Geje - tak, ale bez dzieci

19.06.12, 07:42
Gowin oprócz narady w klubie musi mieć pozytywną opinię ziomków z Watykanu. Wśród duchownych jest pełno homoseksualistów, ale im nie przeszkadza nimi być i jednocześnie zwalczać podobnych do siebie. To taki rodzaj perwersji.
    • leniuch102 Mistrzostwo świata. 19.06.12, 08:01
      "Prawie dwie trzecie Polaków jest przeciwko związkom partnerskim dla homoseksualistów."
      "Tak więc [...] Polacy chcą stworzyć ramy prawne dla związków nieformalnych."

      Zabójcze wnioskowanie, ale w końcu wiemy, czego chca Polacy :-).
    • apotem Geje - tak, ale bez dzieci 19.06.12, 08:14
      Nienawisc do wszystkich ludzi, ktorzy sa inni przeraza mnie. I to w kraju, ktory jako chrescjanski / katolicki powinien moze kochac blizniego, a nie ponizac go. Klecha gwalcacy mlodych chlopcow, to OK w polskim grajdole, ale prawdziwe uczucia milosci do dzieci i chec adopcji ich przez pary homoseksualne to NIE. Takie zaklamanie nie ma rownego sobie w krajach w miare cywilizowanych.
      • misiu-1 Re: Geje - tak, ale bez dzieci 19.06.12, 08:42
        Mnie też przeraża ta zapiekła nienawiść lewaków do osób, którzy nie popierają ich wojny przeciwko prawdzie, moralności, tradycji, tożsamości narodowej, wierze, rodzinie i wszystkiemu, co się składa na naszą łacińską cywilizację. Ta sama zapiekła nienawiść, którą kierowali się wymordowując ponad sto milionów niewinnych ofiar i która sprawia, że jeszcze im tego mało.
        • zdzisiek66 Re: Geje - tak, ale bez dzieci 19.06.12, 09:37
          Coś ci się misu pomieszało. Jeśli cywilizacja łacińska, czyli rzymska, to wiara owszem, ale w Jowisza, Junonę, Marsa i kilkadziesiąt innych bogów. Jeśli patriotyzm, to patriotyzm rzymskiego imperium, czyli m. in. podbój barbarzyńskich plemion typu Słowianie.
          Gdzie Rzym gdzie Krym, albo, jak wolisz, nie w tym kościele dzwonią :)
          • misiu-1 Re: Geje - tak, ale bez dzieci 19.06.12, 09:40
            Tak, jak Polak jest wyznawcą Swarożyca. Na lekcjach historii zapewne spałeś? Od czasów Konstantyna, religią państwową Rzymu stało się chrześcijaństwo.
            • ka-mi-la789 Re: Geje - tak, ale bez dzieci 20.06.12, 00:12
              > Tak, jak Polak jest wyznawcą Swarożyca.

              Bo właśnie Swarożyc jest polską tradycją, a nie bajdy przywleczone z Bliskiego Wschodu i wpojone Polakom przemocą po przeróbce przez kolejnych funkcjonariuszy cudacznego tworu zwanego "państwem kościelnym".
              • misiu-1 Re: Geje - tak, ale bez dzieci 20.06.12, 08:41
                ka-mi-la789 napisała:

                > Bo właśnie Swarożyc jest polską tradycją, a nie bajdy przywleczone z Bliskiego
                > Wschodu i wpojone Polakom przemocą po przeróbce przez kolejnych funkcjonariuszy
                > cudacznego tworu zwanego "państwem kościelnym".

                Swarożyc był polską tradycją. Przeszło tysiąc lat temu. Być może nadal by nią był, ale w którymś momencie książę Mieszko uznał, że trzeba wejść do cywilizowanej Europy.
            • ka-mi-la789 Re: Geje - tak, ale bez dzieci 20.06.12, 00:27
              Za wcześnie kliknęłam "wyślij" i nie dopisałam, że bredzisz, bo religią państwową xiaństwo stało się w Rzymie na mocy decyzji Teodozjusza Wielkiego. Konstantyn twoje zabobony jedynie zalegalizował (dziwne zresztą by było, gdyby zrobił z nich obowiązującą ideologię, skoro sam podobno ochrzcił się dopiero na łożu śmierci). Kilkadziesiąt lat potem Cesarstwo trafił szlag. W apogeum jego militarnej, politycznej, gospodarczej i cywilizacyjnej potęgi wyznawano tam właśnie Jowisza, Westę and company.
              • misiu-1 Re: Geje - tak, ale bez dzieci 20.06.12, 09:05
                ka-mi-la789 napisała:

                > Za wcześnie kliknęłam "wyślij" i nie dopisałam, że bredzisz, bo religią państwową
                > xiaństwo stało się w Rzymie na mocy decyzji Teodozjusza Wielkiego. Konstanty
                > n twoje zabobony jedynie zalegalizował (dziwne zresztą by było, gdyby zrobił z
                > nich obowiązującą ideologię, skoro sam podobno ochrzcił się dopiero na łożu śmi
                > erci).

                Konstantyn ochrzcił się między 315 a 325 rokiem n.e., czyli przynajmniej 12 lat przed śmiercią. Na początku tego okresu symbolika chrześcijańska pojawiła się na monetach, a na końcu całkowicie wyparła pogańską.

                > Kilkadziesiąt lat potem Cesarstwo trafił szlag. W apogeum jego militarne
                > j, politycznej, gospodarczej i cywilizacyjnej potęgi wyznawano tam właśnie Jowisza,
                > Westę and company.

                Widać, że twoja sympatia jest po stronie zabobonów pogańskich. Ciekawe, dlaczego? Czy dlatego, że chrześcijaństwo zabrania kraść, zabijać, czy kopulować z wszystkim, co się rusza?
                • pulcheria.wantauch Re: Geje - tak, ale bez dzieci 26.06.12, 00:50
                  Ładna mi cywilizacja łacińska- Cezar był faworytem trackiego króla, Oktawian August wprowadził instytucję homoseksualnego małżeństwa, a nawet cesarz ś.c.rz. białej rasy Maksymilian uganiał się za chłopakami. Także Filip Piękny i ci jego wszyscy papieże... Pięciu naszych królów było gejami (Bolesław Śmiały, Jan Olbracht, Władysław Warneńczyk, Henryk Walezy i Władysław IV- ostatni miał aż trzech faworytów, szybko mu się nudzili). Polska jako jedyny kraj europejski nie karała homoseksualistów aż do swego upadku, a po odzyskaniu niepodległości kary zniosła i utrzymała nawet za komuny... Niech żyją nasi gejowscy artyści, duchowni, władcy i geniusze..
    • heterofob2 czyli "Dzieci tak, ale bez rodziców"? 19.06.12, 08:31
      • heterofob2 jeszcze jeden link i pozdrawiam wszystkich 19.06.12, 08:42
        "Zapytajcie te dzieci, czy chciałyby być wychowane przez parę gejów". Zapytałem: chciałyby.
    • heterofob2 związek partnerski - taniej dla podatnika 19.06.12, 08:32
    • misiu-1 Geje - tak, ale bez dzieci 19.06.12, 08:34
      Panie pseudodoktor Baryła, Polacy nie są "homofobami", bo nie ma czegoś takiego, jak "homofobia". Tak samo, jak nie było "wrogów ludu" i innych waszych bolszewickich wynalazków, których używaliście do prześladowania swoich wrogów - wrogów waszego łajdactwa i ludzi o odmiennych, niż wasze, lewackie, poglądy.
      • rozumkrytyczny Re: Geje - tak, ale bez dzieci 19.06.12, 09:01
        Masz w sobie tak dużo lęku misiu-1 przed innością, że klawiatura komputera posłużyła ci jako schronienie przed nią. Wystarczyło, że napisałeś, iż czegoś nie ma by w ten sposób oddalić zagrożenie obiektem homoseksualnym dla twojej słabiutkiej osobowości. Ciągłe wypieranie lęków do niczego dobrego nie prowadzi, uwierz mi. Zaklinanie rzeczywistości jest domeną kultur pierwotnych a nie człowieka, który posługuje się komputerem.
        • misiu-1 Re: Geje - tak, ale bez dzieci 19.06.12, 09:45
          rozumkrytyczny napisał:

          > Masz w sobie tak dużo lęku misiu-1 przed innością

          Nie mam w sobie lęku, tylko obrzydzenie. Na widok gościa jedzącego psie gó... odczuwa się zdrowe obrzydzenie, a nie "lęk przed innością". Pojmujesz? Tłumaczenie tego "lękiem" jest manipulanckim sposobem lewackich szubrawców na ustawienie sporu na wygodnej dla siebie płaszczyźnie.
          • koloratura1 Re: Geje - tak, ale bez dzieci 19.06.12, 10:09
            misiu-1 napisał:

            > rozumkrytyczny napisał:
            >
            > > Masz w sobie tak dużo lęku misiu-1 przed innością
            >
            > Nie mam w sobie lęku, tylko obrzydzenie. Na widok gościa jedzącego psie gó... o
            > dczuwa się zdrowe obrzydzenie,

            A może - zazdrość...?
            I to we wszystkich przypadkach...

            PS.: U takich jak ty - wszystko możliwe... Wnioskuję z ostrości twych wypowiedzi oraz pomysłowości, gdy idzie o bogactwo, hmm..., wizji.

          • brudno Re: Geje - tak, ale 19.06.12, 10:17
            Możesz mieć do mnie moralne obrzydzenie, bo jadałem suszoną szarańczę i "tysiącletnie" jaja - a nawet flaki i tatara. Nie bój się, kanibalem nie jestem więc ludziny nie jadam. Kiedyś KK domagał się kary śmierci wobec małżeństw uprawiających stosunek od tyłu, Wolno było tylko "po bożemu", gdy żona tylko do pępka koszulę podnosiła a światło było zgaszone. Orgazm traktowany był jako grzech.
            Są zarówno hetero jak i homo przelotne związki i prostutucja, są i trwałe związki. Znam takie szanuję, dwóch panów, dwóch pań, choć sam brałem ślub z osobą odmiennej płci i z nią mam dzieci.
            Za niemoralne uważam, gdy partner nie jest dopuszczany do chorego, nie może zająć się pogrzebem, nie ma praw do majątku wspólnie zgromadzonego.
            Informacja ciągle zaskakująca homofobów - homoseksualizm nie jest zakaźny !
            Czasem mam wrażenie, iż najbardziej agresywni są "ukryci homoseksualiści", wściekli na siebie za brzydkie myśli...
            Jawny heteryk jak ja albo jawny homoseksualista (jak zaprzyjaźniona ze mną para) nie mają takich problemów. Są, jacy są.
            I proszę nie pieprzyć, że homoseksualizm to droga do zboczeń. Z owieczkami najchętnej przyjemność mają juhasi. Albo kościelni pasterze.
            • misiu-1 Re: Geje - tak, ale 19.06.12, 11:24
              brudno napisał:

              > Możesz mieć do mnie moralne obrzydzenie, bo jadałem suszoną szarańczę i "tysiąc
              > letnie" jaja - a nawet flaki i tatara.

              A co ma z tym wspólnego moralne obrzydzenie? Jedzenie w/w przysmaków jest moralnie obojętne. Co najwyżej może wzbudzać takie zwyczajne obrzydzenie, manifestujące się odruchami wymiotnymi. I o tym właśnie piszę.

              > Kiedyś KK domagał się kary śmierci wobec małżeństw uprawiających stosunek od tyłu,
              > Wolno było tylko "po bożemu", gdy żona tylko do pępka koszulę podnosiła a światło było
              > zgaszone. Orgazm traktowany był jako grzech.

              Być może. Co z tego?

              > Są zarówno hetero jak i homo przelotne związki i prostutucja, są i trwałe związki. Znam
              > takie szanuję, dwóch panów, dwóch pań, choć sam brałem ślub z osobą odmiennej płci i
              > z nią mam dzieci.

              Jak pokazują badania, związki homoseksualne są zazwyczaj nietrwałe, a kilkuset partnerów w ciągu życia to wśród nich norma. Zatem być może istnieją trwałe związki (w rozumieniu małego kwantyfikatora, tzn. przynajmniej jeden), ale to rzadkość. Jeśli chodzi o szacunek, to ja mam go w stosunku do konkretnych ludzi, a nie do ich homoseksualnych związków. Przykładowo - zupełnie nie interesowały mnie związki Jerzego Waldorffa, a jego samego lubiłem i miałem do niego szacunek. Także dlatego, że nie próbował epatować mnie swoimi osobistymi preferencjami seksualnymi ani nie rościł sobie z tego tytułu jakichś specjalnych przywilejów.

              > Za niemoralne uważam, gdy partner nie jest dopuszczany do chorego, nie może zająć się
              > pogrzebem, nie ma praw do majątku wspólnie zgromadzonego.

              Za niemoralne można uznać niedopuszczanie kogokolwiek, kogo chciałby widzieć chory. Dlatego każdy chory może wyrazić swoją wolę w temacie osób, które maja być dopuszczane do jego łóżka i którym mają być udzielane informacje o jego stanie zdrowia. Bez względu na charakter związków, jaki ich z chorym łączy.
              Pogrzebem może się zająć każdy, nawet osoba całkiem obca, a prawa do majątku wspólnego gwarantuje umowa notarialna.

              > Informacja ciągle zaskakująca homofobów - homoseksualizm nie jest zakaźny !

              Żadna informacja nie może zaskoczyć kogoś, kogo nie ma. "Homofobów" nie ma, więc ta informacja ich nie zaskoczy. A homoseksualizm nie jest może zakaźny w rozumieniu mikrobiologii, ale w rozumieniu wpływu człowieka na człowieka owszem, tak.

              > Czasem mam wrażenie, iż najbardziej agresywni są "ukryci homoseksualiści", wściekli na
              > siebie za brzydkie myśli...

              Tiaaa. A ci najbardziej agresywnie zwalczający "homofobię", sami są ukrytymi homofobami, wściekłymi na siebie za brzydkie myśli. Od dawna masz takie "wrażenia"?

              > I proszę nie pieprzyć, że homoseksualizm to droga do zboczeń.

              A kto mówi, że to jakaś "droga"? Homoseksualizm sam jest zboczeniem.
              • japolak Re: Geje - tak, ale 19.06.12, 12:49
                Misiu, małpo ty moja kochana. Kto napisał: Nie mam w sobie lęku, tylko obrzydzenie. Na widok gościa jedzącego psie gó... odczuwa się zdrowe obrzydzenie, a nie "lęk przed innością".
                Więc kpiłem z ciebie, pisząc o zjadliwych w innych kulturach szarańczach czy flakach.
                Moje "zdrowe obrzydzenie" budzą najbardziej pedofile, wykorzystujący bezbronne dzieci, zostawiający skazy na psychice na całe życie. I dla mnie obojętne, czy taką świnią jest ksiądz, nauczyciel wf, własny ojciec albo ojczym dziecka.
                • misiu-1 Re: Geje - tak, ale 19.06.12, 13:40
                  japolak napisała:

                  > Moje "zdrowe obrzydzenie" budzą najbardziej pedofile, wykorzystujący bezbronne
                  > dzieci, zostawiający skazy na psychice na całe życie. I dla mnie obojętne, czy
                  > taką świnią jest ksiądz, nauczyciel wf, własny ojciec albo ojczym dziecka.

                  Albo gej. No i dobrze. To pomyśl, że już niedługo lewica zacznie promować pedofilię jako czwartą "orientację" seksualną i wówczas nazwie Cię "pedofobką".
                  • hate-war Re: Geje - tak, ale 19.06.12, 14:42
                    Ci prawdziwi polacy to dopiero mają fantazje erotyczne<lol>

                    Jakoś taki scenariusz nie przychodzi ci do małego łebka:
                    Facet ukrywający swoją sexualność nienaturalnym celibatem uwodzi i ruchaministrantów,a gdy wszystko wychodzi na jaw jego przełożeni przenoszą go do innego miasta gdzie idzie "na front" nauczania religii
              • wilma.flintstone Re: Geje - tak, ale 19.06.12, 19:14
                misiu-1 napisał:

                > A homoseksualizm nie jest może zakaźny w rozu
                > mieniu mikrobiologii, ale w rozumieniu wpływu człowieka na człowieka owsze

                :D :D :D

                A poza tym to milo widziec, jak forumowicze punktuja Twoja glupote.
    • zdzicho_waciak Czy Polacy okażą się także polifobami? 19.06.12, 08:50
      Kiedy od dyskusji o prawach dla homoseksualistów przejdziemy do dyskusji o prawach dla poligamistów (a nastąpi to prędzej czy później, bo nie ma żadnego uzasadnienia, by argumentem o "równym traktowaniu" nie obejmować także zwolenników związków poligamicznych), to czy Polacy okażą się także "polifobami"?
      • heterofob2 straszenie czymś, co nie istnieje 19.06.12, 09:11
        zdzicho_waciak

        Czy znasz choć jedną osobę w Polsce zainteresowaną legalizowaniem poligamii?
        • zdzicho_waciak Re: straszenie czymś, co nie istnieje 19.06.12, 09:18
          Znam. Nazywa się Kinga Dunin.

          Poza tym argument, że żądania dotyczące legalizacji związków poligamicznych nie są jeszcze głośno artykułowane w Polsce jest marnym argumentem. 20 lat temu podobnie było z homozwiązkami... Ponadto w krajach "bardziej tolerancyjnych", w których homozwiązki już są możliwe, coraz częściej pojawiają się głosy, że podobne prawa powinny przysługiwać związkom poligamicznym... W końcu: jak równość, to równość...
        • zdzisiek66 Re: straszenie czymś, co nie istnieje 19.06.12, 09:45
          Ja jestem zainteresowany, co prawda ze względów czysto ideologicznych. Skoro może być małżeństwo dwóch facetów, to dlaczego nie trzech lub pięciu? Albo dwóch kobiet z trzema mężczyznami, jedną osobą bezpłciową i jedną transseksualną? Możesz mi podać jeden rzeczowy argument przeciw?
          A w ogóle, czemu różni działacze w obronie uciskanych nietypowych zachowań seksualnych tak się nad sprawą małżeństw homo pochylają, a nie walczą z prawdziwą dyskryminacją?
          Np. z przerażającą w cywilizowanym kraju praktyką karania więzieniem dorosłych ludzi za seks w domowym zaciszu za obopólną zgodą?
      • koloratura1 Re: Czy Polacy okażą się także polifobami? 19.06.12, 10:21
        zdzicho_waciak napisał:

        > Kiedy od dyskusji o prawach dla homoseksualistów przejdziemy do dyskusji o prawach
        > dla poligamistów

        Chyba nieprędko...
        I - możesz się w ogóle nie doczekać, bo - jak dotąd - wydajesz się jedynym, któremu - jak widać - poligamia jest potrzebna do szczęścia...
        • lai21 Re: Czy Polacy okażą się także polifobami? 19.06.12, 10:27
          koloratura1 napisała:


          > Chyba nieprędko...
          > I - możesz się w ogóle nie doczekać, bo - jak dotąd - wydajesz się jedynym, któ
          > remu - jak widać - poligamia jest potrzebna do szczęścia...


          no okazuje sie ze nie jedyny i to nawet na tym forum w przeciwienistwe do jedynego heterofoba (skad ten nick? boisz sie normal nego, zdrowego seksu z kobieta? nawet nie wspolczuje...), wklejajacego tu jakas propagade gejowska
          • koloratura1 Kocham "jasniowidzów"- ... 19.06.12, 10:57
            na mój temat strzelających kulą w płot!

            21 napisał:

            > boisz sie normalnego, zdrowego seksu z kobieta?

            A wiesz - sama będąc kobietą, w dodatku dość leciwą - boję się (można to tak określić).
            • lai21 Re: Kocham "jasniowidzów"- ... 19.06.12, 11:00
              koloratura1 napisała:

              > na mój temat strzelających kulą w płot!

              taaa...
              >
              > 21 napisał:
              >
              > > boisz sie normalnego, zdrowego seksu z kobieta?
              >
              > A wiesz - sama będąc kobietą, w dodatku dość leciwą - boję się (można to tak ok
              > reślić).


              to nie bylo do ciebie a poza ty mjestem owca (dosc leciawa)
              • koloratura1 Re: Kocham "jasniowidzów"- ... 19.06.12, 11:03
                lai21 napisał:

                > to nie bylo do ciebie

                Przepraszam, ale tak się podpiąłeś...
                • lai21 Re: Kocham "jasniowidzów"- ... 19.06.12, 11:15
                  koloratura1 napisała:

                  > lai21 napisał:
                  >
                  > > to nie bylo do ciebie
                  >
                  > Przepraszam, ale tak się podpiąłeś...


                  spoko, nie mam ci za zle ze nie rozumiesz co czytasz
            • brudno Re: Kocham "jasniowidzów"- ... 19.06.12, 19:39
              Gratuję, koloraturo.
              Jak zwykle, pojawiło się nam na forum trochę maniaków seksualnych, w tym wierzących że homoseksualizm jest zakaźny.
              Gotowych na ochotnika być w lotnych brygadach, sprawdzających kto, z kim i jak. Podglądactwo zdaje się jest traktowane jako seksualna patologia?
        • zdzicho_waciak Re: Czy Polacy okażą się także polifobami? 19.06.12, 10:52
          Tobie różne rzeczy się wydają, łącznie z wpisami, których nigdy nie było. Ale to twój problem. Nie zmienia to jednak dwóch podstawowych rzeczy:
          1. Taka dyskusja jest już podnoszona w krajach rzekomo bardziej rozwiniętych tolerancyjnie niż Polska (Francja, Kanada, USA). A i w Polsce pojawiają się pierwsze głosy "w tym temacie".
          2. Skoro uznajemy, pod pozorem równości, prawa homozwiązków, to z jakich przyczyn mamy odrzucić prawa związków poligamicznych?
          • koloratura1 Re: Czy Polacy okażą się także polifobami? 19.06.12, 11:01
            zdzicho_waciak napisał:

            > Tobie różne rzeczy się wydają, łącznie z wpisami, których nigdy nie było. Ale
            > to twój problem.

            I nawzajem.
          • brudno Re: Czy Polacy okażą się także polifobami? 19.06.12, 19:44
            zdzicho_waciak napisał:

            > Tobie różne rzeczy się wydają, łącznie z wpisami, których nigdy nie było. Ale t
            > o twój problem. Nie zmienia to jednak dwóch podstawowych rzeczy:
            > 1. Taka dyskusja jest już podnoszona w krajach rzekomo bardziej rozwiniętych to
            > lerancyjnie niż Polska (Francja, Kanada, USA). A i w Polsce pojawiają się pierw
            > sze głosy "w tym temacie".
            > 2. Skoro uznajemy, pod pozorem równości, prawa homozwiązków, to z jakich przycz
            > yn mamy odrzucić prawa związków poligamicznych?
            W jaki sposób toleracja dla związków homoseksualnych oznacza odrzucenie związków heteroseksualnych?
            Jeśli ja lubię truskawki, nie oznacza że innym zabraniam jeść jabłka !
            • zdzicho_waciak Re: Czy Polacy okażą się także polifobami? 19.06.12, 23:55
              Czy ty rozumiesz, co czytasz? Ja nie piszę, że tolerancja dla jednych związków oznacza odrzucenie innych, ja pytam, dlaczego, skoro mamy być tolerancyjni dla jednych związków (np. homoseksualnych), nie mamy mieć tej tolerancji dla innych (np. poligamicznych, nieważne homo- czy heteroseksualnych)?
    • kmieniec Polacy: Geje - tak, ale bez dzieci 19.06.12, 09:18
      Do ciezkiej cholery! Gdzie sie podzial potwor z Loch Ness, gdzie borowik olbrzym, gdzie poznikaly kleszcze... Czy gazetka naprawde musi sie ratowac przed plajta klepiac w kolko o gejowych?! Wprowadzciez wreszcie jednozdaniowa ustawe: "gej ma prawo do wszystkiego, na co mu przydzie ochota" i dajcie wreszcie normalnym ludziom spokoj!
      • koloratura1 Re: Polacy: Geje - tak, ale bez dzieci 19.06.12, 10:41
        kmieniec napisała:

        > Do ciezkiej cholery! Gdzie sie podzial potwor z Loch Ness, gdzie borowik olbrzy
        > m, gdzie poznikaly kleszcze... Czy gazetka naprawde musi sie ratowac przed
        > plajta klepiac w kolko o gejowych?!

        Chyba nie musi, bo i żadna plajta jej nie grozi, skoro trafia w dziesiątkę z tematyką artykułów....
        Czego dowodem są - choćby tacy jak ty - bojowi przeciwnicy klepania... o gejach , którzy jednak - znajdują czas i ochotę na:
        - przeczytanie tak wrażego artykułu,
        - zabranie głosu w dyskusji, która - ponoć - w ogóle ich nie obchodzi...

        > Wprowadzciez wreszcie jednozdaniowa ustawe: "gej ma prawo do wszystkiego,
        > na co mu przydzie ochota" i dajcie wreszcie normalnym ludziom spokoj!

        A nie mógłbyś - normalny ludziu - zwrócić się z tym, gdzie trzeba?
        Gazeta nie ustanawia praw.
        • kmieniec Re: Polacy: Geje - tak, ale bez dzieci 19.06.12, 13:13
          > Czego dowodem są - choćby tacy jak ty - bojowi przeciwnicy klepania... o gej
          > ach
          , którzy jednak - znajdują czas i ochotę na:

          Nie jestem ani 'taki jak ty' ani bojowy. Czas, ktory znajduje na sprawdzenie, jak nisko
          GW upada klepiac ciagle te same tematy 'trafiajace w dziesiatke' (czego dziesiatke? natezenia klikniec, bo przeciez nie intelektu), to ok 45 sek., ochota zadna. Ot czasem czlowiek musi sobie na czyms sie wyladowac. GW zgrabnie sie podstawia ze swoim trafianiem w dzieisiatke. I tyle. Co do plajty to sie zobaczy.

          > - przeczytanie tak wrażego artykułu,

          Nigdy nie czytam tego rodzaju tekstow - od mniej wiecej 20 lat dokladnie wiem, co w nich jest, bez czytania.

          > - przeczytanie tak wrażego artykułu,

          Artkul nie jest zadnym dla mnie wrogiem. Nie ten poziom, na bycie moim wrogiem trza sobie zasluzyc.

          > - zabranie głosu w dyskusji, która - ponoć - w ogóle ich nie obchodzi...

          Jakiej dyskusji? Gdzie tu jest dyskusja?! Napedzanie klikactwa i tyle.
          A obchodzi mnie i owszem, o tyle o ile niekonczace sie marudzenie i przynudzanie
          moze obejsc. Wlasciwie moge nie poswiecac tych 45 sek na tydzien i nie zagladac do pisemka, ale niestety 'dyskusja' dopada mnie tez w miejscach innych i publicznych.

          >Gazeta nie ustanawia praw

          To jeszcze kolego malo wiesz o zyciu i o tym kraju.

          Koniec Twoich 160 sek.
    • tyberium11 totalitaryzm społeczny 19.06.12, 09:39
      jeden z moich znajomych homofobów wyraził to tak "wcześniej wszyscy musieli być normalni teraz wszyscy muszą być pedałami"

      W totalitaryzmie nie ma "innych", wszyscy są Tacy Sami, obojętnie jacy by nie byli, ale są tacy sami. Ponieważ dopuszczono prawo do bycia pedałem, więc całe społeczeństwo musi być pedałami. Nie może być tak, że część jest a część nie jest pedałami.
      • zdzisiek66 Re: totalitaryzm społeczny 19.06.12, 09:47
        Ależ można być "niepedałami", pod warunkiem aktywnego popierania walki z dyskryminacją homo. Jest to co prawda druga kategoria obywateli, ale w nowoczesnym, genderowym społeczeństwie tolerowana.
      • kotek.filemon Re: totalitaryzm społeczny 19.06.12, 11:02
        Rozumiem, że tylko brak odpowiedniego ustawodawstwa trzyma cię siłą przy orientacji hetero? To musi być zaiste ciężkie. Ale wypieranie własnej seksualności jest nierzadkie u prawaków, także nihil novi...
    • lai21 Re: Geje - tak, ale bez dzieci 19.06.12, 10:01
      starblast napisał:

      > Gowin oprócz narady w klubie musi mieć pozytywną opinię ziomków z Watykanu.

      a ja sie juz balem ze Gowin musi miec POzytywna opinie starblasta
    • same.zalety Polacy: Geje - tak, ale bez dzieci 19.06.12, 10:42
      "Własny projekt przygotowała PO. Nie przewiduje on wspólnego rozliczania podatków przez partnerów, bo zdaniem polityków rządzącej partii państwo powinno zachować ten przywilej wyłącznie dla małżeństw, które dają perspektywę posiadania dzieci."

      ... a związki partnerskie nie dają perspektywy posiadania dzieci, bo nie mogą adoptować i kółeczko się zamyka:)

      a tak na serio: małżeństwa bezpłodne lub jawnie deklarujące brak zamiaru posiadania dzieci lub małżeństwa po 70stce mogą się razem rozliczać, mimo że nie dają perspektywy posiadania dzieci i jakoś nikt nie wnioskuje, żeby im to prawo odebrać. dlatego moim zdaniem tu wcale nie o dzieci chodzi!

      • starblast Re: Polacy: Geje - tak, ale bez dzieci 19.06.12, 14:41
        same.zalety napisała:

        > "Własny projekt przygotowała PO. Nie przewiduje on wspólnego rozliczania podatk
        > ów przez partnerów, bo zdaniem polityków rządzącej partii państwo powinno zacho
        > wać ten przywilej wyłącznie dla małżeństw, które dają perspektywę posiadania dz
        > ieci."
        >
        > ... a związki partnerskie nie dają perspektywy posiadania dzieci, bo nie mogą a
        > doptować i kółeczko się zamyka:)
        >
        > a tak na serio: małżeństwa bezpłodne lub jawnie deklarujące brak zamiaru posiad
        > ania dzieci lub małżeństwa po 70stce mogą się razem rozliczać, mimo że nie dają
        > perspektywy posiadania dzieci i jakoś nikt nie wnioskuje, żeby im to prawo ode
        > brać. dlatego moim zdaniem tu wcale nie o dzieci chodzi!
        >

        Dokładnie. Biorąc ślub dwoje osób nie musi podpisywać zobowiązania że "zrobią" dziecko. Takie tłumaczenia ze strony PO mają na celu dyskryminację osób homoseksualnych (bo one nie będą mieć w większości dzieci), ale przez to sami się zakręcają. Osoby, które zdecydją się na zw. partnerski też mogą adoptować dzieci i co wtedy? Będą gorsi, bo nie wzięli ślubu? Trudno jest zadowolić panów w kieckach i jednocześnie społeczeństwo.
    • normalniejszy2 Związki nie, prawa tak - jak to rozumieć? 19.06.12, 10:51
      Polacy nie chcą przyznać gejom prawa do związków partnerskich, ale nie mają nic przeciwko prawom, jakie one gwarantują.

      Jest to absurdalne stanowisko, bo tych praw nie można zagwarantować inaczej, niż jakąś formą prawnego uznania związku. Skąd więc wzięło się te 30% Polaków, którzy mają niekonsekwentne poglądy?

      Moja hipoteza jest taka: "związek partnerski" stał się hasłem politycznym w momencie, kiedy dotknęli go politycy. Atmosfera naszego sporu politycznego sprawia, że coś z czym właściwie zgadza się większość polaków będzie odrzucone - dlatego że kojarzy się z Palikotem i z feministkami, co wzbudza już o wiele większy opór niż same związki. Trzeba zrozumieć, że ludzie o których tu mówimy to ludzie którzy nie mają nic przeciwko homoseksualistom "o ile się nie afiszują", ale nie chcą ich wspierać. Zaś organizacje które walczą o prawa dla homoseksualistów, osoby publiczne takie jak Środa, Szczuka, Palikot, uważane są za wyraźną formę wspierania.

      Tymczasem trzy konkretne prawa (dziedziczenie, wspólne rozliczanie, informacja o zdrowiu) nie stały się przedmiotem debaty politycznej, są wolne od politycznych skojarzeń. Przywołują skojarzenia wyłącznie ludzkie, a trzeba być okrutnym człowiekiem aby odmawiać homoseksualistom prawa do informacji o zdrowiu partnera, stąd tu mamy najniższy odsetek głosów "przeciw" - 20%.

      Przyczyną tej niekonsekwencji poglądów wśród 30% Polaków jest nasze specyficznie polskie pojmowanie polityki. Inaczej niż Amerykanie, potrafiący myśleć wokół praw obywatelskich, my myślimy wyłącznie wokół grup wpływu, jakimi są partie. Jeżeli więc nielubiana partia chce wprowadzić prawo które jest sprawiedliwe, to wielu z nas będzie przeciw.
      • babajagata Re: Związki nie, prawa tak - jak to rozumieć? 19.06.12, 16:31
        Ujął Pan w skondensowanej formie większość moich własnych refleksji, więc napiszę tylko: nic dodać, nic ująć. :) A może jednak dodam: wielu głosujących przeciwko związkom partnerskim nie wie tak naprawdę co konkretnie idzie za tym pojęciem lub, co gorsza, utożsamia hasło "z.p." z instytucją małżeństwa (co znowu niezmiennie kojarzone jest z religią i wszelkimi powiązanymi moralizmami).
    • oszolom-z-radia-maryja ten art w GW to obrzydl.manipul. wynikami sondazu! 19.06.12, 14:56
      www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/jak_sie_robi_gejowska_propagande_21940
      -Goebbels byłnby z was dumny towarzysze redaktorzy
    • anna22290 Polacy: Geje - tak, ale bez dzieci 19.06.12, 16:20
      ludzie tej smej plci powinni miec w Polsce mozliwosc zawierania slubu z dziecmi to duzo wiekszy problemnie z raci wychowywania tych dzieci w takich zwiazkach tylko MENTALNOSCI POLAKOW te dzieci byly by PSYCHICZNIE ZAMECZANE PRZEZ DZIECI KATOLIKOW
      • piotr7777 tak następuje eskalacja żądań 19.06.12, 17:17
        ...zaczyna się niewinnie - wspólne opodatkowanie, dziedziczenie po sobie, prawo do odwiedzin w szpitalu.
        Potem pojawia się postulat związków partnerskich. Kolejny krok to małżeństwa homoseksualne. A w końcu prawo do adopcji. Przy czym nie sądzę by był to koniec.
        Jeżeli ktoś mi zarzuci homofobię, no to trudno - tak jestem homofobem i dobrze mi z tym. Może o tę resztkę normalności trzeba walczyć.
        Bo inaczej za 10 lat dzieci dowiedzą się z podręczników, że Jasio ma dwóch tatusiów, Marysia dwie mamusie i są szczęśliwi a np. Krzysio, który ma mamusię i tatusia czasem płacze.
        • hate-war Re: tak następuje eskalacja żądań 19.06.12, 17:33
          tak ,tak piotrusiu potem aborcja ( oczywiście już narodzonych),eutanazja,ru...ie zwierząt i na końcu najgorsze w wyniku "homo propagandy" ty i reszta prawiczków zostajecie "pedziami" i wasze ukochane dzieci też <lol>
          znamy już tą śpiewkę
          • piotr7777 Re: tak następuje eskalacja żądań 19.06.12, 17:58

            hate-war napisał:

            > tak ,tak piotrusiu potem aborcja ( oczywiście już narodzonych),eutanazja,ru...i
            > e zwierząt i na końcu najgorsze w wyniku "homo propagandy" ty i reszta prawiczk
            > ów zostajecie "pedziami" i wasze ukochane dzieci też <lol>
            > znamy już tą śpiewkę

            W Wielkiej Brytanii umierająca na raka kobieta poprosiła, by jej dzieci nie dostały się pod opiekę pary gejowskiej, gdyż byłoby to w sprzeczności z jej światopoglądem. Władze adopcyjne w wyniku tego oświadczenia przyznały dzieci parze gejów.
            Inny przykład z tego samego kraju - pielęgniarka katoliczka podczas dyżuru odmówiła modlitwę za pacjenta w ciężkim stanie. Gdy dowiedział się o tym dyrektor szpitala zwolnił ją z pracy. Podobnie stało się z wychowawcą z ośrodka młodzieżowego, który poradził podopiecznemu aby pomodlił się przed ważnym dla niego sprawdzianem.
            Przykład z Niemiec- rodzice, którzy nie zgadzają się na poddanie ich dzieci edukacji seksualnej (która w tym kraju zaczyna się w przedszkolu) są skazywani na grzywnę lub miesiąc aresztu.

            I tak dalej i tak dalej.

            Dlatego dziś żałuję, że kiedyś uległem w pewnym stopniu lewackiej propagandzie i broniłem homoseksualistów przed atakami ze strony chociażby forumowicza, oszołoma. Ale zawsze uważałem adopcję dzieci przez homoseksualistów za coś niewyobrażalnego i abstrakcyjnego. Dziś wiem, że byłem manipulowany.
            • hate-war Re: tak następuje eskalacja żądań 19.06.12, 18:40
              podajesz absurdalne przykłady nie wiadomo czego...
              dlaczego fobie matki mają wpływać na prawo
              pielęgniarka w szpitalu ma chyba inny zakres obowiązków niż modlitwa za chorych
              co do edukacji seksualnej słusznie zwłaszcza ,że najczęściej państwo niemieckie musi później takiej młodej matce pomagać finansowo
            • starblast Re: tak następuje eskalacja żądań 19.06.12, 23:12
              > Inny przykład z tego samego kraju - pielęgniarka katoliczka podczas dyżuru odmó
              > wiła modlitwę za pacjenta w ciężkim stanie. Gdy dowiedział się o tym dyrektor s
              > zpitala zwolnił ją z pracy. Podobnie stało się z wychowawcą z ośrodka młodzież
              > owego, który poradził podopiecznemu aby pomodlił się przed ważnym dla niego spr
              > awdzianem.

              W Niemczech podchodzą poważnie do świeckości państwa, a nie jak u nas, że niby jest rozdział Kościoła i państwa, a w rzeczywistości pompuje się w religie ogromne sumy pieniędzy jawnie i niejawnie.

              > Przykład z Niemiec- rodzice, którzy nie zgadzają się na poddanie ich dzieci edu
              > kacji seksualnej (która w tym kraju zaczyna się w przedszkolu) są skazywani na
              > grzywnę lub miesiąc aresztu.

              Gdzie to wyczytałeś? Z Frondy jak mniemam...

              > Dlatego dziś żałuję, że kiedyś uległem w pewnym stopniu lewackiej propagandzie
              > i broniłem homoseksualistów przed atakami ze strony chociażby forumowicza, oszo
              > łoma. Ale zawsze uważałem adopcję dzieci przez homoseksualistów za coś niewyob
              > rażalnego i abstrakcyjnego. Dziś wiem, że byłem manipulowany.

              Nie sil się na opowieści w stylu "wczoraj byłem ateistą, ale uwierzyłem"... nikt w to nie uwierzy.
    • chodac Ale jaja - zróbcie sondaż czy ziemia 27.06.12, 13:12
      kręci się wokół słońca.
      Liczba odpowiedzi na tak bezie podobna do liczby
      odpowiedzi twierdzących, że małżeństwo (albo coś pod inną nazwą podobne)
      to też związek osób tej samej płci.
      A potem jeszcze jeden sondaż, czy dzicko może powstać ze związku osób tej samej płci,
      no i jeszcze jeden do czego służy pupa (albo czy natura doprowadziła do takiego ukształtowania się narządów płciowych żeby "pasowały" u osób tej samej płci.
      Też będzie podobny odsetek odpowiedzi. I co z tego? Są rzeczy, któych żaden ustawodawca po prostu nie może sobie zadekretować, nawet jakby się to bardzo opłacało jakiejść partii polit.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja