymy że prostactwo głosuje na Le Pen (bo prości ludzie będą głosować na Hollande) to tutaj się z tobą zgadzam. Piszesz : „Obecnie istniejacy system jest systemem sprawnej ukrytej przemocy.” Żadne państwo nie utrzyma się bez przemocy, która w demokracji jest często przemocą symboliczną (angielscy bobbies) – czyżbyś był anarchistą ? Piszesz : „... obecnie marzenia o jakimkolwiek postepie spolecznym, wydaja sie zdecydowanej wiekszosci ludzi skompromitowane...” Być może we Francji tak to wygląda. W kraju który swój „postęp społeczny” budował na wyzysku kolonizacji, na produkowaniu tanich bubli dla Afryki, a teraz ma problemy z unowocześnieniem swojej gospodarki. Chińczycy pewnie są innego zdania. Piszesz : „Wszyscy smieja sie przykladowo z krajow socjalistycznych ... „. Z czego wynika że ty się nie śmiejesz. I zapewne dobrze robisz. Nie do śmiechu pewnie też kobietom które straciły prawo do przerywania ciąży, uczniom pozbawionym podstaw uświadomienia seksualnego, wolnomyślicielom, i wielu innym. Ale co to za zdanie : „Wracajac do demokracji, to musze stwierdzic, ze jest ona obecnie uzywana do rozbijania niewygodnych panstw. My tez ten przyklad znamy. Rozpad polski w 18 wieku, rozbiory, byly rowniez wynikiem "demokratycznego rozpasania" naszych "madrych" ojcow.” „obecnie używana” a posługujesz się przykładem z 18 wieku ? I kto kogo rozbijał ? Rosja podsunęła nam „demokrację” żeby nas rozbić ? Chciałbyś dla Polski Ludwika XIV z jego władzą absolutną ? Na pewno miałby większe szanse. Ale nie mielibyśmy dzisiaj tego poczucia dumy że w owym czasie byliśmy w awangardzie światowej – my wybieraliśmy króla-prezydenta podczas gdy inni gięli karki przed absolutną władzą. Odpowiedz Link Zgłoś
amonavis Nie, moje odpowiedzi nie sa pokretne, sa z twego 07.03.12, 00:08 punku widzenia niepelnia. Widzisz, gdybysmy sie tak spotkali twarza w twarz i mogli sprawe "obgadac" do konca, to widze, ze bysmy sie w wielu kwestiach zgodzili poruszajac je z wiekszej ilosci stron. Chyba nie myslisz, ze nie wiem, ze wiele stanowisk we Francji pochodzi jak to sie mowi z wyboru i ze ci "wybrancy" boja sie rowniez wyborcow. Wiem. Jasne, ze problem jest dziwaczne postanowienie, ze ci "podpisujacy" musza to czynic jawnie. Wiadomo, ze wszelkie demokratycznie organizowane wybory, sa jednej "niejawne". To odbiera tym ludziom wybor zgodne z ich sumieniem i skazuje ich w ostatecznosci na myslenie wylacznie o wlasnym interesie. Dla mnie ewentualna wygrana Marie Le Pen (prawie niemozliwosc), bylaby okazja do "zamieszenia" we francuskim brudnym kotle politycznym. Dodam, ze ta francuska demokracja, jest dla mnie jednak jedna z najlepszych w swiecie. Nie, ta przemoc nie jest wcale symboliczna. Jest tak silna, ze ludzie w takich krajach jak usa, wb, dopiero teraz, po wielu, wielu latach odwazaja sie wysciubic nosa z domu, choc poziom niesprawiedliwosci spolecznej przekroczyl tam wszelki dopuszczalny poziom. FBI wie wszystko, najlepszy dowod, ze zwolennicy Al Kaidy, nie moga tam przeprowadzic zadnego skutecznego zamachu, pojmowani sa w momencie dokonywania czynu! Nawet nie musza ich szukac. Lapia ich an miejscu. Obecne srodki techniczne sa wykorzystywane przez policje tak przeciwko ludnosci jak tez korzysta z nich masowo propaganda. Ale prawdziwym problem demokracji jest kompletna demoralizacja tak wladz jak i ludnosci. Tak,nie tylko Francja zbudowala swe powodzenie na koloniach, innej brudnej polityce. W daleko wiekszym stopniu zrobily to jednak WB i szczegolnie use'ej. Przestepstwa tego kraju (rowniez ekonomiczne) w stosunku do calego swiata sa niewyobrazalnie duze. To glownie stad bierze sie poziom dostatku tego 1% ludnosci usa, ktora myli sie z dostatkiem calego tego narodu. Nie, Rosja nie podsuwala nam demokracji w 18-wieku. Niestety, ta szczegolna forme demokracji wymyslili sobie sami polacy. Bylismy niestety jej liderami. Zostalismy liderami paralizujacej demokracji bedac otoczeni takimi krajami jak Rosja, itd. Rezulat znasz. Miast wziac z nas przyklad :), zwyczajnie nas rozebrali. Smutny przyklad durnoty polityczej narodu, ktorego elity zamiast pic wode pily wodke. A co do tego przykladu z rozbieraniem Rosji na 15 mniejszych kraikow. Rozumiem twoje tym zainteresowanie. Polskie kompleksy, nienawisc. Kiedys oni nas teraz niech sami sie rozpadaja. A nie pomyslales, ze moze dobrze byloby, gdyby teraz Polska rozpadla sie na jakies dwie entity? Kaczynski juz ja doskonale podziel na dwie czesci. Dawno juz polacy nienawidzili sie tak jak obecnie. Tyle, ze nie sa to moze rowne czesci. 25:75? Ale to chyba wystarczy. Oddzielic sie, zrobic Kaczyland i Polske Niepatriotow? Polityka jest sztuka krokow skutecznych. Miec satysfacje z tego ze nie zginalismy karku przed absolutna wladza i skazac caly narod na nedze az do roku prawie 1990 to zwyczajna glupota. Ustroj absolutny to cos wstretnego, ale kazdy czas ma swoje prawa i wymagania. Wyzej .... nie podskoczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
ibonawnak Prostujmy sprawy 07.03.12, 21:55 Mam trochę problemów z analizą twoich poglądów. Widzę w nich niejaką niespójność, narzuconą być może skomplikowanym charakterem tematu. Czy ty jesteś rozczarowany 1) samą ideą demokracji, czy też 2) sposobem wdrażania tej idei w życie ? Jeśli to pierwsze (a niektóre twoje zdania zdają się to potwierdzać, np : “Mam nadzieje, ze ludzkosc sie jeszcze raz kiedys przebudzi, i jeszcze raz podejmie dzialania w tym kierunku” ), byłoby to groźne. Moim zdaniem ludzkość może się w tym temacie zastanawiać przez następne sto (albo i więcej) lat i nic nowego nie wymyśli. Demokracja stanowi subtelną odpowiedź na pytanie jak przyrządzić miksturę wolności, równości i solidarności, czyli podstawowych ludzkich potrzeb (toż to była właśnie dewiza Wielkiej Rewolucji Francuskiej !), a odpowiedzi na to pytanie jest niewiele. Dajesz trochę więcej wolności otrzymujesz demokrację liberalną, dajesz trochę więcej równości otrzymujesz demokrację społeczną (socjalizm) – taką jaką powinniśmy byli widzieć swego czasu w Polsce, gdyby nie zaserwowano nam jej karykatury. Czyli jeśli więc negujesz w ogóle ideę demokracji to jej miksturę chcesz zastąpić jaką ? Oligarchii, dyktatury i zamordyzmu ? Podejrzewam że tak daleko w poglądach nie idziesz, ale wyczuwam że oczekiwałbyś żeby demokracja miała więcej wspólnego ze składnikami które powinny ją tworzyć, żeby im się ciągle nie sprzeniewierzała a przesuwała się wyraźniej w stronę społeczną. Jeśli tak jest to nie jesteś tak daleko od moich poglądów na ten temat. Co do rozpadu Polski to chyba jeszcze nie jest to sprawa na jutro. Niemniej jednak uważam że Europa nie powinna być federacją państw (choć nawet i tym obecnie nie jest), ale federacją autonomicznych regionów. Jest to system bardzo kosztowny (przykład Szwajcarii, ale ją na to stać), więc z tym pomysłem trzeba będzie jeszcze poczekać. Nie zgadzam się z tobą kiedy twiedzisz że “Smutny przyklad durnoty polityczej narodu, ktorego elity zamiast pic wode pily wodke. “ Powinniśmy bardziej nagłośnić ten okres w historii Polski. Nie tylko to że byliśmy w awangardzie europejskiej (to ciągłe licytowanie się kto lepszy), ale także dogłębne przeanalizowanie naszego charakteru narodowego. Odpowiedz Link Zgłoś