grenlandzki-opos
29.06.12, 14:23
Ależ Pan złośliwy, przecież Pan minister mógł zachcieć odetchnąć od tego nużącego i bezpiecznego życia. Może poczuł potrzebę szaleństwa, przeżywa kryzys wieku średniego...
Wstanie w poniedziałek, pójdzie do pośredniaka, zarejestruje się, a za kilka tygodni podczas rozmowy z doradcą dostanie propozycję zostania członkiem zarządu albo prezesem. Tak jak każdy obywatel tego kraju.
Ostudźmy te złe emocje.