terleo 27.05.12, 11:00 Nie wiem, czy Duda gra na skrzypcach i czy uwiódł dziewczynę, ale jego S-bojówki, walczące dla Prezesa i Jego Partii - to popłuczyny historii. *Memento mori*, Panowie! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nocozabrednie Re: Zamach na Reinharda Heydricha 27.05.12, 11:18 terleo napisał: > Nie wiem, czy Duda gra na skrzypcach i czy uwiódł dziewczynę, ale jego S-bojówk > i, walczące dla Prezesa i Jego Partii - to popłuczyny historii. > *Memento mori*, Panowie! Jesteś teraz takim samym syfem w ciele jak Heydrich u Czechów w tamtym czasie. Smród, zgniliznę i doszczętne zepsucie potrafisz roznosić. Żal mi lekarzy muszących się tobą zająć. Szkoda cierpliwości. Oby jak najmniej takich było. Odpowiedz Link Zgłoś
terleo Re: Zamach na Reinharda Heydricha 27.05.12, 13:12 nocozabrednie napisał: > terleo napisał: > > > Nie wiem, czy Duda gra na skrzypcach i czy uwiódł dziewczynę, ale jego S- > bojówk > > i, walczące dla Prezesa i Jego Partii - to popłuczyny historii. > > *Memento mori*, Panowie! > > Jesteś teraz takim samym syfem w ciele jak Heydrich u Czechów w tamtym czasie. > Smród, zgniliznę i doszczętne zepsucie potrafisz roznosić. Żal mi lekarzy muszą > cych się tobą zająć. Szkoda cierpliwości. Oby jak najmniej takich było. !nocozabrednie! Odpowiedz Link Zgłoś
sedaluk Zamach na Reinharda Heydricha 27.05.12, 13:46 Benes nie tylko liczyl sie z konsekwencjami-to byla najwazniejsza czesc tego planu. Kto znal SS ten wiedzial jak zareaguja, no i sie nie pomylil. Poniewaz zamachowiec pochodzil z Lidic wiec SS wymordowalo tam wszystkich mezczyzn i chlopcow i nareszcie Czesi mieli swoich meczennikow i po wojnie mogli z czystym sumieniem mordowac i rabowac. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Ure et seca 27.05.12, 17:04 sedaluk już tak ma... NS-Zeit Deutschland über alles ... A przecież Heydrich nie był przyjemniaczkiem i ludzie z jego własnej bandy bali sie go... na przykład Treue Heini trząsł portkami... Heydrich przyjechał do Protektoratu mając niezłą kartotekę, bo grasował nie tylko w Rzeszy, ale dał się poznać w Polsce Polakom, Żydom jako zawołany eksterminator i na tzw. Wschodzie też się odznaczył, bo bezpośrednio on sam podpisał rozkaz dot. działania Einsatzgruppen; w Protektoracie też odznaczył się, bo w przeciwieństwie do swojego poprzednika był "ostry" i zaczął swoją działalność od podpisywania długich list: kogo na śmierć a kogo do obozu... Na koniec jedno słowo Wannseekonferenz... Odpowiedz Link Zgłoś
sedaluk Re: Ure et seca 27.05.12, 17:51 Oczywiscie-Heydrich na smierc sobie dobrze zasluzyl i na pewno zostalby po wojnie powieszony. Jest tylko pytanie-jaki ten zamach mial sens? Czechom w kraju by takie cos do glowy nie przyszlo bo dobrze zdawali sobie sprawe z konsekwencji i Heydrich mogl sobie swobodnie poruszac bez obstawy. Gralo to po nerwach tym w Angli, zwlaszcza, ze poziom zycia w samych Czechach wcale nie byl taki zly i Heydrich sie jeszcze tym chwalil. Lidice-symbol czeskiego meczenstwa, bylo wnikiem tego zamachu i tak tez bylo to zaplanowane, bo ze SS podobny numer odstawi to bylo sto pro. Co sie po wojnie potem w Czechach wyprawialo to ale juz zawsze byla sprawiedliwa zemsta. W samym "marsz smierci z Brna" zostalo lezec pare tys. Niemcow-zatluczonych, zgwalconych i oczywiscie wyrabowanych-ot takie drobnostki.... To byli obywatele tego miasta, ktorzy zawsze tam juz mieszkali i byli dobrymi sasiadami.... Odpowiedz Link Zgłoś
rzewuski1 Re: Ure et seca 27.05.12, 18:16 Heydrich zginał bo był na tropie agentury angielskiej to raczej robota Anglików wykonana przez czeskimi rekami Odpowiedz Link Zgłoś
grba Audiatur et altera pars 27.05.12, 20:46 W czasach I Republiki w Brnie zamieszkiwała znaczna mniejszość niemiecka, która po przejęciu władzy przez Adolfa Hitlera w Niemczech zradykalizowała się. Miały miejsce antyczeskie akcje, kulminacją ich były wystąpienia 13 marca 1939 roku, kiedy sześć tysięcy brneńskich Niemców podążyło do Pohorzelic na nowej granicy późniejszego Protektoratu, tam spaliło czeski urząd celny i rozpędziło jego załogę. Następnie po wiecu na granicy z Rzeszą (Austria) dołączyli do nich zwolennicy z drugiej strony granicy z Rzeszy, potem razem ruszyli do Brna - próbowali przeprowadzić 14 marca bez powodzenia pucz, ale musieli poczekać na wejście wojsk niemieckich 15 marca i ogłoszenie utworzenia Protektoratu Czech i Moraw. W czasie okupacji Brna Niemcy stali się uprzywilejowaną warstwą mieszkańców (Oberschicht), znaczna ich część okazywała swoją wyższość wobec czeskich mieszkańców, dochodziło do słownych napaści i rzeczywistych aktów represji oraz poniżenia. W 1940 roku okupanci zorganizowali w Kounicowych Kolejach więzienie, przede wszystkim dla czeskich patriotów, członków czeskich organizacji, uniwersyteckich profesorów, wielu wyekspediowano do obozów koncentracyjnych. W więzieniu dochodziło do egzekucji, na które jako widzowie masowo przychodzili brneńscy Niemcy. Nawet po śmierci zamordowani nie mogli liczyć na szacunek, bo brneńscy Niemcy nawozili prochami pomordowanych swoje ogródki... Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: Audiatur et altera pars 27.05.12, 21:07 Wstęp na egzekucję był biletowany płatny 3 marki, wśród widzów większość stanowiły niemieckie kobiety. W trakcie wieszania, strzelania wybuchał śmiech, wielu nie ukrywało radości, że zabito "czeskie potwory i bestie", wzdychając przy tym, że "dzisiaj było ich tak mało". Odpowiedz Link Zgłoś
caesar_pl Re: Audiatur et altera pars 27.05.12, 21:51 a znasz to? www.geocities.ws/epjacobs4/biskupia.htm na 11 powieszonych bylo 4 Polakow.Wiem,powiesz ze Niemcy byli sprytni,brali Polakow na funkcje Kapo bo wiedzieli ze Polacy Polakom zgotuja ich los.Mnie to porzypomina dzisiejszosc jak we Wloszech polska mafia wykorzystywala Polakow pracujacych przy zbiorce owocow.Nawet byly zabojstwa.Nawt w Niemczech bauer poleca Polakowi funkcje nadzorcy bo wie ze on bedzié dla zysku swoich katowal. Odpowiedz Link Zgłoś
sedaluk Re: Audiatur et altera pars 27.05.12, 21:18 Ach wiesz, jakos to bylo trzeba uzasadnic, to dzikie wysiedlenie dziesiatek tys. kobiet , dzieci i starych-bo chlopow tam nie bylo. No i oczywiscie wyrabowanie, mordowanie i gwalcenie- a wszytko sprzedane jako patriotyzm, potem ogolna amnestia i zamkniecie sprawy. Oczywiscie , tamtejsi Niemcy sie przedtem cieszyli, bo Czechy ich tez nekali, ale zareczam ci, ogrodkow tam czeskimi popiolami nie nawozili-to taka sama czarna legenda jak mydlo z Oswiecimia. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: Audiatur et altera pars 27.05.12, 22:18 Panowie Schlesierzy... Przeczytałem kilka tekstów w języku czeskim, przetłumaczyłem je, wywiesiłem w necie, bo mocno Czechami szarpiecie, a potem w innym miejscu i przy innej okazji, będziecie naszych południowych sąsiadów idealizować, opowiadać jacy są cudowni i wklejać takie teksty "Slezská hymna 1. Slezská vlasti, pùdo svatá"... wszystko do momentu, kiedy NS-Nostalgia znowu zacznie Was żreć. Odpowiedz Link Zgłoś
doomsday Re: Zamach na Reinharda Heydricha 27.05.12, 21:09 Niejednokrotnie czytałem, że ojciec Heydricha był Żydem a mama katoliczką. Z powodu tego mieszanego pochodzenia miała wynikać wielka nadgorliwość mordercy, który za wszelką cenę chciał się wykazać. Nawet w wikipedii po angielsku jest podane wyznanie tylko matki, a ojcu jest cicho sza . Nie jestem historykiem ani fanem tamtych czasów. Moze ktoś z szanownych Forumowiczów, może sprostować lub poszerzyć moje uwagi. Doomsday Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Zamach na Reinharda Heydricha 28.05.12, 13:13 doomsday napisał: > Niejednokrotnie czytałem, że ojciec Heydricha był Żydem a mama katoliczką. Nie wiem gdzie to czytałeś, ale to nieprawda. Ojciec Reinharda, Richard Bruno, był "czystym" Niemcem, Saksończykiem i katolikiem, a przy tym z przekonania nacjonalistą. Wstępując do SS w latach 30., Heydrich musiał udowodnić aryjskie pochodzenie przodków kilka pokoleń wstecz; zostało to potem potwierdzone podczas oficjalnego dochodzenia SS wszczętego na skutek donosu, że Heydrich jest z pochodzenia Żydem, co okazała się jednak tylko plotką (nb. ciągnącą się za nim od dzieciństwa, przede wszystkim na skutek wyglądu). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
harald2 Zamach na Reinharda Heydricha 28.05.12, 08:00 Problem w tym że Polacy tan zamach widza i oceniaja polskimi oczyma i polskim systemem wartosci podobnie jak w Polsce zamach na Kutschere. Jak rozmawiałem z Czechami oni sa praktyczni i wcale peanow na czesc zamachowcow nie pieja, wrecz przeciwnie uważaja że głowa Heidricha nie była warta ofiar Lidic. To samo byo po zamachu na Kutchere. Czesi mowia że nam nie potrzeba martwych bohaterów,potrzebni są żywi !! Ciekawe czy kiedyś Polacy zrozumieja Czechów i zaczna sie od nich uczyć. Tak uczyć praktycznego życia a nie bujac w obłokach. Mam z nimi kontakt i jak sie z nimi rozmawia to widać przepaść na każdej płaszczyżnie. Najpierw poczytac i zrozumiec Szwejka,ale nie otrsc chodzi ale o filozofie Szwejka Odpowiedz Link Zgłoś
odyssey_2008 Re: Zamach na Reinharda Heydricha 28.05.12, 10:30 Może im nie potrzebni bohaterowie i są pragmatyczni dlatego przez wieki nie mieli swoich elit (nie było czeskiej szlachty w tej roli obsadzenie byli Niemcy) a i Królestwo czeskie nie iało długiej historii , cóż taki naród. Czytałem książkę o Binet Laurent "HHhH" bardzije ośmieszającego opisu samego zamachu w życiu nie czytałem . Nieporadność Czecha i Słowaka sięgała zenitu. Nie zdołali zabić niemca, Hainrich umarł dopiero w szpitalu. Co do heroizmu w czasie II wś to z dzisiejszej perspektywy możemy oceniać , co było warte wysiłku a co nie . Sam nie jestem zwolennikiem np. Powstania Warszawskiego to było rzeczywiście głupie ale pojedyńcze alkty sprzeciwu wobec niemców okupantów były warte ofiar bo pokazywały niemcom , że nie mogą czuć się bezpiecznie nawet w swoich enklawach. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Zamach na Reinharda Heydricha 28.05.12, 13:53 "Może im nie potrzebni bohaterowie i są pragmatyczni dlatego przez wieki nie mieli swoich elit (nie było czeskiej szlachty w tej roli obsadzenie byli Niemcy) a i Królestwo czeskie nie iało długiej historii , cóż taki naród. " Tu akurat palnąłeś bzdurę. Czesi mieli i elity, i szlachtę. Fakt, że część się zniemczyła, ale ... Czeskie elity zostały wyniszczone, na zasadzie eksterminacji, po klęsce pod Białą Górą w 1620 roku i represjach, jakie potem nastąpiły. Efekt był taki, że ludność Czech (nie Czechosłowacji) zmniejszyła się prawie o połowę (dla przypomnienia: to był początek wojny 30-letniej; późniejsze przemarsze kolejnych armii dokończyły dzieła). Jest tu pewien nieprzyjemny dla nas, Polaków, aspekt tej sprawy, bo my przyłożyliśmy do tego rękę, konkretnie król Zygmunt III Waza, który wysłał lisowczyków na Węgry w 1620 roku, w akcji dywersyjnej wobec sojusznika powstańców czeskich, Gabora Bethlena, o zmusiło tego ostatniego do zwinięcia oblężenia Wiednia. Wyszło nam to zresztą bokiem, bo Bethlen był, nominalnie, lennikiem tureckim, w związku z czym doszło do wojny polsko-tureckiej i klęski pod Cecorą. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: Zamach na Reinharda Heydricha 28.05.12, 16:45 Zygmunt III potępiał buntujących się Czechów tak samo jak każdy bunt poddanych wobec "prawowitej" władzy (rokosz Zebrzydowskiego), ale wojska Rzeczpospolitej nie wysyłał do Czech i nie sypał pieniędzmi ze szkatuły na jeszcze jeden konflikt, który RP był do niczego nie potrzebny. Poseł arcyksięcia uzyskał jedynie zgodę królewską na werbowanie najemników w Polsce czyli bardzo typową metodę organizowania wojska dla ówczesnego okresu, tym samym król sprawił Habsburgom przyjemność, a sam pozbył się nadmiaru wojska po wojnach moskiewskich, przede wszystkim lisowczyków... Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Zamach na Reinharda Heydricha 28.05.12, 17:15 grba napisał: > Zygmunt III potępiał buntujących się Czechów tak samo jak każdy bunt poddanych > wobec "prawowitej" władzy (rokosz Zebrzydowskiego), ale wojska Rzeczpospolitej > nie wysyłał do Czech i nie sypał pieniędzmi ze szkatuły na jeszcze jeden konfli > kt, który RP był do niczego nie potrzebny. I co z tego? Nie wysłał wojsk polskich tylko dlatego, że nie mógł, bo poza paroma podnóżkami wszyscy dygnitarze byli przeciwni angażowaniu się RP. Dlatego poprał "inicjatywę prywatną" lisowczyków i to nie dlatego, że "potępiał buntujących się Czechów", lecz dlatego, że zależało mu (osobiście! Polska nie miała w tym interesu) na poparciu dla Habsburgów. Tyle, że jeszcze w tym samym roku Polska (nie król osobiście) drogo za to zapłaciła: zniszczenie armii w wyprawie cecorskiej, hetman Żółkiewski zginął, zaś Koniecpolski dostał się do niewoli. Z ogromnym trudem udało się zawrzeć porozumienie z Turcją dopiero w rok później, w Chocimiu. Z awantury z kolei skorzystali Szwedzi zajmując część Inflant, bo hetman Radziwiłł nie miał czym ich bronić. Poseł arcyksięcia uzyskał jedynie zg > odę królewską na werbowanie najemników w Polsce czyli bardzo typową metodę orga > nizowania wojska dla ówczesnego okresu, tym samym król sprawił Habsburgom przyj > emność, a sam pozbył się nadmiaru wojska po wojnach moskiewskich, przede wszyst > kim lisowczyków... Patrz wyżej, jakie były skutki owej "mądrości politycznej" Zygmunta III, najbardziej zakutej pały na tronie polskim. Jak na to nie patrzeć, Polska miała swój haniebny udział w hekatombie Czechów, jaka nastąpiła w 1620 roku i później. Gdyby Bethlen Gabor zdobył Wiedeń, byłoby pozamiatane. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: Zamach na Reinharda Heydricha 28.05.12, 17:57 Wiesz... na Polskę też najechali Szwedzi... przy czym większość tych "Szwedów" to byli rodowici Niemcy, z dodatkiem żołnierzy fortuny z przeróżnych krajów a i Czesi się trafiali jak osławiony Wrzesowicz (Jan Vikart hrabě Vřesovec) zatłuczony przez chłopów kijami... Żaden Honza z tego powodu jakoś wdzianka nie mnie i guzików nie rwie... Lwowianom poznał się niejaki generał Letovsky, który po uwolnieniu miasta od Rosjan w 1915 zajął się wieszaniem mieszkańców, rzadko rzeczywistych, a najczęściej urojonych w głowach K.u.K. oficerów zdrajców... Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Zamach na Reinharda Heydricha 28.05.12, 20:18 Nie był ważny skład osobowy oddziałów, hm, interwencyjnych, lecz inicjator awantury. Dlatego Turcy jednoznacznie odczytali sprawcę i wyprawili się przeciwko Polsce siłami znacznie większymi niż było to potrzebne. W dodatku Żółkiewski, zamiast okopać się na linii Dniestru, poszedł dalej jak gdyby nie chcąc dopuścić do tego, żeby Turcy przypadkiem poszli bokiem, na przykład na Wiedeń. Tak więc Polska zapłaciła rachunek za bezmózgowie swojego monarchy w imię cudzych interesów. Pomógł Habsburgom, a skrupiło się na Czechach. Polska udziału w tych masakrach nie brała, ale przyczyniła się do tego. Oczywiście w Polsce mało kto o tym wie. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Zamach na Reinharda Heydricha 28.05.12, 13:27 harald2 napisał: > Jak rozmawiał > em z Czechami oni sa praktyczni i wcale peanow na czesc zamachowcow nie pieja > , wrecz przeciwnie uważaja że głowa Heidricha nie była warta ofiar Lidi > c. To samo byo po zamachu na Kutchere. Akurat po zamachu ba Kutscherę było dokładnie na odwrót - w dzień po zamachu wprawdzie rozstrzelano ok. 100 zakładników (i nałożono na miasto kontrybucję), jednak była to już praktycznie ostatnia publiczna egzekucja w Warszawie przed powstaniem (czyli przez pół roku). Stało się tak na podstawie osobistej decyzji Franka, który m.in. na podstawie kolejnych zamachów ocenił, że polityka wzmagania represji przeciwko Polakom, której zwolennikiem i wykonawcą był właśnie Kutschera (za jego czteromiesięcznych rządów kilkakrotnie wzrosła liczba "ochotników" z łapanek, rozstrzelano też na ulicach ponad 2 tys. ludzi, czyli więcej niż od początku okupacji) poniosła klęskę i należy ją zarzucić. > Czesi mowia że nam nie potrzeba martwych bohaterów,potrzebni są żywi !! > Ciekawe czy kiedyś Polacy zrozumieja Czechów i zaczna sie od nich uczyć. Miejmy nadzieję, że nieprędko. Filozofia bowiem, żeby siedzieć cicho w kącie i brać pokornie po tyłku w oczekiwaniu, aż ktoś inny nam wolność wywalczy, jest skuteczna jedynie dopóty, dopóki istnieją ci "inni" chętni do walki. Gdyby wszyscy postąpili tak "pragmatycznie" jak Czesi w 1938/1939, Hitler podbiłby Europę bez jednego wystrzału. > Mam z nimi kontakt i jak sie > z nimi rozmawia to widać przepaść na każdej płaszczyżnie. Mam podobne odczucia, ale chyba diametralnie inną interpretację owej "przepaści" ;-P > Najpierw poczytac > i zrozumiec Szwejka,ale nie otrsc chodzi ale o filozofie Szwejka Czytając genialnego "Szwejka", warto zarazem pamiętać, że owa bezlitośnie ośmieszana w książce armia austro-węgierska w latach 1914-1918 dość radykalnie rozgromiła po kolei wszystkich wszystkich swoich przeciwników (w sumie kilkakrotnie liczniejszych), w efekcie kończąc wojną daleko w głębi ich okupowanych terytoriów; a nawet sama pogardzana monarchia habsburska przeżyła wszystkie rządy, z którymi prowadziła tę wojnę... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
abrams8 Zamach na Reinharda Heydricha 28.05.12, 08:59 Wszystko ładnie i pięknie opisane, ale ta fatalna Czechosłowacja tak wcześnie chyba nie istniała. Czechosłowacja to wytwór komuny, a nie twór przedhitlerowski...! Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Zamach na Reinharda Heydricha 28.05.12, 13:05 Niepodległa Czechosłowacja po raz pierwszy powstała w 1918, a przestała fizycznie istnieć w 1939. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
gamma_m Bajka 28.05.12, 09:55 Heydricha nie wykończyli Czesi, tylko czeskimi rękoma zrobili to Brytyjczycy. A głównym powodem był Canaris, którego Heydrich zaczął osaczać. Admirał był bardzo bardzo cenny dla aliantów. Brytyjczycy nie mieli w zwyczaju zabijania niemieckich dygnitarzy w zamachach, także to był szczególny przypadek. A to, co jest główną tezą artykułu, to tylko pretekst. Polemizowałbym z twierdzeniem, że Heydrich utrudnił życie Czechom. On raczej stosował metodę kija i marchewki. Gdyby tak było jak jest napisane, to nie jeździłby w otwartym aucie po Pradze. A pierwszymi którzy udzielili mu pomocy po zamachu byli Czesi. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Sporo racji 28.05.12, 13:44 Jednakże interes w zniknięciu Heydricha miał też rząd emigracyjny Benesza. Jak słusznie zauważyłeś, Heydrich metodą kija i marchewki spacyfikował sytuację: niepokornych wysłał do obozów, ale też reaktywował Uniwersytet Karola, wprowadził ustawodawstwo socjalne itd. W efekcie wpływy ekipy Benesza zmalały niemal do zera (w odróżnieniu np. od wpływów polskiego rządu emigracyjnego w okupowanej Polsce). Benesz zapewne liczył na to, że w ten sposób sprowokuje Niemców i w efekcie zdopinguje Czechów do oporu. Nie wiem, czy to prawda, ale z taką wersją się zetknąłem. Wersja nr 2, ta a propos Canarisa, jest bardzo prawdopodobna, ale obie nawzajem się nie wykluczają. Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Zamach na Reinharda Heydricha 29.05.12, 09:28 Dodam jeszcze, że zamach ten udał się wyłącznie dzięki współpracy... samego Heydricha, który bardzo inteligentnie kazał kierowcy się zatrzymać, żeby się postrzelać z zamachowcami. Gdyby tego nie zrobił i odjechał szybko z miejsca "zasadzki" (cudzysłów jest tu chyba jak najbardziej na miejscu) nic by z tego nie wyszło. Na szczęście, jako prawdziwy pangermański heros, miał jaja większe niż rozum i skończyło się tak jak wszyscy wiemy. A propos jaj, Heydrich np. był majorem rezerwy Luftwaffe. W kampanii wrześniowej latał jako strzelec pokładowy na bombowcach (niepotwierdzone), później wyszkolił się na pilota myśliwskiego. Latał na dwumiejscowym myśliwcu Bf 110 w kompanii norweskiej, potem ba Bf 109 na froncie wschodnim. Łącznie wykonał kilkadziesiąt lotów bojowych, ale z czystym kontem (zero zestrzeleń, zero stoczonych walk; raz sam był zestrzelony przez rosyjską obronę plot. i lądował przymusowo na "ziemi niczyjej", udało mu się jednak przekraść do swoich. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: Zamach na Reinharda Heydricha 31.05.12, 08:12 Heydrich zginął, bo chciał się popisać i dzięki temu nie zawisł po wojnie na linie, a potem z tej śmierci jego kochana żonusia miała profit, do końca życia miała prawo do emerytury po poległym "generale", a nie jakiś marny zasiłek dla rodzinki powieszonego zbrodniarza wojennego... Odpowiedz Link Zgłoś