Dodaj do ulubionych

Kto się boi śląskiej godki

04.04.12, 14:58
Nie mam nic do Ślązaków z Górnego Śląska. Niech tylko pamiętają, że Śląsk, to nie tylko Katowice z okolicami, ale przede wszystkim Wrocław! Największe miasto na Śląsku: Wrocław. Wrocław od zawsze był stolicą Śląska. Ponieważ nie ma województwa obejmującego całe ziemie Śląskie, a obecne województwo Śląskie nie ma prawa nazywać się Śląskie, wobec tego za stolicę Śląska (nie województwa Śląskiego) dalej robi Wrocław.

Górnośląscy Ślązacy nie zagarniajcie Śląska, bo on nie jest Wasz. Cała reszta jest okej.
Obserwuj wątek
    • jacgg Kto się boi śląskiej godki 04.04.12, 14:59
      Język regionalny definiowany przez Europejską kartę języków regionalnych lub mniejszościowych to język nie będący dialektem oficjalnego języka danego państwa.

      pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_regionalny
      Tutaj mamy do czynienia z dialektem śląskim języka polskiego, więc nie można uznać śląskiej godki za język regionalny! Dlaczego nie język góralski albo kujawski?!

      Wszystkie gwary i dialekty polskie (w tym dialekt śląski) cieszą się równouprawnieniem. Tym, co nas łączy i pozwala się wygodnie komunikować jest polszczyzna literacka - ta, której tutaj używamy. Nie należy ona do żadnego regionu - jest dobrem wspólnym.
      • bazbaz73 Re: Kto się boi śląskiej godki 04.04.12, 21:50
        Dialekt powiadasz... Skoro tak, to zapewne niewiele problemu sprawi Ci, jako Polakowi zrozumienie poniższego ogłoszenia:

        Skuli gibkiego wyjazdu do Ujka z Rajchu sprzedom drapko:
        Wertiko na wysoki glanz, szalplaty, kartofelpreser.
        Szrank z trzema dźwierzami, szuflada na heknadle.
        Odwanckowany szyslong, blank nowe lacie.
        Dwa nachtische, tepich, zygor na fedrach.
        Sztyry gardinsztangi, durchszlog na nudle.
        Blumsztynder z myrtami i blumtopf ze sznitlochem.
        Wyglancowano roma na obrazek ślubny, guminioki.
        Sztyry cwitry z rolom pod karkiem po Ołmie, waszkorb.
        Maszynka po gechaktes, biksa po MAGIwyrflach.
        Fajny szrancek na szczewiki, fyrlok, ausgus ze żeliwa.
        Kaja i szlips po Fatrze, 3 kokotki, naderwana.
        Kołkastla na wągiel, hok z mesingowym grifem.
        Koło z luftpompom i skrzinka z klamorami, szlyndzuchy.
        Bonclok na szpyrka, nochtopf, Żdżadło, ryczka.
        Klajdersztynder z pelzmantlem i hutem, bigelbret.
        Oberhymdry z zapasowymi kraglami i sztylpami.
        Spodnioki z klapami, 3 pory fuzekli (sztopowane).
        Szaket po rajnigungu, taśka i brele po Ołmie, ryczka.
        Cyc-halter, 6 bindrów na gumce, mantelszyrca.
        Kofer z duplowanym dnem, holzsztynder, guminioki.
        Kecka z krauzkami, modern cwiter z golfem, ważbret.
        Ślubny ancug z kulami na mole, mantelszyrca z gurtem.
        Szczewiki na wysokim kromfleku, ganz nowy holzbajn.
        Gryfny pelzhut z szyrokim rondem, szkrobione sznuptychle.
        Kryka i gybis po fatrze, sztynder do prania, brołtbiksa.
        Złote zausznicki z kizlokami, klopfer, sztrumpfbandry.
        Szlundzuchy z korbami, Szuflada na cwist, szrałbencijer.
        Krauzy z apfelmusem, blumwaza, biksa na karbit.
        Kista zeltru, flaszka bryny, dwie szolki, kibel na hasie.
        Gybis po szwigermutrze w szklance, sztrikowane fuzekle.
        Dwa lojfry, żeleźniok i szułancijer.

        Wszistko to idzie lobejrzec lod cmy do cmy u Grejty Harbol, Frynszita kole Kochlowic, ulica Kyncka numer loziem. Przelyzc bez ajnfart kole hasioka do hinterhauzu. Furtka na kecie.
        Pozór! Gelynder zlomany!
        • kieliszki Re: Kto się boi śląskiej godki 04.04.12, 21:56
          Jestem pewien, że zrozumiałe jest to, no może poza germanizmami.
          • jazmig Śląska godka, czyli gwara, nie jest językiem 05.04.12, 09:04
            jest ona dialektem języka polskiego i różni się od siebie dość znacznie w zależności od regionu Górnego Śląska. Co konkretnie chce GW lansować jako język śląski?

            Np. szczewiki, albo hołzy, to drugie słowo jest ewidentnym germanizmem, ale jest używane w niektórych miejscowościach Górnego Śląska.
            • artjomka Re: Śląska godka, czyli gwara, nie jest językiem 05.04.12, 09:34
              jazmig napisał:

              > jest ona dialektem języka polskiego i różni się od siebie dość znacznie w zależ
              > ności od regionu Górnego Śląska. Co konkretnie chce GW lansować jako język śląs
              > ki?
              >
              > Np. szczewiki, albo hołzy, to drugie słowo jest ewidentnym germanizmem, ale jes
              > t używane w niektórych miejscowościach Górnego Śląska.

              To moze mi powiedz - panie ucony od naszy godki - dlaczego w tym czystym polskim jezyku znajdziesz takie okreslenia jak sztamajza, fajrant, czy monitoring, autsorsink lub diler (to tylko pare przykladow)?
              Czy jest to wynikiem germanizacji czy anglizacji ucisnionego przez okupantow narodu polskiego?
              Oczywiscie - to dopasowanie sie jezyka do rozwoju - powiesz. No i tak jest z nasza godkom, z tym ze "germanizmy" (jak i "bohemizmy czy polonizmy"), to naturalna konsekwencja faktu, iz Slask (szczegolnie Gorny) ociertal sie w swek historii o swych sasiadow.
              Pyrsk!
        • jacgg Re: Kto się boi śląskiej godki 04.04.12, 22:43
          Taki sam zestaw możesz dostać np. w gwarze poznańskiej i co z tego zrozumiesz? Mamy ogłosić naród wielkopolski i język wielkopolski?
          • bazbaz73 Re: Kto się boi śląskiej godki 04.04.12, 23:27
            A dlaczego nie? Jeżeli Wielkopolanie będą sobie tego życzyli to owszem. Tylko jakoś nie słyszałem żeby ktoś poza Kaszubami i Ślązakami dążył do autonomii lub chociażby uznania ich odrębności narodowej, kulturowej, językowej. Dla mnie język polski jest drugim językiem, choć w szkołach i częściowo na uczelni za wszelką cenę chciano mi śląskość z głowy wybić a za posługiwanie się śląskim na lekcjach miało się obniżone oceny. Jednak im bardziej nam się wmawia, że nas nie ma, tym bardziej jesteśmy. I im bardziej będzie się na sekować i wmawiać, że jesteśmy Niemcami czy inne wydumane zarzuty będzie się nam stawiać, tym większa będzie nasza determinacja by stać się autonomią. Nie oderwać się, bo choć to nie była jedyna opcja, to jednak Śląsk dąży do Polski. Ale na prawach partnera a nie jak od lat na warunkach wasala. Ograniczona autonomia pozwalająca w wynegocjowanych granicach gospodarować się Ślązakom na Śląsku przy poszanowaniu praw i obowiązków innych narodowości zamieszkujących naszą krainę to to, do czego będziemy dążyć. I tak jak Prusacy nie zrobili z nas Prusaków, Niemcy Niemców tak Polacy nie zrobią z nas Polaków. My jesteśmy Ślązakami. I jest nas coraz więcej. Choć źle - nie jest nas coraz więcej. Coraz więcej osób nie boi się już do śląskości przyznawać i z podniesionym czołem powiedzą: "Jo żech jest Ślązok. A Tyś sie skąd tukej przykludził?"
            • jacgg Re: Kto się boi śląskiej godki 04.04.12, 23:44
              Wow, jaki manifest! :)))

              A kogo właściwie Ty reprezentujesz poza własną osobą?
              • bazbaz73 Re: Kto się boi śląskiej godki 04.04.12, 23:53
                Nikogo poza mną. Ja reprezentuję siebie. Ale będę popierał ludzi, którzy mają zbliżone do mnie poglądy i cele. A próby dziecinnego deprecjonowania poglądów niepasujących Polakom obnaża tylko indolencję i wskazuje na dramatyczny deficyt argumentów.
                • fujiyama Re: Kto się boi śląskiej godki 05.04.12, 00:41
                  Ale kto Ci broni uznawać się za Ślązaka?
                  Jedyne co podnosi Zaręba to wybiórczość GW (normalka) i działania RAŚ.
                  Dystryminacja języka czy kulury nie wchodzi w grę, uznanie odrębności także.
                  Sprzeciw budzi wspieranie organizacji separatystycznej i wykorzystywanie tematu śląskości do agitki przeciw "prawicowym oszołomom".

                  Pozdrowienia z Warszawy
                  • kmarcel Re: Kto się boi śląskiej godki 05.04.12, 07:55
                    Zaręba to pismaczek prawicowo nacjonalistyczny.Ty mozesz napisac co chcesz w wyborczej, w rzeczpospolitej juz tej mozliwosci niema,tam kto przeciw jest wycinany.
        • freitag23 Re: Kto się boi śląskiej godki 05.04.12, 15:24
          Szanowny bazbazie z rocznika 1973, nic nowego nie wymyśliłeś, popisując się znajomością "podobno ślonskich ausdruków". Ponad 95% i nich to niemieckie rzeczowniki pisane z błedami, ze słuchu. Jestem prawie pewnym, iż nie znasz niemieckiego ani czeskiego.
          Ciekawym w jakiej to szkole miałeś kłopoty z powodu znajomości śląskiego ? Ja jestem rodowitym ślązakiem urodzonym przed wojną, wyedukowanym od szkoły powszechnej do wyższej na Sląsku i nigdy nie przyszło mi do głowy aby wypracowania, maturę lub pracę dyplomową pisać po śląsku. Jest to niemożliwe i nikomu niepotrzebne. Kożdo gotka zawsze bydzie fanzoleniem na geburstaku u tanty Erny o maszynce po gechaktes i zygorze na fedrach.
          A tak na marginesie; Ausgus jest zawsze z gusu, z żeliwa jest zlewak.
          • artjomka Re: Kto się boi śląskiej godki 05.04.12, 21:38
            Hi Freitag23!
            Tak po prowdzie, to jako rodowitymu Slonzokowi mogbych Ci naszkryflac po naszymu - to je po slonsku.
            Ale, co niy som my na Forum slonskim, to ciepna to po polcku - kery jako tako znom.
            Przez "klopoty z powodu znajomosci jezyka slaskiego" nie rozumiane jest "pisanie wypracowania, matury czy pracy dyplomowej po slasku. Na to nie wpadl by nawet zagorzaly fan Slaskiego.
            Wiecej idzie tu o - nazwijmy to - szykany nauczycieli umacniajacych Polskosc na terenach Gornego Slaska w latach 50-60.
            Z wlasnych doswiadczen przytocze: pisanie po sto razy zdania ( w przyblizeniu)...na lekcji jezyka polskiego nie bede uzywal obcych wtretow" - za wrzuty po naszymu (szkola podstawowa nr 6 w Siemianowicach Slaskich - lata 50, i pozniej szkola w Katowicach. Wyrafinowany nacisk nauczycielki polskiego na czystosc polskiego - szczegolnie u nas Slazakow - jedna ze szkol srednich w Chorzowie - lata 60 (druga polowa).
            Na uczelni nie przypominam sobie bym uzywal slaskiego. Wybito mi to z glowy w szkole sredniej.
            Ale w kontaktach pozniejszych (Warszawiacy), dosc czeste uwagi typu: ...ale pan slazaczy...a pan to chyba jest ze Slaska (nawet nie pejoratywnie do zrozumienia).
            Tu musze dodac, ze proby pozbycia sie "slonskigo bytounungu" (w szkole sredniej cwiczylem polski na Wiechu), okazuja sie nie do zrealizowania. Ale nie wstydze sie tego, ze rozpoznawalny jestem jako Chanys. Nawet jestem z tego dumny!
            Pyrsk!
      • tymon99 Re: Kto się boi śląskiej godki 05.04.12, 00:06
        jacgg napisał:

        > Tutaj mamy do czynienia z dialektem śląskim języka polskiego

        to twoja opinia i masz do niej prawo. bądź wszakże świadom własnej omylności.
        • jacgg Re: Kto się boi śląskiej godki 05.04.12, 02:23
          To jest opinia miażdżącej większości językoznawców, oparta na twardych faktach:

          pl.wikipedia.org/wiki/Etnolekt_%C5%9Bl%C4%85ski#Argumenty_za_dialektem
          • tymon99 Re: Kto się boi śląskiej godki 05.04.12, 11:29
            opinii językoznawców ufać? naiwność. podczas moich studiów ta "miażdżąca większość" mówiła po kolei o: języku serbochorwackim, języku serbskochorwackim, języku serbsko-chorwackim, języku serbskim i chorwackim, by wreszcie dojść do języka serbskiego i języka chorwackiego. wszystko to w zaledwie 5 lat.
            • gelynder_blues Re: Kto się boi śląskiej godki 05.04.12, 11:35
              Że nie wspomnę o miażdżących opiniach wielu ekonomistów, jakoby socjalizm był następną po kapitalizmie formacją społeczną, znacznie go przewyższającą. To to tak niedawno było. Gdzie się podziali ci naukowcy? Ktoś wie? ;)
            • kieliszki Re: Kto się boi śląskiej godki 05.04.12, 22:58
              Rozumiem, że to jest ironia, bo wiadomo, że Chrowaci i Serbowie mówią tym samym językiem, tylko wojna ich poróżniła, więc język też chcą poróżnić. Rodzą się nowe pokolenia, jeśli będą chowane w nienawiści (nienawiści, której przyczyn na własne oczy nie widzieli), to ta nienawiść się zmitologizuje i zakonserwuje i bardzo ciężko będzie jej się argumentami pozbyć. Ale jeśli będą wychowywane w budowaniu porozumienia, to może jeszcze kiedyś S i Ch się połączą, a wtedy znów język "cudownie" okaże się wspólny.
              • tymon99 Re: Kto się boi śląskiej godki 06.04.12, 21:22
                to nie jest ironia, tylko jeden z przykładów politycznej dyspozycyjności językoznawców.
      • kmarcel Re: Kto się boi śląskiej godki 05.04.12, 07:43
        Nawet gdyby było tak jak chcesz ze język ślaski jest dialektem, to napewno nie polskim.Nie masz pojecia że jest multum słów czeskich niemieckich słowackich no i polskich.Wychodząc z twojego załozenie i kogos tam w unii mozna śmiało stwierdzic ze język słowacki to dialekt czeski.Pewnie ty nawet tych języków nie odrózniasz.
        • dyngos Re: Kto się boi śląskiej godki 05.04.12, 11:05
          "na pewno nie polskim!" To stwierdzenie mówi wszystko o RAŚ.

          Gwary śląskie są polskie w oczywisty sposób. Poza tym jest ich wiele, a nie jak podaje RAŚ "jeden język" -ewidentnie kłamliwie sugerując, że jest jakiś jeden wspólny dla Ślązaków język. RAŚ ma jednak gdzieś rzetelność w sprawie języka, bo tu w cale o prawdę o języku nie idzie.

          "Język ma być i już", bo jest potrzebny kreowaniu odrębności narodu śląskiego. Nieuznawanie języka to oczywiście "gorolskie szykany!, które tylko dowodzą, że Polska poniża Śląsk, więc trzeba autonomii" - a więc tak czy siak interpretacja jest proseparatystyczna.

          Napędem do odróżnienia Ślązaków jest pogarda do polskości, pogarda odziedziczona jeszcze po niemieckich czasach. Chodzi o to, żeby rozbujać nienawiść, zrobić szczelinę, w niej fosę a przed nią mur.

          GW pomaga RAŚowi, ale czemu? Przecież GW jest taka ponoć antyszowinistyczna, a tu RAŚowi pomaga.

          Widać wyraźnie, że GW zależy na atakowaniu środowisk scalających Polskę. Akurat PiS łatwo atakować, bo to kretyni, więc łatwo atak na środowiska narodowe zakamuflować krytykowaniem kretyństw PiS. GW atakuje wszystko z czym PiS się wiąże, a co też scala Polskę, np Kościół Katolicki.

          KK to też jest zpiernikowiała niedzisiejsza instytucja, którą na pewno trzeba pokruszyć, ale GW nie atakuje KK za to, że jest piernikiem, a za pedofilię - oskarżenie o tyle obrzydliwe, co obecne w innych środowiskach też - zapewne i samych dziennikarzy. Czytaliście w GW o pedofilii w środowiskach dziennikarzy?

          • tymon99 Re: Kto się boi śląskiej godki 05.04.12, 19:17
            dyngos napisał:

            > Gwary śląskie są polskie w oczywisty sposób.

            za czasów franco w hiszpanii mówiliście, że kataloński to tylko dialekt hiszpańskiego..
            • kieliszki Re: Kto się boi śląskiej godki 05.04.12, 23:15
              tymon99 napisał:

              > dyngos napisał:
              >
              > > Gwary śląskie są polskie w oczywisty sposób.
              >
              > za czasów franco w hiszpanii mówiliście, że kataloński to tylko dialekt hiszpań
              > skiego..
              >


              Ciekawe co piszesz, czy możesz przytoczyć link do tych wypowiedzi? I wytłumaczyć się jeszcze z tego porównania.

              Dzięki.
              • tymon99 Re: Kto się boi śląskiej godki 06.04.12, 14:41
                a dlaczegóż miałym się z tego porównania tłumaczyć? "nieistniejący" i tępiony język po pewnym czasie stał się językiem uznanym, oficjalnym i wpisanym do konstytucji. ze śląskim będzie tak samo.
    • freitag23 Kto się boi śląskiej godki 04.04.12, 15:47
      Szanowny Panie redaktorze, jestem podobnie jak Pan z dziada pradziada ślązakiem, znam doskonale ślonsko godka, u nas w domu rodzinnym zawsze się "godało". A i teraz,jeżeli jestem na piwie ze ślązokami fanzolymy ile wlezie po śląsku ( mam wątpliwości jak napisać "po ślonsku"), ale owe fanzolenie ma swoje granice. Dlatego, aby nie nudzić , proponuję Panu i innym "publicystom" abyście swoje myśli i poglądy , na każdy temat, pisali po śląsku. Ja tego nie potrafię, ba, mam kłopot z czytaniem.
    • bopos Re: holyfido 04.04.12, 17:53
      Ja, mosz rech chopie, Wrocław buł stolica Ślunska.
      Ale tak buło za Niymca, niy za stary Polski - pra?
      A terozki jakiś mamlas kerego opa i oma przijechali ze Lwowa bydzie nom godoł kaj je Ślunsk a kaj go niy ma...
      Jerunie! Kaj som te Ślunzki kere żyli w Breslau, kaj?
      Rusy i Poloki ich wyszczylali abo wyciepli. Niy ma już tych gynau Ślunzoków, terozki sum yno 'tajojki' zza Buga, kere niy byli i niy bydum Ślunzokami!!!
      Chopie, żundej sie co tam kcesz we Lwowie abo kaj indzi.
      I niy wstyrkej się do noszych ślunskich spraw - ja?
      Pyrsk Poloku
      • mariuszelwood Re: holyfido 04.04.12, 19:31
        Ależ wsiowe gadania.
        Największa wieś w Polsce / Katowice / stolicą Górnego Sląska.
        • jacgg Re: holyfido 04.04.12, 20:27
          Przede wszystkim to "wsiowe gadania" pozostaje zrozumiałe dla "goroli" co tylko dowodzi, że mamy do czynienia z gwarą POLSKĄ, której nie można uznać za język regionalny (nie będący dialektem języka polskiego).
          • dyng Re: holyfido 04.04.12, 22:05
            Ja, ja. A w antryju na byfyju stoła szolka tyju. Pizgnij se taki abcybilder na koło, a blank wszistkie gorole to erbnom.
            • jacgg Re: holyfido 04.04.12, 22:41
              Bez tych ewidentnych germanizmów wszystko jest zrozumiałe, przede wszystkim gramatyka jest polska. Mógłbym Ci wyszukać tekst w gwarze góralskiej czy np. poznańskiej i tak samo śmiesznie będzie. Mamy w związku z tym zadekretować ileś języków regionalnych uznanych za niepolskie, kodyfikować ich wzorce i jeszcze finansować ten rozpad wspólnoty językowej kraju?
              • bazbaz73 Re: holyfido 04.04.12, 23:45
                Nie kompromituj się. Nauczyłeś się słówka "germanizm" i szpanujesz. Język śląski to naturalna mieszanina języków, które w różnych okresach dominowały na tych terenach. Jest polski, niemiecki, czeski w różnych proporcjach. Oczywiście wpływów niemieckich jest dużo, bo jakby na to nie patrzeć dłużej byliśmy "Niemcami" niż "Polakami" to i więcej słów przeniknęło do naszej mowy. Ale nie da się od języka śląskiego oddzielić germanizmów, bo one są na równi z polskimi i czeskimi słowami integralną częścią mowy. Ślązak nie jedzie rowerem pograć w piłkę na terenie hoteli robotniczych z bezrobotnymi. Ślązak jedzie na kole pokopać bal na wulcach z elwrami. Możnaby uznać, że wulce i elwry to germanizmy, ale tak nie jest, bo jest to wykorzystanie niemieckich słów (nazwisk) do opisania zupełnie nieznanych pod tymi określeniami w Niemczech zjawisk. Bo "wulce" pochodzą od nazwiska pierwszego fundatora przykopalnianych hoteli robotniczych a elwer pochodzi od daty wypłaty zasiłku. Co ciekawe - elwer może być również rzutem karnym, bo jest on z 11 metrów egzekwowany.
                Konkludując - to, że słyszysz coś, co brzmi dla ciebie jak germanizm wcale nim nie musi być. Wyrwanie niemiecko brzmiących słów spowoduje, że amputujesz ok 66% języka. Zresztą gdybyś naleciałości angielskie, niemieckie, francuskie czy włoskie (tych jest chyba najwięcej) wyciął z jeżyka polskiego, to naraz okazałoby się, że masz do dyspozycji zasób słów używany przez przeciętnego kibola. Tylko tego nie wychwytujesz. Wychwytujesz niepolskie naleciałości w języku śląskim bo jest on ci obcy. Dla nas jest naturalny i naprawdę nie zastanawiamy się skąd się wziął kartofel, wuszt, koło czy giskana. One tu są i tworzą odrębność śląskiego od polskiego, niemieckiego czy każdego innego języka.
                • jacgg Re: holyfido 05.04.12, 00:35
                  Germanizmy w gwarach Górnego Śląska w dużym stopniu są polityki germanizacyjnej Prus, a następnie Niemiec. Chcesz to sobie je pielęgnuj, ale nie oczekuj że z kolei państwo polskie będzie finansować odkopywanie takich pozostałości. Samo nasycenie nimi gwar górnośląskich było i jest niezwykle zróżnicowane, generalnie prowadziło w jedną stronę - do całkowitej germanizacji. Gdyby nie wojny to dziś królowałaby na GŚ po prostu niemczyzna w wersji Hochdeutsch.

                  Twój impertynencki styl wypowiedzi znamionuje RAŚ-istowskiego akolitę. To przede wszystkim wychwytuję. Tak się składa, że jestem Ślązakiem z dziada pradziada po mieczu i po kądzieli i w ten sposób wychodzisz na aroganckiego, nawiedzonego durnia. Znam gwarę śląską i używam jej na co dzień.
                  • zak1953 jacgg-owanie 05.04.12, 00:50
                    jacgg ma poważny problem z własną identyfikacją. Po tym jak Rosjanie skopali polskie dupy w XIX wieku, a potem Stalin po drugiej wojnie ustalił Polsce granice, ważne do chwili obecnej, to cały ten manifestowany wielki, wszechpolski patriotyzm jest tynfa wart. Różnice między tzw. gwarą śląską a literackim polskim są większe, aniżeli między językami czeskim a słowackim. A nikt przy zdrowych zmysłach nie kwestionuje słowackiej odmienności. To, że ziemia górnośląska z pozostałą częścią Śląska i Pomorzem należą do Polski, to efekt decyzji obcych mocarstw, a nie zalet państwa polskiego. Trzeba polskich kompleksów, aby chwalić się swoją bylejakością i niegospodarnością. O czymś takim jak państwo prawa nie wspominając – bo Polska jest tylko kraikiem pobożnych życzeń. I to jest najsmutniejsze w tym wszystkim. Nie jesteśmy w stanie zmienić polskiej mentalności i państwa, aby stało się sprawne, pragmatyczne i gospodarne. Bo furman jest z Warszawy i najczęściej na bani. A z germanizmami to daj sobie chłopie luz - ta nasza godka rozwijała się wraz z rozwojem kultury technicznej i adaptowała na swoje potrzeby nowe słowa, czego u was zabrakło, bo jego wieliczestwo Car Wszechrusi i Król Polski w jednym, miał gdzieś edukację polskich poddanych.
                    • jacgg Re: jacgg-owanie 05.04.12, 02:27
                      Ja nie mam najmniejszych problemów z własną identyfikacją. Jestem górnośląskim Polakiem, podobnie jak ogromna większość mieszkańców GŚ (pięć milionów ludzi). Nie podoba Ci się Polska - droga wolna, jedź tam gdzie trawa bardziej zielona.
                      • bazbaz73 Re: jacgg-owanie 05.04.12, 10:45
                        Dlaczego mam opuszczac mój kraj? Pielęgnujesz niechlubne tradycje wszelkich totalitaryzmów, które mniej lub bardziej skutecznie zmuszaly do opuszczenia kraju ludzi, których poglądy nie były zgodne z linią i bazą. Dzięki takim jak ty wielu Ślązaków opuściło Śląsk w latach 70 - 80 ubiegłego stulecia. Przyjmij do wiadomości, że tu jest nasze miejsce i żaden Polak nie będzie nas stąd wyrzucał, bo my tu jesteśmy dłużej niż Polska.
                        • gelynder_blues Re: jacgg-owanie 05.04.12, 20:22
                          bazbaz73 napisał:

                          > Dlaczego mam opuszczac mój kraj?

                          Też mnie to zastanawia, dlaczego co jakiś czas ktoś próbuje nas wyrzucać z naszej ziemi?
                          W większości robią to chorobliwe ksenofoby, chronicznie nielubiący Niemców, Ślązaków, Rosjan, Czechów, Litwinów, Ukraińców, itd... I teraz taka myśl mi przyszła. Takie Niemcy dopłacają do UE. Czyli wychodzi, że taki ksenofobiczny Kargul z Pawlakiem, z jednej strony klną na Niemców przy każdej okazji, a z drugiej bez mrugnięcia okiem przyjmują fakt, że jakiś Hans czy inny Helmut dopłaca do tego, by ich kupki trafiły do oczyszczalni ścieków, oraz by mieli drogę bez dziur, by w niedzielę autami (najczęściej z grupy VAG) mogli dojechać do kościoła. Mnie by było wstyd tak żyć i bym się od razu wyprowadził. Oczywiście gdzieś poza Unię, by nie korzystać z tych brudnych niemieckich pieniędzy. Białoruś byłaby dobra chyba... ;)))))
                          • kieliszki Re: jacgg-owanie 05.04.12, 23:29
                            Czy to nie ty próbowałeś robić łatwą kasę i przywłaszczać sobie Dolny Śląsk powołując się na jakieś mętne pokrewieństwa?
                            • gelynder_blues Re: jacgg-owanie 06.04.12, 06:48
                              Nie wiem, o czym piszesz. Odstaw to, co zażywasz, bo ci się bohaterowie twojego martixa zaczynają mylić...
                              • kieliszki Re: jacgg-owanie 06.04.12, 07:11
                                gelynder_blues napisał:

                                > Nie wiem, o czym piszesz. Odstaw to, co zażywasz, bo ci się bohaterowie twojego
                                > martixa zaczynają mylić...

                                Ok, czyli jednak zrozumiałeś, że granie takiego spadkobiercy nie przyniesie Cie bogactw, a może skutkować nawet wysiedleniem Ciebie. To dość niebezpieczna zabawa.
                                • gelynder_blues Re: jacgg-owanie 06.04.12, 09:04
                                  Jasne. ty mnie wysiedlisz. Ewentualnie wsadzisz do stodoły i spalisz. Lecz się człowieku, może nie jest jeszcze za późno.
                                  • kieliszki Re: jacgg-owanie 06.04.12, 12:17

                                    Pozujesz się na hitlerowca. To hitlerowcy palili ludzi w stodołach. Żaden hitlerowiec nie został spalony w stodole, przynajmniej specjalnie. Więc twoje porównanie nie dość, że kłamliwe, to jeszcze z ofiar próbujesz robić oprawców, a z oprawców ofiary.

                                    To jest dość typowa retoryka RAŚ. Cóż, internet wszystko przyjmie. Poróżnianie ludzi leży w interesie RAŚ.
                                    • artjomka Re: jacgg-owanie 06.04.12, 12:29
                                      kieliszki napisał:

                                      > To jest dość typowa retoryka RAŚ. Cóż, internet wszystko przyjmie. Poróżnianie
                                      > ludzi leży w interesie RAŚ.

                                      Widzisz keliszek - to je typowo reakcjo Poloka - odwrocic uwaga ot tymatu - kerym je pytanie, czamu Poloki majom stracha przed naszom godkom.
                                      Widac cojs za tym strachym stoji - mozno bojicie sie, ci kejsik Slonzoki wystawiom wom rachunek za polcko okupacja naszego Hajmatu?
                                      Pyrsk!
                                    • gelynder_blues Re: jacgg-owanie 06.04.12, 13:44
                                      kieliszki napisał:

                                      > Więc twoje porównanie

                                      :)))
                                      Jakie porównanie? Czy aby na pewno wiesz, co jest to porównanie?
                                      Trzeźwych świąt życzę. Bo mam wrażenie, widząc twoje teksty, że osoba je pisząca albo jest bani, albo rozminęła się w swoim życiu z logika i sensem.
                        • kieliszki Re: jacgg-owanie 05.04.12, 23:10
                          bazbaz73 napisał:

                          > Dlaczego mam opuszczac mój kraj? Pielęgnujesz niechlubne tradycje wszelkich tot
                          > alitaryzmów, które mniej lub bardziej skutecznie zmuszaly do opuszczenia kraju
                          > ludzi, których poglądy nie były zgodne z linią i bazą. Dzięki takim jak ty wiel
                          > u Ślązaków opuściło Śląsk w latach 70 - 80 ubiegłego stulecia

                          Ślązacy wyjeżdżali do dobrobytu, więc nie truj tu płaczliwych kąsków.

                          Szlezjerzy mają jakąś taką ciężką umysłowo manierę obwiniania innych za siebie, np. nie chciało się im uczyć, to mówią, że są niedouczeni, bo ich do szkoły nie wpuszczano.


                          > Przyjmij do wiad
                          > omości, że tu jest nasze miejsce i żaden Polak nie będzie nas stąd wyrzucał, bo
                          > my tu jesteśmy dłużej niż Polska.

                          Po wojnie część niemieckich ziem została przydzielona Polsce, a dotychczasowa ludność wysiedlona. A więc ciągłość została przerwana i liczy się od początku.

                          Jeśli urodziłeś się np w 1947 r. to np. Lwowiak przywieziony tu w 1946 r. jest ten rok od ciebie tutaj bardziej zasiedziany.

                  • komercyjny02 Germany vs Prussia 05.04.12, 08:26
                    "Germanizmy w gwarach Górnego Śląska w dużym stopniu są polityki germanizacyjnej Prus, a następnie Niemiec."

                    Niemcy jako całość to chyba długo miały z tym niewiele wspólnego. Gdzieś tak aż do czasów Hitlera.

                    Wszak zjednoczone w 1871 roku państwo niemieckie, II Rzesza (Drugie Cesarstwo) - było dość luźną konfederacją. Jednoczące się państwa niemieckie po prostu scedowały na poziom cesarstwa kilka sfer życia najbardziej kluczowych dla jedności państwa: politykę zagraniczną i obronną, politykę celną i walutową. Inne rzeczy pozostały nadal w gestii władz Prus, Bawarii, Saksonii, Wirtembergii, Badenii, Oldenburga, dwóch wielkich księstw Meklemburskich, wolnych miast hanzeatyckich, etc...

                    Przepisy w zamyśle antypolskie, mające uprzykrzać życie Polakom z Wielkopolski czy skądinąd - to raczej zasługa władz pruskich, nie niemieckich .
                    Na przykład tak zwany Kulturkampf - "Walka o Kulturę". Owo prawo zmierzające do osłabienia nadmiernych jakoby wpływów Kościoła Katolickiego w niektórych prowincjach - to przecież było prawo Królestwa Prus. W innych państwach związkowych chyba nic podobnego nie wprowadzono. A w katolickiej w większości Bawarii wręcz stosowano dyskryminację na odwrót: niektóre przepisy uprzykrzały życie miejscowej mniejszości ewangelickiej. Nie co innego jak ten pruski Kulturkampf zbliżył do siebie podpoznańskich Polaków oraz Bambrów - niemieckojęzycznych, lecz wyznających katolicyzm potomków osiedleńców z okolic miasta Bamberg.
                    Także Republika Weimarska pozostała związkiem państw niemieckich, nadal zachowujących dość znaczną samodzielność.

                    Dopiero III Rzesza zredukowała samodzielność krajów związkowych do zera. A noszony przez Goeringa tytuł Premiera Prus nie miał już żadnego znaczenia praktycznego.
                    • tymon99 Re: Germany vs Prussia 05.04.12, 11:33
                      komercyjny02 napisał:

                      > "Germanizmy w gwarach Górnego Śląska w dużym stopniu są polityki germanizacyjne
                      > j Prus, a następnie Niemiec."

                      przeczytaj starannie "zdanie", któremu poświęciłeś tyle uwagi. nie można się z nim ani zgodzić, ani mu zaprzeczyć, gdyż nie ma sensu.
                      • komercyjny02 Re: Germany vs Prussia 05.04.12, 14:57
                        "Germanizmy w gwarach Górnego Śląska w dużym stopniu są V polityki germanizacyjnej Prus, a następnie Niemiec."
                        Oj, tu się trochę czepiasz. Facet po prostu zapomniał wpisać słowo "efektem" albo "skutkiem" albo "produktem"...
              • kmarcel Re: holyfido 05.04.12, 08:03
                Nie mozesz pojąć że jeżyk ślaski to również germanizmy.Taki twój ciasny łeb.
                • dyngos Re: holyfido 05.04.12, 11:15
                  A ty nie możesz pojąć, że germanizmy są pożyczkami i nie stanowią trzonu na którego zasadzie określa się pokrewieństwo języków? Angielski to język gemrański, choć większość jego ambitniejszych zwrotów jest niemal identyczna z francuskimi.

                  Skoro język regionalny nie może być dialektem oficjalnego języka państwa, to dla pielęgnacji i poważania gwary śląskiej trzeba znaleźć inną klasyfikację.
      • holyfido Re: holyfido 10.04.12, 21:46
        Są Ślązacy we Wrocławiu. Na takiej samej zasadzie jak gdy wyjedzie góral na pomorze, to w drugim i trzecim pokoleniu nie będzie już góralem, tylko pomorzaninem. JA jestem Ślązakiem z Wrocławia w trzecim pokoleniu, a czwarte już biega i krzyczy po ulicach. Śląsk jest Wasz i nasz, nie tylko Wasz. Musicie to zrozumieć i oddać nazwę Śląsk. Wy jesteście Górnoślązacy, my jesteśmy Dolnoślązacy, wszyscy razem jesteśmy Ślązacy. A jeśli się będziecie upierać, to Ci powiem, że większe prawo do nazwy Ślązacy mają mieszkańcy Wrocławia niż Katowic. Bo Śląsk, to Wrocław :)
    • secundo_pl Wyitnie dobry komentarz! 04.04.12, 23:53
      Szacunek.
    • tormann Kto się boi śląskiej godki 05.04.12, 00:31
      Kto pchnął Ślązoków do powstań??? Korfanty swoją polityką podjudzania i nienawiści. To był kuty na cztery nogi cwaniak. Jeśli go oceniać jako polityka, trzeba mu tym stwierdzeniem przypisać cechę wielkości.
    • firiduri Kto się boi śląskiej godki 05.04.12, 05:33
      Ślązacy, którzy przytaczają opowieści o tępieniu godki w szkołach za czasów PRL-u jakby nie zauważyli, że od ponad dwudziestu lat nikt w Polsce nie zabrania Ślązakom godać, ani też nie ma zamiaru ich z tego powodu szykanować. Jest wręcz odwrotnie! Istnieje wiele sposobów, by regionalne tradycje pielęgnować, w tym również w szkole w ramach regionalnych lekcji, które mogą być prowadzone w oparciu o autorskie programy. Coś się tam dzieje na tym Śląsku, ale jakoś nie widać eksplozji i aż tak wielkiego zainteresowania własną tradycją. Po odrzuceniu działań związanych z szowinizmem i specyficzną ksenofobią (do goroli), pozostaje mizerna porcja działań, zupełnie nie pasująca do mitu o śląskiej pracowitości. Uznanie godki za język regionalny nie wiele zmieni, bo papierowa ustawa nie zmieni faktu, że jest to gwara i to w wielu odmianach. Wyobrażanie sobie, że dzięki ustawie będzie można wprowadzić podwójne napisy, czy też uczyć w szkole języka śląskiego, tak jak się uczy innych języków, jest kolejnym mitem. Wymagałoby to ustalenia jakiegoś standardu śląskiej godki, a taki nie istnieje i nie widać go na horyzoncie. A często jest tak, że kiedy marzenia się spełniają, to przychodzi rozczarowanie.
      • artjomka Re: Kto się boi śląskiej godki 05.04.12, 05:47
        firiduri napisał:

        > Ślązacy, którzy przytaczają opowieści o tępieniu godki w szkołach za czasów PRLu jakby nie zauważyli, że od ponad dwudziestu lat nikt w Polsce nie zabrania Ślazakom godac....

        Widza Fridolin, co u ciebie jeszcze dalij w sercu PRL gosci!
        Idz synek nazot na forum Sosnowiec - tam takie dupsy czytajom!
        Pyrsk!
        • mikolaj.plank Re: Kto się boi śląskiej godki 05.04.12, 07:55
          Znakomite - moje wyraz uznania - chciałbym, żeby gwara wielkopolska trzymała się tak mocno jak śląska!
          artjomka napisał:

          > firiduri napisał:
          >
          > > Ślązacy, którzy przytaczają opowieści o tępieniu godki w szkołach za czas
          > ów PRLu jakby nie zauważyli, że od ponad dwudziestu lat nikt w Polsce nie zabra
          > nia Ślazakom godac....
          >
          > Widza Fridolin, co u ciebie jeszcze dalij w sercu PRL gosci!
          > Idz synek nazot na forum Sosnowiec - tam takie dupsy czytajom!
          > Pyrsk!
        • firiduri Re: Kto się boi śląskiej godki 05.04.12, 10:14
          artjomka napisał:

          > firiduri napisał:

          Widza Fridolin, co u ciebie jeszcze dalij w sercu PRL gosci! Idz synek nazot na forum Sosnowiec - tam takie dupsy czytajom!
          > Pyrsk!


          No a powiedz co w twoim sercu gości i po kim odziedziczyłeś tą ślepą i tępą nienawiść (chociażby do Sosnowca), z którą się na wszystkich forach pokazujesz? Ktoś cie przecież tego nauczył, bo sam nie byłbyś w stanie tego wymyśleć.
          • artjomka Re: Kto się boi śląskiej godki 05.04.12, 13:58
            No a powiedz po kim odziedziczyłeś tą ślepą i tępą nie
            > nawiść (chociażby do Sosnowca), Ktoś cie przecież tego nauczył, bo sam nie byłbyś w stanie tego wymyśleć.

            Fridolin!
            Tak po prowdzie, to ech je samouk! Ale niynawisci - jak ty to ziesz - abo trzyzwego paczynio na polckich okupantow Gornego Sloncka - tego nauczyli mie ci, kerzy chcieli sy mie zrobic Poloka malego - czyli Poloki!
            Pyrsk!
            Polcka Kargulym silno!
            • firiduri Re: Kto się boi śląskiej godki 05.04.12, 21:06
              artjomka napisał:

              > Fridolin!
              > Tak po prowdzie, to ech je samouk! Ale niynawisci - jak ty to ziesz - abo trzyz
              > wego paczynio na polckich okupantow Gornego Sloncka - tego nauczyli mie ci, ker
              > zy chcieli sy mie zrobic Poloka malego - czyli Poloki!
              > Pyrsk!
              > Polcka Kargulym silno!

              Po prowdzie to ty się nie rozwijasz od stu lat. Wasz Adolf nienawidził Żydów, a ty nienawidzisz gorolów. To jest jedyna różnica. Twoje "malownicze ze wpisy na forum" dość jasno wyjaśniają zasady "tfujej ksynofobii".
              Prócz Karguli, są jeszcze Pawlaki. Jak ich spotkasz może ci zmięknąć rura.
    • kmarcel Zaręba, Gurszyn, Magierowski, Semka 05.04.12, 07:38
      to spece od Ślaskości.Ostatni artykuł Gursztyna to stek wrednych bzdur.Zreszta inne artykuły wyzej wymienionych pismaków prawicowych są w tym samym tonie.Na dodatek admin rzeczpospolitej(tfu... jak śmie sie ta gazeta tak nazywać) skutecznie eliminuje jakikolwiek głos jezeli nie jest jedynie słuszny.Szkoda słów na tych pajaców.
    • kaszub102 śląska jest tylko gwara, kaszubski jest jezykiem 05.04.12, 11:05
      na tym polega roznica, nie ma co zrownywac innych sytuacji! Powtorze za publicysta Rzeczpospolitej pytania (na ktore jak najbardziej twierdzaco mozna odpowiedziec w przypadku skodyfikowanego/i posiadajacego swa literacka wersje kaszubskiego, a na ktore nie ma odpowiedzi gdy mowimy o "gwarze slaskiej"...)

      ..mam wielką prośbę do wszystkich Ślązaków, szczególnie tych, którzy są zwolennikami uznania ślonskiej godki za język. Odpowiedzcie, proszę, na kilka pytań laika:
      1. Jakie są najstarsze zachowane zabytki piśmiennictwa śląskiego?
      2. Jakie dzieła literatury pięknej powstały w tym języku w ostatnich latach?
      3. Jakie dzieła literatury pięknej – zarówno polskich, jak i zagranicznych autorów – zostały w ostatnich latach przetłumaczone na śląski? Czy można przeczytać po śląsku „Pana Tadeusza” Mickiewicza, „Wesele” Wyspiańskiego, wiersze Norwida, powieści Bolesława Prusa, Tomasza Manna, Ernesta Hemingwaya, dramaty Williama Szekspira?
      4. Ile prac naukowych – poza dziedziną lingwistyki – napisano po śląsku w ostatnich latach?
      5. Ile gazet i czasopism jest wydawanych całkowicie w języku śląskim?
      6. Czy jest jakiś portal internetowy, poświęcony śląskiej kulturze, na którym używa się wyłącznie godki? (wyłączając, rzecz jasna, Wikipedyjo oraz rozliczne strony ze śląskimi dowcipami)

      • dyngos Re: śląska jest tylko gwara, kaszubski jest jezyk 05.04.12, 11:20
        kaszub102

        Dla mnie Pańskie kryteria, to nie są żadne kryteria.

        Jest w Wilamowicach język wilamowicki - wymysoerisch:
        pl.wikipedia.org/wiki/Etnolekt_wilamowicki
        I jest on faktycznie językiem i może być regionalny, a żadnych z podanych przez Pana kryteriów nie spełnia.
        • firiduri Re: śląska jest tylko gwara, kaszubski jest jezyk 05.04.12, 12:16
          dyngos napisał:

          > kaszub102
          >
          > Dla mnie Pańskie kryteria, to nie są żadne kryteria.
          >
          > Jest w Wilamowicach język wilamowicki - wymysoerisch:
          > pl.wikipedia.org/wiki/Etnolekt_wilamowicki
          > I jest on faktycznie językiem i może być regionalny, a żadnych z podanych przez
          > Pana kryteriów nie spełnia.

          W tejże wikipedi napisano: "Status etnolektu wilamowickiego jest kontrowersyjny, gdyż zgodnie z tradycyjną klasyfikacją wszystkich dialektów szeroko pojętego języka wysokoniemieckiego powinien być on uznany za dialekt języka niemieckiego."
          • dyngos Re: śląska jest tylko gwara, kaszubski jest jezyk 05.04.12, 13:56
            Tak, tylko że różnica między niemieckim w Bawarii a niemieckim na północy jest ponoć wieksza niż między np. rosyjskim a macedońskim ;)

            Niemiecki z północnych landów bliższy jest niderlandzkiemu niż literackiemu niemieckiemu. Niderlandzki właściwie to też jest język niemiecki, tylko ekonomia i kultura wybrzeża pozwoliła Holendrom określić się jako coś osobnego. Trochę to do sprawy śląskiego podobne, ale tu rozróżnienie jest o wiele większe.

            Język niemiecki to właściwie języki niemieckie.

            pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_niemiecki
            • freitag23 Re: śląska jest tylko gwara, kaszubski jest jezyk 06.04.12, 18:05
              Dyngos, uwierzę w te twoje uczone wywody pod warunkiem, że te trzy proste zdania napiszesz po niemiecku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka