Dodaj do ulubionych

Droga Murzynka? Nie, przerażona niewolnica

22.03.12, 10:41
"Murzynka" - "Jednak wybitna polska malarka Anna Bilińska-Bohdanowicz nie uważała, że warto zanotować jej imię."

pomysl ze przestraszona niewolnica pozowala A. Bilińska-Bohdanowicz do obrazu jest niesamowity, nadaje sie na kanwe powiesci w rodzaju "Dziewczyna z perla" - nawiasem mowiac tam tez malarz nie zanotowal imienia, nazwiska portretowanej (chocby z tylu obrazu ;) ) . W muzeach znajdziemy takich dziel - podpisanych przez autora ale bez ID postaci - wiecej - i czy jest to jaskrawy dowod egoizmu artystow uwazajacych siebie za lepszych od innych ludzi? Wyjmowanie dziel z epoki, z momentu historii i uzywanie ich jak siekiery we wspolczesnych sporach to takie samo barbarzynstwo jak rabanie tych dziel mlotkiem. Przy tej okazji - "Murzynka" pokazuje jak slabe jest osadzenie w jezyku polskim tych ktorzy chca by slowo "Murzyn" bylo relegowane i zastapione przez "czarny" - czy chca tez zmienic tytul obrazu, a jesli tak to na jaki? Tu warto zauwazyc ze w j. polskim ani "Murzyn" ani "Negr" nie mialy konotacji negatywnych (skades pamietam nawet "dumny Negr") i ich zwalczanie jest malpowaniem procesow z USA, w Polsce wlasnie "czarny" i pochodne byly stosowane pejoratywnie. Walka o te zmiany to raczej proba naglosnienie i zaznaczenia swojej obecnosci w przestrzeni publicznej i tez w j. polskim, przez grupe osob ktore teraz maja problem z "Murzynka". Mam nadzieje ze nie beda domagac sie spalenia obrazu. On jest piekny

Obserwuj wątek
    • deviltya Droga Murzynka? Nie, przerażona niewolnica 22.03.12, 11:15
      świetny artykuł, zwraca uwagę na to, że dzieło sztuki nie zawsze jest tylko :"dziełem" a odkrywa też historię i wiedzę o autorze
      • hermina5 Re: Droga Murzynka? Nie, przerażona niewolnica 22.03.12, 12:44
        A jakiej wiedzy o autorce tego obrazu nabyłeś z artykułu? Wiesz, ż e Bilińska była PIERWSZĄ polską malarką -kobietą, ktorej udało się zdobyć wykształcenie arytystyczne (akademickie)w Paryżu? Wiesz jak cholernie ciężki to był zawód? Wiesz, że w ciągu roku malowania tego obrazu umarły jej 3 najbliższe osoby i została niemal bez środków do życia?
      • jottsp Re: Droga Murzynka? Nie, przerażona niewolnica 22.03.12, 14:52
        artykul "odkrywa" prawde o autorze (raczej autorce) artykulu ale nie obrazu. Moze zrobi skladke na ubranko dla kobiety z obrazu ?
      • sanmartino Wielkie odkrycie: Francja miała kolonie w Afryce! 22.03.12, 18:56
        Za każdym razem zadziwia mnie przenikliwość i wiedza redaktor Jareckiej. Tym razem uświadomiła czytelnikom, że Francja miała kolonie! i do tego w Afryce! I naprawdę uwierzcie Drodzy Czytelnicy w XIX w. wieku istniał kolonializm i darwinizm społeczny! Naprawdę, to nie bujda!
        • jabmax Re: Wielkie odkrycie: Francja miała kolonie w Afr 22.03.12, 23:11
          sanmartino napisał:

          > I na
          > prawdę uwierzcie Drodzy Czytelnicy w XIX w. wieku istniał kolonializm i darwini
          > zm społeczny! Naprawdę, to nie bujda!

          ---
          1884r. XIX czy XX wiek, w tym wypadku nie robi różnicy.
        • dru279 Re: Wielkie odkrycie: Francja miała kolonie w Afr 26.03.12, 00:55
          ta kobieta nie wyglada na afrykanke. takie zloto nosilo sie raczej na antylach francuskich.

          a Jarecka nie krytykuje obrazu, tylko pozbawiony dystansu historycznego komentarz muzealny
    • kotek.filemon Re: Droga Murzynka? Nie, przerażona niewolnica 22.03.12, 11:24
      Podpowiadam, że Gioconda też nie jest podpisana z imienia i nazwiska, jak również dziewczyna z perłą. Anonimowość modeli to raczej standard a nie wyjątek od reguły. Oczywiście inną kwestię są portret wykonane na zamówienie.

      PS: Poza tym uważam, że oczywiście powinno być "Afroamerykanka", bo inaczej jest fuj...
      • dobiasz Re: Droga Murzynka? Nie, przerażona niewolnica 22.03.12, 13:42
        > PS: Poza tym uważam, że oczywiście powinno być "Afroamerykanka", bo inaczej jes
        > t fuj...

        Że afro to widać, ale po czym poznać, że Amerykanka?
    • dorrie Re: Droga Murzynka? Nie, przerażona niewolnica 22.03.12, 11:42
      "Przy tej okazji - "Murzynka" pokazuje jak slabe jest osadzenie w jezyku polskim tych ktorzy chca by slowo "Murzyn" bylo relegowane i zastapione przez "czarny" - czy chca tez zmienic tytul obrazu, a jesli tak to na jaki? Tu warto zauwazyc ze w j. polskim ani "Murzyn" ani "Negr"nie mialy konotacji negatywnych

      Przy tej okazji pokazuje jak słabe jest osadzenie, nie tylko w języku polskim ale i rzeczywistości, tych którzy chcą, żeby język pozostał taki jakim był XIX wieku. Może i było "dumnym słowem" ale A.D. 2012 nie jest i MA konotacje negatywne. Język się zmienia.
      Argumenty o tej strasznej politycznej poprawności, wytaczne są przez ludzi którzy nie mają zwykłej wrażliwości, empatii, ba, nawet staroświeckiej kindersztuby.
      Chodzi o to, że jeżeli osoba tak nazywana sygnalizuje, że takie słowo go obraża, to powinno się przestać go używać w imię dobrego wychowania i szacunku do drugiego człowieka.
      To jakby o Tobie ktoś mówił np "kurdupel", mówisz tej osobie, że Cię to obraża i nie życzysz sobie itp., a on się obrusza, i mówi że w dziewiętnastowiecznej polszczyźnie to słowo nie miało konotacji negatywnych.

      • jottsp Re: Droga Murzynka? Nie, przerażona niewolnica 22.03.12, 14:49
        ja w swoim poscie pokazuje ze osoby ktore sa za odgornym wprowadzanem zmian w j. polskim nie sa biegle w polskim bo maja problem np. z tytulem tego obrazu - jak ich zdaniem ma on brzmiec? jesli ktos z kim rozmawiam chce byc nazywany Czarnym lub czarnym a nie Murzynem to jak jestem na "tak", ale gdy sa glosy by uznac powszechnie slowo Murzyn za zle to tu ja jestem na "nie" - glownie dlatego ze jestem przeciwny odgornemu, deklaratywnemu regulowaniu jezyka. Przy okazji prosze o przyklady pokazujace ze w XXI wieku , w Polsce slowo Murzyn i Negr maja konotacje negatywne oraz o odpowiedz na pytanie : jak zatytulowac mam obraz gdzie przedstwilem kobiete z Afryki o czarnej skorze. Przy okazji nt wrazliwosci - ty pomawiawsz mnie o brak wrazliwosci bo bronie slowa Murzyn i obrazu "Murzynka" a sam nie wykazujesz wrazliwosci na moje poglady nt regulacji jezyka w ktorym mowie i pisze od lat i chcesz bym dla zachcenia paru osob czesc tego jezyka wrzucil do kosza na smieci.
        • dru279 Re: Droga Murzynka? Nie, przerażona niewolnica 26.03.12, 00:59
          zmienianie tytulow jest nieporozumieniem. ale uzywanie dzis slowa "murzyn" to brzmi troche jakby sie ktos urwal ze stasia i nel...
          a negr akurat np po francusku wcale nie jest slowem negatywnym. bylo, ale zostalo w latach 50-60 wlasnie wyniesione jako haslo przez czarnych pisarzy...
    • gzres_l Jasne, 22.03.12, 12:30
      Biały Murzyn to brzmi dumnie nieprawdaż? Małpowanie to świetna nazwa na Twoją retorykę akurat, bo jakoś z ludzką logiką i argumentacją to nie gra.
      (Uwielbiam jak ktoś pieprzy od rzeczy udając intelektualistę.)
      Jeszcze przypomnij sobie z jakiej klasy społecznej była "Dziewczyna z Perłą". Potem wróć i spróbuj zrozumieć co zostało napisane w artykule.
      • jottsp Re: Jasne, 22.03.12, 16:50
        nie moge sobie przypomniec z jakiej klasy byla dziewczyna z "Dziewczyna z perla" bo nigdy tego nie wiedzialem ani nie badalem. Szukanie odbicia struktury klasowej w obrazach , dzielach sztuki zostawiam takim jak ty, ja nawet nie pamietam z jakiej warstwy jest Wolnosc wiodaca lud na barykady. Przykro jednak ze moje opinie obrazily ciebie tak bardzo iz komentujac mnie uzywasz wulgaryzmow, widac teraz taka moda by dyskutujac o obrazach uzywac mlotka
    • hermina5 O co tu chodzi? 22.03.12, 12:31
      Cały ten tekst sprawia na mnie wrażenie lekkiej paranoi. Polacy chyba powinni przechodzić na studiach krótki kurs tego, czym był kolonializm, bo to wszystko stoi na głowie...

