jurber1
17.04.12, 10:14
Brudziński to ponury, tępawy facet - nie rozumie Szefa, ale stara się gorliwie powtarzać to, co ostatnio "odkrył" Pryncypał. A tymczasem (albo lepiej - "tamtymczasem" - gdy Jarek zaczął grać w polityce) - Kaczyńskiego można było zrozumieć: od zawsze wiadomo, że pełnokrwistych mężczyzn pochłaniały albo kobiety, albo władza. Skoro Jarka nie kobiety, to pochłonęła władza. I gdy po porażkach i skandalach (i wyrokach) Porozumienie Centrum musiało zniknąć, to "jak tonący" chwycił się szansy stworzonej przez brata-ministra i nie odpuszcza - gra jak hazardzista, któremu już żaden odwyk nie pomoże !