Dodaj do ulubionych

Ostatnia pasażerka

22.04.12, 14:32
Miała się za kogoś lepszego i pycha kosztowała ją życie. Niesamowicie mi żal jej, tego kierowcy, w którym wtedy coś pękło i rodzin obojga.
Obserwuj wątek
    • kerkopithekion Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 14:41
      stawiasz ryzykowną tezę... w końcu u nas de mortuis nil nisi bene
      ale jestem skłonna zgodzić się z tobą

      i oczywiście też jest mi ogromnie żal wszystkich osób tego dramatu
      • znana.jako.ggigus takie zdanie: 22.04.12, 14:59
        Że Kasia nie żyje, Marta dowiaduje się od policji.

        - studentka Szkoły Reportażu??
        Pora umierać.
        • kerkopithekion Re: takie zdanie: 22.04.12, 15:07
          a wiesz, tak się zastanawiam nad tym zdaniem...
          oczywiście nie jest ono poprawne wg szkolnych kanonów (mam na myśli szkołę podstawową, nie szkołę reportażu ;) )
          ale właśnie w reportażu razi znacznie mniej niż mogłoby razić w innych tekstach
          więc aż tak bardzo bym się nie czepiała ;)
          • lord_viadro alpepe.. a tobie głowie też coś pekło? 23.04.12, 09:35
            czy miałeś wizje, co robiła studentka, czy może za spojrzenie nie takie dostawałeś pogrzebaczem po głowie od tatusia? i tak Cie "szacunku" uczyli?
            tylko zakompleksiona psychopatologia tak reaguje.. wszystko bierze do siebie.. nawet za dzien dobry się obrazi , lub nie odpowie..
            Kierowca na 20 letnia dziewczynę wyszedł z brechą a jakby 3 gó...arzy w kapturach dymiło, to by siedział i pierdział w stołek...
            • alebyk Re: alpepe.. a tobie głowie też coś pekło? 23.04.12, 09:53
              Goscia opanowało szaleństwo, poczuł się bezkarny z prętem w ręce w nocy i poleciał za drobną dziewczyną żeby się wyżyć...Takie są przyczyny.
        • szmaciarewicz Re: takie zdanie: 23.04.12, 09:56
          Głupiaś. Oczywiście ze poprawnie. Tak, tak, zdania nie zaczynamy od itd. Gowno prawda.
        • tms79 Re: takie zdanie: 23.04.12, 12:53
          Zdanie jak najbardziej prawidłowe.
      • gupek-wioskowy Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 08:49
        Żal Ci zbrodniarza? Ja mam nadzieję, że dostanie najwyższy możliwy wyrok

        Młoda kobieta przespała przystanek i chciała wysiąść w drodze powrotnej na poprzednim.
        Co w tym złego? To chyba normalne, że nie chciała wracać na piechotę. Sam powinien był jej to zaproponować.

        Odnoszę wrażenie, że Radio Maryja poukładało ci system wartości. masz wyprany mózg. Pycha ją zgubiła? Nie, zastała brutalnie pobita i utopiona w błocie. Przez zwyrodnialca
        • mitko32 Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 10:18
          gupek-wioskowy napisała:
          > Młoda kobieta przespała przystanek i chciała wysiąść w drodze powrotnej na poprzednim.

          Co za bzdury? Z tekstu wynika wyraźnie, że "pzegapiła swój przystanek i zażądała, żeby ją tam zawiózł". To znaczy chciała, żeby kierowca zawrócił z trasy i dowiózł ją na jej przystanek. To ma być normalne? Odnoszę wrażenie, że media różowego salonu poukładały ci system wartości...
          • ar.co Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 10:57
            Czyli za jej bezczelne żądanie (ani chybi świadczące o tym, że "miała się za coś lepszego"), urażony jej bezczelnością kierowca powinien ją zatłuc prętem? I kto tu ma dziwnie poukładany system wartości?
          • te_rence Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 12:33
            Co za bzdury? Z tekstu wynika wyraźnie, że "pzegapiła swój przystanek i zażądał
            > a, żeby ją tam zawiózł". To znaczy chciała, żeby kierowca zawrócił z trasy i do
            > wiózł ją na jej przystanek. To ma być normalne? Odnoszę wrażenie, że media różo
            > wego salonu poukładały ci system wartości...

            Nie no stary ty za to masz wspaniały system wartości! za taką straszną obelgę no i pewnie skazę na honorze należało jej się?
            tak sądzisz? to może wybierz się do jakiegoś dobrego psychologa zanim skrzywdzisz kogoś i sobie życie zmarnujesz
            i ten tekst o różowym salonie
            twój system wartości to skąd że tak zapytam? z kościółka katolickiego? czy rodzice napierdzielali cię i nie przytulali za często?

            czasami mam wrażenie że wokół mnie na ulicy, w społeczeństwie jest pełno psychopatów... i chyba mam rację
            • wolnemiastoursynow Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 16:36
              Spoko.. odpuść. To troll. Byłem też na marszu niepodległości i widziałem - tam nie było dziewczyn. Same smutne chłopy, o zaciętych twarzach, przepełnieni złością, frustracją i z resentymentem odrzucająca rzeczywistość.
              Ci ludzie nie są w stanie budować normalnych relacji, więc takie sytuacje jak w reportażu odbierają patologicznie.
          • grundol1 Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 13:00
            A niby skąd wiesz, że tak dokładnie było? Od sprawcy?
    • hermina5 Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 15:13
      Straszna historia...

      A reportaż jest niezły, chociaż wyrzuciłabym z niego dwa zdania nie wnoszące kompletnie nic do tekstu, te dotyczące z kim wygrał Widzew czy Wisła. Miałoby to sens, gdyby z dalszej treści wynikało, że kierowca autobusu był fanem piłki nożnej - wtedy to przypadkowe zestawienie nabierałoby głębi, ale nic takiego sie nie pojawia, więc pojawienie się tego tekstu jest tworzeniem na siłę kontekstu.
      • piotr_ze_wsi Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 15:34
        Może autorka chciała spiąć jakąś taką klamrą jakby te dwa najważniejsze w życiu zamordowanej wydarzenia: moment narodzin i chwilę zgonu? Po co jednak mieszać w to tandetne widowisko z udziałem kiboli?

        Studentka była kłótliwą, arogancką dziewuchą z "dobrej" szkoły, której rodzice nie potrafili nauczyć języka polskiego. Już samo to wskazuje, że nie potrafili zbudować właściwych relacji pomiędzy sobą, córką i krajem rodzinnym.
        Jaką tępą trzeba być i bezczelną, by po przespaniu przystanku domagać się od kierowcy powrotu i dostarczenia na stację docelową!
        • hermina5 Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 15:42
          >Studentka była kłótliwą, arogancką dziewuchą z "dobrej" szkoły