      Szanowna pani, Wyspiański, Van Gogh i cała reszta TEZ NIE PODAWALI i nie zapisywali NAZWISK chlopów i chłopek, które malowali, a czy to znaczy, że mieli mentalność klasową ? Madonny Tetmajera i Wyspiańskiego mają rysy konkretnych chłopek krakowskich, ale nie znamy ich nazwisk. Czy to jest klasowe?

      Chyba jednak nie. Bo nazwiskami sygnowane są wtedy wyłacznie konkretne autoportrety osobowe.

      Tak wiec pomysł na mentalność kolonizatora w wypadku Blińskiej, jest co najmniej śmieszny. Bo i ona sama podlegała ostracyzmowi, jako polsko-ukraińska kobieta, malarka w Paryżu - przyszło to Pani do głowy?

      A co do podpisu w Muzeum , rzeczywiście, jest idiotyczny.
      • hermina5 Re: O co tu chodzi? 22.03.12, 12:38
        I jeszcze jedno - Bilińska namalowała tez obrazy zatytułowane " Włoszka " czy " Bretonka"

        To tez kolonializm?

        commons.wikimedia.org/wiki/File:Bilinska-Bochdanowicz-Wloszka.jpg
        • piotrpsp Re: O co tu chodzi? 22.03.12, 19:53
          Hermino, Wloszka nie ma takiego ladunku emocjonalnego jak ta wystraszona Murzynka ktora nie umie cieszyc sie ze zlota na szyi. Ktos dal jej zloto a nie zatroszczyl sie o jej stan psychiczny, i widzowie rowniez. Za dobrze im z tym.
          Pozdrowienia.
          • jabmax Re: O co tu chodzi? 22.03.12, 22:23
            piotrpsp napisał:

            > Hermino, Wloszka nie ma takiego ladunku emocjonalnego jak ta wystraszona Murzyn
            > ka ktora nie umie cieszyc sie
            ze zlota na szyi. Ktos dal jej zloto a nie zatros
            > zczyl sie o jej stan psychiczny, i widzowie rowniez
            . Za dobrze im z tym.
            > Pozdrowienia.

            ---
            Otóż to ! Chociaż ktoś...
            Jeszcze drobiazg, malowanie to proces dość długotrwały( często wielomiesięczy), przez to
            "odciska się na płótnie" stan emocjonalny autorki, w czasie jego powstawania.

            Gratuluję, Piotrze.
          • hermina5 Re: O co tu chodzi? 23.03.12, 16:05
            >Hermino, Wloszka nie ma takiego ladunku emocjonalnego jak ta wystraszona Murzyn
            > ka

            Ale zatytułowano ten obraz Włoszka, nieprawdaż? Nie Francesca, Lucia czy ktokolwiek - po prostu Włoszka. A autorka ma pierwsze zarzuty do nieżyjącej malarki już przy nazewnictwie.

            >Ktos dal jej zloto a nie zatros
            > zczyl sie o jej stan psychiczny, i widzowie rowniez.

            Ktoś czyli kto? Bilińska ? Nikt nie troszczył się o stan psychiczny większości biedoty francuskiej w XIX wieku, jak i o stan białych k.ur.w (napisze to wprost), które umieraly na syfilis mając 30 lat, równie przerażone i bezradne... , choć białe ...Analiza tego obrazu to koszmar, z tego powodu, że autorka nie zadała sobie odrobiny trudu - prześledzenia życiorysu autorki, za to nie miała żadnego problemu z obrzuceniem jej całym workiem uprzedzeń. Tym koszmarniejsze, że uprzedzeń wobec osoby, która sama była obiektem uprzedzeń.

            • piotrpsp Re: O co tu chodzi? 07.04.12, 08:39
              Hermina napisala:
              > ...Analiza tego obrazu to koszmar, z tego powodu, że autorka nie za
              > dała sobie odrobiny trudu - prześledzenia życiorysu autorki, za to nie miała ża
              > dnego problemu z obrzuceniem jej całym workiem uprzedzeń. Tym koszmarniejsze,
              > że uprzedzeń wobec osoby, która sama była obiektem uprzedzeń.
              Hermino, masz racje. O stanie emocjonalnym Malarki nalezy rowniez cos wiedziec i nalezy ja szanowac. Jednakze w moim odczuciu uwagi Autorki tekstu nie sa jednak skierowane do Pani Malarki a raczej do nas. Moim zdaniem Autorka tekstu rozumie to ze w czasie zycia Malarki ludzie mysleli inaczej niz dzisiaj i my raczej powinnismy sie zastanowic nad nami niz widziec w tym tylko atak na Malarke. I w tym kontekscie to niektore uwagi broniace Malarke sa bardzo staroswieckie i dlatego ten tekst wydaje mi sie bardzo potrzebny. Jednakze Autoreka tekstu moglaby by byc bardziej taktowna w stosunku do Malarki, a przynajmniej powinna byc bardziej swiadoma psyki Malarki. Pozdrowienia.
    • jabmax Droga Murzynka? Nie, przerażona niewolnica 22.03.12, 12:54
      Włączając się w nastrój radości, jaki zapanował z powodu powrotu "Murzynki", chcę dorzucić do tej beczki miodu łyżkę dziegciu.
      - dorzucę, swoje trzy grosze...;-)
      Generalnie trudno nie zgodzić się z Panią, ale...no właśnie...
      "Widzę kobietę, może nawet dziewczynkę, bardzo młodą i przestraszoną, a przede wszystkim upokorzoną(...)"
      Proszę nie zapomninać, że to co pani widzi... a właściwie patrzy Pani oczami malarki- jest także odzwierciedleniem stanu jej ducha, emocji, itd. Obraz wiele mówi o modelce, ale też o autorze(nie o kunszt, jako taki, tu chodzi, ale np.perfekcjonizm). Obrazy np.Vincenta van Gogha, są (poniekąd)"zapisem" jego choroby...

      Czy pamięta Pani bezimienną "afgańską dziewczynkę" z okładki "National Geographic"?
      Zdjęcie autorowi przyniosło sławę i pieniądze, tenże "poczciwiec" postanowił po...17 latach, odszukać "modelkę", poznać jej imię ...by przedstawić światu( Powstał nawet reportaż z poszukiwań). Dojrzała kobieta nie przypominała tej z przed lat- życie w ciężkich warunkach( klimatycznych jak i materialnych) z 4(bodajże) dzieci. Tylko te oczy...nadal, ...niesamowite.
      Tak więc, pani Doroto - XIX, XX czy XXI wiek, niewiele to zmienia...
      To tak na marginesie.

      Jeszcze raz, gratuluję tekstu.
      • jottsp Re: Droga Murzynka? Nie, przerażona niewolnica 22.03.12, 15:20
        ja tez gratuluje tekstu i proponuje by zmienic tytul obrazu na "Przerazona niewolnica namalowana przez biala kobiete"
        • jabmax Re: Droga Murzynka? Nie, przerażona niewolnica 22.03.12, 22:28
          jottsp napisał:

          > ja tez gratuluje tekstu i proponuje by zmienic tytul obrazu na "Przerazona niew
          > olnica namalowana przez biala kobiete"
          ---
          Słaby. Kombinuj dalej.
    • wnec2005 Antysemityzm? 22.03.12, 15:42
      "Tak jak nasz wielki Michałowski nie uważał, że warto zanotować imiona i nazwiska osób, które portretował, podpisując "Typy żydowskie".
      O juz bedzie podejrzanie malarzy o antysymitzym , dlaczego wlasnie nie zanotowano nazwisk Zydow ? A Polacy mieli nieprawdaz? Chlopi, Zolnierze, Powstancy itd. uwiecznieni na dawnych obrazach. Chyba mozna bylo to opisac tak naprzykald obraz z Chlopami: Bartosz Konopielka orze w polu wolami obok niego Jacus i Kasia Grzedowscy z daleka idzie Goldman z z wypchana torba wraz z Greenszpanem. I wszyscy szczesliwi a jakze...
    • grenlandzki-opos Re: Droga Murzynka? Nie, przerażona niewolnica 22.03.12, 16:29
      Dama z gronostajem, aka dama z łasiczką ale to średniowieczny czarno-gród.
      Pierwszy lepszy Amadeo Modigliani i "żydówka", "akt leżący", "akt cierpiący"., Léon Bonnat i "dziewczyna przy fontannie", Marie-Denise Villers i "Młoda kobieta rysująca", Paul Gauguin "dwie kobiety", William Morris Hunt "Italian Girl", Auguste Renoir "Young Girl Bathing"

      Może to taki artystyczny zwyczaj, że portrety są nietytułowane o ile nie przedstawiają bogatego sponsora lub znanej osoby. Bo i po co? W innej sytuacji, gdy artysta nie jest pewien wielkości swego dzieła, nazywa je "portret kobiety 1/2/3..."
    • voytexbezportek Swietny komentarz. Nic dodac nic ujac. 22.03.12, 17:56
      Nareszcie swierzy powiew na tym bezkresie polskich fobii i uprzedzen rasowych. Mialbym tylko jedno ale. Modelka z obrazu , na pewno nie jest "dziwwczynka albo osoba mloda". Wrecz przeciwnie, jest osoba "nie mloda" a moze nawet w wieku 40-50 lat. Skad ja to wiem, hmm....., prosze mi uwierzyc na slowo, mam w tej dziedzinie doswiadczenie. Ale zupelnie rozumiem skad ta pomylka. Nam, bialym jest bardzo trudno zaklasyfikowac poprawnie wiek czarnych kobiet, ktore starzeja sie duzo wolniej niz biale kobiety , byc moze nawet 10-20 lat wolniej jesli chodzi o atrybuty zewnetrzne, takie jak skora, zmarszczki, piersi, etc.
      Jeszcze raz gratuluje Pani odwagii w bezlitosnym demaskowaniu uprzedzen rasowych i rasizmu.
      • hermina5 Re: Swietny komentarz. Nic dodac nic ujac. 22.03.12, 18:51
        >Nareszcie swierzy powiew na tym bezkresie polskich fobii i uprzedzen rasowych.

        Swierzy to może być co najwyżej Waldemar. Grafik zresztą.
        • antobojar Nigdy!! przed internetem nie robiłem błędów ortogr 22.03.12, 19:00
          .. ortograficznych.. a teraz po setkach przeczytanych komentarzach, pisanych często przez analfabetów.. czasem kręci mi się w głowie i na klawiaturze...
          Więc nie czepiaj się za bardzo Wojtka, chociaż zaczepka była dowcipna...

          Ważne że, sam napisał mądry i głęboki komentarz... i za to go cenię...
          • jabmax Re: Nigdy!! przed internetem nie robiłem błędów o 22.03.12, 22:38
            antobojar napisał:


            > Więc nie czepiaj się za bardzo Wojtka, chociaż zaczepka była dowcipna...
            ---
            ...aczkolwiek, cokolwiek ...nieświeża. ;-)
      • aaannemarie Re: Swietny komentarz. Nic dodac nic ujac. 22.03.12, 18:55
        Generalnie, we wszystkich polemikach po artykułami brak jest zwykłej ludzkiej życzliwości, współczucia, zaciekawienia. Autorka artykułu chciała zmusić nas do refleksji, nas współczesnych.
        Też sądzę, że mimowolna modelka była kobietą w średnim wieku.
        • antobojar Racja.. i pochodziła prawdopodobnie z Zachodniej 22.03.12, 19:03
          Afryki.. najprawdopodobniej z Wybrzeża Kości Słoniowej..
        • sanmartino Re: Swietny komentarz. Nic dodac nic ujac. 22.03.12, 19:03
          Autorka tekstu zorientowała się pewnie, że pisze się dużo o orientalizmie i kolonializmie w sztuce i chciała się popisać. Niestety wyszła z tego niezła humoreska, a wątek o Żydach Michałowskiego to po prostu odjazd!
          • jacy47 Re: Swietny komentarz. Nic dodac nic ujac. 22.03.12, 20:25
            Czegoś tak głupiego, jak tekst Jareckiej już dawno nie czytałem. Sam środek poprawności politycznej. Do południa komentarze krytyczne, więc trzeba było jakoś zrównoważyć i dołożyć podziękowania .
            Też dziękuję Autorce za jej mądrość i wnikliwy komentarz do cudownie odzyskanego obrazu.
            Rasista Michałowski i mentalność kolonialna u malarki Anny Bilińskej-Bohdanowicz. Sam miodzik !!!!
            To dorównuje Ober Gwiazdkowemu z plakatem " Pierdolę Nie Rodzę"!!
            • jabmax Re: Swietny komentarz. Nic dodac nic ujac. 22.03.12, 22:33
              jacy47 napisał:

              > Czegoś tak głupiego, jak tekst Jareckiej już dawno nie czytałem.
              ---
              Wierzę. (...że dawno nie czytałeś)



        • hermina5 Re: Swietny komentarz. Nic dodac nic ujac. 23.03.12, 16:11
          Ależ zaciekawienie, współczucie i cąła gama innych odczuć niewątpliwie by się pojawiła, gdyby autorka tekstu nie stworzyła opozycji "biała kolonizatorka maluje dziką Murzynkę" , a zrobiła to wzorcowo , od a do z, pomijając całą historię malarki , kobiety nie na tym miejscu i nie w tym kraju w XIX wieku...

    • antobojar Pięknie wyrażone to, co sam czuję,dziękuję p.D.J. 22.03.12, 18:54
      ..
    • piotrpsp Interpretacje przerażonej niewolnicy. 22.03.12, 19:30
      W sredniowieczu artysci nie podpisywali swoich dziel, bo zyli w plemiennym stanie swiadomosci, byli nieswiadomi Sokratesa, ktory zostal otruty za tworzenie swiadomosci pojedynczych jednostek - bo to obrazalo uczucia religijne ludzi dla ktorych przynaleznosc do grupy byla wazniejsza niz swiadomsc jednostki. Na marginesie - malpy maja poczucie siebie ale inne osobowsci juz dla nich nie istnieja - a wiec psychicznie sa na progu swiadomosci sktratesowej. W XIX artysci (i nie tyko oni) juz byli dobrze swiadomi siebie, lecz mieli malo osobisty stosunek dla swoich modeli. Modele, jezeli nie mogli zaplacic, byli "typami". Podpis pod obrazem w muzeum jest bardzo XIX wieczny - stan psychiczny modelki w nim nie istnieje. Jest do tego dosyc ignorancki: jak podala Hermina5, artystka przerzucila na modleke swoj wlasny stan psychiczny - stracila wtedy trzy bliskie osoby, byla w trudnej sytuacji materialnej (to jest bardzo ciekawa interpretacja, ludzie z muzeum powinni to wspomniec). Jednakze nie sposob nie zauwazyc ze w ten sposob zignorowala stan psychiczny modelki. I to jest standard wielu stuleci: nie placisz - jestes obiektem na ktorym inni pisza cos o sobie, jestes cytatem bez przeslosci, bez uczuc, bez potrzeb, nikt nie ma zadnej odpowiedzialnosci wobec ciebie. To jest wspaniale ze artystka wspaniale uchwycila stan psychiczny niewolnicy i rowniez charakterystyczne ze nikt nie zatroszczyl sie o nia. W XXI wieku zaczynamy miec wiecej zrozumienia dla innych ludzi, mamy wiecej empatii niz (niektorzy) nasi przodkowie (zaloze sie ze nasza malarka mial wiecej empatii niz wielu forumowiczow tutaj). Odnioslem wrazenie ze potrzeba i zalety empatii sa obce wielu forumowiczom, dla nich to jest tylko porawnosc polityczna, cos co moga malpowac jesli zechca, ale cos co jest im obce, czego za grosz nie rozumieja. Dla nich to jest dziwna, niepotrzebna, pusta "porawnosc" bez zadnego znaczenia. Widza jak inni to robia a nie rozumieja dlaczego ani co w tym dobrego. Wierza ze katolicka moralnosc to jest szczyt rozwoju humanizmu, ze moga wszystko inne spokojnie igonorowac, ze stworzenie swiata jest juz skonczone, ze nic nowego w dziedzinie moralnosci juz sie nie zdarzy. Pani Jarecka zauwazyla ze bezosobowy stosunek do innych ludzi ktorzy sa w trudnych okolicznosciach jest czyms niewlasciwym i ma swieta racje. Zal ze tak wielu forumowiczow nie docenia tego. Mysle ze jednak mozna dalej pojsc w kierunku wytknietym przez pania Jarecka i ustalic kim byla modelka i jakie byly jej losy. Dla oddania jej nalezytej godnosci, zwlaszcza ze wielu forumowiczow zyska cos na tym gdy o tym pomysli.

      Pozdrowienia
      • piotrpsp Re: Interpretacje przerażonej niewolnicy. 22.03.12, 19:32
        Chce jeszcze dodac ze obraz jest znakomity. Nalezy jednak zastanowic sie jak interpretuje go czrnoskorzy ludzie, nalezy rowniez szanowac ich osobiste uczucia.
    • peter_1000 W imię wyzwolenia Czarnych, zniszczyć ten obraz 22.03.12, 19:55
      Nie będzie nam tu biała XIX wieczna kolonialistka z Polski, publicznie pokazywać upokarzającej nagości !!! Taki obraz, to plama na honorze kobiet. Dlatego aby Pani Jarecka miała się lepiej, proponuję publiczne spalenie tego występnego obrazu.
    • stilonek Droga Murzynka? Nie, przerażona niewolnica 22.03.12, 21:22
      hahahhahahahahahahaha
    • stoneborn Czas na awans 22.03.12, 21:48
      Pani Dorota Jarecka ma tak poprawnie wszystko poukladane, ze nadawalaby sie nawet do Sejmu w Kraju Nadwislanskim.
    • prawdziwygagatek Skąd na tym forum tylu pier&^*%nych buców?? To nie 22.03.12, 21:59
      .. może być przypadek...
      Czego tu szukają.. zamiast mieć orgazmy w Rzepie...?
      Nie mam wątpliwości że to zorganizowana hołota ePiSkopatu.. opłacana z kiesy pedofilskiego kościółka i kretynów z PiSszamba...
      Nie można dotknąć żadnego tematu żeby, te jazgoczące kundle nie włączały się ze swoim skowytem...
    • znany_internauta Odważnie, ale... 22.03.12, 22:16
      Gratuluję odważnego artykułu.

      Odbieram ten tekst jako krytykę nie "rasistki-białej malarki", ale pewnej epoki, która, co tu dużo mówić, akceptowała rasizm, niewolnictwo, seksizm, ostre podziały klasowe. Widzę tu krytykę nie jednostki - często nieświadomego dziecka swoich czasów - ale pewnej mentalności i obyczajowości. I nie widzę powodów, dla których mielibyśmy odbierać prawo do takiej retroaktywnej krytyki. Czy to właśnie krytycyzm i dystans wobec minionych epok nie decydował o dynamice rozwoju cywilizacji europejskiej?

      Coś tu jednak zostało pominięte... Pewna subtelność... Pewna ambiwalencja, która kryje się za takimi dziełami jak "Murzynka". Bo można je z jednej strony odczytywać - tak jak Jarecka - jako przejaw rasowej (nawet jeśli nieświadomej) przemocy, jako przykład estetyzacji i zła - można jednak dopatrzeć się w tym geście artystycznym także empatii, solidarności z ofiarą. Mnie uderza w tym obrazie kontrast między jego "ramą" - antyczne szaty, naga pierś, tło (tak jak widzi a raczej chciałoby ją widzieć społeczeństwo?) a twarzą niewolnicy - tak ludzką, wyrażająca uczucia... (taką jaką ona jest?) Obraz nie tylko, tak jak cała epoka, odbiera kobiecie imię - ale też przywraca jej twarz. Prawda jest taka, że gdyby nie takie i inne obrazy (np. "Mleczarka" Goi czy "Kamieniarze" Coubeta - też bez imion), człowiek XIX w. nigdy nie ujrzałby nędzy tych, którym imiona odbierał.
      • jottsp niewolnictwo zniesiono 40 lat 22.03.12, 23:11
        przed powstaniem obrazu = 1 pokolenie, nie ma zadnych przeslanek by sadzic ze autorka obrazu byla za rasizmem , ten kierunek "interpretacji" = >>rasistowsko + niewolniczo<< to tylko leczenie kompleksow autorow tychze interpretacji, ich wlasny brak otwarcia na "innosc" , na piekno inne, spoza ich doswiadczen i niemoznosc pogodzenia sie z takim zjawiskiem i bezradnosc ktora kaze im widziec w czarnej kobiecie nie piekna kobiete a niewolnice , emocje, psyche kobiety z portretu moga miec zrodlo w przezyciach malarki - ale ten watek wymaga wiedzy nt. jej zycia ktorej nie mam wiec go nie ciagne, jednak widac ze malarka maluje czlowieka i jego emocje i "dusze" wiec nie mozna jej zarzucac ze traktuje instrumentalnie malowana postac, ze jest ona tylko egzotycznym tematem - widac jestesmy - my widzowie i uczestnicy tej wymiany opinii - spoznieni wobec Bilińskiej-Bohdanowiczowej o 140 lat. Tym wieksze zaslugi sa tych ludzi, instytucji ktore obraz zwrocily do kraju.
    • emeralda Droga Murzynka? Nie, przerażona niewolnica 22.03.12, 22:29
      W 100% zgadzam się z artykułem, miałam takie same odczucia, gdy oglądałam w telewizji wiadomości na ten temat.
    • jacy47 Droga Murzynka? Nie, przerażona niewolnica 22.03.12, 23:29
      Mój pierwszy ranny komentarz z 0011 usunięto, więc go jeszcze raz wpisuję. Nie manipulujcie komentarzami.

