Dodaj do ulubionych

Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować

27.04.12, 11:52
Co za bełkot...
Obserwuj wątek
    • three-gun-max Attention whore 27.04.12, 12:03
      Jakiś bliżej nikomu nieznany ludzik chce mieć swoje 5 minut. Nic nowego, pogada przez tydzień po czym zniknie.
      • frankyy błysnął Rusinek erudycją jak złotym zębem 27.04.12, 16:12
        ech pani Szymborska...
        • sram.zarem Witam , nawet tego nie czytalem . 27.04.12, 16:50
          Rusinek - glab kapusciany
          • pis-dryk Re: Witam , nawet tego nie czytalem . 27.04.12, 17:42
            pan rusinek unosi sie na fali, dumnie plynac okrakiem na trumnie p. szymborskiej... facet sprawia wrazenie zarozumialego buca (pisze, ze sprawia wrazenie, bo goscia nie znam) i niestety coraz to wiecej na to dowodow.
            zaczal od "witam", ktore weszlo juz w tym "nowym" znaczeniu do uzusu i nikt z tego nie robi tragedii, a p. rusinek postanowil isc pod prad, bo mu sie sredniowiecze jezykowe marzy. poki wymadrzal sie na fejsie, to wlasciwie nie bylo w tym nic zlego, ale kiedy zaczal udzielac wywiadow, a teraz gw zaczyna go stawiac w roli eksperta od spraw jezykowo-spoleczno-kulturalnych, to juz jest gruba przesada.

            niczym to nie rozni sie od przejazdzkach prezesa kaczaffiego na trumnach. po prostu niczym, bo jest tak samo ohydne. nie znalam p. szymborskiej, ale wydaje mi sie, ze - biorac pod uwage jej skromnosc - nie zyczylaby sobie, zeby jej asystent robil z siebie celebryte...

            a tak wlasciwie, to kim on jest? tytul doktora i posada adiunkta jeszcze nie czyni czlowieka mistrzem w dziedzinie, w ktorej kiedys moze sie habilituje - choc mam nadzieje, ze nie, bo dosc juz takich ludzi na polskich uczelniach.

            mam szczera nadzieje, ze p. rusinek w calej swojej megalomanii przeczyta komentarze. ach, nawet jestem tego pewna :)
            • zaspokojny Re: Dziękuję ... 27.04.12, 23:04
              ... dziękuję za znakomity tekst ... sprawił mi frajdę... i wskazał niektóre tropy...
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Dziękuję ... 28.04.12, 09:37
                To z generatora bełkotu?
              • panuelo.beauty Re: Dziękuję ... 28.04.12, 10:44
                zaspokojny napisał:

                > ... dziękuję za znakomity tekst ... sprawił mi frajdę... i wskazał niektóre tro
                > py...
                autorek Rusinek komentuje pisanko swe?
            • gigiamigos Re: Witam , nawet tego nie czytalem . 28.04.12, 09:56
              Jestem ZA!!
              Witam!
              i Żegnam!



              pis-dryk napisała:

              > pan rusinek unosi sie na fali, dumnie plynac okrakiem na trumnie p. szymborskie
              > j... facet sprawia wrazenie zarozumialego buca (pisze, ze sprawia wrazenie, bo
              > goscia nie znam) i niestety coraz to wiecej na to dowodow.
              > zaczal od "witam", ktore weszlo juz w tym "nowym" znaczeniu do uzusu i nikt z t
              > ego nie robi tragedii, a p. rusinek postanowil isc pod prad, bo mu sie sredniow
              > iecze jezykowe marzy. poki wymadrzal sie na fejsie, to wlasciwie nie bylo w tym
              > nic zlego, ale kiedy zaczal udzielac wywiadow, a teraz gw zaczyna go stawiac w
              > roli eksperta od spraw jezykowo-spoleczno-kulturalnych, to juz jest gruba prze
              > sada.
              >
              > niczym to nie rozni sie od przejazdzkach prezesa kaczaffiego na trumnach. po pr
              > ostu niczym, bo jest tak samo ohydne. nie znalam p. szymborskiej, ale wydaje mi
              > sie, ze - biorac pod uwage jej skromnosc - nie zyczylaby sobie, zeby jej asyst
              > ent robil z siebie celebryte...
              >
              > a tak wlasciwie, to kim on jest? tytul doktora i posada adiunkta jeszcze nie cz
              > yni czlowieka mistrzem w dziedzinie, w ktorej kiedys moze sie habilituje - choc
              > mam nadzieje, ze nie, bo dosc juz takich ludzi na polskich uczelniach.
              >
              > mam szczera nadzieje, ze p. rusinek w calej swojej megalomanii przeczyta koment
              > arze. ach, nawet jestem tego pewna :)
    • tea_fighter dowod na potwierdzenie jego tez ;-) 27.04.12, 12:04
      Uzyles trzech slow, zeby wyrazic swoja opinie.
      Okazuje sie, ze autor mial racje :-)
      • raj001 Re: dowod na potwierdzenie jego tez ;-) 27.04.12, 22:51
        > Uzyles trzech slow, zeby wyrazic swoja opinie.
        > Okazuje sie, ze autor mial racje :-)

        Ciekawe, od kiedy istnieje taka zależnośc, że więcej słów to lepsza jakościowo treśc?
        Czasami trzy słowa to aż nazbyt wiele.
        Ja bym panu Rusinkowi, gdyby mi palnął taka przemowę prosto w oczy, odpowiedział tylko jednym słowem, a właściwie nie-słowem: KHAAAATZ! ;)
      • sram.zarem srasz klockami lego 28.04.12, 04:26
        to podraznoe zwoje .
    • kamyk_wj Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 12:09
      > Co za bełkot...
      Tak jak myślałem: po pierwsze - nikt nie doczyta do końca; po drugie - jak doczyta, to nic nie zrozumie; po trzecie - jak nawet zrozumie, to natychmiast zapomni.
      Do trzeciego etapu nie dotarłeś. Ale spróbuj jeszcze raz.
      • boykotka Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 12:12
        kamyk_wj napisał:

        > > Co za bełkot...
        > Tak jak myślałem: po pierwsze - nikt nie doczyta do końca; po drugie - jak docz
        > yta, to nic nie zrozumie; po trzecie - jak nawet zrozumie, to natychmiast zapom
        > ni.
        > Do trzeciego etapu nie dotarłeś. Ale spróbuj jeszcze raz.

        Tylko w jakim celu ???
        • kamyk_wj Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 13:06
          Aby zrozumieć choć przez chwilę
          • nikodem123 Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 14:38
            Ja bym do Twojego posta dodał: nie przeczytać do końca, nie zrozumieć, ale koniecznie dodać koment, że to bełkot.
            • raj001 Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 22:54
              nikodem123 napisał:

              > nie przeczytać do końca, nie zrozumieć, ale koniecznie dodać koment, że to bełkot.

              Przeczytac do końca, zrozumiec z całą jasnością to, że pan Rusinek nie ma NIC do powiedzenia i maskuje ten brak obfitością wylewanych słów, i w pełni zgodzic się ze stwierdzeniem, że to bełkot.
          • dybko2 Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 20:51
            kamyk_wj napisał:

            > Aby zrozumieć choć przez chwilę
            Dobrze,masz rację i co? Komu to potrzebne?Zwykłym zjadaczom chleba .Oczywiście że są ludzie tym tematem zainteresowani ,może niech sobie zwołają jakiś kongresik i roztrząsają słowo witaj na wiele sposobów.Tu wystarczy że mówisz w sposób zrozumiały,bez zbędnych popisów .
            Wielu tu mądrzących się ,po za mądrzeniem nie potrafi nie potrafi nic!
      • robert6_666666 Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 13:55
        nie wiem czy to akurat Ty tak myslales czy Stanislaw Lem :-) ale faktycznie racja w tym jest
        • kamyk_wj Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 16:05
          Lem, rzecz jasna. Cieszę się, że ktoś zauważył.
      • pyskata666 Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 15:02
        > Do trzeciego etapu nie dotarłeś. Ale spróbuj jeszcze raz.

        Probowalam przeczytac, bo artykul wydaje sie traktowac o rzeczach, ktore mnie interesuja, ale problem polega na tym, ze sie nie da. Moze dla jezykoznawcow to jest ciekawe, ale zwykli "konsumenci" jezyka nie sa w stanie przebrnac. Przynajmniej tacy jak ja.
        • koxiarz Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 15:59
          pyskata666 napisała:

          > > Do trzeciego etapu nie dotarłeś. Ale spróbuj jeszcze raz.
          >
          > Probowalam przeczytac, bo artykul wydaje sie traktowac o rzeczach, ktore mnie i
          > nteresuja, ale problem polega na tym, ze sie nie da. Moze dla jezykoznawcow to
          > jest ciekawe, ale zwykli "konsumenci" jezyka nie sa w stanie przebrnac. Przynaj
          > mniej tacy jak ja.

          Widzisz, teraz od razu można cię zakwalifikować jako ignorantkę, w końcu nie przeczytałas do końca tych niezwykłych wynurzeń. Jak dla mnie artykuł to po prostu przerost formy nad trescią.
          Autor zachwycał się swoimi zabiegami retorycznymi i chwalił wiedzą, szkoda tylko, że nie zadbał o "strawność" swojej wypowiedzi dla standardowego odbiorcy gazety.pl.

          Ja niestety dobrnąłem do końca i żałuję swojego czasu. Po pierwszej stronie czekałem na wnioski i jakis wyrazistszy przekaz ale reszta była równie mdła. Przynajmniej się czegoś dowiedziałem... szkoda, że w tak nieefektywny sposób.

          Terz czekam na komentarza w stylu: "kolejny, który nie zrozumiał". Skoro ten artykuł niesie w sobie jakąś ukrytą wiedzę, to poproszę o jej wskazanie bo według mnie tu podane jest wszystko jak na dłoni.
          • bromba_bez_glusia Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 21:20
            To i ja się do prośby dołączam. Przeczytałam ale ni cholery nie wiem o co chodzi.
            Niby problem ze słowem "witam" a Rusinek pojechał od Arystotelesa do Obamy, tylko nic z tego nie wynikło.
        • frankyy Pani Szymborska miałaby ubaw z sekretarza 27.04.12, 16:09
          błysnął Rusinek erudycją jak złotym zębem
          • najlepszygeorge Re: Pani Szymborska miałaby ubaw z sekretarza 28.04.12, 06:55
            Albo jak łysy grzywą o kant dupy
    • ogonktorymachapsem Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 12:11
      Nie lansujcie już tego buca. Szymborskiej już nie ma, więc uznał, że nic nie stoi już nie przeszkodzie, by samemu zabłysnąć, zagrać pierwsze skrzypce. Tymczasem to przemądrzały bubek któremu się wydaje że pozjadał wszystkie rozumy.
      • cmoscmos Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 12:29
        A co do jego "witam", to myślę że jak ktoś chce psa uderzyć to kij zawsze znajdzie. Czyli jeżeli chce się na kogoś obrazić i nie odpisać na maila to się obrazi i nie odpisze, chociażby na początku było "Wielce szanowny Panie Profesorze". Racjonalizując to sobie na przykład tak: "Bo on tak nie myśli i napisał ironicznie".
        • kalllka Re: Przekonać= uwieść, zwieść, zmanipulować (?) 27.04.12, 13:09
          bardzo praktyczny artykul,
          mnie pod kolumnami pana Ruinka udalo znalezc zapis sporu miedzy_korporacyjnego (IT)a dotyczacego (jak zwykle) jajka
          teraz se rozpoczne zabawe w playwords ( inwestigation), polegajaca na tym by odnalezc slowa kluczowe za pomoca, ktorych -jakis aplikant (sprytny programiarz androidowy) zlamal moj permit przeszukujac wywalone do kosza scrypty.




          • nikodem123 Re: Przekonać= uwieść, zwieść, zmanipulować (?) 27.04.12, 14:50
            Proponuje quiz!
            Zabawa ma polegać na tym, aby w poniższym poście odkryć jak największą ilość błędów: ortograficznych, interpunkcyjnych, diakrytycznych, stylistycznych i pospolitych literówek.

            kalllka napisała:

            > bardzo praktyczny artykul,
            > mnie pod kolumnami pana Ruinka udalo znalezc zapis sporu miedzy_korporacyjne
            > go (IT)a dotyczacego (jak zwykle) jajka
            > teraz se rozpoczne zabawe w playwords ( inwestigation), polegajaca na tym by o
            > dnalezc slowa kluczowe za pomoca, ktorych -jakis aplikant (sprytny programia
            > rz androidowy) zlamal moj permit przeszukujac wywalone do kosza scrypty.
            • pn-ski Re: Przekonać= uwieść, zwieść, zmanipulować (?) 27.04.12, 15:54
              To proste, albowiem z powodu kajli na uberlaufie trychter rzeczywicie robiony był na szoner, nie za krajcowany, i bez holajzy w żaden sposób nie udałoby się zakryptować lochbajtel w celu udychtowania pufra i dania mu szprajcy przez lochowanie tendra, aby roztrajbować ferszlus, który źle działa, że droselklapę tandetnie zablindowano i teraz ryksztosuje.
              • salt1 Szanowny Panie, 27.04.12, 16:35

                Wedle współczesnej mody trzeba by napisać "popełnił" Pan ciekawy tekst. "Popełnił" oznacza obecnie komplement. Jednak jak Panu udało się podpiąć bezpośrednio Derridę pod Nietzego, niech zostanie to ofiarą opisaną przez Pana "filozofią skrótu". Jest jeszcze jedno poważne przeoczenie w Pana tekście, mianowicie brak Marshalla McLuhana (forma jest treścią) - polecam. Umknęło Panu pewnie z powodu wieku.
                Jednak najciekawsza jest reakcja czytelników na Pana tekst. Wściekłość. I tu wracamy do problemu wizualizacji przesłania. Autorzy postów nie są wściekli na tekst, który jest może trudny, ale nie aż tak bardzo. Oni są wściekli na Pana i przesłanie, jakie stworzył Pan swoim wizerunkiem grzecznego chłopca u boku staruszki. Nie ukrywam, ten pielęgnowany obraz też mnie irytował swoją sztucznością.
                Z poważaniem,
                Salt
                P.S. Tak samo jak Pan nie znoszę formy "Witaj".
                • ale_thru Re: Szanowny Panie, 27.04.12, 16:47
                  Jak podpiąć Derridę pod NIetzschego to dosyć banalne, wystarczy poczytać trochę krytyki kultury z zacięciem poststrukturalistycznym, tak na marginesie sam tego nie znoszę.
                • mama_myszkina Re: Szanowny Panie, 27.04.12, 18:41
                  Po pierwsze, podpięcie Derridy pod kogokolwiek było już mocno cliche dziesięć lat temu, a co dopiero teraz.

                  Po drugie, jeśli już chcemy pozować na intelektualistę, proponuję poprawdzać pisownię nazwisk, bo trochę wstydem powiało... .
                  • salt1 Re: Szanowny Panie, 27.04.12, 22:49
                    mama_myszkina napisała:

                    > Po pierwsze, podpięcie Derridy pod kogokolwiek było już mocno cliche dziesięć l
                    > at temu, a co dopiero teraz.
                    >
                    > Po drugie, jeśli już chcemy pozować na intelektualistę, proponuję poprawdzać pi
                    > sownię nazwisk, bo trochę wstydem powiało... .

                    Mamo_myszkino, przepraszam, popełniłem oczywistą literówkę w nazwisku Nietzschego.
                    Pocieszam się, tym że Pani też zaliczyła literówkę w słowie "posprawdzać"
                    Serdeczne pozdrowienia,
                    Salt


                    • mama_myszkina Re: Szanowny Panie, 27.04.12, 23:40
                      salt1 napisał:

                      > mama_myszkina napisała:
                      >
                      > > Po pierwsze, podpięcie Derridy pod kogokolwiek było już mocno cliche dzie
                      > sięć l
                      > > at temu, a co dopiero teraz.
                      > >
                      > > Po drugie, jeśli już chcemy pozować na intelektualistę, proponuję poprawd
                      > zać pi
                      > > sownię nazwisk, bo trochę wstydem powiało... .
                      >
                      > Mamo_myszkino, przepraszam, popełniłem oczywistą literówkę w nazwisku Nietzs
                      > chego.
                      > Pocieszam się, tym że Pani też zaliczyła literówkę w słowie "posprawdzać"
                      > Serdeczne pozdrowienia,
                      > Salt

                      >

                      Wątpię, żeby w Twoim przypadku była to literówka ale nie będę się wykłócać :D Pomiędzy 'Nietzego' a 'Nietzschego' jest jednak więcej różnic niż jedna literka :)
                      • salt1 Re: Szanowna Pani Mamo Myszkin 28.04.12, 11:44
                        > Wątpię, żeby w Twoim przypadku była to literówka ale nie będę się wykłócać :D P
                        > omiędzy 'Nietzego' a 'Nietzschego' jest jednak więcej różnic niż jedna literka
                        > :)
                        Usynowiłaś mnie. To miłe.
                        Z pozdrowieniami,
                        Salt
              • panuelo.beauty Re: Przekonać= uwieść, zwieść, zmanipulować (?) 28.04.12, 10:49
                Tuwim Julian heh
            • koham.mihnika.copyright nie wiedziales, ze ona jest unikalllkna?? nt 28.04.12, 04:02

      • jmelak Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 28.04.12, 09:03
        Też mam, kiedy go tylko widzę nieodparte wrażenie, że Rusinek to straszny buc, a ja na takich mam alergię. No ale ma duże wsparcie w Agorze więc chyba jeszcze trochę nas pomęczy swoją osobą.
      • panuelo.beauty Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 28.04.12, 10:42
        to, co on tam chce to jedno, ale po co go tutaj lansowac to nie wiem.
    • waldemark112 Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 12:27
      Autor chce dobrze a wychodzi jak zawsze.A sprawa tkwi w jednym tylko problemie.Jak zdobyć wladzę i ją utrzymać .Prezes zamykał się na tydzień w Klarysewie i tworzył program dla partii .,narzucając swoje pomysły z wiadomym skutkiem.A należy odwrotnie -zapytać czlonków partii o zdanie i stworzyć program dla wszystkich.Nie trzeba wtedy uczyc się na pamięć i wyglaszać 6-o godznnych oracji -Tusk ,Castro ,-a podać do wiadomości ustalenia.A tak dochodziło do sytuacji w której milośnik słowa Generał Wojciech awansował tylko tych ,którzy pięknie mówili,i zostały popłuczyny Miller i Oleksy.
    • nowy-trend Zlikwidujcie wreszcie tekst i tą tępą facjatę 27.04.12, 13:01
      ze strony tytułowej. Widać że GW nie ma nic lepszego do zaprezentowania.
      • pn-ski Jesteś z tych tępych patriotów? 27.04.12, 13:41
        <Zlikwidujcie wreszcie tekst i tą tępą facjatę>

        A mnie uczono, że odmieniamy: tę tępą facjatę (biernik) albo: tą tępą facjatą (narzędnik).

        Lubię tych tępych patriotów, co języka ojczystego nie znają.
        • nowy-trend Re: Jesteś z tych tępych patriotów? 27.04.12, 21:14
          Tak jest ale z tych mądrzejszych od ciebie i tobie podobnych kretynów.
    • grzech_pierworodny Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 13:18
      Dlatego zamiast dłubać na fejsie wolę iść do knajpy, walnąć pięć browarów i pogadać z nie zawsze najmądrzejszymi, ale żywymi ludźmi.
      • saint_just Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 13:38
        grzech_pierworodny napisał:

        > Dlatego zamiast dłubać na fejsie wolę iść do knajpy, walnąć pięć browarów i pog
        > adać z nie zawsze najmądrzejszymi, ale żywymi ludźmi.
        ______________________________
        Miskę na wymiociny zabierz, bo lokalu szkoda.

        • nikodem123 Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 15:43
          Admnie!

          My tu prowadzimy dyskusję (w dziale "Kultura") o języku, o jego znaczeniach, a post powyżej sprowadza naszą rozmowę do wymiocin. Proszę skasuj powyższy post i mój. Niech ten wątek nie psuje tej dyskusji.
      • dorola13 Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 20:14
        ja też lubie walnąć parę browarów w knajpie, ale to mi nie przeszkadza sądzić, że na fejsie wymieniam się słowami, linkami, obrazkami, etc., z żywymi ludźmi. Ty myślisz, że są martwi? czy że to maszyny? :D
    • disoprivan Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 13:21
      ten artykul to rzeczywiscie belkot. byly sekretarz pani szyborskiej nie jest niemadry, ale bycie nie-niemadrym nie wyklucza zachwycania sie soba. p.s. korespondecja zaczynajaca sie slowami "witam" to wiocha. "dear xy", "sehr geehrte(r)" "szanowny panie/pani"- nic lepszego nie wymyslono
      • cmoscmos Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 14:07
        "korespondecja zaczynajaca sie slowami "witam" to wiocha. "dear xy", "sehr geehrte(r)" "szanowny panie/pani"- nic lepszego nie wymyslono"

        Naprawde piszesz w każdym mailu do równorzędnego pracownika w tym samym projekcie "Sehr geehrter Herr xxx"? Nie patrzą na Ciebie jak na wariata? Bo praktyka w Niemczech jest taka, że do wszystkich pisze się "Hallo xxx", ewentualnie "Hallo Herr/Frau xxx". "Sehr geehrte(r) Herr/Frau xxx" to co najwyżej do klienta, albo do najwyższych szefów.
        • disoprivan Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 14:33
          do wszystkich poza mna, jak widze :-(.. prawie wszystkie maile do mnie i do mojej zony oraz wszystkie listy zaczynaja sie od "sehr geehrte" albo "dear". wyjatkowo "hallo".
          • cmoscmos Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 14:53
            " prawie wszystkie maile do mnie i do mojej zony oraz wszystkie listy zaczynaja sie od "sehr geehrte" albo "dear". wyjatkowo "hallo"."

            Czyźbyś dostawał głównie oferty handlowe (czytaj: spam)?
        • disoprivan Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 14:39
          zapomnialem dodac, ze praca moja i mojej zony nie wymagaja korespondencji mailowej z kimkolwiek a ze wszystkimi w pracy jestesmy na "per ty"
          • cmoscmos Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 14:46
            "zapomnialem dodac, ze praca moja i mojej zony nie wymagaja korespondencji mailowej z kimkolwiek"

            To nie odgrywaj autorytetu od korespondencji mailowej. Większość maili wysyłanych przez przeciętnego człowieka jest służbowa. Mam wrażenie, że ta cała afera z witaniem też dotyczy korespondencji służbowej.

            "a ze wszystkimi w pracy jestesmy na "per ty""

            A to akurat normalne. I co, zaczynałbyś do nich maile od "Sehr geehrter Herr Kollege" (sprawdzić, czy nie lekarze :-) )?
            • nikodem123 Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 15:32
              Nareszcie jakaś sensowna dyskusja, jak zwracać się w mejlach służbowych.

              "Witam" jest dla mnie absolutnie nie do przyjęcia!
              Do przyjęcia, z zaciśniętymi zębami, są: "Witam, Panią"; "Witam z imieniu firmy XXX", "Witam serdecznie". Są do zaakceptowania tylko w mejlach, będącymi odpowiedzią.

              Polska - Polska.
              [i]Pracownicy wszyscy są ze sobą po imieniu
              "Anno," - zwrot neutralny, nacechowany trochę wojowniczo.
              "Aniu," - zwrot neutralny
              Tu się kłania kultura języka polskiego - mamy zdrobnienia. Do szefa nie wypada zwracać się zdrobniale, a do podwładnego pełnym imieniem.

              Wszystkie: "Szanowna", "Droga" - brzmią z przekąsem.

              Polska - Polska
              Pracownicy nie są ze sobą po imieniu.
              "Pani Aniu!", "Pani Aniu," - dla osób równych w hierarchii zawodowej.
              "Pani Adiunkt", "Pani Profesor", "Pani Dyrektor, Prezes" - dla osób stojących niżej. "Pani Magister" brzmi pretensjonalnie, bo magister to najniższy stopień naukowy. "Pani Doktor" jest też niezręczne, bo osoba z "dr" powinna być adiunktem.

              Polska - Zagranica
              "Dear Anna" - angielski. Wszystkie stopnie podległości służbowej "Hi, Anna" - dla osób w jakiś sposób zaprzyjaźnionych.
              "Hallo Anna" - niemiecki. Dla osób zaprzyjaźnionych. "Anna" dla "obcych".

              Takie jest moje wyczucie językowe.
              Zapraszam do dyskusji.



              • disoprivan Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 15:56
                maile "okolne" zaczynaja sie u nas "liebe kollegen/kolleginnen", do polski (rzadko mam okazje) "szanowny, panie, kolego, kolezanko, pani" o ile nie jestem na ty. do znajomych i przyjaciol "hi" lub czasem, nic zupelnie (sic!). do anglojezycznych "dear" jesli nie znam i nie jestem zaprzyjazniony. p.s. droga aniu brzmi z przekasem? cholera, dawno w polsce nie bylem :(...
              • mama_myszkina Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 18:44
                Złe jest Twoje odczucie, ponieważ w korespondenci formalnej z osobą niezaprzyjaźnioną w języku angielskim używamy Dear Mr/Mrs/Ms X (i tu nazwisko)
                • disoprivan Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 18:51
                  moje odczucie jest gorsze niz ci sie wydaje: niemiecka forma brzmi: sehr geehrter HERR, sehr geehrte FRAU...osiol ze mnie a z ciebie nie :-(
                  • mama_myszkina Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 23:38
                    Ze mnie też, ale wyjątkowo nie dzisiaj! :P
                • szampon.do.wlosow Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 28.04.12, 02:15
                  To ciekawe, bo u mnie w pracy jakos raz ze wszysycy po imieniu, niezaleznie od stosunku sluzbowego, a dwa, ze albo nie pisze sie zadnych "dear" ani nic i jest to bardzo czeste, niezaleznie od tego czy znam ludzia czy nie, albo samo imie (o ile zaczyna sie watek).
                  Nie ma to nic wspolnego z szacunkiem, moze dlatego ze szanuje sie wszystkich niezaleznie od wieku i stanowiska, poza tym bardziej szanowana jest wiedza i umiejetnosci a nie stanowisko. Moze rzecz w tym ze firma amerykanska, wiec moge do nieznajomego dyrektora powiedziec "Hi Steve" i korona mu z glowy nie spadnie, ani sie nie obrazi, nie to co polski doktor na uniwersytecie.
                  • mama_myszkina Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 28.04.12, 13:43
                    Wierz mi, to jak jest u Ciebie w pracy nie ejst żadnym wyznacznikiem poprawności jezykowej.
                    • szampon.do.wlosow Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 30.04.12, 00:56
                      A niby czemu nie? Czyzby byl jakis nienaruszalny wzorzec poprawnosci jezykowe? Wierz mi - nie ma. Standardem jest to czym posluguje sie wiekszosc, bo jezyk zyje i zmienia sie; maile sluza wymianie informacji a nie dmuchaniu czyjegos ego.
                      Czasy malych, zakompleksionych czlowieczkow rodem z carskiej Rosji z jej osiemnastoma o ile sie nie myle rangami urzedniczymi, gdzie trzeba bylo wlazic do tylka tym powyzej i gnoic tych ponizej na szczescie minely. Chociaz jak widac bylby to raj dla niektorych "szanownych panow".
              • pandzik Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 23:43
                Do szefa nie wypada zwracać się zdrobniale, a do podwładnego pełnym imieniem.

                Gdyby mój szef się do mnie zwrócił zdrobniałym imieniem, zęby bym mu nim wybiła.
                A co, jak piszę maila do całego biura? Z wszystkimi jestem po imieniu, łącznie z szefem, ale jestem gdzieś ponad środkiem drabinki?
          • panuelo.beauty Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 28.04.12, 11:15
            na ty czy lomatko na per ty, a moze per ty jednak heh
    • saint_just Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 13:34
      Co za bełkot...
      _________________
      Co za genialnie zwięzła pointa tekstu i zarazem deklaracja sfrustrowanej bezradności debila, gdy ma do czynienia z tekstem nieco bardziej skomplikowanym ,niż ta np. ,że Lewandowski odniósł kontuzję moszny po złośliwym kopnięciu Schweinsteigera.
      • pn-ski Schweinsteiger kopnął Lewandowskiego w jaja. 27.04.12, 13:47
        <Lewandowski odniósł kontuzję moszny po złośliwym kopnięciu Schweinsteigera>

        Jest to wciaz tekst zbyt skomplikowany. Mozzna bylo przeciez napisac:

        Schweinsteiger kopnął Lewandowskiego w jaja.

        Domyślamy się, ze było to zlosliwe, i ze Lewandowskiego bardzo bolało.
        • pawlan Re: Schweinsteiger kopnął Lewandowskiego w jaja. 27.04.12, 14:07
          to zdanie jest tak skonstruowane że równie dobrze można wyciągnąc wniosek iż to Lewandowski kopnął złosliwie Schweinsteigera i przez to teraz go (Lewandowskiego) bolą jaja - być może tamten mu oddał?
          • pn-ski Re: Schweinsteiger kopnął Lewandowskiego w jaja. 27.04.12, 16:21
            Ha, nie tak prędko!
            Złośliwie to tylko Niemiec moze kopnąć, nasz rodak nigdy by tego nie zrobił... Poza tym wiadomo, ze Polak to gość z jajami, czego o durnym Niemcu nie powiemy. Wiec jedyna możliwość to ta, ze to Schweinsteiger kopnął Lewandowskiego w jaja.
        • dzika.foka Re: Schweinsteiger kopnął Lewandowskiego w jaja. 27.04.12, 16:06
          Za dużo szczegółów, upraszczamy i uniwersalizujemy:
          Kopa w jaja!
          Tekst zrobił się obrotowy, każdy może go wymierzyć przeciw komukolwiek, a gratis dostajemy wielofunkcyjny materiał do gier i zabaw językowych, złożony ze słów "kopa" i "jaja".
          • 2_mac Re: Schweinsteiger kopnął Lewandowskiego w jaja. 27.04.12, 17:10
            - Lewandowski, Schweinsteiger dał kopę jaj?
      • disoprivan Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 14:57
        poniewaz pisze z pracy i nie mam za duzo czasu pierwszy z brzegu przyklad "belkotu": "(...) Inni - spod znaku Nietzschego i Derridy - byli zdania, że filozofia właściwie cała tkwi w języku(...)" nieprawdziwe sa: zalozenie, ze mozna byc jednoczesnie spod znaku derridy i nietzschego oraz twierdzenie, ze ktorykolwiek z nich byl zdania, ze cala filozofia twki w jezyku.

        • poetria Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 18:16
          Niejaki Platon napisał również "Kratylosa".

          Nie łapię, o co Autorowi w tym tekście chodzi. :)
    • tampa Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 13:36
      Już pierwszy komentarz do artykułu wskazuje na to, że autor rzuca perły przed wieprze. Niestety. W Polsce powinno się wprowadzić nakaz otwierania mózgów równie często jak rozpinania rozporków.

      • raj001 Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 23:02
        A cóz to za perły? To za przeproszeniem ekskrementy, a nie perły.
    • tumanka Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 13:38
      No dobra, Rusinek pokazał, że jest oczytany i umie napisać cośtamcośtam. Ale jak się to wszystko ma do jego początkowej deklaracji, że spuszcza z wodą maile od ludzi, którzy nie władają językiem równie sprawnie jak on sam? Od tego się cała afera zaczęła.
      • pn-ski Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 14:25
        <...spuszcza z wodą maile od ludzi, którzy nie władają językiem równie sprawnie jak on sam>

        Osobiście mam awersje do słowa "witam" z powodu kretyna od prezentacji przebojów mającego stały kącik w "Teleexpressie", niejakiego Marka Sierockiego.
        Oprócz owego "witam" ten żałosny debil używa też na okrągło irytującego zwrotu: formacja taka-a-taka wydała krążek zatytulowany... na zmianę z najnowszy krążek formacji...
        równie irytujacego, jak sprawozdawców sportowych oklepane wpisał sie na listę strzelców...
        • gostek_2 Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 15:04
          www.youtube.com/watch?v=ei33ICY3MGU&feature=related
          :)
    • stamp Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 13:43
      Bardzo ciekawy artykuł. Lubię takie.
    • komcionauta Kilka banałów okraszonych Nietzschem, Platonem 27.04.12, 13:44
      Schopenhauerem... Poza tym nudne, a to grzech niewybaczalny.

      Tych, którzy uważają, że to ja jestem głupi i jakiejś wspaniałej myśli Rusinka nie zauważylem, uprzejmie proszę o wskazanie mi tej myśli.
      • tampa Re: Kilka banałów okraszonych Nietzschem, Platone 27.04.12, 14:00
        komcionauta napisała:

        > Schopenhauerem... Poza tym nudne, a to grzech niewybaczalny.
        >
        > Tych, którzy uważają, że to ja jestem głupi i jakiejś wspaniałej myśli Rusinka
        > nie zauważylem, uprzejmie proszę o wskazanie mi tej myśli.
        Ależ...Prosimy o artykuł ze wspaniałą myślą. I nie możemy się doczekać.
        • komcionauta Życzę ci, by w knajpie gdy dostaniesz niejadalny 27.04.12, 15:13
          obiad, kelner ci odpowiedział "to ugotuj pan sam coś wspaniałego, już się nie mogę doczekać".

          A jak w mięsnym szynka będzie nieświeża, to niech ci życzą pomyślnej hodowli własnej świni.
    • pawlan Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 14:08
      Co ma retoryka do "witam"? Tego chyba szanowny pan autor zapomniał napisać...
      • nikodem123 Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 15:50
        pawlan napisał:

        > Co ma retoryka do "witam"? Tego chyba szanowny pan autor zapomniał napisać...

        Może to, że każdy wyraz ma swoje brzmienie emocjonalne. Póki co "Witam" jest wyrazem lekceważenia.
        • raj001 Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 23:05
          > Póki co "Witam" jest wyrazem lekceważenia.

          Bo? Bo Ty i pan Rusinek tak twierdzicie?

          Tysiące ludzi, którzy używaja takiej formy zarówno jako nadawcy jak i odbiorcy e-maili tak się zaczynających - nie widza w niej nic lekceważacego. Dlaczego nagle wyskakuje jak Filip z Konopi jakis facet, który uzurpuje sobie prawo do twierdzenia, co niby jest lekceważące, a co nie?
    • malvision Mówiąc: „biorę ciebie za żonę”, „chrzczę ciebie  27.04.12, 14:26
      Buhahaha...
      "Mówiąc: „biorę ciebie za żonę”, „chrzczę ciebie »Titanic «”, „obiecuję, że oddam za tydzień” - zmieniamy rzeczywistość."

      Panu Rusinkowi coś majaczy ale gdzie? Nie wie nikt...
      Otóż słowa nie zmieniają rzeczywistości, potwierdzają jedynie wolę jej zmiany, decyzję która ją zmienia. One komunikują otoczeniu zmianę, która następuje. Przecież rytuał nie musi zawierać słów, a np. gesty, którymi również zmieni rzeczywistość. Np. obcięcie włosów na postrzyżynach definiowało męskość. nie słowa a fakt obcięcia bujnej czupryny. To, że rytuał odbywa się za pomocą słów to tylko ergonomia komunikacji z otoczeniem. Od słów "staję się Bogiem" nie zmienię rzeczywistości, komunikuję jedynie moją wolę, podobnie jak mówiąc "oddam za tydzień".

      Sekretarza ubodły memy i teraz usiłując pokazać swą elitarność coraz bardziej się ośmiesza.
      Czekam na mem z Rusinkiem i tekstem "Jestem Bogiem i zaraz sprawię, że znikniesz" ;)
    • pyskata666 Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 14:53
      Co takiego zrobil lub osiagnal p. Rusinek, ze nagle stal sie gwiazda mediow i wyrocznia w sprawach wszelakich?
      • nikodem123 Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 15:39
        pyskata666 napisała:

        > Co takiego zrobil lub osiagnal p. Rusinek, ze nagle stal sie gwiazda mediow i w
        > yrocznia w sprawach wszelakich?

        Nic nie zrobił i nic nie osiągnął. W porównaniu do swojej pracodawczyni. Poruszył jednak problem pleniącego się w korespondencji mejlowej słowa "witam". Poruszył ten problem celnie, więc dyskusja trwa.
      • raj001 Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 23:07
        pyskata666 napisała:

        > Co takiego zrobil lub osiagnal p. Rusinek, ze nagle stal sie gwiazda mediow i w
        > yrocznia w sprawach wszelakich?

        Przecież to po prostu kolejny celebryta, człowiek znany z tego, że jest znany.
        Ale że był sekretarzem Szymborskiej, to uważa że wszystkie rozumy pozjadał i domaga się, aby go traktowac znacznie powazniej niż inny ch celebrytów, tych bardziej "pudelkowych" ;)
    • white_lake znów ten nudny, nadęty pan z Krakówka 27.04.12, 14:55
      ale bez Wisławy za plecami
      za dużo go, zdecydowanie
    • gostek_2 bardzo fajny tekst 27.04.12, 15:15
      bardzo fajny tekst
    • kotek.filemon Witam 27.04.12, 15:37
      i pozdrawiam
    • tredve Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 15:49
      WITAM.
      Pozwolę sobie zacząć od cytatu:
      "modą na zaczynanie listów bezbarwnym, bezosobowym i niestosownym słowem "witam","

      Moda to coś krótkotrwałego. Ja z powodzeniem stosuję ten zwrot od kilkunastu lat. I działa :)
      Zwrot niestosowny, bo niestosowny i tyle. Zupełnie jak w Gombrowiczu ;P
      Owszem, autor ma rację, że zmieniły się narzędzia, cele pewnie pozostały te same. Po to w końcu ludzie wymyślili język. Ale i ten język się zmienia. Na przestrzeni jaką zakreslił pan Rusinek zmianiał się dość mocno, po przecież teksty uważane za polskie sprzed kilkuset lat są trudno zrozumiałe dla nas, wspólczesnych czytelników.
      To tyle z mojej strony.
      POZDRAWIAM :D
      • nikodem123 Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 16:24
        tredve napisał:

        > WITAM.
        > Pozwolę sobie zacząć od cytatu:
        > "modą na zaczynanie listów bezbarwnym, bezosobowym i niestosownym słowem "witam
        > ","
        >
        > Moda to coś krótkotrwałego. Ja z powodzeniem stosuję ten zwrot od kilkunastu la
        > t. I działa :)

        Owszem, w small biznesie nie takie numery przechodzą. Można raki jeść nożem i widelcem, chociaż miska z wodą sugeruje, że wygodniej jest inaczej.

        Można mejla rozpocząć od: "Ty, Cienki Bolku"

        Przecież nie będziemy zwracać uwagi na duperele, gdy klient pozwala zarobić pieniądze.

        Cóż multi - kulti.
        Czy jednak o to chodzi, abyśmy wszyscy schamieli? Co? "Ziemia obiecana II" ? Wszystko da się przełknąć, aby zarobić kasę?

        > Zwrot niestosowny, bo niestosowny i tyle. Zupełnie jak w Gombrowiczu ;P

        Oj, nie znasz Gombrowicza. Zwrot niestosowny, bo lekceważący. Może trzeba czytać więcej książek, aby rozumieć sens emocjonalny używanych słów. O tym był ten artykuł.

        > Owszem, autor ma rację, że zmieniły się narzędzia, cele pewnie pozostały te sam
        > e. Po to w końcu ludzie wymyślili język. Ale i ten język się zmienia.

        Język nie zmienił się na tyle szybko, aby słowo "witam" rozpoczynało oficjalną korespondencję. Bynajmniej wśród osób, które czują znaczenie słów. Jeśli tym słowem rozpoczynasz mejle, to dowiedz się, że przez adresatów zostajesz zakwalifikowany do kategorii: "burak, z którym można zarobić"

        > POZDRAWIAM
        • nikodem_73 Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 18:17
          > Owszem, w small biznesie nie takie numery przechodzą.

          W micro biznesie i big biznesie też.

          Czy Ci się to Tobie i temu panu co spłodził tekst (niestety musiałby zostać szewcem i spalić świątynię Artemidy abym go zapamiętał) podoba, czy też nie, "witam" stało się standardem.

          Od paru lat pracuję w korporacji (jedna z większych firm z branży IT na świecie) i solennie Cię zapewniam, że znakomita większość (jeżeli nie wszystkie) emaili "inicjujących kontakt", które otrzymuję, rozpoczyna się tym słowem.

          Epistolografia jest w atrofii. A email nie jest listem. Zaś chwytanie się "wydźwięku słów" w sytuacji, gdy gros ludzi robi potworne błędy językowe (wystarczy przeglądać regularnie gazeta.pl aby zobaczyć co serwują "dziennikarze") świadczy jedynie o oderwaniu od rzeczywistości.

          Walka z "witam" jest walką z uzusem. Nie da się jej wygrać.

          > Zwrot niestosowny, bo lekceważący. Może trzeba czyta
          > ć więcej książek, aby rozumieć sens emocjonalny używanych słów. O tym był ten
          > artykuł.

          Nie - nie trzeba masować sobie ego ilością przeczytanych książek. Bo i tak to ludzie nadają słowom sens i wydźwięk. Wystarczy prześledzić etymologię słowa "dziwka".

          > Język nie zmienił się na tyle szybko, aby słowo "witam" rozpoczynało oficjalną
          > korespondencję.

          No to zmartwię Cię - zmienił się.

          > Bynajmniej wśród osób, które czują znaczenie słów. Jeśli tym sł
          > owem rozpoczynasz mejle, to dowiedz się, że przez adresatów zostajesz zakwalifi
          > kowany do kategorii: "burak, z którym można zarobić"

          No to uświadamiania ciąg dalszy - gdy ma się z kimś zarobić to zasadniczo jest obojętnym, czy ma się do czynienia z burakiem, czy pretensjonalnym ćwokiem rozpoczynającym SMS od "szanowny panie".
        • sokolasty Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 20:48
          nikodem123 napisał:

          > Język nie zmienił się na tyle szybko, aby słowo "witam" rozpoczynało oficjalną
          > korespondencję. Bynajmniej wśród osób, które czują znaczenie słów. Jeśli tym sł
          > owem rozpoczynasz mejle, to dowiedz się, że przez adresatów zostajesz zakwalifi
          > kowany do kategorii: "burak, z którym można zarobić"

          [Parsknięcie]
          Hehe, jeżeli ktoś poczuwa się za znawcę języka i jednocześnie używa "bynajmniej" w znaczeniu "przynajmniej", to pojawia się pewna niespójność.

          Żebyś był napisał "bynajmniej nie", to miałoby to sens, trochę zagmatwany, ale jednak. A tak, to cóż, gratuluję czucia języka.

          Najszczersze rewerencje, ukłony posampas i wyrazy szacunku!
        • bromba_bez_glusia Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 21:31
          Bynajmniej wśród osób, które czują znaczenie słów.
          =================
          Zaraz zejdę ze śmiechu;)))))))
          I ty się "witam" czepiasz...
        • raj001 Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 23:11
          nikodem123 napisał:

          > Zwrot niestosowny, bo lekceważący.
          [...]
          > Język nie zmienił się na tyle szybko, aby słowo "witam" rozpoczynało oficjalną
          > korespondencję. Bynajmniej wśród osób, które czują znaczenie słów. Jeśli tym sł
          > owem rozpoczynasz mejle, to dowiedz się, że przez adresatów zostajesz zakwalifi
          > kowany do kategorii: "burak, z którym można zarobić"

          Jak ja lubie panów Knowitall*, którzy uważają że mają monopol na rację i wypowiadają sie w imieniu wszystkich... ;>

          (* - Kelly Clarkson, "Mr. Knowitall":

          They call me Mr. Knowitall
          I will not compromise.
          I will not be told what to do.
          I shall not step aside.

          They call me Mr. Knowitall
          I have no time to waste.
          My mouth it spews pure intellect.
          And I've such elegant taste.

          They call me Mr. Knowitall.
          I sup the aged wine.
          Oh I could tell such wonderous tales
          if I should find the time.
          I must be Mr. Knowitall
          For ideas they come in bounds.
          I am Mr. Knowitall
          Now spread the word around.

          They call me Mr. Knowitall
          I am so eloquent.
          Perfection is my middle name
          And whatever... rhymes with eloquent. )
    • lexisnexis Co za bzdury i grafomaństwo... 27.04.12, 15:56
      Kolejny pseudo celebryta znany z tego ,że jest znany...
      Żałosny bełkot...

      A może coś bliżej na temat wierszyków Szymborskiej o Stalinie, Leninie i partii PZPR...
      • tsunami05 Coś bliżej o Szymborkiej i Stalinie 27.04.12, 16:19
        Przecież od dawna wszystko wiadomo
        Polecam - wszystkie części
        niniwa2.cba.pl/index_towarzysze_nieudanej_podrozy.htm
        Rusinka na świecie wtedy nie było chyba :)
      • nikodem123 Re: Co za bzdury i grafomaństwo... 27.04.12, 16:28
        lexisnexis napisał:


        > A może coś bliżej na temat wierszyków Szymborskiej o Stalinie, Leninie i partii
        > PZPR...

        Kup sobie najnowszy tomik Szymborskiej "Wystarczy"! Tam znajdziesz jej samej komentarz, o tych jej wierszach o Stalinie. Komentarz mądry, poruszający, przenikliwy.
        • lexisnexis Re: Co za bzdury i grafomaństwo... 27.04.12, 19:24
          Nie ma wytłumaczenie dla zbrodni komunizmu!
          Nie ma wybaczenia!
          Każdy który umacniał w jakiś sposób i legitymizował zbrodniarzy ma krew na rękach. Nie przyjmuję wyjaśnień Szymborskiej, która jak kogucik na dachu - zmienia światopogląd jak wiatr zawieje!
      • letalin Re: Co za bzdury i grafomaństwo... 27.04.12, 16:48
        Dziesiejszy tekst utwierdza mnie w przekonaniu, żeby dalej zakazanego słowa "witam" w mailach używać. Jeśli mi jakiś szanowny pan nie odpowie, to trudno. Nie sądzę, żebym dużo stracił.
        Pan Rusinek jednak dokonał czegoś ważnego dla siebie: Wyzwala się skutecznie z roli byłego sekretarza Noblistki.
    • jan-marian69 Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 16:02
      I już się bufon zaczął w Wyborczej lansować i już Wyborcza zaczęła lansować bufona. Witamy panie Rusinek w ekskluzywnym kręgu lanserów, byłych znajomych czcigodnych wielkich zmarłych Polaków. Dobrze zainwestowane życie do odcinania kuponów.
      • tsunami05 Kim jest Rusinek 27.04.12, 16:17
        To nie tylko były sekretarz Szymborskiej, ale i autor książek o retoryce, ksiązek dla dzieci, tłumacz.
        I jako wykładowca ma prawo krytykować studentów za pisanie do siebie "Witam" - i chyba głównie o to chodziło w "aferze".

        Widać komentujący artykuły rzadko bywają w księgarni :)
        Wyjaśniam - to nie jest tekst dla takich jak Wy.
        Wracajcie do korporacyjnej korespondencji, bo żeby zrozumieć trudniejsze teksty musielbyście wrócić do szkoły.
        Ale najprościej nazwać to bełkotem i odrzucić myśl o własnej ignorancji :)
        • raj001 Re: Kim jest Rusinek 27.04.12, 23:28
          tsunami05 napisała:

          > I jako wykładowca ma prawo krytykować studentów za pisanie do siebie "Witam" -
          > i chyba głównie o to chodziło w "aferze".

          Wyprodukowanie tak długiego tekstu, w którym brak jest tej podstawowej informacji - że chodzi o korespondencję jego studentów do niego (o ile faktycznie tylko o to chodzi) - natomiast jest masa ogólników i wszystko inne bez ładu i składu od Sasa do Lasa, od Platona po Obamę, nie świadczy zbyt dobrze o jego kwalifikacjach jako wykładowcy. Wykładowca ma sie wypowiadać tak jasno, żeby odbiorcy zrozumieli, a jeżeli nie rozumieją, to nie ich należy obwiniać, że są zbyt głupi, tylko wykładowcę, że jest zbyt kiepski w wykładaniu swoich myśli.

          > Widać komentujący artykuły rzadko bywają w księgarni :)

          Autorów ksiązek, a zwłaszcza tłumaczy i redaktorów jest jak mrówków. Sądzisz, że każdy, kto pójdzie do księgarni, natrafi akurat na ksiązkę w której powstaniu maczał w jakis sposób palce Rusinek? Zwłaszcza, jeżeli ten ktos w ogóle nie interesuje się dziedziną, którą Rusinek się zajmuje?
          To jest megalomania typu "ja jestem taki znany, ze każdy mnie powinien znać". ;)

          > Ale najprościej nazwać to bełkotem i odrzucić myśl o własnej ignorancji :)

          Jeszcze raz powtarzam - jeżeli ktos jest wykładowcą, to obwinianie odbiorców jego wypowiedzi o ignorancję nie ma racji bytu. Wykładowca jest po to, żeby jasno wytłumaczyć.
          • ukrs Re: Kim jest Rusinek 28.04.12, 12:51
            W jego wpisie na FB i wypowiedziach publicznych wyraźnie odniósł się, skąd wziął się problem i jaki ma wymiar. Obawiam się, że wpadłeś w pętlę niewiedzy i nie umiesz się z niej zgrabnie wycofać. Swoją drogą, to jest element tego, o czym pisze dziś Rusinek i wywiad też jest z jednym profesorem w GW - nie umiemy kontrolować potoku informacji i jeśli nie śledzimy wątku, to wypadamy z obiegu, a uczelnie nie uczą, jak to ogarnąć.
            Nauka zamilknięcia w odpowiednim momencie, gdy okazuje się, że nie wiedziałeś wielu rzeczy i powoli wychodzisz na idiotę - tego już żadna szkoła nie nauczy, tylko życie, najczęściej w przykry sposób.
            • trombozuh Re: Kim jest Rusinek 28.04.12, 21:12
              "W jego wpisie na FB i wypowiedziach publicznych wyraźnie odniósł się"
              może, ale w artykule w GW nie odniósł się, tylko zabełkotał.
              "nie umiemy kontrolować potoku informacji i jeśli nie śledzimy wątku, to wypadamy z obiegu,"
              My? Jacy my? Mów, kolego, za siebie.
              "uczelnie nie uczą, jak to ogarnąć. " - to uczelnie są od tego, żeby kontrolować potoki informacji? To ciekawe, myślałem, że na uczelniach dostaje się specjalistyczną, fachową wiedzę.
              "Nauka zamilknięcia w odpowiednim momencie, gdy okazuje się, że nie wiedziałeś wielu rzeczy i powoli wychodzisz na idiotę..."
              No właśnie, kolego, no właśnie.
          • janlete Re: Kim jest Rusinek 28.04.12, 12:59
            Mała podpowiedz - ten artykuł nie dotyczy kwestii poprawności "witam". Może teraz będzie to wykład bardziej czytelny.

            Jeśli czegoś nie rozumiesz, to poszukaj informacji, a nie nazywaj tekst bełkotem. Jeśli nie wiesz kim jest Rusinek, to poszukaj o nim informacji. Jeśli ci się nie podoba to co pisze, to podaj argumenty dlaczego, a nie narzekasz, że ośmiela się publikować.
            Wykładowca nie zmusi leniwych studentów, oczekujących, że wiedza sama im wpłynie do głowy, do wysiłku intelektualnego.
            • trombozuh Re: Kim jest Rusinek 28.04.12, 21:17
              "Wykładowca nie zmusi leniwych studentów, oczekujących, że wiedza sama im wpłynie do głowy, do wysiłku intelektualnego"
              Kompletna bzdura, kolego. Właśnie o to chodzi, aby wykładowca tak poprowadził wykład, aby studentów zainteresować, i aby ta wiedza sama wpłynęła im do głowy. Naprawdę można.
              Ale wiem - polska myśl profesorska jest taka, że szanowny pan profesor przychodzi, mamrocze coś trzy po trzy pod nosem bez ładu i składu, a studenci mają domyślić się, o co mu tak naprawdę chodziło. Jak się nie domyślą, to są durni, bo pan profesor z definicji jest genialny i wspaniały. I dlatego nasze polskie uczelnie są tak wysoko w rankingach.
          • tsunami05 raj001 30.04.12, 14:13
            Ten artykuł, który komentujesz nie jest o "witam" :)
            A o Witam Rusinek napisał na Facebooku. Na swoim wallu. Chyba może, prawda? Czy to znaczy, ze się lansuje?
            Sądzę, że będąc ze środowiska wykładowców ma prawo się wkurzać na studentów za taki zwrot. I nie przeczy, że w korporacji to jest OK, bo wygodne.
            Chodzi raczej o stosowność - czasem "witam" napisać nie można.
    • adamczyks Re: Przekonać, uwieść, zwieść, zmanipulować 27.04.12, 16:08
      ten tekst to cos koszmarnego facet przechwala sie tym ze wie ze ktos cos napisal powiedzial robi z tego belkotliwy i haotyczny wywod ktory niczemu nie sluzy poza prezentacja siebie jako wiedzacego wiecej od osoby czytajacej te zwidy. Typowe zachowanie kogos kto nie ma talentu do pisania i z tego powodu kompleksy...
    • biorytmix No i co? Język przekazuje informacje od tysiącleci 27.04.12, 16:12
      a Nabokov ceniony jest za styl, nie za pomysły. Możemy tak sobie gadać o niczym, bez żadnej pointy ? Czy to "felieton po dwóch piwach mocnych" ? Trochę szkoda było tych zmarnowanych 10 minut na czytanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka