lauren6
26.04.12, 10:49
Samą prawdę Pani napisała. Wychowywanie dziecka w Polsce to koszmarny wydatek i ciągłe utrudnianie kobietom dostępu do antykoncepcji nie zwiększy dzietności. Spirala to może 1200 zł, tabletki antykoncepcyjne 30 zł, ale to i tak kropla w porównaniu z opłatą za prywatny żłobek mojego dziecka 1600 zł miesięcznie, bo w państwowych brakuje miejsc. Polki umieją liczyć, dlatego nawet mimo drogiej i niedostępnej antykoncepcji rodzić dzieci nie będą.
W temacie dostępu do tabletek antykoncepcyjnych polecam lekturę for dla nastolatek. Dziewczynki trują się pożyczonymi od koleżanki, ukradzionymi mamie lub kupionymi przez internet tabletkami antykoncepcyjnymi. Nie umieją ich używać, bo nigdy nie były u ginekologa (z nieletnią zawsze musi iść mamusia nawet jak mamusia to oszołom), więc dla lepszego efektu biorą po kilka tabletek na raz. Dzięki debilnym ograniczeniom w dostępie do antykoncepcji, w tym dla nieletnich, rośnie nam pokolenie młodych kobiet, które może mieć w przyszłości duże problemy zdrowotne od eksperymentowania z hormonami na własną rękę. Za ich leczenie zapłacimy my, podatnicy.