jottsp
22.03.12, 10:41
"Murzynka" - "Jednak wybitna polska malarka Anna Bilińska-Bohdanowicz nie uważała, że warto zanotować jej imię."
pomysl ze przestraszona niewolnica pozowala A. Bilińska-Bohdanowicz do obrazu jest niesamowity, nadaje sie na kanwe powiesci w rodzaju "Dziewczyna z perla" - nawiasem mowiac tam tez malarz nie zanotowal imienia, nazwiska portretowanej (chocby z tylu obrazu ;) ) . W muzeach znajdziemy takich dziel - podpisanych przez autora ale bez ID postaci - wiecej - i czy jest to jaskrawy dowod egoizmu artystow uwazajacych siebie za lepszych od innych ludzi? Wyjmowanie dziel z epoki, z momentu historii i uzywanie ich jak siekiery we wspolczesnych sporach to takie samo barbarzynstwo jak rabanie tych dziel mlotkiem. Przy tej okazji - "Murzynka" pokazuje jak slabe jest osadzenie w jezyku polskim tych ktorzy chca by slowo "Murzyn" bylo relegowane i zastapione przez "czarny" - czy chca tez zmienic tytul obrazu, a jesli tak to na jaki? Tu warto zauwazyc ze w j. polskim ani "Murzyn" ani "Negr" nie mialy konotacji negatywnych (skades pamietam nawet "dumny Negr") i ich zwalczanie jest malpowaniem procesow z USA, w Polsce wlasnie "czarny" i pochodne byly stosowane pejoratywnie. Walka o te zmiany to raczej proba naglosnienie i zaznaczenia swojej obecnosci w przestrzeni publicznej i tez w j. polskim, przez grupe osob ktore teraz maja problem z "Murzynka". Mam nadzieje ze nie beda domagac sie spalenia obrazu. On jest piekny