sir_fred
01.04.12, 17:01
Kurna, jakieś miękkie pokolenie.
Jak zaczynałem pracę, miałem 1800 netto, 1000 szło na wynajem i jakoś się dało... Fakt, że ceny były niższe niż dziś, ale i tak do głowy by mi nie przyszło, żeby marudzić, że miasto nie sponsoruje mi taniego mieszkania.