      A cóż to za pretensje do malarki, o co, że miała mentalność kolonialną, bo nazwiska modelki nie podała? Monet nazwiska modelki pozującej do Olimpii też nie podał.
      Namalowała wystraszoną murzynkę i zatytułowała prawdziwie obraz - Murzynka, bo to jest Murzynka, a nie Indianka. A prawda tego obrazu jest właśnie w spojrzeniu i w tym gołym cycku. To spojrzenie i kompozycja mówią wszystko o sytuacji kobiet afrykańskich.
      Trzeba mieć nieźle nasrane w głowie, żeby takie pierdoły wypisywać.
      Proszę sobie poczytać Conrada, co on pisał o kolonializmie, a też był człowiekiem, jak Bilińska, tamtej epoki.
      Obawiam się, że to właśnie Szanowna jest rasistką, innym przypisującą niecne intencje

      • vandermerwe Re: Droga Murzynka? Nie, przerażona niewolnica 23.03.12, 04:56
        Autorka dorabia na sile watpliwa konstrukcje ideologiczna. Tak, byl kolonializm jak rowniez niewolnictwo ( zarowno przed przybyciem jak i po odejsciu europejczykow) ale obejmowaly tereny o wiele wieksze niz tylko Afryka. Oba tematy sa na tyle zlozone, ze po dzis dzien zajmuja sie nimi historycy. Zwiazek obu z samym obrazem jest w sumie przypadkowy - mozliwe, ze w odrobine innych warunkach bylaby to Indianka albo Chinka czy moze Aborygenka. W czasach nie tak bardzo odleglych los jednych i drugich nie do pozazdroszczenia. Zgoda, kazdy z nas ma prawo do wlasnych przemyslen, z drugiej strony my, czytelnicy mamy prawo z owymi przemysleniami sie nie zgadzac.

        Pozdrawiam
    • hermina5 Re: Droga Murzynka? Nie, przerażona niewolnica 23.03.12, 16:30
      No to na koniec. Jest taki obraz Rossettiego Oblubienica.

      www.historiasztuki.com.pl/images/ROSSETTI%2006.jpg
      Nawiązuje do "Piesni nad Piesniami"i obrazuje piękną Sulamitkę w otoczeniu dwórek o róznych typach urody. Jestem absolutnie pewna, że mozna dokonać masakry tego obrazu, odczytując go tak, jak autorka artykułu. Pytanie tylko - jaki w tym sens?

      • voytexbezportek Moze nie "masakry obrazu", ale..... 23.03.12, 17:09
        ....masakry pewnych bardzo niskich ukladow spolecznych i postaw ludzi , ktore pozwalaly i nadal pozwalaja, na ocenianie ludzi w/g ich przynaleznosci rasowej, etnicznej, etc. Pani Jarecka rowniez bezposrednio "zmasakrowala" (i slusznie) ten bezduszny komunikat muzeum narodowego.
        No i kto ma ostatnie slowo, hehe.
        • hermina5 Re: Moze nie "masakry obrazu", ale..... 23.03.12, 18:25
          Gdyby pani Jarecka "zmasakrowała" TYLKO ten komunikat, przy okazji nie jadąc cwałem przez malarkę i innego malarza na oślep, to nie byłoby tu tyle krytycznych komentarzy.

          Po prostu czasem pojawia się tekst, który doprowadza do szału uproszczeniami przy maksimum politycznej poprawności
          • voytexbezportek Re: Moze nie "masakry obrazu", ale..... 23.03.12, 19:35
            No , ale chyba wlasnie nie krytykowala malarki bezposrednio, tylko pewne uklady , w ktore malarka byla uwiklana, jak zreszta inni artysci tez. Pewne uproszczenia sa tutaj nie do unikniecia; w koncu to tylko esej/komentarz a nie praca naukowa. Rowniez nie chodzi o to zeby na sile unikac "politycznej poprawnosci" . Na polskich forach jest jakas moda, trend zeby odcinac sie od "politycznej poprawnosci" jak od jakiejs plagi. Ale przeciez nie wszystko co nam polityczna poprawnosc podpowiada jest zle, wrecz odwrotnie. Np. zeby czarnych nie nazywac "czarnuchami", Zydow "zydkami", gejow "pedalami", anglikow "angolami", itd, itd. Oczywiscie , przegiecie (paly) jest tutaj mozliwe, ale nie przesadzajmy. "Polityczna poprawnosc" to taka godzina wychowawcza dla mas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka