drmuras 30.05.12, 21:29 Ale przecież to niemożliwe. Od 5 lat rządzą nami najlepsi fachowcy jakich można znaleźć nad Wisłą. Te badania to prowokacja PIsu !!!! Przeceiż VAT POdniesiono aby dzieci miały lepiej . Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
thekociarz Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 30.05.12, 21:50 "W 2011 roku skrajnie uboga, czteroosobowa rodzina potrzebowała na miesięczne utrzymanie 1,7 tys. zł., a modelowi "mama, tata plus dziecko" musiało starczyć 1,3 tys. zł. To więcej niż wynosi w Polsce pensja minimalna (1,1 tys. zł). Przy założeniu, że za takie wynagrodzenie w rodzinie pracuje tylko jedna osoba, zgodnie z danymi nie są w stanie przetrwać." Zapominacie o dodatkach: mieszkaniowym i rodzinnym. One nieco łatają wyrwy w budżecie. Niestety sytuacja jest tragiczna i żadne tam gadanie nie pomoże. Tu trzeba systemowych rozwiązań, a na zainteresowanie ze strony MPiPS nie ma co liczyć. Oni wolą interesować się tym co będzie na ustach wszystkich, a nie jakimiś ubogimi dziećmi z Polski B. One (ani ich rodzice) nie przyjadą zablokować Sejmu, bo niby za co? A jak nie rwiesz bruku i nie walczysz z policją to nie licz na to, że zostaniesz wysłuchany. Co to za kraj, w którym państwo ma w dupie los swoich obywateli... Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 06:55 thekociarz napisał: > "W 2011 roku skrajnie uboga, czteroosobowa rodzina potrzebowała na miesięczne u > trzymanie 1,7 tys. zł., a modelowi "mama, tata plus dziecko" musiało starczyć 1 > ,3 tys. zł. To więcej niż wynosi w Polsce pensja minimalna (1,1 tys. zł). Przy > założeniu, że za takie wynagrodzenie w rodzinie pracuje tylko jedna osoba, zgod > nie z danymi nie są w stanie przetrwać." > > Zapominacie o dodatkach: mieszkaniowym i rodzinnym. O czym Ty piszesz ? Dochód na jednego członka rodziny -503zł uprawnia do wzięcia 68zł w miesiącu zasiłku rodzinnego na dziecko. Dla porównania w WB zasiłek rodzinny na jedno dziecko to kwota około 300zł i rząd WB nie wprowadził kryterium dochodowości. Uboższym ludziom w WB dopłaca się nawet 80% do żłobków i przedszkoli a u nas człowiek, który może dostać zasiłek na dziecko ( przypominam 68zł miesięcznie ) musi mnieć mniejszy dochód niż 503zł/miesiąc. Pisząc prościej - samotna matka z 1 dzieckiem zarabiajaca minimum socjalne nie ma prawa do takiego zasiłku. / Odpowiedz Link Zgłoś
thekociarz Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 08:52 boykotka napisała: > > > O czym Ty piszesz ? Dochód na jednego członka rodziny -503zł uprawnia do wzięci > a 68zł w miesiącu zasiłku rodzinnego na dziecko. Dla porównania w WB zasiłek ro > dzinny na jedno dziecko to kwota około 300zł i rząd WB nie wprowadził kryterium > dochodowości. Uboższym ludziom w WB dopłaca się nawet 80% do żłobków i przedsz > koli a u nas człowiek, który może dostać zasiłek na dziecko ( przypominam 68zł > miesięcznie ) musi mnieć mniejszy dochód niż 503zł/miesiąc. Pisząc prościej - s > amotna matka z 1 dzieckiem zarabiajaca minimum socjalne nie ma prawa do takiego > zasiłku. > / Odnoszę się do sytuacji podanej w artykule: mama, tata i dziecko. Znam granice dochodów uprawniające do skorzystania z pomocy, nie musisz mnie uświadamiać. Sytuacja z Wielkiej Brytanii mnie nie interesuje - żyję w Polsce i stawki obowiązujące w tym kraju mnie obowiązują. Z tego co pamiętam ma zostać nieco podniesiony próg dochodów uprawniających do zasiłku rodzinnego (co prawda o grosze, ledwie kilkanaście zł na osobę, ale to i tak krok w dobrym kierunku po wieloletnim jego zamrożeniu). Nie porównuj sytuacji z zachodu Europy do tej w naszym grajdołku. Na razie wypłacenie 300 zł zasiłku rodzinnego jest poza możliwościami budżetu państwa. A co z ulgą podatkową? Przecież z niej nie skorzystają w pełni najubożsi a ci, którzy zarabiają nieco więcej. Ta ulga jest tarczą, za którą politycy mogą się zasłonić: jak to państwo nie dba o rodziny? A ulga prorodzinna? A żeby z niej w pełni skorzystać to trzeba najpierw mieć ponad 1100 zł należnego do zapłacenia podatku. Wypełniłem kilka PIT-ów osób zarabiających minimalną krajową i żadna nie miała do zapłacenia więcej niż 600-700 zł (jeśli miała szczęście pracować cały rok). Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 14:38 No ale to właśnie o to chodzi, że należy głośno i uporczywie o tym rozmawiać - nie na okrągło o Smoleńsku czy Euro. Rozwiązanie z zasiłkiem rodzinnym i ulgą pro rodzinną jest bardzo proste : należy zlikwidować ulgę pro rodzinną, podnieść próg dochodowości dla zasiłku rodzinnego i podnieść odpowiednio zasiłek rodzinny - mnie wychodzi 100zł/miesiąc ale z pewnością powinna być to kwota wyższa. Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u no co 31.05.12, 18:30 rodzice zapłacił PIT, VAT, emerytalny, chorobowy, zdrowotny, wypadkowy, rentowy i dodatek na ubeków, to teraz dzieci biedne, i nikogo oprócz Agory i toyoty nie stać żeby je utrzymywać. Za to, jak ostatno czytałem, wymienione firmy szarpnęły się na wycieczkę do zoo dla niedowidzących. Ciekawe kiedy wycieczka do filharmonii dla niedosłyszących. Albo kolejne 500 ipadów, albo stadion. Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Re: no co 31.05.12, 18:38 ahk4iepaiv8u napisał: > Za to, jak ostatno czytałem, wymienione firmy szarpnęły się na wycieczkę > do zoo dla niedowidzących. Ciekawe kiedy wycieczka do filharmonii dla > niedosłyszących. Albo kolejne 500 ipadów, albo stadion. Nie rozumiem sarkazmu, za to doskonale rozumiem twoje ograniczenie. Jako osoba slabo widząca, niemniej jednak w korekcyjnych szkłach doskonale zdaję sobie sprawę z ułomności ludzi, którzy doznają świat glównie za pomocą wzroku. Uważasz, że niedowidzący są ubodzy w doznaniach, bo nie widzą ??? Za to doskonale słyszą. W świecie zwierząt nie wszystkie zwierzęta posługują się świetnym wzrokiem. Wiele z nich ma świetny słuch i słyszy właśnie dźwięki. Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u masz pecha :) 01.06.12, 20:06 Bo jestem krótkowidzem, i mimo to sądzę, że wysyłanie niedowidzących do kina albo niedosłyszących do filharmonii za pieniądze przymusem wyssane ze zdrowych to jest komunistyczna propaganda.. nie pojmuję np. dlaczego wysłanie posiadających przykładowo alergię na wodę - na basen, miałoby być sensowniejsze niż wysyłanie zdrowych. Granicą rozumu są jego osiągnięcia - granicą głupoty jej konsekwencje. Odpowiedz Link Zgłoś
ahk4iepaiv8u ps. 01.06.12, 20:07 A przeciwieństwem dobroczynności - sprawiedliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
redchilipeper Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 30.05.12, 21:58 Uciekaj kto może :) Odpowiedz Link Zgłoś
cezar85 ucz się kto może,a kto nie może ... 30.05.12, 23:40 ...to ciężko pracuj kto może a kto nie może to głosuj na jarka,on pomoże Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: ucz się kto może,a kto nie może ... 31.05.12, 07:02 przez jakiś czas to działało ale już nie działa bo większość z młodych bezrobotnych to ludzie wykształceni a więc uczyli się a nie pierdzieli w stołki... Kłopoty Polski nie tylko gospodarcze to kłopoty systemowe i żeby cokolwiek się zmieniło to faktycznie masz rację; trzeba głosowac na Jarka bo tylko z tych którzy aspiruja do władzy on jest jawnie antysystemowy... Reszta tak jak np; Palikot tylko werbalnie deklaruje chęć zmian ale jak przychodzi do głosowań w konkretnych sprawach gospodarczych to głosuje dokładnie tak samo jak reszta tego ubeckiego ku...dołka, która nam ta dzisiejszą Polskę zorganizował.. Odpowiedz Link Zgłoś
ers12 Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 30.05.12, 22:13 Żeby jeszcze z tych przedstawionych danych, dramatycznych wręcz kwot coś wynikało. Żeby przejęli się tym rządzący. Napychają własne kabzy i sobie podobnych, przyzwalają na nędzę i aprobują nędzę. Nie dbają o całe wzrastające pokolenie. Euro - co z tego za korzyści? Tu chleba nie igrzysk trzeba. Praca, godna za nią zapłata dla tych rodzin. Ale tu się nie tworzy miejsc pracy, a oszustwa i wykorzystywanie pracowników usprawiedliwia się kryzysem. Wszystkiemu rzekomo winny jest kryzys, ale kto go zrobił, przecież nie ci ludzie, którzy nie mają pieniędzy. I na dodatek dla jednych jest kryzys, dla innych nie. Mówią o nim najgłośniej ci z pełnymi kieszeniami, mają go ci z pustymi. Nie takiej Polski chcieliśmy dla naszych dzieci. Ten raport powinien być codziennie rano czytany w sejmie, gabinecie premiera i prezydenta. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 07:01 Rząd nie tworzy miejsc pracy? A przecież przybywa urzędasów. Kwitnie budowa biurowców, produkcja biurek, stołków, szaf, czajników. Odpowiedz Link Zgłoś
rf-a Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 30.05.12, 22:18 a co ktory ksiadz w Polsce jest ubogi i nie ma co jesc albo go nie stac na opieke medyczna, oczywiscie prywatna? Odpowiedz Link Zgłoś
devinskanovaves Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 30.05.12, 22:29 komu brakuje kasy na dziecko, przeciez jest rozwiazanie, przeciez lewy rencista to jak hitlerowski zbrodniarz, tak nalezy go potraktowac, takie trudne znalezc takich podludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 30.05.12, 22:43 devinskanovaves napisał: > komu brakuje kasy na dziecko, przeciez jest rozwiazanie, przeciez lewy rencista > to jak hitlerowski zbrodniarz, tak nalezy go potraktowac, takie trudne znalezc > takich podludzi? !!! > Brawo ! Około 30% "rencistów" to cwaniaki którzy zalatwili sobie wygodne życie na koszt pracujących uczciwie ludzi. Sprawdzić tą bandę złodziei (to do ZUS...) Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 07:16 Nie 30 ale jakieś 90 %. Większość z nich ma prawa jazdy. Wezwać na komisję lekarską i niech lekarze zdecydują: skoro może jeździć to może pracować, skoro nie może pracować to nie może jeździć. Odpowiedz Link Zgłoś
emilly_davisson Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 30.05.12, 22:29 Wyjaśnijmy sobie: rodzina z jednym czy dwojgiem dzieci przede wszystkim po prostu grzeszy, bo, jeśli jest katolicka, to powinna składać się z co najmniej pięciorga dzieci (to nie żadne opluwanie, ale świeżutkie sprawozdanie z poradni rodzinnej, z której skorzystać mają obowiązek wszyscy katoliccy narzeczeni w Polsce). A tak na poważnie: to smutne, że są pieniądze na naukę religii i etaty dla generałów-księży, a nie ma na walkę z wykluczeniem, to znaczy: na aparat ortodontyczny dla biednego dziecka, na piłkę czy lekcje angielskiego dla niego (np. w osiedlowym domu kultury), na basen czy gimnastykę korekcyjną.Bo nie ma. A religii to przecież powinni uczyć za darmo w czasie wolnym sami wierni, jeśli osoby duchowne za darmo w żadnym razie nie mogą. Zgłaszam się na ochotnika - jestem gotowa uczyć za darmo, w ramach wolontariatu, religii w młodszych klasach szkolnych, w wymiarze kilkunastu godz. w roku. Odpowiedz Link Zgłoś
2berber Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 30.05.12, 23:36 emilly_davisson napisała: > to smutne, że są pieniądze na naukę religii i etaty dla > generałów-księży, a nie ma na walkę z wykluczeniem Większym naszym nieszczęściem i powodem do wstydu jest to że na 10 polskich Uniwersytetach są opłacane przez państwo wydziały teologii. Przecież oni tam uczą chyba odczyniania czarów? Nie można w to miejsce stworzyć choćby wydziałów socjologii? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 07:19 Kler jest ciężarem dla budżetu ale wiocha jeszcze większym. Tacy "biedni rolnicy" jak Balazs, Jagieliński czy Mojzesowicz nie płacą podatków. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 16:44 Jeśli obciąży się rolników podatkiem dochodowym, to skutek będzie taki sam, jakby podniosło się VAT na żywność. Podatki zawsze płaci konsument. Naprawdę zgadasz się więcej zapłacić za żywność, byle tylko Twoje poczucie "sprawiedliwości społecznej" było zaspokojone? Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 09.09.12, 00:08 misiu-1 napisał: > Jeśli obciąży się rolników podatkiem dochodowym, to skutek będzie taki sam, jak > by podniosło się VAT na żywność. i jedno, i drugie należy zrobić jak najszybciej. im dłużej będziemy z tym zwlekać, tym bardziej negatywne skutki będą się kumulować. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 14:26 Co jak co, ale socjologów mamy mnóstwo. Znasz jakiś uniwerek bez socjologii, zeby ją tworzyć? Bo ja nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
madziapl1 Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 30.05.12, 22:59 Przestancie pieprzyc glupoty. Strawa DUCHOWA jest wazniejsza od materialnej, bo prowadzi NASZE dzieciatka prosto do KROLEWSTWA NIEBIESKIEGO a daje Im ja WATYKAN i 40000 tysiecy bohaterskich katechetow. Odpowiedz Link Zgłoś
soraya80 Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 30.05.12, 23:59 Jak na organizację zajmującą się dziećmi to mają strasznie słabe pojęcie o dzieciakach. Ksiązki (podręczniki tudzież "poczytaj mi mamo") czy buty ok, ale reszta? Jedzenie mięsa dzień w dzień jest najzwyczajniej w świecie niezdrowe, a tu się nagle okazuje że jak dzieciak zje kotlet z fasoli zamiast hamburgera to już jest ubogi. Chodziłam do szkoły w czasach kiedy wegetarianizm uznawany był za fanaberie, ale w piątki zazwyczaj był ryż na słodko albo kotlet z jajka i nikt się z tego powodu nie czuł biedniejszy. Świeże warzywa i owoce to można jeść w sezonie - zimą są co najwyżej naszpikowane dużą ilością chemii. Jesteśmy biedny bo nie mieszkamy w Afryce (tam owocow pod dostatkiem), czy wtf? Gier edukacyjnych wiele dzieciaków po prostu nie lubi, rodzice mają im je na siłę kupować żeby zadowolić ekipę z unicefu? Lol. Podobnie ze sprzętem do zabaw na podwórku, do tej pory standardem jest rower na komunię a nie w chwili urodzenia i dla nikogo nie stanowi to problemu, poza tym jaki jest sens żeby na 10 osób każda miała swoją piłkę, skoro w grze i tak używają jednej? Wycieczki szkolne - zawsze łączyło się klasy żeby uzbierać odpowiednią ilość osób, bo ok połowy osób na wycieczkę nie stać - nie jest to przyjemne ale też nie róbmy z tego narodowej tragedii, miejsce do odrabiania lekcji - i tym samym wszystkie dzieciaki do 6 czy 7 roku życia są ubogie, podobnie z internetem - mają go w szkołach, reszta to młodsze dzieci - a po co internet kilkulatkom które nie potrafią czytać? Nie każdy jest fanem mody, dla niejednego wyprawa z mamą do sklepu po nowe ubrania to udręka a nie status bogactwa. Pomijając już sam status 'nowych' ubrań - czyżby unicef wypowiadał wojnę ciucholandom? Bo widziałam tam dziewczynki wykłócające się z matkami ad "chcę tę bluzkę" a nie "chcę coś nowego, wyjdźmy stąd i chodźmy do markowego sklepu". Przyjaciele i urodziny - młodzi wolą spędzać czas poza domem niż pod czujnym okiem mamusi, a maluchom spokojnie wystarczają urodziny w rodzinnym gronie. A teraz wychodzi na to że wzorem Ameryki dzieciak ledwo mówiący ma mieć imprezę z rówieśnikami, nastolatek obżerać się hamburgerami i chodzić w nowych markowych ciuchach, a dodatkowo być na każdej wycieczce szkolnej bo inaczej wyjdzie na biedaka. Czyżby unicef niepokoił się nie tym, że polskie dzieci są ubogie lecz tym, że nie są amerykańskie? Odpowiedz Link Zgłoś
baalsaack Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 00:33 Mnie też niektóre wymienione elementy zdziwiły. Być może jednak problem leży po stronie dziennikarza, a nie UNICEF-u. Odpowiedz Link Zgłoś
turysta86 Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 01:08 "Jedzenie mięsa dzień w dzień jest najzwyczajniej w świecie niezdrowe". Lol, co za brednie :) Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 01:54 Brednie, nie brednie fakt pozostaje faktem, że nie musisz jeść codziennie mięsa. Odpowiedz Link Zgłoś
express56 Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 03:49 Bredzisz, soraya. Nie znasz Ameryki. To w Stanach (podobnie - w Anglii) obowiazuja w szkolach publicznych jednolite stroje zgodnie z dress code i zakaz uzywania komorek, m.in. po to, by jeden dzieciak nie szpanowal przed drugim. Natomiast gdy Giertych chcial takie rozwiazanie wprowadzic w Polsce, to go debile wysmiali, bo "mamy przeciez demokracje". Wejdz do stolowki w amerykanskiej szkole pubicznej, to sie zdziwisz. Wyboru tak zdrowego jedzenia w zyciu nie widzialas. O liceach i uczelniach nawet nie mowie, bo obok hamburgerow maja sushi, salatki, zestawy bezglutenowe, a nawet dania dla muzulmanow i Zydow. Wycofuja tez "pops", czyli cukrzone napoje, propagujac wode, i udostepniajac w tym celu butelki wielorazowego uzytku, do czerpania z "wodopojow". A dzieciak, niezaleznie od tego, czy z Ameryki czy nie, ma miec imprezy z rowiesnikami (urodziny, wycieczki, spotkania, zabawy), bo tego wymaga normalny rozwoj spoleczny. W ramach tegoz rozwoju, w tak nielubianej przez ciebie szkole amerykanskiej maja zajecia m.in. z: tolerancji, wyjazdow do placowek opiekunczych (domy starcow, itd.), kalectwa (np. nie moga przez kilka godzin mowic lub chodzic), niechcianej ciazy (dziewczyny nosza przez caly dzien sztuczny brzuch, dyskutujac o konsekwencjach), etyki czy poslugiwania sie pieniedzmi. Nie mowiac o koscielnych czy socjalnych wyjazdach do odbudowy Nowego Orleanu, osiedli mieszkalnych w Republice Dominikany czy Izraelu, budowy szkol w Missisippi. Itd. itp. Buduja w ten sposob wrazliwosc spoleczna, ktorej ci najwyrazniej brakuje. A jezeli dla ciebie normy UNICEFU, zeby dzieciak mial co najmniej dwie pary (dopasowanych) butow i ubrania na zmiane to rozpasane fanaberie, daj se siana, jedz w Bieszczady do wyrebu lasu i nie zawracaj serwera. Odpowiedz Link Zgłoś
amen-666 Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 12:52 A to mnie zaskoczyłeś. W tak liberalnym kraju, jak USA, szkoły publiczne uczą tak prospołecznych zachowań? Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 01.06.12, 13:02 Pewnie, że mięsa jeść nie trzeba... Jeśli jest się w stanie zrobić inny pełnowartościowy posiłek. Niedawno był w wyborczej właśnie o rodzinach żyjących poniżej minimum socjalnego. M.in. o matce, która gotuje dzieciom zupę z konserwy turystycznej, oleju i włoszczyzny, żeby w ogóle czymś brzuch zapchały. I to jest ich cały obiad, na inny ich nie stać (pani pracuje, nie pije, jest samotną matką). Polska bieda może nie zdycha z głodu. Polska bieda zapycha żołądki przecenioną i przeterminowaną żywnością, ochłapami i ziemniakami. Polska bieda nie ma na kozaki dla dzieciaka w zimie. A to przecież nie wszystko. Dla dobrze ukierunkowanego rozwoju społecznego mały czy młody człowiek powinien być w miarę porządnie ubrany, mieć komplet wyposażenia do szkoły i cichy kąt do nauki. Móc zaprosić do domu przyjaciół, choć sporadycznie iść do kina, choć sporadycznie zmienić klimat w wakacje. W środowisku szkolnym bieda jest jak stygmat, jak garb, który człowiek wnosi potem w dorosłe życie. No, ale jak widać z postu sorayi, dla niektórych i takie potrzeby są wygórowane... Odpowiedz Link Zgłoś
zuk-w-mrowisku Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 00:03 ale mamy za to armie w Afganistanie, F-16 i robimy Euro ..paszły won wredne elementa antypolskie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
baalsaack Błąd w tekście 31.05.12, 00:29 Polska 24. na 29 państw, ale tylko trzy są za nami? Odpowiedz Link Zgłoś
q-ku "Książki i przynajmniej jedną grę edukacyjną" 31.05.12, 00:36 aha, i Polacy masowo kupią książki jak się wzbogacą niech jeden z drugim spojrzy na ściany mieszkań w mieście - ani jednej półki z książkami Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: "Książki i przynajmniej jedną grę edukacyjną" 31.05.12, 01:58 Nie wiedziałeś? :) Dokładnie tak jest. Jak tylko mają kasę to z miejsca przepuszczają w księgarniach, teatrach i operach. Dlatego jest to wliczane do minimum socjalnego :) Odpowiedz Link Zgłoś
cracovia.figiel Pan Hitler też. 31.05.12, 00:44 Nie tylko Rudy. Pan Hitler też robił wszystko by Polskie Dzieci żyły w ubóstwie.... Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 00:56 Raport UNICEF: W Polsce 1,3 miliona dzieci nie ma tego, co im jest niezbędne do prawidłowego rozwoju. Najuboższe są dzieci rodziców gorzej wykształconych i samotnych. Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie Kłamstwo! To jakiś polityczny sPiSek, za tym raportem UNICEFu na pewno stoi prawo i sprawiedliwość albo to wpadka jak z obozami pracy i na prawdę jest inaczej! xD Prosty przykład twój dochód 1430zł na 4 osoby, limit aby otrzymać stypendium socjalne w szkole dla dziecka to 351zł na osobę, co przy czterech daje 1404zł - da się za to przeżyć ? Wystarczy, że przekroczysz go np. o 10zł i nic nie dostaniesz. Próg socjalny od wielu lat nie był podnoszony, za to pensje posłów tak, nawet pensja minimalna wzrosła, a próg nie - czemu ? To celowa manipulacja, ktoś powie że zwariowałem, ale ja powiem że to spisek. Tak, bo dzięki temu że np. pensja minimalna wzrośnie o 50zł netto, komuś innemu przez to po 3-4 latach o 80zł netto wypada z progu bo on sam nie jest rewaloryzowany! Oczywiście podwyżka jest tak mizerna, że nie pokrywa wzrostu cen, ale progi nadal są takie jak przed laty. Gdzie spisek ? Nie raz już czytałem, słyszałem i widziałem jak ministrowie chwalą się tym, że mniej ludzi pobiera świadczenia/korzysta. Ja nie wiem czy to chamstwo, kłamanie w oczy obywateli czy czysty debilizm (upośledzenie umysłowe lekkie), imbecylizm , idiotyzm czy upośledzenie umysłowe głębokie ? Jeśli np. pensja w roku X wynosi 1400zł, za rok 1430zł, to automatycznie się przekracza próg, pensja minimalna jest podnoszona, ale dlaczego nie progi świadczeń socjalnych czy dla rodzin wychowujących niepełnosprawne dzieci itd. ?! I jeśli taki bystry i pewny siebie minister się chwali to jak rozumieć takie zachowanie ? Tak samo jest na uczelniach wyższych, ze szkół i uczelni następują zwroty pieniędzy! Przecież tym osobom wcale nie żyje się lepiej, a nawet może być gorzej bo to że mają np. 30zł netto więcej nie uwzględnia wzrostu cen. GUSowskie 4-5% można sobie w ... włożyć! Koszyk większości Polaków to czynsz, gaz, woda, energia, bilety/paliwo, jedzenie i tutaj podwyżki co roku wynoszą 10-15%, a starszy się tym, że w ramach uwolnienia cen i wymogów biurokratów z UE będą rosnąć znacznie szybciej (mamy rozumieć, że prąd będzie drożał rocznie o 20-30% ? wtedy na pewno drzewa zakwitną...ale od sznurów, pytanie czy będą na nich wisieć politycy czy ludzie, których problemy przerosły). Odpowiedz Link Zgłoś
mamlegitymcjeagory Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 01:56 jakżesz to qrrfa prawdziwe Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 02:02 E tam. Płacę minimalną się podnosi, bo od tego te 2 miliony żuczków od mikrofirm płaci ZUS. Pomyśl - 650 tys. zarabia płacę minimalną (swoją drogą - jestem ciekaw źródła, bo wg GUS to troszkę mniej), a 2 miliony płaci ZUS. Podwyżka dla 650 tys.i to z cudzych pieniędzy versus 2 miliony ludzików, którzy więcej wprowadzą do budżetu... Prawda, że piękne? PS. Obstawiam ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
grand205 Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 00:58 No i co z tego, za to mamy piękne stadiony.. Odpowiedz Link Zgłoś
ttoorroo05 Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 01:01 To nie mozliwe,przeciez Kaczor Donald zapewnial ze jest zielona wyspa,a to przeciez prawie jak w raju. Odpowiedz Link Zgłoś
normalniejszy2 Na naszych oczach rośnie przyszły margines 31.05.12, 01:05 Wyobraźmy sobie przez chwilę, że wszyscy dzielimy się naszymi pieniędzmi i czasem, dając tym dzieciom zaplecze materialne i kulturowe niezbędne do tego, żeby stały się takie, jakie mają być nasze własne dzieci. Zapewniamy im dobrobyt niezbędny do wyrobienia pewności siebie, integrujemy je od przedszkola z własnymi dziećmi, włączamy je do aktywności które pokażą im świat dotąd przed nimi zamknięty: empatycznego obejścia z drugim człowiekiem, negocjowania swoich potrzeb, posiadania zainteresowań. Niemożliwe, prawda? A innego sposobu nie ma. Bieda reprodukuje biedę a dobrobyt reprodukuje dobrobyt, tylko anomalie przeskakują między klasami. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Na naszych oczach rośnie przyszły margines 31.05.12, 01:50 Dzięki - czuję się anomalią. Odpowiedz Link Zgłoś
mamlegitymcjeagory Re: Na naszych oczach rośnie przyszły margines 31.05.12, 01:58 like ur nick, it's like my son's name Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Na naszych oczach rośnie przyszły margines 31.05.12, 02:05 No wiesz? Tak unieszczęśliwić dziecko? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
normalniejszy2 Re: Na naszych oczach rośnie przyszły margines 31.05.12, 13:04 Nic w tym obraźliwego, osoby które są z jakichś powodów nietypowe są najciekawsze. Sam pochodzę z takiej rodziny, mój dziadek w dzieciństwie chodził 10 km do szkoły, na bosaka. Zróżnicowana historia daje perspektywę, niezbędną do bycia wrażliwym. Jeden z moich znajomych z bogatego domu zapytał kiedyś z niedowierzaniem, dlaczego rodzice nie chcą mi kupić mieszkania. To jest prawdziwa bieda: głupota wynikająca z dobrej woli. Odpowiedz Link Zgłoś
bzyk_origo Znieczulica katolstwa i moherstwa... 31.05.12, 01:33 W PL czy u wladzy bylo pisdzielstwo czy tez po to i tak panuje archaiczny model polityki "prorodzinnej" - plodzic dzieci do biedy i oddziedziczonego bezrobocia czy tez pracy za minimum. Bez wykopania katoli od wladzy nie bedzie lepiej i tyle w tym temacie (przykladem moze byc Skandynawia czy tez taka sama jak my Estonia). Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 01:49 Przykro mi bardzo, ale jedyne czego ten raport dowodzi to fakt, że bieda jest pojęciem subiektywnym. Obok Internetu możecie dorzucić jeszcze iPada, oraz jeansy od Calvina Kleina (wiecie jakie to upokorzenie dla dziecka, że nie ma najmodniejszych gadgetów/ciuchów?) Poza tym... Kuuuurcze... "Najuboższe są dzieci rodziców gorzej wykształconych i samotnych." Ktoś naprawdę za to wziął pieniądze? To proszę następnym razem mnie poprosić o raport. Dojdę do takich samych "rewelacji", a wezmę połowę mniej. "A nikt nie myśli o innej sferze - wykluczenia" Droga pani. To ja mogę pójść jeszcze dalej w takich dywagacjach. Jeżeli jeden smarkacz przyniesie do szkoły najnowszy gadget (nie ma jak lans), to pozostałe rozpoczynają "krucjatę" pt. "ja też chcę". Stąd jest te 80% "niewykluczonych". Nie ma górnej granicy wydatków. Ile byśmy nie "pompowali" w pociechy i tak część z nich będzie "wykluczona". Weźmy sobie takie np. USA i powiedzmy PRL. W usiech, jeżeli nastek nie ma własnej fury, to jest NIKIM. Po prostu. No wykluczony na maksa. Trzymając się "artykułowej" logiki - BIEDA. W PRL wykluczeniem było (w pewnym okresie) nieposiadanie jeansów Wranglera (Lee). Ale zgodnie z ową logiką to generalnie było lepiej niż obecnie w usiech, bo zwykle większość jeansów takowych nie miała więc "wykluczenie" nie następowało. No mnie taki sposób myślenia powala. Kurcze! "Tak samo" wcale nie oznacza "lepiej"! Nie wiem skąd się bierze ta skaza myślenia, że "równo" to synonim "sprawiedliwie", że "tak samo" oznacza "poprawnie". W myśl tego raportu najspokojniej w świecie łapię się jako dziecko ubogie. No, czasy teraz inne, ale nawet podówczas byłem z rodziny uznawanej za biedną (trójka dzieci, jedna pensja, mama na rencie). I miałem tego świadomość. A teraz uwaga... Nie czułem się z tego powodu gorszy. Czułem się biedny, ale w żadnym wypadku nie gorszy. Rzekłbym nawet, że przeciwnie - w pewien sposób czułem się lepszy. Nie mieliśmy w domu video, nie mieliśmy samochodu, a mama cerowała nam ciuchy. Pomimo tego byłem dobrym uczniem, a z powodu niewyparzonego języka (co mi pozostało do dziś) byłem lubiany wśród rówieśników. A wszystko to pomimo tego, że nie miałem modnych jeansów, walkmana i nie było do mnie po co przychodzić bo nie miałem "przynajmniej jednej gry odpowiedniej do mojego wieku"! No skaza, że hej. Aż się dziwię, że nie piszę z komputera w MOPSie. Pamiętam też, że mięso (w postaci kurczaka) to na obiad było zasadniczo raz w tygodniu. W niedzielę. Czasem w tygodniu się trafiły jakieś mielone. No schabowy też się trafił. A tak "normalnie"? Makaron z serem, kluski śląskie ze skwarkami, placki ziemniaczane, ziemniaki ze zsiadłym mlekiem, racuchy, kasza z omastą, ryż z dżemem, jajko sadzone i wariacje na temat. Nie wiem - zaszła jakaś zmiana genetyczna wśród obecnych dzieci, że muszą codziennie jeść mięso? W takim razie ogłaszam wszem i wobec - moje dzieci cierpią biedę albowiem nie jedzą codziennie mięsa. No nie jedzą bo akurat wg mojej wiedzy dietetycy wcale jakoś się nie upierają, że mięso należy jeść codziennie. Kurcze! Jeżeli ktoś pochodzi z ubogiej rodziny, którą jeszcze hojnie się sponsoruje z okazji biedy, to chyba naturalnym jest, że będzie uważał pomoc społeczeństwa za coś co mu się "należy". A, że biedne dzieci są częściej sami beneficjentami systemów pomocowych? No kurcze... Jeżeli od małego widzą, że "ktoś pomaga"? Przecież oni taką pomoc będą uważali za coś tak naturalnego jak fakt, że słońce wschodzi na wschodzie, a zachodzi na zachodzie. "Im bardziej coś dotujesz tym więcej tego masz"! Im bardziej będzie się "pomagać dzieciom co-to-są-najważniejsze" (czyli dawać kasę ich rodzicom), tym więcej takich dzieci będzie. A co najwyżej próg biedy zostanie rozszerzony o najnowszy model smartphone'a albo własną furę. Zaś ostatnią rzeczą jaką obecnie potrzebuję to to aby rząd zaczął poprawiać los cudzych dzieci kosztem moich. Odpowiedz Link Zgłoś
mamlegitymcjeagory Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 02:05 masz110%racji ale to są tylko dzieci...,i to nie ich wina że się urodziły:( Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 02:14 Ale ja nie mam do nich pretensji. Nawet rozumiem intencje stojące za tym raportem. Tyle tylko, że mocno niepokoi mnie to, że wygląda to na kolejną 'moral panic'. "Niech rząd coś z tym zrobi". No a co niby rząd może z tym zrobić jak nie zabrać tym co mają aby rozdać tym co się zgłoszą? Tyle, że jak będzie się to utrzymywać (a będzie, bo nie ma górnej granicy "biedy") to oznacza tylko tyle, że wcześniej czy później sam załapię się do grupy, która będzie wymagała pomocy. A ja sobie nie życzę aby mi pomagano. Chcę uczciwie pracować, uczciwie utrzymywać się z tego co robię i samemu pomagać tym, których sam uznam za potrzebujących i to w takim stopniu jaki sam uznam za stosowne. Nie chcę aby ktoś ze mnie robił na siłę altruistę. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 08:45 > Nie wiem - zaszła jakaś zmiana genetyczna wśród obecnych dzieci, że muszą > ] codziennie jeść mięso? Nie zaszła. Panie redaktorki dokonały pewnego uproszczenia. Kryterium UNICEF brzmi tak: "Przynajmniej jeden posiłek dziennie zawierający mięso, drób lub rybę (lub ich wegetariański odpowiednik)". Nikt nie upiera się, że mięso trzeba jeść codziennie. Zwracam jednak uwagę na coś innego: "nie mają dostępu do dwóch lub więcej pozycji z (...) listy, ponieważ gospodarstw domowych, w których żyją, nie stać na ich zapewnienie". Czym innym jest dieta wynikająca z przekonań czy zaleceń dietetyka, a czym innym dieta wynikająca z warunków ekonomicznych. To samo dotyczy zresztą każdego z 14 punktów na tej liście. Odpowiedz Link Zgłoś
ers12 Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 02.06.12, 01:52 Zaś ostatnią rzeczą jaką obecnie potrzebuję to to aby rząd zaczął poprawiać los > cudzych dzieci kosztem moich. - Napisał Nikodem. Chcę Ci oznajmić, że Raport UNICEF nie miał na myśli, żeby zabierać Twoim dzieciom, a dawać tym ubogim. Mógłbyś co najwyżej zrobić to sam. Ale nie musisz. Od takiego lepiej z daleka. Teraz już wiem, na czym polegała Twoja kariera i to, że byłeś taki lubiany, znam takich gnojów, najlepiej rękę sobie wytrzeć po podaniu takim jak Ty. Wszędzie się wkręcisz i bez żadnych skrupułów. I jeszcze to twoje chamskie odezwanie "Kurcze" - wyłazi wiocha! Całości nie będę komentować, powiem Ci tylko, że nie chodzi tu o dawanie, chodzi o pracę dla ludzi, godziwe zarobki. Ludziom w Polsce brakuje pracy, źle zarabiają, Pracują często od świtu do nocy i stać ich na biedę. Tymczasem ponad 40 proc. dochodu jest u jednej piątej obywateli, może też należysz do nich i teraz boisz się, że tej nadwyżki Cię ktoś pozbawi. Znam niektórych takich z kominowymi dochodami i nie sądzę, żeby było za co im tyle płacić. Chodzi o to, żeby za pracę była właściwa zapłata i była praca. A u nas jak w krajach Trzeciego Świata, tak się porobiło, w tę stronę poszło. Rząd jest bez wyobraźni. Paru filantropów - biznesmenów nie zbawi biedy. Tu potrzebna jest polityka społeczna państwa. A jak nie ma pracy, nie ma pieniędzy, państwu nie wolno skazywać swych obywateli na biedę. Z chwilą podjęcia się rządów stają się odpowiedzialni za swych obywateli, jak Ty za swoje dzieci. Tylko to ostatnie mnie u Ciebie cieszy, może zweryfikujesz swoje myślenie, bo wychowasz swoje dzieci źle, a kiedyś trafi to w Ciebie, wszak fortuna kołem się toczy. Po tym raporcie rząd powinien się wstydzić. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 02.06.12, 03:01 > Chcę Ci oznajmić, że Raport UNICEF nie miał na myśli, żeby zabierać Twoim dziec > iom, a dawać tym ubogim. Taaak? To powiedz mi, o wrażliwa, skąd wezmą aby dać? Wezmą mi (bo mam), czy innemu ubogiemu? Wal śmiało - chętnie się dowiem komu trzeba zabrać, aby dać. > Teraz już wiem, na czym polegała Twoja kariera i to, ż > e byłeś taki lubiany, znam takich gnojów, najlepiej rękę sobie wytrzeć po podan > iu takim jak Ty. Wszędzie się wkręcisz i bez żadnych skrupułów. I jeszcze to tw > oje chamskie odezwanie "Kurcze" - wyłazi wiocha! O! Miastowa! Miło poznać. A teraz dajesz - na czym polegała moja kariera? I nie chcę Cię zmartwić - od czasów rozbiorów (ponad 200 lat już pyknęło) w Polsce elity są regularnie, co pokolenie, unicestwiane (głównie na własne życzenie) - emigrują, szmacą się, lub trywialnie giną. Po tylu latach generalnie to mamy do czynienia tylko z dwoma rodzajami ludzi - potomkami "wieśniaków" i potomkami "szuj". Dzięki, że zakwalifikowałaś mnie do wieśniaków. W sumie masz rację - Wrocław to małe miasto. > Całości nie będę komentować, powiem Ci tylko, że nie chodzi tu o dawanie, chodz > i o pracę dla ludzi, godziwe zarobki. Ludziom w Polsce brakuje pracy, źle zarab > iają, Pracują często od świtu do nocy i stać ich na biedę. Pracy w Polsce brakuje ponieważ, żebyś Ty dostała na rąsię 1500 zł to Twoja praca musi być warta MINIMUM 2500 zł. A nawet więcej, bo pracodawca z reguły nie jest filantropem i z Twojej pracy chciałby też coś uszczknąć dla siebie. Czy to co umiesz robić jest tyle warte? Zapłaciłabyś komuś 2500 zł za to, żeby to robił za Ciebie? To nie jest złośliwość z mojej strony (tym razem) - pytam, bo nie wiem. > Tymczasem ponad 40 proc. dochodu jest u jednej piątej obywateli, może też należ > ysz do nich i teraz boisz się, że tej nadwyżki Cię ktoś pozbawi. Tak! Boję się, że ktoś zabierze mi kasę, za którą obecnie mogę poświęcić na swoje dzieci, aby dać cudzym dzieciom. Widzisz. Tak się głupio składa, że w szkole (w sumie w klasie) mojej córki robię za "cichego sponsora" wycieczek dla biednych dzieci (jest parka). Cichego, bo wręcz nienawidzę gdy ludzie mi dziękują (naprawdę bardzo, bardzo, bardzo nie lubię tego widoku załzawionych oczu i najróżniejszych "błogosławieństw" - raz przeżyłem i wystarczy - czuję się wtedy tak niezręcznie, tak cholernie niezręcznie...). Wolę więc dać kasę wychowawczyni żeby powiedziała, że "rodzice się złożyli". Różnica jest taka, że te dzieci znam. Wiem, że ich bieda to nie jest skutek tego, że tatuś tankuje na maksa, albo mamusia potrzebuje na nowe tipsy. Chłopak, to cichy, mały "nerd". Jego tatuś "ewaporował" i wychowuje go wyłącznie matka. Dziewczynkę (też spokojne dziecko) wychowuje babcia. Kolegują się z moją córą. Mnie ten wydatek nie zaboli, a dla nich to frajda. Więc co mi szkodzi... > Znam niektórych takich z kominowymi dochodami i nie sądzę, żeby było za co im t > yle płacić. Och! Może po prostu kompletnie nie rozumiesz co robią? Jak stoisz z rachunkiem prawdopodobieństwa? A z teorią gier? Wiesz co to "ryzyko wyścigu"? A "zakleszczenie"? Widzisz - tak się składa, że jestem po prostu "dobrze opłacanym specjalistą". Moja wiedza i umiejętności są dość unikalne. Kiedyś policzyłem, że w Europie muszę się liczyć z konkurencją czterech osób. Upraszczając - dbam aby Twoje pieniądze w banku były Twoje i abyś to Ty mogła z nich korzystać. Dbam, abyś za komórkę płaciła tylko tyle ile wygadasz. O to abyś mogła płacić jak najmniej na stacji benzynowej. Zajmuję się projektowaniem systemów informatycznych do zarządzania danymi. Moja praca przynosi firmom milionowe oszczędności bez konieczności wywalania ludzi na bruk. Jest całkiem prawdopodobne (około 30-40%), że korzystasz (nieświadomie) z czegoś co napisałem. > Chodzi o to, żeby za pracę była właściwa zapłata i była praca. A u > nas jak w krajach Trzeciego Świata, tak się porobiło, w tę stronę poszło. Wybacz - nie wierzę, że kiedykolwiek byłaś w jakimkolwiek kraju trzeciego świata. Sam bywałem w takich krajach (moją pracę sprzedaje się na całym świecie - mała konkurencja). Uwierz mi proszę - to zupełnie inna liga. > Rząd > jest bez wyobraźni. Paru filantropów - biznesmenów nie zbawi biedy. Tu potrzebn > a jest polityka społeczna państwa. Tak jest! Najlepiej przymuszać ludzi do "altruizmu". Wtedy "altruizm" jest piękniejszy. Zawsze jak pomyślę, że państwo zabiera mi kasę aby dać zasiłek kolesiowi, który w pijanym zwidzie tłucze własną żonę i dzieci, to od razu czuję się lepszym człowiekiem! Poważnie! No sam jestem takim draniem, że nie dałbym mu ani grosza, ale proszę - przychodzi taki smutny pan ze skarbówki - zabiera mi kasę i mu daje! Walczy z moim egoizmem! Cudowny człowiek! Tak. To sarkazm. > A jak nie ma pracy, nie ma pieniędzy, państwu nie wolno skazywać swych obywatel > i na biedę. A tu dla odmiany się w pełni zgodzę. Tylko widzisz - akurat uważam, że ludziom to należy głównie nie przeszkadzać w robieniu tego czego chcą. Zastanów się przez moment... Załóżmy, że uwielbiasz robić... A powiedzmy pleć koszyki z wikliny (uwielbiam takie - ręcznie robione, różnej wielkości, generalnie mam fioła na punkcie wikliny - nawet meble sobie takie kupiłem do ogrodu - no wiocha zobowiązuje). Powiedzmy, że masz darmowy surowiec (no nie wiem skąd - masz po prostu) i postanowiłaś z tego żyć. No załóżmy, że takich "wiklinowych zboczeńców" jak ja jest niemało. Problem jest taki, że tak naprawdę to nie możesz tego zrobić. Po pierwsze. Od pierwszego miesiąca działalności musisz płacić 1000 zł składki na ZUS. I Twojego "dobrego państwa" nie interesuje, że jeszcze nie sprzedałaś nawet jednego koszyczka. Masz płacić i już. Najdalej po pół roku się odezwą z ZUSu, że zalegasz. Jak nie zapłacisz, to po prostu zabiorą Ci wszystko co masz. A jeść trzeba. Po drugie. Jest wyłącznie kwestią czasu gdy zainteresuje się Tobą Urząd Skarbowy. A to zawsze oznacza problemy. A! Bo bym zapomniał - musisz od JAKICHKOLWIEK przychodów odprowadzać podatek do tego "dobrego państwa". No wiklinę masz darmo, to już tu mi zaraz poproszę 18 (lub 19)% od tego co zarobiłaś ze sprzedaży koszyczka. Jak nie dasz doli, to US przyjdzie i zabierze Ci wszystko co masz. Po trzecie. Jeżeli dobrze Ci idzie sprzedaż koszyczków (czytaj: nie umierasz z głodu), to US stwierdzi, że powinnaś zdecydowanie być płatnikiem VAT. A wtedy to już się zaczynają jazdy bez trzymanki. I naturalnie - jak nie zapłacisz tyle ile chcą to US przyjdzie i zabierze Ci wszystko co masz. Po czwarte: Jeżeli przeżyłaś trzy wcześniejsze i chciałabyś zatrudnić kogoś do pomocy, to przygotuj się na to, że ta osoba, będzie musiała wyplatać dziennie więcej niż jeden koszyczek dziennie, który sprzedasz hurtownikowi za 123 zł (z czego dostaniesz 100), abyś mogła tej osobie zapłacić 1500 zł "na rękę". Już wiesz dlaczego w Polsce jest mało pracy, a ta co jest to za psie pieniądze? > Z chwilą podjęcia się rządów stają się odpowiedzialni za swych obywateli, jak T > y za swoje dzieci. Tak. Ale wyłącznie jeżeli obowiązuje już niewolnictwo. Rolą państwa jest dbanie o spokój wewnętrzny, o granice i rozstrzyganie konfliktów między obywatelami. Obywatele (w większości) nie są dziećmi. To dorośli, którzy są odpowiedzialni za siebie. Jeżeli zaś chcesz twierdzić, że nie są odpowiedzialni za siebie, to chcę Ci uświadomić, że tym samym twierdzisz, że nie powinni głosować. Skoro nie potrafią wziąć odpowiedzialności za siebie nie mają prawa brać jej za innych. > Tylko to ostatnie mnie u Ciebie cieszy, może zweryfikujesz s > woje myślenie, bo wychowasz swoje dzieci źle, a kiedyś trafi to w Ciebie, wszak > fortuna kołem się toczy. Po tym raporcie rząd powinien się wstydzić. A niby cze Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 02.06.12, 03:09 mu? To są wyniki zbliżone do tych ze Szwecji, czy Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 09.09.12, 00:03 nie ma to jak chłopiec-prawiczek zaraz po seminarium pouczający z ambony na temat macierzyństwa. albo korporacyjny etatowiec opowiadający o trudach działalności gospodarczej. po pierwsze: przedsiębiorca rozpoczynający dziś działalność w polsce zusu w pierwszym miesiącu zapłaci nie 1000zł, ale ok. 200. po drugie: żeby zapłacić jakikolwiek podatek dochodowy, trzeba osiągnąć dochód większy niż kwota wolna od podatku. koszyczków w tym celu całkiem sporo trzeba sprzedać. Odpowiedz Link Zgłoś
boobooo internet, wlasny pokoj i przynajmniej jedna gre 31.05.12, 01:54 bez tego nawet z miloscia i opieka dziecko wyrosnie na ubogiego duchem balwana. Od dzis przestaje wierzyc i wspierac UNICEF Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: internet, wlasny pokoj i przynajmniej jedna g 31.05.12, 07:04 UNICEF nie wymaga ani nei oczekuje od ciebie wiary bo oni nie zajmują sie tymi sprawami.. Możesz wiec dalej spokojnie wierzyć sobie w Zieloną Wyspę i niczym się nie przejmować... Odpowiedz Link Zgłoś
mamlegitymcjeagory Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 02:09 możemy się czepiać, że tylko PSP2, a nie 3 ale i tak mają(te dzieci) przejeb@ne, zróbmy coś, a potem będziemy prdlić, że marnują nasze podatki...! Odpowiedz Link Zgłoś
boobooo Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 04:16 Kobieto, Twoj tekst dowodzi, ze wyksztalcenie jest na prawde potrzebne - a jego brak prowadzi do niemoznosci przeczytania i zrozumienia nawet najprostszego tekstu. Tzw "ubogie dzieci" czesciej wystepuja w rodzinach z nizszym wyksztalceniem nie dlatego ze redaktor czy analityk jest wyksztalcony i sie wywyzsza, ale dlatego ze tak wskazuja statystyki. I to ze ludzie wyksztalceni zarabiaja wiecej (SREDNIO) to tez jest fakt. I ja w odroznieniu od Ciebie chce wyksztacic swoje dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 07:11 jak chcesz wykształcić swoje dziecko to musisz je wysłać do szkoły gdzieś za granicę bo w Polsce tego celu nie osiągniesz z powodu tego co napisała Przedpiśczyni... Tak na marginesie; wiesz, ze niewiele zrozumiałas z tego co ona napisała ale jak widać nie przeszkadza Ci to mądrzyć się na forum.. Jesteś doskonałą wizualizacją jej tekstu bo Ona właśnie o Tobie pisała... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 08.09.12, 23:50 boobooo napisała: > wyksztalcenie jest na prawde potrzebne o pożytkach z wykształcenia poucza osoba, która nie zna ortografii i nie potrafi robić polskich znaków na klawiaturze? Odpowiedz Link Zgłoś
jaguarex007 Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 04:54 Czy te idiotyczne rekomendacje to prawda? Codziennie mieso? Aby spowodowac choroby cywilizacyjne? Moja corka miesa nie jada w ogole, a do ubostwa jej daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
amarga Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 06:45 Raczej nie chodzi o dosłowną interpretację wytycznych. Twoja córka nie jada mięsa z powodów światopoglądowych, a nie z powodu biedy. Gdybyś wyznawała i stosowała model mniej zdrowego żywienia, to zapewne byłoby cię stać na podawanie mięsnych wkładek codziennie. Artykuł mówi o dzieciach, które nie jedzą mięsa, ponieważ rodziców nie stać na jego zakup. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 06:55 Na zakup mięsa dla dziecka nie stać. Ale tatusia na wódę, papieroski i komputer do gier stać. Mamę stać na peruki, tipsy i kosmetyki. Na plazmę do oglądania seriali. A przecież teraz mistrzostwa, to tata musi kupić drugą plazmę. No i oczywiście tereniak palący 20/100 kupiony na kredyt, do dojeżdżania do roboty 10 km w jedną stronę, tak dla szpanu. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 07:51 wierzysz w to co napisałeś czy raczej służbowo takie bzdury klepiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 09.09.12, 00:11 a potrafisz jakoś uzasadnić, że bzdurę napisał? Odpowiedz Link Zgłoś
hate-war Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 05:51 Najważniejsze ,że "nienarodzone" są chronione, krk dostaje z powrotem co przez wieki nakradł,pasibrzuchy mieszkające w pałacach nie muszą płacić składek rentowych itd. Odpowiedz Link Zgłoś
123jna Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 07:16 Czuje sie zmuszona dodac, ze w artykule tym wystepuje mnostwo niescislosci - moze dlatego, ze Polakom trudno jest uwierzyc w niektore, szokujace dane. Wczoraj przeczytalam w szwedzkiej prasie, ze wlasnie w SZWECJI jest 21 % dzieci biednych - dodano nawet, ze Polska przescignela szwecje - jest wykres okolo 40 krajow OECD. W Skandynawii takze sa dzieci, ktore zyja ponizej minimum socjalnego. Autorka nie wykorzystala tych danych aby podkreslic JAK WIELKI SKOK nasz kraj ostatnio ZROBIL. Mozemy byc z tego dumni. Poza tym - chyba jednak dbamy o nasze dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Co piąte dziecko w Polsce jest ubogie 31.05.12, 07:48 Wczoraj przeczytalam w szwedzkiej prasie, ze wlasnie w SZWECJI jest 21 % dzieci biednych - dodano nawet, ze Polska przescignela szwecje - jest wykres okolo 40 krajow OECD. no to teraz daj linka do tego artykułu albo do tych danych OECD... Odpowiedz Link Zgłoś