Dodaj do ulubionych

Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich powi...

18.03.12, 00:20
Mam lepszy pomysł. Przestańcie już kręcić tym zegarem w tę i z powrotem co pół roku. Życie stanie się prostsze.
Obserwuj wątek
    • anuad Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich powi... 18.03.12, 05:14
      Jestem za, choć mam obawę, że po jakimś czasie godziny pracy, godziny otwarcia sklepów i instytucji, podążą za tą zmianą i zamiast na 8 będzie się do szkoły czy pracy chodzić na 9. Bo właściwie cóż by szkodziło, żebyśmy już teraz wcześniej zaczynali dzień i mieli więcej światła po pracy? Czy nie jest tak, że przez ostatnie 20 lat przesuwaliśmy stopniowo życie na późniejsze godziny? Chyba nam się po prostu nie chce wcześniej wygrzebywać z domu.
      • tetlian Nie chcemy! 25.03.12, 00:03
        Wtedy to już żeby obejrzeć film na projektorze, będę musiał czekać do późnej nocy. Wcześniej Słońce na to nie pozwoli. Dlatego mówię stanowcze NIE.
        • mike_papa Re: Nie chcemy! 25.03.12, 00:08
          "Wtedy to już żeby obejrzeć film na projektorze, będę musiał czekać do późnej nocy. Wcześniej Słońce na to nie pozwoli. Dlatego mówię stanowcze NIE.
          • tetlian Re: Nie chcemy! 25.03.12, 00:39
            Niestety rolety jakie mam, mimo iż najciemniejsze jakie były z dostępnych i tak przepuszczają światło.
            • mike_papa Re: Nie chcemy! 25.03.12, 00:43
              tetlian napisał:

              > Niestety rolety jakie mam, mimo iż najciemniejsze jakie były z dostępnych i tak
              > przepuszczają światło.
              >

              Wypróbuj inny model. Albo skoro już tak bardzo Ci zależy na kinie w domu polecam zewnętrze rolety, tzw. antywłamaniowe (tylko tak zwane, bo prawdziwe są super drogie). Nawet w najbardziej słoneczny dzień, będziesz miał ciemno jak w najciemniejszą noc.
              • raj001 Re: Nie chcemy! 25.03.12, 01:17
                mike_papa napisał:
                > Nawet w najbardziej słoneczny dzień, będziesz miał ciemno jak w najci
                > emniejszą noc.

                I duszno w domu jak cholera, bo okna zasłoniete roletami...
                • mike_papa Re: Nie chcemy! 25.03.12, 01:22
                  raj001 napisał:

                  > mike_papa napisał:
                  > > Nawet w najbardziej słoneczny dzień, będziesz miał ciemno jak w najci
                  > > emniejszą noc.
                  >
                  > I duszno w domu jak cholera, bo okna zasłoniete roletami...

                  Jak rolety zasłonisz na dwie godziny oglądania filmu, to duszno się nie zrobi. A jeśli robi Ci się duszno po dwóch godzinach, to wezwij kominiarza, bo życiem ryzykujesz.
                  • raj001 Re: Nie chcemy! 25.03.12, 01:30
                    mike_papa napisał:
                    > Jak rolety zasłonisz na dwie godziny oglądania filmu, to duszno się nie zrobi.
                    > A jeśli robi Ci się duszno po dwóch godzinach, to wezwij kominiarza, bo życiem
                    > ryzykujesz.

                    Czyżby? Mówimy o lecie. Lato = wysoka temperatura = duszno robi się bardzo szybko. Nie duszno w sensie, że brakuje powietrza i mozna się udusić, tylko duszno w sensie bardzo niekomfortowych warunków - np. brak przewiewu od otwartych okien, "stojące" gorące powietrze - to już jak dla mnie jest duszno.
                    I nie wyciągaj mi teraz argumentu, ze mozna sobie klimatyzację założyć, bo jeżeli do normalnych czynności mam potrzebowac rolet i klimatyzacji w mieszkaniu, to coś tu jest nienormalne.
                    • lia.13 Re: Nie chcemy! 25.03.12, 01:45
                      akurat w lecie, szczególnie gdy masz pokój od południowej strony, lepiej okien za dnia nie otwierać. Wietrzy się pokój w nocy, gdy powietrze chłodne, a za dnia okna zamykasz i zapuszczasz rolety. Wtedy przez cały dzień masz przyjemnie w chacie. Przy otwartych oknach bardzo szybko zrobi się właśnie duszno.
                      • volkszorn Nie chcemy! 25.03.12, 07:18
                        Przesuwanie zegara w tam i nazad to jest kpina z ludzkiej godnosci. Co za chory umysl wymyslil ta bzdure. O ile sie nie myle, jedynie Putin w calej europie mial odwage zlikwidowac ten nonsens.

                        Dwa razy w roku faszysci z ciemnych nor biurokratow demenstruja wszystkim niewolnikom unijnym jedno: mozemy zrobic z wami wszystko i wy nic nie mozecie na to poradzic.

                        Odpie...ie sie od naszego zycia, bandyci.
                      • mike_papa Re: Nie chcemy! 25.03.12, 13:25
                        lia.13 napisała:

                        > akurat w lecie, szczególnie gdy masz pokój od południowej strony, lepiej okien
                        > za dnia nie otwierać. Wietrzy się pokój w nocy, gdy powietrze chłodne, a za dni
                        > a okna zamykasz i zapuszczasz rolety. Wtedy przez cały dzień masz przyjemnie w
                        > chacie. Przy otwartych oknach bardzo szybko zrobi się właśnie duszno.

                        Dokładnie tak. Rolety w dzień działają doskonale jeśli chodzi o zabezpieczenie mieszkania przed nadmiernym nagrzaniem. W zimie dodatkowo izolują przed zimnem w nocy.

                        Zwróć uwagę, że te rolety nie są w 100% szczelne. Powietrze znajdzie sobie drogę, żeby się przecisnąć - światło już nie, więc nawet przy zamkniętych, rozszczelnione okno, lub wywietrznik szczelinowy w oknie nadal będzie działał. W zimie działa to tak, że okno nie jest owiewane silnym, mroźnym wiatrem, a jedynie lekkimi podmuchami z nieszczelności.
                      • mol_chemiczny Re: Nie chcemy! 25.03.12, 13:26
                        > akurat w lecie, szczególnie gdy masz pokój od południowej strony, lepiej okien
                        > za dnia nie otwierać. Wietrzy się pokój w nocy, gdy powietrze chłodne, a za dni
                        > a okna zamykasz i zapuszczasz rolety. Wtedy przez cały dzień masz przyjemnie w
                        > chacie. Przy otwartych oknach bardzo szybko zrobi się właśnie duszno.

                        To popularna rada, ale dobra dla tych, którzy najchętniej z domu by nie wychodzili. Dla kogoś, kto na przykład codziennie biega niezależnie od temperatury, nawet w największe mrozy, i śpi przy otwartym oknie w kilku stopniach, pół godziny przy zamkniętym to mordęga, zwłaszcza gdy w pokoju pracuje grzejący się sprzęt (projektor, komputer z monitorem itp.), to kwestia zapachu powietrza i punktu odniesienia (i oczywiście wrażliwości węchu), a po dłuższym czasie - także zawartości tlenu.
                        • mike_papa Re: Nie chcemy! 25.03.12, 13:35
                          mol_chemiczny napisała:
                          >
                          > To popularna rada, ale dobra dla tych, którzy najchętniej z domu by nie wychodz
                          > ili. Dla kogoś, kto na przykład codziennie biega niezależnie od temperatury, na
                          > wet w największe mrozy, i śpi przy otwartym oknie w kilku stopniach, pół godzin
                          > y przy zamkniętym to mordęga, zwłaszcza gdy w pokoju pracuje grzejący się sprzę
                          > t (projektor, komputer z monitorem itp.), to kwestia zapachu powietrza i punktu
                          > odniesienia (i oczywiście wrażliwości węchu), a po dłuższym czasie - także zaw
                          > artości tlenu.

                          Serio... wezwij kominiarza. Albo śpisz w serwerowni o powierzchni kilku metrów kwadratowych, albo wentylacja w Twoim mieszkaniu nie spełnia żadnych norm. Problemem mogą być jeszcze wilgotne mury. Wtedy też powietrze robi się zatęchłe bardzo szybko. Ale to znowu wymaga profesjonalnego suszenia ścian, bo inaczej szybko pojawi się grzyb.

                          Albo ktoś zepsuł Ci wentylację, albo miałeś poważnie zalane mieszkanie i ktoś je tylko odmalował, nie susząc ścian. Jeśli to drugie, to przekonasz się o tym niebawem obserwując piękne wykwity na tynkach. Jeśli pierwsze... ryzykujesz życiem. Tlenek węgla nie śmierdzi.
                          • mol_chemiczny Re: Nie chcemy! 25.03.12, 20:13
                            Jaka wentylacja? W blokach nie ma wentylacji poza kuchnią i łazienką, a pokoje mają często poniżej 10 metrów kwadratowych przy wysokości zaledwie 2,5 metra i grubości ścian 30 cm, byle komputer z monitorem potrafią wyraźnie zmienić temperaturę i zapach powietrza. Zamknąć okno w upał w pokoju z południową wystawą to można w kamienicy o metrowych ścianach, a przy otwartych drzwiach to można oglądać film, czytać lub pracować, gdy mieszka się samotnie. I jak pisałam - kwestia wrażliwości i punktu odniesienia.
                            • mike_papa Re: Nie chcemy! 25.03.12, 20:50
                              mol_chemiczny napisała:

                              > Jaka wentylacja? W blokach nie ma wentylacji poza kuchnią i łazienką, a pokoje
                              > mają często poniżej 10 metrów kwadratowych przy wysokości zaledwie 2,5 metra i
                              > grubości ścian 30 cm, byle komputer z monitorem potrafią wyraźnie zmienić tempe
                              > raturę i zapach powietrza. Zamknąć okno w upał w pokoju z południową wystawą to
                              > można w kamienicy o metrowych ścianach, a przy otwartych drzwiach to można ogl
                              > ądać film, czytać lub pracować, gdy mieszka się samotnie. I jak pisałam - kwest
                              > ia wrażliwości i punktu odniesienia.

                              Wszystkie mieszkania we wszystkich blokach muszą spełniać normy wentylacji, które wcale nie są małe. Sam mieszkam w bloku i wentylacja ciągnie jak głupia. Może należałoby rozszczelnić trochę okna, zamontować wywietrzniki szczelinowe, itp. Pamiętaj, że nie tylko wyciąg powietrza jest ważny, ale również jego dopływ. Jeśli w pokoju przez szczeliny w oknach będzie dostawało się powietrze, to (sprawny) wyciąg w kuchni, łazience, czy przedpokoju załatwi sprawę.

                              Pokój mieszkalny ma normę minimum 30 m3/h. Jeśli powierzchnia pokoju wynosi 10m2, a wysokość stropu 2,5m, to w przeciągu 50 minut powinna być w nim wymieniona cała kubatura.
                              Dla kuchni z kuchenką gazową jest to 70 m3/h,
                              z kuchenką elektryczną i łazienki 50m3/h,
                              nawet pomieszczenia bez okien nie mogą mieć mniej niż 15m3/h.

                              Tak jak powiedziałem. Jeśli w pomieszczeniu o kubaturze 25m3 robi ci się zaduch w przeciągu dwóch godzin, to Twoja wentylacja nie spełnia normy 30m3/h. Jeśli do tego masz w domu kuchenkę, albo piecyk gazowy, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że w kuchni, czy łazience również nie masz wystarczającej wentylacji i ryzykujesz życiem.
                    • krzych.korab A pracodawcy chętnie zapłacą chorobowe za 25.03.12, 08:01
                      głupotę rządzących i tych co siedząc na dupie w domu przy komputerze, albo jadąc na godz. 9.00 rządową limuzyną wymyślają takie głupoty. Porównajcie nasz klimat z Majorką czy Francją a odpowiedź jest oczywista. Ponadto u nas większość ludzi do pracy dojeżdża komunikacją miejską o godz 5-6. Ubierają się cieplej bo muszą, potem przegrzewają, chorują, a za ich chorobowe płaci pracodawca. Dla przykłady wczoraj godz 7 temp +6 dziś po zmianie czasu godz 7 temp +2
                      • skreem Re: A pracodawcy chętnie zapłacą chorobowe za 25.03.12, 10:56
                        krzych.korab napisał:

                        > Ponadto u nas większość ludzi do pracy dojeżdża komunikacją miejską o godz 5-6.

                        Nie wiem gdzie mieszkasz, ale w moim mieście o takiej godzinie to większość albo jeszcze śpi, albo dopiero co się budzi a nie dojeżdża... Większość ludzi dojeżdża do pracy na 9, czyli w zbiorkomach i samochodach tłoczy się koło 8-9 a nie 5-6.
                        • tygrysio_misio Re: A pracodawcy chętnie zapłacą chorobowe za 25.03.12, 12:30
                          a gdzie jest to miasto, w ktorym pracuja same biurwy?
                          • daga_1 Re: A pracodawcy chętnie zapłacą chorobowe za 25.03.12, 16:11
                            Nawet biurwy pracują od 8. Gdzie jest miasto gdzie ludzie w większości pracują od 9? Zwykli ludzie a nie, właściciele firm.
                            • tetlian Re: A pracodawcy chętnie zapłacą chorobowe za 25.03.12, 19:29
                              To nie zależy od miasta, a od firmy. W mojej firmie pracownicy mogą przychodzić zarówno na 6:00 jak i 11:00. Jak komu pasuje. Ważne, żeby przepracowali 8 godzin dziennie. Ba, nawet nie dziennie. Można jednego dnia pracować 4 godziny, a w dwa inne po 10. Ważne żeby w kilkumiesięcznym okresie rozliczeniowym wyjść na 0.

                              Z punktu widzenia firmy nie ma znaczenia o której godzinie pracownik wykona swoją robotę. Ważne tylko żeby ją dobrze wykonywał. A wiadomo, pracownik jest efektywniejszy jeśli śpi w tych godzinach, które mu najbardziej odpowiadają.
                              • mrarm Re: A pracodawcy chętnie zapłacą chorobowe za 26.03.12, 08:53
                                U mnie też, chodziłem sobie czasem nawet na 14:00, potem musiałem zacząć przychodzić na 8 rano i jestem z tego bardzo zadowolony. Spanie więcej niż 6h nie daje mi dużo lepszego wyspania, powiedzmy raz na tydzień 7.5h snu wystarczy, a tak to starcza 6h (+ czas na zaśnięcie). Pomysł z przesunięciem czasu jeszcze o 1h mi się podoba - łatwiej byłoby obejrzeć wschód słońca (później wstać by trzeba było), wszyscy pracujący mieliby w wakacje godzinę więcej, żeby się nagrzewać - to jest bardzo ważne, żeby odpowiednia ilość promieni trafiała do oka. Tak samo na imprezie w nocy później robiloby się jasno.
                  • romil Re: Nie chcemy! 25.03.12, 18:29
                    Jak to zwykle w Polsce z rozmowy o czasie przeszliśmy do przekonywania jakiegoś malkontenta do zakupu lepszych rolet.
                    Jeśli człowiek nie chce się zgodzić na zmianę czasu dla 36 milionów ludzi z powodu projektora to nikt go do niczego nie przekona.
                    "Mów chłopu święte słowa,
                    a on powie
                    - moja krowa."
                    • tetlian Re: Nie chcemy! 25.03.12, 19:31
                      romil napisał:

                      > Jak to zwykle w Polsce z rozmowy o czasie przeszliśmy do przekonywania jakiegoś
                      > malkontenta do zakupu lepszych rolet.
                      > Jeśli człowiek nie chce się zgodzić na zmianę czasu dla 36 milionów ludzi z pow
                      > odu projektora to nikt go do niczego nie przekona.
                      > "Mów chłopu święte słowa,
                      > a on powie
                      > - moja krowa."

                      Muszą być jakieś priorytety ;)

                      PS. Bardzo dobry komentarz napisałeś. Rozbawił mnie :)
            • mt69 Re: Nie chcemy! 25.03.12, 07:30
              To znaczy że przy zakupie rolet ktoś Cie oszukał.
              Nie chodzi o to jakiego koloru są rolety tylko jaka jest ich przepuszczalność.
              Możesz mieć rolety białego koloru i przepuszczalności 10%.
          • naprawdetrzezwy Re: Nie chcemy! 25.03.12, 04:40
            mike_papa napisał:

            > Każdy inteligentny człowiek użyje rolet i obejrzy film na projektorze nawet w środku
            > najbardziej słonecznego dnia.


            A kiedy dorośniesz i zmądrzejesz, to dowiesz się, że nie ma przymusu mieszkania w mieście, ani zakazu wyświetlania filmów na świeżym powietrzu...
            ;>>>
            • mike_papa Re: Nie chcemy! 25.03.12, 22:35
              naprawdetrzezwy napisał:

              > mike_papa napisał:
              >
              > > Każdy inteligentny człowiek użyje rolet i obejrzy film na projektorze naw
              > et w środku
              > > najbardziej słonecznego dnia.
              >
              >
              > A kiedy dorośniesz i zmądrzejesz, to dowiesz się, że nie ma przymusu mieszkania
              > w mieście, ani zakazu wyświetlania filmów na świeżym powietrzu...
              > ;>>>

              Ale a propos której części mojej wypowiedzi jest Twój komentarz i co ma mieszkanie w mieście wspólnego ze zmianą czasu i roletami?

              Właścicieli kin pod gołym niebem jest raczej w tym kraju niewielu. Na pewno mniej niż rodziców, małżonków, partnerów, itd...
        • tirinti Re: Nie chcemy! 25.03.12, 00:36
          Ja sobie zainstalowałem nieprzepuszczalne rolety i po problemie mogę oglądać na projektorze nawet w południe.
        • romil Re: Nie chcemy! 25.03.12, 18:24
          Sprzedaj projektor - pozbędziesz się problemu i jeszcze zarobisz...
      • tirinti Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 25.03.12, 00:35
        Na 8 do pracy to będziemy szli w poniedziałek. Masakra! Niewyobrażam sobie żeby tak codziennie chodzić do pracy na taką barbarzyńską godzinę! Byłczas, że wręcz chodziłem na 10.
    • indywidualismus Powinszować autorowi... 18.03.12, 09:30
      ZApewne autor artykułu jest rentierem i w każdy wieczór przesiaduje w kawiarni bądź na plaży, może dłuuuugo spać i taka zmiana czasu mu odpowiada. Ale większość Polaków, jednak na razie pracuje, owszem wielu pracuje w handlu i w związku z tym wstają o 6 a nawet o 4 (przedstawiciele handlowi, kierowcy). Jedyne, co dałoby wymierną korzyść to zlikwidowanie co półrocznego chaosu zmiany godziny i oszczędzenie Polakom złego samopoczucia z tego powodu.
      • mrarm Re: Powinszować autorowi... 26.03.12, 11:07
        No i co z tego, że ktoś zaczyna pracę o 6 rano? Plusy to:

        - życie bardziej w zgodzie z zegarem biologicznym przez >pół roku w roku, wstawanie o wschodzie, chodzenie spać bliżej zachodu,
        - koniec pracy o 14 jeżeli zaczynają pracę o 6 rano - w wakacje to jeszcze mnóstwo czasu, który można spędzić na plaży, np. wysypiając się na słońcu,
        - możliwość obejrzenia wschodu słońca każdego dnia - nic tak pięknie nie budzi, nie ma też nic milszego niż atmosfera budzącego się do życia świata.
    • kkokos Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 18.03.12, 10:03
      a ja właśnie budzę się o wschodzie słońca nie nie ma dla mnie nic gorszego niż CIEMNE PORANKI. porannego słońca w marcu wypatruję jak zbawienia. i nie oznacza to, drogi samolubny autorze oraz równie samolubna redakcjo (zmuszona do bycia w pracy już o 10:00, biedactwa, co oznacza, że budziki muszą nastawić już na hm, 8:45?), że jestem MALKONTENTKĄ.

      argument o plażach idiotyczny - odstrasza od nich brak gwarancji pogody i drożyzna, a nie to, że w lipcu zachód słońca nie następuje o 23...

      rzeczywiście, ludzi pracujących w godzinach 7-17 z dwugodzinną przerwą na lunch jest cała rzesza. no co drugi po prostu!

      i już widzę te radość mieszkańców świnoujścia uszczęśliwionych wschodem słońca o 9:22. po prostu parada radości i wiwaty na ulicach!
      • helenka_k Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 18.03.12, 12:24
        dokładnie. niech autor spróbuje zagonić do łóżek dzieci po dobranocce latem, gdy jest jasno. niech wstanie o 4 żeby na 6 zdążyć do pracy. wstawanie po ciemku i kładzenie się spać przed zmrokiem - to tortura. a na pewno więcej jest właśnie ludzi, którzy muszą położyć się o 22 najpóźniej, żeby rano dojechac do fabryki czy innego miejsca pracy, innego niż biuro, gdzie praca z konieczności zaczyna się wcześniej. osobiście wolę mieć jasne poranki niż wieczory. nic mnie tak nie demotywuje, niż wstawanie zimą w ciemnościach i powolne dobudzanie się w miarę rozpraszania się nocnych ciemności...
        • kotulina Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 25.03.12, 10:20
          Że też w Hiszpaniji nie mają Hiszpanowie takiego problemuz dziećmi. Jak to, jak to jak to???
        • mrarm Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 26.03.12, 11:33
          Osobiście bardziej by mi zależało na tym, żeby w wakacje po pracy jeszcze złapać parę h MOCNEGO SŁOŃCA, niż na tym, żeby w ZIMIE, kiedy jest zimno i ciemno i tak (słońca które grzeje i tak nie ma!), nagrzewać się słońcem, które nie grzeje. Nie potrzebuję też światła o 4 rano, ani o 6 - kiedy wstaję nawet o 5, i tak jestem tak niewyspany, że obojętnie mi, czy zapalam sobie lampkę czy 2 lampki, w zimie i tak to światło nie jest zbyt mocne.
          • sdd Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 26.03.12, 12:52
            No czyli mój pomysł również jest dla Ciebie dobry.
            • 4g63 Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 26.03.12, 21:14
              niech sobie każdy wstaje o tej o której mu pasuje.. czy jest jakiś przymus?
              niech debile odpieprzą się od czasu i go zostawią w spokoju a tym którzy chcą sobie w zimę wstawać później a w lato wcześniej niechże to robią - proszę bardzo, możecie sobie wstawać nawet i 4 godziny wcześniej, huxj mnie to obchodzi.. ale od przestawiania globalnie czasu się odpierxdolic
    • maj16 Dzieci do szkoły - też w środku nocy?? 18.03.12, 17:29
      Rozumiem, że jest niż demograficzny, ale jeszcze dzieci i młodzież istnieją!!! I należałoby się też ich spytać o zdanie. Pewnie dzieci autora listu ochoczo wstają w środku nocy by popędzić na lekcje chociaż za oknem wyje huragan, zacina ostry deszcz i ciemno jak w kopalni...
      • sdd Re: Dzieci do szkoły - też w środku nocy?? 18.03.12, 17:38
        A wracać w nocy to dobrze?
        W tej chwili w Suwałkach 13 grudnia Słońce zachodzi o 15:05. Nie wiem, jak to jest teraz, ale ja w podstawówce miewałem lekcje do 15:30 na przykład.
        • maj16 Re: Dzieci do szkoły - też w środku nocy?? 18.03.12, 21:32
          Na pewno łatwiej wracać w nocy, kiedy jest się aktywnym niż zmuszać się do aktywności w porze, kiedy jeszcze powinno się mocno spać.

          Nawet gdyby przesunięto czas o 2 godziny, większość osób tak czy siak wracałaby do domu w nocy z tego prostego powodu, że pracuje do 18-tej i później, a i uczniowie mają różne zajęcia pozalekcyjne.
          • mike_papa Re: Dzieci do szkoły - też w środku nocy?? 25.03.12, 00:13
            maj16 napisała:

            > Na pewno łatwiej wracać w nocy, kiedy jest się aktywnym niż zmuszać się do akty
            > wności w porze, kiedy jeszcze powinno się mocno spać.

            Myślę, że sednem pomysłu jest to, żeby nie wracać w nocy, tylko po skończeniu pracy mieć jeszcze trochę dnia na życie. Argument z plażą do 23 jest moim zdaniem chybiony, ale to są ekstrema. Pomyśl o dużej części roku, kiedy to ciemno zaczyna się robić zaraz po powrocie z pracy albo w jego trakcie. Po opisanej zmianie, miałbyś/miałabyś jeszcze czas na godzinny spacer za dnia.

            Ludzie, przestańcie myśleć tylko pracą! Po jaki diabeł wam to słońce w tych biurach, jeśli po wyjściu z pracy z rodziną możecie iść na spacer tylko w nocy?
            • ppo Dla polactwa praca to zbawienie! 25.03.12, 10:07
              Przesiadując w niej mają wymówkę, żeby nie siedzieć z rodziną. Czyli rozwrzeszczanymi bachorami, którym wszystko wolno i zrzędliwą żoną, która była najładniejsza we wsi, a teraz jest gruba, brzydka i głupia. A to wszystko z rodzicami/teściami na kupie w M3. Tak wygląda życie 90% Polaków! Gdybym ja miał taką sytuacje domową, to zostałbym marynarzem!
      • poborowy102 Re: Dzieci do szkoły - też w środku nocy?? 25.03.12, 07:10
        wichry i huragany to sprawka opozycji, Tusk chce dobrze, cały czas próbuje, cud mógłby się zdarzyć, to prawda, ale opozycja podrzuca mu wichry i zamiecie.
      • daga_1 Re: Dzieci do szkoły - też w środku nocy?? 25.03.12, 16:28
        Ale on widzi tylko to słońce na Majorce.
      • mrarm Re: Dzieci do szkoły - też w środku nocy?? 26.03.12, 12:02
        Czy zmiana stref czasowych spowoduje, ze nie będzie wiało i padało? Ciekawe. Za to w zimie o 6 rano chyba każdemu jest obojętnie, czy musi zapalić 1 czy 2 lampki - i tak to światło jest za słabe.
    • maj16 Późniejsze wstawanie=zdrowie:) 18.03.12, 21:39
      Nieczęsto zgadzam się z Kingą Dunin, tym razem jak najbardziej:)
      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53665,7402457,Dyktatura_skowronkow.html
      • sdd Re: Późniejsze wstawanie=zdrowie:) 18.03.12, 21:46
        Od razu mówię, że tytuł, jakim został opatrzony mój tekst, nie pochodzi ode mnie, tylko od redakcji :)

        Pomysł mój można rozumieć i zinterpretować właśnie jako idący na rękę sowom - które przesypiają sporo słonecznego dnia i dzięki temu zyskają więcej światła - ale ta interpretacja nie pochodzi ode mnie.
      • maj16 Re: Późniejsze wstawanie=zdrowie:) 18.03.12, 22:48
        Wątpię by światło dzienne późnym letnim wieczorem spowodowało u Polaków wzrost radości i optymizmu. Polski klimat to nie ten francuski czy hiszpański. U nas wieje i leje nawet latem. Rzadko zdarzają się upalne wakacje. Z tego też powodu nie ma co liczyć na napływ turystów - oni wolą bardziej ustabilizowane klimaty.
        Późniejsze zachody słońca nie są też lekarstwem na różne choróbska - przeciwnie, wstawanie w środku nocy może być przyczyną chronicznego zmęczenia, przygnębienia, depresji. Ktoś kto zaczyna pracę o 9-tej zbytnio nie odczuje 1 czy 2-godzinnego przesunięcia czasu, ale zmuszanie dziecka na wsi do wstawania o 5-tej (czyli 3-ciej) rano by zdążył dotelepać się autobusem do odległej szkoły jest po prostu znęcaniem się nad nim.
        ebobas.pl/artykuly/czytaj/685/wiadomosci/lekcje-w-szkole-nie-powinny-zaczynac-sie-o-godzinie-osmej
        • niedorzecznypies Re: Późniejsze wstawanie=zdrowie:) 19.03.12, 12:24
          Brawa dla autora! A reakcje tylko utwierdzają w przekonaniu, że Słońca mamy za mało. To nie jest kraj dla wesołych ludzi. :)
          • poborowy102 Re: Późniejsze wstawanie=zdrowie:) 25.03.12, 07:22
            teraz to pół biedy, ale zimą, gdy widno masz o 7, a ciemno o 16 to ocipieć można.
    • isterus Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 20.03.12, 11:40
      Ja pracuję 9-17. Ale wstaję i tak koło 7:00 (zjeść, umyć się, dojechać do pracy). Czyli zimą - wstaję z łóżka, jak jest ciemno, kończę pracę, jak jest ciemno a cały dzień spędzam właśnie w biurze przy jarzeniówkach. A na dokładkę, mój organizm działa "na słońce", czyli - jak jest ciemno - to jestem śpiąca i wołami mnie nikt z domu wieczorem nie wyciągnie, bo przecież jest NOC, nieważne, że zegarek pokazuje 19-tą i latem o tej porze zazwyczaj gdzieś wychodzę "na miasto". Zimą jestem wiecznie zmęczona i niewyspana. Jak już przyjdzie weekend, to odsypiam i zanim się z łóżka podniosę, ogarnę jakoś z rana, to znowu jest ciemno! Jeden dzień w tygodniu, kiedy można wyjść na słońce (a nie zawsze się udaje, bo jednak u nas zimą jest zazwyczaj pochmurno), to za mało, żeby organizm sobie z tym radził. Kończy się to po prostu stanami depresyjnymi i zupełnym spadkiem wydajności w pracy i w domu. W sumie, od października do marca najchętniej bym emigrowała gdzieś, gdzie jest po prostu słońce (niech nawet będzie dzień w dzień -30st, byle jasno).
      • sdd Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 20.03.12, 13:12
        No więc zamiast emigrować (choć z tego kraju każda myśląca i wrażliwa osoba powinna wyemigrować - ja też się noszę z takim zamiarem) można zmienić czas na EET :) Jest Pani idealną zwolenniczką mojej idei - zapraszam do prywatnego kontaktu - wspólnymi siłami zdziałamy więcej.
        • dobaru Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 25.03.12, 15:09
          @sdd:
          ma Pan zupełną rację - ja już od lat przekonuję znajomych, ale oni nic nie rozumieją. Uważam nawet więcej - rządzącym zależy na przygnębieniu poddanych - po pracy wracają do pracy i nic nie chce się im robić.
          Ja mam taki problem, że zawsze budzi mnie poranne słońce - i takie lato w Polsce to dla mnie niesamowita udręka. Ale wyjazdy na zachód (Niemcy, Austria i inne) to dla mnie niesamowita ulga - wreszcie mogę się wyspać, a wieczorem posiedzieć ze znajomymi (przy tej samej godzinie co w Polsce)

          Jeśli ma Pan jakiś pomysł na zmianę tej mordęgi - to chętnie pomogę.
          • zzzz.zzzz Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 25.03.12, 15:47
            ja mam tak samo!!! też chętnie pomogę :)
          • sdd Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 25.03.12, 16:15
            Zapraszam do prywatnego kontaktu sdd (at) wszechwiedza.pl
            Mam kilka pomysłów.
      • mike_papa Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 25.03.12, 00:18
        To wyobraź sobie, że gdyby pomysł opisany w artykule został wprowadzony w życie, przez jakieś 3 miesiące (półtora na wiosnę i półtora na jesieni) dłużej wychodziłabyś z pracy w dzień.

        To co opisałaś jest doskonałym argumentem za. Wstajesz w nocy, w pracy siedzisz przy jarzeniówkach (więc co za różnica co się dzieje na zewnątrz) a po wyjściu... właśnie o to chodzi autorowi. Żeby po wyjściu przez więcej miesięcy było jasno. Przez cały rok się nie uda, ale przynajmniej przez jego część.
        • kkokos Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 25.03.12, 18:32
          Wstajesz w nocy, w pracy siedzisz
          > przy jarzeniówkach (więc co za różnica co się dzieje na zewnątrz) a po wyjściu
          > ... właśnie o to chodzi autorowi.

          a ja się stanowczo sprzeciwiam!

          wystarczy mi tych kilka miesięcy wstawania w nocy - ABSOLUTNIE NIE ŻYCZĘ SOBIE wstawać w nocy przez kolejne. mam w nosie, czy po wyjściu z pracy będzie jasno - ja chcę WSTAWAĆ PRZY DZIENNYM ŚWIETLE, bo tylko wtedy mam siłę i ochotę wstać.

          jak to dobrze, że wasz chory pomysł jest nierealny :) :) :)
          • mike_papa Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 25.03.12, 22:38
            kkokos napisała:

            > a ja się stanowczo sprzeciwiam!
            >
            > wystarczy mi tych kilka miesięcy wstawania w nocy - ABSOLUTNIE NIE ŻYCZĘ SOBIE
            > wstawać w nocy przez kolejne. mam w nosie, czy po wyjściu z pracy będzie jasno
            > - ja chcę WSTAWAĆ PRZY DZIENNYM ŚWIETLE, bo tylko wtedy mam siłę i ochotę wsta
            > ć.
            >
            > jak to dobrze, że wasz chory pomysł jest nierealny :) :) :)

            Jak masz tak wielkie problemy ze wstawaniem przed wschodem, to jeśli chodzi o ten kraj, to masz 3 możliwości:
            1. Wizyta u lekarza
            2. Zmiana pracy na rozpoczynającą się o co najmniej 10 rano
            3. Emigracja

            Skoro nie obchodzi Cię to co się dzieje po Twojej pracy, to skłaniałbym się ku lekarzowi.
      • xaliemorph Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 25.03.12, 08:29
        Też tak mam. Do roboty ciemno, z roboty ciemno. Nerwicy bądź depresji się można nabawić, normalnie jakbym żył w kopalni czy na jakiejś stacji kosmicznej.
    • zlappande Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich powi... 21.03.12, 15:57
      popieram
      i najwazniejsze - nie zmieniac czasu
    • kamelia04.08.2007 Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 25.03.12, 00:05
      guzik prawda z tym Paryżem.

      W grudniu dopiero o 9.00 mozna powiedziec, że dzień wstał, bo o 8.00 jest jeszcze ciemno. Mieszkam tu juz ponad 4 lata i w zimie, zwłaszcza od drugiej połowy listopada do końca lutego nie moge zdzierzyc tych ciemności rano. Wole wstawanie dnia po "warszawsku".

      Oczywiscie długi dzień wieczorem mi sie podoba, ale byłabym za tym, by Francja była wg. czasu brytyjskiego, a nie srodkowoeuropejskiego.
    • ksiadztezczlowiek Jedynka z geografii i wiedzy ogolnoksztalcacej 25.03.12, 00:06
      Jedynka z geografii i wiedzy ogolnoksztalcacej.

      "My także mamy piękne bałtyckie plaże - może, gdyby Słońce zachodziło nad nimi równie późno, jak na hiszpańskiej Majorce, przyjeżdżałoby więcej gości?

      Ten ktos nigdy nie byl na Majorce. Od kiedy wieczorem jest dluzej jasno. To juz w szkole podstawowej sie uczylem, ze czym blizej rownika tym wyrownoje sie dzien i noc i na samym rowniku jest zawsze 12 godz. dnia i 12 godz. nocy. Zima czym bardziej na polnoc tym noce sa dluzsze, a latem czym bardziej na polnac tym dni sa dluzsze. Takze gdyby slonce u nas zachodzilo tak pozno jak na Majorce to zachodziloby duzo wczesniej!!!! Dlatego tez latem na biegunie polnocnym mamy praktycznie latem, w zaleznosci od dnia ponad 20 godzin slonce.

      To tyle na temat tego, co by bylo gdyby.
      • ventus_historicus Re: Jedynka z geografii i wiedzy ogolnoksztalcace 25.03.12, 00:18
        ksiadztezczlowiek napisała:
        > Jedynka z geografii i wiedzy ogolnoksztalcacej.

        Jak widać niektórym nadmiar "wiedzy" przeszkadza w myśleniu. Nie tylko przebieg linii terminatora na powierzchni Ziemi ma wpływ na godziny wschodu i zachodu słońca. Manipulowanie strefami czasowymi pozwala na zmianę tego co normalnie zawdzięczamy ruchowi obrotowemu Ziemi i położeniu na danej szerokości geograficznej.
      • sdd Re: Jedynka z geografii i wiedzy ogolnoksztalcace 25.03.12, 00:27
        Na Majorce 25.06 w dniu najpozniejszego zachodu Słońce zachodzi o 21:21 - fakt, nie jest to 22:00 i o tej samej godzinie zachodzi nad Bałtykiem - ale np. pod koniec sierpnia, kiedy tez bywaja u nas upaly, Slonce na Majorce zachodzi o 20:21 a np. we Władysławowie o 19:40.

        Tak wiec, skoro sam jesteś ignorantem, nie stawiaj jedynek innym, OK?
        • ksiadztezczlowiek Re: Jedynka z geografii i wiedzy ogolnoksztalcace 25.03.12, 00:46
          Zielonego pojecia nie masz. Myslisz zime z latem. Zima jest dzien dluzszy na Majorce, ale latem jest dluzszy w Polsce. Zaleznosc dnia do nocy jest w przeciagu roku rowna (mniej wiecej 12:12 godz.). U nas jest zima ciemno, a latem jasno. Na Majorce jest podobnie z tym, ze latem jest krocej jasno, a zima krocej ciemno anizeli u nas. I tego nie zmienisz swoim gadaniem, bo to jest fakt.
          W miesiacach letnich slonce zachodzi u nas pozniej niz na Majorce, takze marzenia o tym, zeby bylo tak jak na Majorce w mysl - dluzej jasno - sa paradoksalne. Bo jak bysmy chcieli zeby bylo tak jak na Majorce to wcale nie powinnismy przesuwac teraz czasu. Wtedy jasno byloby juz o 3 rano, a ciemno robiloby sie wczesniej tak jak na Majorce.
          • sdd Re: Jedynka z geografii i wiedzy ogolnoksztalcace 25.03.12, 00:53
            Człowieku - węź sobie dowolny kalkulator wschodów i zachodów Słońca i zobaczysz, że Słońce na Majorce zachodzi ZAWSZE PÓŹNIEJ niż w Warszawie (21:21 vs. 21:02 - co już Ci udowodniliśmy). I może tylko przez *kilka dni* w okolicy przesilenie letniego o KILKA minut wcześniej niż we Władysławowie (21:21 Majorka, 21:28 Władysławowo) - weź, sprawdź, oblicz a nie bredź!!!!

            Jesienią i zimą oczywiście na Majorce Słońce zachodzi ZNACZNIE PÓŹNIEJ niz w Polsce (efekty przesuniecia czasu urzedowego oraz skrocenia dnia w wyzszych szerokosciach geograficznych sumują się).
        • raj001 Re: Jedynka z geografii i wiedzy ogolnoksztalcace 25.03.12, 01:21
          sdd napisał:
          > Na Majorce 25.06 w dniu najpozniejszego zachodu Słońce zachodzi o 21:21 - fakt,
          > nie jest to 22:00 i o tej samej godzinie zachodzi nad Bałtykiem - ale np. pod
          > koniec sierpnia, kiedy tez bywaja u nas upaly, Slonce na Majorce zachodzi o 20:
          > 21 a np. we Władysławowie o 19:40.

          A cóz w tym dziwnego, skoro rzeczywista róznica stref czasowych między Hiszpanią i Polską wynosi godzinę, a czas urzedowy jest ten sam?
      • makova_panenka Re: Jedynka z geografii i wiedzy ogolnoksztalcace 25.03.12, 00:37
        W Palma de Mayorca najpóźniejszy zachód Słońca wypada o 21:21. W Warszawie o 21:02.
        Jestem za dorzuceniem dodatkowej godziny, ale ksiadztezczlowiek ma tutaj matematycznie racje. Różnica w zachodzie Słońca między Polską a Majorką nie jest duża. Rzeczywista różnica powstanie gdy będziemy w Porto lub Lizbonie. Dodatkową godzinę wyraźnie czuć.
        • sdd Re: Jedynka z geografii i wiedzy ogolnoksztalcace 25.03.12, 00:43
          Bliżej przesilenia różnica jest niewielka. Bliżej równonocy - znacznie większa.

          To są dla mnie rzeczy oczywiste a zdenerwowało mnie bardzo, że ktoś się wymądrza a nie sprawdzi najpierw, nie policzy - choć to teraz takie łatwe, gdy jest Internet i mnóstwo serwisów wyliczających wschody i zachody dla dowolnego punktu na kuli ziemskiej. Poza tym na biegunie dzień w lato nie trwa 20 godzin, jak coś tam bredził, ale trwa ponad pol roku - Słońce wschodzi jakiś dzień dwa przed równonocą wiosenną a zachodzi dzień dwa po równonocy jesiennej.
        • dwa_grosze Re: Jedynka z geografii i wiedzy ogolnoksztalcace 25.03.12, 04:03
          makova_panenka napisała:
          > Jestem za dorzuceniem dodatkowej godziny,

          Mozesz tez odjac dwie godziny i bedziesz czul sie jak w Moskwie:)) Kompleksy juz niektorym przezarly resztki szarych komorek.
    • zamiastki Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich powi... 25.03.12, 00:13
      Jeszcze jedną lub kilka godzin, aby mieć zachody słońca, w Afryce. Niezapomniane wrażenia.
      empiro.blox.pl/2011/10/Sandalnerzy.html
    • grosz-ek Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 25.03.12, 00:13
      Wg mnie - beznadziejny pomysł. Za PRL pracę zaczynało się o 6-7 rano. Po upadku komuny, gdy firmy zaczęły samodzielnie ustalać czas pracy, większość przeszła na pracę od 8.00. W dużych miastach istnieje spora grupa firm pracujących od 9.00, a nawet od 10.00. Generalnie, większość ludzi bardziej lubi mieć jasno rano niż wieczorem i tak organizują swój czas pracy. Jeśli miałbym proponować, to w pierwszej kolejności darować sobie w ogóle zmianę czasu pracy.
    • guenterek Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich powi... 25.03.12, 00:14

      Jak można w Polsce podważać sensowność zmiany czasu na letni, zważywszy na nasze położenie geograficzne, tzn. głównie długość ale również szerokość geograficzną?
      Gdyby nie ta zmiana, mielibyśmy wkrótce wschód słońca w połowie nocy a za to zachód najwcześniej w tym rejonie Europy! I tak jesteśmy krajem, spośród tych, które mają taki sam czas, w którym najszybciej zapada zmrok. Nie chodzi tylko o koszty o energii, chociaż w te wyliczenia także nie wierzę. Chodzi o sprawy psychiczne, kulturowe, socjalne, o ludzkie jednym słowem! Dlaczego mamy budzić się o 3 w nocy i zasypiać z kurami? Jeśli ktoś ma jakieś pojęcie o geografii i bywał w zachodniej Europie, to wie o co chodzi. Już w Berlinie słońce wstaje a zatem również zachodzi 2 godziny później niż w Warszawie! To wcale nie jest fajne, że zmrok tak wcześnie u nas zapada. Czas letni jest dla nas dobrodziejstwem!!! Jedynym sensownym ewentualnym rozwiązaniem byłoby, gdyby czas letni pozostał w Polsce na stałe, jak to zrobili Rosjanie.
    • emeralda Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich powi... 25.03.12, 00:16
      Popieram! Jakiś ruch społeczny trzeba uruchomić i zbierać zwolenników, może się uda... Och, byłoby super, może charakter Polaków zmieniłby się na bardziej optymistyczny.
      • szaszka Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 25.03.12, 00:25
        Jestem za! Niech żyje letni czas przez cały rok!!!
    • newconnect5050 Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 25.03.12, 00:19
      Dla mnie pomysł bomba, zwłaszcza że rano chodzę do roboty więc słońce mi średnio potrzebne. Może go nie być do tej 9.00. Powiem więcej - wkoorwia mnie to, że siedzę w robocie a za oknem piękne słoneczko. Wolę więc rano większy mrok aby po robocie skorzystać z jego uroków.
    • ventus_historicus Jestem za, chcę mieć wieczorem dłużej widno 25.03.12, 00:19
      Ach, te letnie wieczory :-)))
    • mkur wszyscy fanzolą jak półgłówki 25.03.12, 00:20
      w imię tego że to "skomplikowane", jakby nie można dodać/odjąć liczb jednocyfrowych

      jakiś kompromis musi być, po prosotu dlatego żeby nie utrudniać życia milionom ludzi;
      jeżeli chodzi o zachodni świat to jest system europejski, jest amerykański; no i są inni , jak w Iranie, przesunięci o 30 minut do reszty świata - i tak nie odzwierciedla to prawdziwego czasu słonecznego

      w przesuniecie chodziło najbardziej o światło rano, tak aby masy pracujące nie miały ciemności zrywając się do pracy (i włączając przy tym prąd); i to sie udało - z wyjątkiem kilknastu dni w grudniu tak w Polsce jest, mimo że czas GMT+2 jest bardziej naturalny; większość ludzi pracuje teraz w taki sposób , że lepsze byłoby gmt+2 w zimie, ale to oznaczałoby wyłamanie się z rytmu europejskiego, więc nie wiem czy można na to liczyć ;-)

      z kolei rezygnacja z gmt+2 latem oznacza brak długich letnich wieczorów przy ognisku i winie, miejcie to na uwadze ;-)

      i dalej - przejście na gmt+2 - zima / gmt+3 - lato oznacza prawie deklarację "jesteśmy Europą wschodnią, nie środkową", chcecie tego ?
    • lexisnexis Ceny rosną jak oszalałe, rośnie bezrobocie i dług 25.03.12, 00:21
      publiczny a klakierzy prześciagają sie w tematach zastępczych - byle odwrócić uwagę od nieudolności sepleniącego kaszuba...
      • enfitta Re: Ceny rosną jak oszalałe, rośnie bezrobocie i 25.03.12, 09:13
        kolejny pofakowany.
    • srull A ja bym rozpoczął 25.03.12, 00:22
      od zmiany nazwisk na pseudo, bo brzmią bardzo dziwniaście nad takim artykułem. Sorry, jeśli obraziłem.
    • mk72 Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich powi... 25.03.12, 00:26
      Coraz więcej krajów przestaje dokonywać zmiany czasu dwa razy w ciągu roku, bo oszczędności z tego płynące są znikome, natomiast organizm ludzki jest narażany na zmiany, które mogą się odbijać negatywnie na nim przez pewien czas. Jestem zwolennikiem pozostawienia czasu letniego jako stałego w Polsce, natomiast sprzeciwiałbym się, by przesuwać go jeszcze o godzinę, Latem (czerwiec - lipiec) robi się nad morzem ciemno po godz. 21 (mamy dostęp do morza na zachodzie kraju) i nie czuję potrzeby przedłużania tej pory o godzinę. Rzecz leży w czym innym - czy dany wieczór jest ciepły (wtedy i po ciemku czujemy dłuższą chęć aktywności), czy nie, ale to zależy od naszego klimatu, którego przez manipulowanie czasem specjalnie nie zmienimy...
    • mike_papa Społeczeństwo społecznie dojrzałych 25.03.12, 00:28
      Mam wrażenie, że większość przeciwników tego pomysłu największy problem miałoby z tym, co zrobić z dniem po pracy?

      Przez dużą część roku, nie ma problemu. Wstają o świcie, cały jasny dzień przesiadują w pracy, nie korzystając ze światła dziennego, a jak wrócą do domu, to już zaraz się robi ciemno i nie ma problemu. Można zasiąść przed TV przy ulubionym serialu, zagonić zaraz dzieciaki do spania i w błogiej bezmyślności ruszyć do pracy kolejnego dnia. Życie przerywać weekendowymi wypadami do centrum handlowego.

      Jeśli miałoby być jasno po powrocie z pracy przez większą część roku, pojawiłby się problem. Dzieciaki nie chciałyby spać i nie daj boże trzeba by było iść z takim na spacer, albo rower. Sąsiad by się jakiś trafił i zaprosił na piwo na balkonie czy ogródku i trzeba by z obcymi rozmawiać... A przecież odcinek serialu leci. Po co to? No po co?
      • mike_papa Re: Społeczeństwo społecznie dojrzałych 25.03.12, 00:52
        Załóżmy, że Polak A kończy pracę o 16, a Polak B o 18 (najbardziej popularne godziny). Oboje mieszkają w Warszawie i oboje wracają z pracy około godziny.

        Dzięki zmianie proponowanej w artykule:
        Polak A:
        Obecnie ma dni z przynajmniej godziną dnia po powrocie do domu:
        od 25 marca do 7 października
        Miałby:
        od 23 lutego do 27 października
        Daje to dodatkowe 51 dni w które może coś zrobić z rodziną po powrocie z pracy

        Polak B:
        obecnie:
        od 27 marca do 11 września
        miałby:
        od 25 marca do 27 października
        daje to dodatkowe 48 dni w które może coś zrobić z rodziną po powrocie z pracy.

        Jestem bardzo za.
        • a_weasley Re: Społeczeństwo społecznie dojrzałych 25.03.12, 20:46
          mike_papa napisał:

          > Polak A:
          > Obecnie ma dni z przynajmniej godziną dnia po powrocie do domu:
          > od 25 marca do 7 października
          > Miałby:
          > od 23 lutego do 27 października
          > Daje to dodatkowe 51 dni w które może coś zrobić z rodziną po powrocie z pracy
          > Polak B:
          > obecnie:
          > od 27 marca do 11 września
          > miałby:
          > od 25 marca do 27 października
          > daje to dodatkowe 48 dni w które może coś zrobić z rodziną po powrocie z pracy.

          Niech se w chałupach elektrykie założą.
          • mike_papa Re: Społeczeństwo społecznie dojrzałych 25.03.12, 20:52
            a_weasley napisał:


            > Niech se w chałupach elektrykie założą.
            >

            Chodzi o to, żeby wyjść na powietrze, a nie siedzieć przed telewizorem i seriale oglądać.
    • tirinti Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich powi... 25.03.12, 00:32
      A co mnie obchodzi, o której słońce zachodzi na plaży. Ja pracuję i nie mam czasu na plażowanie.
      • mike_papa Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 25.03.12, 00:35
        tirinti napisał:

        > A co mnie obchodzi, o której słońce zachodzi na plaży. Ja pracuję i nie mam cza
        > su na plażowanie.

        Jak pracujesz, to co Cię obchodzi słońce. Zajmij się robotą, a późniejszy zachód pozwoli Ci na spacer z dzieckiem, dziewczyną, tatą, albo mamą.
        • jakw Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 25.03.12, 08:32
          Jeśli trzeba rano wstać i jeszcze latorośl obudzić do szkoły na 8 to o 21 na spacery się raczej nie chadza tylko ząbki myje - nawet jak jest jasno.
          • mike_papa Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 25.03.12, 13:29
            jakw napisała:

            > Jeśli trzeba rano wstać i jeszcze latorośl obudzić do szkoły na 8 to o 21 na sp
            > acery się raczej nie chadza tylko ząbki myje - nawet jak jest jasno.

            Nie myśl tylko kilku miesiącach ścisłego lata. Jest jeszcze wiosna i jesień. Jeśli w tym okresie zrobi się godzinę później ciemno, to będzie czas na spacer o 18, a nie o 21. W lecie - zgadzam się. Oprócz wyjazdów wakacyjnych nie wniosłoby to większych zmian, ale na wiosnę i na jesieni... Już policzyłem w jednej z wypowiedzi. Około 50 dodatkowych dni kiedy można iść na spacer po południu.
    • milu100 Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 25.03.12, 00:46
      Czy autor dając jako przykład Francję nie zapomniał, że tam mają 35-godzinny tydzień pracy a co za tym idzie mogą chodzić do pracy godzinę później?
      • kamelia04.08.2007 Re: Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich po 25.03.12, 00:51
        te 35 godz to nie jest tak, że idziesz do pracy na 8, a wychodzisz o 15.00.
        Idziesz do pracy powiedzmy na 9.00, od 12 do 14.00 masz przewe obiadową, a z pracy wychodzi sie o 18.00.
        To tak maja tylko niektórzy, bo reszta zapierdziela wiecej, przychodzi do pracy wczesniej, przerwa obiadowa trwa krócej, a do domu wychodzą póxniej.
    • obywatel_piszczyk Stanowcze NIE ! 25.03.12, 00:58
      Uwielbiam miasta, rozświetlone ulicznymi lampami i neonami. Moim ideałem jest zapadająca ciemność ok godz 19-ej.
    • lorak79 Dość dyktatury skowronków, sowy wszystkich powi... 25.03.12, 01:03
      świetny pomysł, jestem jak najbardziej za! Pracuję w godzinach 9-17 i zimową porą słońca prawie w ogóle nie widzę. No i na spacery z dzieckiem i żoną po pracy mógłbym chodzić przez większą część roku. Jak to Kaziu śpiewał? "Polacy są tak agresywni, a to dlatego, że nie ma słońca nieomal przez siedem miesięcy w roku".
      Jak rozpropagować tę ideę? Jak przekonać innych? Przecież nawet jak ktoś pracuje 7-15 to rano jak wstaje to i tak jest ciemno przez większą część roku. A tak nawet ten ktoś zyskał by dziennie jedną godzinę słońca więcej!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka