lmblmb 03.03.12, 15:16 W żadnym wypadku nie zrównywać płac, bo spowoduje to bezrobocie u kobiet. Jeśli płace są niższe, to jest ku temu przyczyna rynkowa. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
alakyr Co zrobić? Myśleć bez doktrynerstwa. 03.03.12, 18:51 Są zawody gdzie praca do późnego wieku jest możliwa, wszystkie nazywane potocznie pracą umysłową. Ale patrząc na zawody sfeminizowane nie chciałbym żeby w szpitalu robiła mi zastrzyki 66 letnia pielęgniarka czy moje prawnuki uczyła tego samego wieku nauczycielka. Odrębną kwestią jest sprawność manualna i wydajność pracowników po 60, wszędzie tam gdzie wymagana jest praca zespołowa np. taśma montażowa, efektywność zespołu zależy od wydajności najsłabszego ogniwa i na 100% będzie nim pracownik po 60-tce. Tłumaczenie rządu o możliwości przekwalifikowań są zwykłą ściemą, na co przekwalifikuje się co roku 50 tyś. kobiet zwolnionych bo nie są w stanie wykonywać dotychczasowych zadań? Na urzędników, księgowe, radców prawnych a może taksówkarki? Odpowiedz Link Zgłoś
ladne_sny Re: Co zrobić? Myśleć bez doktrynerstwa. 03.03.12, 19:00 zaraz, zaraz, uwazasz, ze 66-letnia nauczycielka jest gorsza od 25-letniej? na jakiej podstawie? jeszcze nie slyszalam, zeby jakiemus szescdziesieciolatkowi ktos w szkole zalozyl kosz na glowe to raz, a dwa - z mojego doswiadczenia apmietam, ze anjbardziej wydajni byli jednak ci starsi nauczyciele. to samo mysle dotyczy pielegniarek - wole 66-letnia i doswiadczona niz 20-letnia, ktora nic nie potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Co zrobić? Myśleć bez doktrynerstwa. 03.03.12, 20:00 "zaraz, zaraz, uwazasz, ze 66-letnia nauczycielka jest gorsza od 25-letniej? " Generalnie tak. Ludzie po 40tce przestają już się intelektualnie rozwijać, nie uczą się nowych rzeczy i to jest wynikający z ludzkiej natury, a nie ze złośliwości. Dotyczy to wszystkich zawodów, nie tylko nauczycieli. "> jakiej podstawie? jeszcze nie slyszalam, zeby jakiemus szescdziesieciolatkowi k > tos w szkole zalozyl kosz na glowe" To, że ty nie słyszałaś niczego nie dowodzi. " to raz, a dwa - z mojego doswiadczenia apmietam, ze anjbardziej wydajni byli jednak ci starsi nauczyciele. to samo mysle do tyczy pielegniarek - wole 66-letnia i doswiadczona niz 20-letnia, ktora nic nie potrafi." Twoje indywidualne doświadczenia nie potwierdzają reguły. 20letnich pielęgniarek nie ma, bo są za młode, żeby zdobyć uprawnienia. A ja wolę ładną, pewną siebie 30tkę niż 66letnia pielęgniarkę z poważną wadą wzroku i trzęsącym się rękami. Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: Co zrobić? Myśleć bez doktrynerstwa. 03.03.12, 20:14 najlepszygeorge napisał: > Generalnie tak. Ludzie po 40tce przestają już się intelektualnie rozwijać, nie > uczą się nowych rzeczy i to jest wynikający z ludzkiej natury, a nie ze złośli > wości. Dotyczy to wszystkich zawodów, nie tylko nauczycieli. Skąd takie rewelacje? Proszę o źródło ("uczeni amerykańscy" odkryli?). Przeczy to mojemu doświadczeniu, bo mam w swoim otoczeniu kilka osób, które po 70tce nauczyły się posługiwać komputerem, korzystać z internetu, a książki czytają na Kindle'u. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Co zrobić? Myśleć bez doktrynerstwa. 03.03.12, 21:04 Pisałem już, że twoje osobiste, czyli jednostkowe obserwacje nie mają znaczenia dla generalnej reguły. Ja mogę powtórzyć to co koleżanka mi wczoraj opowiedziała. Zajmują się projektowaniem kuchni. Wcześniej pracował starszy projektant, generalnie ok, tylko tyle, że nie był w stanie nauczyć się projektowania przy pomocy komputera; on wszystko robił 'ręcznie' przy pomocy ołówka i papieru. Teraz zatrudnili nowego - wiek ok. 47 lat, facetowi już kilka razy pokazywano jak obsługiwać program i do tej pory nie załapał. Przy okazji, ten facet nie przyjmuje do wiadomości, że czegoś nie potrafi i powinien to nadrobić. Naprawdę nie trzeba wiele inteligencji, żeby zauważyć, że z wiekiem sprawnosc zarówno fizyczna jak i umysłowa, a tym samym wydajność pracownika, spada. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Bo człowiek w wieku 50 lat traci 03.03.12, 22:15 powoli zdolności przetwarzania przestrzennego. Taki jest fakt. To najbardziej obciąża tak komputer jak i mózg człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: Bo człowiek w wieku 50 lat traci 03.03.12, 23:31 myslacyszaryczlowiek1 napisał: > powoli zdolności przetwarzania przestrzennego. Taki jest fakt. To najbardziej > obciąża tak komputer jak i mózg człowieka. > Aha, rozumiem, że Zaha Hadid (ur. 1950) czy Daniel Libeskind (ur. 1946) powinni co najmniej 10 lat temu dać sobie spokój z projektowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Bo człowiek w wieku 50 lat traci 04.03.12, 12:29 Skąd wiesz czy nie mają zdolnych uczniów. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Bo człowiek w wieku 50 lat traci 04.03.12, 16:19 "Aha, rozumiem, że Zaha Hadid (ur. 1950) czy Daniel Libeskind (ur. 1946) powinni co najmniej 10 lat temu dać sobie spokój z projektowaniem. " Pisałem już, że nie chodzi tu o indywidualne przypadki, a regułę. Argumentacja tak samo naiwna jakby uznać, że skoro Einstein jako 50latek pracował na najwyższych poziomach intelektualnych to każdy 50latek też tak może. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Bo człowiek w wieku 50 lat traci 04.03.12, 20:25 W starszym wieku ponadto z jednej strony zaobserwować można spadek zdolności w zakresie takich funkcji jak: myślenie indukcyjne, koordynacja wzrokowo-ruchowa czy wyobraźnia przestrzenna. Z drugiej strony natomiast wskazuje się na względną stałość w zakresie rozumowania arytmetycznego, kompetencji słownych oraz wiedzy zgromadzonej w ciągu życia [1, 4] httz.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=325&Itemid=77&limitstart=1 Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: Bo człowiek w wieku 50 lat traci 04.03.12, 22:17 najlepszygeorge napisał: > Pisałem już, że nie chodzi tu o indywidualne przypadki, a regułę. Argumentacja > tak samo naiwna jakby uznać, że skoro Einstein jako 50latek pracował na najwyżs > zych poziomach intelektualnych to każdy 50latek też tak może. Ale z Twojej kategorycznej wypowiedzi - <<Ludzie po 40tce przestają już się intelektualnie rozwijać, nie uczą się nowych rzeczy i to jest wynikający z ludzkiej natury, a nie ze złośliwości. Dotyczy to wszystkich zawodów, nie tylko nauczycieli. >> - wynikałoby, że wyjątków nie ma i taki Einstein też podpadałby pod kategorię ludzi, którzy automatycznie po przekroczeniu pewnej granicy wieku przestali się rozwijać. Odpowiedz Link Zgłoś
basiek_inc Re: Bo człowiek w wieku 50 lat traci 06.03.12, 12:25 Jaką regułę? Nie ma żadnej reguły, to tylko twoja opinia- i to na podstawie doświadczeń jednej znajomej z jednym pracownikiem. Ja ze swojej strony mogę podać przykłady osób w wieku ok. lat trzydziestu, które nie znają żadnego języka obcego, komputera dobrze nie obsłużą (sic!), a na moje pytanie o to zacofanie jedna z takich znajomych odpowiedziała, że ona się angielskiego nie nauczy, bo jej nie wchodzi, a poza tym ona w Polsce żyje i nie potrzebuje obcego języka!!! A to pani magister socjologii jest! Bezrobotna do niedawna (2 lata szukała pracy...), ostatnio pracę na pół etatu załatwiła jej mamusia urzędniczka. Naprawdę sądzisz, że ktoś taki będzie bardziej wartościowym pracownikiem od kogoś doświadczonego po pięćdziesiątce? Przecież osoba w średnim wieku to nie staruszek, na litość boską! Nie każdy też prezentuje mentalność socjolożki przed trzydziestką, na szczęście... Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Bo człowiek w wieku 50 lat traci 06.03.12, 13:17 "basiek_inc napisała: Jaką regułę? Nie ma żadnej reguły, to tylko twoja opinia- i to na podstawie doświadczeń jednej znajomej z jednym pracownikiem." Ale z czym tu się kłócić? Z faktem, że z wiekiem tracimy potencjał do większości czynności? Dlaczego sportowcy to ludzie młodzi? "Ja ze swojej strony mogę podać przykłady osób w wieku ok. lat trzydziestu, które nie znają żadnego języka obcego, komputera dobrze nie obsłużą (sic!), a na moje pytanie o to zacofanie jedna z takich znajomych odpowiedziała, że ona się an gielskiego nie nauczy, bo jej nie wchodzi, a poza tym ona w Polsce żyje i nie potrzebuje obcego języka!!! A to pani magister socjologii jest! Bezrobotna do niedawna (2 lata szukała pracy...), ostatnio pracę na pół etatu załatwiła jej mam usia urzędniczka." A jakbyś miała powiedzieć, która grupa wiekowa zna lepiej angielski, to wybrałabyś przedział 50+ czy 20-30? Kolejny przykład: dział księgowości gdzie ostatnio pracowałem; większość to dziewczyny po studiach ze znajomością angielskiego, bo to był język roboczy; w zespole jedna kobieta w średnim wieku - najsłabsze ogniwo można powiedzieć, bo angielskiego to ona nie zna i uczyć się nie będzie, bo przecież ona 'całe życie po polsku księgowała'. " Naprawdę sądzisz, że ktoś taki będzie bardziej wartościowym pracownikiem od kogoś doświadczonego po pięćdziesiątce? Przecież osoba w średnim wieku to nie staruszek, na litość boską! Nie każdy też prezentuje mentalność socjolożki przed trzydziestką, na szczęście... Oczywiście, że to zależy od konkretnego stanowiska. Ja nie wierzę w mit, że zawsze starszy=mądrzejszy. Z ludźmi od pewnego wieku jest ten problem, że stają się konserwatywni i niechętni do zmian. Poptyaj kogoś kto organizuje szkolenia jak trzeba dostosować poziom do grupy 50+ a jak do młodzieży. Jasne, można powiedzieć, że starszym nic brakuje, bo niektórzy chodzą na uniwersytet trzeciego wieku, tylko czy to rzeczywiście jest prawdziwy uniwersytet? Odpowiedz Link Zgłoś
tumoi Re: Bo człowiek w wieku 50 lat traci 04.03.12, 20:52 przypomnij sobie lata szkolne, Ilu znałas wybitnych uczniów a ile przeecietnych, ktorzy mieli z tym czy innym problemy lub nauka przychodziła im trudniej. i zapewne ci wybitni ( jezeli tylko choroba ich nie zmorze) beda do konca swoich dni twórczy a reszta...Nie wiem w jakim wieku sa twoi rdzice, ale moze masz jakies ciotki czy wujków w wieku ok. 65 lat - popytaj ich jaka kondycje psychofizyczna maja ich znajomi. Odpowiedz Link Zgłoś
w_anna Re: Co zrobić? Myśleć bez doktrynerstwa. 04.03.12, 00:21 > Pisałem już, że twoje osobiste, czyli jednostkowe obserwacje nie mają znaczenia > dla generalnej reguły. > To raz. Opisywane przez Ciebie zjawiska, tez sa kwestia indywidualnego doświadczenia. Lub twojej koleżanki. > Ja mogę powtórzyć to co koleżanka mi wczoraj opowiedziała. Zajmują się projekto > waniem kuchni. Wcześniej pracował starszy projektant, generalnie ok, tylko tyle > , że nie był w stanie nauczyć się projektowania przy pomocy komputera; on wszys > tko robił 'ręcznie' przy pomocy ołówka i papieru. Teraz zatrudnili nowego - wie > k ok. 47 lat, facetowi już kilka razy pokazywano jak obsługiwać program i do te > j pory nie załapał. Przy okazji, ten facet nie przyjmuje do wiadomości, że czeg > oś nie potrafi i powinien to nadrobić. To mężczyźni nie potrafili sie nauczyć. A może to kwestia przekonaia tej płci, że wszystko robia najlepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Co zrobić? Myśleć bez doktrynerstwa. 04.03.12, 16:21 I naprawdę będziesz z uporem maniaka twierdzić, że z wiekiem przybywa intelektu? Odpowiedz Link Zgłoś
vento_p Re: Co zrobić? Myśleć bez doktrynerstwa. 04.03.12, 07:53 aha i to twoje obserwacje nie są osobiste a potwierdzją regułę, stuknij się w łeb paranoiku Odpowiedz Link Zgłoś
tampa Re: Co zrobić? Myśleć bez doktrynerstwa. 04.03.12, 15:21 najlepszygeorge napisał: > Pisałem już, że twoje osobiste, czyli jednostkowe obserwacje nie mają znaczenia > dla generalnej reguły. > > Ja mogę powtórzyć to co koleżanka mi wczoraj opowiedziała. I to jest ta twoja generalna reguła, a nie jednostkowa obserwacja. Hehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Co zrobić? Myśleć bez doktrynerstwa. 04.03.12, 16:24 Jakbyś trochę szerzej patrzyła/ patrzył, to byś zauważyła, że właśnie moja 'jednostkowa obserwacja' była kontrodpowiedzią na wcześniejszy wpis. Zgodnie z jego poziomem. Naprawdę uważasz, że z wiekiem przybywa intelektu? Odpowiedz Link Zgłoś
takisobienik sam sobie przeczysz 05.03.12, 12:17 najlepszygeorge napisał: > Pisałem już, że twoje osobiste, czyli jednostkowe obserwacje nie mają znaczenia > dla generalnej reguły. > > Ja mogę powtórzyć to co koleżanka mi wczoraj opowiedziała. > Wcześniej pracował starszy projektant > Teraz zatrudnili nowego W sumie - dwa przypadki. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: sam sobie przeczysz 05.03.12, 14:58 A w którym miejscu sobie przeczę? Moja teza: starszy pracownik = mniej wydajny pracownik. Przykłady przytoczone są potwierdzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
w_anna Re: Co zrobić? Myśleć bez doktrynerstwa. 04.03.12, 00:18 Ja właściwie też wolę atrakcyjnego, przystojnego lekarza po trzydziestce (hmm ciekawe dlaczego nie ma takich pielęgniarzy), niż jakiegoś niedowidzącego, trzęsącego się chirurga, lub co gorsze ginekolog. Hmmm atrakcyjny ginekolog po trzydziestce, ciacho :) Odpowiedz Link Zgłoś
tampa Re: Co zrobić? Myśleć bez doktrynerstwa. 04.03.12, 15:20 najlepszygeorge napisał: > "zaraz, zaraz, uwazasz, ze 66-letnia nauczycielka jest gorsza od 25-letniej? " > > Generalnie tak. Ludzie po 40tce przestają już się intelektualnie rozwijać, nie > uczą się nowych rzeczy i to jest wynikający z ludzkiej natury, a nie ze złośli > wości. Dotyczy to wszystkich zawodów, nie tylko nauczycieli. > Ty chyba durny jesteś. Durny jak głąb. Durny i chamski. > Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Co zrobić? Myśleć bez doktrynerstwa. 04.03.12, 16:34 "Ty chyba durny jesteś. Durny jak głąb. Durny i chamski" To z miłości :) Odpowiedz Link Zgłoś
moja_sprawa3 Re: Co zrobić? Myśleć bez doktrynerstwa. 04.03.12, 19:46 Sama jesteś głupia. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Co zrobić? Myśleć bez doktrynerstwa. 04.03.12, 18:29 najlepszygeorge napisał: > Generalnie tak. Ludzie po 40tce przestają już się intelektualnie rozwijać nie mierz innych swoją miarą. Odpowiedz Link Zgłoś
kluska11 Ludzie starsi? 04.03.12, 18:45 Oczysiwcie ze sa mniej lotni niz mlodzi. Oczywiscie ze sie w wiekszosci przestaja intelektualnie rozwijac. Ale oczywiscie sa pozytywne wyjatki! Taki tymon99 (mam nadzieje ze 99 to nie jest np. rok urodzenia) np. to jasno blyszczaca gwiazda na forumowym firmanencie, mimo ze, jak sam pisal, jest starszym czlowiekiem. Coz za inteligencja, takt, elokwencja, obycie w swiecie, oczytanie itp. Prosto, taki dobroduszny staruszek. Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: Co zrobić? Myśleć bez doktrynerstwa. 03.03.12, 19:45 W wielu zawodach są różne stanowiska i już dawno temu ludzie wiedzieli, które są odpowiednie dla osoby w jakim wieku. Pielęgniarka pracująca na oddziale, dyżurująca w nocy - tak, to raczej będzie osoba młoda lub dość młoda. Ale przełożona pielęgniarek w szpitalu, nauczycielka pielęgniarstwa, pielęgniarka w przychodni, to równie dobrze może być zażywna jejmość po pięćdziesiątce. To raz. Po drugie, i to się odnosi zarówno do zawodów "fizycznych", jak i "umysłowych", a gdzie jest powiedziane, że ten sam zawód należy wykonywać od początku do końca kariery zawodowej? Człowiek wykształcony powinien sobie umieć sam poradzić w przekwalifikowaniu, osobie słabiej wykształconej byłoby dobrze, żeby ktoś pomógł. Jest wiele zajęć niewymagających fachowej wiedzy, wykształcenia, które spokojnie można wykonywać w wieku średnim lub starszym - typu szatniarz, woźny, listonosz (nie zawsze, oczywiście to zależy od rejonu), magazynier. Będą to zwykle zawody mniej płatne, ale też potrzeby człowieka 50+-letniego, którego dzieci są normalnymi, usamodzielnionymi ludźmi dorosłymi, są mniejsze niż trzydziestolatka łożącego na dzieci (np. uczące się). Można także zainwestować w siebie i jak kto głupi nie jest, tylko nie było pieniędzy lub sposobności się uczyć, można uzupełnić to po odchowaniu dzieci i zdobyć fach "umysłowy". To nie musi zaraz być fizyka nuklearna :-). Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Re: To jest właśnie doktrynerstwo, bez urazy. 03.03.12, 21:11 Widzisz, przełożona pielęgniarek jest jedna na powiedzmy 12 "liniowych", co zrobi pozostałe 11 na emeryturze? Ile jest stanowisk, zawodów na które można się przekwalifikować? Przyjmijmy że po 60-tce pracodawcy zwalniają 100 tyś ludzi, z tego 10 tyś znajduje sobie pracę zgodną z kwalifikacjami w innych firmach czy na innych stanowiskach. Ale co ma zrobić 90 tyś, którzy w swoim zawodzie nie znajdzie pracy z przyczyn oczywistych bo wymagają siły fizycznej, zdolności manualnych czy predyspozycji psychofizycznych? A niestety, przy naszej strukturze zatrudnienia /duży udział produkcji materialnej i prostych usług/ takich będzie większość. Ilu może być woźnych, pucybutów, ochroniarzy? Rynek zawodów prostych dostępnych dla 50+ jest płytki. Tak że opowiastki o zmianach zawodów w podeszłym wieku to miraże. Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: To jest właśnie doktrynerstwo, bez urazy. 03.03.12, 22:19 Podałam także przykład pielęgniarki w przychodni. Przychodni jest więcej niż szpitali. Młoda pielęgniarka, jak ma rozum i ambicję, chce się uczyć, a nauczyć się można najwięcej w szpitalu. Osobiście znałam jedną pielęgniarkę, która przeszła z OIOMu do prywatnej przychodni i wróciła - z nudów :-). Nie zadowalało jej ważenie pacjentów, pobieranie krwi, wypełnianie papierów. Podobnie praca recepcjonistki nocnej w hotelu czy szatniarki dla większości osób (zwłaszcza młodych) będzie tragicznie nudna i nierozwojowa. A moja sąsiadka, pani w wieku chyba koło 70, sobie taką pracę bardzo ceniła - zawszeć się z domu wyjdzie i cokolwiek zarobi. Płaci się za różne rzeczy - tak, masz rację, za siłę fizyczną, sprawność manualną, ale także za doświadczenie, dyspozycyjność (czy matka dziecka w wieku przedszkolnym jest dyspozycyjna?) - chodzi o nadgodziny, elastyczny grafik, jeżdżenie w delegacje (to nie zawsze jest męczące - wiem, bo jeżdżę - ale skutecznie uniemożliwia np. łączenie pracy z jakimikolwiek zajęciami w tygodniu), spędzony czas, monotonię pracy, cierpliwość (call center). Z próżnego i Salomon nie naleje - jak gospodarka jest marna i ludzie zarabiają tak sobie (co przekłada się na rynek dla usług), to pracy wystarcza tylko dla wybranych. Odpowiedz Link Zgłoś
takisobienik Re: To jest właśnie doktrynerstwo, bez urazy. 05.03.12, 12:20 agulha napisała: > czy matka dziecka w wieku przedszkolnym jest dyspozycyjna? Tak - o ile: a) nie jest samotną matką b) ojciec dziecka również się nim opiekuje c) różne agulhe nie wtłoczyły jej do głowy, że matka musi się sama zajmować dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: To jest właśnie doktrynerstwo, bez urazy. 05.03.12, 17:08 No ja akurat jestem ostatnia do haseł typu, że matka musi się osobiście zajmować dzieckiem. OK, przy normalnym modelu rodziny (dwoje rodziców i równy rozkład obowiązków), matka dziecka w wieku przedszkolnym ma 50% prawdopodobieństwa, że w dowolnie wybranym dniu NIE będzie dyspozycyjna - do zostania w nadgodzinach albo pojechania w delegację. Bo ktoś tego dzieciaka musi zwykle zaprowadzić do przedszkola i odebrać, o określonej godzinie. Drugie 50% dziedziczy tatuś. Jeżeli danego dnia dziecię miała odebrać mamusia, ale tatuś może też (np. zwalniając się wcześniej z pracy), to mamusia jest dyspozycyjna, w przeciwnym wypadku nie. Chyba, że ma dyspozycyjną nianię, ale to albo trzeba mieć dużo szczęścia (moja koleżanka ma właśnie taką sympatyczną, pogodną emerytkę, mieszkającą niedaleko), albo dużo pieniędzy (na dwie nianie pracujące na zmianę). Odpowiedz Link Zgłoś
basiek_inc Re: To jest właśnie doktrynerstwo, bez urazy. 06.03.12, 12:33 Tylko jest jedno "ale"...Nie wiemy tak naprawdę jak będzie wyglądał rynek pracy w Polsce za 30 lat...Poza tym komunizm również zrobił swoje- w młodszych pokoleniach jest jednak więcej osób znających choćby języki obce niż w starszych, bo kiedyś języków nie uczono...Tak naprawdę nie wiadomo, czy podniesienie wieku emerytalnego wyeliminuje osoby starsze z rynku pracy, biorąc pod uwagę demografię. Dobrze, że się o tym dyskutuje ale wiele argumentów tej dyskusji jest niesprawdzalnych, co do zasadności, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
tampa Re: Co zrobić? Myśleć bez doktrynerstwa. 04.03.12, 15:17 Zdaje się, że nie chodziłeś do szkoły i nie miałeś nauczycieli. Poczekajmy, aż będziesz miał 66 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Co zrobić? Myśleć bez doktrynerstwa. 04.03.12, 16:45 " Zdaje się, że nie chodziłeś do szkoły i nie miałeś nauczycieli. Poczekajmy, aż będziesz miał 66 lat" Bo? Większość nauczycieli w polskich szkołach publicznych to miernoty intelektualne i osobowościowe. Nie wiem co chcesz mi powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
warsz-awka Polki praca z sensem 03.03.12, 18:59 Przepraszam, ale mam wrażenie, że w całej tej dyskusji umyka jeden dość oczywisty fakt. Polka choćby nie wiem jak się naparła i zaparła, sama sobie tego dziecka nie zrobi. Zawsze jest jakiś współsprawca - często mąż bądź stały partner. Dlaczego, skoro dziecko jest wspólne, ów współsprawca nie mógłby się w czasie urlopu macierzyńskiego, wychowawczego dzielić z matką dziecka tym, co odprowadza do ZUS? Czyli część jego składki byłaby odprowadzana na jej konto. Strasznie mnie wk...ia, że cała dyskusja na temat rodzicielstwa, składek ZUS, emerytur jest prowadzona tak, jakby dziecko było jedynie sprawą/kłopotem kobiety. Może panowie posłowie dostrzegą, że oni (mężczyźni) też mają dzieci. Skoro współuczestniczyli w sprowadzaniu ich na świat, a nie są w stanie być w ciąży, karmić piersią itp., to może wsparli by matki swoich dzieci dokładając im do składki emerytalnej? Odpowiedz Link Zgłoś
gardenia_nowak Re: Polki praca z sensem 03.03.12, 19:46 No właśnie. Ale ten sposób myślenia przebija nawet z tego artykułu. Dotacje na przedszkola i więcej żłobków mają pomóc matce, a nie rodzicom. Odpowiedz Link Zgłoś
takisobienik Re: Polki praca z sensem 05.03.12, 12:22 warsz-awka napisała: > Strasznie mnie wk...ia, że cała dyskusja na temat rodzicielstwa, składek ZUS, emerytur jest > prowadzona tak, jakby dziecko było jedynie sprawą/kłopotem kobiety. Bo niestety w polskiej mentalności tak właśnie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
greges58 Polki praca z sensem 03.03.12, 19:41 uciąć sobie Kutasa ! Gazetko !!! napisz coś mądrego... Odpowiedz Link Zgłoś
gardenia_nowak Re: Polki praca z sensem 03.03.12, 19:45 Przyczyna rynkowa zwana dziecko... Odpowiedz Link Zgłoś
menuet1 Gdzie obietnice !!!??? 03.03.12, 20:09 Jak nie umieją rządzic to po co się pchaja ? System rynkowy , kapitalizm ...miał prowadzic do dobrobytu ! Teraz , żeby ratować to co spieprzone wrzucaja na plecy dodatkowe 50 kg!!! To jest granda ! Tymbardziej ,ze w ten sposób zaoszczędzona kasa pójdzie na biurokracje !!!! PO, razem też ze wszystkimi ugrupowaniami , powinni odejść ! Niech inni zaprezentują swój program !!! Odpowiedz Link Zgłoś
anna12-3 Polki praca z sensem 03.03.12, 20:31 Artykuł bardzo dobry,bo okazuje się,że wiadomo co trzeba zrobić,aby kobiety mogły pracować 7 lat dłużej. Artykuł jest dobry,bo pokazuje mizerię pomysłu Tuska. Ogłoszenie tak drastycznego podniesienia wieku emerytalnego dla kobiet,powinno być ostatnim ogniwem reformy. Dlaczego? Otóż dlatego,że politycy chronicznie okłamują społeczeństwo,szczególnie w sprawach emerytur. Przypomnę: -środki na emerytury miały być zabezpieczone z prywatyzacji,owszem zabezpieczyły,ale wąskie grono kolesi. Narodziły się fortuny na tej polskiej, złodziejskiej prywatyzacji,która niemal jest już zakończona,a środki z niej pozyskane jakoś dziwnie się ulotniły. -przy reformie Buzka,mamiono Polaków palmami,a po kilkunastu latach,okazało się,że właśnie ta reforma sprowadziła na polskich emerytów ,jeszcze większą nędze. Opisywała babka,że przeszła teraz na tą nową emeryturę i przeprowadziła wyliczenia porównując co miałaby w starym ZUS-kim systemie,a co dostała po buzkowej reformie. Wg.starych zasad miałaby 1380zł. ,a wg.nowych-dostała 1210zł. Ona na pewno pod te obiecane palmy nie pojedzie. Teraz znowu kłamią i obiecują,jak zwykle,przecież oni nawet nie będą za nic odpowiadać. Buzek miedzy innymi za tą reformę święci tryumfy ,za 30 lat co będzie robił Tusk.....Za to polskie kobiety będą zasuwać do 67roku życia. Nie wszystkie będą "urzędniczkami" ,za to wiele będzie steranych ciężką pracą sprzedawczyń z marketów,sprzątaczek, kobiet zajmujących się myciem butelek i słoików w różnych browarach i przetwórniach itp. Wymieniłam tylko kilka typowo kobiecych prac,a takich kobiet jest tysiące, jak nie miliony. To im Tusk chce zgotować taki los. Jeszcze mówi,że praca uszlachetnia. Dlatego się pytam,jak to jest ze szlachetnością jego żony,która nie ma ochoty pracować? Jest ogromny sprzeciw społeczny przeciwko tej ustawie,bo to nie jest żadna reforma,a sucha ustawa bez żadnych działań ubocznych. Ustawa prawdopodobnie przejdzie w Sejmie,wszak mają większość! Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Polki praca z sensem 03.03.12, 21:08 Jedyna rada dla ciebie to jak sama widzisz znaleźć sobie męża pracującego i bogatego. A zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn jest oczywistością, bo do tej pory kobiety pracowały dużo krócej, a jednocześnie dłużej żyły. Odpowiedz Link Zgłoś
villianna Re: Polki praca z sensem 04.03.12, 12:36 najlepszygeorge napisał: > A zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn jest oczywistością, bo do tej > pory kobiety pracowały dużo krócej, a jednocześnie dłużej żyły. O równouprawnieniu i zrównywaniu wieku emerytalnego porozmawiamy jak mężczyźni zaczną zachodzić w ciążę i rodzić dzieci. Jak mężczyźni w Polsce zaczną na równi z kobietami zasuwać na 3 etatach (praca-prace domowe-opieka nad dziećmi), bo związki partnerskie w Polsce stanowią nadal niewielki %. Opóźnienie wypłaty emerytury kobiet o 7 lat (nie ma to nic wspólnego z dłuższą pracą: dla zdecydowanej większości będzie to dogorywanie na bezrobociu) jest spowodowane li i wyłącznie nieudolnością rządów neoliberałów i konsekwencją durnej reformy emerytalnej, za którą Buzek już dawno temu powinien stać przed trybunałem stanu. Dlatego przestałam czytać ten artykuł po słowach o potrzebie podniesienia wieku emerytalnego: propaganda POpaprańców, nic wartego przeczytania. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Polki praca z sensem 04.03.12, 16:39 "O równouprawnieniu i zrównywaniu wieku emerytalnego porozmawiamy jak mężczyźni zaczną zachodzić w ciążę i rodzić dzieci." Argument o kant dupy... Kontruję: o równouprawnieniu porozamawiamy jak kobiety zaczną wydobywać węgiel, biegać z karabinem/jeździć w czołgu na wojnie, naprawiać samochody, itd. " Jak mężczyźni w Polsce zaczną na równi z kobietami zasuwać na 3 etatach (praca-prace domowe-opieka nad dziećmi), bo związki partnerskie w Polsce stanowią nadal niewielki %. " To, ze ty wzięłaś sobie męża niemotę to tylko twoja decyzja. Odpowiedz Link Zgłoś
makrama1 Re: Polki praca z sensem 04.03.12, 17:55 villianna napisała: > O równouprawnieniu i zrównywaniu wieku emerytalnego porozmawiamy jak mężczyźni > zaczną zachodzić w ciążę i rodzić dzieci. Jak mężczyźni w Polsce zaczną na równ > i z kobietami zasuwać na 3 etatach (praca-prace domowe-opieka nad dziećmi), bo > związki partnerskie w Polsce stanowią nadal niewielki %. > Kocham ten argument o pracy na trzech etatach skutkującej totalnym wyczerpaniem po sześćdziesiątce. Urodziłam (osobiście) i wychowałam (wspólnie z mężem nie obliczając po aptekarsku czy udział był 50/50) czworo dzieci. Owszem, bywałam wykończona, ale już zdążyłam odsapnąć. Od paru lat mogłabym pójść na wcześniejszą emeryturę a od paru tygodni na normalną, ale jakoś nie czuję potrzeby. - Odpowiedz Link Zgłoś
felicjan15 Polki praca z sensem 03.03.12, 21:14 Dla kobiet, które na kilka lat przed emeryturą będą miały problem ze znalezieniem pracy, rząd rozważa wprowadzenie tzw. częściowej emerytury. .... W przypadku gdyby pracownik wypadł z rynku pracy na rok lub dwa przed emeryturą i nie mógł znaleźć zajęcia, mógłby otrzymać część emerytury. Mężczyzn to nie dotyczy??? Odpowiedz Link Zgłoś
felicjan15 Polki praca z sensem 03.03.12, 21:18 Dr Maciej Bukowski, ekonomista z SGH zapomina o agencie Tomku (i jemu podobnych) który przez 40 lat będzie brał 4000 zł miesięcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk "Starzejemy się." To jest tylko, jak zwykle w GW 03.03.12, 21:57 "Starzejemy się." ta wygodna dla Michnik-owskiej okrągłostołowej "patriotycznej" i "zasłużonej" hołoty polowa prawdy: drugą jest blisko dwa miliony w większości młodych ludzi, którzy z racji na stworzoną przez okrągłostołowe pomioty sytuację w naszym kraju opuścili kraj i którzy dzisiaj w ciągu blisko już dwudziestu pięciu lat wspólnych rządów w naszym kraju cały czas tych samych odmozdzonych niejednokrotnie zlodziejskich pajaców ułożyli sobie swoje życie gdzie indziej na dodatek latami wspomagając rodziny w kraju. Dwa miliony emigracji czyli miej więcej tyle samo liczebnie co po bandyckim wojennym światowym awanturnictwie Busha w Iraku ? Czy u nas w kraju była wojna której, jak w Iraku, ofiara padło około pol miliona Irakczykow?? Nie, całkowicie wystarczyły blisko już dwudziestopięcioletnie rządy cały czas tych samych okrągłostołowych gó...anych gnojków Polki praca z sensem Odpowiedz Link Zgłoś
rasklaat Re: "Starzejemy się." To jest tylko, jak zwykle w 04.03.12, 10:37 Wpadla mi do reki ksiazka "swiat w cyfrach 2011". Sa tam rozne rankingi krajow swiata. Miedzy innymi tabelka "10 krajow z najwiekszymi transferami pieniedzy od emigrantow.". Pierwsze miejsce - Filipiny. Piate miejsce - Polska. Odpowiedz Link Zgłoś
tampa Re: "Starzejemy się." To jest tylko, jak zwykle w 04.03.12, 15:25 1stanczyk napisał: > "Starzejemy się." > > ta wygodna dla Michnik-owskiej okrągłostołowej "patriotycznej" i "zasłużonej" h > ołoty polowa prawdy: d Spadaj, baranie. Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk "Spadaj, baranie."Uderz w stół a nożyce się odezwą 04.03.12, 16:23 Re: "Starzejemy się." To jest tylko, jak zwykle w Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Kto szantażuje Tuska 03.03.12, 22:29 Należy się zastanowić kto szantażuje Tuska, co mu obiecuje, jaki interes ma Tusk w forsowaniu 67 lat. Przecież na zdrowy rozum, nie wierzę w jego patriotyzm,odpowiedzialność za państwo, czy też dalekowzroczną troskę o państwo, szczególnie że sondaże pokazują znaczny spadek notowań, czyli nikłą szansę na ponowny wybór. Może obietnica lukratywnej posady u banksterów, bo to oni mają największe konfitury w tym rozwiązaniu - hipoteka odwrócona. Przykład Buzka Łobuzka, który wprowadził OFE a teraz jest przewodniczącym w Unii jest tego dowodem Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Re:A może on jest głupi?? Taki Dyzma?? 04.03.12, 09:37 Powiedzieli mu że tak trzeba, pokazali parę cyfr. W końcu większość umiejętności Tuska jest w nogach. Odpowiedz Link Zgłoś
tampa Re: Kto szantażuje Tuska 04.03.12, 15:27 Na zdrowy rozum uważam, że jesteś kretynem. Odpowiedz Link Zgłoś
w_anna Re: Polki praca z sensem 04.03.12, 00:15 Przyczyny rynkowe? A możesz podać przykłady? Odpowiedz Link Zgłoś
graga05 Re: Polki praca z sensem 04.03.12, 02:15 Ciagle czytam, ze Polki boja sie, ze po ukonczeniu 50-tki beda je bolaly nogi, rece, glowa, dostana zadyszki i co tylko i nie podolaja pracy fizycznej. Po czym w tym wieku wyjezdzaja za chlebem i nie zwazajac na te bole pracuja fizycznie, naogol duzo ciezej a zawsze w wiekszym wymiarze godzin, kolejne 20 lat. Te, ktore wczesniej ustabilizowaly sie na dobrze platnych ciezkich pracach fizycznych; np. sprzatanie biur na nocna zmiane nie tylko nie wypatruja emerytury, ale jesli sie da to przeciagaja odejscie na nia jak najdluzej. Widac, ze Polska zdrowiu nie sluzy, czego dowodem sa przytoczone dane, ze zaledwie kilka %Polakow po 50 uwaza, ze ma zdrowie bardzo dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
rasklaat Re: Polki praca z sensem 04.03.12, 10:39 graga05 napisała: > Ciagle czytam, ze Polki boja sie, ze po ukonczeniu 50-tki beda je bolaly nogi > , rece, glowa, dostana zadyszki i co tylko i nie podolaja pracy fizycznej. Po > czym w tym wieku wyjezdzaja za chlebem i nie zwazajac na te bole pracuja fizycz > nie, naogol duzo ciezej a zawsze w wiekszym wymiarze godzin, kolejne 20 lat. Gdzie czytasz takie rewelacje? Ja mieszkam w Birmingham od prawie 10 lat, zwiedzilem cos ze 20 zakladow pracy, znam mnostwo polskich imigranckich rodzin i jeszcze tu nie widzialem zadnej Polki powyzej 50 lat zapier.dalajacej na linii produkcyjnej albo na zmywaku. Odpowiedz Link Zgłoś
toki88 Moje przemyślenia 04.03.12, 14:47 Widziałem niedawno wykład pewnej kobiety pracującej na wysokim stanowisku w firmie Facebook. Przedstawiała tam wiele danych, na podstawie któych można wywnioskować, dlaczego kobiety zarabiają mniej i dlaczego jest ich mniej na wysokich stanowiskach. Okazuje się, że tylko około 7% kobiet negocjuje swoją pensję, gdy ponad połowa mężczyzn to robi. Dochodzą do tego czynniki psychologiczne, w tym to, że kobiety bardzo często niedoceniają swoich możliwości lub po prostu nie wierzą w siebie. Dodatkowo, kobiety i mężczyźni różnią się znacznie między sobą i inne są ich role w społeczeństwie. Nie sądzę, aby narzucanie parytetów i innych prawnych przepisów miało jakikolwiek wpływ na to, że kobiety nagle zaczną być prezydentami, prezesami i dyrektorami. W mojej opinii, większość kobiet nie widzi siebie po prostu w takich rolach. A jeśli nie, to dlaczego mamy im to narzucać? Odpowiedz Link Zgłoś
graga05 Re: Moje przemyślenia 04.03.12, 15:53 Rasklaat, mieszkam od kilkunastu lat w USA. Tez "nie widzialam" na zmywaku nie tylko starszej kobiety, ale nawet mlodej, tak pracuja mlodzi mezczyzni - emigranci ( bo to bardzo ciezka praca) naogol wogole nie znajacy jezyka. Niestety prac przy tasmie jest w Ameryce coraz mniej, jednak znam dwie panie z przedmiesc Chicago, ktore pracuja w fabryce wyrabiajacej drobne elementy plastikowe dla GM. Nawet wiem, ze po okresie obaw, ze je zwolnia w pierwszej kolejnosci, bo mogly isc na wczesniejsza emeruyture w wieku lat 63, fabryka znow ma wiele zamowien i jakos sie uchowaly. Dzieci maja dawno dorosle, wypracowaly nienajgorsza dlugosc urolpu, ktorego i tak maja za malo na ich potrzeby wyjazdowe. W Ameryce pracuje sie, glownie w uslugach. Wiec wlasnie to "sprzatanie na budykach" . Zapraszam zabaczyc w jakimkolwiek biurowym miescie jak wygladaja ulice po polnocy - pelne wracjacych do domu po pracy starszych kobiet. To praca unijna , ze wszystkimi benefitami, ktore w tym kraju nie sa powszechne. Tesciowa mojej znajomej zakonczyla prace sprztaczki w hotelu w wieku 73 lat, wrocila do Polski i dostala Alzheimera. Mial juz prawo z niej wyjsc? Podobnie opieka spoleczna zatrudnia starsze osoby, a na pewno ich nie zwalania w wieku 50+, czy 60. Chyba, ze podopieczny wymaga duzej sily fizycznej. Prosze pojechac na amerykanska prowincje. Kto czesto pracuje "na kasie" w sklepie? Ja nie pisze o Europie, czy Polsce. Nie orientuje sie. Mozliwe, ze tam czlowiek 50+-letni nie jest juz na tyle sprawny fizycznie i umyslowo, zeby prowadzic pelne zycie zawodowe i swoje prywatne. Daje przyklady z innej strefy. W Polsce zapominamy, ze coraz mniej jest prac fizycznych "na tasmie", a coraz wiecej w uslugach wszelkiego rodzaju, wymagajacych sredniego wysilku i srednich umiejetnosci. Bylam w zeszly weekend na kolacji urodzinowej. Jubilatka skonczyla 63 lata, prowadzi duze biuro znanej fundacji, wlasnie zapisala sie na kilka kursow z zakresu ksiegowosci, za ktore placi jej owa fundacja. Bedaca na przyjeciu jej przyjaciolka szkolna, ktora zajmuje sie rehabilitacja dzieci nieslyszacych i niedoslyszacych wlasnie we wrzesniu zrobila doktorat. Nie ubarwim, ze wiem, czy ma z tego jakies korzysci poza satysfakcja. Jedna z nich jest mezatka, druga rozwodka. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Moje przemyślenia 04.03.12, 16:31 toki88 napisał: > Widziałem niedawno wykład pewnej kobiety pracującej na wysokim stanowisku w fir > mie Facebook. Przedstawiała tam wiele danych, na podstawie któych można wywnios > kować, dlaczego kobiety zarabiają mniej i dlaczego jest ich mniej na wysokich s > tanowiskach. > > Okazuje się, że tylko około 7% kobiet negocjuje swoją pensję, gdy ponad połowa > mężczyzn to robi. Dochodzą do tego czynniki psychologiczne, w tym to, że kobiet > y bardzo często niedoceniają swoich możliwości lub po prostu nie wierzą w siebi > e. Dodatkowo, kobiety i mężczyźni różnią się znacznie między sobą i inne są ich > role w społeczeństwie. " Akurat to zjawisko jest od wielu lat badane przez ekonomistów i ta pani nic odkrywczego nie powiedziała. Róźnice płac wynikają z wielu czynników i na penwo nie jest najważniejszym dyskryminacja. > Odpowiedz Link Zgłoś
w_anna Re: Moje przemyślenia 05.03.12, 09:58 Przykro mi to stwierdzić najlepszy, ale w wielu cywilizowanych państwach miałbyc procesy w sądzie, za twierdzenia że starsi są głupsi, że wybierasz młodą łądną pielęgniarke a nie starą nie patrząc na kwalifikacje, że niższe pensje dla kobiet nie są dyskryminacją. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Moje przemyślenia 05.03.12, 15:11 A w którym miejscu napisałem, że są głupsi? Napisałem, że ich wydajność z wiekem spada, czesto drastycznie. Nie dajmy się zwariować z polityczną poprawnością. Ta tez jest potrzebna, ale kiedy chcemy przy jej pomocy zaprzeczać rzeczywistości to staje się szkodliwa. Co do pielegniarki: w którym miejscu napisałem, że ma być młoda i że nie będę patrzył na kwalifikacje? Żeby mi coś w sądzie udowodnić musisz uważniej czytać. Skup się: napisałem, że niższe pensje kobiet wynikają z WIELU przyczyn, a nie tylko z dyskryminacji. Odpowiedz Link Zgłoś
w_anna Re: Moje przemyślenia 05.03.12, 20:13 Oto cytaty z Twoich wypowiedzi.: "Naprawdę nie trzeba wiele inteligencji, żeby zauważyć, że z wiekiem sprawnosc zarówno fizyczna jak i umysłowa, a tym samym wydajność pracownika, spada." czy spadek sprawności umysłowej nie znaczy "głupieje"? A ja wolę ładną, pewną siebie 30tkę niż 66letnia pielęgniarkę z poważną wadą wzroku i trzęsącym się rękami. - nie piszesz wykwalifikowaną 30, a ładną. Stąd moje wnioski Odpowiedz Link Zgłoś
takisobienik Re: Moje przemyślenia 05.03.12, 12:24 toki88 napisał: > W mojej opinii, większość kobiet nie widzi siebie po prostu w takich rolach. A jeśli nie, to dlaczego mamy im to narzucać? Większość kobiet nie widziała siebie kiedyś w szkołach wyższych. A teraz o dziwo kobiety studiują chętniej niż mężczyźni. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: Moje przemyślenia 05.03.12, 15:12 A więc jest równość szans i o to chodzi, dlatego żadne parytetu nie są nam potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
m1r4640 Polki praca z sensem 04.03.12, 19:44 kiedy zostanie zrobiony pozadek ze zlodziejskim krusem? Odpowiedz Link Zgłoś
antion Polki praca z sensem 04.03.12, 22:39 Dla mnie największym problemem są nie panie, które pracowały legalnie do emerytury, a teraz miałyby pracować dłużej. Problem stanowi nieprzeliczona (bo nielegalna!) -ale niewątpliwie ogromna armia kobiet, które pracują ciężko, po wiele godzin dziennie - ale "na czarno". To są nianie, to są gosposie, to są panie sprzątające po domach - itd. Na pracę legalną często szans nie mają żadnych - ale nawet nie w tym problem. Problem, że bez ich ciężkiej pracy większość pracujących w "legalu" nie mogłaby sobie na pracę pozwolić. Ktoś przecież do cholery musi zająć się naszymi dziećmi (żłobek i przedszkole dla każdego dziecka w Polsce to po prostu mitologia), naszymi schorowanymi rodzicami (opieka legalna nad osobami starymi w Polsce to już nawet nie mitologia), ktoś musi posprzątać w domu, w którym mieszkańcy wracają po 10 - 12 godzinach pracy. Ustawa żłobkowa - m.in z racji biurokracji - nie sprawdza się, innych propozycji dla tych pań rząd ani żadna inna partia nie posiada. Ich stan konta emerytalnego może nawet wynosić 0. Oczywiście każdy może strzelać banialuki typu "trzeba się było uczyć" lub "same wybrały". Być może. Moja niania skończyła magisterską pedegogikę opiekuńczą i autentycznie jest doskonała w swoim fachu. Ale mogę jej płacić tylko tyle ile mogę, a na przekopywanie się przez góry biurokracji nie mam kompetencji ani możliwości opuszczania mojego stanowiska pracy by walczyć z ZUSem. Odpowiedz Link Zgłoś
asr1 a co z Polakiem ??? 05.03.12, 11:21 Wszyscy tu bełkoczą o świadczeniu emerytalnym, tak jakby moje pieniądze szły w piz.... i jest to tak oczywisty fakt, że mam go przyjąć do wiadomości. Ty płacisz , my udajemy , ze cos uzbierałeś ale i tak wszyscy puszczają oko, że tego nie ma. Przecież ja o tym wiem ale wtedy skończmy z fikcją. Powiedzmy tak : Polak jest niewolnikiem państwa jak za czasów pańszczyznianych. Jak pracuje ma płacić haracz i niczego się nie spodziewać bo za ileś lat.... nie będzie dostatecznej licznby niewolników. To byłoby OK gdyby tusk@company nie wprowdzili indywidualnych kont emerytalnych tylko liczyłyby się lata pracy i średnia np z 3 lat. Kasty panów tak mają : składek nie płacą, emeryturę mają płaconą od zarobków i lat pracy/często op.... się a nie pracy pytam się ile lat pracy ma 40 letni prokurator ??? może 10 ??/. Ja widzę to tak: pracuję, płacę skłądkę i w momencie kiedy moja emerytura osiąga poziom np 150% średniej mam prawo w każdy momencie zacząć wykorzystywać swój kapitał i wiek tu nie ma nic do rzeczy. jest kasa, jest wiek dożycia : dzielimy i decydujemy. Lub skończmy z tym cyrkiem, jednolita skłądka , jednolita emerytura państwowa o resztę każdy dba sam. A czemu nie może tak być ?? ano proste : bo czym rządzący opłacaliby się aparatowi przymusu i represji !!! Przy śrdniej życia mężczyzna 72 lata przy tej zapaści służby zdrowia wydłużenie nam lat pracy to jest zwykła eutanazja abyśmy w większości płacili ale nie skorzystali. 55 lat dla kast mundurowych/oni skorzystają/ i jeszcze się burzą ?? to wynocha na wolny rynek pracy !!! Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: a co z Polakiem ??? 05.03.12, 15:28 Ale co Ty chcesz usłyszeć? Że państwo po prostu nie ma wystarczająco dużo pieniędzy na emertytury? Już wiadomo przecież, że reforma systemu przy pomocy OFE to po prostu pomyłka. Miało być pomnażanie oszcczędności, a jest po prostu tracenie oszczędności. Problemem nie jest może tyle zapaść demograficzna, to przywileje szeregu grup zawodowych. Dopóki będziemy mieli takie różnice w świadczeniach, że jeden po 40 latach pracy ma np. 1,5 zł emerytury, a drugi tyle samo po 20 latach, a trzeci po 40 latach ma 12 tys. (oczywiście nie wynika to z jego wniesionych składek, a z powodu pracy w odpowiednim miejscu). Odpowiedz Link Zgłoś
agnitz Polki praca z sensem 05.03.12, 13:36 Moim zdaniem sprawa z wyrównaniem emerytur kobiet jest bardzo prosta. Wystarczy żeby składki emerytalne w trakcie trwania małżeństwa będą dzielone po równo. Wtedy to w rodzinie ustala się, czy ktoś zostaje w domu, czy idzie do pracy. Moim zdanie jest to sprawiedliwe i zgodne z kodeksem rodzinnym, bo i tak wypracowany majątek jest wspólny. Problem porzuconych kobiet bez prawa do emerytury praktycznie przestałby istnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
antion Re: Polki praca z sensem 05.03.12, 21:05 Tak jest, ja też tak myślę. I dodam, że w wypadku śmierci "drugiej połówki" wdowa/wdowiec powinien dziedziczyć wkład. Odpowiedz Link Zgłoś
krzychs4 z sensem ? 06.03.12, 03:07 Perpetuum mobile (z łac. wiecznie ruchome) – hipotetyczna maszyna, której zasada działania, wbrew znanym prawom fizyki, umożliwiałaby jej pracę w nieskończoność. Próby zbudowania perpetuum mobile podejmowane były już w XIII wieku, a szczególne zainteresowanie tą koncepcją przypadło na wiek XVI i XVII. Prace podejmowane przed XIX wiekiem mogą być uznane za próby rozwoju koncepcji naukowych, które nie zostały potwierdzone. Według dzisiejszej wiedzy konstrukcje tego typu są niemożliwe i podejmowane obecnie próby są uznawane za pseudonaukę. Grono amatorów konstruktorów podejmuje tego typu próby, niekiedy twierdząc nawet, że opracowali udane konstrukcje oparte na nowych nieznanych ideach lub niepotwierdzonych zjawiskach i nieznanych źródłach energii. Ruch ten jest częścią ruchu wolnej energii. Mimo sprzeczności działania takiej maszyny z prawami fizyki, rozważania z pogranicza fantastyki są bardzo silnym bodźcem dla nowych pomysłów. Podważana jest także prawdziwość II zasady termodynamiki. Prace te bywają kupowane i finansowane przez firmy, co dodatkowo przyciąga naciągaczy[potrzebne źródło]. WIKI. Odpowiedz Link Zgłoś
iskram Polki praca z sensem 06.03.12, 17:22 To prawda jesli nie pozwolisz by twój umysł usnał ,mniej czytać GW!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś