robokopo
10.07.12, 21:50
W całej "rozmowie" nie chodzi o żadną prawdę, chodzi o to, kto się bardziej przypodoba motłochowi i dzięki temu dorwie się do władzy. Przypodobanie bazuje na odpowiednim wybadaniu ich predyspozycji intelektualnych i zapatrywań moralnych oraz takiemu prowadzeniu "narracji", by przedstawiać siebie jako jedynego zbawcę ludzkości... Co PiS, przez pomyłkę tylko zwany partią, czyni z predylekcją...