nameja 31.03.12, 07:22 Może jakieś szkolenia dla naszych pracodawców? Większość ani myśli puszczać ojców na takie urlopy. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
madziapl1 [...] 31.03.12, 07:39 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
cangu Ojcowie też chcą być więcej z dziećmi 31.03.12, 07:45 Należałoby też uczyć matki, jak ważną rolę odgrywają ojcowie w życiu dziecka. Matki i teściowe, bo to one najczęściej odsuwają ojców na bok, sprowadzając ich do maszynek pieniężnych. - Tak kobiety zostały zaprogramowane z pokolenia na pokolenie, a mężczyźni zaprogramowani na godzenie się z tym. Dobrze, że coraz głośniej walczą o swoje prawa, szkoda, że najczęściej dopiero w trakcie lub po rozpadzie małżeństwa. Jestem matką i młodą babcią. Wychowałam córkę i syna i wiem, jak wspaniałym ojcem jest syn, niestety, jego teściowa nie miała syna i już chciała sobie mojego ustawiać - na co oboje młodzi nie pozwolili, ale niestety, synowa pracuje w biurze, a w domu pełni rolę księżniczki. Syn pracuje od rana do wieczora, opłaca opiekunkę dziecka i gosposię, a synowa pozwala by pod jej okiem dzieciak rozbijał młotkami laptopy, telewizory itp. Nie wiem jak mój syn to robi, że ma z dzieciakiem silną więź emocjonalną. I to w tym wszystkim podoba mi się najbardziej. Teściowa więcej przebywa za granicą (na szczęście), a ja zachowuję dystans, by nie ingerować w to, co mi się nie podoba. Młodzi sami muszą kierować swoim życiem. Teściowe powinny o tym pamiętać, bo nie wszystkie synowe są jak moja i najczęściej pozwalają by ich matki ingerowały w rolę ich mężów w rodzinne życie. Odpowiedz Link Zgłoś
heterofob2 polecam lekturkę 31.03.12, 08:09 o dziecku, któremu matka po śmierci ojca wybrała parę gejów na "ojców zastępczych": docs.google.com/document/pub?id=1OFvwbJq_BH0r3v5WGqZ0uu49lK5IcciSVKPdst7rmkU Odpowiedz Link Zgłoś
obserwator196 Ojcowie też chcą być więcej z dziećmi 31.03.12, 08:52 Mówić, my możemy, a proszę powiedzieć coś w dziale kadr nt potrzeb dziecka, proszę zapytać się i zdobyć informację o dziecku w szkole będąc oddzielnym rodzicem, proszę zapytać o zdrowie dziecka w przychodni bez zgody matki itd "Przewiduje" to nawet bezmyślny druk do rejestracji dziecka w przychodni (twór urzędniczek NFOZ), jest jedna rubryka w pozycji rodzic, po wprowadzeniu danych matki nie ma na tatusia fizycznie miejsca, no najwyżej da się go upchać w pozycję opiekun jesli tatuś jest uparty aby zapisać adres i nr telefonu do niego! Osobiście przerabiałem ten element przy niechęci pań rejestratorek. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysiatko01 Re: Ojcowie też chcą być więcej z dziećmi 31.03.12, 11:29 Oj zgadzam się z tobą no ale żeby coś zrobić to trzeba to zaczynać w Polsce od zera tylko nasi urzędnicy zaczynają robić wszystko na odwrót bo nikt nie pomyślał o karach dla takiego pracodawcy za takie traktowanie. Ja mieszkam w Dani i tu dziecko jest najważniejsze ale to wiedza wszyscy urzędnicy pracodawcy i pracownicy. Bo oni wszyscy tez maja dzieci i wiedza co to nie mieć czasu dla dziecka. Mi jak się urodziło dziecko to szef mi zagroził i powiedział ze jak się pojawię szybciej w pracy niż za dwa tygodnie to mnie zwolni oczywiście te dwa tygodnie płatne miałem. Ale te dwa tygodnie dało mi tyle wspaniałych chwil z dzieckiem te pierwsze reakcje dziecka przytulanie i nie przespane noce ale nie żałowałem ich no i co najważniejsze pomoc mamusi która tez musi trochę odpocząć po porodzie jeśli nie fizycznie to bynajmniej psychicznie Odpowiedz Link Zgłoś
putionow Ojcowie też chcą być więcej z dziećmi 31.03.12, 13:18 Bardzo dobrze,ze chcą być więcej z dziećmi. To wyjdzie na dobre im samym i dzieciom. Odpowiedz Link Zgłoś
babajaga99 Ojcowie też chcą być więcej z dziećmi 01.04.12, 01:08 Nareszcie chłopy nam dojrzewają do odpowiedzialności i świadomego rodzicielstwa. Szkoda tylko, że tak niewielu, ale i to dobre - pierwszy krok we własciwym kierunku !!! Odpowiedz Link Zgłoś
szeregowy_agent Urlopy ojcowskie powinny być obowiązkowe 01.04.12, 08:58 Wyjdzie to na dobre wszystkim, a zwłaszcza kobietom Odpowiedz Link Zgłoś
przemkok770 Panie, nie blokujcie ojcom dostępu do dzieci 01.04.12, 10:08 Kobiety narzekają na mężczyzn, na ich niby ucieczkę od ojcostwa, a prawda jak zwykle leży pośrodku. Ja z moją żoną uczestniczyliśmy w cyklu szkoły rodzenia, byłem przy porodzie (polecam - zwiększa wiezi rodzinne), przywiozłem moje skarby, do domu (mieszkaliśmy z teściami) i zdziwienie. Teściowa zamyka mi drzwi przed nosem, bo to sprawy nie dla mężczyzn, a ja nie w ciemię bity blokuje drzwi nogą i grzecznie, a potem już nie wypraszam mamusię. Po dwóch miesiącach dała spokój, ale do tej pory nie może na mnie patrzeć (minęło już sześć lat). A argumentacja była dziwna, typu: mężczyzna się na tym nie zna, zrobi krzywdę, to nie jego rola, itd... . Co zrobi w takiej sytuacji (w obcym środowisku, przy bierności żony) młody mężczyzna, który chce, a wszyscy go przeganiają? Ja miałem wzorce od mojego taty, sami uciekli od rodziny na tzw. prowincję (plus PRL, że taka praca łączyła się z przyzwoitym mieszkaniem, nieosiągalnym wówczas np. w Poznaniu), ze względu na charakter pracy mamy, częściej z okresu do 5 lat pamiętam przy mnie tatę: świetnie gotuje, gorzej prasuje, ale zawsze mogę na niego liczyć, a do zabaw i rozmów był najlepszy. Ja sam po porodzie wybrałem cały roczny urlop wypoczynkowy (nie było tacierzyńskich) - kolejna wojna z teściową. Żona miała depresję po porodową (nie życzę nikomu), więc od razu na głęboką wodę - to najlepszy sposób na pełne ojcostwo, a efekt wieź synkiem o jakiej nawet nie marzyłem. Żona poradziła sobie z depresją, dopiero po wyprowadzce od mamusi. Wnioski, niestety kobiety same pielęgnują stereotypy o podziale na role wg płci. Odpowiedz Link Zgłoś