          Znałeś? Wątpię. Wiec lepiej zamilcz.
        • annajustyna Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 16:39
          Nie uczyli polskiego, bo wtedy nie bylaby w stanie nauczyc sie poprawnej angielszczyzny (nobla im za to, nigdy bym na to nie wpadla...).
          • andy_1 Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 16:43
            Drogi Komitecie Noblowski: pod warunkiem, że sami posługują się "poprawnym angielskim" a nie Polish English....
        • stedo Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 17:31
          Powiedz że ironizujesz. Przespała, dojechała do pętli, przystanek dalej. Chciała zapewne zostać w autobusie/ nie dziwię się, w środku nocy na pustkowiu kto chciałby wysiadać/ i wrócić następnym kursem. No ale kierowcy zawsze wyrzucają pasażerów na przystanku końcowym niezależnie od okoliczności. Temu facetowi coś się z głową zrobiło.
        • janus9 Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 23:43
          piotr ze wsi ,,,, wroc na wioche pod sklepik postoj 3 miesiace z jabcokiem , moze sie wreszcie nauczysz kultury, nawet jak postoisz pol roku zadnej szansy dla ciebie.
        • tourister Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 23:51
          Piotr! - jestes z wiochy,a nie ze wsi.
          Winni sa koledzy tej nieszczesnej Polko/Angielk - a nie ona.
          W naszym kraju popularny jest zwyczaj,aby samotne dziewczyny,po imprezie nie wracaly same do domu.
          Ktos ja powinien odprowadzic!
          Wstyd! - krakuski!
        • funnyrabbit Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 08:31
          To się nie mieści w głowie!
          Wierzysz na słowo człowiekowi, który bił śrubą po głowie, potem zostawił człowieka twarzą w kałuży. Przecież nawet jeśli nie zatłukł jej tą śrubą to musiała się utopić!
          Jako uzasadnienie morderca podaje swój zły dzień i brak kultury ofiary. Nauczyciel savoir-vivre z MPK miał zły dzień. Ciekawe czy poczuł ulgę gdy bił. Ty piotr_ze_wsi też czujesz ulgę, że o jedną "kłótliwą, arogancką dziewuchę" mniej?
        • boszlo1 @piotr ze wsi 23.04.12, 12:06
          ty buraku niedorobiony. Nie bede nawet komentowal tego co bucu pojebany wymozdzyles. Tez swoich dzieci nie bede uczyl polskiego bo i po co? Kraj nierobow i idiotow, gdzie tacy 'mondrzy' wiesniacy obrazaja z zawisci wysztskich lepszych i madrzejszych od siebie.
          • pawelekok Re: @piotr ze wsi 23.04.12, 15:17
            Chociaż zazwyczaj staram się nie używać inwektyw, to muszę przyznać, że dobrze mu odpisałeś. No może z tym nie uczeniem polskiego nie do końca się zgodzę. Znam wielu Polaków, którzy są inni. Ale uderzające jest, jak wielu obwinia dziewczynę. Że zażądała, że była bezczelna, że miała się za coś lepszego. A moim zdaniem, świadczy to o tym, że to nie ona uważała się za lepszą, tylk tak wielu naszych rodaków czuje się gorszymi. Zapewne słusznie. Ale obwiniają za to cały świat, tylko nie sprawców tego stanu rzeczy, to znaczy siebie samych.
          • piotr_ze_wsi Re: @piotr ze wsi 29.04.12, 17:58
            Boszlo1!
            To dobrze, że nie będziesz swych dzieci uczył języka polskiego, bobyś ich niczego nauczyć nie zdołał, nie posiadłszy znajomości przedmiotu.
        • tms79 Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 13:02
          Stary, jej żądanie zawrócenia autobusu nie ma tutaj nic do rzeczy. Gówniara pewnie była podpita, zaspana. Jeśli nawalony student (w tym przypadku młoda, jak widzę, drobna panna) odpuszcza, bełkocząc coś pod nosem, to nie szuka się kłopotów. Jako kierowca zamykasz drzwi i robisz swoje, a nie atakujesz dziewuchy gazrurką. To była DZIEWCZYNA, której jedyną bronia mogła być skarga do MPK, której pewnie i tak by nie potraktowano serio.
        • princealbert to nie jest kraj dla 'normalnych' ludzi 25.04.12, 15:54
          e tam, nie przesadzalbym z ta bezczelnoscia. Niemniej widac, ze dziewczyna byla po prostu zupelnie nie przygotowana na polska rzeczywistosc. W wiekszosci normalnych krajow nic by sie jej nie stalo, ale w Polsce lepiej uwazac gdy jest sie sam na sam w nocy z nieznana osoba, niezaleznie od tego czy jest to kierowca, ksiadz czy sklepikarz.

          A faktem pozostaje, ze jej rodzice musieli byc dziwni - nie nauczyc dziecka wlasnego jezyka? W imie czego - chyba tylko wlasnych kompleksow.

    • sabriel Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 15:36
      Szkoda jej, dziewczyna młoda, utalentowana, pełna życia. Nie bronię kierowcy bo trudno mi go zrozumieć, ale ona nie potrzebnie wywołała problem. W końcu sama przegapiła przystanek i nie powinna była domagać się odwiezienia. Kierowca najwyraźniej miał tego dnia bardzo cieżką noc i te emocje wyładował akurat na niej.
      • janus9 Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 23:45
        sabriel masz racje w zasadzie jest usprawiedliowiony w polskich warunkach ,,, mogl jej przywalic z 3 razy linka , i moze obrocic w tej wodzie do gory ,, w zasadzie dziewczyna jest winna , mogla sie nie topic. ....
        • pawelekok Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 15:26
          jak większość naszych rodaków komentuje informację o gwałcie? na pewno sama sobie była winna

          Nie świadczy to zbyt o nas dobrze. Ludzie nie widzą tego, że zupełnie normalnym powinno być poproszenie kierowcy o wysadzenie na przespanym przystanku. Nie doczytali zresztą artykułu, kierowca specjalnie nie wrócił najkrótszą drogą tylko wywiózł ją na bezludzie i kazał wysiadać. A na uwagę o nieuprzejmości i skardze zrobił to co zrobił. On po prostu szukał okazji by się wyładować. Bał się podskoczyc pijanym huliganom, wybrał bezbronną dziewczynę. A większość tu komentujących obwinia dziewczynę. Dla mnie są oni potencjalnie takimi samymi mordercami, skoro dla nich taki stan rzeczy jest normalny. Widzę, że kretyni i psychopaci naprawdę stają się większością.
    • lehoo Ostatnia pasażerka 22.04.12, 15:46
      Nieszczęście na tym polegało, że jedna z ofiar nakręcała drugą i to z wzajemnością.
      • ar.co Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 10:59
        Ale tylko jedna z tych twoich "ofiar" złapała metalowy pręt i zatłukła drugą.
        • lehoo Re: Ostatnia pasażerka 24.04.12, 07:44
          A ta druga będzie siedzieć w więzieniu do końca życia, więc w pewnym sensie też jest ofiarą.
    • pick.up Poziom reportaży Wyborczej.... 22.04.12, 15:51
      Naiwny, napompowany, przesensacyjny - tak mozna okreslic powyzszy artykul. wzorce czerpane z faktu i daily mirror. drewniane slownictwo, mnostwo niepotrzebnych informacji - w prawie kazdym akapicie. chyba wysle cv na czerska, ciekawe ile placa :)
      • poppers68 Re: Poziom reportaży Wyborczej.... 22.04.12, 16:21
        Zgadzam się...
        Niema to jak Nasz Dziennik.... no i Gazeta Polska.
        • pick.up Re: Poziom reportaży Wyborczej.... 22.04.12, 17:21
          buahahahaah! tak - oraz "nowy men" i "wamp" :D
          • matkamadzi Re: Poziom reportaży Wyborczej.... 23.04.12, 01:26
            He, he... Widzę, że nie zrozumiałeś sarkazmu poppersa68.
      • wolnemiastoursynow Re: Poziom reportaży Wyborczej.... 23.04.12, 16:37
        raczej nie masz szansy nawet na staż
    • janspruce Ostatnia pasażerka 22.04.12, 16:23
      Praca kierowcy autobusu w dzisiejszej dobie telefonow komorkowych to gehenna i niesamowity stres.
      Ludzie dzwonia kilka razy dziennie ( slusznie czy nie, tego juz nikt nie sprawdza) a kazdy telefon to okazja dla dyrekcji do zwolnienia pracownika.
      Kierowca autobusu bylem 10 lat i rzucilem ta robote w diably.
      Psychika mi siadala od tych wydumanych skarg i tlumaczen dyrekcji ze klijent ma zawsze racje.
      Szkoda mi tej pasazerki i szkoda mi tego kierowcy - ona z innego swiata nie zdawala sobie sprawy ze jej "zloze skarge na pana" moze owocowac takimi skutkami a on pekl i pomyslal ze bedzie jak zwykle.
      Albo go zwolnia albo wpisza ta skarge do kartoteki i zwolnia nieco pozniej.

      Ot polska bieda i panna z innego swiata.
      • janus9 Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 23:50
        masz racje janspruce dobrze zrobil ze ja zlal linka , i utopil , chociaz popracowal sobie kilka dni wiecej , zuch kierowca ukaral Brytolke beda sie tu szwedac z ich funtami.
        • wolnemiastoursynow Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 16:39
          tego nie napisał.. odpieprz się od człowieka... też masz pogrzebacz pod ręką?
    • bukanor Ostatnia pasażerka 22.04.12, 16:26
      absolutnie nie bronię kierowcy, w końcu zabił, ale kto i kiedy zajmie się chamstwem ze strony wszelkiej maści klientów (pasażer to też klient) ?
      Panna się spiła, przespała swój przystanek i jeszcze groziła kierowcy,że złoży na niego skargę bo się nie cofnie na jej przystanek - zdrowo przesadziła. W kierowcy coś w końcu pękło i mamy dramat. Gdyby nic się nie stało, złożyła by tą skargę, a kierowca dostałby po wypłacie bo jakaś panna miała focha.
      Chamstwo i bezkarność ze strony klientów po prostu nie mają granic. Klient ma ZAWSZE rację, może sprzedawcę wyzwać od kurew, dziwek, suk, ch...ów itp..powiedzieć że jest jak dupa od srania i złożyć na niego skargę w tej sytuacji że pracownik jest nieuprzejmy, ponieważ po wiązance nie powiedział mu do widzenia i to pracownik musi się tłumaczyć i zostaje wysłany na kurs uprzejmości w stosunku do klienta.
      Nałożyło się wiele spraw, ale głównie chamstwo klientów. Kierowca miał dość obelg i traktowania jak gó... i Panna przelała czarę goryczy.
      • annajustyna Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 16:41
        Tam bylo cos o tym, ze pojechal nie swoja trasa (zlosliwie?) i wysadzil ja w ciemnicy. Chyba cos nie zajarzylam...
        • hellulah Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 17:00
          A poza tym, nie wiemy, co się wydarzyło, jedyna relacja pochodzi od oskarżonego o zabójstwo. Równie dobrze mogło się wydarzyć cokolwiek innego. Np. wulgarna propozycja w stosunku do dziewczyny albo próba kradzieży. A wy dajecie się podpuścić dość zgrabnie napisanym reportażykiem, że ach, och, panienka miała w życiu za dobrze, szkoła jak Hogwart, ojejej a pan domniemany morderca dobry ojciec, bo z przedszkola dziecko odprowadzał - no to sprawiedliwość społeczna musi być, no nie?

      • andy_1 Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 16:47
        W normalnych krajach, w autobusach i nie tylko, znajdują się takie mniej więcej informacje: KAŻDA napaść, słowna czy fizyczna, na nasz personel, skutkuje konsekwencjami prawnymi itp itp... Niestety, brak wsparcia ze strony pracodawcy i tzw. służb ochrony porządku publicznego przynosi takie oto efekty.... no i oczywiście wożenie czy noszenie ze sobą gazrurki jest przestępstwem samym w sobie....
        • tymon99 Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 00:56
          akurat tu zdarzyła się sytuacja odwrotna: to personel za pasażerem (który już wysiadł) pogonił z niebezpiecznym narzędziem.
          • andy_1 Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 11:45
            Oczywiście masz rację.... pisząc o tym miałem na myśli, że personel, który czuje wsparcie swojej instytucji ma mniejszy poziom frustracji i jeśli ktoś go np. zwyzywa, to może sobie spokojnie wezwać policję lub zgłosić do firmy i oni wtedy z monitoringu załatwią sprawę... takie poczucie wpływa na reakcje personelu i czasem taki personel po prostu wzruszy ramionami i tyle, zamiast mordować pasażera: korzyść dla obu stron, prawda? A tak w ogóle, to skoro facet woził niebezpieczne narzędzie (rurka z KRANEM służy do zabijania, nie do obrony; do obrony to jest kij bejsbolowy, rurka gładka lub np. kawałek kabla, które przy uderzeniu nie dziurawią czaszki) to już to świadczy o jego psychice, dodatkowo: szokujące wyznanie "nie zasłużyła na śmierć"!!! Czyli facet uważa, że ma prawo decydować, kto zasługuje!!!!!!!!!!!!!!! No to mnie ciekawi, czy np. zwyzywanie tego faceta to już oznacza wyrok czy jeszcze nie. To jest niebezpieczny osobnik i powinien być izolowany. To, że wywiózł dziewczynę w ciemne miejsce oznacza, że miał zamiar skorzystać z wożonego przez siebie narzędzia. To, że za nią szedł, ją dogonił, uderzył wożoną w autobusie RURKĄ Z KRANEM, która nie była chwyconym w chwili wściekłości lub w celu obrony np. kluczem samochodowym, który leżał przypadkiem obok, świadczy że to jest zabójstwem z premedytacją. Facet planował, że KOGOŚ w końcu dopadnie. Padło na tę dziewczynę, która nie znając polskich realiów, "podskoczyła" jaśnie panu a powinna być uległa, cicha i grzecznie wynieść się z autobusu bo przecież ZAWINIŁA osobie Pana Kierowcy, naruszając jego zasady w JEGO autobusie...
      • poszum Ale kto mowi ze kierowca dostalby po premii ? 22.04.12, 17:23
        Gdyby zlozyla na niego skarge, szybko okazalo by sie ze to nie byla jego wina, tylko jej, bo to ona przespala przystanek, a on nie mial obowiazku odwozenia jej z powrotem. Dlatego premii nikt by mu nie zabral.

        Niestety polscy kierowcy autobusow slyna z chamstwa, wybuchowosci, i swego rodzaju bezkarnosci. Widywalem wielokrotnie sceny gdzie kierowcy pozwalali sobie na zbyt wiele w stosunku do pasazerow.

        Jest to okropna tragedia dwoch rodzin.

        Niektore wpisy na tym forum sa w calej zupelnosci godne politowania.
        • robotkuchenny Re: Ale kto mowi ze kierowca dostalby po premii ? 22.04.12, 18:15
          Odwozić obowiązku nie miał, ale - jak wynika z reportazu -on ją wywiózl poza trasę autobusu i tam kazal wysiadać. Za to pewnie by wyleciał z roboty.
        • radnor Re: Ale kto mowi ze kierowca dostalby po premii ? 22.04.12, 18:55
          Swego czasu dojeżdżałem do technikum PKSem do innego miasta i przez 5 lat nie zdażyło mi się spotkać jednego normalnego kierowcy. Kolega z równoległej klasy został dosłownie wykopany z autobusu i zostawiony sam na środku drogi w szczerym polu za to, że odwrócił się na swoim fotelu rozmawiając z nami i "pokopał tapicerkę".

          Kierowca oczywiście konsekwencji tego żadnych nie poniósł, równie szurnięci koledzy, którym udało się dopchać stołka przecież go nie ukarają.

          poszum napisał:

          > Gdyby zlozyla na niego skarge, szybko okazalo by sie ze to nie byla jego wina,
          > tylko jej, bo to ona przespala przystanek, a on nie mial obowiazku odwozenia je
          > j z powrotem. Dlatego premii nikt by mu nie zabral.
          >
          > Niestety polscy kierowcy autobusow slyna z chamstwa, wybuchowosci, i swego rodz
          > aju bezkarnosci. Widywalem wielokrotnie sceny gdzie kierowcy pozwalali sobie
          > na zbyt wiele w stosunku do pasazerow.
          >
          > Jest to okropna tragedia dwoch rodzin.
          >
          > Niektore wpisy na tym forum sa w calej zupelnosci godne politowania.
      • janus9 Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 23:53
        do Bukanor , masz racje bukanor jak sie przeleje czara goryczy bo klient nasz pan ,, to warto zdzielic przez glowe wepchnac do rowu z woda przytrzymac z 3 minuty glowe, troche pobulgota , i jakie odprezenie wtedy prawda ???
    • aarvedui morał: nie warto wkurzać proletariatu 22.04.12, 16:40
      morał: nie warto wkurzać proletariatu.

      przykład: król Ludwik XVI i cała arystokracja - wyciskali ludzi jak cytryny, aż w końcu całkiem przypadkowe wydarzenia przelały czarę goryczy i skończyli słusznie na szafocie.

      jak długo polskie lumpen-elity będą powodować dalsze rozwarstwienie społeczne, tak takich przypadków będzie przybywać.
      • ciotka_ltd Proletariat juz jest wystarczajaco wkyrzony... 23.04.12, 00:13
        To byl tylko jeden 'wsciekly', przypadek laboratoryjny, ale pokazuje jak niewiele trzeba, by tlaca wscieklosc buchnela plomieniem. I wcale nie trzeba ludu dodatkowo uderzac po kieszeni, bo nie o szmal juz teraz tutaj chodzi.
        W Polsce istotnie przy minimum 30 % tzw. spolecznie wykluczonych iskra moze byc najmniejszy rzadowy blad, najmniejsze slowo, odebrane jako obraza, by ludzie poszli palic komitety, a przy okazji i osiedla strzezone.
        I zaden Kaczynski czy Macierewicz nie jest do tego potrzebny, tu nie ma sie co pocieszac...PiSuarem.
        Macie rewolucje w perspektywie, bo na drodze pokojowej nic sie w Polsce nie zmieni, gdyz Polak ma zbyt wiele frajdy w wywyzszaniu sie ponad innego Polaka, choc i jednego i drugiego, i 'elity' i 'plebs' wladza jadnako bzyka.
    • ioreiai Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 17:29
      Jak by tego autorka w piękne słowa nie ubierała, wniosek jest jeden: angielska księżniczka zginęła, bo myślała że z kierowcy autobusu zrobi sobie taksówkarza. Widać nie wystarczy inwestować w elitarne szkoły, żeby dobrze wychować dziecko.
      • radnor Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 18:56
        Jesteś durniem, obyś nie przekazał nikomu tych genów.
      • agonda Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 21:53
        Według ciebie adekwatną karą za wydumany brak dobrego wychowania
        (bo ośmieliła się okazać niezadowolenie kierowcy?!) jest śmierć?
        A ty w swoim życiu też nikomu nie zwracasz uwagi, bo wiesz,
        że jeśli "źle" się zachowasz to cię zabije np. sprzedawca, kasjerka,
        taksówkarz, sąsiad itp., itd.?
        • ppo Liczę się z tym. 23.04.12, 10:15
          Nie zwracam uwagi. Naczelną zasadą dobrego wychowania, zwłaszcza brytyjskiego, jest "suffer in silence". W reportażu było zresztą do tego odniesienie: "jak ktoś cię potrąci, to przeproś, nawet jeśli to jego wina". Ta zasada ma właśnie uchronić cie przed psycholem, który może cię zabić za byle co. Bo nigdy nie wiesz, na kogo trafisz!
      • janus9 Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 23:59
        do iorerai , ksiezniczka nie zginela dlatego ze byla ksiezniczka tylko dlatego ze spotkala ostatniego psychopate z mozliwych ! dlatego zginela , twoje rozumowanie iorerai to takie jak tego polskiego ksiedza ktory zgwalcil 10 letniego opoznionego chlopaca ,, no upilem sie jak bym byl trzezwy to bym tego nie zrobil . Podobna jest twoja moralnosc iorerai.
    • r1111111 Ostatnia pasażerka 22.04.12, 17:38
      Przeczytałem te wpisy na forum.
      Wniosek: Im bardziej wymyślny nick (alegorie, odniesienia i nie wiadomo co), tym mniej kultury (możecie sobie POPOprawiać gramatycznie i stylistycznie mój POst).
      • maksimum Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 17:48
        1-Z krajow cywilizowanych nie jezdzi sie na dluzej do Wschodniej Europy.
        2-Dlaczego ona wracala nocnym do domu?
        3-Z wykladow czy balangi?
        4-Dlaczego przegapila swoj przystanek? Przysnela?
        5-Jak sie jest sam na sam z facetem na odludziu w srodku nocy,to nie zaczyna sie rozmowy od grozenia jemu.
        • koko_k Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 18:40
          Jest jakiś zakaz jeżdżenia nocnymi autobusami? A może zakaz obejmuje tylko młode dziewczyny? I co cię obchodzi skąd wracała, mogła wracać nawet w orgii z 12 facetami w przebraniu goryli i co? Dlatego zasłużyła na śmierć z rąk palanta? Racja, gdyby w domu siedziała i dzieci naiańczyła jak bozia przykazała, to by się nic nie stało, ma za swoje.
          • ppo Ten zakaz nazywa się zdrowy rozsądek. 23.04.12, 10:22
            Lub, jak kto woli, instynkt samozachowawczy. Kto go nie ma lub zignoruje, może mieć kłopoty. Wie o tym każdy średnio rozgarnięty pięciolatek. Ty najwyraźniej nie. Nie miałaś rodziców? Współczuję. Życzę ci długiego życia, ale z takim podejściem może być to trudne.
        • radnor Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 18:46
          1. Polska uważa siebie za kraj cywilizowany, a Polacy za ludzi kulturalnych. Jak widać, bez podstaw.
          2. Jaki to ma związek ze sprawą? Godziny policyjnej nie ma już od 20 lat z kawałkiem.
          3. Balangi są zakazane?
          4. Za przysypianie w autobusie polski kodeks karny przewiduje karę śmierci?
          5. Od kierowcy autobusu można oczekiwać chyba czegoś więcej, niż od bandyty po recydywie? Skoro i tak wracał z pętli do domu, nie mógł zabrać jej z powrotem?


          Wszystkie żałosne próby obciążania dziewczyny winą za to morderstwo jedynie uświadamiają mnie w przekonaniu, że z tego kraju pełnego bydła trzeba wiać i nie oglądać się za siebie. Być może 7 lat życia za granicą sprawiło, że oczekiwania od życia mam nieco wyższe niż topienie ludzi w błocie za dyskusję z kierowcą.
          • kadriana Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 21:21
            zgadzam sie z Toba w 100%
          • janus9 [...] 23.04.12, 00:10
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • ar.co Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 11:04
            Najwyraźniej Polska nadal jest pełna frustratów, dla których chodzenie przez ofiarę morderstwa do lepszej szkoły (w dodatku za granicą) jest wystarczającą przyczyną, żeby usprawiedliwiać mordercę. Całkowicie się z tobą zgadzam.
        • sinzapatos Maksimum głupoty. 22.04.12, 20:00
          j.w.
    • stedo Ostatnia pasażerka 22.04.12, 17:47
      Co wy z tym żądaniem podwiezienia??!!. Autorka to żle sformułowała, zapewne. Chodziło chyba o to, że nie chciała wysiąść na pętli, tylko zostać w autobusie i wrócić kursem powrotnym. Ale "panowie na autobusie" wyrzucają wszystkich na przystankach końcowych, niezależnie od okoliczności. A tu noc, pustkowie i dziewczyna nie chciała opuścić wozu, a facet dostał amoku.
      Moją koleżankę, kierowca na pętli w środku miasta, o godz 10 wieczorem chciał zgwałcić. Matka dzieciom, nie żadna wulgarna, wyzywająca laska, wracała z basenu. Ale dobrze wycelowała obcasem w krocze. Facet zwinął się z bólu, a ona wyskoczyła, otwierając drzwi szarpnięciem. Gdy złożyła doniesienie okazało się, że to był jakiś erotoman i już wiele tego typu skarg na niego było. W końcu go zwolnili.
      • sandrusia666.net Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 18:01
        Ludzie, wy jacyś dziwni jesteście! Zdarzyło mi się dwa razy przejechać przystanek i wylądować na końcowej pętli - na różnych trasach, obu podmiejskich. Raz kierowca był sk*synem, który bluzgał pasażerów - m. in. starszego człowieka o lasce, który miał problemy z wsiadaniem. Gdy grzecznie zapytałam go, czy mogę zaczekać w autobusie aż będzie wracał z powrotem - pętla była w szczerych polach, padał deszcz, stąd przegapiłam przystanek - zj*bał mnie tak, że dalszych pytań nie miałam. Kawał gnoja i nie wątpię, że byłby zdolny przywalić prętem. Byłam o tyle mądrzejsza od tej dziewczyny, że wysiadłam bez słowa, a skargę owszem, złożyłam - po powrocie do domu, także w imieniu tego zbluzganego staruszka. Drugi przypadek - na innej trasie i kierowca nie tylko zgodził się bym poczekała w autobusie, ale jeszcze posadził mnie na siedzeniu z przodu i powiedział, że nie muszę ponownie kasować biletu. I żadnych chamskich zagrywek czy głupich uwag. Więc to na pewno nie wina dziewczyny, po prostu miała pecha trafić na zwyrodnialca, który prędzej czy później zrobiłby komuś krzywdę. Takie jest moje zdanie.
        • xiv Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 22:19

          ciekawe spostrzeżenie
      • spokojny.zenek Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 18:03
        stedo napisała:

        > Co wy z tym żądaniem podwiezienia??!!. Autorka to żle sformułowała, zapewne. Ch
        > odziło chyba o to, że nie chciała wysiąść na pętli, tylko zostać w autobusie i
        > wrócić kursem powrotnym.

        Przeczytaj dokładnie, co komentujesz.

        • stedo Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 18:15
          Zenuś, czasami trzeba umieć czytać między słowami i włączyć logiczne myślenie.
          • spokojny.zenek Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 18:18
            Czasami zaś wystarczy przeczytać co, co wyraźnie w tekście napisano. Więc zrób to a nie formułuj hipotez z księżyca.
            • stedo Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 18:23
              Zwróć uwagę, że to mówi sprawca. A dziewczyna zapewne nie chciała wysiąść, tylko wrócić kursem powrotnym. Nawet angielki z dobrych domów wiedzą że autobusy komunikacji miejskiej nie jeżdżą na zawołanie. Myśl chłopcze a nie czytaj bezmyślnie, jeszcze raz powtarzam.
              • spokojny.zenek Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 18:31
                Co mówi sprawca? Że to był OSTATNI kurs mówi sprawca?
                • radnor Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 18:48
                  spokojny.zenek napisał:

                  > Co mówi sprawca? Że to był OSTATNI kurs mówi sprawca?


                  Czy po ostatnim kursie autobus nie wraca do zajezdni, a kierowcy mają przykazane stłuc kawałkiem pręta każdego, kto prześpi przystanek?
                  • spokojny.zenek Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 18:54
                    Sugerujesz, że ja tak uważam? Też "komentujesz" bez czytania, do czego się odnosisz? Co to, jakaś epidemia?

                    • radnor Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 18:57
                      spokojny.zenek napisał:

                      > Sugerujesz, że ja tak uważam? Też "komentujesz" bez czytania, do czego się odno
                      > sisz? Co to, jakaś epidemia?
                      >


                      Sugeruję, że trzeba być niespełna rozumu, żeby w ten sposób usprawiedliwiać kierowcę.
                      • spokojny.zenek Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 19:01
                        Dlaczego jednak to kierujesz do mnie? Ja tak usprawiedliwiam? Gdzie to wyczytałeś?
              • janus9 Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 00:18
                do stedo przestancie pieprzyc o dobrej angielce !!!! zadna dobra ani zla , rodzice poslali do lepszej szkoly bo chcieli lepiej , czy dobra angielka czy zla NIC NIE WIEMY O TYM CO SIE STALO PRZED SMIERCIA , WEDLOG MNIE FACET CHCIAL SOBIE STRZELIC NUMEREK I ZACZELI SIE SZARPAC , A TERAZ MOZE MOWIC CO CHCE !!!! CO CHCE DO KONCA , BEZ ZADNEGO ZWOLNIENIA wczesniejszego ,, DOZYWOCIE TYLKO JEDNA KARA DLA TEGO PSYCHOPATY.
                Na Boga po to ta dziewczyna ciagnela do Pomrocznej ?????????? po co ????????????
                • kamil_roztocki Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 09:18
                  Odstaw to co bierzesz i weź coś innego, wyłam z klawiatury klawisze "!" i "?" wsadź głowę pod prysznic, naprawdę doznasz ulgi.
    • bromba_bez_glusia Ostatnia pasażerka 22.04.12, 18:00
      Ta historia mi się skojarzyła z filmem Upadek z M.Douglasem.
      Zawsze mnie przerażało, że normalny niby człowiek, osadzony w społeczeństwie, bez patologii, nagle pod wpływem jakiegoś impulsu dostaje zwarcia i puszczają mu hamulce.
      • ingen_m Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 18:21
        A mnie zastanawia jedno: czy kierowca tak samo straciłby panowanie nad sobą, w sytuacji gdyby zamiast studentki zacząłby mu tak fikać podpity osiłek albo, co lepsza, kilku takich "przyspanych" i promillowych panów.

        Ciekawie, ile wtedy byłoby w nim bohatera do latania z cięzkim narzędziem za takim pasażerem i walania sie z nim w rowach w celu rozładowania emocji.

        ;/
      • janus9 Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 00:25
        bromba przedewszystkim to nie jest NORMALNY czlowiek !!!!! zaden normalny czlowiek nie zachowuje sie tak w stosunku do zwierzecia !!!!!!!! poza tym uczestniczki klotni juz nie ma i moze on sobie mowic co chce , mogla byc nawet proba gwaltu , to nie byl normalny czlowiek ten kierowca .
    • kaczkawmalinach Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 18:28
      mial corke?
      to palant nie pomyslal ze studentka sie BALA?
      oczywiscie w tym kraju cos takiego jak dobro i bezinteresowna pomoc nie istnieja ...
      wiekszosc rozumie i aprobuje chamstwo bezczelnosc zazdrosc zawisc...

      studenci generalnie sa traktowani jak smiecie w Polsce od zawsze ... a tym bardziej studentki.
      Tak jak staruszki - do odstrzalu.

      Mam nadzieje ze corka tegpo palanta sie do niego do konca zycia nie odezwie. Nie ma czegos takiego ze ktos niechcacy popelnia brutalne morderstwo. To nie byl afekt bo zaplanowal to - najpierw ja zawiozl na zadupie.

      nie powinien wyjsc z wiezienia. i prosze bardziej psrawy nie naglasniac.Po zaklamanej mamusi zmarlegj 6 miesiecznej dziewczynki teraz mamy sie litowac na jakism psychopata ktory zabil zupelnie bez sensu.

      denerwuje mnie taka glupota okrucientswo. Zwierze i nic wiecej.
    • joankb Ostatnia pasażerka 22.04.12, 19:31
      Nikt nie zasługuje na śmierć, choćby się najbardziej głupio (nie agresywnie, w sposób zagrażający innym) zachowywał.
      Oby dostał przynajmniej dożywocie. Albo długie leczenie, jeśli choroba była przyczyną.
      • spokojny.zenek Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 21:43
        joankb napisała:

        > Nikt nie zasługuje na śmierć, choćby się najbardziej głupio (nie agresywnie, w
        > sposób zagrażający innym) zachowywał.

        Ktoś tu rozważał to w kategoriach "zasługiwania na śmierć"? Kto i gdzie?


    • naprawdetrzezwy No, to się wszystko wyjaśniło. 22.04.12, 19:56
      "odbiera staranne wychowanie"
      i
      "zażądała, żeby ją tam zawiózł"




      Dobre wychowanie zostało w UK?
      ;>>>
      • koko_k Re: No, to się wszystko wyjaśniło. 22.04.12, 20:31
        Jeśli za zachowanie niezgodne z kindersztubą należy się śmierć, to ustawiaj się pierwszy w kolejce.
        • spokojny.zenek Re: No, to się wszystko wyjaśniło. 22.04.12, 20:39
          Jak to jest, gdy wszystko widzi się zero-jedynkowo i wyłącznie w dwóch kolorach?
          • koko_k Re: No, to się wszystko wyjaśniło. 22.04.12, 21:01
            No to inaczej: po co był twój komentarz? Co chciałeś nim pokazać? Że ofiara "sama była sobie winna", czy coś innego?
            • spokojny.zenek Re: No, to się wszystko wyjaśniło. 22.04.12, 21:03
              koko_k napisała:

              > No to inaczej: po co był twój komentarz?

              Może żeby Cię zachęcić do myślenia?
              Jak widać - bezskutecznie, o czym świadczy treść Twojego postu.



              • koko_k Re: No, to się wszystko wyjaśniło. 22.04.12, 21:06
                Świetna odpowiedź, skoro nie potrafię sama wymyślić, to może mi wyjaśnisz? Czy tylko tak zgrabnie lawirujesz, bo właśnie sam pomyślałeś i już wiesz, że to sensu nie miało?
                • spokojny.zenek Re: No, to się wszystko wyjaśniło. 22.04.12, 21:13
                  Mała podpowiedź: Jesteś zachwycona gdy ktoś Ciebie potraktuje w taki czarnobiały sposób, jak przed chwilą zaproponowałaś? Nie jesteś, uważasz, że tak nie wolno, prawda?
                  Podpowiedź druga: ktoś, komu nie podoba się takie zerojedynkowe myślenie koniecznie kogoś "broni", "usprawiedliwia" albo coś jeszcze gorszego? Pomiędzy dwiema skrajnościami nie ma żadnych możliwości pośrednich? Świat jest czarnobiały?
                  • koko_k Re: No, to się wszystko wyjaśniło. 22.04.12, 21:21
                    Ale wiesz, że nadal nie odpowiadasz na pytanie, co chciałeś przekazać swoją wypowiedzią?
                    • koko_k Re: No, to się wszystko wyjaśniło. 22.04.12, 21:22
                      Aha, jeszcze to: jeśli mówimy o sytuacji, w której silniejszy fizycznie robi krzywdę słabszemu fizycznie, to zawsze oceniam to zero-jedynkowo. Zawsze.
                      • spokojny.zenek Re: No, to się wszystko wyjaśniło. 22.04.12, 21:32
                        Krótko mówiąc: ALBO ktoś uważa, że nieuprzejme zachowanie ofiary usprawiedliwia zawsze jej zabicie ALBO uważa, że prawo karne należy cofnąć o kilkaset lat i zupełnie pomijać "stronę podmiotową", pod uwagę brać tylko skutek. Nie ma żadnych innych możliwości - są tylko te dwie...
                        Doprawdy, niesamowite, że można tak myśleć i jeszcze nie dopuszczać do siebie świadomości, że coś w tym myśleniu jest nie tak...
                        • koko_k Re: No, to się wszystko wyjaśniło. 22.04.12, 21:35
                          Czyli jednak uważasz, że ofiara ponosi winę (przynajmniej częściową) za to wydarzenie?
                          • spokojny.zenek Re: No, to się wszystko wyjaśniło. 22.04.12, 21:40
                            "Jednak"? Gdzieś napisałem cokolwiek, co usprawiedliwiałoby taki zarzut?
                            "Wina" to coś, co się sumuje do 100 i jej stopień u jednej osoby zleży od tego, ile jej "było" u innej? Skoro w prawie karnym uwzględnia się "stopień winy" sprawcy, to stwierdzenie oczywistego faktu, że może on być w konkretnym przypadku bardzo różny miałoby - według Twojego pomysłu - oznaczać, że się "obciąża winą" ofiarę?

                            • pawelekok czepiasz się niewłaściwej osoby 24.04.12, 12:20
                              Akurat przedmówczyni nie reprezentuje raczej myślenia zero-jedynkowego w tej sprawie.
                              Ona sprzeciwiała się powszechnej tu opinii większości komentujących sugerujących jakąkolwiek współwinę ofiary. Ale nie przeciwstawiała tego winie lub niewinności sprawcy.

                              Dla mnie w tej sprawie 3 rzeczy są oczywiste i równocześnie przerażające (zakladając, że fakty nie były mocno odmienne od przedstawionych w artykule, co raczej wydaje się nieprawdopodobne).:
                              - wina sprawcy jest oczywista. Żadne okoliczności, zadna wczesniejsza trauma nie usprawiedliwiają takiej eskalacji przemocy. Przeraża mnie to, że tak wielu komentujących go usprawiedliwia. Przypuszczam, że dla nich jest oczywiste i usprawiedliwione, że jesli ktoś został np. opieprzony w pracy przez szefa, pobity przez chuliganów czy przeszedł jakąś inną traumę, to ma "prawo" odreagować, skatować żonę lub dziecko, skopać psa. Przeraża mnie takie podejście.
                              - nie można tu mówić o jakiejkolwiek współwinie ofiary. Jej zachowanie w świetle przedstawionych zdarzeń było jak najbardziej poprawne. Można mówić o braku ostrożności, ale nie o winie. I nie widzę tu jakiegokolwiek jej wywyższania się. Mnie przeraża, jak wielu tu komentujących ujawniło się ze swymi kompleksami niższości i wynikającą z nich podłą małostkową zawiścią.
                              - Biorąc dwa powyższe pod uwagę można powiedzieć, że Polska nie jest krajem bezpiecznym, a większość jej społeczeństwa - zakładając reprezentatywność komentujących - daleka od podstawowych zasad kultury, przyzwoitości, tolerancji czy rozumnego myślenia. I to w tym wszystkim jest przerażające najbardziej.
                    • spokojny.zenek Re: No, to się wszystko wyjaśniło. 22.04.12, 21:30
                      Odpowiadam, odpowiadam.Aż nadto dobitnie.

        • naprawdetrzezwy JAkie masz IQ? 22.04.12, 21:33
          koko_k napisała:

          > Jeśli za zachowanie niezgodne z kindersztubą należy się śmierć,

          A gdzie coś takiego wyczytałaś?

          > to ustawiaj się
          > pierwszy w kolejce.

          A to pokaz twojego wychowania?
          Rynsztok?
          • koko_k Re: JAkie masz IQ? 22.04.12, 21:34
            Tak, zabij mnie i wrzuć do rowu.
            • spokojny.zenek Re: JAkie masz IQ? 22.04.12, 21:42
              Jeśli kolejna osoba zwraca Ci uwagę na niedopuszczalność niekulturalnego i obraźliwego przypisywania innym absurdalnych poglądów, to może jednak powinnaś się w końcu zastanowić nad sobą? Nie potrafisz dyskutować bez posługiwania się tą "metodą"?

              • koko_k Re: JAkie masz IQ? 22.04.12, 21:53
                Jeżeli niedopuszczalność zachowania wytyka mi ktoś, kto usprawiedliwia mordercę złym wychowaniem ofiary, to pozwól, że nie będę się zastanawiać.
                • spokojny.zenek jesteś trollem. 22.04.12, 21:57
                  Czemu kłamiesz? Gdzie w wypowiedzi "trzeźwego" było jakieś usprawiedliwianie?
                  Uporczywie obrażasz innych złośliwie przypisując im poglądy i twierdzenia, których na pewno nie prezentowali. Jesteś trollem.
                  • matkamadzi Re: jesteś trollem. 23.04.12, 01:42
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Jesteś trollem.

                    Niezły jesteś zenku. Gdzie uczyłeś się fachu? Na apd?


                    --
                    F'pockokah az przytópęm
      • ciotka_ltd Po raz pierwszy przyznaje ci racje... 23.04.12, 00:28
        Moze nie tak calkiem do konca, moze nalezaloby znac forme tego zazadania, niemniej to byla owa kropla przepelniajaca kielich. Wyglada na to, ze kierowca poczatkowo zamierzal wywiezc arogancka dziewuche na pustkowie i tam ja wysadzic - niech pieszo wraca, ale w miedzyczasie agresja obojga wzrastala i skonczylo sie jak skonczylo: oboje sa ofiarami polskich spolecznych bledow i wypaczen. Czytajac ten tekst jakos nie bylam w stanie wzbudzic w sobie wspolczucia dla tej dziewczyny, choc sama nie mam jej czego zazdroscic. Niemniej mnie inaczej wychowywano, moze dlatego ze nie bylam jedynaczka, moze dlatego, ze przyzwoite pieniadze nie sa niczym niezwyklym w Bawarii. Przynajmniej nie na tyle, by sie...odgradzac od 'plebsu'.
        • armanda81 Re: Po raz pierwszy przyznaje ci racje... 23.04.12, 00:39
          No dobra, ale po niej nie było chyba widać, skąd pochodzi, czym się zajmuje i ile kasy mają jej rodzice. Sam fakt, że wracała nocnym autobusem, wskazywał raczej na to, że jest przeciętną, raczej biedną studentką wracającą samotnie z imprezy.
        • janus9 Re: Po raz pierwszy przyznaje ci racje... 23.04.12, 00:45
          jaka arogancka dziewuche ??? ciotka itd ?? ?jaka? slyszalas to widzialas to ? tak w bawarii postepuja kierowcy ??? jaka agresja dwojga skad to wszystko wiesz ? z filmu ? jakie bledy i wypaczenia , kompletny psychopata zabija bo tak chce i zabiera zycie , a ty sobie wez te wszystkie rozwazania , do Bawarii i oddaj corke do dobrej szkoly :) przynajmniej bedziesz wiedziec co ja w przyszlosci spotka w krakowie , krakowie bledow i wypaczen ,, sick sick sick jestes ciotkaitd. Gdyby tak zmazac Pomroczna z mapy z tymi wsztystkimi kierowcami i komentatorami tej potwornej bezsownej smierci tej biednej dziewczyny ktora cos dziwnie ciagnelo do Polski Smierci. przeklety kraj .
        • boszlo1 Re: Po raz pierwszy przyznaje ci racje... 23.04.12, 12:21
          wez mnie ciotka nie denerwuj. Dziewczyna miala prawo poprosic o wysadzenie na przystanku w drodze powrotnej z petli. Gdybym byl kierowca sam by to mlodej pasazerce zaproponowal z troski o to by sie w nocy sama nie wloczyla po ciemnych ulicach. To co sie wydarzylo znamy jedynie z relacji mordercy, a ty obarczasz wina dziewczyne za to, ze psychopata wyskoczyl za nia z kablem i bil ja z nienacka po glowie i wdeptal w bloto. Lecz sie ciociu i nie chwal sie pieniedzmi i bawaria bo ja akurat deszczowej bawarii nie lubie.
      • janus9 [...] 23.04.12, 00:32
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • loppe POlska 22.04.12, 20:48
      PO-lska i wszystko jasne.

      A jeśli ktos nie rozumie to nie ma co mu tłumaczyc.
    • doomsday Dyrektor więzienia zabił i sprawę umorzono 22.04.12, 21:53
      Kilka miesięcy temu dyrektor więzienia w Sztumie niesprowokowany zbił więżnia w celi. Psychiatrzy uznali, że w chwili popełnieninia czynu miał zniesioną poczytalność. Dyrektor jest juz w domu z wysoką rentą zdrowotną.
      Kto będzie się przejmował robolem bez właściwego pochodzenia i stosunków, do tego typowego "polaczka", jak to się mówi w pewnych środowiskach. Poślą go do więzienia na długie lata by tam zgnił , córka do końca życia będzie się wstydziła za ojca.
      Pozostaje pytanie, dlaczego zginęła księżniczka z Anglii, a tak naprawdę Żydówka z domu dobrze ustosunkowanych i bogatych rodziców kosmopolitów.
      Może to nie był przypadek i przypadkowe wyładowanie agresji . Ktoś przecież musi tyrać 20 lat na nockach, by ktoś mógł się bawić przez całe życie bez końca . Może właśnie to pękło w kierwowcy tamtej nocy . Może, jak to ktoś wyżej zauważył ludzie już nie wytrzymują obciążeń jakie na nich nakładają elity dzisiejszej Polski, Europy i Świata. Może to wcale nie był przypadek ...
      • agonda Re: Dyrektor więzienia zabił i sprawę umorzono 22.04.12, 22:07
        Z twojego wpisu wynika, że OK są zabójstwa "księżniczek z Anglii", "dzieci kosmopolitycznych rodziców", "dzieci Żydów, którzy wyjechali z Polski" przez typowych
        "polaczków", za którymi nikt się nie ujmie i które "nie wytrzymują obciążeń", jakie
        nakładają na nich elity.
        W klawisze stukać się nauczyłeś, ale mentalność nosiciela maczugi została.
        • doomsday Re: Dyrektor więzienia zabił i sprawę umorzono 22.04.12, 22:32
          Nie imputuj mi rzeczy, których nie napisałem. Niczego nie usprawiedliwiam. W każdym kraju, gdzie ludzie są upodleni ponad granice wytrzymałosci jest niebezpiecznie i tyle.Jest tak niezałeżnie , czy tymi uprzywilejowanymi są Żydzi , Niemcy , Polacy czy poprostu jakaś inna grupa, mafijana , masońska czy narodowa. Wyzysk rodzi przemoc . Naturalnie szkoda Kasi , która najpewniej niewiele z tgo co się dzieje dokoła rozumiała. Szkoda jednak też tego kierowcy . Podobnie jak dyrektor więzienia, u kierowcy po tylu latach tyrania, zwykle na nockach, uźerania się z pijanymi pasażerami, poprostu coś pękło . Tylko, że jako nieustusonkowany i odpowiednio niespokrewniony, nie zostanie specjalnie zbadany przez psychiatrów i nikt nie orzeknie jego chwilowej niepoczytalności, tylko go wyślą do kryminału na lata, by tam zgnił. Żona z córką niedługo znajdą się na ulicy , bo to przecież te nocki pozwałały opłacić mieszkanie . Córka zanim wydorośleje i więcej zrozumie, będzie się torturować myślą o ojcu zwyrodnialcu . Nie ma tu wygranych i przegranych i dopóki jedni będą się paść kosztem innych, dopóty będą się zdarzały takie tragedie . Nikogo tu nie usprawiedliwiam , ani popieram .
          • ka-mi-la789 Re: Dyrektor więzienia zabił i sprawę umorzono 22.04.12, 22:37
            Świetnie poinformowany jesteś, i to zarówno o ofierze (skąd wiesz, że była Żydówką? I jakie to ma znaczenie w tej sprawie?), jak i o sprawcy - nawet wgląd w jego emocje masz doskonały, dokładnie też znasz stan jego finansów. Jesteś jasnowidzem? To dałbyś wygrywające numery totolotka.
          • smurrfff Re: Dyrektor więzienia zabił i sprawę umorzono 22.04.12, 23:30
            doomsday napisał:


            W każdym kraju, gdzie ludzie są upodleni ponad granice wytrzymałosci jest niebezpi
            > ecznie i tyle.

            No ciekawe, jaki masz punkt odniesienia, ile takich "upodlonych" krajów widziałeś? Bo po mojemu jesteś ofiarą prania mózgu. Coś ci wmówiono i w to wierzysz.

            Jest tak niezałeżnie , czy tymi uprzywilejowanymi są Żydzi , Ni
            > emcy , Polacy czy poprostu jakaś inna grupa, mafijana , masońska czy narodowa.

            Niezależnie czy Kasia była Żydówką, Polką Niemką, mafioso, masonką, ONR-ówką czy zakonnicą - gnój nie miał prawa jej zamordować.


            Szkoda jednak też tego kierowcy . Podobnie jak
            > dyrektor więzienia, u kierowcy po tylu latach tyrania, zwykle na nockach, uźer
            > ania się z pijanymi pasażerami, poprostu coś pękło .

            No ku... bo się posmarkam z żalu. Ktoś biedaka pod pistoletem zmuszał do tyrania i użerania. Mógł szukać innej roboty, jak mu tak źle było. Tak samo "biedny" dyrektor więzienia. Żal dupę ściska, naprawdę.

            Tylko, że jako nieustusonk
            > owany i odpowiednio niespokrewniony, nie zostanie specjalnie zbadany przez psyc
            > hiatrów i nikt nie orzeknie jego chwilowej niepoczytalności, tylko go wyślą do
            > kryminału na lata, by tam zgnił.

            A nie, po główce go mają pogłaskać i wypuścić. Jeszcze mu pręt oddać, bo a nuż się przyda, jak znowu coś w nim pęknie.

            Żona z córką niedługo znajdą się na ulicy , bo
            > to przecież te nocki pozwałały opłacić mieszkanie . Córka zanim wydorośleje i
            > więcej zrozumie, będzie się torturować myślą o ojcu zwyrodnialcu .

            Ta jasne. Żona jest sparaliżowana i niezdolna do pracy a córka niedorozwinięta na tyle by nie zrozumieć, że starych się nie wybiera.

            Nie ma tu wy
            > granych i przegranych

            Jasne, Kasia poszła prosto do nieba i jest aniołkiem. Facio z prętem to biedna upodlona ofiara mafijno-żydowsko-masońskiego systemu.

            i dopóki jedni będą się paść kosztem innych, dopóty będą
            > się zdarzały takie tragedie . Nikogo tu nie usprawiedliwiam , ani popieram .

            Paść to można czytając takie wywody. To jest dopiero tragedia, którą ani usprawiedliwić ani poprzeć.
            • sselrats Przeciez dyrektor wiezienia juz jest w wiezieniu 23.04.12, 00:51
              to o co chodzi?
          • tymon99 Re: Dyrektor więzienia zabił i sprawę umorzono 23.04.12, 01:01
            a niby w jaki sposób kierowca autobusu jest w polsce upodlony?
            zarabia pieniądze, o których więcej niż połowa jego rodaków może tylko marzyć. nie zapie... fizycznie, nie marznie, nie moknie..
      • hugu Re: Dyrektor więzienia zabił i sprawę umorzono 23.04.12, 09:22
        Czyli zabijanie ludzi, którzy mają lepiej, jest ok?
        No to weźmy taką historię:
        Córeczka kierowcy, dzięki staraniom mamy, dla której jest jedynym i wychuchanym dzieckiem, ma 20 lat dobrego życia. Jest kształcona, zadbana i rozpieszczana, a nawet przesadnie chroniona. Wyrasta w końcu na delikatną panienkę, odrobinę roszczeniową, ale zdolną i z potencjałem. Wyjeżdża na staż do Anglii i pewnego razu po imprezie wraca nocą do domu. Przesypia przystanek. Kierowca, z pochodzenia Hindus, imigrant w pierwszym pokoleniu, który ciężką pracą zarabia na żonę i czworo małych dzieci, dostaje amoku, kiedy patrzy na tę wydelikaconą "białą" i... historia się powtarza.
        Trzeba być skończonym, zawistnym prymitywem, żeby masakrować ludzi za "niespracowane dłonie" (jak robili bolszewicy), za młodość i dobre życiowe perspektywy, za dziewczęce ciało, na które ma się ochotę, a które jest ostentacyjnie niedostępne (nie twoja liga, buraku!).

        Kto się tu lituje nad kierowcą? Że mu się "czara przelała"? Że ofiara sama sobie winna, bo coś tam od niego chciała? Że taki był honorowy i znieść nie mógł nawet tak drobnej impertynencji?

        Taki to dla niektórych bohater?
        To czemu ten bohater nie rzucił się na klnących i czepiających się go o wiele bardziej chamsko pijanych chłopaków? Bo napakowani byli i kilku, więc nie miał przy nich szans?
        Rzucił się na dziewczynę, bo to prymityw, który uznaje respekt tylko przed siłą fizyczną. Ona była słaba, łatwo było ją bić bez ryzyka dostania po mordzie. Oto prawda o bohaterze niektórych z Państwa: Tchórz rzucający się na słabszych, rasowy bandzior i w dodatku wyjątkowy cienias.
    • sselrats Niestety Kasia skrytykowala kierowce jak polactwo 22.04.12, 23:29
      - mowiac, ze jest nieuprzejmy. Niczego jej nie nauczono.
      • stedo Re: Niestety Kasia skrytykowala kierowce jak pola 23.04.12, 16:34
        Zdrowy jesteś??!!
    • janus9 Re: Ostatnia pasażerka 22.04.12, 23:39
      a gdzie ty alpepe idioto bez zadnej szansy na zmiane znalazles jej pyche ? w tym ze poprosila o podwiezienie na swoj przystanek to jest ta pycha ? W normalnym kraju kierowca robi to bez zastanowienia , w Polsce zabija linka od hamulca zakonczona sruba , ty tez tak juz zabiles kogos ? alpepe ? za polska pyche ? moze Brytyjska ? dojdziemy powoli do ciebie lachu cmentarny. Polska normalnosc, polski kierowca na nocnej zmianie zabija 21 letnia dziewczyne z cudzoziemskim akcentem. Ja tu musze robic za 2000 zl a tam gdzies jakis paki zarabia 3000 funtow moze to myslal sobie pan mirek walac linka przez glowe niewinna dziewczyne ?
    • condor82 Ostatnia pasażerka 23.04.12, 00:27
      A ja myślę że ofiar jest więcej.Tylko nie odnaleziono ciał.Nie wierzę że to normalny człowiek.
    • maria007 Ostatnia pasażerka 23.04.12, 00:50
      Rodzice wydali kupe kasy na prywatną szkołę uczącą dobrych manier, konie, sport.

      Szkoda, ze nie nauczyli jej ŻYCIA.

      Że samotna kobieta nie wraca nocnym autobusem o 3 w nocy, że po pijaku nie wraca się samotnie, że w nocnym pociągu nalezy wsiąść do wagonu z konduktorem lub pierwszego za lokomotywą, że w metrze w nocy jedzie się w pierwszym wagodnie za kierującym, że nie idzie się do mieszkania z nowo poznanym facetem, ze od obcych nie przyjmuje się poczęstunku.

      Każda taka historia o lekkomyslnej panience uchroni kolejne lekkomyslne przed tragedią. Społeczeństwo korzysta z takich zdarzeń- uczy się ostrozności. Moze to było przeznaczeniem jej życia - uratowac swoją śmiercią inne panienki.


      • tymon99 Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 01:04
        maria007 napisała:

        > w nocnym pociągu nalezy wsiąść do wagonu z konduktorem lub p
        > ierwszego za lokomotywą, że w metrze w nocy jedzie się w pierwszym wagodnie za
        > kierującym,

        po co? żeby kierujący miał do ciebie bliżej, gdy będzie miał kaprys cię zabić?
        • maria007 Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 01:27
          tymon99 napisał:

          > po co?

          Nie udawaj, ze nie nie rozumiesz całosci.

          Samotna pijana panienka niemówiąca dobrze lokalnym narzeczem o 3 w nocy kłoci się z tubylcem.
          Nieważne, czy to Polska, Wyspy Owcze czy RPA - głupota do kwadratu.
          • hermina5 Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 09:43
            Z tubylcem? Jesteś nienormalna? Ona wsiadła do autobusu nocnego i jechała nim do domu! Nie dalej jak wczoraj wracałam takim autobusem, gdzie banda pijanych wyrostków wrzeszczala do wszystkich dziewczyn, ej cipy i nie było nikogo , choc kierowca powinien natychmiast dzownić na policję , powiedzieć jaka trasa i gnojstwo by zwinięto najlepeij na 48, wtedy by do pijanych, zakutych łbów dotarło.

            A jak to jestw twojej wersji? W twojej jest tak, że "dziewczyny czyli "ci p y" nie powinny jechac tym autobusem...
      • hermina5 Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 09:57
        I jeszcze jedno, pani Mario 007, czy tej dziewczyny z linku poniżej też nie nauczyli życie w Polsce? Co ona zrobiła żle , pewnie powinna jak porzadna kobieta siedzieć w domu i chodzic po ulicy tylko do zmierzchu - przecież to norma w Europie, nie? A moze tutaj po prostu kobiety morduje się, bo banda sfrustrowanych, agresywnych troglodytów, uważa, ze to są podludzie?

        lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,11045686,Morderstwo_pod_dyskoteka_Heaven__Dwie_twarze_zabojcy.html
    • pj.pj Ostatnia pasażerka 23.04.12, 01:03
      Ponieważ autorka tekstu jest dopiero studentką Szkoły Reportażu, należy się jej czepiać, żeby wyrosła na reporterkę z prawdziwego zdarzenia. Tym, co mnie najbardziej irytuje w tym tekście, jest jego pretensjonalność. Ma być chłodnym okiem i obiektywnie, obie strony pokazane jako ofiary. I niby w porządku, bo istotnie: obie są ofiarami. Ale po co do tego to usłodzenie w pokazywaniu Kasi? Jak czytam taką laurkę, to mam wrażenie, że to nie jest o prawdziwym człowieku. Może warto było popytać, czy nie była jednak konfliktowa, czy coś w jej charakterze, sposobie zachowania nie sprawiło, że w Kierowcy coś pękło i odreagował nazbieraną złość na tak naprawdę niewinnej osobie? Studenci, a zwłaszcza studentki historii sztuki, uważanej dość powszechnie za kierunek elitarny w sensie szpanu, mają często przewrócone w głowie, a jeśli dodać do tego wychowanie w Anglii i te wszystkie szpanerskie szkoły i kursy... o poczucie wyższości nietrudno. I może taka Kasia - dziewczyna z wadami, które mogły przez nieszczęśliwy zbieg wypadków kosztować ją życie - byłaby w takim reportażu "prawdziwym człowiekiem", a nie idealną lalką. Autentyczna tragedia ginie tu w lukrze, a to jest najgorszy wróg reportażu.

      No a ten passus o nie uczeniu jej polskiego w dzieciństwie, żeby miała dobry akcent angielski - żenada. W domu, w którym nie było native speakerów tylko oboje rodzice - emigranci pierwszego pokolenia, i tak nie mogła tego uniknąć ;) Te kilka nietrafionych ozdobników psuje dodatkowo tekst.
      • doomsday Re: Ostatnia pasażerka i dysfunkcjonalni rodzice. 23.04.12, 02:47
        "No a ten passus o nie uczeniu jej polskiego w dzieciństwie, żeby miała dobry akcent angielski - żenada. W domu, w którym nie było native speakerów tylko oboje rodzice - emigranci pierwszego pokolenia"

        Nie rozumiem, o co masz pretensje ? Osobiście znam takie domy na emigracji, gdzie rodzice przy dzieciach mówią tylko po angielsku, chociaż sami są świeżymi emigrantami. Jak to ktoś zauważył na samym początku tego forumowego wątku , takie postępowanie demaskuje rodziców jako dysfunkcjonalnych i w tym konkretnym przypadku obciąża winą za śmierć własnej córki, którą nie potrafili przygotować do tzw. Życia .
        • gupek-wioskowy Re: Ostatnia pasażerka i dysfunkcjonalni rodzice. 23.04.12, 08:30
          to znaczy, że życie polega na waleniu po głowie metalowym prętem młodej kobiety, bo przespała przystanek i chciała by ją w drodze powrotnej wysadził na poprzednim przystanku?

          K.... gdzie ja żyję?
          • hermina5 Re: Ostatnia pasażerka i dysfunkcjonalni rodzice. 23.04.12, 09:49
            No własnie i tu jest sedno. Oni nauczyli ja zycia w normalnym kraju jakim w dużej mierze jest UK, a nie w Polsce, gdzie mozna zadzgać za krzywe spojrzenie.

      • hermina5 Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 09:47
        > Studenci, a zwłaszcza studentki historii sztuki, uważanej dość powszechnie za kierunek >elitarny w sensie szpanu, mają często przewrócone w głowie,

        I dlatego nalezy ich mordowac, tak? Jak ja czytam niektóre z tych komentarzy, to mam wrażenie, że zyję w jakimś kraju psychopatów, gdzie wszystko stoi na głowie!

        A może najwiekszym problemem naszego pięnego narodu jest AGRESJA, AGRESJA I JESZCZE RAZ AGRESJA? Wybucha z minuty na minutę, w kolejce do kasy w hipermarkecie ---------->? olak religii uczy sie od małego, a potem wsadza nauczycielowi kosz od smieci na głowę...
        • troll_bagienny Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 14:38
          A ten głupi nick to masz z tej książki dla starych panien o Harrym, co to miał zwidy? Ale chyba literówkę trzasłaś...
          • hermina5 Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 14:42
            >trzasłaś...

            Yhmmmm, trzasnęłaś :) Język zawsze zdradza.
    • dwakilo Brawa dla rodziców. 23.04.12, 02:50
      "W domu mówili tylko po angielsku bo nie chcieli żeby w szkole śmiali się z jej akcentu." Brawa! Żenada po prostu! Nie potrafię pojąć tego jak mogli wychowywać dziecko bez polskiej mowy. A zresztą to mam to w dupie a artykuł nudny i tendencyjny.
      • gupek-wioskowy Re: Brawa dla rodziców. 23.04.12, 08:27
        tylko tyle z tego zrozumiałeś/łaś? Masz wyjątkowy brak empatii. Kieruje tobą zawiść i nienawiść.
    • chaha Ostatnia pasażerka 23.04.12, 06:21
      o ku....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka