augenthaler Re: Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 19:31 Nie przekonal mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwykatolik1 Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 19:36 Reinkarnacja i prawo akcji i reakcji wszystko wyjaśnia . Człowiek cierpi bo może miał udział w czyimś cierpieniu choć o tym nie pamięta ale zapis lekcji z cierpienia odbija się w podświadomości kształtując stosunek do innych istot na zasadzie nie rób drugiemu co tobie nie miłe .Amnezja dotycząca poprzedniego życia jest gwarancją na wolną wolę a przez dokonanie wyboru , tworzona jest adekwatna reakcja aż do osiągnięcia wiedzy przez doświadczenie czyli wchodzę na grabie dostaję w głowę . Im lepiej zrozumiemy że celem nie jest pożądanie siły , bogactwa , sławy i seksu kosztem uprzedmiotowienia innych lecz dawanie miłości i dzielenie się tym bliżej osiągnięcia prawa do miejsca w duchowym wymiarze .Dla sprawdzenia naszej realizacji tematu otrzymujemy do wyboru ślepe bocznice w postaci , kupy oszołomów , polityków , celebrytów , wzorców sukcesu i profesorów z brodami które mają uczynić mędrcami (cóż za naturalne zdjęcie duchownego :))) ) .Próbują zbajerować naszą inteligencję swoją ignorancją i jak kto głupi to kupi i tak aż do skutku :). Odpowiedz Link Zgłoś
jarmulka Re: Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 19:38 Jesli przyjac ze bog jest stworca wszechrzeczy to nalezy przyjac ze opracowal zasady jakim rzadzi sie wszechswiat w tym i czlowiek. Czlowiek z natury jest zly bo zlo to walka a walka to motor ewolucji. Prawa boze sa na tyle proste i zrozumiale ze nie ma najmniejszego powodu by bog ingerowal w postepowanie czlowieka. Czlowiek ma kontakt ze swoim bogiem poprzez rozum i tam analizuje i podejmuje swoje decyzje . Jesli te decyzje prowadza do katastrof zyciowych obwinia o to boga, jesli przynosza mu profity dziekuje samemu sobie. Bog stworzyl dobro i zlo. Wyjasnia to juz na pierwszej stronie ksiegi rodzaju. Bog nie moze byc ani dobry ani zly bo dobro i zlo sa to odczucia subiektywne, jesli juz, to bog powinien byc zimny, wyrachowany i postepowac zgodnie z litera prawa ktore ustanowil. I takim bog jest. A czlowiek to nic nie znaczacy elemencik wszechswiata. Nie wiadomo skad sie wzial, nie ma zadnego znaczenia dla losow wszechswiata, nie wiadomo gdzie odchodzi...moze to kaprys bogow ktorzy z wysokosci nieba maja darmowe widowisko w ktorym czlowiek wymysla na wszelkie mozliwe sposoby metody pognebienia drugiego czlowieka. Bog nie ma z tym nic wspolnego. Odpowiedz Link Zgłoś
dyktator_bolandy on bierze profesorską pensję! 09.04.12, 19:46 najgorsze jest to, że tacy naukoffcy biorą z budżetu państwa wypasione pensje. Wciska te swoje banialuki o bogach i kaska leci. Darmozjad piedolony, wstydu nie ma! Odpowiedz Link Zgłoś
anestezjolog1 Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 19:47 Wywody teologa sa niespojne. Brak tu jakiejkolwiek logiki, za to pelno jest przeklaman. Ateisci nie domagaja sie "usuniecia Boga ze sceny swiata" po to zeby "wyjasnic tajemnice zla". Zlo zawsze da sie wyjasnic. Odpowiedz Link Zgłoś
mawapo Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 19:52 Pomyśl sobie jedno, jedyne życzenie w życiu które chciał byś spełnić. Prędzej czy później każdy dochodzi do tego samego - życie wieczne. Właśnie to obiecuje Ci religia. Jest tylko jeden problem, najpierw musisz umrzeć. Boga nie ma, wszystko ściema. Odpowiedz Link Zgłoś
swiatlo Porządek vs chaos 09.04.12, 19:54 Bóg to porządek, natomiast zło to chaos i entropia. Od początku świata do samego jego końca istniał i będzie istniał odwieczny konkfilt pomiędzy porządkiem a entropią. Naturalnym stanem świata jest chaos, więc zło. Ono jest wszechpotężne. Do utrzymania lokalnego porządku potrzebna jest stała energia - i to jest dobro. Czyli Bóg. W chaosie rządzi prawo wielkich liczb. Zło jest ślepe i działa na zasadzie statystycznej. Poprzez stosowanie pozytywnej energii w celu lokalnego uporządkowania zmniejszamy prawdopodobieństwo chaosu. Nie unikamy - ale jedynie zmniejszamy jego prawdopodobieństwo. Czym jest modlitwa? Jest powrotem do stanu porządku i pokoju. Jest naszym wkładem w stan uporządkowania wszechświata. A tym jest też wpływem na pozytywne wydarzenia. Wiara wymaga stałej pracy, czyli energi. Bez wiary, czyli energi, świat z powrotem wpada w stan chaosu, czyli rozpadu. Czyli zła. Odpowiedz Link Zgłoś
bumcykcykhopsiup Re: Porządek vs chaos 09.04.12, 20:18 wg tej teorii energia ktora powoduje uporzadkowanie lokalnej przestrzeni poglebia entropie w innych miejscach. czyli wg tej teorii dobro w jednym miejscu czyni zlo w drugim :) Odpowiedz Link Zgłoś
swiatlo Re: Porządek vs chaos 09.04.12, 20:46 bumcykcykhopsiup napisał: > wg tej teorii energia ktora powoduje uporzadkowanie lokalnej przestrzeni pogleb > ia entropie w innych miejscach. czyli wg tej teorii dobro w jednym miejscu czyn > i zlo w drugim :) Zakładając zamknięty układ - owszem. Jednak zakładam że układ wszechświat - Bóg nie jest układem zamkniętym. Przez samą naturę Boga, czyli źródła nieskończonej energii. Przykład: można rozpatrywać układ Ziemia - Słońce jako układ zamknięty, więc uporządkowanie Ziemi kosztem energii słonecznej rzeczywiście pasuje do tego co napisałeś. Ale jednak można się na to patrzeć jako układ "Ziemia z nieskończonym dopływem energii słonecznej". Z punktu widzenia naszego ludzkiego życia, a nawet z punktu widzenia całej historii ludzkości, jest to bowiem dopływ nieskończony. Podobnym układem jest człowiek(ludzkość) - Bóg. Odpowiedz Link Zgłoś
bumcykcykhopsiup Re: Porządek vs chaos 09.04.12, 20:53 czyli twierdzisz ze bog jest nieskonczona energia patrzac z punktu widzenia skali ludzkiej, a sposobem uwolnienia tejze energii jest modlitwa. czy to zaklada koncentracje dobra? tzn np. w klasztorach, gdzie ilosc modlacych sie na km2 jest znacznie wieksza od sredniej ziemskiej? drugi problem. co z wielobostwem obecnym na ziemi? czy wszystkie modlitwy sa skuteczne, czy jednak te, adresowane do wlasciwej postaci? z tego znow sie wylania problem z koncentracja dobra. trzeci problem to samo uporzadkowanie: czy ludzkosc ma wplyw na rodzaj uporzqadkowania, czy jest ono narzucone? pytam sie, poniewaz "boska energia" z definicji jest niekontrolowanla przez czlowieka. itd Odpowiedz Link Zgłoś
swiatlo Re: Porządek vs chaos 09.04.12, 22:32 bumcykcykhopsiup napisał: > czyli twierdzisz ze bog jest nieskonczona energia patrzac z punktu widzenia ska > li ludzkiej, a sposobem uwolnienia tejze energii jest modlitwa. Nie jest sposobem uwolnienia, ale po prostu uporządkowaniem własnej duszy czy umysłu. A w końcu własna dusza (czy też stan umysłu) jest tak samo częścią większej całości jak obiekty namacalne, czyli też wchodzi w skład całości. Czyli modlitwa w swojej małej skali wpływa na stopień uporządkowania całości. > czy to zaklada koncentracje dobra? tzn np. w klasztorach, gdzie ilosc modlacych > sie na km2 jest znacznie wieksza od sredniej ziemskiej? Nie wiem. Jeżeli pomnożymy ilość razy jakość, to na pewno powinno to mieć wpływ. Jeśli jednak ta gęstość modlących się to po prostu gęstość odmawiająch bezmyślne formułki, to pewnie nie ma to większego znaczenia. Ale jak powiedziałem - nie wiem. Tworzę tą teorię w miarę tej rozmowy, więc w tej chwili nie mam odpowiedzi na Twoje pytanie. > drugi problem. co z wielobostwem obecnym na ziemi? czy wszystkie modlitwy sa sk > uteczne, czy jednak te, adresowane do wlasciwej postaci? z tego znow sie wylani > a problem z koncentracja dobra. Nie ma znaczenia. Modlitwa do drzewa jest tak samo ważna jak modlitwa do Chrystusa. Ważny jest osiągnięty pokój i uporządkowanie własnej duszy. I konkretne wnioski z tej modlitwy. Chodzi o to abyśmy po modlitwie byli lepszymi ludźmi niż przed modlitwą. > trzeci problem to samo uporzadkowanie: czy ludzkosc ma wplyw na rodzaj uporzqad > kowania, czy jest ono narzucone? pytam sie, poniewaz "boska energia" z definicj > i jest niekontrolowanla przez czlowieka. Mamy wpływ na własne uporządkowanie. Czyli tworzysz dobro nie zmuszając innych do dobra, ale będąc samemu dobrym. Tak samo jak z czystością miasta. Przyczyniasz się do tej czystości nie organizując globalne zamiatanie i mycie, ale po prostu sprzątając własny ogródek i kawałek chodnika przed Twoim domem. Jak każdy zrobi swoje, to całość też zyska. A na boską energię nie mamy wpływu. Czy mamy wpływ na energię słoneczną? Odpowiedz Link Zgłoś
bumcykcykhopsiup Re: Porządek vs chaos 09.04.12, 22:59 spoko, przyjmijmy ze modlitwa to sposob na uporządkowanie własnej duszy czy umysłu. tyle ze zakladajac uklad zamkniety- uporzadkowywanie nawet tylko i wylacznie wlasnej duszy powoduje chaos w innym miejscu. zakladajac uklad otwarty- modlitwa podczas czynienia wiosennych porzadkow pobiera/uwalnia boska energie. druga sprawa to "obiekt modlitwy". (btw twoje podejscie traci stosem :D) modlitwie tak zdefiniowanej blizej jest do medytacji anizeli do modlitwy judeochrzescijanskiej. medytacja nie potrzebuje boga, ani boskiej energii, a jej celem sa wlasnie :osiągnięcie pokoju i uporządkowanie własnej duszy (czyli wyzbycie sie zbednych pragnien). w tradycji chrzescijanskiej zas modlitwa zawsze ma adresata- jest nim bog. Odpowiedz Link Zgłoś
swiatlo Re: Porządek vs chaos 09.04.12, 23:19 bumcykcykhopsiup napisał: > tyle ze zakladajac uklad zamkniety- uporzadkowywanie nawet tylko i wylacznie wl > asnej duszy powoduje chaos w innym miejscu. Dlaczego? Nie widzę tego. > zakladajac uklad otwarty- modlitwa podczas czynienia wiosennych porzadkow pobi > era/uwalnia boska energie. Zgadzam się. > druga sprawa to "obiekt modlitwy". (btw twoje podejscie traci stosem :D) modlit > wie tak zdefiniowanej blizej jest do medytacji anizeli do modlitwy judeochrzesc > ijanskiej. medytacja nie potrzebuje boga, ani boskiej energii, a jej celem sa w > lasnie :osiągnięcie pokoju i uporządkowanie własnej duszy (czyli wyzbycie sie z > bednych pragnien). w tradycji chrzescijanskiej zas modlitwa zawsze ma adresata- > jest nim bog. Rzeczywiście medytacja to rozmawa ze sobą samym, a modlitwa to rozmowa z Bogiem. Rzecz w tym że nie wiem kim lub czym jest Bóg. Nie wiem jak się wyraża, jak znaleźć kanał komunikacyjny do Niego. Nic nie wiem o Bogu. Nawet nie wiem do końca na czym polego to jego "istnienie". Dopuszczam nawet do siebie myśl że może go nie ma. Czyli świat to czyste prawo wielkich liczb działających w nieskończoności globalnego chaosu. Tak też może być. Nie wiem. Powiem tylko to że Go czuję. Ale to że ja Go czuję to nie oznacza że mam dowód na Jego istnienie. Nie miałem na myśli dosłownej modlitwy do drzewa. Rozumiałem drzewo jako nośnik mojej modlitwy a nie jej cel. To taka symbolika. Drzewo reprezentuje życie. To tak jak kościół. Czy kościół to Bóg? Czy się modlimy do Kościoła? Nie, ale używamy kościół jako miejsce modlitwy do Boga. A jeśli drzewo jest dla nas lepszym nośnikiem, to czemu nie? Wracając do sedna artykułu: dlaczego Bóg zezwala na zło. On na nic nie zezwala. Zło się niczego ani nikogo nie pyta. Zło jest ślepe. Czy jak dziecko się zgubi w lesie i tam zamarznie na śmierć to jest większe zło niż jak zimny cynik zamarznie w tym lesie? Dla zła nie ma to znaczenia. W lesie jest zimno, i to prawo dotyczy w takim samym stopniu niewinne dziecko jak i cynika. Zło nie pyta Boga o pozwolenie. P.S. Do tej rozmowy zawitał troll (post obok). Dlatego tracę ochotę na jej kontynuację. Odpowiedz Link Zgłoś
oktawianc Re: Porządek vs chaos 10.04.12, 18:13 Podoba mi się Twoja teoria, jednak niepotrzebne w niej dla mnie są zło i dobro. Nie widzę w chaosie i ładzie moralności. Przyporządkowanie im wartości zła i dobra jest względne. Dla nas ład jest lepszy, jednak w większej skali to chaos jest twórczy, a więc dobry. Natomiast bóg może być siłą w takim pojęciu jakim jest nim słońce. Odpowiedz Link Zgłoś
gwwatch Re: Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 20:12 1. Jestem osobą wierzącą. Mimo sporych kryzysów wiary. Dlaczego? Głównie ze względu na bardziej kompleksową i odpowiadającą mi wizję człowieka i Wszechświata. Nauka odpowiada na pytanie "jak?", jednak zupełnie nie radzi sobie z pytaniem "dlaczego?". A odpowiedzi w stylu " To nie problem" zupełnie mnie nie przekonują... 2. W związku z tym, że każdy z nas może zostać ateistą lub wierzącym, a światopogląd zmienia się często (Niedawno Richard Dawkins okazał się jednak agnostykiem... ;) ), razi mnie brak szacunku dla wierzących i nie. Należy nam się szacunek - obojętnie czy wynika on pozycji humanistycznych czy teistycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 20:33 gwwatch napisał: > Nauka odpowiada na pytanie "jak?", jednak zupełnie nie radzi sobie z pytaniem "dlaczego?". A religia dostarcza odpowiedzi? na jakiej podstawie? i dlaczego myslisz ze to odpowiedz? > Należy nam się szacunek Nie, na szacunek trzeba zasluzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
bumcykcykhopsiup Re: Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 21:10 nie, zasluzyc to trzeba na brak szacunku :) Odpowiedz Link Zgłoś
bruno565 Re: Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 21:26 Dlaczego religia w wiekszym stopniu jest w stanie odpowiedziec dlaczego? Bo zagospodarowuje zupelnie inne poletko niz nauka.Nauka nie obraca sie w kregu emocji i uczuc.Na pytanie np,dlaczego dana osoba zmarla akurat teraz,naukowiec odpowie,ze na skutek takich a nie innych przypadlosci organizmu,co nie jest odpowiedzia na zadane pytanie.W pytaniu 'dlaczego' odnosimy sie do sensu istnienia,jego celowosci,a odpowiedz niekoniecznie satysfakcjonujaca ale bliska oczekiwaniom osob dotknietych tragedia bedzie jednak blizsza religijnemu postrzeganiu rzeczywistosci.Nauka jest jak efektowne filmy hollywoodzkie,potrafi oszolomic technika,efektami specjalnymi,wprawic w zachwyt widzow,ale jesli chodzi o przekaz ponad doznania zmyslowe zazwyczaj rozczarowuje. Odpowiedz Link Zgłoś
bumcykcykhopsiup Re: Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 21:32 i tu jest pies pogrzebany. homo religious szuka odpowiedzi odnosnie sensu istnienia zycie ,jego celowosci itp. zakladajac ze sens i cel istnieje. podkresle skowo zakladajac. ateisci tego nie zakladaja. raczej sklaniaja sie do tego ze zycie samo w sobie nie ma celu innego nizli przekazaniu genow dalej. i dlatego nie ma mozliwosci dogadania sie ateistow i teistow co do wiary/niewiary. roznia ich calkowicie inne paradygmaty, ktore nie moga byc sprowadzone do jakiegos wspolnego mianownika umozliwiajacego porozumienie Odpowiedz Link Zgłoś
gwwatch Re: Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 21:58 > ateisci tego nie zakladaja. raczej sklaniaja sie do tego ze zycie samo w sobie > nie ma celu innego nizli przekazaniu genow dalej. A skąd wzięło się prawo - chęć - imperatyw przekazania genów dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
bumcykcykhopsiup Re: Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 22:06 dajmy na to ze z prawdopodobienstwa. przyklad- bylo 100 lub 1000.000 gatunkow ktore nie wynalazly sobie tego imperatywu. i szlag je trafil. lecz byl jeden ktory sobie to ubzdural ze moze by sie tak pociupciac/popaczkowac. a dalej ewolucja zrobila swoje ;) prosze, tylko mi nie napisz ze bog tak chcial... :) Odpowiedz Link Zgłoś
gwwatch Re: Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 22:22 Prawdopodobieństwo - to też rodzaj reguły - prawa. Zresztą kwestia prawdopodobieństwa była już omawiana przy tworzeniu mechaniki kwantowej. Słynne pytanie - czy Bóg gra w kości? Bóg mógł stworzyć również prawa prawdopodobieństwa. Kończę na dzisiaj - Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
bumcykcykhopsiup Re: Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 23:04 dobranoc zatem Odpowiedz Link Zgłoś
oktawianc Re: Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 10.04.12, 18:18 Oczywiście, że mógł. Może być też złośliwym bytem, który po stworzeniu świata w istocie swej okrutnego, zapłodnił ludzkie umysły wizją siebie jako pełnego miłości stwórcy, by cieszyć się gimnastyką umysłową teologów. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 22:06 gwwatch napisał: > A skąd wzięło się prawo - chęć - imperatyw przekazania genów dalej? Byly i takie co to nie chcialy sie przekazywac tyle ze ich juz nie ma w gene pool. Odpowiedz Link Zgłoś
gwwatch Re: Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 22:27 Oczywiście - jeśli nie chcesz się rozmnażać - nie przekażesz swojej puli genetycznej. Ale mówimy o zasadzie: kto to wymyślił? Istnieje pogląd iż całą biologię można zredukować do chemii, a tą do fizyki. Dawkins idzie nieco wbrew temu kierunkowi: Uważa, ze to ewolucja (oparta na prawdopobieństwie) jest główną zasadą Świata, że winno się ją stosować np w kosmologii (Wszechświaty niemowlece itp). Jednak ciągle odbijamy się od pytania - a skąd te prawa? Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 10.04.12, 03:33 gwwatch napisał: > Jednak ciągle odbijamy się od pytania - a > skąd te prawa? Na to pyanie jeszcze nie znamy odpowiedzi. A co Ty zaproponujesz za odpowiedz? ze pambuk ustanowil prawa? Trudno o wieksza glupote. Odpowiedz Link Zgłoś
oktawianc Re: Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 10.04.12, 18:21 Świat nie wynika z praw. Prawa to nasz opis rzeczywistości. Skąd się wzięła rzeczywistość nie wiem, ale jej doświadczam. Natomiast bogów nie. Nawet gdyby to i tak istniałby ten sam problem: kto ich wymyślił? Odpowiedz Link Zgłoś
jiddu Gadki o niczym 09.04.12, 20:22 Wymyślanie co ateiści myślą o bogu jest idiotyczne. Nie wierzą bo bóg jest draniem? Bez sensu. Z kim ten teolog prowadzi dyskusję? Bo na pewno nie z ateistami. Powód niewiary jest po prostu zbyt skomplikowany aby taki teologiczny móżdżek mógł go pojąć. Odpowiedz Link Zgłoś
polxyz44 Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 20:24 W naturze nie ma nic takiegi jak dobro i zło. Jest tylko walka o byt. Jeżeli na przykład wąż pożera krulika to robi to bo jest taki zły czy po to żeby zaspokoić głód. Jeżeli huligan bije słabszego to robi to bo jest taki zły czy po to zeby rozładować swoje emocje. Czy złodziej kradnie bo jest taki zły czy po to żeby mieć za co przeżyć. Poza tym bóg nie kara nikogo, istnieje tylko w wyobraźni. To ludzie karają ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
te_rence Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 20:31 Jakże trzeba się namęczyć, jakiej ekwilibrystyki umysłowej trzeba dokonać żeby obronić opowieści i mityczne dogmaty powstałe w umysłach ludzi a które nie chcą pasowac do rzeczywistości, żeby wygladały na Prawdę! Prawda nas wyzwoli! Pytań, wątpliwości, niejasności są tysiące i liczba ta będzie się zwiększać wraz z rozwojem metod komunikacji międzyludzkiej i nieskrępowanym dostępem do informacji dla was niewygodnych, droga katolicka wierchuszko. Nie macie mocy przerobowych, by obronić wasze zabobony. Nie da się niespójnych bajań bandy pustynnych nomadów przerobić na coś sensownego bez opasłych tomisk pseudonaukowych zabaw zebranych pod nazwą 'teologia'. Skoro twierdzicie, że bóg mówił do prostego luda przypowieściami, tak by ten lud pojął jego słowo, to po co cała ta teologia, której bez gruntownych studiów nie da się ogarnąć, więc siłą rzeczy rozumienie tego zarezerwowane jest dla nielicznych hobbystów mających czas i pieniądze, by spędzić nad tym całe życie? Gdybyście głosili prawdę, nie potrzebowalibyscie fanatycznych obrońców, bo prawda broni się sama. Owszem, można ją zagłuszyć, można ją kryc nawet i 2 tysiące lat, jak pokazuje wasz przykład, ale mam nadzieje że wypłynie na powierzchnię. Możecie tupać nóżkami, wściekać się, płakać, modlić do wszystkich bógów świata (wiele tysięcy), a i tak prawda wyjdzie na jaw. Prawda że to człowiek stwarza w swoim umyśle boga/bogów a nie odwrotnie! Jak można uznawać że kapłani posiadają wiedzę i mówią Prawdę na temat tego co jest po śmierci skoro historia pokazuje że mylili się zawsze co do rzeczywistości tu i teraz! Skoro jestem przy śmierci odpowiem co będzie po śmierci: a po śmierci będzie to samo co przed narodzinami... "Największą firmą jest Kościół katolicki, który handluje czymś czego nikt nigdy nie widzial, czego nikt nigdy nie dotknął, jak świat światem nigdy nie spotkał, i to jest własnie to, co nazywamy Bogiem" - B.Hrabal, Obsługiwalem angielskiego króla Odpowiedz Link Zgłoś
kinlej Re: Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 21:59 Idź powiedz swojej mamie że jest zabobonem. Wszak nie masz żadnego dowodu że istnieje, może być przecież tylko projekcją twojego umysłu jak twierdził Berkeley. Odpowiedz Link Zgłoś
ado43 Gigantyczna arogancja 09.04.12, 20:31 Bóg musi oporządzić cały wszechświat z miliardami galaktyk, gwiazd i planet a takiemu gościowi się wydaje że jest dla Boga taki ważny. Szczyt arogancji i zadufania. Odpowiedz Link Zgłoś
harerama Re: Gigantyczna arogancja 09.04.12, 21:21 ado43 napisał: > Bóg musi oporządzić cały wszechświat z miliardami galaktyk, gwiazd i planet a t > akiemu gościowi się wydaje że jest dla Boga taki ważny. Szczyt arogancji i zadu > fania. a taki cytat : " nazywamy się dziećmi bożymi i nimi jesteśmy" w połączeniu z twierdzeniem : "wszyscy ludzie są równi wobec Boga", "Bóg nas wszystkich kocha jednakowo ważni" itp. itd. : - } bełkot klasyczny - tylko dla kogo on jest klasyczny... Odpowiedz Link Zgłoś
amorvertical Pan filozof trochę się zaplątał 09.04.12, 20:47 Najpierw pisze: Ufamy, że niepojęty Bóg pozostał milczącym świadkiem ludzkiego cierpienia, współczującym i bliskim człowiekowi. A dwa akapity dalej: Bóg nie milczał. W obozach śmierci ludzie nie przestawali modlić się do Niego Czyli jest i jest wrażliwy na ludzkie cierpienie (też cytat) czy też coś stworzył, uznał, że nie bardzo mu wyszło, jeb... wszystko i udał się na inną planetę dalej eksperymentować? Ja obstawiam to drugie. I nawet odpuszczam sobie to co wyprawiali przez 2000 lat jego ziemscy namiestnicy, bo ilość zła jaką wyrządzili w imię Boga i swoich własnych interesów jest niewyobrażalna. Odpowiedz Link Zgłoś
harerama Re: Pan filozof trochę się zaplątał 09.04.12, 21:35 może bozia ma stary Windows... a może zatrzymała się na etapie Hall a może Bóg jest mściwy i nie ma przebacz, może nawet na raty a może musiał przystrzyc bródkę, tylko dlaczego... Odpowiedz Link Zgłoś
mikolaj.plank Re: Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 20:49 ależ żaden normalny ateista nie wymaga od was żadnych dowodów, żadnych uzasadnień ani odpowiedzi. Niczego od was nie chcemy, o nic nie pytamy - zatem odpowiedzi ojca teologa obchodzą normalnego ateistę tyle co zeszłoroczny śnieg. Odpowiedz Link Zgłoś
midrasz3 Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 21:25 Artukuł przeczytałem i jestem srodze zawiedziony. To była strata czasu, słynny teologi niczego nie wyjaśnia. Ot ble, ble, ble... Odpowiedz Link Zgłoś
technik100 Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 21:27 Ateiści wymagają logiki w wierze w Boga ale w swoich stwierdzeniach tej logiki już nie ukazują. Jeżeli człowiek dokonuje wyboru, to Bóg za to nie ponosi odpowiedzialności. Jeżeli człowiek zabija drugiego człowieka to ten człowiek za to odpowiada. Natomiast jeżeli założymy, że Boga nie ma, to w takim przypadku, czym ma się kierować człowiek? Doraźnym swym interesem na dany moment. Właśnie Holocaust pokazuje, jak wiele zła jest w człowieku, i że dobro pochodzi od Boga. Gdyby człowiek był dobry sam w sobie, na świecie nie było by zła. Odpowiedz Link Zgłoś
corle1 Re: Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 21:54 "Jeżeli człowiek dokonuje wyboru, to Bóg za to nie ponosi odpowiedzialności.". "Jeżeli człowiek zabija drugiego człowieka to ten człowiek za to odpowiada" Skoro Bóg jest wszechmogący, to wiedział przed stworzeniem (bądź nazywając to inaczej - dopuszczeniem do narodzenia się) przykładowego Kowalskiego co ów Kowalski uczyni (w końcu jest wszechmogący, czyli i wszechwiedzący), ergo: jest za niego odpowiedzialny. " Natomiast jeżeli założymy, że Boga nie ma, to w takim przypadku, czym ma się kierować człowiek? Doraźnym swym interesem na dany moment". A jeżeli jest to czym? Jego nauką? Po co? Żeby być zbawionym? Toż to po prostu dobry interes. Oczywiście można mówić, ze po to, abyśmy byli i tu szczęśliwi. Ale to ciągle po prostu dobry interes. Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 oni i tak tego nie skumaja 09.04.12, 22:11 do usra....nej smierci beada bredzic cos o wolnej woli, tak jak nauczyl ich watykanski ajatollach. Czasami co kumatsi chrzescijanie chca to jakos uporzadkowac ten zasadniczy brak wszelkiej logiki, ale i im wychodzi wielki bullshit (vide kalwinisci i teoria predestynacji) - wtedy owszem - mamy Boga wszechwiedzacego i teoretycznie wszechmocnego - tylko ze taki Bog jest jednoczesnie skrajnie okrutny - skoro u zarania dziejow wiedzial, ze za pare miliardow lat stworzy ludzi, o ktorych bedzie wiedzial, ze i tak zostana potepieni ( przez niego samego nota bene). Ale coz - akurat ta teoria byla wygodna dla pracowitych i chcacych bogacic sie spoleczenstw zachodniej Europy, ktora przymykala oko na takie czy inne debilizmy i nielogicznosci Odpowiedz Link Zgłoś
bondi8 wypowiedź bez logiki 10.04.12, 00:20 Widać, że autor nic nie wie o ateistach. Zna jedynie dobrze pobudki, jakimi kierują się wierzący - strach przed ich Bogiem (czyżby nie był taki miłosierny?). Ateiści biorą całą odpowiedzialność za swe czyny, bo wiedzą, że Boga nie ma, więc ich w tym nie wyręczy. Kierują się własnym sumieniem, bo rozróżnienie między dobrem a złem wynika z ich człowieczeństwa: biologicznych przesłanek podbudowanych kulturą, mądrością i wiedzą. Tym ateiści różnią się od wierzących. Odpowiedz Link Zgłoś
harerama Re: wypowiedź bez logiki 10.04.12, 00:23 @bondi8, Myślałam żeś człowiekiem szczerym , a Ty zadajesz się z KOSMITAMI APOKALIPSA Odpowiedz Link Zgłoś
harerama A pamiętacie przypowieść o ziarnie ? 10.04.12, 00:32 Kiepskie te księgi wieczyste, kto niby ma być tą jałową glebą? Ten, którego wskaże ksiądz ? Odpowiedz Link Zgłoś
wwwagent Re: wypowiedź bez logiki 10.04.12, 19:44 Kolego – pełna zgoda, że ten ksiądz być mże wie niewiele o Ateistach. Prawdą jest też, że KK przekonuje do Chrystusa poprzez strach; tak przynajmniej to wygląda w praktyce. Jednak kto powiedział, że KK jest OFICJALNYM REPREZENTANTEM Boga Jahwe na Ziemi?? Kto? Otóż na pewno nie Biblia. Dlatego właśnie istnieje olbrzymi rozdźwięk pomiędzy oficjalnym inaukami i dogmatami KK, a naukami biblijnymi. PS: a skoro Boga nie ma, skąd wziął się Wszechświat i Ty na nim? Powiesz mi może, że z ewolucji? Jeśli tak, to moja reakcja nędie brzmiała: Hahah! Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: wypowiedź bez logiki 11.04.12, 00:13 wwwagent napisał: > PS: a skoro Boga nie ma, skąd wziął się Wszechświat i Ty na nim? na te pytania nauka jeszcze nie potrafi odpowiedziec ale moge Ci zagwarantowac ze znajdziejmy wiele odpowiedzi. Czy chcesz umiescic swojego boga tylko tam gdzie nauka jeszcze nie dotarla? Rezultatem bedzie zdumiewajacy kurczacy sie bog. Odpowiedz Link Zgłoś
wwwagent Re: wypowiedź bez logiki 02.05.12, 10:03 CYT: "Jeszcze nie potrafi". JESZCZE? I Ty nazywasz to WIEDZĄ? Idąc tą logiką, równie bezkarnie można zadać Twoim "naukowcom" takie oto mądre pytanie: "Proszę wyjaśnić skąd wzięły się «Słoneczniki» nie używając wyrazu van Gogh". Pozdrawiam Ciebie, wierzącego inaczej ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
tyberium11 Nie jest to Bóg natrętny, który ludziom przeszkadz 09.04.12, 21:34 cynizm bez granic, gazowanie milionów ludzi w obozach koncentracyjnych było brakiem natręctwa boga. Odpowiedz Link Zgłoś
kindofmagic Re: Nie jest to Bóg natrętny, który ludziom przes 10.04.12, 00:26 Nie, to jedynie jego nieskonczona milosc i madrosc, ktorej my nie ogarniamy naszymi umyslami. Tak przynajmniej twierdza duchowni, prawdziwi przywodcy swiata, a nie jakies tajemnicze zakony masonow i cyklistow. To koscioly rzadza swiatem. To milosc do wladzy i nieskonczona madrosc ludzkich przywodcow, ktorzy stworzyli religie, zeby wladac ciemnym ludem, ktory swoim umyslem ogarnia niewiele wiecej niz obejscie wlasnego gospodarstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
harerama Re: Nie jest to Bóg natrętny, który ludziom przes 10.04.12, 00:34 kindofmagic napisał: > Nie, to jedynie jego nieskonczona milosc i madrosc, ktorej my nie ogarniamy nas > zymi umyslami. Tak przynajmniej twierdza duchowni, prawdziwi przywodcy swiata, > a nie jakies tajemnicze zakony masonow i cyklistow. To koscioly rzadza swiatem. > > To milosc do wladzy i nieskonczona madrosc ludzkich przywodcow, ktorzy stworzyl > i religie, zeby wladac ciemnym ludem, ktory swoim umyslem ogarnia niewiele wiec > ej niz obejscie wlasnego gospodarstwa. Mów za siebie ciemna maso. Odpowiedz Link Zgłoś
kindofmagic Re: Nie jest to Bóg natrętny, który ludziom przes 10.04.12, 00:57 harerama napisała: > Mów za siebie ciemna maso. No tak, dawniej twoi duchowni za takie slowa spaliliby mnie na stosie po tygodniu lamania kolem, a dzis mozesz mi jedynie naublizac albo znalezc jakis kontrargument, co okazuje sie trudne :) Komu bog kibicuje muzulmanom czy chrzescijanom? Myslisz, ze jak Iran zrzuci bombe na europe to muzulmanie pojda w nagrode do nieba? Pewnie spotkaja sie tam z krzyzowcami, ktorzy wyrzneli ich przodkow. No ale graja w sumie w jednej druzynie, tylko na ziemi mieli nieco inne regulaminy i stad sie poroznili :) Morduja sie od setek lat pewnie dlatego, ze bog sie nie miesza, no pare razy sie troche zirytowal. Najbardziej jak zalal ziemie i zabil wszystkich ale to przeciez bylo z milosci. Potem juz nie ingerowal, no moze poza zabiciem syna za nasze grzechy i pomeczeniem Hioba, no ale to byl zaklad... No dobra, byly jeszcze plagi egipskie, sodoma i gomora ale sami sie ludzie prosili. Na zamordowanie 6 milionow zydow przymknal juz oko, pewnie jest antysemita. Pare lat temu ktos zobaczyl matke boska na swiezo upieczonym toscie, a ktos inny na szybie - moze to znak ze bog patrzy i bedzie juz dobrze. Dlatego wlasnie religia opiera sie jedynie na dogmatach. Odpowiedz Link Zgłoś
harerama Re: Nie jest to Bóg natrętny, który ludziom przes 10.04.12, 01:10 @kindofmagic To co ty napisałaś o mnie jest niewspólmiernie niesprawiedliwe w porównaniu do użycia określenia " ciemna masa " z aluzją do twojej osoby, o ciemna masso. Odpowiedz Link Zgłoś
kindofmagic Re: Nie jest to Bóg natrętny, który ludziom przes 10.04.12, 09:47 Daleko mi do obrazania sie za ciemna mase i obrazania innych ludzi za ich poglady. Przytoczylem jedynie fakty (lub biblijne fakty), choc przyznaje w sarkastyczny sposob. W moim odczuciu religia mimo szczytnych zalozen jest zlem. Zlem wynikajacym z natury ludzkiej, a zatem nieuniknionym. Pomijajac biblijne okrucienstwo, wystarczy poczytac dowolna historyczna ksiazke, zeby zobaczyc, ze z modlitwa na ustach wymordowano miliony ludzi. No bo jaki sens ma przykazanie "nie zabijaj" jesli za przkonania palono na stosie, w ramach szerzenia wiary wymordowano indian ameryki pd., z powodu roznic w pogladach arabow (ktorzy rownie chetnie zabijaja nas)? Religia to narzedzie do usprawiedliwiania przemocy i kierowania ludzmi, wilk w owczej skorze. Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Nie jest to Bóg natrętny, który ludziom przes 10.04.12, 12:34 kindofmagic napisał: > religia mimo szczytnych zalozen jest zlem. Religia nie ma szczytnych zalozen, jest oparta na klamstwie i urojeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
harerama Re: Nie jest to Bóg natrętny, który ludziom przes 10.04.12, 01:13 kindofmagic napisała : > > To milosc do wladzy i nieskonczona madrosc ludzkich przywodcow, ktorzy stworzyl > i religie, zeby wladac ciemnym ludem, ktory swoim umyslem ogarnia niewiele wiec > ej niz obejscie wlasnego gospodarstwa. O ciemna masso, bredzisz jak sługa księżula je..ki. Odpowiedz Link Zgłoś
tyberium11 wymordowano wszystkich wyznawców tego boga 09.04.12, 21:52 wymordowano by wszystkich wyznawców tego boga, a on by nadal milczał bo człowiek ma wolną wolę i może wymordować wszystkich jego wyznawców. Przecież to kompletny bullshit. Jahveh dbał o Izraelitów, byli dla niego narodem wybranym, chronił ich w ich mniemaniu. Aż do Holocaustu. Odpowiedz Link Zgłoś
gnago Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 21:58 Hm dla dzisiejszych ludzi problem zła jest relatywnie łatwiejszy do pojęcia. Każdy grający w gry na kompie wielokrotnie cierpiał, zadawał cierpienie- awatarem w grze. Śmierci jakie odnosi w grze traktuje jedynie jako niedogodność w drodze do celu. Może w realu jest podobnie? Odpowiedz Link Zgłoś
harerama Re: Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 22:13 gnago napisał: > Hm dla dzisiejszych ludzi problem zła jest relatywnie łatwiejszy do pojęcia. Ka > żdy grający w gry na kompie wielokrotnie cierpiał, zadawał cierpienie- awatarem > w grze. Śmierci jakie odnosi w grze traktuje jedynie jako niedogodność w drodz > e do celu. Może w realu jest podobnie? Mam pomysł, idź za nauką Syna Bożego i zostań w tej swojej grze sierotką - przecież to nie real, jednak przyznajesz się do rozdwojenia jaźni ; - ) Odpowiedz Link Zgłoś
tyberium11 bogowie Majów też milczeli 09.04.12, 21:59 bogowie Majów też nie reagowali na całkowitą eksterminację tego narodu i jego kultury. No tak bogowie Majów nie reagowali, bo byli nieprawdziwi :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wwwagent Bóg Realny 09.04.12, 22:00 Wywody profesora dość długie i - choć mądre z mojego punktu widzenia, tj. wierzącego - to nieprzekonywujące dla Ateisty. Ale nic dziwnego: dokonałem bowiem wyszukiwania całego tekstu, a szukałem słowa "zbawienie". I wiecie co? Ku memu totalnemu zdziwieniu, nie pojawiło się ono ANI RAZU! A dlaczego się nie pojawiło? Bo ten profesor chyba nie wie dlaczego Bóg Jahwe dopuszczał i nadal dopuszcza zło na Ziemi. Tak więc, Szanowni Ateiści – teraz uważajcie! :-) Dla Boga nie jest ważne czy i jak zakończymy swój żywot na Ziemi. Dla Niego ważne jest, byśmy dostąpili Nieba, czyli Zbawienia. Innymi słowy: by jak najwięcej z nas dostąpiło tzw. Życia Wiecznego. Dlatego też, dla Niego drugorzędne jest JAK zginiemy: w Holokauście, pod kołami samochodu, toczeni rakiem złośliwym czy we własnym, ciepłym łóżeczku. Tak, to wszystko pikuś. Dla Niego liczy się bowiem tylko to, w JAKIM STANIE WIARY zginiemy. Dlaczego? Bo to ten stan (wiary bądź niewiary) decydować będzie w którą stronę pójdziemy na Sądzie: do Nieba czy na wieczną nicość. A propos: kościół myli się (czytaj: kłamie), że coś takiego jak piekło, czyli diabelskie miejsce wiecznych mąk, istnieje. Takiego miejsca nie ma! To tylko wymysł tych, co źle interpretują Biblię. Bo gdyby było, to ja dziękuję za takiego Boga, który ponoć dobry, ale pozwala Szatanowi na wieczne męczenie swoich stworzeń! Też mi, phi! Na takiego Boga ja bym kichał. Jeśli więc moja ledwo dorosła siostrzenica kilka lat temu zginęła w wypadku drogowym, a wiem, że była wierząca i starała się iść śladami Jezusa, to o ile jej matka-katoliczka nadal rozpacza nad jej śmiercią, ja raczej się "cieszę" z jej śmierci. Ale dupek, pewnie powiecie… Ano tak, cieszę się, gdyż wierzę, iż w dzień Sądu Ostatecznego, Ania zostanie podniesiona do życia wiecznego. A to, że Bóg stoi również ponad czasem, a więc niejako zna naszą przyszłość (włącznie z tym czego moglibyśmy się dopuścić zanim się tego w rzeczywistości dopuściliśmy), daje mi gwarancję, że wie kiedy dopuścić do zła, a kiedy dokonać "cudu" i kogoś od danej śmierci uchronić. Widocznie, śmierć naszej Ani była potrzebna komuś (może jej niby-religijnej matce, a może temu, kto ją potrącił?) do podjęcia decyzji w sprawie swego własnego zbawienia bądź nie-zbawienia, a ona - odchodząc od nas właśnie wtedy - za stratę swego życia doczesnego tak wcześnie, odbierze swoją nagrodę w drugim, nieporównywalnie dłuższym życiu… :-) Niech więc ten profesorek weźmie się za studiowanie dłużej swoich teoryjek - może wreszcie odkryje coś rozsądnego, co przynajmniej da ateistom pojęcie o tym jak rozumuje Bóg. A to co wiem i tu piszę, wiem na podstawie nie chodzenia do kościoła, a studium Biblii. Studium z czystym, otwartym sercem. Pozdrawiam wszystkich "wierzących inaczej":-) Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Bóg Realny 09.04.12, 22:23 wwwagent napisał: > ja raczej się "cieszę" z jej śmierci. ty to dopiero masz porabane! Odpowiedz Link Zgłoś
wwwagent Re: Bóg Realny 09.04.12, 23:42 Kolego - naprawdę nie musisz wierzyć w życie pozagrobowe. Możesz nadal trzymać się swoich bajek, ale one nadal nie wykraczają poza ramy religii w brak Boga. Ja Ci tylko wyjaśniłem logikę z Biblii, a ta broni się sama, choćby odkryciami archeologicznymi, czyli historycznymi. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kaboom1993 Re: Bóg Realny 09.04.12, 23:49 Nonsens. Przykład: nie było "wyjścia Izraelitów z Egiptu" nie wspominając już o tak wiarygodnych wydarzeniach biblijnych jak arka noego w czasie powodzi i stworzenie świata w sześć dni. Odpowiedz Link Zgłoś
wwwagent Re: Bóg Realny 09.04.12, 23:52 Niby nie było potopu, globalnego kataklizmu? A skąd ślady po nim, wszędzie, na ziemi, pod ziemią, w skamielinach powykręcanych jak w szale ucieczki przed nagłą tragedią? :-) A co to zresztą ma akurat do zbawienia? Co do wyścia z Egiptu: polecam www.wyattmuseum.com :-) Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Bóg Realny 10.04.12, 03:37 wwwagent napisał: > polecam www.wyattmuseum.com nawiedzony polecajacy innych nawiedzonych. Odpowiedz Link Zgłoś
wwwagent Re: Bóg Realny 10.04.12, 19:30 Zamiast blefować i epitetować, może odpowiesz jak konkretnie podważasz zawarte tam zdjęcia i wykopaliska? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Bóg Realny 11.04.12, 00:16 wwwagent napisał: > Zamiast blefować i epitetować, może odpowiesz jak konkretnie podważasz zawarte > tam zdjęcia i wykopaliska? :-) Nie dziekuje. Nie chce zycia spedzic na obalaniu glupot. Odpowiedz Link Zgłoś
wwwagent Re: Bóg Realny 02.05.12, 10:00 Ależ proszę bardzo - spędź je więc na wierze w swoją wersję. Tylko czy aby ona jest rzeczywiście mądra… Odpowiedz Link Zgłoś
mnbvcx Re: Bóg Realny 10.04.12, 08:01 troja z iliady istniala, wiec bogowie olimpijscy tez istnieja. Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Re: Bóg Realny 10.04.12, 09:43 Żydów w Egipcie nigdy nie było. Wszystkie cywilizacje pozostawiły po sobie mnóstwo śladów tylko Żydzi w Egipcie nie... Odpowiedz Link Zgłoś
wwwagent Re: Bóg Realny 10.04.12, 19:34 I czemu breszysz, kolego? Czemu BRESZYSZ i kłamiesz w żywe oczy? No, chyba że nie wiesz… Proszę, oto źródło, nawet tak świeckie jak szanowna Wiki Pedia. :-) pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Żydów_w_Egipcie I co, pomogło w oświeceniu szanownego kolegi? To teraz proszę odwołać swój wpis - bez konieczności odszczekiwania go pod stołem. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
takitamfacet Re: Bóg Realny 09.04.12, 22:25 A skąd wiadomo jak to zbawienie uzyskać? Ty znasz jeden sposób, ale inni mieszkańcy planety? Mają się nawracać na katolicyzm czy zostać przy swoich (czasem zupełnie odmiennych) wierzeniach? Jeśli to pierwsze, to nie mają równych szans z nami, jeśli to drugie, to nawracanie na inną wiarę to zbrodnia... A za co oceniany jest noworodek? Za to czy zdążono go ochrzcić, czy za wiarę rodziców? I tak można by mnożyć... Odpowiedz Link Zgłoś
wwwagent Re: Bóg Realny 09.04.12, 23:45 Witaj Zbawienie powinno pochodzić chyba od Zbawiciela, co nie? :-) Jeśli więc uznajemy za takiego Chrystusa (oraz za stworzyciela nieba i ziemi notabene), to odpowiedź leży w Jego słowach. A te są w Biblii. I nieważne co mówi jakiś kościół - ważne co on sam mówił, bo to on ustala zasady zbawienia. Nie żadna Maryja, tylko On. :-) Proste chyba? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Bóg Realny 10.04.12, 12:38 a skad wiesz co chrystus powiedzial? biiblia byla przeredagowana niezliczona ilosc razy. Ale jesli jej wierzysz to chrystus tez powiedzial ze kazde slowo w starym testamencie pochodzi od boga. Chcesz tego bronic? Odpowiedz Link Zgłoś
wwwagent Re: Bóg Realny 10.04.12, 19:40 Chrystus, jeśli mowa o ST, to de facto to samo co Jahwe. To po pierwsze. A po drugie: tak, będę bronił ST, jednak w kwestii jego natchnienia. Gdzie jednak Bibia mówi, że "każde słowo w ST to słowo Chrystusa", jak utrzymujesz? Kolego, błagam Cię, jeśli już wojujesz z Bogiem, to rób to rzetelnie, a nie tak badziewiarsko, okej? Co zaś do pewności słów Chrystusa… Owszem, Biblia była przepisywana wiele razy (z powodu braku druku), jednak Ty zarzucasz coś innego: jej PRZEREDAGOWANIE. A to coś zupełnie innego. Redakcji nie było. Świadczą o tym właśnie te tysiące kopii kopii z kopii, które - mimo bycia kopiami, nie różnią się zasadniczo w treści między sobą. Chyba że mówisz o Bibliach współczesnych, np. Świadków Jehowych albo Katolickiej Tysiąclatce. Tak, w tych przypadkach mamy do czynienia z naciąganiem poszczególnych wyznań. Lecz zapewniam Cię, kolego, że wyznania mają niewiele z prawdziwym Bogiem ukazanam w Biblii, w oryginale. :-) Bo Bóg obiecał zachować swoje słowo, a nie język polski czy jakiś inny. :-) Chętnie podejmę polemikę, ale na pewnym poziomie, poziomie faktów - OK? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
6burakow Re: Bóg Realny 11.04.12, 00:20 wwwagent napisał: > Chętnie podejmę polemikę, ale na pewnym poziomie, poziomie faktów Nie bede mial czasu w reszcie tygodnia a biblia sie nie bardzo interesuje. Na ten temal to porozmawiaj z kolterem and forum religia. Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Re: Bóg Realny 09.04.12, 22:47 Mówisz jak sprawcy i wykonawcy najokrutniejszych rzezi w historii ludzkości: "zabić wszystkich, bóg rozpozna swoich". Krzyżowcy, konkwistadorzy, hitlerowcy - wszystko to twoi bracia w "wierze". Odpowiedz Link Zgłoś
wwwagent Re: Bóg Realny 09.04.12, 23:50 Jeśli uważasz, że mówię jak oprawca, to Twoja sprawa. Jednak nie wmawiaj mi, kolego, słów, których nie mówię i nie wypowiedziałem, ok? Czy ja namawiam do zabijania wszystkich? Na pewno nie. Natomiast prawdą jest, że Bóg rozpozna "swoich". Tak przynajmniej mówi Biblia. Lecz wkurza mnie, że KK podaje się za reprezentantów Boga z Biblii na Ziemi. Być może Ty też padłeś ofiarą takiego gadania. Hmm? Gdyby nim był, to zbawienie dawałaby również niejaka Maryja, ale o tym w Biblii jakoś nie ma ani słowem. Najpierw więc trzeba ustalić w co się wierzy. Ja wierzę w Chrystusa i Chrystusowi, a ten oferuje Zbawienie. Odpowiedz Link Zgłoś
bondi8 Czyli ci co męczą, mordują, udręczają 09.04.12, 23:24 Czyli ci co męczą, mordują, udręczają innych zasługują na wieczne zbawienie podobnie jak ich ofiary. Bowiem wyręczają Boga w dostarczaniu ludziom cierpienia. Wierzący inaczej :) Odpowiedz Link Zgłoś
harerama czy ktoś może podać bierzące definicje Boga dla gł 09.04.12, 22:05 ównych religii, czy tylko tak sobie gawędzicie w przerwach od ... czegośtam ? Odpowiedz Link Zgłoś
tyberium11 osobowy Bóg? 09.04.12, 22:10 osobowy Bóg to kompletny anachronizm, ten artykuł należy do wypocin dziewiętnastego stulecia. Osobowy Bóg, który widzi dzieci zabijane w Oświęcimiu, małe dzieci zabijane przez uderzenie głową o mur i milczy, bo nie chce ograniczać ludzkiej wolności. Milczałby także gdyby jakiś wariat wysadził tę planetę w powietrze (a już można przecież). Nie mógł przecież ograniczać ludzkiej wolności. Odpowiedz Link Zgłoś
harerama Re: osobowy Bóg? 09.04.12, 22:18 tyberium11 napisał: > osobowy Bóg to kompletny anachronizm, ten artykuł należy do wypocin dziewiętnas > tego stulecia. Osobowy Bóg, który widzi dzieci zabijane w Oświęcimiu, małe dzie > ci zabijane przez uderzenie głową o mur i milczy, bo nie chce ograniczać ludzki > ej wolności. Milczałby także gdyby jakiś wariat wysadził tę planetę w powietrze > (a już można przecież). Nie mógł przecież ograniczać ludzkiej wolności. Taak, jednak warto myśleć na "boskie tematy", po to, żebyś nie pozbawił nikogo "własności intl. " Gazeta umieszcza przy wypowiedziach dokładną datę. Odpowiedz Link Zgłoś
tadeo7890 Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 22:25 Wszystkie te głębokie przemyślenia opierają się na błędnych podstawach. Bóg nie jest dobrym dziadkiem, który za wszelką cenę stara się ochornić człowieka przed złem. Zła jako takiego też nie ma a jest tylko niewiedza. Dlaczego tak można powiedzieć? Zapraszam do lektury artykułów o koncepcji Boga, który nie przebywa zamknięty w kościołach, ale jest wewnątrz naszego jestestwa. Obecność Boga przejawia się w naszym dążeniu do poszukiwania prawdy i uniwersalnej miłości: Czy można żyć bez Boga? Odpowiedz Link Zgłoś
harerama Re: Skoro jest zło, to czy jest Bóg? 09.04.12, 22:30 tadeo7890 napisał: > Wszystkie te głębokie przemyślenia opierają się na błędnych podstawach. Bóg nie > jest dobrym dziadkiem, który za wszelką cenę stara się ochornić człowieka prze > d złem. Zła jako takiego też nie ma a jest tylko niewiedza. Dlaczego tak można > powiedzieć? Zapraszam do lektury artykułów o koncepcji Boga, który nie przebywa > zamknięty w kościołach, ale jest wewnątrz naszego jestestwa. Obecność Boga prz > ejawia się w naszym dążeniu do poszukiwania prawdy i uniwersalnej miłości: > Czy można żyć bez Boga? > Na Twoim miejscu byłabym ostrożna z tą jak ją nazywasz "uniwersalną miłością" bo mnie uczono, że to nie jest takie proste, kochać mądrze. Odpowiedz Link Zgłoś